Dodaj do ulubionych

Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 rok ?

28.11.08, 23:39
Oto list "świadka tamtych dni" (Angora 23 listopada 2008 r.)

" Kolega mój w któryś poniedziałek przyszedł do roboty i powtórzyl , co
powiedział jego syn, kapitan w jednostce pancernej. Otóż przed kilkoma dniami
dostali rozkaz aby z czołgów wyladować cala amunicję i zlozyć w magazynie , bo
bedzie wymiana na nową. Tak zrobili , przyjechały ciężarówki z pobliskiej
bazy radzieckiej i cala te amunicję zabraly,a le nowej nie przywiozly i w ten
prosty sposób rozbroili polskie czolgi i artylerie. Dlaczego z jakiego
powodu . "

i inna opowieść
"Niektóre organizacje partyjne wystapiły
do komend wojewódzkich o wydanie partyjnym broni krótkiej- widziałem taki
list. Z ministerstwa nadeszła odpwoeidź , cytuje z pamieci, bo tez pismo to
czytalem na wlasne oczy : pisano tam ,ze w żadnym wypadku nie będzie broń
wydana towarzyszom partyjnym aby nie dopuścic do bratobójczych walk i rozlewu
krwi. Ten list podpisal ten wielki "komunistyczny zbrodniarz" generał Kiszczak. "

itd.
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 16:48
      różne zródła pokazują takie działania w okresie sprzed st.wojennego.
      ipn i inne wy6nalazki pomijają je. dla nich najważniejesze -udownic tezę
      pozwalającą up.. generała.
      • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 17:11
        Cos takiego to raczej pokazuje strach sowietow przed tym zeby przy
        ewentualnym wkroczeniu lufy bratnich polskich czolgow nie skierowaly
        sie na bratnia czerwona gwiazde.
        • billy.the.kid Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 17:23
          widzisz piwuśko-rozchodzi siem ło te EWENTUALNE WKROCZENIE.którego nie chcą
          zauważy te przyipeenowskie przygłupy.
          • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 17:53
            Ja tam IPN ma gdzies,tyle ze skoro Rosjanie takie myki robili to cos
            moglo byc na rzeczy.
            • ignorant11 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 08.12.08, 10:36
              Sława!

              To po prostu mowi bardzo dosanie, wlasciwie przypomina,ze prl był
              tylko sowiecka kolonia, własciwie republika sowiecka, a tzw ludowe
              wojsko polskie tylko oddziałem sowieckiej legii cudzoziemskiej.

              Natomiast bandyci jaruzeslki i kiszczak tylko gorliwymi
              namiestnikami sowieckami sowieckimi, wykonujacymi skrupulatnie
              wszelkie polecenia moskwy.

              I zaden z nich nie był mezem opatrznosciowym, który "uratował
              POlske", przeciwnie raczej oni ratowali wtedy swoja radziecka
              ojczyzne...

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
      • niegracz Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 18:43
        billy.the.kid napisał:

        > różne zródła pokazują takie działania w okresie sprzed st.wojennego.
        > ipn i inne wy6nalazki pomijają je. dla nich najważniejesze -udownic tezę
        > pozwalającą up.. generała.
        .................
        nie chodzi o zbliżenie się do prawdy o tamtych czasach
        ta prawda jest kompromitująca dla generala Jaruzelskiego

        przeciez jako szef tego zamachu stanu doskonale byl zorientowany w
        SB-ckiej czarnej propagandzie , wymyslanych kłamstwach i prowokacjach

        a sam udawal niewinątko
        przyklad:
        zabicie górników w kopalni Wujek
        - jak to mozliwe że do dzis nie wiadomo kto strzelał
        przecież ge.Jaruzelski deklarował że chce unikna przelewu krwi
        skoro "doszło do rozlewu krwi" jaka powinna byc jego reakcja wobec zdarzeń
        które podważały szczerośc jego deklaracji:
        wydac rozkaz natychmiastowego wyjasnienia sprawy: zakazać czyszczenia broni
        by jednozncznie wiedzieć kto strzelał
        sprawa winna być wyjasniona w kilka godzi- tyle było potrzeba

        widac nie zalezało mu na prawdzie tylko na jej ukryciu



      • niegracz o jaka hekatombę chodzilo Jaruzelskiemu ? 01.12.08, 18:56
        billy.the.kid napisał:

        > różne zródła pokazują takie działania w okresie sprzed st.wojennego.
        > ipn i inne wy6nalazki pomijają je. dla nich najważniejesze -udownic tezę
        > pozwalającą up.. generała.
        ........
        czy ktos wie ?
        czy może wskazac wypowiedź gdzie okresla to bardziej szczegółowo ?

        - Załozmy ,ze chodzi mu o ewentualnosc interwencji sowieckiej ? Czyli ze
        podjał dramatyczną decyzję mniejszego zła - ale wtedy powinien nzawc to wieksze
        zło. W tym rozumieniu większym zlem byłaby interwncja soweicka a w 1981
        roku wrgoiem Polski który jej zagrażał byłby wg Jaruzelskiego Związek
        Radziecki.

        - Czy poźniej w jakiejkolwiek wypowiedzi Jaruzelski wyartykulował to, obciązył
        wroga Poslki - ZSRR wina za to że był zmuszony broniac się przed
        interwencja wproadzic stan wojenny który przyniósl tak wiele zła ?
        Nigdy general się nawet w tej sprawie nie zająknał - nadal uważa że ZSRR w
        tym czasie to był przyjaciel Polski\

        Może to był jednak blef aby realizować interesy aparatu partyjnego w
        Polsce. Partii w tym czasie wydawało sie że stoi ponad prawem: stąd pmysł
        towarzyszy partyjnych - choćby rojący im się w glowach - aby pobrać bron
        krotką.

        A może Jaruzelski miał na mysli hekatobmbę jak mogła wyniknąc z wprowadzenia
        stanu wojennego; Przecież zmobilizował prawie cała armię, zólnierzom wydano
        ostra amunicję- generał był swiadom że propaganda SB przedstawiała
        Solidarnośc jako organizacje nie tylko wroga politycznie
        ale szykująca przewrót militarny , prowadząca przygotowania militarne:
        szykowanie broni, ; SB rozpuszczało plotki że Silidarnośc bedzie mordowac
        :komuchów".
        W tej sytuacji mógł słusznie się obawaić że niektóre co bardzoej
        rozochocone poddodzialy wojską + prowokatorzy z SB ZOMO etc uzyją bronina
        skale masową.


        Co do samego rzekomego zamiaru wkroczenia wojsk Układu Warszawskiego:
        to nie mogłoby sie skończyć żadną hekatomba ,co ukazal precedens czeski
        - przy takiej akcji nie byłoby w kraju żadnych walk co najwyżej pojedyncze
        incydenty; w Czechach zgineło w czasie interwecnji tyle ludzi ile w Polsce na
        drogach w 3 tygodnie a nikt nie mówi o hekatombie.

        Jak myślicie
        o co chodzilo Jaruzelskiemu z ta hekatombą czy bratobójcza wojną ?

    • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 17:46
      niegracz napisał:

      > i inna opowieść
      > "Niektóre organizacje partyjne wystapiły
      > do komend wojewódzkich o wydanie partyjnym broni krótkiej- widziałem taki
      > list. Z ministerstwa nadeszła odpwoeidź , cytuje z pamieci, bo tez pismo to
      > czytalem na wlasne oczy : pisano tam ,ze w żadnym wypadku nie będzie broń
      > wydana towarzyszom partyjnym aby nie dopuścic do bratobójczych walk i rozlewu
      > krwi. Ten list podpisal ten wielki "komunistyczny zbrodniarz" generał Kiszczak.
      > "

      Nie wiem czyja to opowieść, ale albo pamięć zawiodła, albo uczciwość. Sam
      widziałem w magazynie broni KS MO w Warszawie, komu wydawano broń w listopadzie
      1981 roku. A własnym oczom wierzę bardziej niż cudzym opowieściom po latach.
    • deart Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 18:15
      moja młodość, eh
      www.youtube.com/watch?v=yJkpNOZgTPc
      • billy.the.kid Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 18:56
        habesku- a gdzież ten magazyn się znajdował???
        • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 18:58
          Wtedy na Wolskiej 174
          • odyn06 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 19:17
            Ja byłem z moim pułkiem czołgów w rejonie koncentracji koło Kołbaskowa. Moje
            lufy patrzyły na zachód. Tam, gdzie na wzgórkach widać było przez celowniki
            wschodnioniemieckie grupy rekonesansowe. Oni też widzieli, ze za nimi wodzimy
            lufami:-))
            • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 19:48
              31 sierpnia 1981, w rocznicę porozumień sierpniowych, też byłem w "rejonie koncentracji". Koncentrował się Związek Taktyczny nr 1, na pl. Krasińskich. :)

              Ja byłem dowódcą więźniarki.
              Brzmi groźnie, a w gruncie rzeczy moja rola polegała na wstępnej selekcji osób doprowadzanych do zatrzymania. Miałem spełniać rolę przed-sądu i oceniać, czy to co zapisali chłopcy z ZOMO da się później skierować do kolegium lub sądu. Uznano, że jako funkcjonariusz dochodzeniówki mam do tego kompetencje.

              Pamiętam dwóch doprowadzonych, bardzo przestraszonych, młodych chłopaków - jeszcze przed jakimikolwiek zadymami. Zomowcy, zapytani o powody zatrzymania spojrzeli na mnie wzrokiem Cezara zdobywającego Rzym i powiedzieli: - Niech pan zapyta gdzie oni pracują!

              - Gdzie pracujecie? - zapytałem.
              - W korze. - odpowiedzieli doprowadzeni.

              Prawdę mówiąc, trochę zdębiałem. W KOR-ze? Jezu chryste i to już na początku służby takie kwiatki, to co będzie później...

              - Panowie nie boicie się tak otwarcie o tym mówić? - pytam dalej.

              - A dlaczego mamy się bać. Robimy w Zakładach Odzieżowych "Cora" - odparli, już trochę zdziwieni naszą reakcją, doprowadzeni.
              • czaja1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 20:31
                habeas_corpus napisał:

                Prawdę mówiąc, trochę zdębiałem. W KOR-ze? Jezu chryste i to już na
                początku służby takie kwiatki, to co będzie później...

                byłem wtedy dzieciakiem - przybliż skrót KOR

                Dzięki pozdrawiam
                • billy.the.kid Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 20:45
                  hab-trafnie strzeliłeś -już posądzałem cie o matactwo. przepraszam za pardones.
                  • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 21:17
                    billy.the.kid napisał:

                    > trafnie strzeliłeś

                    Ja nie strzeliłem. Ja tam pobierałem broń, kajdanki, RMG i dostałem mały
                    stempelek w legitymacji z rozmiarem maski pgaz.
                • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 21:15
                  KOR
                  Komitet Obrony Robotników
                  pl.wikipedia.org/wiki/Komitet_Obrony_Robotnik%C3%B3w
                  • billy.the.kid Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 29.11.08, 21:22
                    tośmy gdzieś tam obok siebie tyrali w tej firmie.
                • marek_boa Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 08:39
                  KOR - Komitet Obrony Robotników!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • niegracz Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 09:51
                    marek_boa napisał:

                    > KOR - Komitet Obrony Robotników!:)
                    > -Pozdrawiam!
                    ...pozdrawiasz KOR?
                    a z twoich tekstów wynika ześ komuch :))

                    ale słusznie pozdrawiasz
                    zrobili dobrą robote przy rozwalaniu komuny
                    • marek_boa Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 13:29
                      Pozdrawiam Browca bo tak mam w zwyczaju! Co do KOR-wców to do tej pory część z
                      nich pluje sobie w brodę,że się w tedy wychylali! Choć trzeba przyznać ,że w
                      dalszej perspektywie zrobili kawał dobrej roboty w...zgnojeniu Polskich
                      robotników! Nie jeden tęskni za tzw."komuną" - w tedy ktoś się z nimi liczył -
                      teraz wszyscy mają ich w du...e!
                      - Ło i tyli!
                      • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 13:45
                        Polscy robotnicy mieli Polske robotnicza od konca wojny,wiec im
                        wystarczy.KORu bym sie nie czepial chyba ze ktos wlasnie udzial w
                        rozwalce matuszki komuny ma im za zle to co innego:)
                        Poza tym ci biedni robotnicy maja dzis tak zle,ze to zwiazki
                        zawodowe maja wiecej do powiedzenia w kwestii zakladow niz zarzad
                        czy rzad.Wiec jesli KOR zrobil komus kolo dupy,to...rzadom po 1989
                        roku,kiedy sie ci "ucisnieni" robotnicy rozwydrzyli:)
                      • niegracz Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 14:26
                        marek_boa napisał:
                        ! Co do KOR-wców to do tej pory część z
                        > nich pluje sobie w brodę,że się w tedy wychylali!
                        ........
                        a jak widać do dziś wielu komuchow nie może sobie darowac że odpuścili
                        i komuna odpadła- a było tak dobrze rzekomo :)))

                        Choć trzeba przyznać ,że w dalszej perspektywie zrobili kawał dobrej roboty
                        w...zgnojeniu Polskich
                        > robotników! Nie jeden tęskni za tzw."komuną" - w tedy ktoś się z nimi liczył -
                        teraz wszyscy mają ich w du...e!
                        /
                        ..
                        \ ciekawe -oskazaszw ten generała Jaruzlskiego bo to on rzekomo dązyl do
                        Okraglego stołu i rzeczywiście przekazał władze byłym KOR-owcom

                        > - Ło i tyli!
                        ......
                        pomysl raczej w jakiej sytuacxji byliby ci sami robotnicy i POlska ( dlaczego
                        tylko robotnicy ? !! ) gdyby komuna w tym krajuuparcie trzymala się władzy jak
                        Castro na kUbie - bylibysmy własnie na poziomie Kuby

                        co do meritum
                        naprawdę wierzysz w te SBeckie bajeczki ?
                      • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 17:45
                        marek_boa napisał:

                        Nie jeden tęskni za tzw."komuną" - w tedy ktoś się z nimi liczył -
                        > teraz wszyscy mają ich w du...e!

                        To jest jeden z mitów udanie zaszczepionych przez propagandę komunistyczną. Że robotnik w PRL był panem, że dyktatura proletariatu, że lud pracujący miast i wsi... trelemorele.

                        Ani z robotnikami, ani z chłopami nikt się w realnym socjalizmie nie liczył. Byli potrzebni, żeby wypełnić pochód pierwszomajowy i żeby wrzucić do urny kartkę bez skreśleń. Jak to spełniali i nie pyskowali to na święta związek zawodowy załatwił im po worku kartofli i po 2 pomarańcze na pysk.

                        Liczyła się opinia aparatu partyjnego, a nie żadnego proletariatu.

                        Tak naprawdę z opinią robotników władze musiały się zacząć liczyć dopiero po powstaniu takich organizacji jak KOR i dzięki ich działaniom. Bo dopiero wtedy robotnicy zaczęli czuć swoją rzeczywistą siłę wynikającą z liczby. Wcześniej udawało się ich izolować i każdy w chwili potrzeby zostawał sam.
                        • mechanior Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 17:52
                          habeas_corpus napisał:
                          >Wcześniej udaw
                          > ało się ich izolować i każdy w chwili potrzeby zostawał sam.
                          Się dyskusja polityczna zaczyna:(
                          Dopiszę coś od siebie.
                          Tzw."komuna" jak koń,jaka była każdy widział i wie.
                          Nikt głodny nie chodził.
                          Dziś idąc z psem na spacer napotykam bezdomnych śpiących z dala od zabudowań, w
                          trawie przykrytych jakimiś pudłami , na mrozie.
                          Nie odpowiada mi ten system społeczny pewnie z racji wieku i tego co wcześniej
                          widziałem.
                          Robotnicy niech nie narzekają bo sami wystrajkowali za "komuny" to co teraz mają.
                          • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 18:41
                            Nie chcę zaczynać politycznej dyskusji, bo nie ma idealnych ustrojów czy
                            systemów gospodarczych. A w takiej dyskusji zaraz zaczęlibyśmy liczyć ilość
                            przedszkoli przypadającą na głowę jednego emeryta brutto.


                            ---
                            Jeżeli prezydent Kaczyński swoją wizytę na granicy gruzińskiej chce porównać z
                            moimi oryginalnymi wyczynami, to możemy się zgodzić na taką symetrię.

                            Aleksander Kwaśniewski
                            • mechanior habeas_corpus 01.12.08, 06:53
                              Reasumując,ktoś kiedyś podsumował bardzo trafnie:
                              I Rzeczypospolitą zgubiła szlachta
                              II Rzeczyposoplitą-Sanacja
                              Ludową-robotnicy
                              Ciekawe kto załatwi III?
                              • browiec1 Re: habeas_corpus 01.12.08, 15:01
                                Bo IV Kaczynscy i Macierewicz wykonczyli;))
                              • axx611 Re: habeas_corpus 09.12.08, 15:04
                                Na 100% "Solidarnosc"
                          • wkkr [...] 14.01.09, 20:23
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • wiarusik Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 14:40
                  O tak,KOR.Szlify w nim zdobywał m.in. nasz master of rozpier.dolka-
                  Macierewicz.
                  • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 23:01
                    To byl wtedy inny czlowiek jak i byly inne czasy.
            • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 00:06
              Tak wlasnie wygladalo zaufanie i wieczna internacjonalistyczna
              milosc i przyjazn w bloku wschodnim:))
              • niegracz Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 10:10
                browiec1 napisał:

                > Tak wlasnie wygladalo zaufanie i wieczna internacjonalistyczna
                > milosc i przyjazn w bloku wschodnim:))
                .
                akurat nie wyglądała...
                ta historyjka z rozbrajaniem czołgow
                jest zapewne elementem przygotowan do stanu wojennego
                tworzenia psychozy zagrożenia, produkowani kłamstw, o etc/.

                - nie było żadnej potrzeby ze strony ZSRR takich dzialąń - bo na czele
                polskiej armii i panstwa stal zaprzyjaźniony i potulny im generał
                gdyby sowieci podjęli decyzję o wjechaniu do Polski to po prostu wezwaliby gen
                jaruzelskiego i ustalili szczegóły - polskie wojsko otrzymałoby rozkaz
                pozostania w koszarach

                przecież gen,.Jaruzelski - jak publicznie deklaruje
                chcial uniknąc hekatomby ktora wg niego grozila Polsce-
                nigdy nie sprecyzowal co mial na mysli;
                jeżeli miał na ,mysli interwemcję ZSRR + Niemców i Czechow
                to przecież znany byl precedens praskiej wiosny gdzie hekatomby nie było;
                dlatego gen Jaruzelski na pewno nie wydal by rozkazu podejmowania bezsensownego
                opory przeciw wkraczającym armiom

                SB od wielu miesięcy urabiała spoleczeństwo przygotowując cala mase
                dezinformacji , puszczjaąc plotki np. o przygotowaniach "bojowych Solidarności"

                sam zetknąem się z tym SB-ckim urabianiem w JW 15** = jako podchorązy;
                13 grudnia otrzymałem rozkaz przygotowania stanowiska dla rkm dla obrony
                jednostki
                nastepnie przygotowywałem z żołnierzami stanowisko obronne w koszarach:
                workami z piaskiem barykadowaliśmy okna urzadzajac stanowiska strzeleckie
                -sugerowano nam ze to na wypadek szturmu bojówek Solidarności

                w 1982 na własne oczy moje i mojej rodziny widzieliśmy gadzinowska
                propagandę SB-cji :
                był to jakiś informator gdzie przedrukowano rzekomą
                " Instrukcję rozstrzeliwania komunistów "- przypisywaną Solidarności
                - instrukcja podawała wytyczne jak rozstrzeliwać meżczyzn a jak np kobiety w
                ciąży

                a w codziennej prasie na poczatku stanu wojennego mozna bylo poczytac o
                wojennych przygotowaniach Solidarności
                magazynach broni( choc głownie rozpisywano się o kilofach i dzidach jakims
                tam przekuwaniu lemieszy na topory wojenne czy cuś takiego))

                inna synna plotka sprzed 13 grudnia":
                " Solidarność juz znakuje drzwi do mieszkań komunistów aby w godzine W ich
                wyciać "

                Snujcie dalej wspomnienia i... bajdurzenia.
                Warto je skonfrontować.


                • marek_boa Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 13:37
                  Tak,tak Bajdurzysz Niegracz jak zwykle!:) No miło czytać!:) Znam lepszy
                  przypadek gdy kolega będący w wojsku, w styczniu 1982 roku z kaprala awansował
                  na sierżanta za zatrzymanie karetki pogotowia! Pod Warszawą! Na noszach było 6
                  karabinów i amunicja! Nie wiem czy nie był to przypadkiem jedyny
                  sierżant...służby zasadniczej w tamtych czasach! Oczywiście ,ze skoro
                  Amerykanie,Niemcy,Czechosłowacy i Rosjanie(będący w tamtym czasie w wojsku)
                  potwierdzają ,że interwencja była planowana i przygotowywana a IPN twierdzi ,że
                  nie to...IPN ma rację!:) Tak trzymaj!:)
                  - Ło i tyli!
                  • 1410_tenrok boa, nie opowiadaj głupot, pisz lepiej o czołgach 08.12.08, 00:37
                    i opanuj sie!
                    Takich idiotyzmów już od czasów Trybuny Ludu nie słyszałem!
                • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 13:41
                  Propaganda propaganda,ale cholera wie co by sie dzialo gdyby sowieci
                  rzeczywiscie weszli.Nie jest wykluczone ze dowodcy jednostejk nie
                  posluchaliby rozkazow i zrobiloby sie goraca,bo co innego trzymac
                  wspolobywateli za ryj wlasnymi rekami a co innego jak decyzje ma
                  podejmowac ktos obcy,dla kogo poszczegonie dowodcy czy nawet polscy
                  generalowie byliby zawykla swolocza do posylek.Skoro w 1956 WP bylo
                  gotowe do konfrontacji to i w 1981 mogli sie nie zgodzic na bratnia
                  pomoc.
                • wiarusik Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 14:42
                  Uf,byłby jubel jak za Mieszka II-go.
            • niegracz Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 10:11
              odyn06 napisał:

              > Ja byłem z moim pułkiem czołgów w rejonie koncentracji koło Kołbaskowa. Moje
              > lufy patrzyły na zachód. Tam, gdzie na wzgórkach widać było przez celowniki
              > wschodnioniemieckie grupy rekonesansowe. Oni też widzieli, ze za nimi wodzimy
              > lufami:-))
              .......
              jaki byl tego sens ?
              miałes poczucie że oto być może przed tobą mozliwość spelnienia się w
              najwiekszej bitwie czołgowej od II wojny św? :)))))
              • marek_boa Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 13:42
                No przecież Odyn wyraźnie Napisał ,że był tam w celach rekreacyjnych i
                odpoczywał!:) Skierowanie lufy czołgu na zachód to był efekt koszmarów sennych
                po przeczytaniu ostatnich doniesień prasy o brakach ...octu i musztardy na
                półkach sklepowych!
                -ło i tyli!
                • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 13:46
                  Moze im poprosty poszly napedy w wiezy,zawialo od Wschodu to i lufa
                  sie na Zachod przesunela:)
              • odyn06 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 15:38
                Sensu nie było żadnego, ale było zimno. A ci na górkach, to byli oficerowie ś.p.
                9. Panzerdivision der NVA z Eggessin. Nie daleko całkiem.
                Na pewno zastanawiasz się, co wtedy myślałem? Przede wszystkim zazdrościłem
                wszystkim, którym było cieplej niż mnie, a co do determinacji, to nie było
                wątpliwości. Pierwszy czołg NVA, który przekroczyłby granicę zarobiłby z dekla.
                A potem wola boska.
                Czołgiści wiedzą, co to znaczy:-))
                • mechanior Odyn 30.11.08, 15:42
                  Okopaliście ten czołg,czy tak staliście na otwartym polu?
                  Byłoby co wnukom opowiadać,rozwalić szwabski czołg to zaszczyt:)
                  • wiarusik Re: Odyn 30.11.08, 16:06
                    No ba!Szwabski i bolszewicki zarazem.
                    • ignorant11 Aby zycie mialo smaczek:)) 09.12.08, 15:20
                      wiarusik napisała:

                      > No ba!Szwabski i bolszewicki zarazem.


