being28
09.10.03, 10:17
Probuje to wkliec w watku obok, ale mi nie wychodzi:)
Dla mnie Bismarck to nie jest zaden cud. Po prostu Niemcy nie robili przez
dluzszy czas normalnych duzych okretow (tylko jakies pokraki z 280mm) i nie
moglo nic im wyjsc mieszczace sie w 35000t. W krajach takich jak USA lub
anglia, gdzie byly ograniczenia, konstruktorzy bardzie przykladali sie do
projektowania. Np. w USA powstaly ciezkie krazowniki o wypornosci niwiele
ponad 9000 bo wszystko skrupulatnie wyliczono i wykonano az za dobrze, a
przeciez moglo byc 10000. Podobnie z niszczycielami, gdzie nie montowano np.
oslon na rufowych dzialach.
W tym samym czasie w japonii krazowniki ciezkie mialy miec 8000, ale wyszlo
im kiepsko. I trzeba bylo wiekszoscfloty odeslac do stoczni. Z 8000 wyszlo
14000 lub 16000.