jaski
21.01.08, 20:48
Ogadalem ten film wczoraj i tak sobie pomyslalem(a co, czasem wolno)
dlaczego wlasciwie japonczycy nie uderzyli na ussr tylko na usa?
Popatrzmy sobie, mamy grudzien 1941, niemcy pod moskwa, armia
czerwona rozbita i przybita- wyglada jak piekny koniec kraju
komisarzy- nic prostrzego jak elegancko wbic mizerykordie w plecy i
skonczyc raz na zawsze z planem piecioletnim. Jakos mi sie to
logiczne wydaje. Tymczasem japonce porywaja sie na jak na razie nie
bardzo przyjazne, ale wciaz neutralne usa? Japonce potrzebuja
surowcow, toc wiele ich na syberii, to prawie jak burakiem rzucic od
chin. Wiem, ze co niektore zrodla tlumacza to laniem pod chlchyn-gol
(diabli wiedza jak to sie dokladnie pisze), ale to bylo w 39, dwa
lata na wyciagniece wnioskow. Czy moze ta budowana z ambicja i duma
flota obawiala sie, ze na radzieckim kierunku uderzenia nie bedzie
mogla sie wykazac i zostanie w wiecznym cieniu za armia ladowa?A w
ogole, czy nie mozna bylo zaatakowac ussr na polnocy i skierowac
flote na malaje i indonezje, wlasnosc niejako slabiutkiej angli i
nie istniejacej holandi dalekim lukiem omijajac amerykanskie
posiadlosci??? HA?