                      Sława!

                      Raz Rosjanin raz Niemiaszek...
                      :))
                      Nie rymuje sie ale nie ma NATO rady.

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                  • odyn06 Re: Odyn 30.11.08, 16:13
                    Od razu widać fachowca:-)) Na północ od Kołbaskowa mieliśmy stałe, zawczasu
                    przygotowane rejony alarmowe. Każdy czołg miał okop z wjazdem od wschodu.Poza
                    tym normnalka: pełne JO, dozory, pomiary odległości, zakładka sektorów ostrzału,
                    współdziałanie z 2.pahem itd. Jedzenie gotowaliśmy w PGR-rze. Pzdr.
                  • odyn06 Re: Odyn 30.11.08, 16:15
                    Zapomniałem dodać: po latach dowiedziałem się, że ta 9. DPanc na przeciwko miała
                    T-55 wyprodukowane w ..... Łabędach:-))
                    • mechanior Re: Odyn 30.11.08, 17:05
                      Ech,mieliśmy kiedyś wojsko jak się patrzy.Nie tylko pierwszy dostałby w
                      czerep,ale z pewnością drugi i trzeci zanim by was wymacali.
                      Pozdrawiam.
                      • habeas_corpus Re: Odyn 30.11.08, 18:33
                        Tylko wątpię, aby z tej pierwszej linii udało się Odynowi wrócić. Wola boska...

                        Co prawda czołgistą nie byłem, ale naprawdę wiem co znaczy łba nadstawiać.
                        • browiec1 Re: Odyn 30.11.08, 22:59
                          Zalezy jeszcze czym jezdzil Odyn:) Swoja droga ciekawe ze
                          Niemiachy,w koncu chyba najnowoczesniejsza armia po ZSRR w bloku
                          wschodnim mieliby ruszac T-55.Rozumiem ze ze wzgledu na bliskosc
                          bratniego kraju moglyby tam byc jednostki drugiego rzutu,ale jednak
                          bratnia pomoc do czegos zobowiazuje.Nie mozna w gosci jechac jakims
                          starym zlomem:)Szczegolnie ze wracaliby na nieslusznie im zabrane
                          ziemie Vaterlandu;))
                    • axx611 Re: Odyn 01.12.08, 19:11
                      I to bylo gwarancja jakosci bo kiedys nazywala sie Herman Goring
                      gdzie produkowano dobre uzbrojenie dla Adolfa no a pozniej dla
                      NRD,Polski i jeszcze innych.A Ty sie na to patrzyles.A teraz takze
                      mozesz sobie popatrzec na czolgi niemieckie na miejscu.
                • wiarusik Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 16:06
                  A jaki to był czołg?
                • niegracz Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 17:01
                  odyn06 napisał:

                  > Na pewno zastanawiasz się, co wtedy myślałem? Przede wszystkim zazdrościłem
                  > wszystkim, którym było cieplej niż mnie, a co do determinacji, to nie było
                  > wątpliwości. Pierwszy czołg NVA, który przekroczyłby granicę zarobiłby z dekla.
                  ..........
                  fantazjujesz
                  - twierdzisz że w armii był taki rozpizdziaj
                  że każdy pododdział co miałby ochotę sobie postrzelać
                  mógłby to zrobić ?
                  a może przypomnisz sobie - jakie miałeś wtedy rozkazył
                  czy tylko tak pojechaliście czolgami z amunicja bojową wg własnego widzimisię :)))
                  • odyn06 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 21:21
                    Z ty Niegracz przeczytałeś, co napisałem, czy tak sobie walisz ze łba?
    • obcy29 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 09:51
      W grudniu 1981 w Beskidach obserwowaliśmy elementy rozpoznawcze
      czechosłowackiej dywizji panc.Po obu stronach było na bojowo.
      • marek_boa Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 13:45
        Coś Ty Obcy?! Czesi chcieli się dorwać do Oscypków a w lufach ich czołgów
        zatknięte były czerwono-białe goździki! Frustracje wśród Czechosłowackich
        żołnierzy wywoływała tylko cena tychże w przeliczeniu na "Śliwowicę" lub Rum!
        -Pozdrawiam!
        • axx611 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 16:29
          I sami panowie widzicie i mozecie odpowiedziec sobie na pytanie czy
          gen Jaruzelski jest winien. Okazuje sie wlasnie na tym forum ze
          mial wrecz doskonalych pomagierow. Kierownik budy
          wieziennej,wypatrujacy sokolim wzrokiem niemcow oficer,ktos gdzies
          cos przewozil.Oczywista jest rzecza ze wszyscy nie lubili
          socjalizmu,walczyli o prawa robotnikow (za pieniadze zachodniego
          sponsora)i goraco sie modlili.
          Mowilo sie takze ze trzeba bedzie strzelac do sovieciarzy bo to
          obowiazek a do niemca....bo to przyjemnosc.
          No i kablowac jako ze kablujacy jest jednoczesnie kablowanym
          a o wszystkim wie cesarz.
          No i chyba trzeba Jaruzelskiego przestac ciagac po sadzie bo jak
          dobrze pojdzie to i za kilka lat beda nastepni.
        • obcy29 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 16:30
          Jasne M-B,żeby nie musieli się trudzić w marszu po oscypki
          rozwinęliśmy pluton 82mm.Ich czołgi wycofały
          się z granicy 0k 7.12,zmechy ok 11.12,a k.zwiadu po Wójku.
    • jorl Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 21:16
      Doskonaly watek! Teraz sie ujawniaja wszyscy antykapitalisci antyrosjanie jacy
      to byli kiedys prokomunistyczni.
      Byli dowodcami wiezniarek, odyn bohatersko wojowal z Niemcami itd. A ja? Prosty
      inzynier bylem za komuny. Pracowalem w biurze konstrukcyjnym jednej fabryki,
      dorabialem na mojej politechnice wieczorami tez konstruujac elektronike. Jako ze
      mne znali na Politechnice bylem polecony do innej fabryki na dyrektora
      naukowego. Mlody zdolny. Powiedziano mi ale ze musze sie do partii zapisac.
      Odmowilem nie mialem zamiaru aby jakis robol do mnie mowil towarzyszu. Zreszta
      komuna gnila wiedzialem ze robole ten kraj zniszcza do konca. Kielbasiane bunty
      wladza bala sie ich, dawala robolom forse trzymajac ceny i nic dziwenego ze sie
      zawalilo. Zreszta zawalilo sie tez bo bylo ogromne obijanie gruch.
      Wyjechalem do kapitalizmu i tam porzadek. Robol slucha inzyniera zarabia duzo
      mniej i funkcjonuje.
      Ale ci byli milicjanci od wiezniarek czy komunisci oficerowie od czolgow tak
      naprawde nie wiedzieli, bo i skad, jak w fabrykach wygladalo. I opowiadaja tutaj
      jak to robol mial zle w komunie.
      Poza tym jest ciekawe dla mnie jak to po 1989 tacy odyni dostawali w d.. za to
      ze byli komunistami. Musieli zjesc swoje czerowne ksiazeczki musieli sie czolgac
      przez weryfikacyjnymi komisjami bo trzesli sie o swoje emerytury jak i o miejsce
      pracy. Bo poza wojskiem szalalo bezrobocie i kapitalizm gdzie nagle ciezko
      trzeba bylo pracowac.
      I tak mysle ze dlatego maja we krwi teraz byc rusobami. Bo ten strach ich tego
      nauczyl. Strach przed wyrzuceniem z wojska.
      Calkiem powaznie zal mi takich. Tyle lat sie upodlac, przychodzili mlodzi juz
      nie komunistyczni oficerowie ktorzy do odynow mowili ty stary komunista posun
      sie i biedny odyn musial popiskiwac jak lufy czolgow na Niemcow kierowalem. A
      h_c z wiezniarki tez napewno cos mial na swoje komunistyczne poglady
      wytlumaczenie. To nie ja, Ja Ruskich zawsze nienawidzilem itd.
      Tak to armia polska w duzej czesci jest dosc wykastrowana.
      A ja olewam. Za nic nie musze sie wstydzic moge mowic co chce, w pracy mnie
      cenia za wiedze i prace i moge opowiadac uczciwie jak jest i jak bylo.
      To sie nazywa komfort psychiczny. A nie te kilkanascie lat upodlenia i trzymania
      sie stolkow.

      Psycho, ten post jest wazny z punktu militarnego o opisuje powazne sprawy
      psychologi oficerow wojska polskiego. Czy policji. A wiec nalezy sie na to forom
      jak najbardziej. Duzo wiecej jak inne posty.

      Tylko niektorzy zachowali swoj honor. Jak boa itd. Chwala im. I to mowie powaznie.

      Pozdrowienia
      • odyn06 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 30.11.08, 21:28
        Trudno skomentować ten splot twoich myśli. To tylko dowodzi w jak trudnych
        przyszło nam żyć czasach, ale wszystko przeżyliśmy i spokojnie możemy patrzeć na
        te nieco sflaczałe gęby przy goleniu:-))
        Niezależnie od twoich kasandrycznych wieszczeń jednego możesz mi zazdrościć.
        Ja jestem u siebie.
        Pzdr.
        • jorl odyn 30.11.08, 21:56
          odyn06 napisał:

          > Trudno skomentować ten splot twoich myśli. To tylko dowodzi w jak trudnych
          > przyszło nam żyć czasach, ale wszystko przeżyliśmy i spokojnie możemy patrzeć n

          Mialem z komuny dobrego kolege wyzszego oficera MarWoju. Raz go juz za
          kapitalizmu odwiedzilem. Tez byl zdeptany.


          > Niezależnie od twoich kasandrycznych wieszczeń jednego możesz mi zazdrościć.
          > Ja jestem u siebie.

          A ja mimo ze w Niemczech doskonale sie czuje. Nigdy nie musialem sie czolgac
          szef ma do mnie szacunek, tez klienci, a z nimi mam duzo do czyniena, tez. Nie
          ma tego polskiego chamstwa, oczywsicie trzeba soba cos reprezentowac. Co wlasnie
          zawsze robilem. Ciezka praca ale ona dawala mi zawsze zadowolenia.

          Pozdrowienia
          • odyn06 Re: odyn 30.11.08, 22:36
            No, dosyć taniego "zdeptanego" kombatanctwa. bo się młodsi koledzy wkurzą.:-))
            A tak poważnie. Filozofia uczy nas, że życie z natury jest niesprawiedliwe.
            Ważnym jest, aby owa niesprawiedliwość dopadła nas jak najpóźniej.Pzdr.
          • browiec1 Re: odyn 30.11.08, 23:59
            Ty sie Odyna nie czepiaj z tym czolganiem,bo chocby przez nazwe jest
            ono zwiazane z czolgami i czolgistami. A ze soba cos reprezentujesz
            to wszyscy doskonale wiemy. Nawet wiem co. Otoz interesy Rosji
            reprezentujesz lepiej niz ich wlasne ambasady,a twoich peanow
            pochwalnych na czesc Rosji nie powstydzilby sie zaden kremlowski
            propagandzista.
            • 1410_tenrok was to naprawde pogiełło, ale takie czasy, że w 08.12.08, 00:52
              necie kazdy bajki pisac moze. Te wszystkie odyny i inne ciecie były
              oficerami w armii, pewnie porucznikami, kapitanami i majorami.
              Byliscie chopy wszscy skomuchowani (stopien upartyjnienia sredniej
              kadry na poziomie ca. 90%)i gadki, żescie chcieli bronić Polski
              przed jakąś interewnecją schowajcie sobie w sapagi! Grzecznie
              wsiedliscie do czołgów i bewupów na rozkaz genseka jaruzela i
              pognaliscie w celu uporządkowania stosunków społecznych na linii
              partia-naród. Niewiele wam z tego przyszło. Pozniej zredukowano
              elwup z 500.000 darmozjadów do obecnie 120.000. I ma tylko nadzieje,
              że takich bajkopisarzy i postkomuchów jest w tej armii coraz mniej.

              Czołgi i czołgisci za nieboszczki peerelii miały służyć do
              rozszezrzenia idei socjalizmu na nieosświecone kraje zachodnie, w
              których tak okropnie wyzyskiwano biednych robotników, że ciarki w
              moskwie ich wyzwolicieli przechodziły. Przez wzgląd na ten fakt
              powinniscie przestac opowiadc te wasze legendy. Wasi kumple z NVA są
              bardziej otwarci i mówią wszystko o celach i zadania tzw. układu
              warszawskiego.
              • odyn06 Wiesz, czego ci chłopie zazdroszczę? 08.12.08, 07:40
                Ano tego, że urodziłeś się 30-40 lat po mnie i możesz do woli obśliniać klawiaturę.
                • panzerviii Re: Wiesz, czego ci chłopie zazdroszczę? 08.12.08, 10:56
                  zlej go Włodziu.
                • niegracz Re: Wiesz, czego ci chłopie zazdroszczę? 08.12.08, 18:59
                  odyn06 napisał:

                  > Ano tego, że urodziłeś się 30-40 lat po mnie i możesz do woli
                  obśliniać klawiaturę.
                  ...
                  alez wiek nie ma tu znaczenia

                  ludzie z tegoi samego rocznika:
                  - jedni obalali komune
                  inni bronili jej jak "niepodległości ojczyzny"

                  - jedni byli bohaterami II wojny św. jak np. Rotmistrz Pilecki
                  a inni sprzedali sie sowietom i torturowali tych
                  bohaterów,skazywali nasmierc i mordowali

                  wracjac do głownego wątku-
                  kłamstw pancerkomuny na których generał Jaruzelski zbudował
                  przewrót wojskowy i zdławił społeczeństwo

                  oto wypowiedź Sybiraka o generale Jaruzelskim i stanie wojennym
                  zamieszczona w ostatniej Angorze:

                  "Panie Generale, jesli jest Pan człowiekiem honoru , niech spojrzy
                  Pan na własny los z perspektywy milionów ludzi zyjących na Wisła i
                  Panu m.inn. zawdięczamy swoje ówczesne zycie pełne trudu. biedy i
                  lęku o każdy dzień powszedni.
                  Załosne i pelne hipokryzji sa Pańskie argumenty o poslkiej racji
                  stanu , której Pan rzekomo bronił i oratowaniu ojczyzny przed
                  rozlewem bratniej krwi.. i otym że stan wojenny był "mniejszym
                  złem"..

                  Wielu Polaków pamięta ówczesny slogan :" Socjalizmu będziemy
                  bronić jak niepodleglosci. ". Jest w nim cała prawda o źródłach
                  oraz istocie stanu wojennego , którego celem była po prostu obrona
                  systemu eufemistycznie zwanego "socjalistycznym". "

                  hipokryzja generała jest tez przypisywanie sobie przez niego
                  aktywnej roli w przejścsiu do Okragłego stołu
                  w poprzednim numerze Angory byly wspomnienia , realacje związane
                  z debatą teleiwzyja Wałesa -Miodowicz w II poł. 1988 roku.
                  Jaruzelski był wśiekły , gdyż Miodowicz ... przegrał i przez
                  swą nieopaczną zagrywkę przyspieszył upadek komuny.
                  • ignorant11 Re: Wiesz, czego ci chłopie zazdroszczę? 09.12.08, 15:46
                    niegracz napisał:


                    > Jaruzelski był wśiekły , gdyż Miodowicz ... przegrał i przez
                    > swą nieopaczną zagrywkę przyspieszył upadek komuny.


                    Sława!

                    Nie tyle nieopaczna to poprostu beznadziejna.

                    MIodowicz nawet gdyby był wzorcem moralnym lub geniuszem intelektu (
                    a nie był:)) i tak przgrałby bo stała na straconej komunistycznej
                    pozycji, gdy komuna była juz politycznym trupem, ale z nieodlaczona
                    jeszcze aparatura...
                    :))

                    Dzis trup scierwa komunistycznego lezy głeboko pod ziemia i jest
                    przebity osikowym kołem wiec nawet nie straszy juz...
                    :))
                    I tylko sfrustrowani rosjanie w rodzaju jorla, miszy itp usiłuja
                    bulwersowac wychwalaniem komunistycznego bandydtyzmu.

                    Ale to sa trole i ich celem jest obrazenie Polaków.
                    Zwykłe chuligaństwo.

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                • ignorant11 Odyn bez jaj!:)) 09.12.08, 15:33
                  odyn06 napisał:

                  > Ano tego, że urodziłeś się 30-40 lat po mnie i możesz do woli
                  obśliniać klawiat
                  > urę.


                  Sława!

                  To,ze tzw lwp nie było Wojskiem POlskim wie kazde dziecko i
                  wiedziałą za komuny...

                  Nie znaczy to słuzyli w nim same kanalie, zbrodniarze czy sługusy
                  moskwy.

                  Przeciwnie mamy przykłady historyczne jak własnie polskojezyczne
                  oddzialy cudzoziemskie państw zaborczych swietnie sie biły z tymi
                  zaborcami własnie.

                  To,ze za prlu nie było powtórzenia chocby 1830, to raczej jednak
                  powód do modłow dziekczynnych niz rozpaczy.

                  Tyle ze ludzie sluzacy w tzw lwp czesto włąsnie wbrew jego
                  doktrynalemu prznaczeniu nie zyskali powodu do chwały na polach np
                  Ostrołeki.

                  Ale moze i lepiej.

                  No i nie kazdy miał szanse i szczescie zostac płk Kuklińskim.


                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                • 1410_tenrok masz pecha Odyn, ale jestem stary 10.12.08, 20:32
                  i elwup olewałem w latach '70. Migałem sie od tej armii, ponieważ u
                  nas w rodzinie tradycja strzelania w inną stronę zawsze
                  była.........
                  I doskonale pamiętam tamte czasy.
                  • mechanior Re: masz pecha Odyn, ale jestem stary 11.12.08, 08:20
                    1410_tenrok napisał:
                    >Migałem sie od tej armii

                    I jeszcze się tym chwalisz,żenada:(

                    >ponieważ u
                    > nas w rodzinie tradycja strzelania w inną stronę zawsze
                    > była.........

                    Podwójna żenada!
                    Mój dziadek żołnierz WP bronił Lwowa w latach 20-tych.Myślisz ,że była to jego
                    wola?Był w wojsku i wykonywał rozkazy,ale dla Ciebie to i tak zbyt trudne do
                    pojęcia.
                    • browiec1 Re: masz pecha Odyn, ale jestem stary 11.12.08, 13:48
                      Ja tam dodam tylko od siebie taka mala kwestie - czym innym jest
                      bronic Ojczyzny przed wrogiem zewnetrznym,a czynm innym przed
                      rodakami.Niedostrzeganie tej roznicy jest moim zdaniem zenada.
                      • mechanior Re: masz pecha Odyn, ale jestem stary 11.12.08, 19:08
                        Browiec1 nie pisz Waść bzdur i poczytaj o przewrocie Majowym Piłsudskiego.
                    • niegracz Re: masz pecha Odyn, ale jestem stary 11.12.08, 18:42
                      mechanior napisał:

                      > 1410_tenrok napisał:
                      > >Migałem sie od tej armii
                      >
                      > I jeszcze się tym chwalisz,żenada:(
                      >
                      > >ponieważ u
                      > > nas w rodzinie tradycja strzelania w inną stronę zawsze
                      > > była.........
                      >
                      > Podwójna żenada!
                      > Mój dziadek żołnierz WP bronił Lwowa w latach 20-tych.Myślisz ,że
                      była to jego
                      > wola?Był w wojsku i wykonywał rozkazy,ale dla Ciebie to i tak zbyt
                      trudne do
                      > pojęcia.
                      ...........
                      żenada - chwalic się że ktoś bezmyslnie wykonywał rozkazy :
                      widzisz może tego nie pojmiesz ale byli tacy zołnierze którzy
                      do wojska wstepowali i walczyli z pobudek... patriotycznych

                      jak kogoś napawa duma że bezmyslnie wykonując rozkazy strzela do
                      ludności cywilnej w 1970 roku na Wybrzezu
                      czy w 1982 rozwala czołgiem mury fabryk i osłania mo=rderców
                      strzelajacych do górników - to co najwyżej można go nazwać
                      żołdakiem

                      przypomnij tez na co przysięgali żolnierze za komuny
                      -może wiec trzeba docenić tych co te przysięge złamali
                      • mechanior Re: masz pecha Odyn, ale jestem stary 11.12.08, 19:10
                        Niegracz gardziłem,gardzę i będę gardził każdym,który jakąkolwiek przysięgę
                        łamie.Nie przysięgaj a będziesz miał czyste sumienie.
                        • browiec1 Re: masz pecha Odyn, ale jestem stary 11.12.08, 21:44
                          Toz tamten Forumowicz nie pisal ze zlamal jakas przysiege a jedynie
                          ze sie od woja migal,co wystepuje od kiedy powstalo wojsko.No i nie
                          wiem tez po co tu przewrot majowy(ktory swoja droga byl walka w
                          inetresie roznych grup Polakow a nie mocarstw obcych),skoro sam
                          pisales wczesniej o obronie Lwowa i ja do tego sie odnioslem.
                          • mechanior Re: masz pecha Odyn, ale jestem stary 12.12.08, 08:02
                            browiec1 napisał:
                            >No i nie
                            > wiem tez po co tu przewrot majowy

                            Coś tam napisałeś,że lepiej walczyć z wrogiem zewnętrznym,więc spójrz na
                            historię,żołnierze czasem wyboru nie mają,rozkaz trzeba wykonać a potem jak masz
                            odwagę to się od niego odwołaj.
                            • browiec1 Re: masz pecha Odyn, ale jestem stary 12.12.08, 12:59
                              Ja jedynie odpisalem na to,ze pisales o obronie Lwowa,nic wczesniej
                              nie pisales o przewrocie majowym.Poza tym to tez zalezy od tego jak
                              wydajacy rozkazy jest postrzegany w spoleczenstwie - gdyby
                              Pilsudskiego nikt nie popieral to rownie dobrze wojsko mogloby(jak
                              to w wielu krajach bywalo i bywa) dokonac przewrotu.
                              Co do wyborow zolnierskich - dziwna zasada - wykonac rozkaz a potem
                              sie od niego odwolac.czyli co - zolnierz strzelajacy do cywilow,czy
                              bombardujacy uchodzcow ma to zrobic a potem pojsc(do kogo?) i
                              powiedziec ze sie odwoluje bo mu sie to nie podoba? jaki to ma
                              sens,jak juz jest po ptokach?
                              • habeas_corpus Re: masz pecha Odyn, ale jestem stary 12.12.08, 15:27
                                Istniała kiedyś, dość rozpowszechniona doktryna "Ślepych bagnetów": - żołnierz
                                ma obowiązek bezwarunkowo wykonać każdy rozkaz, a odpowiedzialność ponosi
                                ewentualnie tylko ten kto rozkaz wydał.

                                Z oczywistych względów uległa ona kompromitacji w latach II wojny światowej. Od
                                tego czasu dominuje w świecie doktryna przeciwna, przez analogię nazywana zasadą
                                "Myślących bagnetów", nakazująca żołnierzowi odmówić wykonania rozkazu
                                przestępczego.

                                Gdyby żołnierz został zmuszony do wykonania poprzez zagrożenie jemu samemu
                                poważnymi konsekwencjami, to prawo przewiduje wówczas rozmaite okoliczności
                                łagodzące np. stan wyższej konieczności.

                                Ważnym problemem jest, jak ma się zachować żołnierz w obliczu rozkazu będącego
                                formalnie poleceniem prawnym, choć w istocie wydanym bez podstawy prawnej. Stan
                                wojenny został wprowadzony bezprawnie, wbrew ówcześnie obowiązującej
                                Konstytucji, w związku z czym wszystkie akty prawne (również rozkazy) wydane na
                                podstawie przepisów o stanie wojennym też były bezprawne.

                                Ale czy żołnierz ma obowiązek analizować zawiłe kwestie prawne?
                                • mechanior habeas_corpus 12.12.08, 17:10
                                  Bardzo dobrze napisałeś wytłumaczenie i pełna zgoda co do treści.
                                  Trzeba też uwzględnić tzw. czynnik ludzki.Człowiek jest tylko człowiekiem i nie
                                  zawsze potrafi trzeźwo ocenić sytuację,a refleksje przychodzą po czasie.Dzisiaj
                                  "łatwo" pisać o stanie wojennym , że był niezgodny z konstytucją,ale wtedy o
                                  taką ocenę było trudno.Było zimno i tuż przed świętami:)
                                  Nie mam się czym chwalić ,ale zdarzyło mi się w wojsku w latach osiemdziesiątych
                                  nie wykonać rozkazu i zapewniam Cię,że nie jest to przyjemne udowadniać potem
                                  przed pułkownikiem WSW swoich racji.
                                  Dzisiaj pewnie drugi raz na to bym się nie zdobył i dlatego rozumiem tych,którzy
                                  myśląc inaczej rozkazy wypełniali.
                                  • habeas_corpus Re: habeas_corpus 12.12.08, 18:01
                                    To, że dekret o stanie wojennym został wydany bezprawnie było wiadomo nawet
                                    wtedy. Oczywiście nie wśród "szarego tłumu", który nawet nie znał tekstu
                                    Konstytucji. A nie znał jej, bo nie było potrzeby znać tego aktu, którego zapisy
                                    i tak były traktowane z przymrużeniem oka. Tamta konstytucja gwarantowała
                                    przecież wolność słowa i zgromadzeń, a wiadomo jak to było realizowane.

                                    Ale to nie usprawiedliwia autorów dekretu, bo oni mieli obowiązek znać prawo i
                                    je respektować. Stan wojenny został wprowadzony dekretem Rady Państwa. Rada
                                    Państwa miała kompetencje do wydawania dekretów z mocą ustawy, ale wyłącznie w
                                    czasie gdy nie obradował Sejm. Niestety, 13 grudnia 1981 trwała sesja Sejmu, co
                                    pozbawiało ten dekret mocy prawnej.

                                    Zdawali sobie z tego sprawę wszyscy zajmujący się prawem konstytucyjnym i sporo
                                    innych osób, ale jak mogli to ogłosić w sytuacji zaostrzenia cenzury.
                        • niegracz Re: LWP w czas próby 11.12.08, 22:44
                          mechanior napisał:

                          > Niegracz gardziłem,gardzę i będę gardził każdym,który jakąkolwiek
                          przysięgę
                          > łamie.
                          .....
                          alez gardź sobie ile chcesz - ale raczej ci się tak tylko coś
                          zdaje ..



                          Nie przysięgaj a będziesz miał czyste sumienie.
                          ......
                          " Proś a będzie ci dane."
                          Na tym poziomie ogólności wszystko może byc prawda i fałszem.

                          Ale czyzbyś twierdzil ,że zolnierze LWP za komuny nie
                          przysięgali> A może im się wydawalo że nie przysięgali. Zdaje się
                          ze była taka ksiażeczka woskowa z wpisem o zlożeniu przysięgi.
                          Czyli : przysiegali - a mieli wybór ?

                          Tylko na co przysiegali - zdaje się, że tez na wiernośc wrogowi
                          Polski czyli Związkowi Radzieckiemu. Kazdy kto mial taki wpis w
                          ksiażeczce traktowany byl jako ten co przysięgę zlozył ze
                          wszystkimi tego konsekwencjami.
                          • mechanior Re: LWP w czas próby 12.12.08, 07:59
                            niegracz napisał:
                            > Tylko na co przysiegali - zdaje się, że tez na wiernośc wrogowi
                            > Polski czyli Związkowi Radzieckiemu.

                            ZSRR nie był wtedy wrogiem,ale sojusznikiem o czym powinieneś wiedzieć.

                            >Kazdy kto mial taki wpis w
                            > ksiażeczce traktowany byl jako ten co przysięgę zlozył ze
                            > wszystkimi tego konsekwencjami.

                            Dokładnie,patrz płk.Kuklinowski.
                            • niegracz Re: LWP w czas próby 12.12.08, 21:49
                              mechanior napisał:
                              > ZSRR nie był wtedy wrogiem,ale sojusznikiem o czym powinieneś
                              wiedzieć.
                              ....
                              było wrogiem o czym powinienes wiedziec
                              dlaczego patrzysz na tę sprawe z punktu widzenia Biura
                              Politycznego Komitetu Cyntralnego Polskiej Zjednoczoenj Partii
                              Robotniczej ?

                              Polska byla od w944 roku zniewolona przez ZSRR
                              powinienes wiedzeic ,że "przemiany ustrojowe" w Polsce po
                              wojnie odbyły się pod dyktando stalinowskie
                              wybory były sfalszowane
                              - nie można wieć uznawać tamtej Poslki za państwo suwerenne

                              co do tzw przyjaxni z ZSRR to krązyly na ten temat różne dowcipy
                              np." długie czerwone kończy się na ..uj

                              Związek Radziecki Przyjaciel Tfuj "

                              >
                              > >Kazdy kto mial taki wpis w
                              > > ksiażeczce traktowany byl jako ten co przysięgę zlozył ze
                              > > wszystkimi tego konsekwencjami.
                              >
                              > Dokładnie,patrz płk.Kuklinowski.
                              . nie zrozumiałeś:
                              ta przysiea była nic nie warta
                              byla narzucona przez wrogie Polsce siły
                              nie chce cie teraz prezjśc przez klawiature slużalsczośc wobec
                              ZSRR zawarta w tresći przysięgi

                              ta przysięa jak i ówczesna opolska konstytucja była .. fikcją

                              nawet ten kto tego nie wypowiedział i tak był traktowany jakby
                              wypowiedzial bo miał stosowny wpis w książeczce

                              pułkownik Kukuliński wybrał własciwie
                              historia przyznała mu rację
                              • mechanior Re: LWP w czas próby 13.12.08, 07:54
                                niegracz napisał:
                                > było wrogiem o czym powinienes wiedziec
                                Zaczynasz pisać jak ignorant11.

                                > ta przysiea była nic nie warta
                                O każdej można tak napisać i dostosować do aktualnego widzimisię jednostki w
                                zależności od sytuacji.

                                > nawet ten kto tego nie wypowiedział i tak był traktowany jakby
                                > wypowiedzial bo miał stosowny wpis w książeczce

                                Mylisz się.Byli tacy,którzy odmówili składania przysięgi.Jak to się dla nich
                                skończyło też powinieneś wiedzieć.Ta sama zasada odwagi?

                                > pułkownik Kukuliński wybrał własciwie
                                > historia przyznała mu rację

                                To się jeszcze okaże jak historia to oceni,na razie o Kuklinowskim w
                                społeczeństwie zdania są podzielone.
                                • niegracz Re: LWP w czas próby 21.01.09, 20:45
                                  mechanior napisał:

                                  >
                                  >
                                  > > pułkownik Kukuliński wybrał własciwie
                                  > > historia przyznała mu rację
                                  >
                                  > To się jeszcze okaże jak historia to oceni,na razie o Kuklinowskim w
                                  > społeczeństwie zdania są podzielone.
                                  ..............
                                  historia przyznała mu racje:
                                  sprzeciwił sie komunistycznym władzom - ktore nastepnie upadły
                                  ZSRR nie tylko przestal byc "przyjacielem " Polski, ale sie w dodatku
                                  rozpadł na kawałki
                                  USA jest ważnym sojusznikiem Polski

                                  za Polska podporzadkowaną sowietom tesknia tylko ofiary komunistycznego
                                  systemu


                                  • mechanior Re: LWP w czas próby 22.01.09, 08:10
                                    niegracz napisał:
                                    > historia przyznała mu racje:
                                    > sprzeciwił sie komunistycznym władzom - ktore nastepnie upadły
                                    > ZSRR nie tylko przestal byc "przyjacielem " Polski, ale sie w dodatku
                                    > rozpadł na kawałki
                                    > USA jest ważnym sojusznikiem Polski

                                    bla bla bla...
                                    • 1410_tenrok wybacz gościu, ale ty żadnym żołnierzem 23.01.09, 00:37
                                      nigdy nie byłeś!
                                      Byłes takim sobie żołdakiem, który na przyjażń do sowietów
                                      przysięgał. Kazali "czynnikowi ludzkiemu" strzelać do Polaków, to i
                                      czynnik ludzki strzelał, albowiem wierny był przysiędze na wierność
                                      do systemu i sowietów!
                                      Ja gardzę taką armią. To żadna armia, tylko komusze mięso armatnie.
                                      I cieszy mnie, że coraz mniej takich jak ty w tej armii służy.
                                      To była zbieranina żołdactwa, która w latach 1944-1989 używana była
                                      do zniewolenia własnego narodu. Wy macie plamę na honorze (o ile
                                      oczywiście wiecie, co to słowo znaczy, ale wątpię w to). Kuklinski
                                      tę plamę zmazał. Dlatego wy komuchy elwupowskie tak bardzo go
                                      nienawidzicie.
                                      Mam nadzieję, że już niedługi czas, że znowu będziemy dumni z naszej
                                      Armii, po wrednej i ohydnej nocy elwupu.

                                      Sowiety nigdy nie były sojusznikiem Polski!!!!
                                      • marek_boa Re: wybacz gościu, ale ty żadnym żołnierzem 23.01.09, 12:49
                                        A Polski żołnierz wykazał się niesamowitym bohaterstwem i szaloną odwagą w
                                        okupowaniu niepodległych krajów zaatakowanych przez naszego obecnego
                                        "najukochańszego" sojusznika!W dodatku bez wypowiedzenia wojny!Złośliwie napiszę
                                        - "Chwała bohaterom z pod Nangar-Khel"! No w prost też jestem dumny,że nasi
                                        Polscy żołnierze potrafią pokazać się na świecie z najgorszej strony! Dziwi mnie
                                        tylko jakaś niezrozumiała niechęć do zapraszania Polskich żołnierzy w
                                        "błękitnych hełmach" to stabilizacji w krajach Arabskich - a jeszcze kilkanaście
                                        lat temu takich zaproszeń było mnóstwo cytrynowa siła! No jakie wredne te
                                        Arabusy - my ich "stabilizowaliśmy" razem z Amerykanami by żyło im się lepiej i
                                        dostatniej a oni nas teraz nie chcą! No niewdzięczne jakie czy co?!
                                        - Masz rację Tenrok - od zarania dziejów najlepszym Polskim sojusznikiem była
                                        Hameryka (co to nas sprzedała Stalinowi w Jałcie) i niechybnie Niemcy! No Ci
                                        ostatni to wprost patologiczną miłością nas Kochali,byłaż ta miłość tak silna,że
                                        chcieli wytruć i zagazować wszystkich!
                                        - Po za tym polecam dobrego lekarza - o ile nie jest zbyt późno!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • browiec1 Re: wybacz gościu, ale ty żadnym żołnierzem 23.01.09, 13:51
                                          Po kim jak po kim,ale po Tobie nie spodziewalem sie pisania bredni w
                                          stylu Billego.Za duzo tez chyba ze Szczyglem przebywales,dobrze ze
                                          jeszcze ich durniami jak tamten pajac nie nazwales. I mimo ze Cie
                                          lubie to tez zlosliwie napisze: cos chyba zostala ciagotka z
                                          komuszych czasow do wydawania wyrokow bez sadu,co?
                                          • marek_boa Re: wybacz gościu, ale ty żadnym żołnierzem 23.01.09, 14:14
                                            Browiec to była czysta złośliwość z mojej strony ale nie dotycząca SAMYCH
                                            żołnierzy tylko OGÓLNIE Polskiej Armii! Bo jeśli rozpatrywać samo wydarzenie
                                            tylko z logicznego punktu widzenia ( i że nie był to wypadek) za przeproszeniem
                                            wyjdzie ,że du...a z tyłu!
                                            - Po pierwsze primo - jeśli żołnierze strzelali bez rozkazu - to niestety
                                            poziom wyszkolenia marny - czyli Armia do du...y!
                                            - Po drugie primo - jeśli strzelali bo dostali rozkaz - to niestety dowódcy
                                            wydający taki rozkaz to kretyni - czyli Armia do du...y!
                                            - Po trzecie primo z racji pracy jaka wykonuję,sądzenie pozostawiam sędzią -
                                            ponoć za to biorą kaskę!
                                            - I tyli!
                                            - Pozdrawiam!
                                            • browiec1 Re: wybacz gościu, ale ty żadnym żołnierzem 23.01.09, 14:40
                                              I po czwarte primo - jesli odpowiadali na ogien prtzeciwnika to
                                              robili to co do nich nalezy i za co im sie placi. I tyli.
                                              A nawet jesli byl to blad to wszystkie armie sa do dupy,bo kazda ma
                                              podobne wpadki na koncie.
                              • odyn06 Taka sobie laurka 16.02.09, 20:54
                                Gordijewski, to taki rosyjski Kukliński, nieprawdaż?
                                Mi wierzyć nie musisz, bom Odyn,ale jemu nie wierzyć?
                                www.dziennik.pl/swiat/article320184/Dlaczego_ZSRR_przegral_wojne_w_Afganistanie.html
                    • 1410_tenrok mechanior, jaki dziadek, jakie kominy? 23.01.09, 00:45
                      czy ty wogole rozumiesz słowo pisane? Was to do tego elwupu z
                      łapanki brali "nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera".

                      Jaka żenada? Ze nie chciałem przysiegać na miłość do sowietów? Ano
                      nie chciałem, ponieważ moich rodziców sowieci tępili! A za co
                      tępili? Za walkę o wolność mojej ojczyzny. A połowe mojej rodziny
                      wywieziono na Sybir!!! A za co wywieziono??? A za to, że wespół z
                      sowietami wyzwalali Wilno!!! I najśmieszniejsze w tym jest to, że ci
                      Twoi sojusznicy jenców niemiecich, też tych z SS, wypuścili do domu
                      w 1955 roku! A wiesz kiedy mój wuj z Sybiru wrócił???? W 1960!!!!!

                      I takiemu panu ty mechanior służyłes!!!!
                      A ja takiemu panu ja służyć nigdy nie zamierzałem.
                      • marek_boa Re: mechanior, jaki dziadek, jakie kominy? 23.01.09, 12:51
                        He,he tych z SS to akurat mało ,który do domu wrócił Tenrok! Pomyliło się
                        Ciebie z naukowcami Niemieckimi,którzy do formacji tej nie należeli!
                        -Pozdrawiam!
                      • mechanior Re: mechanior, jaki dziadek, jakie kominy? 23.01.09, 15:04
                        1410_tenrok napisał:
                        >mechanior, jaki dziadek, jakie kominy?

                        Mało mam czasu,nie che mi się,ale odpiszę.

                        Forum publiczne to nie miejsce na licytowanie się przodkami,ale można spróbować
                        czasem zejść do pewnego poziomu.
                        Mój dziadek o którym wcześniej pisałem ,jego imię i nazwisko widnieje na liście
                        Katyńskiej,nie zwalnia mnie to od myślenia i siania ślepej nienawiści.
                        Co do kominów,jak sądzę z mojej stopki,to w Twoim przypadku odkrywasz się z
                        niewiedzą historii II WŚ i nieznajomością literatury.
                        Jest to hasełko,którym rozpoznawali się oficerowie na froncie spiskujący
                        przeciwko Hitlerowi.
      • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 00:06
        Spoko Jorl,nie wysilaj sie,wszyscy tu juz doskanle znamy Twoj
        zyciorys i dokonania. Male przypomnienie w tym temacie co zawsze -
        zostan przy fizyce i dzwigach,bo widze ze probujesz sie teraz bawic
        w psychologa a chyba i czesciowo jasnowidza.Nie musze chyba pisac,ze
        podobnie jak i w innych dziedzinach nie zwiazanych z tym co robisz
        zawodowo,jestes w tym kiepski. A gwoli wyjasnienia,to chcialbym
        jedna rzecz przypomniec - z racji wieku tu piszacych czesc z nich
        dorosle zycie prowadzila w PRLu,tylo ze z tego nic nie wynika.W
        czasie istnienia PRL bylo chyba wiecej rusofobow(ze uzyje tego
        naszego ulubionego slowka) niz dzis,wiec to ze ktos byl w milicji
        czy wojsku nie znaczy ze byl od razu twradym oddanym sprawie
        komunista. Choc oczywsicie byli tez i tacy prawdziwi towarzysze
        ktorych reprezentanta i tu na FM by sie znalazlo.
        • axx611 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 00:48
          I masz calkowita racje w tym stwierdzeniu. Bo przeciez policja byla
          za komuny i jest obecnie (milicja-policja) ale leje rowno po mordzie
          jak za dawnych dobrych czasow z tym ze palki maja lepsze (czy Ty
          jestes ich kolekcjonerem bo nie moge sobie przypomniec). ZOMO o
          ktorym tyle sie slyszy rowniez istnieje i obecnie ale niestety nie
          wiem jak sie nazywa teraz. Kablujacy jak byli tak i sa i obecnie z
          tym ze chyba wiecej bo i tych sluzb przybylo takze. A kablowac
          trzeba zawsze i wszedzie niezaleznie od formacji spoleczno
          politycznej. Tutaj jest nawet wybor bo mozna miec nawet swojego
          kapelana i klapac mu w ucho proszac o wstawiennictwo.
          Rosja jak byla tak jest i nie mozna jej zbombardowac.
          Rosja moze oddac Kaliningrad a raczej sprzedac z tym ze nie bedzie
          to podarunek a tylko transakcja w zamian oczywiscie za Krym. Europa
          sie zgodzi i przyklepie.
          Chyba to Ty drogi browcze jestes kolekcjonerem palek,zatem masz cos
          nowego?
          • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 01:32
            Nie jestem kolekcjonerem:) Juz to tlumaczylem.
            • axx611 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 03:31
              To w takim razie przepraszam za pomylke ale ktos pisal ze ma jakas
              super japonska pale czy palke.
              • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 03:35
                Ja mam najzwyklejsza teleskopowa,wiec to nie o mnie chodzi:)
      • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 08:45
        Mój prosty, nieskomplikowany jorlu.

        Napij się zimnej wody, poczytaj jeszcze raz dzieła Stalina, przypomnij sobie, że
        był on słuchaczem seminarium duchownego i może z tego jakieś wnioski wyciągniesz.
    • wladca_pierscienii Re: Armia ZSRR rozbraja polską armię - 1981 r 01.12.08, 08:40
      ja jak służyłem w wojsku
      to pewien chorąży mówił, że w 1981 roku jak był w zwykłej jednostce
      to tam oficer radziecki zaglądał nawet do schowka na miotły
      • panzerviii no panowie, mamy szczęście duże szczęście 01.12.08, 09:50
        tak sobie myslę.

        Dla mnie stan wojenny kojarzył sie z brakiem teleranka. no i fajnie
        byo przez 3 tygodnie buda była zamknieta, tyle ze mamy nie
        wypuszczaly na dwor i trzeba było sie bawić z rowiesnikami na klatce
        schodowej, a i tek saisad saisadowi pomagał.

        ale mysle, ze dobrze sie stało. bylismy bardzo blisko tego, zeby
        spełniło się polskie fatum od 1733 roku. Stały scenariusz -
        powstanie nieudane, cale pokolenie wywiezione na syberię, dorasta
        kolejen pokolenie robi powstanie, znowu Syberia i tak w koło wojtek
        z przerwami na jakieś hetamby o innyvh scenariuszach,

        a z perspektywy patrząc wyszlo całkiem nieźle, mamy wolne
        państwo,rozwiajajce się wciaz bardzo szybko, ba nawet widac to po
        tym jak ten kryzys przezywamy na wschodziesie sypie (zwłaszcza na
        wschodzie), na zachodzie sie sypie u nas tylko spowolnienie w
        przyszłości.

        i powiem, że warto nawet było poniesc te cholerne koszty
        transformacji w pierwszej połowie lat 90 tych.

        Oczywiscie lokalny folklor zaneguje nasz rozwój, ale kto ich będzie
        słuchał, gdyby mieli racje to Leper by rządził. A tak nie sobie axx
        i Jorle pluja w brode na emigracji. sądzę zreszta, ze Odyn nie jest
        zdeptanym oficerem))))))
        • odyn06 Re: no panowie, mamy szczęście duże szczęście 01.12.08, 09:58
          Masz rację Panzer. Nie byłem i nie jestem. Powiem, że nikt mnie nawet "zdeptać"
          ( co za słowo ) nie próbował:-)) Pzdr
        • mako75 Re: no panowie, mamy szczęście duże szczęście 01.12.08, 11:48
          No to chyba dobre podsumowanie :)
        • axx611 Re: no panowie, mamy szczęście duże szczęście 01.12.08, 13:04
          Skad ci przyszlo do glowy ze nosze brode. Nie nosze brody i nie
          podkrecam pejsow.Czuje sie dobrze a nawet bardzo dobrze. Czy
          emigracja obecnie jest czyms wyjatkowym. Dzisiaj kazdy praktycznie
          moze zyc tam gdzie mu sie podoba.Polska jest tylko jednym z krajow
          EU.No i dziekuje za wyroznienie co jest takze wartoscia sama w
          sobie.Zauwazylem ze opinie rozniace sie od obiegowych sprawiaja
          klopot niektorym po prostu niektorzy nie cierpia innego spojrzenia
          na sprawy. Tutaj jorl jest tego najlepszym przykladem.Ja zawsze
          staram sie byc obiektywnym w ocenie faktow,wydarzen i opinii.
          Dodam zreszta jak zawsze ze lubie tego mojego szmatlawca jakim jest
          tygodnik "NIE" i jego redaktora.
          • panzerviii Re: no panowie, mamy szczęście duże szczęście 01.12.08, 14:10
            O pejsach nic nie pisałem. Jakbyś je nosił to nie miałoby to dla
            mnie znaczenia.

            JEsli chcesz znac moje zdanie to odpowiem, Ci tak:

            Rzeczpospolita Obojga Narodów rozpadła się na pięc psńastw: Polskę,
            Litwe, Białoruś, Ukrainę i .... Izrael, a 1000 lat wspólnego
            zamieszkania i co do duzo kryć wzajemnej tolerancji przez wieki
            spowodowoało, ze Polacy i Zydzi przyjeli od siebie wiele cech
            charakteru. Przykładowo od nas nauczyliscie sie kłocic do
            upadłego))))
            • browiec1 Re: no panowie, mamy szczęście duże szczęście 01.12.08, 15:18
              Tyle ze z tego co sie orientuje to Axx ma tyle samo wspolnego z
              Izraelem i Zydami co ja z abstynencja:))
              • odyn06 Re: no panowie, mamy szczęście duże szczęście 01.12.08, 15:39
                Mnie też abstynencja się podoba, jak zjawisko całkowicie obce:-)). Jedynym
                prawdziwym Izraelczykiem na Forum jest Mosze! Szalom:-))
        • niegracz Re: no panowie, mamy szczęście duże szczęście 08.12.08, 19:12
          panzerviii napisał:

          >>
          > Dla mnie stan wojenny kojarzył sie z brakiem teleranka. no i
          fajnie byo przez 3 tygodnie buda była zamknieta, tyle ze mamy nie
          > wypuszczaly na dwor
          ............
          bardzo infantyle
          czy tak tez oceniasz wydarzenia np. z Wybrzeża w 1970 roku
          czy na Wegrzech w 1956
          znajdzie się na pewno tez ktoś kto w czasie okupacji miał 4 latka
          i akurat miał szczescie ze nic zlego jego i jego rodzine nie
          spotkało i bedzie opiwadał jak to się bawił w zołnierzyków jak
          dostal od Niemca czekolade itp.

          poznaj trochę prawdy o tamtych wydarzeniach
          np. moja znajoma

          13 grudnia 1981 roku internowana
          miala 21 lat była tuz po studiach i rozpoczeła pracę jako
          nauczycielka
          komendant MO który podpisał nakaz intrernowania uzasadanił to
          tak:
          - przynależnosć do Konfederacji Polski Niepodleglej
          - postawa antypaństwowa
          .. 2 tygodnie spędzila w podziemiach komendy slysząc przejeżdżjaće
          czółgi i niewiedza co znią zrobią

          następnie prawie 5 m-cy bez kontaktu z rodziną
          - potem rodzina miała prawo widzenia raz w miesiacu przez 1
          godzinę - rodzice tracili 2 dni by widziec ja przez godzinę

          wypuszczona w lipcu 1982 bez prawa do pracy(wilczy bilet)

          przeciw takim ludziom ruszyła kilkustetysiećzna armia Ludowego
          Wojska Polskiego + kikladziesiat tysiećy milicjantów + SB



          > ale mysle, ze dobrze sie stało. bylismy bardzo blisko tego, zeby
          > spełniło się polskie fatum od 1733 roku. Stały scenariusz -
          > powstanie nieudane, cale pokolenie wywiezione na syberię,
          ......
          ale masz chora wyobraźnie
          mic takiego Polsce nie groziło
          co najwyżej - wariant Czechosłowacja 1968
          ale na to nie ma żadnych dowodów
          - swiat zię zmienia
          Budapeszt 1956 to była wojna
          - Praga 1968 to tylkodemonstracja siły i lokalne incydenty
          - w w roku 1982 jeszcze mniej było mozliwe


          • panzerviii niegracz pogrzało Cię 09.12.08, 11:28
            osmiolatki sa infantylne, bo taka ich natura, a ja napisałem o
            wspomnieniach z poziomu osmiolatka, którym byłem 13 grudnia 1981
            roku.

            A co do szczescia. interwencja "sojuszników" to cos jakby rozpalenie
            ogniska tuż obok cysterny z ropą. Zapali się, albo i nie, ale
            prawdopodbieństwo duze, bo nigdy nie wiesz, czy jakiemuś Odynowi nie
            odbije i nie jebnie z dekla panzera albo tanka. Dodam, że Polska
            benzyna ze względu na ansz narodowy charakter jest bardziej
            łatwopalna niż czeska. Mogło być tak jak napisałes, mogło być źle.
            wyszło jednak dobrze.

            Nie wiem, czy Jaruzelski bronił ustroju, czy polskiej racji stanu.
            Moim zdaniem bronił własnej dupy.Tyle, ze akurat Polska na tym nie
            straciła.

            Mogło być znacznie gorzej
            • niegracz Re: pancerkomuna 09.12.08, 17:15
              panzerviii napisał:

              > osmiolatki sa infantylne, bo taka ich natura, a ja napisałem o
              > wspomnieniach z poziomu osmiolatka, którym byłem 13 grudnia 1981
              > roku.
              ...........
              ale teraz już nie jesteś
              spróbuj napisac coś rozsądnego
              widzisz- pisząc na temat histroii - bliżeszej lub dalszej
              z reguły piszemy z pozycji osoby majaćej wtedy .. zero lat

              ale po to sa źródła historyczne i zdrowy rozsadek by móc napisac
              coś sensownego o czasach w ktorych się nawet nie funkcjonowało

              >
              > A co do szczescia. interwencja "sojuszników" to cos jakby
              rozpalenie ogniska tuż obok cysterny z ropą.
              ..
              nie rozumiem
              interwencja "sojuszników" to raczej wjazd pociagu pancernego


              Zapali się, albo i nie, ale
              > prawdopodbieństwo duze, bo nigdy nie wiesz, czy jakiemuś Odynowi
              nie
              > odbije i nie jebnie z dekla panzera albo tanka.
              .........
              jego przechwalki bierzesz serio ? :))
              nikt z trepów nie podjał by jakiegokolwiek działania zbrojnego
              przeciwko sojusznikom

              >
              > Nie wiem, czy Jaruzelski bronił ustroju, czy polskiej racji stanu.
              > Moim zdaniem bronił własnej dupy.Tyle, ze akurat Polska na tym nie
              > straciła.
              ...
              ???
              ogromnie straciła
              Jaruzel przekształcił Polskę w pancerkomunę wstrzymując
              przemiany gospodarcze i polityczne na wiele lat
              - dziesiatki tysiećy ludzi było przesladowancyh bitych , złamano
              im zycie
              i za to Jaruzelski musi beknać

              mam nadzieję że
              "niech go dosięgnie karząca ręka sprawiedliwoći ludowej"
    • obcy29 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 11:22
      Mnie również nikt nie deptał,po 89r regularnie uczestniczę w
      ćwiczeniach,nawet awansowałem.Choć młodzi oficerowie nazywają nas
      pokoleniem brązowych butów i patrzą jak na dinozaury w muzeum.
      • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 11:48
        obcy29 napisał:

        > Choć młodzi oficerowie nazywają nas
        > pokoleniem brązowych butów

        Ci młodzi są za to pokoleniem brązowych nosów. ;)
      • odyn06 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 12:11
        Rzadko wprawdzie, ale zdarzało mi się utrzeć nosa znacznie młodszemu
        zarozumialcowi prosząc go o wykładnię wiedzy z zakresu:
        organizacji współdziałania, forsowania przeszkód wodnych, kierowania ogniem itp.
        Okazywało się, że był cienki jak szpagat.:-))
        Najlepsze były docinki jego kolegów: "No i widzisz baranie-jak cię weteran
        rozjechał?:-))
        • panzerviii Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 12:29
          Poza tym Odynie, nie wiedziałem, że jestes czołgistą. Zawsze Cię
          kojarzyłem albo z logistyką, albo komandosami.
          • odyn06 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 12:35
            Było coś takiego jak Złoty Fundusz, czyli fundusz przyspieszonego rozwoju
            młodych (wtedy!)i ponoć zdolnych:-))
            Aby sprostać wymogom trzeba było "podowodzić" pododdziałami pokrewnych
            specjalności.
            Potem wróciłem do "rozpoznania":-))
            • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 15:20
              No to kim Ty jestes Odyn z "wyksztalcenia" w wojsku? No i szczerze
              mowiac rozpoznanie i dowodzenie czolgami to sie mnie malo pokrewne
              wydaje:)
              • odyn06 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 15:27
                Dzisiaj jestem rezerwistą. Byłem zmechowcem, zwiadowcą, pancerniakiem,
                zwiadowcą, misjonarzem, a teraz jestem urzędnikiem pod krawatem:-)) Pzdr
                • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 15:53
                  A wiesz co mowia jak ktos jest od wszystkiego?:)) A tak powaznie to
                  uwazaj z tym misjonarzem,bo Axx gotow pomyslec ze masz cos wspolnego
                  z kapelanem i Ci w jakis weekend odwiedzi na wspolne "modly" z
                  uzyciem wazeliny:) Co do Mosze,to on niestety BYL jedynym
                  prawdziwym Izraelczykiem na forum.Byl bo sie zmyl dzieki swiatlemu
                  opiekowaniu sie tym Forum przez Psycho.
                  • odyn06 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 08:12
                    Ta zmienność da się logicznie wytłumaczyć. Każdy, wyższy stopień wojskowego
                    wykształcenia wprowadza większą 'uniwersalność" do specjalności podstawowej. To
                    powszechna praktyka, kiedy samochodziarz dowodzi brygadą, a pancerniak pułkiem
                    rozpoznawczym. Pzdr
                    • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 12:56
                      Rozumiem o co chodzi,ale dziwne to troche moim zdaniem.Przypomina to
                      troche udzial Wichury jako zaloganta w dzialaniach Rudego;)) Poza
                      tym jak pisalem wczesniej,jednak specyfika dowodzenia pulkiem
                      czolgow a pulkiem rozpoznawczym jest troszeczke inna:) Ze tak sie
                      odwolam do innego przykladu - np. uniwersalne kamizelki kuloodporne
                      ciesza sie "srednia" przychylnoscia uzytkownikow.Po prostu ktos kto
                      dobrze zna sie jako logistyk na dowodzeniu kolumna starow
                      niekoniecznie bedzie umial(zanaczam - umial dobrze) przeprowadzic
                      natarcie pancerne.Ale to tylko moja osobista opinia:)
                      • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 13:07
                        Browiec, wykształcenie wojskowe daje każdemu (przynajmniej powinno) niezbędny
                        fundament wiedzy, który w dalszej służbie zostaje obudowany konkretami
                        przydatnymi na danym odcinku. Jeśli zachodzi potrzeba zmiany charakteru służby,
                        to na posiadanym już fundamencie dostawia się nowe klocki, od tego są kursy,
                        "dokształty", staże.

                        Inaczej, ze stanowiska specjalisty, nie byłoby żadnej możliwości awansu na
                        stanowisko wyższe, bo wyższe wymaga bardziej ogólnej wiedzy - jak już napisał
                        Odyn. Poza tym, w dowodzeniu, tak jak i w zarządzaniu cywilnym, są pewne
                        uniwersalne kanony zachowań, niezależne od branży.
                        • odyn06 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 13:28
                          Lepiej bym tego nie ujął.Pzdr
                        • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 14:12
                          Ja tego nie neguje bo wszystko to racja,ale wydaje mi sie ze w tak
                          specyficznej formacji jak wojsko jednak lepsza jest specjalizacja,a
                          jedynie najwyzsi dowodcy powinni to laczyc do kupy(co nie znaczy ze
                          dowodcy nizszych szczebli maja byc kolkami nie umiejeacymi podjac
                          wlasnej decyzji).Bo z tego wynika ze w innych rodzajach sil
                          zbrojnych np. dowodca OP roznie dobrze moze dowodzic
                          korweta,stawiacza min lotniskowcem,a dowodca pulku bombowcow
                          strategicznych odpowiadac za dowodzenie mysliwcami taktycznymi.
                          Skoro tak kazdy moze byc od wszystkiego to po co robic szkoly
                          poszczegolnych rodzajow wojsk,lepiej zrobic jedna uniwersalna szkole
                          oficerow od wszystkiego,tyle ze wtedy zaden z nich nie bedzie
                          genialnym dowodca czolgow,artylerii czy rozpoznania a jedynie
                          sredniakiem w kazdej z tych dziedzin.
                          • odyn06 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 14:19
                            Tendencja światowa idzie w kierunku - jak piszesz. W Iraku wielu oficerów USA
                            nie miało skończonej West Point. Ba, niektórzy z nich nie mieli szkół
                            wojskowych, tylko studia menadżerskie i kursy dowodów plutonów. I dobrze im
                            szło. Pzdr.
                            • panzerviii i vice versa 02.12.08, 18:08
                              może to mało miarodajne, ale jak pracowałem tuż po studiach w
                              warszawskim biurzejednej z firm tzw. wielkiej szóstki (teraz to
                              chyba juz czwórki EY,PWC, Delloite,KPMG? nie sledze) to zdziwiło
                              mnie, że wśród expatów z krajów anglossaskich było bardzo wielu
                              byłych wojskowych. Oni w rodzimych krajach sa bardzo chetnie
                              zatrudniani.
                              • habeas_corpus Re: i vice versa 02.12.08, 18:40
                                panzerviii napisał:

                                > Oni w rodzimych krajach sa bardzo chetnie
                                > zatrudniani.

                                Może się to wydawać dziwne, ale większość (może wszyscy) przełożeni wyższych
                                szczebli ze służb zmilitaryzowanych, posiadają bardzo dobrze rozwinięte tzw.
                                miękkie umiejętności menedżerskie co czyni ich cennymi nabytkami w cywilnym
                                sektorze zarządzania.

                                A może się to wydawać dziwne, bo wojsko, policja itp kojarzą się raczej z
                                twardym rozkazywaniem i surowym egzekwowaniem wykonania. Tylko, że facet
                                potrafiący wyłącznie tak twardo (po kapralsku) działać będzie może dobrym
                                dowódcą drużyny i niczym więcej.
                                • odyn06 Re: i vice versa 03.12.08, 08:25
                                  Masz wiele racji:-))
                                  Do mojej obecnej pracy przyjęto mnie po konkursie, warunkowo, na okres próbny i
                                  na 1/3 etatu.
                                  Po pól roku dostałem cały etat, bo dyrektor zazdrościł mi wyjazdów do domu o
                                  12.00:-)) A teraz? Teraz mam cały etat, budzę zdziwienie, bo nie chcę awansować,
                                  zgarniam wszystkie możliwe premie, piszę procedury, regulaminy i instrukcje,
                                  kieruję niedużym zespołem zadowolonych ludzi i BAWIĘ SIĘ PRACĄ.
                                  Dlaczego? Bo w porównaniu ze służbą wojskową praca w cywilu to kaszka z masłem.
                                  Czyli co? Można? Można!
                                  Pozdrawiam Uć.
                                  • panzerviii Re: i vice versa 03.12.08, 11:43
                                    no podziwiam Cię. widze, ze armia uczy skutecznego gospodarowania
                                    czasem. To wyjasnia dlaczego masz tyle czasu na pisanie postów i
                                    pracę zawodową. Co prawda nie masz obciążeń rodzinnych bo pewno
                                    twoje wnuki są w wieku moich dzieci, a dzieci w moim wieku, ale i
                                    tak pewno ci czas przez palce nie leci jak mnie.
                                  • habeas_corpus Re: i vice versa 03.12.08, 13:50
                                    odyn06 napisał:

                                    > Czyli co? Można? Można!
                                    > Pozdrawiam Uć.

                                    Można! :D
                                    ale dlaczego pozdrawiasz Uć? Ja nie jestem z Odzi :))))

                                    Pozdrowienia ze stolycy!
                                    • odyn06 Re: i vice versa 03.12.08, 14:22
                                      Pozdrawiam Uć (Panzer) i Stolycę (HC);-))
                                      • habeas_corpus Re: i vice versa 03.12.08, 14:37
                                        odyn06 napisał:

                                        > Pozdrawiam Uć (Panzer) i Stolycę (HC);-))

                                        Achaaaaaa!
                                        Nie wiedziałem, że Panzer jest Udzki :)))

                                        Pozdrawiam
                                        • panzerviii no Lodzermensch od kilku pokoleń 03.12.08, 15:25
                                          acz i krojcok vel basztard po ojcu Slązaku
                                  • browiec1 Re: i vice versa 03.12.08, 16:22
                                    Moszna moszna,a nawet trzeba:)
                                  • ignorant11 Re: i vice versa 09.12.08, 15:48
                                    odyn06 napisał:

                                    > Masz wiele racji:-))
                                    > Do mojej obecnej pracy przyjęto mnie po konkursie, warunkowo, na
                                    okres próbny i
                                    > na 1/3 etatu.
                                    > Po pól roku dostałem cały etat, bo dyrektor zazdrościł mi wyjazdów
                                    do domu o
                                    > 12.00:-)) A teraz? Teraz mam cały etat, budzę zdziwienie, bo nie
                                    chcę awansować
                                    > ,
                                    > zgarniam wszystkie możliwe premie, piszę procedury, regulaminy i
                                    instrukcje,
                                    > kieruję niedużym zespołem zadowolonych ludzi i BAWIĘ SIĘ PRACĄ.
                                    > Dlaczego? Bo w porównaniu ze służbą wojskową praca w cywilu to
                                    kaszka z masłem.
                                    >
                                    > Czyli co? Można? Można!
                                    > Pozdrawiam Uć.

                                    Sława!

                                    To bardzo ciekawe jak doswiadczenia wojskowe przydaja sie w pracy z
                                    cywilami.

                                    Z jednej strony nawyki do porzadku(?) z drugiej jednak to cywile i
                                    za bardzo na rozkaz sie nie da...

                                    Forum Słowiańskie
                                    gg 1728585
                          • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 14:24
                            Browiec, ale skąd mają się brać ci wyżsi dowódcy?

                            Czy chcesz, aby od razu tworzyć oficerskie szkoły dla wyższej kadry dowódczej? A
                            jak wtedy zadbasz o doświadczenie takich kandydatów?

                            Przecież to jest naturalny proces, że człowieka się przenosi do różnych służb i
                            na różne szczeble i tam ocenia. Dopiero w ten sposób można wyłonić tych co będą
                            najlepszymi wyższymi dowódcami.

                            Ja rozumiem, że może się trafić gość, będący wybitnym fachmanem w wąskiej
                            dziedzinie i nie przejawiający zdolności, albo skłonności do pracy gdzie
                            indziej, ale przecież w ścieżkach awansu wykorzystuje się całą bogatą aparaturę:
                            opiniowanie służbowe, opisy stanowisk, oceny okresowe, jakieś analizy SWOT-TOWS,
                            assessment centres itp jasełka. To pozwala na każdym etapie wyłaniać tych, w
                            których warto inwestować i podpowiada jak to robić, żeby efekty były najlepsze.

                            Oczywiście piszę o sytuacjach idealnych, bo w praktyce różnie z tym bywa. Zdarza
                            się, że wszelkie oceny zastępuje samo nazwisko kandydata (a raczej jego ojca).
                            • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 14:27
                              No to tylko Odyn i np. paru innych jako uzdolnieni dowpdcy byli
                              przerzucani na rozne stanowiska by ich sprawdzic w innych
                              warunkach,czy tak kazdym "rzucaja" po roznych jednostkach?
                              • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 14:30
                                W praktyce chyba bywa różnie, to już tylko Odyn może opisać. W założeniach
                                powinno się kreować indywidualne ścieżki awansu, dla ludzi przejawiających
                                zdolności i chęci.

                                Po co inwestować w szweja, który z umiejętności wojskowych tylko buty dobrze czyści?
                                • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 14:40
                                  O to wlasnie sie mnie rozchodzi:)
                                  • odyn06 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 15:11
                                    Teoretycznie winna to być piramida z wektorem skierowanym ku górze. Na jej
                                    spodzie są podporucznicy. Potem ruch kadrowy zaczyna wywalać na boki.
                                    Podporuczników zawsze odpada najwięcej. Potem rośnie wykształcenie,
                                    umiejętności, "uniwersalizacja" możliwości, ale etatów coraz mniej, bo piramida.
                                    Swoisty Rów Mariański, to przeskok z kapitana do majora.
                                    Potem są studia podyplomowe, etatów coraz mniej i do tego 3-letnia kadencyjność.
                                    I znowu piramida.
                                    I tak do końca...:-))
                                    • habeas_corpus Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 16:28
                                      odyn06 napisał:

                                      > przeskok z kapitana do majora.

                                      Oczywiście w znaczeniu etatu, a nie tylko zmiany pagonów? Chociaż ostatnio w
                                      armii to się podobno jednoznacznie rozumie.

                                      Bo w Policji stopień noszony nie musi odzwierciedlać stopnia etatowego. Trwają
                                      jakieś przymiarki aby to utożsamić, ale na razie jest jak jest.
                                      Ja kiedyś byłem sierżantem na stanowisku komisarza (porucznika), potem
                                      podkomisarzem (podporucznikiem) na stanowisku podinspektora (majora), a
                                      kończyłem jako nadkomisarz (kapitan) na stanowisku inspektora (pułkownika).

                                      Pozdrawiam :)
        • browiec1 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 15:12
          Ja mogles - ZDEPTALES GO:))) No i ja tez przyznaje ze Ty to bardziej
          kierunek "desantnikow" albo czegos w tym rodzaju,moze to przez te
          misyjne opowiesci? Bo o tym opowiadales,a nie chcwaliles sie
          wczesniej ze stales oko w oko nie z jakims arabem, z kalachem w
          reku,ale rownie fanatycznymi NRDowcami w czolgach:)
          Co do podsumowania - mnie sie widzi ze najwiecej to narzekaja
          ci,ktorzy zwiali za granice,opowiadaja jak to im dobrze,ale cos ich
          tak je..e od srodka:)
    • obcy29 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 12:33
      Brawo,to jest tak jak się ogląda filmy wojenne,a nie przechodzi
      normalnej podchorążówki
      • panzerviii Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 12:42
        Obcy, czy do mnie pijesz))))) Ja dekownikiem jestem, wstyd przyznać,
        nawet po studiach mnie w bazanty nie próbowali brać))) Czego teraz
        załuję.

        Ale proszę Cię. Nie wyszydzaj mnie za bardzo. i tak mi wstyd.
        • obcy29 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 01.12.08, 13:40
          To nie była złośliwość,tylko odniesienie do Odyna.Za moich czasów
          bażantami nazywano pchorów WOP w zmechu,dopiero potem nazwą tą
          objęto SPR pozdrawiam.
          • axx611 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 02.12.08, 22:56
            Jeden z kol wymienil jaselke. To podstawa. Dobry uklad z kapelanem
            to podstawa sukcesu,pozniej malzenstwo z corka jakiegos oczywiscie
            min pulkownika a jeszcze lepiej generala(tutaj moze byc i zona
            generala). Cos trzeba skonczyc moze cos w West Point albo zadowolic
            sie czyms tajnym jawnym i dwuplciowym.We wszystkich przypadkach
            trzeba miec naprawde dobra watrobe bo to decyduje o sukcesie.Dobra
            watroba ,koniak,wodeczka,pic z kultura i nie ze szklanki. Lewatywa
            tylko z dobrego napitku,moze byc z piwa albo i coca coli.Ta ostatnia
            moze byc takze uzywana jako doskonaly srodek antykoncepcyjny.
            No i wiadomo ze koty lubia mleko...mrau,mrau.
            A panem jest sierzant a decydentem on...kapelan.
          • axx611 Re: Armia ZSRR rozbraja polskie czołgi - 1981 r 13.12.08, 19:18
            www.goslask.profort.org.pl/index.php?a=spodnie
            poloniamilitaris.pl/?tryb=news&id_news=151
            www.wsp.krakow.pl/konspekt/29/index.php?i=019
            Wydaje sie nazwa "bazant" pochodzi z dawnych czasow gdy w armiach
            noszono tzw.bryczesy czyli specialne spodnie do jazdy konnej.
            Wlasnie WP miao sporo koni na stanie i bryczesy byly bardzo
            popularne szczegolnie wsrod oficerow. Bryczesy byly uzupelniane
            eleganckimi wysokimi butami majacymi specialne podkowki w spodach
            wydajace jakze mily uchu dzwiek przy biciu w dach i dosuwaniu
            stop.Klasa sama w sobie.Dodac nalezy ze buty musialy byc
            wyglancowane do polysku jak psie jajca ale zadanie to nalezalo
            do ..ordynansa jako ze takiego bazanta mial oficer.
            Po wojnie "bazantami" a takze "bikiniarzami" nazywano mlodych ludzi
            reprezentujacych "kosmopolityczne poglady" i majacych budowe
            socjalizmu w pogardzie.
            Obecnie bryczesy staly sie znowu modne a stalo sie ta sprawa jazdy
            na koniach .Bryczesy sa very sexy jezeli noszone sa przez urocze
            kobiety z duzymi piersiami. Panie i panowie lubia ostra jazde ale
            uwaga prosze nie bic konia na postoju.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka