Dodaj do ulubionych

Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne

26.11.07, 11:27
Macie jakis okret z czasow II w.s., dla ktorego czujecie szczegolny szacunek,
moze sentyment?


Dla mnie takim okretem jest HMS Exeter, bohater bitew u ujscia La Platy i na
Morzu Jawajskim.
Obserwuj wątek
    • niec-nota Re: Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne 26.11.07, 11:38
      Bez pomijania względów patriotycznych, to ORP Orzeł - za niezłomność
      załogi.

      Ze świata, HMS Glowworm - za to samo.

      I jeszcze USS Saratoga, która przetrwała całą wolnę na Dalekim
      Wschodzie, aby symbolicznie spocząć na dnie pod ciosem zupełnie
      nowej broni, zmieniającej sposób prowadzenia wojen.
    • frogfot Re: Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne 26.11.07, 12:51
      Yorktown - dzielnie stawał, gdy jeszcze Japonia lała wszystkich. A potem, gdy pokieraszowanego na holu dobił go OP, nawet wówczas szedł na dno na równej stępce ;)
    • misza_kazak Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 14:28
      Ten okret szanuje najbardziej. Zaczal wojne w pierwszy dzien wojny i walczyl wszystkie 900 dni blokady Leningrada. Otrzymal wielokrotne trafienia bomb i pociskow roznego kalibru, zostal prawie zniszczony ale do samego konca walczyl. Ciezko ranny ale nie zniszczony Marat tylko w wostatnie 2 miesiaca 1941 roku przeprowadzil ponad 100 strzelan (srednio 110 pociskow glownego kalibru (305mm)). Zniszczyl okolo 18 tys, hitlerowcow i finskich okupantow, likwidowal 18 i uszkodzil 87 baterii duzego kalibru, zestrzelil 6 i uszkodzil 8 samolotow. Ten okret w duzej mierze przyczynil sie do tego ze Leningrad nie poddal sie faszystom.
      ROwniez przy ofiensywie pod Leningradem wlasnie Marat "dowodzil" artnalotem.

      P.S. Jelsi nie myle, to wlasnie Marat oddal najwiecej strzalow bojowych w calej historii okretow liniowych.
      • matrek Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 14:32
        rzeczywiscie imponujace
        • misza_kazak Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 14:38
          matrek napisał:

          > rzeczywiscie imponujace

          Pamietam ze gdy bylem maly, to az plakac mi sie chcialo jak czytalem jak on umieral pod ogniem faszytow...
          POdczas najsilniejszych nalotow na poklad linkora marynarze i mieszkancy miasta (ledwo wyzywione!) ukaldali plyty z granitu z ulic Leningradu zeby jego uchronic... Gdyby Marat zniszczono to na tym odcinku frontu bylo by bardzo ciezko utrzymac front...
          • odyn06 Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 14:49
            Rzeczywiście. Przy całym heroiźmie obrony Leningradu-
            Pietropawłowskowi/Maratowi nalezy się szacunek szczególny.
            PS. Z tymi fińskim okupantami to pojechałeś po bandzie. Trzeba było
            nie zaczynać:-))
            • misza_kazak Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 15:00
              odyn06 napisał:

              > Rzeczywiście. Przy całym heroiźmie obrony Leningradu-
              > Pietropawłowskowi/Maratowi nalezy się szacunek szczególny.

              Zgadza sie. "Gangutu" rowniez.

              > PS. Z tymi fińskim okupantami to pojechałeś po bandzie. Trzeba było
              > nie zaczynać:-))

              Dlaczego? Jak nazwac finskich zolnierzy ktorzy siedzieli kolo Leningradu - wyzwoliczielami???
              • odyn06 Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 15:15
                Misza.Jestem leniem i dlatego tobie polecam zapoznanie się z
                źyciorysem Manerheima. To wasz człowiek. Rosyjski oficer,
                lejbgwardzista i członek Korpusu paziów na dodatek.Wtedy prawosławny
                nawet. Stacjoniował w Warszawie i Łowiczu. Był zwolennikim ostrożnej
                przyjaźni z Rosją Sowiecką, choć wiedział, że dla jego malutkiego
                kraju, to może byc "małpa z brzytwą". I miał staruszek rację. Piszę
                przeto raz jeszcze - trza było w 1940 nie zaczynać! Wtedy nie on,
                ale Stalin był sojusznikiem Hitlera. Wszystko, co było potem było
                następstwem tej nieszczęsnej zimowej wojenki.
                • matrek Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 15:24
                  odyn06 napisał:

                  > Misza.Jestem leniem i dlatego tobie polecam zapoznanie się z
                  > źyciorysem Manerheima. To wasz człowiek. Rosyjski oficer,
                  > lejbgwardzista i członek Korpusu paziów na dodatek.Wtedy prawosławny
                  > nawet. Stacjoniował w Warszawie i Łowiczu. Był zwolennikim ostrożnej
                  > przyjaźni z Rosją Sowiecką, choć wiedział, że dla jego malutkiego
                  > kraju, to może byc "małpa z brzytwą". I miał staruszek rację. Piszę
                  > przeto raz jeszcze - trza było w 1940 nie zaczynać! Wtedy nie on,
                  > ale Stalin był sojusznikiem Hitlera. Wszystko, co było potem było
                  > następstwem tej nieszczęsnej zimowej wojenki.


                  Widac, ze starales sie byc bardzo delikatny i correct :)
                  • odyn06 Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 15:29
                    I dalej byłbym subtelny i delikatny jak herubin, gdyby q-wa nie ta
                    służba wojskowa:-))
                    • matrek Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 15:33
                      odyn06 napisał:

                      > I dalej byłbym subtelny i delikatny jak herubin, gdyby q-wa nie ta
                      > służba wojskowa:-))


                      Twoje zdanie ma niewlasciwy rytm :)

                      powinno byc; "... gdyby nie ta q-wa sluzba ..." ;)
                      • odyn06 Matrek 26.11.07, 15:41
                        Nie cenzuruj. Szyk jest dobry i znaczenie też:-))
                • misza_kazak Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 15:55
                  odyn06 napisał:

                  > Misza.Jestem leniem i dlatego tobie polecam zapoznanie się z
                  > źyciorysem Manerheima. To wasz człowiek. Rosyjski oficer,
                  > lejbgwardzista i członek Korpusu paziów na dodatek.

                  Odynie, zebys wiedzial - ja na tym forum caly watek zakladalem o nim :))
                  Znam jego zyciorys. Czy wiesz ze byl szpiegiem w Japonii i byl jednymz przyblizonych CAra i do samego konca zycia nad jego fotelem wisial portret Nikojaja II ?:))

                  > kraju, to może byc "małpa z brzytwą". I miał staruszek rację. Piszę
                  > przeto raz jeszcze - trza było w 1940 nie zaczynać!

                  Ale to oni zaczeli.

                  Wtedy nie on,
                  > ale Stalin był sojusznikiem Hitlera. Wszystko, co było potem było
                  > następstwem tej nieszczęsnej zimowej wojenki.

                  Tak czy inaczej Stalin szanowal Mannerheima i wlasnorecznie skreslil jego nazwisko z osob na norynberdzie :)) Powiedizal - zeby nawet wlos z jego glowy nie spadl :)
                  • niec-nota Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 16:12
                    misza_kazak napisał:

                    > Tak czy inaczej Stalin szanowal Mannerheima i wlasnorecznie
                    skreslil jego nazwi
                    > sko z osob na norynberdzie :)) Powiedizal - zeby nawet wlos z jego
                    glowy nie sp
                    > adl :)

                    Ot łaskawca.
                    Nie oskarżył Mannerheima o własne przestępstwo przeciwko pokojowi.
                    Ludzki pan.
                    • misza_kazak Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 16:42
                      niec-nota napisał:

                      > Ot łaskawca.

                      Zgadza sie.

                      > Nie oskarżył Mannerheima o własne przestępstwo przeciwko pokojowi.

                      Nie bredz makkard :)
                      Mannerheim wystawil Finow po stronie Hitlera i zostal od niego stopien firldmarszalka. Za to musial dostac kule w leb, imho.
                      • niec-nota Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 20:26
                        Misza to ty przestań bredzić. Nikt w Norymberdze nie był oskarżony o
                        to, że walczył po stronie Niemiec. Oskarżenia obejmowały zbrodnie
                        wojenne, a nie sam udział w walce. Otrzymywanie stopni wojskowych,
                        nawet od samego Hitlera, też przestępstwem nie było.

                        Procesem norymberskim nie zarządzał Andriej Wyszyńskij i dlatego
                        rozkaz Stalina nie miał tam takiej mocy jak w ZSRS.

                        Gdyby ZSRS wytoczył przeciwko Mannerheimowi oskarżenie, to mogłoby
                        się to skończyć przykrą niespodzianką dla oskarżycieli.

                        Z tych samych przyczyn ZSRS nie postawił Niemcom zarzutów w sprawie
                        mordu katyńskiego. Doskonale wiedziano, że proces może wykazać
                        niewygodną dla Stalina prawdę.

                        Brak oskarżenia wobec Mannerheima był przejawem, tak przez ciebie
                        wychwalanego, pragmatyzmu sowieckiego, a nie żadną szczególną łaską
                        Stalina.

                        Stalin może i czuł szacunek dla Mannerheima. Przypuszczam jednak, że
                        to nie powstrzymałoby go przed podpisaniem wyroku, gdyby Stalin
                        uznał to za wygodne dla siebie. Na pewnych etapach życia Stalin
                        szanował Trockiego, Zinowiewa, Kamieniewa, Tuchaczewskiego,
                        Bucharina i wielu innych. Ale gdy przyszedł odpowiedni czas, żaden
                        szacunek im nie pomógł.
                        • misza_kazak Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 27.11.07, 09:26
                          niec-nota napisał:

                          > Misza to ty przestań bredzić. Nikt w Norymberdze nie był oskarżony o
                          > to, że walczył po stronie Niemiec. Oskarżenia obejmowały zbrodnie
                          > wojenne, a nie sam udział w walce. Otrzymywanie stopni wojskowych,
                          > nawet od samego Hitlera, też przestępstwem nie było.

                          TO ty bredzisz. SAdzono WSZYSTKICH dowodcow wyzszej rangi. Nawet tych ktorzy siedzieli w sztabach. Mannergeim musial tam tez siedziec jako wspolautor barbarossy. I dostac za to kule w leb.
                          • matrek Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 27.11.07, 14:26
                            misza_kazak napisał:

                            > niec-nota napisał:
                            >
                            > > Misza to ty przestań bredzić. Nikt w Norymberdze nie był oskarżony o
                            > > to, że walczył po stronie Niemiec. Oskarżenia obejmowały zbrodnie
                            > > wojenne, a nie sam udział w walce. Otrzymywanie stopni wojskowych,
                            > > nawet od samego Hitlera, też przestępstwem nie było.
                            >
                            > TO ty bredzisz. SAdzono WSZYSTKICH dowodcow wyzszej rangi. Nawet tych ktorzy si
                            > edzieli w sztabach. Mannergeim musial tam tez siedziec jako wspolautor barbaros
                            > sy. I dostac za to kule w leb.
                            >

                            Ale za planowanie i rozpetanie wojny agresywnej, a nie za slube jako taka
                            • niec-nota Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 27.11.07, 14:59
                              Nie sądzę, aby Mannergeimowi udało się udowodnić taki zarzut. Zauważ
                              jakie tereny Finlandia zajęła w czasie II wojny światowej. Poza
                              własne obszary, wcześniej zagrabione przez ZSRS wyszła bardzo
                              nieznacznie - można by powiedzieć, że przypadkowo. W ogólnych
                              zarysach zadowoliła się odzyskaniem tego co jej wcześniej odebrano.

                              Jaka to więc była wojna agresywna?

                              W dodatku nie pamiętam, czy umowa fińsko-radziecka o zawieszeniu
                              broni, a później o odwróceniu sojuszy (Finlandia walczyła później
                              przeciw Niemcom) nie obejmowała wzajemnego puszczenia w niepamięć
                              wszystkich naruszeń prawa międzynarodowego.
                              Jeśli były takie zapisy, to były one na rękę nie tylko Finlandii,
                              ale przede wszystkim Stalinowi. Dzięki temu unikał rozpatrywania na
                              forum międzynarodowym kwestii ataku na Mainilę, zagarnięcia ziem
                              fińskich w 1939/40, losu jeńców fińskich itp.

                              Jeśli Stalin rzeczywiście odczuwał szacunek do Mannerheima, to miało
                              to tylko wyraz, że dzięki temu Mannerheim nie wyjechał na
                              wycieczkę "śladami Raula Wallenberga".
                            • misza_kazak Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 27.11.07, 15:28
                              > Ale za planowanie i rozpetanie wojny agresywnej, a nie za slube jako taka

                              Jaka sluzbe!!?? Manergejm wiedzial o planie barbarossa i razem z hitlerem zaatakowal ZSRR!
                              Za to musial byc rozstrzelany
                              • odyn06 Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 27.11.07, 15:54
                                Co tobie tak spieszno do rozwałki? Mysląc jak ty uważam, że
                                należałoby rozstrzelać wszystkich wysokich rangą dowódców RKKA,
                                którzy WIEDZIELI o planowanej napaści Stalina na Polskę we wrześniu
                                1939.
                                • misza_kazak Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 28.11.07, 12:19
                                  > Co tobie tak spieszno do rozwałki?

                                  Bo wspolagressor, odpowiedzialny za smierc milionow ROsjan zasluguje tylko na taka kare.

                                  Mysląc jak ty uważam, że
                                  > należałoby rozstrzelać wszystkich wysokich rangą dowódców RKKA,
                                  > którzy WIEDZIELI o planowanej napaści Stalina na Polskę we wrześniu
                                  > 1939.

                                  1) SAdu nad ZSRR nei bylo wiec mozesz uwazacz czego tylko sobie zechcesz.
                                  2) Napasci na Polske nie bylo, bylo oswobodzenie zachodniej Ukrainy i Bialorusi spod Polskiej okupacji.
                                  • jopekpl Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 28.11.07, 12:28
                                    misza_kazak napisał:

                                    > 2) Napasci na Polske nie bylo, bylo oswobodzenie zachodniej
                                    Ukrainy i Bialorusi spod Polskiej okupacji.

                                    Misza jakie oswobodzenie???? czy zaraz po tym oswobodzeniu powstały
                                    dwa wolne panstwa niezalezna Białoruś i Niezalezna Ukraina???? NIE,
                                    Była to zamiana jednej okupacji na drugą ,na dodatek za waszej
                                    doprowadziliscie wiele milionów ludzi do skrajnej nedzy a wieleset
                                    tysiecy do śmierci z głodu ,ku.wa niezłe mi to oswobodzenie:-).
                                    Pewnie zajecie Litwy, Łotwy i Estoni to też było oswobodzenie
                                    biednego ludu z pod okupacji wrednych kułaków;-))).



                                    • misza_kazak Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 28.11.07, 14:25
                                      > Misza jakie oswobodzenie???? czy zaraz po tym oswobodzeniu powstały
                                      > dwa wolne panstwa niezalezna Białoruś i Niezalezna Ukraina????

                                      Ale poco? TO byli i nadal sa ziemie bialoruskie.
                                      Myslze ze obecni Ukraincy i Bialorusini sa wdzieczni Stalinowi za to ze oswobodzil polowe ich panstwa od polskiej okupacji
                                      • odyn06 Misza 28.11.07, 15:20
                                        Wiesz Misza, dlaczego ci nie odpowiem? Bo mi się po prostu nie chce.
                                        Dzięki prawosławnemu Bogu, że ze Wschodu dał nam Otrika i Nafa. Przy
                                        tobie coś Gospodyn Myłosiernyj spieprzył. Stworzył cię na obraz
                                        prowokatora, zindoktrynowanego indoktrynera i świeżego bardzo
                                        nacjonalisty. Żyj z tym. Boh c taboj.
                                        • misza_kazak Re: Misza 28.11.07, 15:37
                                          > Wiesz Misza, dlaczego ci nie odpowiem? Bo mi się po prostu nie chce.

                                          Hm... A czego ty wlasciwie teraz robisz ? :))

                                          > Dzięki prawosławnemu Bogu, że ze Wschodu dał nam Otrika i Nafa. Przy
                                          > tobie coś Gospodyn Myłosiernyj spieprzył.

                                          Przy tobie tez moj drogi. Ale ja przynajmniej mam jeszcze ze 20 lat w zapasie zeby sie zmienic, a ty juz niestety nie :))
                                          • matrek Re: Misza 28.11.07, 16:15
                                            misza_kazak napisał:

                                            > > Wiesz Misza, dlaczego ci nie odpowiem? Bo mi się po prostu nie chce.
                                            >
                                            > Hm... A czego ty wlasciwie teraz robisz ? :))
                                            >
                                            > > Dzięki prawosławnemu Bogu, że ze Wschodu dał nam Otrika i Nafa. Przy
                                            > > tobie coś Gospodyn Myłosiernyj spieprzył.
                                            >
                                            > Przy tobie tez moj drogi. Ale ja przynajmniej mam jeszcze ze 20 lat w zapasie z
                                            > eby sie zmienic, a ty juz niestety nie :))
                                            >
                                            >


                                            On nie musi sie zmieniac. On jest normalny.
                                            • misza_kazak Re: Misza 28.11.07, 16:47
                                              > On nie musi sie zmieniac. On jest normalny.

                                              Wedlug takich maloletnich idiotow jak ty pewnie ze normalny :) Jak najbardziej. :))
                                              • matrek Re: Misza 28.11.07, 17:02
                                                misza_kazak napisał:

                                                > > On nie musi sie zmieniac. On jest normalny.
                                                >
                                                > Wedlug takich maloletnich idiotow jak ty pewnie ze normalny :) Jak najbardziej.
                                                > :))
                                                >

                                                Gdy ci jeden mowi ze jestes oslem, olej go, ale gdy mowi Ci to dziesieciu - kup
                                                sobie złób.
                                                • misza_kazak Re: Misza 29.11.07, 09:39
                                                  > Gdy ci jeden mowi ze jestes oslem, olej go, ale gdy mowi Ci to dziesieciu - kup sobie złób.

                                                  Ja trzmam sie innej zasady. Jesli grupa idiotow mowi ze jestes oslem, to olej ich, a jesli choc jeden porzadny czlowiek ci to mowi to musisz zastanowic sie.
                                                  Ty matrku i twoje kolesie rusofoby stanowicie dla mnie przyklad typowych idiotow i wasze zdanie ma dla mnie zerowa wartosc.
                                                  • matrek Re: Misza 29.11.07, 22:23
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > > Gdy ci jeden mowi ze jestes oslem, olej go, ale gdy mowi Ci to dziesieciu
                                                    > - kup sobie złób.
                                                    >
                                                    > Ja trzmam sie innej zasady. Jesli grupa idiotow mowi ze jestes oslem, to olej i
                                                    > ch, a jesli choc jeden porzadny czlowiek ci to mowi to musisz zastanowic sie.
                                                    > Ty matrku i twoje kolesie rusofoby stanowicie dla mnie przyklad typowych idioto
                                                    > w i wasze zdanie ma dla mnie zerowa wartosc.
                                                    >

                                                    Vide post odyne nizej.
                                                  • misza_kazak Re: Misza 30.11.07, 10:52
                                                    > Vide post odyne nizej.

                                                    Zaraz zobacze.
                                                • odyn06 Matrek 29.11.07, 11:42
                                                  Dawno, dawno temu przykleiło się g.... do okrętu wojennego. Okręt
                                                  płynął jak trzeba, a g... próbowało wpływać na kurs, kierunki mu się
                                                  nie podobały i wogóle "g...oportunista". Kilkakrotnie groziło gromko
                                                  okrętowi, że się odklei, ale gdzie tam! Ciągle trwa przywarte do
                                                  burty i piszczy: "No co - płyniemy?"
                                                  Pzdr
                                                  :-))
                  • jopekpl Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 27.11.07, 22:44
                    misza_kazak napisał:

                    > Ale to oni zaczeli.

                    MISZA a napisz nam w jaki to sposób Finowie zaczęli wojnę z Rosją
                    Radziecką??? czy rozpoczęciem wojny było bezczelna ODMOWA spełnienia
                    ABSURDALNYCH żądań twojego kraju???
                    Uczysz ponoć historii ciekawe jaką prawdę przedstawiasz swoim
                    uczniom o wydarzeniach w wiosce Mainila ,pewnie zgodnie z rosyjską
                    propagandą to Finowie są winni tych zajść .O ile w ogóle wiesz co
                    tam się wydarzyło.
                    • matrek Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 28.11.07, 02:46
                      jopekpl napisał:

                      > misza_kazak napisał:
                      >
                      > > Ale to oni zaczeli.
                      >
                      > MISZA a napisz nam w jaki to sposób Finowie zaczęli wojnę z Rosją
                      > Radziecką??? czy rozpoczęciem wojny było bezczelna ODMOWA spełnienia
                      > ABSURDALNYCH żądań twojego kraju???
                      > Uczysz ponoć historii ciekawe jaką prawdę przedstawiasz swoim
                      > uczniom o wydarzeniach w wiosce Mainila


                      Czwarta prawde tisznerowska - rosyjska prawde


                      ,pewnie zgodnie z rosyjską
                      > propagandą to Finowie są winni tych zajść .O ile w ogóle wiesz co
                      > tam się wydarzyło.
                    • misza_kazak Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 28.11.07, 16:39
                      1939.10.09 Finnlandia zaczyna masowa mobilizacje meszczyzn do 33 roku zycia i przerzucenie wojsk ku sowiecko-finskiej granicy. Jednoczesnie zaczyna sie antysowiecka propagandowa kompania.

                      1939.10.11 Finnska prasa nawoluje narod do wojny z ZSRR. Zaczyna sie przygotowanie do ewakuacji ludnosci ze wschodnich terenow na zachod i polnocny zachod.

                      1939.10.12 Na spotkaniu posla FInlandii Paasikiwi i ministra MSZ ZSRR Molotowa ZSRR zaproponowal podpisac dwustronny akt o wzajemnej pomocy w razie wojny. Passikiwi odmawia.
                      ZSRR w celach zabiezpieczenie proponuje odsuniecie granicy od Leningrda na 70 km i arende wyspy Hanko. W zamian oddac terrytorie ZSRR w Karelii. Finnlandia odmawia.

                      1939.10.15 W FInnladnii 1/3 ludnosci ewakuowana z Karelii.
                      1939.10.22 Z 16.10 po 22.10 zakonczone przerzucenie i koncentracja finnskich wojsk u granicy ZSRR

                      I teraz najwaznejsze!
                      1939.11.15 Finnlandia zwiekszyla przygototowania wojenne. Minister obroni FInnlandii J. Nikkanen stwierdzil, ze "WOJNA JEST NAM BARDZIEJ WYGODNA, NIZ ZGODA Z RZADANIAMI ROSJI"

                      Finowie po prostu pchali sie do tej wojny, bo mysleli ze na niej zyskaja.
                      No i otrzymali co chcieli.

                      Gdyby nie zrywali negocjacje i chcieli znalesc pokojowe rozwiazanie aktualnych problemow to byl by im pokoj.
                      • niec-nota Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 29.11.07, 19:37
                        Ale ci Finowie to straszni niewdzięcznicy. Żeby się nie zgodzić na
                        takie wspaniałomyślne warunki?

                        A znowu Sowieci to mieli ekstra cierpliwość do Finów, że tak długo
                        wytrzymali. Myślę, że wiem od kogo się tej cierpliwości nauczyli. W
                        1939 roku Hitler też podobnie wspaniałomyślne warunki proponował
                        Polsce. Też chciał zgody i był gotów zagwarantować nam granice,
                        tylko trochę mniejsze. I Hitler był bardzo ciepliwy. Od niego się
                        Sowieci bardzo wiele nauczyli.
                        A niewdzięczni Polacy, zamiast się zgodzić, to jeszcze napadli na
                        radiostację w Gliwicach, tak jak później Finowie ostrzelali Mainilę.

                        No naprawdę Hitler i Stalin to byli jak dwaj bracia bliźniacy. Tak
                        kochali ludzi... A ludzie byli wobec nich podli, coś bredzili o
                        jakiejś wolności, niepodległości, i takie tam różne sentymentalne
                        brednie.
                        A przecież wystarczyło być posłusznym i żyliby sobie spokojnie, aż
                        do samej wywózki. A jakby się jeszcze który nauczył strzelać innym w
                        tył głowy, to i nagrodę by dostał.
                        Rajskie życie proponowali, a wredne Polaki i Finy nie chcieli.
      • niec-nota Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 14:58
        Naprawdę godne uznania.
        Chociaż ja, z Floty Bałtyckiej, wymieniłbym raczej
        kontrtorpedowiec "Nowik". W czasie I wojny jedna z najlepszych
        jednostek tej klasy na świecie. Wyznaczany do najtrudniejszych
        zadań. "Koń roboczy" floty.
        Długowieczności starczyło mu jeszcze na II wojnę (chyba pod
        nazwą "Jakow Swierdłow"), ale na jej początku uległ przewadze.
        Starość nie radość.
        • misza_kazak Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 15:11
          niec-nota napisał:

          > Naprawdę godne uznania.
          > Chociaż ja, z Floty Bałtyckiej, wymieniłbym raczej
          > kontrtorpedowiec "Nowik". W czasie I wojny jedna z najlepszych
          > jednostek tej klasy na świecie. Wyznaczany do najtrudniejszych
          > zadań. "Koń roboczy" floty.

          Zgadza sie - byli szybkie i dosc dobrze uzbrojone.

          > Długowieczności starczyło mu jeszcze na II wojnę (chyba pod
          > nazwą "Jakow Swierdłow"), ale na jej początku uległ przewadze.
          > Starość nie radość.

          Tak samo z Maratem i innymi 3 linkorami - byli w sluzbie podan 40 lat! :)
          • niec-nota Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 15:29
            misza_kazak napisał:

            > > Długowieczności starczyło mu jeszcze na II wojnę (chyba pod
            > > nazwą "Jakow Swierdłow"), ale na jej początku uległ przewadze.
            > > Starość nie radość.
            >
            > Tak samo z Maratem i innymi 3 linkorami - byli w sluzbie podan 40
            lat! :)

            Nadal będę twierdził, że w czasie I wojny "Nowik" był jednym z
            najbardziej zasłużonych okrętów świata. Znacznie bardziej
            niż "Gangut"-y. Jeśli jakieś zadanie na Bałtyku było niewykonalne
            dla "Nowika", to prawdopodobnie było niewykonalne dla żadnego innego
            okrętu. "Nowik" był symbolem dla marynarzy i był uważany za
            niesamowicie szczęśliwą jednostkę.

            Upływ czasu nie jest jednakowo łaskawy dla pancerników i
            niszczycieli. "Nowik" w 1941r był już tak stary, że można uznać za
            cud iż wogóle jeszcze pływał. Pancerniki (linkory) z reguły były
            bardziej długowieczne. ZSRS używał przecież jeszcze "Royal
            Sovereign" (jako "Archangielsk"), a był to prawie
            równolatek "Marata" - młodszy zaledwie o 2 lata.
            • misza_kazak Re: Linkor "Petropawlowsk/Marat" 26.11.07, 15:59
              niec-nota napisał:

              > niż "Gangut"-y. Jeśli jakieś zadanie na Bałtyku było niewykonalne
              > dla "Nowika", to prawdopodobnie było niewykonalne dla żadnego innego
              > okrętu. "Nowik" był symbolem dla marynarzy i był uważany za
              > niesamowicie szczęśliwą jednostkę.
              >
              > Upływ czasu nie jest jednakowo łaskawy dla pancerników i
              > niszczycieli. "Nowik" w 1941r był już tak stary, że można uznać za
              > cud iż wogóle jeszcze pływał. Pancerniki (linkory) z reguły były
              > bardziej długowieczne. ZSRS używał przecież jeszcze "Royal
              > Sovereign" (jako "Archangielsk"), a był to prawie
              > równolatek "Marata" - młodszy zaledwie o 2 lata.

              Zgadza sie
    • grogreg Re: Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne 26.11.07, 17:19
      PT-109 - amerykanski kuter torpedowy.

      Dlaczego? Bo to pierwszy i jak na razie jedyny model okretu jako wykonalem :)
      • mechanior Re: Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne 26.11.07, 17:27
        Może trochę patriotycznie, ale został biedak spisany na straty choć na to nie
        zasługiwał.
        pl.wikipedia.org/wiki/ORP_Wicher_%281930%29
        • lancerb1 Re: Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne 26.11.07, 17:34
          Niezłe bzdury tam ktoś powypisywał.
          • mechanior Re: Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne 26.11.07, 17:37
            lancerb1 napisał:

            > Niezłe bzdury tam ktoś powypisywał.

            A tak konkretnie to w którym miejscu?
            • lancerb1 Re: Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne 26.11.07, 17:57
              mechanior napisał:

              > lancerb1 napisał:
              >
              > > Niezłe bzdury tam ktoś powypisywał.
              >
              > A tak konkretnie to w którym miejscu?

              Trudno uznać za stronę atakującą okręty polskie, skoro
              a) stały przycumowane w porcie
              b) ogień pierwsi otworzyli Niemcy

              W pojedynku pomiędzy Burzą, Gryfem i baterią helską Niemcy nie stracili ani
              Wolfgang Zenkera ani Leberechta Maassa (jedno jedyne trafienie), a historia o
              rzekomej stracie któregoś z niszczycieli jest tak stara że hoho. Szkoda że mimo
              iż już dawno wyjaśniona, ciągle są tacy którzy ową bzdurę powtarzają.
              • mechanior Re: Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne 26.11.07, 19:46
                A czytać Waść umiesz? Pisze tam wyraźnie w nawiasie "prawdopodobnie zatopił" ,
                co do ataku to można to rozumieć że ten który pierwszy otworzył ogień.
                • lancerb1 Re: Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne 26.11.07, 22:32
                  Czytać umiem, ale po wielu latach nie wypada kopiować informacji która pojawiła
                  się koło lat 50tych o prawdopodobnym zatopieniu niemieckiego niszczyciela, a od
                  dawna wiadomo że jest to wyssane z palca.
                  Twoim zdaniem jeśli ktoś tak napisał to go w jakikolwiek sposób tłumaczy?
                  Czy jakby napisali że "prawdopodobnie" zatopił Schleswiga-Holsteina to by było
                  też OK?
                  Stroną atakująca jak napisałem byli Niemcy więc autor coś przekręcił.

                  Dziś dostęp do pomocy jest dużo łatwiejszy niż przed dobą internetu, owijanie
                  czegoś w słowo "prawdopodobnie" nijak nie tłumaczy! Jeśli ma się wątpliwości, są
                  od tego specjalizowane fora, gdzie wątpliwości rozwieje cała zgraja shiploverów.
                  • jopekpl Re: Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne 27.11.07, 22:50
                    Nic nie stoi na przeszkodzie zebyś to skorygował, krytykować każdy
                    potrafi więc proszę bardzo za klawiaturę chwycić i bajki po
                    poprawiać.
    • wladca_pierscienii lotniskowiec "Enterprise" 27.11.07, 11:11
      lotniskowiec "Enterprise"
      w jednej z bitew dostał taki wpie.. że powinien był zatonąć
      a utrzymał się na wodzie i jeszcze długo służył
      • odyn06 Re: lotniskowiec "Enterprise" 27.11.07, 11:54
        Masz rację,. Po japońskiej "naparzance" palił się, ale nie zatonął
        dzięki bohaterstwie załogi. Cud, że ocalał.
        • lancerb1 Re: lotniskowiec "Enterprise" 27.11.07, 16:29
          W przeciągu całej wojny Japończycy bodaj 7 razy ogłaszali jego zatopienie :)
          • niec-nota Re: lotniskowiec "Enterprise" 27.11.07, 16:49
            A Amerykanie tyle samo razy zatapiali "Harunę". :)
      • bliskopis Niech to ges kopnie! 27.11.07, 22:25
        Wczoraj juz napisalem maila z kandydatura w/w okretu, ale,
        zniesmaczony kolejna odslona wojny polsko-ruskiej, nie wyslalem...
        Ogolnie 'Enterprise' zasluguje na miejsce tutaj za tzw. caloksztalt -
        masa bitew, z Midway na czele.

        Jesli chodzi o 'wp...dol-po-ktorym-powinie-zatonac-ale-sie-sk..wiel-
        nie-dal' to chyba jednak zwyciezca bedzie 'Franklin' - ponad 700
        zabitych...

        Z okretow rosyjskich czuje sympatie do 'Retwizana' z wojny 1904-05,
        a to z uwagi na dowodce... Imponuje tez 'Riurik' z Baltyku z I
        wojny, chyba jeden z najlepszych krazownikow pancernych. No i lubie
        tez cala klase 'Queen Elisabeth'.

        bliskopis, czyli DSD
        • marek_boa Re: Niech to ges kopnie! 27.11.07, 23:03
          Niejakim sentymentem dażę HMS Warspite i jedną z "dziwności" czyli
          HMS Erebus! Po za tym "wszystkie" niszczyciele klasy "Tribal"!
          -Pozdrawiam!
          • bliskopis Pytanie osobiste 28.11.07, 01:42
            marku-boa, czy jakies 5-6 lat temu nie pisales na forum NP (jesli
            pisales to wiesz co oznacza ten skrot :-) pod nickiem 'gruby'? Mam
            pewne skojarzenia, ale nie mam pewnosci... Pozdrawiam!
            • marek_boa Re: Pytanie osobiste 29.11.07, 15:03
              Przykro mi ale forum "militaria" to jedyne forum na jakim pisuję!
              ~:) Raczej jestem stały w ..."uczuciach"!:)
              -Pozdrawiam!
          • cossack Re: Niech to ges kopnie! 28.11.07, 13:52
            marek_boa napisał:

            > Po za tym "wszystkie" niszczyciele klasy "Tribal"!
            > -Pozdrawiam!
            :)
            Pozdrawiam
        • cossack Re: Niech to ges kopnie! 28.11.07, 13:51
          bliskopis napisał:
          > Z okretow rosyjskich czuje sympatie do 'Retwizana' z wojny 1904-05,
          > a to z uwagi na dowodce... Imponuje tez 'Riurik' z Baltyku z I
          > wojny, chyba jeden z najlepszych krazownikow pancernych
          Moim zdaniem "Riurik" to bez wątpienia najpiękniejszy KP. Czy najlepszy ? Na
          pewno jeden z najlepszych, choć włoskim KP "Pisa" i "Amalfi" też niczego nie
          brakowało. No i zmodernizowany "Blucher", też niczego sobie.
          • marek_boa Re: Niech to ges kopnie! 29.11.07, 15:17
            No więc co by mnie nikt nie posądził o brak "rewolucyjnej czujności"
            to koszyczka dorzucę jeszcze krążowniki "Maksym Gorkij","Kirow"
            i...monitor rzeczny "Sun Jat Sen"!:) Tak "prywatnie" - Norweski
            stawiacz min "Olaf Tryggvason'!
            -Pozdrawiam!
    • azyata Okręty liniowe 28.11.07, 15:48
      Końca XVIII - początku XIX wieku.

      Ostatnie z epoki "okrętów z drewna i marynarzy z żelaza", jak to
      ktoś pięknie określił.

      Później nastąpił jakiś estetyczny regres (epoka napędu parowo-
      żaglowego i takie potworki jak Virginia czy Monitor) który właściwie
      dopiero drednoty zakończyły. Subiektywny sąd, ofkors.

      pzdr

      • azyata Powaliłem 28.11.07, 21:50
        Napisałem:

        Okręty liniowe końca XVIII - początku XIX wieku.
        A pytanie dotyczyło IIWŚ...
        Tak to jest, kiedy się nie doczyta, sorki!

        pzdr
    • p08 Re: Flota. Pomijajac wzgledy patiotyczne 28.11.07, 22:52
      U 47 za wdarcie sie do Scapa Flow
    • misza_kazak Moj faworyt N2 - OP S-13 29.11.07, 09:50
      Ten OP ma rekord WW2 za likwidacje najwiekszej liczby faszystow.
      • jopekpl Re: Moj faworyt N2 - OP S-13 29.11.07, 10:02
        misza_kazak napisał:

        > Ten OP ma rekord WW2 za likwidacje najwiekszej liczby faszystow.
        >
        Wtym ok 10 000 faszystowskich kobiet i dzieci,ale fakt to też byli
        faszysci:-))
        • odyn06 Re: Moj faworyt N2 - OP S-13 29.11.07, 10:10
          Dowódca tego bohaterskiego okrętu został za swój czyn bohaterem i z
          dumy i radości zapił się na śmierć podobno. A może odezwały się w
          nim ludzkie uczucia i zabiły go wyrzuty sumienia?
          • cossack Re: Moj faworyt N2 - OP S-13 29.11.07, 11:54
            odyn06 napisał:

            > Dowódca tego bohaterskiego okrętu został za swój czyn bohaterem i z
            > dumy i radości zapił się na śmierć podobno. A może odezwały się w
            > nim ludzkie uczucia i zabiły go wyrzuty sumienia?
            Marinesko "smolił" gorzałę na dłuuugo przed zatopieniem "Wilhelma Gustloffa".
            Poza tym nie miał żadnych wyrzutów sumienia (bo i dlaczego miałby je mieć ???).
            • misza_kazak Re: Moj faworyt N2 - OP S-13 29.11.07, 12:14
              cossack napisał:

              > odyn06 napisał:
              >
              > > Dowódca tego bohaterskiego okrętu został za swój czyn bohaterem i z
              > > dumy i radości zapił się na śmierć podobno. A może odezwały się w
              > > nim ludzkie uczucia i zabiły go wyrzuty sumienia?
              > Marinesko "smolił" gorzałę na dłuuugo przed zatopieniem "Wilhelma Gustloffa".
              > Poza tym nie miał żadnych wyrzutów sumienia (bo i dlaczego miałby je mieć ???).

              Zgadza sie! Ja wlasnie to napisalem :)
              Gustlow i Sztojben mieli pomalowanie wojenne, mieli slabe ochranienie i byli uzbrojone! Czyli typowe cele wojskowe
              Pozdro
              Misza
          • misza_kazak Re: Moj faworyt N2 - OP S-13 29.11.07, 12:07
            odyn06 napisał:

            > Dowódca tego bohaterskiego okrętu został za swój czyn bohaterem

            Zgadza sie. Marinesko zostal Bohaterem ZSRR, a OP S-13 otrzymala order Czerwonej gwiazdy.

            > dumy i radości zapił się na śmierć podobno. A może odezwały się w
            > nim ludzkie uczucia i zabiły go wyrzuty sumienia?

            Oba zdania pudlo. Marinesko od wielu lat mial problemy z alkocholem.
            Wlasnie za alkocholizm i lamanie dyscypliny jego dowodca kontr-admiral Werchowskij chcial oddac pod trybunal polowy jeszcze styczniu 1945!
            Dowodca jednak dal mu szanse iskupic wine w pochodzie bojowym!
            TO byl wlasnie ten 5-ty pochod w ktorym Marinesko zatopil Gustlofa i Sztojbena!
            Po powrocie z pochodu Marinesko znow zaczal duzo pic i otrzymal kilka "banow" od dowodctwa.
            Wkoncu w maju 1945 Marinesko przymusowo leczyli z alkoholizmu, a w sierpniu 45 zwolnili ze sluzby.

            Facet po prostu byl dobrym dowodca w morzu, ale skrajnym alkocholikiem na ziemi.
            Zadnych wyzrutow sumienia nie mial, bo zrobil to co musial i zrobil to znakomicie. Za co zostal najwyzsze odznaczenie ZSRR.
            • misza_kazak Poprawka :) 29.11.07, 12:11
              poprawiam sie - sprawzilem,
              Marinesko nei dostal zlota gwiazne bo dowodctwo zadecydowalo ze odzaczenie niedyscyplinowanego dowodcy zlota gwiazda demoralizuje flote i dlatego Marinesko otrzymal Order Krasnogo Znameni.
          • niec-nota Re: Moj faworyt N2 - OP S-13 29.11.07, 12:30
            odyn06 napisał:

            > Dowódca tego bohaterskiego okrętu został za swój czyn bohaterem i
            z
            > dumy i radości zapił się na śmierć podobno. A może odezwały się w
            > nim ludzkie uczucia i zabiły go wyrzuty sumienia?

            Eee tam, Odynie. A cóż to za wydarzenie? Jakbyś napisał, że sowiecki
            dowódca przestał pić... Ooooooo to było coś! Można by powiedzieć, że
            przeszedł duchową przemianę.

            Ale jak pił? Przecież to żadne halo...
            :)
        • misza_kazak Re: Moj faworyt N2 - OP S-13 29.11.07, 11:51
          > Wtym ok 10 000 faszystowskich kobiet i dzieci,ale fakt to też byli
          > faszysci:-))

          1) W dredznie tez bylo 25 tys. zabitych kobiety i dzieci, ale w bombardowaniu drezdena uczestniczyli tysiace ameykanskich lotnikow, a w zatopieniu Gustlowa kilkadziesiat
          2) Sklad ofiar Gustlofa i Sztojbena:
          Gustlof
          390 marynarzy podwodnikow
          250 kobiet-wojskowych
          76 rannych wojskowych.
          3922 cywili

          Ciekawy fakt - Niemcy ratowali przede wszystkim marynarzy wojskowych a nie lunosc cywilna, bo zostalo uratowano 51% calej liczby wojskowych (737 z 1453)
          A cywili uratowano tylko 502 z 4424 (!)

          Sztojben:

          Na okrecie bylo 2780 zolnierzy i oficerow, 270 wojskowych lekarzy, 285 czlonkow zalogi i 900 uciekinerow.
          Uratowano tylko 659 czlowiek. W wiekszosci cywili, bo wiekszosc wojskowych byli ranne.

          Wiec jedna OP S-13 likwidowala w jednym rejdzie okolo 3500 zolnierzy i oficerow hitlerowskich. To jest chyba najlepszy wynik w historii.
          • jopekpl Re: Moj faworyt N2 - OP S-13 29.11.07, 12:29
            misza_kazak napisał:

            > 1) W dredznie tez bylo 25 tys. zabitych kobiety i dzieci, ale w
            bombardowaniu drezdena uczestniczyli tysiace ameykanskich lotnikow,

            Ale w przeciwiestwie do ciebie nikt w tym nie doszukuje sie powodu
            do dumy i sacunku,nikt tez nie twierdzi ze w dreznie zgineli sami
            faszysci.


            a w zatopieniu Gustlowa ki
            > lkadziesiat
            > 2) Sklad ofiar Gustlofa i Sztojbena:
            > Gustlof
            > 390 marynarzy podwodnikow
            > 250 kobiet-wojskowych
            > 76 rannych wojskowych.
            > 3922 cywili
            >
            > Ciekawy fakt - Niemcy ratowali przede wszystkim marynarzy
            wojskowych a nie luno
            > sc cywilna, bo zostalo uratowano 51% calej liczby wojskowych (737
            z 1453)
            > A cywili uratowano tylko 502 z 4424 (!)

            Nie wiem skad bierzesz te dane skoro sami niemcy nie są wstanie
            stwierdzić ilu ludzi przebywało na Gustlofie, ostatnie badania
            skłaniają się do liczby ok 10 000 ludzi ,jak sam napisałeś tylko 1453
            (co za dokładnosć;-))to byli wojskowi ,reszta to cywile.


            > Sztojben:
            >
            > Na okrecie bylo 2780 zolnierzy i oficerow, 270 wojskowych lekarzy,
            285 czlonkow
            > zalogi i 900 uciekinerow.
            > Uratowano tylko 659 czlowiek. W wiekszosci cywili, bo wiekszosc
            wojskowych byli
            > ranne.
            >
            > Wiec jedna OP S-13 likwidowala w jednym rejdzie okolo 3500
            zolnierzy i oficerow
            > hitlerowskich. To jest chyba najlepszy wynik w historii.

            Owszem ,ale dodatkowo ok 10 000 cywili co juz powodem do dumy nie
            jest.
            Ps.
            Oczywiscie S-13 miał pełne prawo storpedować te statkI,jak by nie
            było trwała wojna

            • misza_kazak Re: Moj faworyt N2 - OP S-13 29.11.07, 12:46
              jopekpl napisał:

              > Ale w przeciwiestwie do ciebie nikt w tym nie doszukuje sie powodu
              > do dumy i sacunku,nikt tez nie twierdzi ze w dreznie zgineli sami
              > faszysci.

              Ale drezden to byl CEL CYWILNY, a okrety Gustlof i Sztojben byli CELAMI WOJSKOWYMI! Byli uzbrojone i mieli oznaczenie wojenne a nie cywilne. Dlatego CALA ODPOWIEDZIALNOSC za ofiary cywilne ponosza faszysci!
              • jopekpl Re: Moj faworyt N2 - OP S-13 30.11.07, 11:48
                misza_kazak napisał:

                > jopekpl napisał:
                >
                > > Ale w przeciwiestwie do ciebie nikt w tym nie doszukuje sie
                powodu
                > > do dumy i sacunku,nikt tez nie twierdzi ze w dreznie zgineli
                sami
                > > faszysci.
                >
                > Ale drezden to byl CEL CYWILNY, a okrety Gustlof i Sztojben byli
                CELAMI WOJSKOW
                > YMI! Byli uzbrojone i mieli oznaczenie wojenne a nie cywilne.
                Dlatego CALA ODPO
                > WIEDZIALNOSC za ofiary cywilne ponosza faszysci!

                Ależ ja nie twierdze że tak nie było ,tylko że OP są od tego by
                topić statki i nie widzę niczego szczególnego ani zbyt heroicznego w
                tym ze S-13 zatopił dwa statki akurat z ludzmi ,hitlerowskie OP
                posłały na dno statki na pęczki i to statki z o wiele cenniejszym
                ładunkiem.
                Porównaj "wyczyn"S-13 z choćby wzmiankowanym prze zemnie HMS Jervis
                Bay !!!Może zauważysz subtelną różnicę
    • jopekpl Niewątpliwy sacunek dla HMS Jervis Bay !!! 29.11.07, 10:54


      5 listopada 1940
      HMS Jervis Bay

      Ocean Atlantycki, 800 mil na północ od Azorów
      Brytyjski krążownik pomocniczy (14 164 BRT, kpt. Fogarty Fegen),
      ochraniał konwój HX-84 (35 statków handlowych i 2 zbiornikowce),
      płynący z Halifaxu do Wielkiej Brytanii. Konwój został zaatakowany
      przez niemiecki pancernik kieszonkowy Admiral Scheer (kmdr Teodor
      Krancke); Jervis Bay, uzbrojony w 7 starych dział kal. 152 mm,
      stoczył 22-minutową walkę z niemieckim okrętem, umożliwiając innym
      statkom ucieczkę (krążownik pomocniczy zginął w pozycji 52°45' N i
      32°13' W). Niemiecki rajder, po zatopieniu przeciwnika, zniszczył
      jeszcze 5 kolejnych handlowców - reszta zdołała zbiec. Opór
      rajderowi stawił również kanadyjski statek Beaverford (kpt. Hugh
      Pettigrew), uzbrojony w dwa 102 mm działa; w walce zginęła cała
      załoga. Na Jervis Bayu poległo 187 marynarzy (65 rozbitków uratował
      szwedzki statek Stureholm), na 5 innych statkach - następnych 253
      ludzi (w tym 76 na Beaverfordzie).
      Zatonęły:
      1. Beaverford (10 042 BRT)
      2. Maidan (7908 BRT)
      3. Kenbane Head (5225 BRT)
      4. Trevellard (5201 BRT)
      5. Fresno City (4955 BRT) - opuszczony przez załogę, poszedł na dno
      następnego dnia.
      Kpt. Fegen zginął wraz ze swym okrętem; został odznaczony
      pośmiertnie Krzyżem Wiktorii.


      • niec-nota Re: Niewątpliwy sacunek dla HMS Jervis Bay !!! 29.11.07, 11:33
        HMS Jervis Bay uratował m.in. dwa polskie staki: Morska Wola i Puck.

        W tym samym konwoju płynął też tankowiec San Demetrio, o którego
        losach nakręcono w 1944 dość słynny film.
      • matrek Pytanie relatywne 29.11.07, 22:39
        jopekpl napisał:

        >
        >
        > 5 listopada 1940
        > HMS Jervis Bay
        >
        > Ocean Atlantycki, 800 mil na północ od Azorów
        > Brytyjski krążownik pomocniczy (14 164 BRT, kpt. Fogarty Fegen),
        > ochraniał konwój HX-84 (35 statków handlowych i 2 zbiornikowce),
        > płynący z Halifaxu do Wielkiej Brytanii. Konwój został zaatakowany
        > przez niemiecki pancernik kieszonkowy Admiral Scheer (kmdr Teodor
        > Krancke); Jervis Bay, uzbrojony w 7 starych dział kal. 152 mm,
        > stoczył 22-minutową walkę z niemieckim okrętem, umożliwiając innym
        > statkom ucieczkę (krążownik pomocniczy zginął w pozycji 52°45' N i
        > 32°13' W). Niemiecki rajder, po zatopieniu przeciwnika, zniszczył
        > jeszcze 5 kolejnych handlowców - reszta zdołała zbiec. Opór
        > rajderowi stawił również kanadyjski statek Beaverford (kpt. Hugh
        > Pettigrew), uzbrojony w dwa 102 mm działa; w walce zginęła cała
        > załoga. Na Jervis Bayu poległo 187 marynarzy (65 rozbitków uratował
        > szwedzki statek Stureholm), na 5 innych statkach - następnych 253
        > ludzi (w tym 76 na Beaverfordzie).
        > Zatonęły:
        > 1. Beaverford (10 042 BRT)
        > 2. Maidan (7908 BRT)
        > 3. Kenbane Head (5225 BRT)
        > 4. Trevellard (5201 BRT)
        > 5. Fresno City (4955 BRT) - opuszczony przez załogę, poszedł na dno
        > następnego dnia.
        > Kpt. Fegen zginął wraz ze swym okrętem; został odznaczony
        > pośmiertnie Krzyżem Wiktorii.
        >
        >


        Dosc trudne to do porownania - tu ochorna konwoju, tu wstrzymywanie przeciwnika
        i danie czasu glownym silom Home Flet na nadciagniecie i zdybanie przecinika,
        ale jednak sytuacja w pewnej mierze podobna do akcji zaczepnej ORP Piorun wobec
        Bismarcka, z tym ze Piorun przezyl! Przezyl godzine pod ostrzalem najpierw
        lekkiej artylerii, a nastepnie wiez artylerii glownej superpancernika, ktory
        poslal do Davie Jonesa dume Royal Navy - HMS Hood.

        "...In May 1941 she was escorting convoy WS-8B, along with four Royal Navy
        destroyers, when they were ordered to leave the convoy to take part in the
        pursuit of the German battleship Bismarck. Piorun took part, along with the
        British destroyers, in the shadowing of and torpedo attacks on the Bismarck the
        night before she was sunk, and at one point they had an exchange of fire for
        half an hour. According to one report (detailed at the Auschwitz I exhibition,
        Oświęcim, Poland), Plawski transmitted the message "I am a Pole" before
        commencing fire on the Bismarck. Piorun was very low on fuel, so she was ordered
        home before the Bismarck was sunk."
        • cossack Re: Pytanie relatywne 29.11.07, 23:00
          matrek napisał:
          > tu wstrzymywanie przeciwnika
          > i danie czasu glownym silom Home Flet na nadciagniecie i zdybanie przecinika
          Czy swoją "wiedzę" w tym temacie zaczerpnąłeś z "Żółtego tygryska" ???
          • matrek Re: Pytanie relatywne 29.11.07, 23:15
            cossack napisał:

            > matrek napisał:
            > > tu wstrzymywanie przeciwnika
            > > i danie czasu glownym silom Home Flet na nadciagniecie i zdybanie przecin
            > ika
            > Czy swoją "wiedzę" w tym temacie zaczerpnąłeś z "Żółtego tygryska" ???


            Nie, podobnie jak nie jestem impertynentem , jak Ty
            • cossack Re: Pytanie relatywne 29.11.07, 23:26
              matrek napisał:
              > Nie, podobnie jak nie jestem impertynentem , jak Ty
              Ależ nie irytuj się tak bardzo. Naprawdę fajnie czyta się takie teksty o "akcji
              zaczepnej"...
              • matrek Re: Pytanie relatywne 30.11.07, 01:43
                cossack napisał:

                > matrek napisał:
                > > Nie, podobnie jak nie jestem impertynentem , jak Ty
                > Ależ nie irytuj się tak bardzo. Naprawdę fajnie czyta się takie teksty o "akcji
                > zaczepnej"...

                ph... tez masz sie czego czepic...
    • wladca_pierscienii niszczyciel ORP "Piorun" ! 30.11.07, 09:26
      niszczyciel ORP "Piorun"

      wykrył Bismarka

      parę godzin toczył w nocy walkę z Bismarkiem
      i nie dał się zatopić !
      • cossack Re: niszczyciel ORP "Piorun" ! 30.11.07, 10:14
        wladca_pierscienii napisał:

        > niszczyciel ORP "Piorun"
        >
        > wykrył Bismarka
        Prawda
        > parę godzin toczył w nocy walkę z Bismarkiem
        Nieprawda. Cała "walka" trwała ca. 50 minut.
        > i nie dał się zatopić !
        Prawda
      • niec-nota Re: niszczyciel ORP "Piorun" ! 30.11.07, 10:21
        wladca_pierscienii napisał:

        > niszczyciel ORP "Piorun"
        >
        > wykrył Bismarka
        >
        > parę godzin toczył w nocy walkę z Bismarkiem
        > i nie dał się zatopić !

        Było to niewątpliwie działanie wymagające odwagi i determinacji, ale
        jednak nie wykraczało poza normalne oczekiwania wobec okrętu
        bojowego. "Piorun" brał udział w poszukiwaniach "Bismarcka" jest
        więc logiczne, że gdy go odnalazł to starał się utrzymać kontakt i
        zwrócić na siebie uwagę, aby umożliwić innym atak.

        Od "Orła" nikt nie oczekiwał, że z niepelnym wyposażeniem i przede
        wszystkim bez map, przedrze się do Wlk. Brytanii, aby dalej walczyć.
        Przeciwnie, dostał wyraźne pozwolenie na rejs do Szwecji w celu
        poddania się internowaniu. Załoga "Orła" wykonała zdecydowanie
        więcej niż oczekiwano.
        • bliskopis Re: niszczyciel ORP "Piorun" ! 30.11.07, 17:36
          W 'Malej flocie bez mitow' jest caly rozdzial na temat walki Piorun
          vs Bismarck, a raczej tego co sie dzialo po powrocie Pioruna do
          portu. Krotko, jeden ze znanych oficerow PMW stwierdzil ze nie
          rozumie tego zachwytu nad Piorunem, ktory po prostu wykonal swoj
          obowiazek, i to w dodatku nie bez bledow (zamieszanie z atakami
          torpedowymi). Oficer ten zreszta dwa lata pozniej sam zginal 'na
          posterunku'. Sam nie wiem co o tym sadzic - w zasadzie kazdy
          tzw. 'bohaterski czyn' mozna podciagnac pod 'zwykly obowiazek', no
          bo od zolnierza oczekuje sie ze bedzie szkodzil wrogowi nawet
          narazajac wlasne zycie... Z drugiej strony walka Pioruna otoczono
          takim mitem ze sam Sienkiewicz nie zrobilby tego lepiej.
          • cossack Re: niszczyciel ORP "Piorun" ! 30.11.07, 17:55
            bliskopis napisał:

            > W 'Malej flocie bez mitow' jest caly rozdzial na temat walki Piorun
            > vs Bismarck, a raczej tego co sie dzialo po powrocie Pioruna do
            > portu. Krotko, jeden ze znanych oficerow PMW stwierdzil ze nie
            > rozumie tego zachwytu nad Piorunem, ktory po prostu wykonal swoj
            > obowiazek, i to w dodatku nie bez bledow (zamieszanie z atakami
            > torpedowymi). Oficer ten zreszta dwa lata pozniej sam zginal 'na
            > posterunku'. Sam nie wiem co o tym sadzic - w zasadzie kazdy
            > tzw. 'bohaterski czyn' mozna podciagnac pod 'zwykly obowiazek', no
            > bo od zolnierza oczekuje sie ze bedzie szkodzil wrogowi nawet
            > narazajac wlasne zycie... Z drugiej strony walka Pioruna otoczono
            > takim mitem ze sam Sienkiewicz nie zrobilby tego lepiej.
            W formie suplementu do Twojego opisu można dodać, że kmdr. Pławskiemu specjalna
            komisji KMW przedstawiła oficjalne zarzuty (nie wykonanie rozkazu ataku
            torpedowego). Kmdr. Pławskiego oczyszczono z zarzutu m.in. dzięki wstawiennictwu
            kontradm. Viana.
            • niec-nota Re: niszczyciel ORP "Piorun" ! 30.11.07, 19:01
              cossack napisał:

              > W formie suplementu do Twojego opisu można dodać, że kmdr.
              Pławskiemu specjalna
              > komisji KMW przedstawiła oficjalne zarzuty (nie wykonanie rozkazu
              ataku
              > torpedowego). Kmdr. Pławskiego oczyszczono z zarzutu m.in. dzięki
              wstawiennictw
              > u
              > kontradm. Viana.

              Chodziło chyba o to, że Piorun nie wziął udziału w nakazanym "ataku
              torpedowym w półflotyllach". Kmdr Pławski tłumaczył się, że Piorun
              został niedawno włączony do tego zespołu i nigdy nie ćwiczył
              nakazanego manewru, dlatego odsunął się, aby nie przeszkadzać
              pozostałym jednostkom flotylli.
              • cossack Re: niszczyciel ORP "Piorun" ! 30.11.07, 19:11
                niec-nota napisał:
                > Chodziło chyba o to, że Piorun nie wziął udziału w nakazanym "ataku
                > torpedowym w półflotyllach". Kmdr Pławski tłumaczył się, że Piorun
                > został niedawno włączony do tego zespołu i nigdy nie ćwiczył
                > nakazanego manewru, dlatego odsunął się, aby nie przeszkadzać
                > pozostałym jednostkom flotylli.
                Dokładnie. Za kmdr. Pławskim przemawiało również to, że chciał wykonać atak
                torpedowy samodzielnie, po ataku brytyjskich jednostek. Niestety w tym czasie
                ORP "Piorun" utracił już kontakt z "Bismarkiem"
    • bliskopis Tragedie 30.11.07, 20:23
      Tak mi sie przypomnialo czytajac o sentymentalnym S-13... Tragiczny
      los 'Cap Arcona', a raczej ludzi zamknietych w jego ladowniach...
      Zginac w tak glupi sposob i w takim czasie... Podobnie dosc malo
      znana tragedia parowca 'Sultana' na Mississippi w kwietniu 1865
      roku. Statek przewozil zolnierzy Unii - bylych jencow uwolnionych z
      obozow na Poludniu. Wielu bylo chorych i oslabionych. W nocy
      eksplodowal kociol parowca, ludzie ploneli albo toneli. Liczbe
      zabitych szacuje sie nawet na 1600 - wiecej niz na 'Titanicu' i
      chyba smutny rekord dla wod srodladowych...
    • niec-nota Z czasów wcześniejszych 30.11.07, 20:26
      Naprawdę szczególny szacunek do okrętu wojennego, odczuwam wobec
      krążownika "Wariag" i kanonierki "Koriejec" z Port Arthur na Dalekim
      Wschodzie.

      Jak wysokie morale musiało panować wśród tych załóg. Wyobrażam sobie
      czasem ich nastrój w chwilach gdy klarowali okręty do prawie
      samobójczego rejsu. Starsi marynarze mogli sobie pewnie pozwolić na
      zadumę. Gdyby zadumał się młodszy, koledzy myśleliby, że stchórzył.
      Młodsi swoje obawy pokrywali zapewne fanfaronadą.

      Napisałem "prawie samobójczego rejsu", bo jednak istniały szanse na
      ocalenie życia. To nie był rejs kamikadze, nawet jeśli nie było
      szans na ocalenie okrętów - o zwycięstwie nie wspominając. Z drugiej
      strony patrząc, ostatnia wyprawa Yamato miała lepsze widoki na
      sukces.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka