myth2004 11.07.03, 13:14 Na dopry początek: B-17 B-24 B-29 Pzdrv Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Speedy Re: Bombowce II WŚ Arado Rulez IP: *.3w.pl 11.07.03, 13:57 Popieram ! Ja tez za Blitzem Ale wiecie moze by jakies kategorie wprowadzic. Troche trudno porownywac B-29 ze Stukasami na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zulu Re: Bombowce II WŚ Arado Rulez IP: *.telia.com 11.07.03, 15:17 Krotkiego zasiegu,sredniego i dalekiego Tzw.strategiczne,ale ta nazwa powstala dopiero po wojnie. Krotki zasieg Stuka-52, Welington, Sredni; Dornier,Lancaster,Liberator,B-17 z dodatkowymi zbiornikami wykonywaly prace jako dalekiego zasiegu Daleki zasieg; B-25,B-29 Napewno sa jeszcze ale to z pamieci Pzdr.Zulu Odpowiedz Link Zgłoś
rispetto Re: Bombowce II WŚ Arado Rulez 11.07.03, 15:34 Czy mówimy tylko o zrealizowanych projektach ? Odpowiedz Link Zgłoś
hm` Re: Bombowce II WŚ Arado Rulez 13.07.03, 17:21 Gość portalu: Zulu napisał(a): > Krotkiego zasiegu,sredniego i dalekiego Tzw.strategiczne,ale ta nazwa powstala > dopiero po wojnie. > Krotki zasieg > Stuka-52, Welington, > Sredni; > Dornier,Lancaster,Liberator,B-17 z dodatkowymi zbiornikami wykonywaly prace > jako dalekiego zasiegu > Daleki zasieg; > B-25,B-29 > Napewno sa jeszcze ale to z pamieci Pzdr.Zulu Zulu, b25 "dalekiego zasiegu"? Sredni zasieg, czy "sredni" Lancaster i Liberator. Ja pije, a ty.....pi..... Uszanowanie, Paul PS pisze od kumpla. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Z kategoriami i okresami 11.07.03, 17:11 Policzmy kategorie: 1. jednosilnikowe lądowe; 2. pokładowe, 3. średnie, 4. ciężkie (strategiczne). 1. Ju-87 przez całą wojnę, głównie dlatego, że kategoria na lądzie w zasadzie wymarła. 2. Wczesne - Swordfish (!); środkowowojenne - Dauntless, Aichi D3A2 Val; późne - Avenger. 3. Ju-88 całą wojnę, poza tym: wczesne - Łoś, środkowe - B-25 Mitchell, późne A- 26 Invader (no i Ar-234). 4. Wczesne/środkowe - B-17, B-24. Późne - suwerenny, promieniejący majestat B- 29. Odpowiedz Link Zgłoś
being28 Re: Z kategoriami i okresami 11.07.03, 19:47 Czemu robiono B17 i B24 z silnikami o mocy 1200KM skoro w transportowe Commando, Venture i inne badziewia montowano silniki o mocy 2000KM? A gdzie jest Lancaster? I jeszcze cos dla Miszy, dodajcie cos radzieckiego:) Nie wiem jaki to byl typ ale bombardowano Warszawe z radzieckich maszyn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Z kategoriami i okresami IP: *.3w.pl 12.07.03, 00:38 Hej being28 napisał: > I jeszcze cos dla Miszy, dodajcie cos radzieckiego:) Nie wiem jaki to byl typ > ale bombardowano Warszawe z radzieckich maszyn. Z TB-7 czyli Pe-8. Dosyc ciekawy 4-silnikowy sprzecik. Zbudowali ich mniej niz 100 i kazdy inny bez mała :) bardzo ciekawe eksperymenty z napedem (5-ty silnik napedzający sprezarke dla 4 pozostalych albo 4 ale Diesle za to, mial z nimi straszny zasieg ale tez sie psuly na maxa i inne jeszcze kombinacje) 4 tony udzwigu, zabawne wiezyczki strzeleckie w gondolach silnikowych. O nalocie na Warszawe czytalem w takiej ksiazce S.Uszakowa "Lotnicy dalekiego zasiegu". Gosc mnie troche rozbawil, dosyc szczegolowo opisuje jak nawigowal po nocy nad zaciemnionym miastem, lecial rownolegle do Marszalkowskiej i przycelowal w Dworzec Centralny (dla niezorientowanych w dawnej Warszawie, przedwojenny byl mniej wiecej tam gdzie teraz Metro Centrum) ale troche przenioslo i trafil 2-tonową bombą w sąsiedni budynek, jak sie potem dowiedzial byl to hotel dla niemieckich oficerów. Zabawny jest konkretnie fakt, ze ów hotel (obecnie Hotel Polonia) byl po wojnie jednym z nielicznych ocalałych budynków w tej czesci miasta i miescily sie tam liczne urzedy i ambasady. Tak ze ciekawe jest w co gosciu w koncu trafil, byc moze jednak w dworzec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: +++Ignorant Lancaster No1 B29 No2, apotem nic i B24. i nic/nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 02:48 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zulu Re: jeszce niemcy IP: *.telia.com 12.07.03, 06:15 Zapomnielismy Heinkel Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Heinkel - nie za bardzo 12.07.03, 15:50 He-111 już na początku wojny nie grzeszył nowoczesnością, charakterystyk nie miał rewelacyjnych, a że musiał służyć do jej końca - no cóż. Natomiast nieco późniejsza konstrukcja tego koncernu, He-177 to jedno z większych latających gówien WW2. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Heinkel - nie za bardzo 14.07.03, 10:42 dreaded88 napisał: > Natomiast nieco późniejsza konstrukcja tego koncernu, He-177 to jedno z > większych latających gówien WW2. Do czego jeśli dobrze pamiętam przyłożył sie sam Adolf ze swoim uwielbieniem dla bombowców nurkujących;-). Ponadto palące się silniki itd... Faktycznie wyjątkow badziewie. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Heinkel - nie za bardzo 14.07.03, 17:09 michalgajzler napisał: > dreaded88 napisał: > > > > Natomiast nieco późniejsza konstrukcja tego koncernu, > He-177 to jedno z > > większych latających gówien WW2. > > Do czego jeśli dobrze pamiętam przyłożył sie sam Adolf ze > swoim uwielbieniem dla bombowców nurkujących;-). Ponadto > palące się silniki itd... Faktycznie wyjątkow badziewie. > Pozdr. Wszystko naraz. Gdyby zamonotowano 4 BMW 801, Jumo, albo cokolwiek innego, mógłby być kandydat do pierwszych miejsc. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Ładne podsumowanie He-177;-) 10.08.03, 15:56 "Fritz Wendler, szef pilotów testowych zakładów Messerschmit A.G. powiedział o Me 210, że samolot ten, mimo niedoskonałości, miał więcej zalet niż największa porażka konstrukcyjna w wojnie - Heinkel He 177." Znalezione w sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gamling Re: Ładne podsumowanie He-177;-) IP: *.bsipl.com.pl 11.08.03, 00:34 Panowie a co z Do 17z? To byl przez pewien okres oczywiscie bardzo dobry samolot! Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Ładne podsumowanie He-177;-) 11.08.03, 15:40 Gość portalu: Gamling napisał(a): > Panowie a co z Do 17z? To byl przez pewien okres oczywiscie bardzo dobry > samolot! Ale to nie był znowu taki długi okres.Początkowo miał zbyt słabe silniki i nie mógł przenosić całego ładunku bomb (500kg zamiast 1000kg), po zainstalowaniu silników z dwustopniowymi sprężarkami można było wykorzystać pełen udźwig ale spadł zasięg (z pełnym ładunkiem bomb lekko ponad 300km). Na kampanie wrześniową Do-17Z wystarczył ale póżniej nie był już jakąś rewelacją. Nie był to chyba samolot zły ale tez nie tak znowu rewelacyjny. Pozdr. Ale ciekawa była wersja Do-17Z-10 zamontowany miała prymitywny FLIR;). Wymieniony chyba z reszta dosc szybko na radar. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Ładne podsumowanie He-177;-) 11.08.03, 16:22 No to rzeczywiście musiało być fatalnie, biorąc pod uwagę poziom reprezentowany przez Me-210. Jak się wydaje Ju-288 miał zadatki na zbliżoną badziewiastość. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Ładne podsumowanie He-177;-) 11.08.03, 16:50 dreaded88 napisał: > No to rzeczywiście musiało być fatalnie, biorąc pod uwagę poziom reprezentowany > > przez Me-210. A właściwie to brak poziomu;)...z tego co czytałem miał wyjątkowo podłą cechę jaką była niestateczność. "Out of the eight prototypes, six crashed. And of the 35 pre-production A-0s, (built for the most part by Arado Handelsgesellschaft, Warnemunde) a large number had to be written off due to take-off swings or in-flight fires." Już od samego początku He-177 pracował na swoją reputację. > Jak się wydaje Ju-288 miał zadatki na zbliżoną badziewiastość. Biorc pod uwagę że Ju-288C miał te same silniki DB-610 co He-177 to chyba faktycznie miał duże szanse. Wcześniejsze Jumo-222 też chyba nie były lepsze. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Ładne podsumowanie He-177;-) 11.08.03, 17:00 michalgajzler napisał: > dreaded88 napisał: > > > No to rzeczywiście musiało być fatalnie, biorąc pod > uwagę poziom reprezentowany > > > > przez Me-210. > > A właściwie to brak poziomu;)...z tego co czytałem miał > wyjątkowo podłą cechę jaką była niestateczność. > > "Out of the eight prototypes, six crashed. And of the 35 > pre-production A-0s, (built for the most part by Arado > Handelsgesellschaft, Warnemunde) a large number had to be > written off due to take-off swings or in-flight fires." > Już od samego początku He-177 pracował na swoją reputację. Co ciekawe, zdobyczne egzemplarze były użytkowane przez Francuzów. > > Jak się wydaje Ju-288 miał zadatki na zbliżoną > badziewiastość. > > Biorc pod uwagę że Ju-288C miał te same silniki DB-610 co > He-177 to chyba faktycznie miał duże szanse. Wcześniejsze > Jumo-222 też chyba nie były lepsze. I jeszcze to wymyślne, ale b. zawodne podwozie. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Heinkel a Łoś IP: 212.33.88.* 14.07.03, 19:06 > He-111 już na początku wojny nie grzeszył nowoczesnością, charakterystyk nie > miał rewelacyjnych, a że musiał służyć do jej końca - no cóż. Dla mnie He-111 zawsze kojarzy się z Łosiem. Polski samolot był trochę mniejszy, z mniejszą załogą (3 ludz vs. 5), ale o dość podobnych osiągach (tylko pułap wyraźnie gorszy), z nawet większym udźwigiem bomb. Poza tym identyczne rozmieszczenie uzbrojenia strzeleckiego, nawet trochę podobna sylwetka. Cóż, dlaczego Niemcy nie zaczęli wytwarzać Łosia, jak zrobili z czeskimi czołgami czy naszym Visem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Lancaster No1 B29 No2, apotem nic i B24. i ni IP: *.3w.pl 13.07.03, 15:04 A tak z ciekawosci - czemu Lancaster przed B-29??? Slabszy pod kazdym wzgledem (no moze poza ceną..:)tanszy byl z pewnością)i wlasciwie konstrukcja z innej epoki, przerobka Manchestera z 1939 r. na 4-silnikowiec Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Lancaster No1 B29 No2, apotem nic i B24. i ni 14.07.03, 10:49 Gość portalu: Speedy napisał(a): > A tak z ciekawosci - czemu Lancaster przed B-29??? Może za możliwość przenoszenia najcięższej bomby WWII? Ja typowałbym chyba B-29 i B-17, jeśli o ciężkie bombowce chodzi. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Lancaster No1 B29 No2, apotem nic i B24. i ni IP: *.3w.pl 15.07.03, 00:02 michalgajzler napisał: > Gość portalu: Speedy napisał(a): > > > A tak z ciekawosci - czemu Lancaster przed B-29??? > > > Może za możliwość przenoszenia najcięższej bomby WWII? No to B-29 tez ją mogl przenosic przeciez. Tak sie akurat zlozylo ze w II w.s. nie mial po temu okazji ale technicznie byl przystosowany by zabrac 1 bombe 10 t. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Z kategoriami i okresami 14.07.03, 11:05 dreaded88 napisał: > Policzmy kategorie: 1. jednosilnikowe lądowe; 2. pokładowe, 3. średnie, 4. > ciężkie (strategiczne). > 1. Ju-87 przez całą wojnę, głównie dlatego, że kategoria na lądzie w zasadzie > wymarła. U aliantów chyba nawet za bardzo się ta kategoria na lądzie nie wykształciła;). A-35 (nawet nie wiem czy to było użute bojowo:-/) i A-36A - ten znowu jednak nie do końca bombowiec nurkujący;)). > 2. Wczesne - Swordfish (!); O właśnie. Swordfishowi należy się chyba wyrówżnienie specjalne:-), atak na Tarent, zwalczanie u-bootów...i przezycie swojego następcy - Albacore. środkowowojenne - Dauntless, Aichi D3A2 Val; późne > - > Avenger. Zgoda. > 3. Ju-88 całą wojnę, poza tym: wczesne - Łoś, środkowe - B-25 Mitchell, późne A > - > 26 Invader (no i Ar-234). A tu się znowu zgodzę. Dodałbym może jeszcze Mosquito - chociaż tego to trudno gdzieś zakwalifikować. > 4. Wczesne/środkowe - B-17, B-24. Późne - suwerenny, promieniejący majestat B- > 29. Wg. niemieckich pilotów B-24 miał jedną wadę(dla nich akurat zaletę)... zestrzelić go było łatwiej niż B-17. Ale konstrukcja zasłużona - także jako samolot patrolowy. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Z kategoriami i okresami 14.07.03, 17:07 michalgajzler napisał: > dreaded88 napisał: > > > Policzmy kategorie: 1. jednosilnikowe lądowe; 2. > pokładowe, 3. średnie, 4. > > ciężkie (strategiczne). > > 1. Ju-87 przez całą wojnę, głównie dlatego, że > kategoria na lądzie w zasadzie > > wymarła. > > U aliantów chyba nawet za bardzo się ta kategoria na > lądzie nie wykształciła;). A-35 (nawet nie wiem czy to > było użute bojowo:-/) i A-36A - ten znowu jednak nie do > końca bombowiec nurkujący;)). Ale przed wojną była bardzo mocno obecna (jeśli do jednego worka wrzucimy wszystkie jednosilnikowe, nie wyróżniając specjalnie nurkujących). > > 2. Wczesne - Swordfish (!); > > > O właśnie. Swordfishowi należy się chyba wyrówżnienie > specjalne:-), atak na Tarent, zwalczanie u-bootów...i > przezycie swojego następcy - Albacore. Za niespotykany stosunek osiągnięć bojowych do zaawansowania technicznego :-) > > 4. Wczesne/środkowe - B-17, B-24. Późne - suwerenny, > promieniejący majestat B- > > 29. > > Wg. niemieckich pilotów B-24 miał jedną wadę(dla nich > akurat zaletę)... zestrzelić go było łatwiej niż B-17. > Ale konstrukcja zasłużona - także jako samolot patrolowy. No i dostarczył elemenów podwozia dla awangrdowego Ju-287 :-) Był poza tym mocno rozwojowy (Dominator). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Z kategoriami i okresami 14.07.03, 18:31 dreaded88 napisał: > > Ale przed wojną była bardzo mocno obecna (jeśli do jednego worka wrzucimy > wszystkie jednosilnikowe, nie wyróżniając specjalnie nurkujących). Mało który był tu chyba udany. Wsllesley, Battle (to było wyjątkowo nieudane jeśli wziąść pod uwagę poniesione straty) do głowy nic innego jedno miejscowego mi chwilowo nie przychodzi - chyba że bierzemy jeszcze pod uwagę starsze konstrukcje. A przepraszam jeszcze Skua - też nic specjalnego - nawet U-boot potrafił to zniszczyć. > > > > 2. Wczesne - Swordfish (!); > > > > > > O właśnie. Swordfishowi należy się chyba wyrówżnienie > > specjalne:-), atak na Tarent, zwalczanie u-bootów...i > > przezycie swojego następcy - Albacore. > > Za niespotykany stosunek osiągnięć bojowych do zaawansowania technicznego :-) I podatność na przenoszenie nowego wyposażenia:-). Radar, rakiety niekierowane. Pierwszy zatopiony u-boot przez samolot w WWII. Taki staroć a jednak udany. > > > > > > 4. Wczesne/środkowe - B-17, B-24. Późne - suwerenny, > > promieniejący majestat B- > > > 29. > > > > Wg. niemieckich pilotów B-24 miał jedną wadę(dla nich > > akurat zaletę)... zestrzelić go było łatwiej niż B-17. > > Ale konstrukcja zasłużona - także jako samolot patrolowy. > > No i dostarczył elemenów podwozia dla awangrdowego Ju-287 :-) No tam to jeszcze kilka maszyn sie zasłużyło;-). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik O B-24 12.07.03, 09:59 One miały tendencję do spadania - szczególnie jeśli na pokładzie był jakiś polski generał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: O B-24 IP: *.3w.pl 13.07.03, 14:59 No wlasnie, niby Consolidated, obszerny kadlub oparty zdaje sie na rysunkach łodzi latającej, a pływać w ogóle nie chcial, w razie wodowania od razu prawie robił bul bul bul. Dosyc fajny byl jego potomek, B-32 Dominator, ale zbudowano ich niewiele, kilka sztuk zdązylo jeszcze zbombardowac Japonczyków. Dominator byl ladniejszy, nie taki pekaty strasznie, ukonczono go jako taki prostszy odpowiednik B-29, mial podobny zasieg i udzwig, osiagi tylko troche gorsze a byl tanszy i latwiejszy w produkcji, bez tych wszystkich cudów, zdalnie sterowanych wiez i cisnieniowych kabin. Ale sie akurat wojna skonczyla i wzgledy masowej produkcji przestaly miec takie znaczenie za to pojawila sie bomba jądrowa którą no lepiej bylo zrzucac z mozliwie duzej wysokosci i mozliwie szybko spie..... spiesznie sie oddalac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Czarownik jak zwykle z sobie wlasciwa gracja.... IP: 217.153.156.* 13.07.03, 15:51 wielki_czarownik napisał: > One miały tendencję do spadania - szczególnie jeśli na pokładzie był jakiś > polski generał. B24 byl samolotem "stop-gap". Byl samolotem o najwiekszym zasiegu. Podobnie jak me109 byl uznawany za samokot "trudny w pilotazu". Bywal malo stateczny. Nie bez powodu wdrozony do sluzby w RAF jako samolot "specjalnego przeznaczenia". Wszyscy sa glupi tylo czarownik madry. A jego tata.... Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
being28 Re: O B-24 13.07.03, 19:27 Sukces Liberatora to linia produkcyjna o dlugosci 1km i wyszlo z tego 16000 sztuk, czyli wiecej niz Mustangow:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: O B-24 IP: 217.153.156.* 14.07.03, 17:26 being28 napisał: > Sukces Liberatora to linia produkcyjna o dlugosci 1km i wyszlo z tego 16000 > sztuk, czyli wiecej niz Mustangow:) Miedzy innymi;-}. Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
pi_lotnik Re: Bombowce II WŚ 14.07.03, 18:33 B-26 Maruder, trudny w pilotarzu, ale całkiem niezła maszyna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Bombowce II WŚ IP: *.3w.pl 15.07.03, 00:29 Hej pi_lotnik napisał: > B-26 Maruder, trudny w pilotarzu, ale całkiem niezła maszyna... Wlasnie, zdaniem wielu ludzi niedoceniana konstrukcja. Zaprojektowany z duzym dosyc obciazeniem powierzchni nosnej, mial w zwiazku z tym dosyc wysoką predkosc, duzy udzwig i bardzo silne uzbrojenie. Jednak za to sie placi trudnoscią prowadzenia, zwrotnoscią i wysoką predkoscią minimalną i lądowania. Jednostki latające na nich mialy stosunkowo niskie straty w porownaniu z innymi samolotami tej klasy, B-25 na przyklad. Kiepska opinie wyrobily B-26 wlasnie katastrofy w jednostkach szkolnych, spowodowane zarowno trudnoscią w pilotażu jak i przez ordynarne bledy niedoszkolonych mechaników. Chodzilo konkretnie o przemieszczenie srodka masy na ktore B-26 byl niestety dosyc podatny. Samoloty dostarczane byly z fabryki bez uzbrojenia i w zwiazku z tym mialy zamontowane w srodku, jako balast, specjalne skrzynie z czesciami zamiennymi, narzędziami itp. dla zachowania prawidlowego rozkladu mas. W jednostkach bojowych usuwano je rutynowo w czasie uzbrajania nowo otrzymanych samolotów. A w jednostkach szkolnych samoloty zazwyczaj nie byly uzbrajane a inteligentni inaczej bardzo czesto i tak demontowali te skrzynie no bo po co przeciez one są... Odpowiedz Link Zgłoś
pi_lotnik Re: Bombowce II WŚ 15.07.03, 21:45 O to mi chodziło tylko nie chciałem się rozpisywać... Ciekawe jest to żę z atakami na cele naziemne ze średniego pułapu kojarzy się głównie B-25, podczas gdy na zachodnio-europejskim teatrze działań wojennych to właśnie Maraudery były na wyposarzeniu większości dywizjonów bombowych. Mam model tego samolotu w podziałce 1:72, ale nie jest to świetny model Airfixa (m. in. z komorą bombową, celownikiem i ciekawym jak na tą firmę wnętrzem kabiny pilotów) tylko Monogramoskiego potwora z dziesiątkami nitów i wypukłymi liniami podziau... Dlatego robie wrak. Rewell niedawno wznowił produkcję tego modelu, ale amerykański ma zwalone kolory godła osobistego załogi, a malowanie francuskie jest raczej nieciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek4 Re: Bombowce II WŚ IP: 195.205.254.* 14.07.03, 19:52 b29 to koniec wojny i najwieksze mozliwosci! niewiem czy jest sens porownywac go z czymkolwiek inny! jesli chodzi o prawdziwe konie robocze 2 ws to stawiam na: 1. b17 2. b24 3. ju88 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gamling Re: Bombowce II WŚ IP: *.bsipl.com.pl 11.08.03, 00:43 To prawda, ze ciez ko jest porownywac nie biorac poprawki na postepujace zaawansowanie technieczne. Dla mnie zdecywowanym faworytem jest B-17 przede wszystkim za to ze "bardzo uparcie trzymal sie powietrza". Widzialem zdjecia tych samolotow ktore wrocily do bazy bez polowy skrzydla i czesci ogonu! Zreszta to wlasnie na nie przypadlo odwalenie najciezszej roboty w Europie przynajmniej w klasie bombowcow ciezkich. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Bombowce II WŚ 11.08.03, 15:45 Gość portalu: Gamling napisał(a): > Dla mnie zdecywowanym faworytem jest B-17 przede > wszystkim za to ze "bardzo uparcie trzymal sie powietrza". Widzialem zdjecia > tych samolotow ktore wrocily do bazy bez polowy skrzydla i czesci ogonu! Trochę odbiegając od tematu WWII ale nawiązując do wytrzymałości konstrukcji: kilka miesięcy temu któraś ze stacji TV (Planete?) pokazywała film o B-52...jeden z prototypów wylądował praktycznie bez zniczczonego w trakcie lotu usterzenia pionowego. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
pi_lotnik Re: Bombowce II WŚ 11.08.03, 18:19 A beściacki i tak był Messershmit z bombą... ====================================================== The ultimate Speed Metal solution Odpowiedz Link Zgłoś