Dodaj do ulubionych

4 lipca 1943

04.07.03, 10:18
4 lipca 1943 w Giblartarze ginie w niewyjaśnionych okolicznościach gen.
Sikorski w katastrofie samolotu, którym wracał do Londynu ze swej inspekcji
wojskowej II Korpusu Polskiego na Bliskim Wschodzie (przeżył chyba tylko
czeski pilota kpt. Prchal).

O spowodowanie katastrofy obwiniano Niemców, Sowietów i samych Brytyjczyków.
Teorii jest z pewnością jeszcze więcej.
Co ciekawe, Brytole w 1993 przesunęli z 50 na 75 lat odtajnienie brytyjskich
protokołów pokontrolnych z katastrofy. A raczej tylko one mogą jeszcze wnieść
coś nowego w tej materii. Trzeba jednak poczekać do 2018 roku.

Pzdrv
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Pewnie Tommies znowu przedłużą czas tajności. 04.07.03, 10:27
      Te dane wyjdą na jaw, jak już nikomu nie będą mogły zaszkodzić.
      • goral11 Re: Pewnie Tommies znowu przedłużą czas tajności. 04.07.03, 10:47
        po prostu niechca sie przyznac ci wspaniali anglicy ze smierc sikorskiego to
        ich wina,jakis filbi czy cos takiego był odpowiedzialny za wywiad brytyjski na
        półwyspie iberyjskim obejmującym także giblartar jak sie potem okazało był to
        szpieg sowiecki
        • Gość: Tommy Re: Pewnie Tommies znowu przedłużą czas tajności. IP: *.abrahama.net.pl 05.07.03, 21:43
          goral11 napisał:

          > po prostu niechca sie przyznac ci wspaniali anglicy ze smierc sikorskiego to
          > ich wina,jakis filbi czy cos takiego był odpowiedzialny za wywiad brytyjski
          na
          > półwyspie iberyjskim obejmującym także giblartar jak sie potem okazało był to
          > szpieg sowiecki

          Kim Philby, najwiekszy zdrajca w Secret Service.
    • windows3.1 no to może zrobimy mały sondaż? 04.07.03, 10:59
      w sensie, jakie jest Waszym zdaniem wyjaśnienie katastrofy? Uzasadnienie mile
      widziane, ale niekoniecznie - i tak nie da się go zweryfikować.
      • windows3.1 "żorżyk" 04.07.03, 10:59
        Mój typ: winien jest "żorżyk" (czyli to urządzęnie samopoziomujące samolot,
        które po poprzednim lądowaniu pilot zapomniał wyzerować, a pilot przy starcie
        zapomniał sprawdzić, kiedy już pikowali w dół).
      • goral11 Re: no to może zrobimy mały sondaż? 04.07.03, 11:02
        to był sabotaż , wykonany rekami anglików(agentów sowieckich) chociaz cos mi
        sie nie zgadza bo ten filbi czy cos takiego został zdemaskowany duzo pozniej
        a powinien byc zdemaskowany już w w 1943 ale i tak to ich robota
    • myth2004 Polski spisek? 04.07.03, 14:24
      Istniała jeszcze opozycja w łonie polskiej armii. Brytole wiedzieli o tym
      doskonale, np. raporty mjr. Howartha (agent SOE) o planowanym przez polskich
      oficerów zamachu na Sikorskiego.
      Zamieszany był w to sam Anders. Jednak najbardziej krewki był ponoć kpt.
      Klimkowski (adiutant Andersa).
    • Gość: Paul Re: 4 lipca 1943 IP: *.lodz.mm.pl 04.07.03, 14:38
      Po pierwsze, dlaczego Anglicy tak boja sie odtajnienia jakis dokumentow?
      Dlatego zeby chronic polski spisek? Absurd, jeszcze lepiej, "zobaczcie jaki z
      Polakow klutliwy i glupi narod, co nam do tego?" Po to by chronic Rosjan? Bez
      sensu. Rosjanie i tak maja juz tyle na sumieniu i nikt nie robi z tego afery.
      Rosjanie i tak maja wszystkich w dupie. By ukryc wade samolotu, niekompetencje
      lotnika, czy obslugi nasiemnej? Absurd. Zeby zakryc swa niekompetencje i
      przecieki w swoim wywiadzie na rzecz Rosjan? Absurd, jak wyzej. Anglicy
      zabili niewygodnego i twardego negocjatora, ktory mieszal rowniesz Rooseveltowi
      w glowie. To ma logiczne podstawy. Chronia sie sami. Kazda inna wersja
      obciaza, lub osmiesza kogos innego. A tak.......komu zalezy na poznaniu prawdy
      o smierci "jakiegos" polskiego generala? Zabili go Angole. Co nimi kierowalo?
      Uleglosc wobec Stalina. Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: Zulu Re: 4 lipca 1943 IP: *.telia.com 04.07.03, 15:58
        Gość portalu: Paul napisał(a):

        > Po pierwsze, dlaczego Anglicy tak boja sie odtajnienia jakis dokumentow?
        > Dlatego zeby chronic polski spisek? Absurd, jeszcze lepiej, "zobaczcie jaki
        z
        > Polakow klutliwy i glupi narod, co nam do tego?" Po to by chronic Rosjan?
        Bez
        >
        > sensu. Rosjanie i tak maja juz tyle na sumieniu i nikt nie robi z tego afery.
        > Rosjanie i tak maja wszystkich w dupie. By ukryc wade samolotu,
        niekompetencje
        >
        > lotnika, czy obslugi nasiemnej? Absurd. Zeby zakryc swa niekompetencje i
        > przecieki w swoim wywiadzie na rzecz Rosjan? Absurd, jak wyzej. Anglicy
        > zabili niewygodnego i twardego negocjatora, ktory mieszal rowniesz
        Rooseveltowi
        >
        > w glowie. To ma logiczne podstawy. Chronia sie sami. Kazda inna wersja
        > obciaza, lub osmiesza kogos innego. A tak.......komu zalezy na poznaniu
        prawdy
        >
        > o smierci "jakiegos" polskiego generala? Zabili go Angole. Co nimi
        kierowalo?
        > Uleglosc wobec Stalina. Uszanowanie,
        > Paul
        ------------------------------------------------------------------------------
        Rozmawialem z ludzmi zyjacymi, blisko zwiazanymi z Sikorskim i ludzmi z
        tamtego okresu MI-6.Byly to lata poczatek lat 70-tych.W tym czasie mieszkalem w
        Londynie.Rzeczywiscie Paul potwierdza te teorie co tamci ludzie
        opowiadali.Skladalo sie na to nieustepliwosc Sikorskiego w stosunku do Rosjan
        oraz sprawa katynska.Sikorski byl nieustepliwy.To sie koalicjantom nie podobalo
        wlasnie w tym momencie kiedy sie "przymilali" Stalinowi.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Czesc jego pomieci!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 04.07.03, 14:40
      Tak stanowisko brytyjczykow jest conajmniej dziwne.Ale jest tez glos Normana
      Daviesa ze historycy brytyjscy chca pomoc z dobrej woli tylko nie bardzo wiedza
      jak.A wiec winna byla by ignorancja i niekompetencja brytyjczykow a nie chec
      ukrycia jakiejs ,,zbrodni''.To moze byc prawdopodobne.
      • Gość: Pzl Re: Czesc jego pomieci!!! IP: *.pekao.com.pl 04.07.03, 14:48
        To czemu utajnili?
        • Gość: Paul Re: Czesc jego pomieci!!! IP: *.lodz.mm.pl 04.07.03, 15:00
          Gość portalu: Pzl napisał(a):

          > To czemu utajnili?
          Bo "czas leczy rany". Jesli ktos jeszcze bedzie pamietal o calej sprawie w
          jakims roku 20....cos tam, to nawet mlode polskie spoleczenstwo nie bedzie
          dobrze wiedzialo o co chodzi. Pod koniec lat 90 ktos opowiadal mi ze przy
          egzaminie na studia jakis czlowiek nie potrafil odpowiedziec na pytanie co to
          bylo KPZR. Jak myslisz co bedzie za 10 lat, a co bedzie za 15? Kogo to bedzie
          obchodzic? Polska bedzie w Unii od dawna i w porownaniu z innymi zbrodniami
          popelnionymi na narodzie polskim jakis niejasny wypadek z generalem nie bedzie
          sie liczyl. A napewno nikt z mlodzierzy nie polaczy go z sytuacja polityczna
          1943 roku i nastepstwami zamachu. Ot, stalo sie, przepraszamy. Taka sobie
          wojenna gra polityczna. Nie widzisz co sie dzieje? Ksiazki historyczne albo
          jawnie klamia, albo prawdy (rozne) przemilczaja. Np. jak Hitler doszedl do
          wladzy? Oczywiscie legalnie, ale za czyje pieniadze. NSDAP bylo bankrutem po
          nieudanych wyborach. Jak to sie dzialo ze Niemcy szkolili sie i rozwijaki sily
          zbrojne w ZSRR? Kto i w jaki sposob zaczal IIWW? Co, dlaczego i po co zrobili
          Rosjanie 17 wrzesnia 1939 roku? Itp, itd..... Uszanowanie,
          Paul
    • wielki_czarownik Moim zdaniem to nie byli rosjanie. 04.07.03, 15:20
      Gdyby to oni za tym stali, to GB w czasie zimnej wojny trąbiła by na cały
      świat, jacy to ruscy źli. Pewnie pindosi by nawet film o tym zrobili. Angole go
      zamordowali i teraz sami siebie kryją.
      • Gość: NEMO Re: Moim zdaniem . IP: *.telkom-ipnet.co.za 04.07.03, 15:42
        wielki_czarownik napisał:

        > Gdyby to oni za tym stali, to GB w czasie zimnej wojny trąbiła by na cały
        > świat, jacy to ruscy źli. Pewnie pindosi by nawet film o tym zrobili. Angole
        go
        >
        > zamordowali i teraz sami siebie kryją.

        Z mojej lektury wynika,ze watki: niemiecki, rosyjski i brytyjski byly juz
        wielokrotnie analizowane i niewiele z tego wyszlo. Dla tych akurat graczy
        Polska i jej sprawa zaczynala byc historia. Mozliwe, ze sie myle ale z
        Sikorskim czy bez sprawy toczylyby sie ustalonym torem.
        Czy jednak byly glebsze analizy poglosek o wczesniejszych probach zamachu na
        Sikorskiego i ewentualnym powiazaniu tychze z polskimi kregami wrogimi
        Sikorskiemu?
        • Gość: Paul Re: Moim zdaniem . IP: *.lodz.mm.pl 04.07.03, 16:24
          Gość portalu: NEMO napisał(a):

          > wielki_czarownik napisał:
          >
          > > Gdyby to oni za tym stali, to GB w czasie zimnej wojny trąbiła by na cały
          > > świat, jacy to ruscy źli. Pewnie pindosi by nawet film o tym zrobili. Ango
          > le
          > go
          > >
          > > zamordowali i teraz sami siebie kryją.
          >
          > Z mojej lektury wynika,ze watki: niemiecki, rosyjski i brytyjski byly juz
          > wielokrotnie analizowane i niewiele z tego wyszlo. Dla tych akurat graczy
          > Polska i jej sprawa zaczynala byc historia. Mozliwe, ze sie myle ale z
          > Sikorskim czy bez sprawy toczylyby sie ustalonym torem.
          > Czy jednak byly glebsze analizy poglosek o wczesniejszych probach zamachu na
          > Sikorskiego i ewentualnym powiazaniu tychze z polskimi kregami wrogimi
          > Sikorskiemu?
          W takim razie po co angole kryja "glupich polaczkow"? Bo coz innego moze byc w
          tajnych aktach zwiazanych ze smiercia Sikorskiego? Tajne informacje na temat
          hemoroidow Churchila? Tajne informacje na temat hemoroidow Hitlera, czy
          Stalina? Churchill wprost powiedzial o Polakach "takie karly a udaja
          olbrzymow". Trzeba sobie odpowiedziec na pytanie jaki interes angole maja w
          ukrywaniu akt? Jesli ukrywaja to maja jakis interes. Nie jest to interes
          polski, tylko angielski. Nie ma co robic z i tak juz groteskowej mistyfikacji
          jakiejs "magicznej" zagadki. Trzeba patrzec na fakty i wyciagac wnioski. Moze
          Anglicy kryja jakas wdowe po Andersie, albo jego prawnukow, przed
          konsekwencjami "jego" zamachu? Absurd. Nie lepiej zrzucic wine na Polakow, a
          niech sie wzajemnie pogryza? Znacie zasade "3 W" - where, when, why? Wiadomo
          gdzie, wiadomo kiedy, prawdziwe pytanie to dlaczego. Po odpowiedzeniu sobie na
          to pytanie tkwi cala zagadka. Ale najwazniejsze, wazniejsze od "kto", jest
          to "dlaczego". Gubienie sie w domyslach o zabojce jest bardzo komfortowe dla
          samego zabojcy. Zastanowmy sie moze kto mial motyw, mozliwosci i okazje. Czy
          Anders byl tak bardzo porozniony z Sikorskim, zeby go zabic? Czy mial ku temu
          srodki? Czy w koncu mial mozliwosci zeby zatrzec slady. To wszystko trzeba
          rozpatrywac w oparcu o wiedze, ze Anglicy regularnie odmawiaja oddtajnienia
          materialow na temat smierci Sikorskiego. To sie nie klei. To ladna bajka,
          zaslona dymna. Stalin? Stalin mogl tak, czy inaczej przez usta Molotowa
          uparcie mowic "niet" w Jaucie i Poczdamie. Z reszta tam gdzie zaszla jego
          armia, tam byly jego terytoria. Dla Stalina Sikorski to pionek. Dla Anglikow
          bardzo niewygodny "partner", ktory szuka na wlasna reke poparcia u Roosevelta i
          polskiej polonii. Nie szukajcie kota w ciemnym pokoju, tylko zapalcie
          swiatlo. Uszanowanie,
          Paul
    • dreaded88 Okolice Kima Philby'ego (n/t) 04.07.03, 16:38
      • myth2004 A może... 04.07.03, 20:33
        Dość popularna jest teoria, wedle której "stymulacja" wyszła od Sowietów,
        pomysł zrealizowali Brytole rękami Polaków...
        Zresztą Stalin niejednokrotnie naciskał na rząd GB, by ten, jak mówił Majski
        (ambasador ZSRS w Londynie), "pozbył się wreszcie arystokratycznego rządu
        polskiego o faszystowskich tendencjach" (za E. Maresch). Ponadto w telegramie z
        6 maja Stalin pisał do Churchilla: "Jeżeli Polacy nie zaprzestaną szkalowania
        ZSRS, niech wiedzą, że cierpliwość rządu sowieckiego ma swoje granice". Stalin
        zresztą uważał, iż Sikorski był "teroryzowany przez polskie otoczenie o
        prohitlerowskich tendencjach i nie umiał dochować lojalności aliantom"... (za
        E. Maresch)
        PS W grudniu 1943 odbyła się przecież Konferencja w Teheranie, na której de
        facto oddano Polskę w krwawe szpony Stalina...

        Pzdrv
        • dreaded88 Re: A może... 05.07.03, 16:17
          Philby jako agent sowiecki pasuje tu jak ulał, przypominam, że w interesującym
          nas okresie był szefem okręgu wywiadu, któremu podlegał Gibraltar.

          www.dziennik.com/www/dziennik/kult/archiwum/od07do12-00/pp-09-22-03.html
          • wielki_czarownik Jeżeli to rosjanie. 05.07.03, 16:41
            Ale jeżeli zrobili to rosjanie, to na pewno albo rękami brytyjczyków, albo za
            ich przyzwoleniem. Inaczej GB odtajniłaby te dokumenty.
    • Gość: Pzl Re: 4 lipca 1943 IP: 217.97.177.* 04.07.03, 22:28
      Wlasnie na TVPolonia leci program o Sikorskim.
      Głowny watek to ze Sikorskiego nie było w samolocie nie zginął w katastrofie a
      wczesniej. Wypadek to było mydlenie oczu.
      Podobno zamachu dokonała wczesniej grupa Szterna (zydowskie komando) na
      zlecenie Andersa i Sosnkowskiego za przyzwoleniem Angoli.

      • Gość: jarek Kazda wersja jest dobra... IP: *.fastres.net 04.07.03, 22:57
        O grupie Stern w czasie II WS.
        Stern insisted that the struggle against the British remain independent of any political linkage, even to Jabotinsky's Revisionist party. He also vehemently opposed tempering the resistance in any way, and thus, in August, 1940, when the Irgun decided to suspend their attacks on the British during World War II, Stern formed a radical splinter opposition group, known as Lehi, an acronym for ?Lohamei Herut Yisrael.? He maintained that, even in the face of the Nazi threat, it was the British who posed the major threat to the Jews; doubting the Allies could win the war, he even advocated an alliance with Nazi Germany and Fascist Italy, believing these ties would assist the nationalist effort in Eretz Yisrael.
        • being28 Re: Kazda wersja jest dobra... 07.07.03, 17:44
          Stawiam na wielki pozar pewnego budynku w Anglii w 2018. Awaria zasialnia i
          akurat spolonie kilka starych teczek. Ale Anglicy wcisna nam jakis kredycik,
          moze okrecik i bedzie wszystko OK.

          Mozna zaryzykowac stweirdzenia "Kto nie chcial zabic Sikorskiego". Bedzie wtedy
          latwiej i mniej podejrzanych.
          • windows3.1 w Kew jest mnóstwo wody 07.07.03, 18:00
    • black_panther Re: 4 lipca 1943 15.04.04, 15:02
      Tajemnica
      gen. Sikorskiego
      Ze Zbigniewem L. Stanczykiem, opiekunem zbiorow polskich w Hoover Institution,
      rozmawia Teofil Lachowicz

      Teofil Lachowicz: - W ubieglym roku zostal Pan zaproszony przez brytyjska
      stacje telewizyjna BBC do wziecia udzialu w dyskusji dotyczacej tajemnicy
      smierci gen. Wladyslawa Sikorskiego. Oprocz Pana wzieli w niej udzial m.in. Jan
      Nowak-Jezioranski i prof. Norman Davies. Od jak dawna zajmuje sie Pan
      rozwiklaniem tej najwiekszej dla Polakow tajemnicy z czasow II wojny swiatowej?

      Zbigniew L. Stanczyk: - Od prawie dziesieciu lat i musze przyznac, ze jest to
      jeden z bardziej intrygujacych watkow mojej pracy nad materialami rzadu
      londynskiego. Podobne do tych przechowywanych w Instytucie Hoovera, gdzie
      pracuje, a dotyczace okolicznosci smierci Sikorskiego, sa do odnalezienia tak w
      Anglii jak i w Polsce, np. w archiwach Sluzby Bezpieczenstwa. Wyglada na to, ze
      ich analiza w kraju jest dosyc pobiezna. Niewielu ma odwage wkroczyc na ten
      teren. Dotykanie tego tematu, szczegolnie w gronie historykow starszego
      pokolenia, to jak podraznianie centralnego systemu nerwowego. Automatycznie
      ujawniaja sie wielkie emocje.

      - Wspomniani dyskutanci w programie telewizyjnym BBC, w tym rowniez i Pan,
      sklonni byli przyznac, ze gen. Sikorski padl ofiara zamachu na jego zycie. Skad
      ta zbieznosc pogladow?

      - Wiekszosc z nas zgodzila sie, ze zamach mial miejsce. Istniala roznica
      pogladow, skad wyszla inicjatywa. Mimo oficjalnych zaprzeczen brytyjskiej
      komisji badawczej z 1943 roku utrzymywala sie opinia, ze nie byl to wypadek. W
      1969 roku premier Wielkiej Brytanii Harold Wilson nakazal ponowne dochodzenie,
      po ktorym oswiadczono, ze wczesniejsze sledztwo RAF-u sluzylo wyciszeniu
      sprawy. Znalazlo to potwierdzenie w materialach z archiwow, ktore otwarto w
      ubieglym roku.

      - Czyzby te przypuszczenia wskazywaly na Brytyjczykow jako sprawcow zamachu?

      - Wladze brytyjskie musialy zatuszowac okolicznosci dochodzenia, bo prawda
      mogla doprowadzic do tragicznych skutkow. Prosze sobie wyobrazic, co by sie
      stalo w Polsce w roku 1943, gdyby wyszlo na jaw, ze Sikorski zginal nie na
      skutek tragicznego wypadku, ale od zamachu na terytorium brytyjskim?
      Brytyjczycy mieli w tym czasie pod swa kontrola polskie oddzialy na Bliskim
      Wschodzie i armie w Szkocji. Rebelia w nich mogla miec nieprzewidziane skutki.
      Taka byla zreszta w przygotowaniu i dopiero po smierci Sikorskiego ja odwolano.
      Nalezalo sprawe dochodzenia zakonczyc tak szybko, jak tylko to bylo mozliwe,
      miedzy innymi dlatego, ze lada moment mialo dojsc do inwazji Europy. W czasie
      wojny podporzadkowanie prawdy wyzszym interesom jest zrozumiale.

      Obecne milczenie w Londynie i niechec do udostepnienia archiwow sa dosc
      symptomatyczne. Wychodza ostatnio na powierzchnie fakty, ktore sa dalece
      ambarasujace. Okazuje sie, ze pociagajac za jedna nitke, nazywajaca sie smierc
      Sikorskiego, pruje sie caly misternie tkany przez ostatnie 50 lat dywan.

      Polacy beda dalej szukali odpowiedzi, ktore by naswietlily okolicznosci zamachu
      i beda obwiniac rowniez tych, ktorzy powinni zachowac czyste sumienie.

      - Czy moglo dojsc do wspolpracy wywiadow brytyjskiego i sowieckiego w celu
      fizycznej eliminacji gen. Sikorskiego, niewygodnego juz zarowno Churchillowi,
      jak i Stalinowi?

      - Alez oczywiscie, ze moglo. Prosze spojrzec na przebieg wydarzen miedzy latami
      1939 a 1943. Jest to okres najwiekszych napiec i zwrotow w polityce. Wczorajszy
      wrog stawal sie sprzymierzencem i na odwrot. W Warszawie pod plaszczykiem
      polskiego podziemia operowala specjalna komorka brytyjskiego wywiadu. Podawala
      sie ona za bezposrednio podporzadkowana Sikorskiemu, czemu sam general
      zaprzeczal. By skomplikowac sprawe, wchodzila ona w kontakty z Abwehra,
      wywiadem niemieckim, by zorientowac sie, kto z polskiej strony z nia rozmawia i
      jakie istnieja kanaly komunikacyjne. O istnieniu takowej wiedziala Moskwa.
      Anglik, szef tej operacji zostal wyciagniety z wsypy w Polsce, a gdy sie
      znalazl w Londynie, dzialal w srodowisku przeciwnikow Sikorskiego. Stopien jego
      zaangazowania w sprawy wewnetrzne Polski dawal do zrozumienia, ze jest
      realizowany jakis plan. Czy chodzilo tylko o rekonesans srodowisk wrogich
      Sikorskiemu, czy faktycznie wspieranie opozycji wobec niego?

      Rosja rowniez za posrednictwem swoich agentur utrzymywala w Polsce kontakty z
      gestapo dla denuncjowania podziemia AK. Unikala konfrontacji z Niemcami, a
      jesli juz, to po to, by atakowac samych Polakow.

      Warszawa byla terenem wielkiej cichej wojny, gdzie trup padal gesto, w
      tysiacach. Postronni swiadkowie nie mieli pojecia, o co wlasciwie chodzi.
      Gorzej, wewnatrz kazdej ze stron konfliktu istnialy podzialy na frakcje, ktore
      sie bezlitosnie eliminowaly.

      Dlaczego o tym mowie? Sikorski byl ofiara dzialan, ktore mialy miejsce w
      glebokiej konspiracji. Byl ofiara organizacji wywiadowczych, z ktorych kazda
      miala w swoich szeregach ludzi utrzymujacych kontakty z wczorajszymi wrogami a
      dzisiejszymi sojusznikami. Taka jest niestety natura wywiadu i to jest w
      sprawie wielkim wezlem gordyjskim.

      - Wrocmy do pytania, do jakiego stopnia Sikorski byl niewygodny dla Churchilla
      lub Stalina?

      - Ta teoria jest powtarzana mechanicznie od dwoch pokolen. Mamy tendencje do
      oceniania historii z punktu widzenia, co sie stalo pozniej, nie probujemy
      dociec, jakie inne strony faktycznie uczestniczyly w samym procesie walki, a
      ktore potem zostaly z niej wyeliminowane.

      Jesli otworzy pan jakikolwiek podrecznik historii II wojny swiatowej pisany na
      Zachodzie, to zauwazy pan, ze po 1943 roku Polska calkowicie znika z jego
      stron. Jedni twierdza, ze stalo sie wlasnie to, czego oczekiwano: ze smierc
      Sikorskiego usunela Polske z planu akcji. Jesli oceniac sytuacje na podstawie
      tego, co sie stalo w Polsce po roku 1945 i trwalo przez nastepne 45 lat, to
      odpowiedz wydaje sie jasna.

      Z mojego punktu widzenia jest to az nazbyt uproszczony obraz. 1943 byl rokiem
      wielkich niewiadomych, wiele spraw wisialo na wlosku. Smiem twierdzic, ze
      zamachowcy sadzili, iz po wyeliminowaniu generala uda sie wzmocnic polska
      sprawe i uratowac kraj przed calkowita kleska. Uwazano, ze Sikorski
      zaprzepascil pewne szanse.

      - Sugeruje Pan, ze zamach byl dzielem Polakow?

      - Niemcy pojawili sie na mojej liscie zamieszanych jako pierwsi. Ku mojemu
      zaskoczeniu powoli znajdowalem dokumenty wskazujace na polskie srodowiska
      bedace w jakims stanie wspolzaleznosci z niemieckim wywiadem. Poczatkowo
      wydawalo sie to absurdalne, ale okazalo sie, ze po obu stronach, niemieckiej i
      polskiej, sa ludzie, ktorzy chodza wlasnymi drogami, odbiegajacymi od tego, co
      reprezentowali oficjalni przedstawiciele Berlina i polskiego Londynu. Oba
      srodowiska byly w opozycji do swych wladz, ktorych polityke uznawaly za zgubna.
      Kontakty dotyczyly globalnego obrazu kontynentu, a nie brutalnych technik
      wprowadzania w zycie planow Hitlera. Nawiazano je w krajach neutralnych lub
      niezagrozonych, jak Szwajcaria, Szwecja, a szczegolnie Hiszpania i Portugalia.

      - Jakie konkretne srodowiska polskie ma Pan na mysli?

      - Z jednej strony mozemy mowic o przeciwnikach politycznych Sikorskiego, a z
      drugiej - z siatka konspiratorow. Czesto jedni i drudzy to ci sami ludzie. W
      naszym przypadku ci pierwsi sa dosc dobrze znani historykom. Z drugimi sprawa
      jest bardziej skomplikowana, poniewaz wywodza sie ze srodowiska wojska. Siatka
      konspiratorow oparta byla glownie na osobach wywodzacych sie z tzw. Oddzialu
      II - polskiego wywiadu.

      Brytyjczycy nazwali Oddzial II panstwem w panstwie. Realizowal on wlasna
      polityke, o ktorej do dzisiaj niewiele wiadomo. Wiekszosc kurierow do i z
      Polski oraz niemal cala struktura podziemia w kraju w roku 1940 byla pod
      nadzorem Dwojki. Sikorski byl premierem narodu, ktory oddalony o setki
      kilometrow mogl utrzymac z nim kontakt niemal wylacznie za pomoca wywiadu.

      - Jak osoba ge
      • windows3.1 wywiad brytyjski w Polsce, 1943 16.04.04, 10:55
        "W Warszawie pod plaszczykiem polskiego podziemia operowala specjalna komorka
        brytyjskiego wywiadu. Podawala sie ona za bezposrednio podporzadkowana
        Sikorskiemu, czemu sam general zaprzeczal. By skomplikowac sprawe, wchodzila
        ona w kontakty z Abwehra, wywiadem niemieckim, by zorientowac sie, kto z
        polskiej strony z nia rozmawia i jakie istnieja kanaly komunikacyjne. O
        istnieniu takowej wiedziala Moskwa. Anglik, szef tej operacji zostal
        wyciagniety z wsypy w Polsce, a gdy sie znalazl w Londynie, dzialal w
        srodowisku przeciwnikow Sikorskiego"

        czy ktoś wie, o co tu chodzi?
      • black_panther Ciag dalszy 16.04.04, 14:33
        - Jak osoba gen. Sikorskiego i jego polityka byla postrzegana w
        srodowisku "dwojkarzy"?

        - Winnismy pamietac, ze po trzech latach wojny polskie srodowiska wladzy
        znajdowaly sie pod poteznym cisnieniem. Ponosilismy jedna kleske za druga.
        Sytuacja sprzyjala eksplozji. Sikorski, jak i jego przeciwnicy, a zwlaszcza
        Dwojka, zaczeli myslec o rozwiazaniach silowych. Gdyby nie Gibraltar, Sikorski,
        jak sam to zapowiadal, po powrocie do Anglii doprowadzilby do radykalnych zmian
        w czolowce rzadu i wladz wojskowych.

        General, owszem, opowiadal sie za rozbudowa podziemia dla zatrzymania
        niekontrolowanego parcia Armii Czerwonej na zachod. Polacy chcieli miec prawo
        do pelnej kontroli obszarow wyzwolonych i do podejmowania decyzji po
        przekroczeniu przedwojennych granic przez idacych ze wschodu Rosjan. Rozwijal
        tez idee wspolnoty panstw miedzy Niemcami a Rosja, ale te inicjatywy przejal II
        Oddzial lub osoby z nim zwiazane. Z ich punktu widzenia Sikorski byl po 1940
        roku uzurpatorem, a pozniej stal sie sojusznikiem Moskwy, ktory tych planow nie
        bedzie w stanie wprowadzic w zycie. Sikorski nie podejmowal konfrontacji z tym
        obozem dla unikniecia miedzynarodowej kompromitacji. Naczelny Wodz nie nalezal
        do ludzi latwych i popelnil szereg bledow, ktore pogarszaly jego pozycje wsrod
        kadry oficerskiej. Otaczal sie tez ludzmi o malym autorytecie. Uklad z ZSRR,
        ktory nie gwarantowal zwrotu ziem wschodnich, i Katyn byly przyslowiowym
        gwozdziem do jego politycznej trumny. Zolnierze pytali sie, o jaka Polske maja
        walczyc i u czyjego boku? Czy tym sojusznikiem ma byc ZSRR, ktory do chwili
        wybuchu wojny niemiecko-rosyjskiej w 1941 roku wprowadzal w zycie plan
        eksterminacji polskiego narodu? Kompromis historyczny Sikorskiego zostal uznany
        za niemozliwy do zaakceptowania i elity Oddzialu II szukaly innej strategii.

        - Czy moze Pan podac jakies konkretne nazwiska?

        - Takich jest wiele. Zeby zilustrowac mechanizm, powolam sie na osobe Zychonia.
        Pojawil sie on w Paryzu w 1939 roku dla objecia roli szefa wywiadu na Zachodzie
        jeszcze przed przyjazdem Sikorskiego. Z polecenia generala, z wielu czysto
        politycznych zarzutow miano go wykluczyc z dzialan na okres calej wojny, ale
        jego powiazania z admiralem Darlanem zamrozily te decyzje. Wiszacym nad
        krawedzia Francuzom bardzo zalezalo na doswiadczeniu Polakow.

        Po upadku Francji Zychon dostaje do dyspozycji statek i plynie do Anglii, gdzie
        znow zjawia sie jako pierwszy i oferuje swe uslugi Brytyjczykom. Sytuacja
        Zychonia chyba jest jednym z kluczy do sprawy. Dlaczego bedac w opozycji do
        Naczelnego Wodza cieszyl sie zaufaniem Anglikow? Do jakiego stopnia tolerowano
        jego poczynania, ktore sluzyly oslabieniu pozycji generala? Na jakim etapie
        interesy dwoch wywiadow sie pokrywaly? Czy Brytyjczycy wyslugujac sie ludzmi
        podporzadkowanym Zychoniowi nie chcieli zachowac pozorow, ze nie maja nic
        wspolnego z dzialaniami Polakow?

        Zychon, rzecz jasna, mial swoich podwladnych na obszarze calej Europy, ale
        najbardziej lojalnych wspolpracownikow w Portugalii i w Hiszpanii. Oba te
        tereny kontrolowaly to, co sie dzialo na terenie Gibraltaru. Cala ta siatka
        byla dobrze znana Abwehrze, bo to ci sami oficerowie i dyplomaci, ktorzy byli
        aktywni przed wojna.

        - Jakie inne mozliwosci brano pod uwage wobec dotychczasowej polityki gen.
        Sikorskiego?

        - W skrocie: Amerykanow, a z czasem i Brytyjczykow urzadzala tzw. bezwarunkowa
        kapitulacja III Rzeszy. Chodzilo o to, ze zadna ze stron walczacych przeciw
        Niemcom nie bedzie podejmowala z nimi osobnych negocjacji, jak rowniez ze Rosja
        bedzie miala rownoznaczne prawo w podejmowaniu decyzji co do przyszlosci
        kontynentu. Scenariusz wojny zostal napisany bez naszego udzialu. Sikorski
        opowiadal sie za sojuszem z Zachodem, choc mial momenty glebokiego zwatpienia.
        Zdaniem zamachowcow jego usuniecie mialo dac mozliwosc uniezaleznienia polskiej
        polityki od zobowiazan wobec aliantow, a szczegolnie Rosji, wobec ktorej nie
        wykazal nalezytej konsekwencji.

        - Jaka role odegrali w tym Niemcy?

        - Szczegolnie po inwazji na Rosje w 1941 roku odnowily sie kontakty Oddzialu II
        z Abwehra, zapoczatkowane w latach 30., okresie zblizenia polsko-niemieckiego.
        Utrzymaly sie one praktycznie az do roku 1944, przechodzac interesujaca
        ewolucje i dotyczyly wielu stron. W kregach wladzy w Niemczech istnialy dwa
        srodowiska mocnej opozycji antyhitlerowskiej, ktore skupialy sie w szeregach
        Wehrmachtu i Abwehry. Wymiane informacji z Dwojka zainicjowal admiral Canaris,
        szef Abwehry, ktory w tajnych rozmowach w dosc otwarty sposob demonstrowal swoj
        poglad na "samobojcza polityke" Hitlera. Wkrotce po najezdzie Hitlera na ZSRR
        Canaris powiedzial przedstawicielom Dwojki, ze byl to smiertelny blad, ktory
        przyniesie kleske, za ktora zaplaci cala Europa. Polacy liczyli na to, ze obie
        strony sie wykrwawia i ze na terenie Polski powstanie proznia, ktora da
        mozliwosc na powstanie. Paradoksalnie, Canaris zgodzil sie z podobnym planem i
        powiedzial polskiej stronie o planach usuniecia Hitlera na podobnych zasadach,
        ktore zakladaly powstania w srodowisku Wehrmachtu na calym terytorium
        kontrolowanym przez Rzesze. Przez caly czas sprawowania swego urzedu Canaris
        szukal na zewnatrz partnerow dla srodowisk bedacych w opozycji wobec Hitlera.
        Ta opozycja wywodzila sie glownie ze srodowisk niemieckiej arystokracji, ludzi
        ze swiadomoscia odbiegajaca od swiadomosci mas, na slepo dajacych sie wiesc
        przez Hitlera. Canaris rozmawial z Amerykanami, a srodowisko pozyskalo poparcie
        papieza Piusa XII, ktory w nazizmie widzial zagrozenie dla swiata
        chrzescijanskiego.

        - To wszystko brzmi zgola sensacyjnie. Gdzie i kiedy doszlo do nawiazania
        kontaktow oraz coz to za uslugi wyswiadczyl Canaris Polakom?

        - Canaris ulatwial wyjazd z terenu Polski politykom i czlonkom ich rodzin, tak
        by mogli zasilic rzad londynski. Priorytet dawano tym, ktorzy byli znani z
        opozycji wobec ugodowej linii Sikorskiego, ale nie tylko.

        Jedna z wazniejszych central polskiego wywiadu znajdowala sie w Lizbonie.
        Stamtad zarzadzano tzw. akcja kontynentalna, ktora zajmowala sie dywersja
        antyniemiecka, jak i antykomunistyczna, glownie na terenie Francji, gdzie
        podziemie okazywalo sympatie prosowieckie. Wlasnie w Lizbonie doszlo do
        pierwszej wymiany z Abwehra, o czym w poczatkowych stadiach donosil pulkownik
        Kowalewski w raportach do Sikorskiego. Rozmowy Canarisa z Polakami przypadaja
        na lata 1941-1942. Wczesniej jeszcze, w sierpniu 1940 roku Canaris utworzyl
        specjalny sztab wywiadowczy do spraw Gibraltaru, mial do tego celu wyznaczonych
        fachowcow z Luftwaffe. Podczas swoich wizyt w Hiszpanii laczyl tajne rozmowy z
        obcymi wywiadami z nadzorem nad lokalnymi operacjami. Jest dosyc
        symptomatyczne, ze w kwietniu 1943 r. w Berlinie mial miejsce kryzys, w wyniku
        ktorego pozycja Canarisa ulegla zachwianiu. Mialo to miejsce w pare tygodni po
        probie zamachu na Hitlera, ktorej przeprowadzenie odbylo sie wedlug instrukcji
        Canarisa. Po tym wydarzeniu rozmowy przeniosly sie do Francji, gdzie przejeli
        je ludzie ze srodowisk Wehrmachtu, wyznaczeni przez Canarisa. Przed
        zakonczeniem wojny dokumentacja Canarisa zostala zniszczona. Dotyczyla
        kontaktow z zagranica i byla glownym materialem obciazajacym go w procesie, po
        ktorym skazano go na smierc za zdrade.

        Rozmowy Dwojki w Lizbonie obejmowaly rowniez Wlochy, Rumunie i Wegry. Dotyczyly
        one mozliwosci zawarcia alternatywnego pokoju, powojennego obrazu kontynentu i
        przyszlych sojuszy. Do pewnego stopnia odzwierciedlaly one wczesniejsza idee
        Sikorskiego federacji srodkowoeuropejskiej. Zaskakujaca byla informacja
        polskiego wywiadu z wiosny 1943 roku, ze pomimo poparcia tych planow przez
        Wegrow opowiedzieli sie oni za usunieciem Sikorskiego i zastapieniem go
        generalem Sosnkowskim. Budapeszt uznal, ze polityka Sikorskiego bedzie miala
        fatalne skutki dla calego obszaru srodkowej E
        • black_panther Ciag dalszy 16.04.04, 14:36


          Rozmowy Dwojki w Lizbonie obejmowaly rowniez Wlochy, Rumunie i Wegry. Dotyczyly
          one mozliwosci zawarcia alternatywnego pokoju, powojennego obrazu kontynentu i
          przyszlych sojuszy. Do pewnego stopnia odzwierciedlaly one wczesniejsza idee
          Sikorskiego federacji srodkowoeuropejskiej. Zaskakujaca byla informacja
          polskiego wywiadu z wiosny 1943 roku, ze pomimo poparcia tych planow przez
          Wegrow opowiedzieli sie oni za usunieciem Sikorskiego i zastapieniem go
          generalem Sosnkowskim. Budapeszt uznal, ze polityka Sikorskiego bedzie miala
          fatalne skutki dla calego obszaru srodkowej Europy. Budapeszt byl drugim
          najwazniejszym centrum Dwojki.

          - Kogo Jan Kowalewski informowal w Londynie o swoich kontaktach z Abwehra?

          - Poza Sikorskim polski wywiad poczatkowo informowal rowniez Brytyjczykow.
          Raporty do wladz polskich roznily sie w tresci od brytyjskich.

          Kowalewski byl podporzadkowany Mikolajczykowi, wowczas wicepremierowi, jak
          rowniez byl odpowiedzialny za kontrwywiad polityczny Ministerstwa Spraw
          Zagranicznych. Szczegolnie po zblizeniu z Rosja jego drogi z Sikorskim sie
          rozeszly. Byl czlowiekiem obeznanym z Rosja i uznajacym ja za wroga cywilizacji
          Zachodu, stad rozumial obawy Niemcow.

          - Kto zatem byl mozgiem calej operacji pozbycia sie gen. Sikorskiego i
          przeorientowania polityki polskiej na Niemcy?

          - Na Niemcy to za duzo powiedziane, bo srodowisk Abwehry i opozycji w
          Wehrmachcie nie mozna uznac za reprezentatywnych dla calych Niemiec.
          Przeorientowanie na inna linie polityczna to co innego. Chodzilo o przejecie
          wladzy i stworzenie gwarancji dla suwerennosci Polski w miare postepu Armii
          Czerwonej. Prosze pamietac, ze w odczuciu polskiej "gory" wojskowej tak
          naprawde mielismy nie jednego, a dwoch wrogow - Niemcy i Rosje. W miare postepu
          Stalina ku zachodowi i po zerwaniu przez niego kontaktow dyplomatycznych z
          Polska po Katyniu bylo jasne, ze nie uda sie z nim zawrzec zadnego kompromisu.

          Co do "mozgu", to pyta pan o dwie sprawy: kto sie nosil z zamiarem usuniecia
          Sikorskiego, a kto ten zamiar wprowadzil w zycie? Kto pociagal za sznurki, a
          kto byl faktycznym sprawca? Jesli przypomni pan sobie okolicznosci zamachow w
          czasach nam wspolczesnych, chocby na Papieza, to zauwazy pan, ze ustalenie
          powiazan staje sie zadaniem niezwykle trudnym. Zaraz po akcie urywaja sie
          wszelkie slady. Zamachowiec musi miec silna motywacje, ale jednoczesnie
          pochodzic ze srodowiska bardzo odleglego od samych spiskowcow, tak by nie
          odslonil mechanizmow w razie wsypy. Tak wlasnie sie stalo na Gibraltarze.

          Wyrok na Sikorskiego zostal wydany wczesniej niz decyzja wyjazdu na Bliski
          Wschod. W tym czasie dzialala juz wprowadzona w ruch machina o duzej sile
          bezwladnosci, ktorej nie udalo sie zatrzymac, nawet jesli Sikorski krancowo
          zmienil swoj stosunek do Rosji po rozmowach z polskim dowodztwem na Bliskim
          Wschodzie.

          - Czy sa jakies fakty, ktore zapowiadaly probe zamachu?

          - Jest ich sporo. Na Bliskim Wschodzie wsrod polskiego wojska istnialo pare
          grup konspiracyjnych i te podejmowaly sie wielu dzialan. Dla przykladu, pare
          lat temu wydano posmiertnie ksiazke Iranka-Osmeckiego, w ktorej autor
          twierdzil, ze byl swiadkiem wyznania bylego czlonka Dwojki Edwarda Szarkiewicza
          vel Szapiro, o jego probie zamachu na Sikorskiego na lotnisku w Kairze tuz
          przed odlotem na Gibraltar. Istotnie wykryto w samolocie sabotaz. Szarkiewicz
          nadawal sie doskonale do tej roli. Miedzy nim a generalem istnial otwarty
          konflikt. Szarkiewicz byl poprzednio odpowiedzialny za dochodzenie przeciw
          Kleczynskiemu, podejrzanemu o wniesienie bomby na poklad samolotu Sikorskiego w
          drodze do Kanady. Sikorski po tym zamachu wypowiadal sie o Kleczynskim
          jako "znakomitym oficerze", natomiast byl najgorszej opinii o Szarkiewiczu.
          Dlaczego? Bo staral sie on wymazac slady, ktore pozostawili po sobie
          zamachowcy, i manipulowal Kleczynskim, by ten wzial na siebie wine.

          Sikorski o tym wiedzial. Szarkiewicz byl w Kairze na zoldzie wywiadu
          brytyjskiego, co nie znaczy, ze nie wyslugiwal sie Zychoniowi, ktory oddawal na
          uslugi Brytyjczykow swych najbardziej zaufanych ludzi dla wykonywania wlasnej
          roboty. Szarkiewicz "zalatwil" wczesniej na Bliskim Wschodzie niejakiego
          Mikicinskiego, powszechnie znanego agenta Canarisa, ktory wykazal wiele
          nieostroznosci i zaczal sypac na prawo i lewo o powiazaniach Dwojki.

          Iranek, ktory jakoby cytuje Szarkiewicza-Szapiro, jest sam w sobie dosc
          intrygujacym zrodlem. Po misji do Polski 1940-1941 zlozyl raport, ktory
          wskazywal na brak poparcia w kraju dla linii politycznej Sikorskiego, co nie
          bylo zgodne z prawda, ale bylo muzyka dla tych, ktorzy go tam wyslali. Po
          kolejnych wyjazdach jego sugestie wrecz mowily o koniecznosci usuniecia
          Sikorskiego, na co skarzyli sie ludzie kontaktujacy sie z nim.

          - Czy przygotowana operacja byla wymierzona wylacznie w generala Sikorskiego?

          - Kolejna ofiara tej samej operacji wymiany gory wladzy byl general Grot-
          Rowecki, ktory zostal wydany gestapo przez ludzi powiazanych z Dwojka. Grot,
          ktory otrzymywal informacje o zagrozeniu i gotowal sie do opuszczenia miasta,
          zostal zaaresztowany na pare dni przed zamachem w Gibraltarze. Nalegal on w
          swych raportach, by Londyn powstrzymywal sie od wysylania ludzi Dwojki
          przechwytujacych kontrole nad tym, co sie dzieje w kraju. W 1943 roku
          delegatura kladla nacisk na rozbudowe aparatu administracyjnego dla przejecia
          wladzy po skonczonej okupacji. Przyszle stanowiska obsadzano wedle klucza
          partyjnego i stopniowo eliminowano "dwojkarzy". Sikorski obiecal Warszawie, ze
          wyda rozkazy dalszej wymiany po powrocie z Bliskiego Wschodu. Po Grocie
          nominacje powierzono Komorowskiemu, bylemu pracownikowi Dwojki, a szefem sztabu
          zostal nie kto inny, ale Pelczynski, byly dowodca Oddzialu II. Z kolei
          wywiezionego do Berlina Grota starano sie tam przekonac, ze zmiana kursu jest
          jedynym wyjsciem przed nadejsciem Armii Czerwonej.

          - Teoria o tym, ze Sikorski zostal zamordowany przez swoich podwladnych, nie
          jest tak zupelnie nowa.

          - Ukazywaly sie na ten temat informacje w polskiej prasie emigracyjnej krotko
          po wojnie. Wtedy kontekst wypadkow byl ciagle zywy. Ludzie pamietali, ze
          Sikorski mial wielu wrogow i ze byly zamachy. Sam general przed wyjazdem na
          Bliski Wschod wyrazil obawe, czy wroci zywy. Pod jego nieobecnosc polskie
          wladze wojskowe w Szkocji planowaly cos na ksztalt puczu, stawiajac ultimatum
          prezydentowi Raczkiewiczowi w kwestii dymisji Naczelnego Wodza. Churchill
          nawolywal Sikorskiego do szybszego powrotu do Anglii, obawiajac sie, ze
          zapowiadana rebelia wymknie sie spod kontroli. Po wojnie, jako jeden z wielu,
          Karol Popiel, byly czlonek Rady Narodowej pisal na lamach emigracyjnego
          Narodowca: "Rece, ktore wykonaly zadanie byly polskie i ze ta najstraszliwsza
          przeslanka jest niestety prawdziwa". Potem w referacie w Paryzu
          dodal: "Atmosfera polska, ktora otaczala wowczas Sikorskiego byla wymarzona dla
          kazdego wywiadu obcego, ktory by chcial tylko ja wykorzystac". Narodowiec pisal
          tez w 1953 roku, ze istnialy poszlaki, iz "pewne kola niemieckie" przewidywaly
          smierc Sikorskiego. Takich wypowiedzi bylo znacznie wiecej.

          - Czyzby wiec smierc gen. Sikorskiego w Gibraltarze byla dzielem wspolpracy
          Oddzialu II z ... Abwehra?!!

          - Wspolpraca to bardzo mocne slowo, okreslenie zbieznosci interesow to co
          innego. W latach 1941-1943 parokrotnie informacje o rozmowach polsko-
          niemieckich dochodzily do Brytyjczykow i Amerykanow. Przez polskie kanaly
          wywiadowcze na krotko przed zamachem na Hitlera w drugiej polowie marca 1943 r.
          docieraja do Londynu deklaracje grupy opozycji antyhitlerowskiej w Wehrmachcie,
          ze wraz z jego usunieciem nowe wladze w Berlinie beda respektowaly granice
          Polski i odtworza porzadek sprzed wybuchu wojny.

          Po smierci Sikorskiego wymiane z tym srodowiskiem kontynuowal Mikolajczyk.
          Pozostawal w kontakcie z generalem Falkenhaus
          • black_panther Ciag dalszy 16.04.04, 14:38


            Po smierci Sikorskiego wymiane z tym srodowiskiem kontynuowal Mikolajczyk.
            Pozostawal w kontakcie z generalem Falkenhausenem, ktory w tym celu podrozowal
            na Polwysep Iberyjski. Ten zapewnial polska strone, ze Hitler zostanie usuniety
            i ze bedzie potrzebny plan, ktory pozwoli Niemcom uratowac sie od kataklizmu,
            ktory zmieni uklad sil w Europie, niekorzystny i dla Polski. Falkenhausen, jak
            wielu mu podobnych ze srodowiska Wehrmachtu, widzial antyzachodnie i
            antychrzescijanskie tendencje polityki Hitlera, ktore sprowokuja kryzys o
            wymiarach swiatowych. Falkenhausenowi rowniez byla bliska idea powstania
            antyhitlerowskiego w szeregach armii niemieckiej. Reprezentowal on grono
            generalow i marszalkow, ktorzy w pare godzin po zamachu Stauffenberga na
            Hitlera w lipcu 1944 r. dosc sprawnie doprowadzili do puczu w Paryzu,
            skierowanego przeciw SS i gestapo. Takich powstan mialo miec miejsce jeszcze
            pare, ale jak wiemy, Hitler przezyl i plan upadl po 24 godzinach. To w znacznym
            stopniu odbilo sie na efektach powstania warszawskiego, ktorego przebieg
            uzgadniano z antyhitlerowska opozycja, a czego swiadom byl Stalin.

            Churchill, ktorego wywiad przekazal Amerykanom informacje o polskich rozmowach
            z Falkenhausenem, powiedzial Mikolajczykowi, ze jesli chce on prowadzic wojne z
            Rosja, to pozostanie z nia sam na sam, bez zadnej pomocy ze strony aliantow.
            Sosnkowski opuscil na ten czas Wielka Brytanie i udal sie do Wloch, skad bylo
            mu blizej do kraju w oczekiwaniu na pojawienie sie nowych mozliwosci wraz z
            usunieciem Hitlera i wydarzeniami w Warszawie. Niemcy z Wehrmachtu mieli swoja
            droga zostawic Polakom w miescie znacznie wieksze zapasy broni, ale tak sie nie
            stalo.

            - Jak spiskowcy wyobrazali sobie rozwoj wydarzen po smierci Sikorskiego i
            Hitlera? Jak mozna bylo pojsc na wspolprace z opozycja niemiecka, gdy Polska
            byla okupowana i dokonywano na nas straszliwych mordow? Polacy zyli checia
            odwetu. A jak by sie zachowali hitlerowcy bez Hitlera, gestapo, SS etc.? Jak
            zachowalby sie narod niemiecki, do konca stojacy za Hitlerem murem?

            - Wchodzenie na to terytorium jest dosc niebezpieczne, bo nie mamy wiele
            dokumentow omawiajacych plany po zamachu. Jak wspominalem, wladze podziemia w
            Polsce mialy swiadomosc, kogo reprezentuja ludzie antyhitlerowskiej opozycji.
            Prowadzily negocjacje, ktore chronily Wehrmacht przed atakami i zwracaly swoja
            agresje glownie przeciw gestapo i innym rownie zbrodniczym organizacjom. Obie
            strony zgadzaly sie co do grozby ze Wschodu i zapewnienia o odtworzeniu naszych
            granic byly dosc mocnym argumentem. Rzecz jasna, wszelkie negocjacje bylyby
            podjete przez szersze miedzynarodowe grono, a nie przez samych Polakow. Po
            wojnie po Londynie krazyly pogloski, ze Brytyjczycy cos czynili w tym kierunku.
            Byc moze na tym polega ich dzisiejsza tajemniczosc. Co do Niemcow, to prosze
            pamietac, ze nawet w 1944 r. nie przyjeliby roli strony pokonanej. W lipcu tego
            roku mieli najwieksza produkcje broni w okresie wojny. Mieli olbrzymi
            potencjal, z ktorym Zachod musial sie liczyc.

            - Wynika z tego, ze idea bezwarunkowej kapitulacji Niemiec, tak chetnie
            przyjmowana w okupowanej Polsce, wcale nie byla dla niej takim dobrodziejstwem,
            jak to sie wowczas wydawalo.

            - Z naszego geopolitycznego punktu widzenia byl to poczatek konca. Londyn i
            Waszyngton chcialy, by Moskwa wziela na siebie ciezar prowadzenia wojny na
            najdluzszym z frontow. Brytyjczycy dawali Stalinowi wolna reke w zdlawianiu
            oporu podziemia we wschodniej Europie. Polacy juz nie pasowali do schematu
            sojuszniczego. W roku 1943 Niemcy mogli przyjac warunki narzucone im przez
            aliantow, Rosja byla jeszcze daleko od ich granic. Odtworzenie jakiegos
            porzadku bez powiekszania strat po obu stronach bylo mozliwe. Sami przywodcy
            opozycji antyhitlerowskiej w Wehrmachcie wypowiadali sie dosc sceptycznie co do
            bezwarunkowej kapitulacji, ale wyrazali nadzieje na wynegocjowanie kompromisu.
            Jak mowili o tym ci, ktorzy przetrwali wojne, w zamachu na Hitlera chodzilo o
            ocalenie Niemiec i Europy przed dalsza destrukcja, natychmiastowe zawieszenie
            dzialan na wszystkich frontach.

            - Czy w sytuacji toczacej sie wojny kontakty Oddzialu II z Abwehra i wynikajace
            stad, malo jeszcze nam znane elementy wspolpracy polsko-niemieckiej mozemy
            nazwac zdrada interesow panstwa polskiego?

            - Zamach byl aktem desperackim, ktory mial stworzyc pole do nowych inicjatyw,
            ale tych nie udalo sie wprowadzic w zycie.

            Polacy nie mogli wygrac wojny sami, bez wielkiego sojusznika. W 1943 stawalo
            sie oczywiste, ze nie moglismy liczyc na zadnego i stalismy twarza w twarz z
            Niemcami. Tak nas, jak cala Europe Wschodnia spisano na straty. Nasze regularne
            armie byly z dala od kraju, a podziemie nie bylo zdolne stawic czola dobrze
            zorganizowanym wojskom. Nie mielismy dostepu do fabryk produkujacych bron i do
            rezerw ludzkich. We wszystkim bylismy uzaleznieni od sil zewnetrznych. Kazdy
            nasz krok byl bacznie obserwowany. Stad czesc zakulisowych dzialan przejely
            organy w polskiej polityce najbardziej utajnione. Podobne rozmowy prowadzili
            tez inni, ale my nie bylismy gospodarzami we wlasnym domu i nie moglismy
            uczestniczyc w otwartym dialogu, by nie powiedziec o zachowaniu dokumentow
            wlasnej przeszlosci. Wiele z tego, co mialo miejsce w ukryciu, pozostalo w
            ukryciu do dzisiaj.

            Zdaje sobie sprawe, jak trudnym dzis do zaakceptowania sa przywolane przeze
            mnie fakty, ale maja one swoje pokrycie w dokumentach. Wierze, ze w miare czasu
            pojawiac sie ich bedzie coraz wiecej, a ponadto, ze po latach odezwa sie ci,
            ktorzy byli swiadomi celu nieznanych do dzisiaj dzialan.

            - Dziekuje Panu za rozmowe
            • windows3.1 sensacja czy paranoja 23.04.04, 19:58
              dzięki za skopiowanie tekstu (nawiasem mówiąc, byłbym wdzięczny skąd go
              skopiowałeś).

              Jak większość sensacyjnych materiałów historycznych, sprawia wrażenie tekstu na
              pograniczu paranoi. Canaris konsultujący z Polakami przyszłość Europy, regent
              Horthy opiniujący ewentualny zamach stanu... a już rekordy bije obraz
              okupowanej Warszawy jako pola bitwy sikorszczyków i antysikorszczyków, w
              dodatku wspieranych przez placówki wywiadu brytyjskiego i radzieckiego, a
              ofiary tej wojny idące w tysiące....

              Czekam z niecierpliwością na książkę tego pana, a potem na jej recepcję w
              środowisku. Na razie mamy sensacyjne stwierdzenia poparte enigmatycznym
              zapewnieniem, że wszystko jest udokumentowane.
    • Gość: axx Re: 4 lipca 1943 IP: 207.191.236.* 15.04.04, 22:44
      Czy sprawa katynska ma zwiazek z gen.Sikorskim ?
      Odkrycie grobow nastapilo 13 kwietnia 1943 r.
      Zerwanie stosunkow dyplomatycznych z Rosja 25 kwietnia 1943
      Smierc Generala 4 lipca 1943
      W zatuszowaniu sprawy katynskiej zainteresowani wszyscy a granica polsko soviecka zostala ustalona na Bugu (linia Curzona)
      zatem kooperacja soviecko-angielska.
      Byc moze.
      A moze proza zycia. Samolot byl po prostu przeciazony. Niektorzy twierdza ze zabrano za duzo wodki (w skrzynkach).
      • Gość: Abel Re: 4 lipca 1943 IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 16.04.04, 10:48
        Kochani: nic nie wyjaśnicie, przecież do dziś nie wiadomo bezspornie czy św.
        Satnisław był zdrajcą czy męczennikiem wiary.
      • black_panther Re: 4 lipca 1943 16.04.04, 15:40
        Gość portalu: axx napisał(a):

        > Czy sprawa katynska ma zwiazek z gen.Sikorskim ?
        > Odkrycie grobow nastapilo 13 kwietnia 1943 r.
        > Zerwanie stosunkow dyplomatycznych z Rosja 25 kwietnia 1943
        > Smierc Generala 4 lipca 1943
        > W zatuszowaniu sprawy katynskiej zainteresowani wszyscy a granica polsko
        soviecka zostala ustalona na Bugu (linia Curzona)

        Nie wszyscy są świadomi nadużycia związanego z powstaniem tego wyrażenia.
        Konferencja ambasadorów mocarstw zachodnich 10go lipca 1920go roku nakreśliła
        granice na Bugu jako najdalszego zasięgu bolszewików, który te państwa zgadzały
        się tolerować. Natomiast następnego dnia Dawid Lloyd George, premier Anglii, z
        inspiracji swego doradcy późniejszego lorda Namiera, wysłał do Moskwy
        sfałszowaną propozycję granicy w imieniu konferencji ambasadorów. Fałsz polegał
        na tym, że granica proponowana 10go lipca zawierała po polskiej stronie cały
        region Lwowa razem z tym miastem, a granica z 11go lipca przydzielała Lwów
        Sowietom, tak że dwadzieścia lat później Stalin miał ten dokument na poparcie
        ustalania wschodniej granicy Polski w Teheranie i w Jałcie. Były wicekról
        Indii, lord Curzon, nie miał miał nic wspólnego z powyżej opisanym oszustwem,
        mimo tego że posłużono się jego nazwiskiem w czasie proponowania "linii
        Curzona," która przyczyniła się do odebrania Polsce Lwowa w 1945 roku.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka