Dodaj do ulubionych

Reforma rosyjkiej armii tajna

29.11.08, 20:57
www.kommersant.ru/
Szef Stabu generalnego Rosji Makarow podpisal dyrektywe, na mocy ktorej reforma sil zbrojnych przestaje byc sprawą publiczna, zwlaszcza zas nie mozna informowac o wynikajacych z niej i w trakcie problemach.

Art. w komersancie nosi tytuL

Перестройку армии проведут без гласности

"Pieriestrojke armii przeprowadza bez glasnosti"
Obserwuj wątek
    • grogreg Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 29.11.08, 23:10
      Fajnie.
      Teraz będzie można kraść do woli.
      • browiec1 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 30.11.08, 00:18
        To tez,ale przede wszystkim wiekszosc sie nie dowie jak "preznie"
        idzie uzawodowienie ze o tym co zostanie z hucznych zapowiedzi
        modernizacyjnych nie wspomne:)
      • mako75 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 01.12.08, 10:36
        grogreg napisał:

        > Fajnie.
        > Teraz będzie można kraść do woli.

        O tej reformie to się słyszy już od lat. Kiedyś jeszcze chyba przed Irakiem misza pisał ze to już już. Ze niby w rok i cała armia bedzie zawodowa a zamówienia będą rosły.

        No cóż utajnienie rozkradania pod przykrywka reformy to najlepsze o czym mogli sobie generałowie pomarzyć.
        • bmc3i Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 01.12.08, 10:41
          mako75 napisał:

          > grogreg napisał:
          >
          > > Fajnie.
          > > Teraz będzie można kraść do woli.
          >
          > O tej reformie to się słyszy już od lat. Kiedyś jeszcze chyba przed Irakiem mis
          > za pisał ze to już już. Ze niby w rok i cała armia bedzie zawodowa a zamówienia
          > będą rosły.
          >
          > No cóż utajnienie rozkradania pod przykrywka reformy to najlepsze o czym mogli
          > sobie generałowie pomarzyć.



          To taka "demokracja po rosyjsku:.

          W USA obowiazuje ustawa o wolnosci informacji, i zaden sekretarz, general, ani
          nawet prezydent nie moze utajnic calej sfery dzialalnosci, ani odmowic informacji.
    • browiec1 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 30.11.08, 03:52
      wyborcza.pl/5,85858,5964798.html?i=7
      Jak sie reforma nie uda to poborowi dalej beda wykonywali
      podobne,strategicznie wazne i niezbedne z punktu widzenia obrony
      Ojczyzny zadania:)
      • ignorant11 Tym lepiej dla swiata cywilizowanego:))nt 30.11.08, 16:40

        • billy.the.kid Re: Tym lepiej dla swiata cywilizowanego:))nt 01.12.08, 08:35
          CYWILIZOWANEGO- tzn.nie dla WOLSKI.
          • mako75 Re: Tym lepiej dla swiata cywilizowanego:))nt 01.12.08, 10:32
            billy.the.kid napisał:

            > CYWILIZOWANEGO- tzn.nie dla WOLSKI.

            Dla wolski nie dla Polski już tak.
        • grogreg Re: Tym lepiej dla swiata cywilizowanego:))nt 01.12.08, 13:51
          Niekoniecznie.
          Im gorsza sytuacja Rosji tym więcej agresji w jej polityce zagranicznej.
    • odyn06 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 01.12.08, 11:25
      Makarow może sobie reformę utajniać do woli, ale kto trzeba na świecie wie
      dobrze że armia rosyjska bez reform "zmarnuje się", jak ciotka w Czechach.
      Na tle zmieniającego się kraju i jego struktur ZR pozostaje stalinowskim
      skansenem z zimnowojenną, z przenikającą się strukturą rodzajów wojsk, armii i
      okręgów wojskowych. Rosjanie wiedzą dobrze, że szczebel dywizyjny umarł śmiercią
      naturalną jak fotografia czarno-biała. Wiedzą tez dobrze, że model
      ilościowo-przymusowy tworzy umundurowaną zgraję -armię niskiej jakości.
      Najgorsze będą koszty społeczne. Naród wychowany w etosie munduru nie zrozumie,
      że ze względu na bezlitosne racje ekonomiczne "pod kapelusz" pójdzie setki
      generałów, tysiące nie tylko brzuchatych pułkowników, ale i młodych oficerów,
      dla których zabraknie etatów.
      Dlatego - co tu utajniać?
      Wszystkie redukcje SZ na świecie rządzą się takimi samymi prawami. Tylko w Rosji
      koszty tej redukcji będą kolosalne, a efekt niepewny.
      • browiec1 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 01.12.08, 13:52
        Ja mysle ze narod wlasnie zrozuie,tylko duza czesc wojska nie bedzie
        chciala zrozumiec i przyjac tego do wiadomosci.Moze to cale
        utajnienie ma wiec na celu zachowanie spokoju w samej armii? A w
        ramach pelnej "ciszy" tak informacyjnej jak i medialnej,mozna
        reorganizowac po kolei poszczegolne jednostki.
        • odyn06 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 01.12.08, 22:44
          Słuszne wnioski. AR nie zechce zrozumieć potrzeby reformy, bo redukcja uderzy
          bezpośrednio w jej beneficjentów. Pozbawi ich władzy wojskowej, wysadzi ze
          służbowych samochodów, przywilejów, a najważniejsze - wyrzuci na rynek pracy.
          Nie wiem, czy w j. rosyjskim istnieje pojecie "rekonwersja", ale program taki
          będzie konieczny. Na rynek pracy trafią tysiące ludzi, posiadających
          "specyficzne umiejętności" na rynku pracy nie przydatne zbyt.
          • bmc3i Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 01.12.08, 22:53
            odyn06 napisał:

            > Słuszne wnioski. AR nie zechce zrozumieć potrzeby reformy, bo redukcja uderzy
            > bezpośrednio w jej beneficjentów. Pozbawi ich władzy wojskowej, wysadzi ze
            > służbowych samochodów, przywilejów, a najważniejsze - wyrzuci na rynek pracy.
            > Nie wiem, czy w j. rosyjskim istnieje pojecie "rekonwersja", ale program taki
            > będzie konieczny. Na rynek pracy trafią tysiące ludzi, posiadających
            > "specyficzne umiejętności" na rynku pracy nie przydatne zbyt.

            O, umiejetnosci strzelanie zawsze znajda pewne zastosowania...
            • odyn06 Kto zna przepisy emerytalne w AR? 01.12.08, 22:57
          • browiec1 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 02.12.08, 00:14
            No i co chyba najgorsze skonczy sie tania(szczegolnie budowlana)sila
            robocza poborowych na ktorej mozna bylo sie niezle dorobic.To moze
            byc cios dla calej gospodarki rosyjskiej;)) Mysle natomiast ze
            mlodzi zolnierze,poza mafia,znajda tez zatrudnienie w wielu
            agencjach ochrony,moze czesc w Milicji,a moze tez doczekamy sie
            jakiegos rosyjskiego odpowiednika Blackwater,grupujacego bylych
            zolnierzy i wykorzystujacych ich umiejetnosci np. w Afryce.
            Poza tym jesli jednotki beda po kolei przerabiane,to i bezrobotni
            zolnierze beda stopniowo wchodzic na rynek pracy a nie wszyscy naraz.
            szczegolnie ze przy tym jak to do tej pory szlo,przy problemach
            finansowych a co z tym zwiazane z brakiem chetnej do sluzby
            zawodowej kadry,ten proces moze sie ciagnac latami wiec mysle ze
            tragedii nie bedzie.Ale tragedia dla Rosji bedzie jak tej reformy
            nie zrobia.Chyba ze przyjma chinska taktyke zakrywania wroga
            czapkami,a w tym mogliby byc dobrzy ze wzgledu na rozmiary ich
            wojskowych,szczegolnie generalskich nakryc glowy:)
      • azyata Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 02.12.08, 11:10
        "szczebel dywizyjny umarł śmiercią
        naturalną"

        Można prosić o rozwinięcie tej tezy? Póki co mało kto na świecie
        (mówię na przykładzie USA czy Niemiec) odchodzi od dywizji jako
        strukrury ponadbrygadowej.

        pzdr
        • odyn06 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 02.12.08, 11:30
          Odejście od szczebla dywizyjnego jest kwestią czasu. W niektórych krajach stało
          się faktem, w innych to kwestia najbliższych kilku lat. Dywizja miała sens, gdy
          obowiązywała 'zimnowojenna" taktyka, bo była najważniejszym związkiem
          taktycznym, posiadającą w swojej strukturze 5-6 oddziałów szczebla pułk-brygada.
          Doświadczenia z Pustynnej Burzy wykazały, że lepiej stworzyć Grupę Bojową
          złożoną z brygad dobranych do zadania, dowodzić nią ze szczebla korpusu, niż
          pomiędzy nie wciskać jeszcze jeden stopień dowodzenia.
          Rozwój techniki bojowej zdecydował, że nie ma już w cywilizowanym świecie brygad
          jednorodnych. Pułki są - owszem, ale specjalistyczne. Dlatego też zakładem, że w
          dającej się przewidzieć przyszłości to właśnie brygady będa tyn podstawowym
          związkiem taktycznym.Pzdr.
          • browiec1 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 02.12.08, 14:00
            Dlatego pewnie Stany juz od jakiegos czasu daza w tym
            kierunku,tworzac chocby brygadowe zespoly bojowe Stryker.
          • azyata Już raz sowieci odeszli 02.12.08, 15:28
            Od struktury dywizyjnej. Mam na myśli wojska pancerne w okresie
            IIWŚ. Po początkowych klęskach w 1941 brygady czołgow i piechoty
            zmotoryzowanej tworzyły od razu korpusy pancerne/zmechanizowane.

            Ale to była zmiana podytktowana potrzebą chwili, bo potem wrócono do
            dywizji. Znając rosyjski konserwatyzm przypuszczam, że bedą przy tym
            systemie trwać dość długo, tzn. dotąd, jak się da.

            pzdr
            • ceiwatal Re: Już raz sowieci odeszli 03.12.08, 14:44
              azyata napisał:

              > Od struktury dywizyjnej. Mam na myśli wojska pancerne w okresie
              > IIWŚ. Po początkowych klęskach w 1941 brygady czołgow i piechoty
              > zmotoryzowanej tworzyły od razu korpusy pancerne/zmechanizowane.
              >
              > Ale to była zmiana podytktowana potrzebą chwili, bo potem wrócono > do dywizji.

              o ile pamięć mnie nie myli to Rosjanie zakończyli wojnę z dwiema dywizjami
              pancernymi. Rzeczywiście w 41 rozpoczęli likwidację dywizji panc. a postawili na
              brygady pancerne (tworząc też samodzielne bataliony i pułki czołgów, zwłaszcza w
              pierwszym okresie wojny). Następnie brygady zaczęli łączyć w korpusy. Nie wiem
              jak sprawa się miała po IIWŚ. Jak widać wrócili do organizacji opartej na
              dywizjach. Ktoś wie kiedy?

              Pzdr. MS
            • wladca_pierscienii Re: dywizja a korpus = manipulacja słowami 03.12.08, 14:45
              azyata napisał:

              > Re: Już raz sowieci odeszli
              > Od struktury dywizyjnej. Mam na myśli wojska pancerne w okresie
              > IIWŚ. Po początkowych klęskach w 1941 brygady czołgow i piechoty
              > zmotoryzowanej tworzyły od razu korpusy pancerne/zmechanizowane.
              >

              "pie...nie o Szopenie"

              to co u Sowietów nazywało się "korpus pancerny"

              było słąbsze (mniej liczne) od
              dywizji pancernej gen. Maczka
              (zorganizowanej wg. etatów brytyjskich)
              • ceiwatal Re: dywizja a korpus = manipulacja słowami 03.12.08, 15:08
                wladca_pierscienii napisał:

                > "pie...nie o Szopenie"
                >
                > to co u Sowietów nazywało się "korpus pancerny"
                >
                > było słąbsze (mniej liczne) od dywizji pancernej gen. Maczka
                > (zorganizowanej wg. etatów brytyjskich)

                oczywiście, ale nie rozmawiamy o liczebności a o strukturze ;-)

                Pzdr. MS

                • odyn06 Re: dywizja a korpus = manipulacja słowami 03.12.08, 15:22
                  Masz rację. Korpus, to związek operacyjno - taktyczny. Dywizja i brygada - to
                  związki taktyczne. Pułk - to oddział, a niżej to poddziały. Ta struktura
                  obowiązuje na całym świecie. Pzdr.
                  • azyata Jeśli likwiduje się dywizje 03.12.08, 15:32
                    Gdzie podziać jednostki i pododdziały dywizyjne: pułk artylerii,
                    bataliony rozpoznawczy, saperów, zaopatrzenia, remontowy, medyczny?
                    Rozparcelować po brygadach czy przerzucić do korpusu?

                    pzdr
                    • wladca_pierscienii Re: Jeśli likwiduje się dywizje 03.12.08, 15:35
                      azyata napisał:

                      > Gdzie podziać jednostki i pododdziały dywizyjne: pułk artylerii,
                      > bataliony rozpoznawczy, saperów, zaopatrzenia, remontowy, medyczny?
                      > Rozparcelować po brygadach czy przerzucić do korpusu?
                      >
                      > pzdr

                      nic się NIE rozparcelowywuje
                      ani NIE przerzuca

                      korpus otzrymuje nazwę armii
                      dywizja otrzymuje nazwę korpusu

                      zmiana pieczątek i tabliczek na ścianach
                      proste jak rąbanie drzew w łągrze
                    • odyn06 Re: Jeśli likwiduje się dywizje 03.12.08, 15:41
                      To, co "specjalistyczne" - usamodzielnić, to co może wzmocnić zdolności bojowe
                      brygady - wprowadzić do jej etatu, a pozostałość " na wory" Ty wiesz, co to jest:-))
                      • azyata Niestety, nie wiem 03.12.08, 20:30
                        Ale brzmi trochę złowieszczo...

                        pzdr
                        • odyn06 Re: Niestety, nie wiem 03.12.08, 21:45
                          "Na wory", to znaczy jednostkę zapakować do worków:-))
                          Nie rozwiązywać, ale pozbawić kadry, a jej zasoby przenieść do zasobów
                          mobilizacyjnych odpowiedniej kategorii w Bazach Materiałowo-Technicznych.
                          W Obwodzie Kaliningradzkim "na worach" są co najmniej dwie dywizje.:-))
                          • azyata A, to tak! 04.12.08, 14:33
                            Znając operatywność rosyjskich "worów" wiele w tych worach może już
                            nie być;-)

                            pzdr
                          • odyn06 Fakty 11.12.08, 10:54
                            www.dziennik.pl/wydarzenia/article280050/Rosyjskie_czolgi_znikna_z_naszej_granicy.html
                • aso62 Re: dywizja a korpus = manipulacja słowami 03.12.08, 15:36
                  ceiwatal napisała:

                  > oczywiście, ale nie rozmawiamy o liczebności a o strukturze ;-)
                  >
                  > Pzdr. MS

                  Władca_pierścieni ma rację, że kwestia sowieckich korpusów to tylko
                  semantyka. Zamiast słowa "dywizja" używali "korpus" i tyle. Żadnych
                  konsekwencji taktycznych czy operacyjnych to nie rodziło, bo nie
                  mogło. Związek o sile dywizji nie wykona zadań korpusu, choćby
                  nazwać go "frontem".

                  Pytałeś kiedy odeszli od korpusów - w 1945, zaraz po zakończeniu
                  wojny. Cała "reorganizacja" sprowadzała się głownie do zmiany nazw -
                  zamiastu korpusu była dywizja a zamiast brygady pułk.
                  • ceiwatal Re: dywizja a korpus = manipulacja słowami 03.12.08, 16:38
                    aso62 napisał:

                    > Pytałeś kiedy odeszli od korpusów - w 1945, zaraz po zakończeniu
                    > wojny. Cała "reorganizacja" sprowadzała się głownie do zmiany nazw -
                    > zamiastu korpusu była dywizja a zamiast brygady pułk.

                    to w takim razie po co była ta cała zawierucha ze zmianą struktury w '41? Tego
                    nie rozumiem. Twierdzisz, że zmiana była tylko "semantyczna". Jak się to na do
                    sytuacji na froncie?

                    Pzdr. MS
                    • aso62 Re: dywizja a korpus = manipulacja słowami 03.12.08, 17:53
                      ceiwatal napisała:

                      > to w takim razie po co była ta cała zawierucha ze zmianą struktury
                      > w '41? Tego nie rozumiem. Twierdzisz, że zmiana była
                      > tylko "semantyczna". Jak się to na do sytuacji na froncie?

                      Ja piszę o zmianach w 1945, ty o 1941. Zdecyduj się o czym chcesz
                      dyskutować.
                      • ceiwatal Re: dywizja a korpus = manipulacja słowami 10.12.08, 13:26
                        > Ja piszę o zmianach w 1945, ty o 1941. Zdecyduj się o czym chcesz
                        > dyskutować.

                        o 1941, o przejściu ze struktury dywizyjnej na korpusową. Jaki miała sens?

                        Pzdr. MS
                        • aso62 Re: dywizja a korpus = manipulacja słowami 10.12.08, 14:51
                          ceiwatal napisała:

                          > o 1941, o przejściu ze struktury dywizyjnej na korpusową. Jaki
                          > miała sens?

                          W 1941 nie było przejścia ze struktury dywizyjnej na korpusową.

                          ZSRR przystąpił do wojny mając "normalne" korpusy zmech składające
                          się z dywizji, które z kolei składały się z pułków. Ponieważ
                          kampania 1941 poszła jak poszła, większość tych dywizji przestała
                          istnieć a część przeformowano w brygady pancerne, których faktyczna
                          siła odpowiadała batalionom czołgów.

                          W 1942, jak złapali trochę wiatru w żagle, ponownie przystąpili do
                          formowania związków panc i zmech, które nazwali korpusami. Ale
                          te "korpusy" składały się z brygad i faktycznie miały siłę dywizji.
    • wujcio44 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 02.12.08, 17:02
      I słusznie. Wstydzą się własnej nieudolności i nie chcą, żeby pismaki ich
      głupotę wyciągali.
      • wladca_pierscienii Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 03.12.08, 15:37
        wujcio44 napisał:

        > I słusznie. Wstydzą się własnej nieudolności i nie chcą, żeby
        pismaki ich
        > głupotę wyciągali.


        widać propagandzista Misza Kazak
        poinformował ich
        jaka jest w Polsce krytyka "reformy" armii
        :-))))
    • szatek100 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 03.12.08, 18:36
      Martwi mnie to. Dotychczas, kiedy Ruscy utajniali swoje sprawy
      wojskowe, nic dobrego z tego nie wynikało. Wczesniej już napisałem,
      że w roku 2009 chcą przeznaczyc na wszystkie formacje wojskowe (a
      więc także te podległe MSW i FSB) ponad 90 mld $. Mam nadzieję, ze
      niczego nie kombinują...

      pzdr
      • odyn06 Re: Reforma rosyjkiej armii tajna 03.12.08, 19:06
        Lubię taką dyskusję, bo rzeczowa. Rosjanie na szczeblach politycznych wiedzą, a
        w wojsku czują, że bez znaczących zmian redukcyjno-reorganizacyjnych armia
        rosyjska "nie pociągnie". Silne lobby generalskie markowało dotychczas zmiany
        wiedząc, że dzięki temu chronią własne tyłki i tworzą przyszłość dla synów i
        zięciów.
        U władzy jest KGB, a oni do armii miłością nie pałają zbytnią. Dlatego też
        rozbudują wojska wewnętrzne, a armię - szczególnie suchoputczyków pochlastają z
        przyjemnością. Dlaczego - bo po prostu jest niepotrzebna.
        Chocby się nasi promoskiewscy forumowicze zapluli po pas, to i tak nie zmienią
        oceny FSB i GRU, że dzisiaj Rosji wróg zewnętrzny nie zagraża. Pieniędzy
        zabraknie na strategię rozwoju państwa i wojska bo ropa i gaz lecą na łeb, a
        wydatki spore. Dlatego tez redukcja rosyjskiej armii jest logicznym następstwem
        procesu odprężenia światowego.
        A na gruncie forumowym? Wcale nie byłbym zdziwiony, gdyby dzielny Miszkowy
        bratiaszka stracił robotę. Tak to jest. Redukcja wali w mordę na oślep i trafia
        często najlepszych.
        • odyn06 Armia to też dzisiaj anachronizm 03.12.08, 22:03
          Armia jako związek operacyjny też jest przeżytkiem. W Polsce umarła wraz z UW, a
          w Rosji funkcjonuje nadal. Dla kolegów mniej zorientowanych _ armia to 3-5
          dywizji + jednostki armijne i śmigłowce. Miała rację bytu w zimnowojennej sztuce
          operacyjnej, ale dzisiaj, gdy nie ma wroga przed frontem, sąsiadów na prawo i
          lewo, sztandarów na przedzie i odcinka przełamania - armia jest anachronizmem.
          Zobaczycie Koledzy, że armie i dywizje Rosjanie schlastają w pierwoj oczeriedzi:-))
          • azyata Ciekawe zestawienie 04.12.08, 14:05
            en.wikipedia.org/wiki/List_of_Soviet_Army_divisions_1989-91
            Sporo z tych dywizji zniknęło...

            en.wikipedia.org/wiki/Russian_Ground_Forces
            Jeśli wierzyć wiki - teraz to może tak wyglądać, ale co będzie dalej?
            Utajnienie może spowodować, że nie zrobi się nic, ale również można
            ("pod osłoną") rżnąć do żywego, bez oglądania się na opinię
            publiczną.

            Oczywiście o rozmiarach i głębokości zmian zadecydują możliwości
            finansowe, a więc także możliwe do uzyskania oszczędności.

            pzdr
            • odyn06 Re: Ciekawe zestawienie 04.12.08, 14:39
              Czyli co? Jest coś na rzeczy, tylko tempo zmian będzie większe. Pzdr
          • o333 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 04.12.08, 14:09
            odynie proszę cię nie mieszaj w to gospodarki bo się na tym nie znasz ;)
            • odyn06 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 04.12.08, 14:37
              Masz Otriku rację. Nie znam się na gospodarce, ale o ekonomice wojskowej mam
              pewne pojęcie:-))
              Z tej uniwersalnej jakże wiedzy wynika, że nieopłacalnym jest utrzymywanie
              struktur przestarzałych, dublujących się i nieefektywnych.W przypadkach kryzysu,
              lub tylko jego zapowiedzi budżety wojskowe cięte są w pierwszej konieczności, a
              jedynym wrogiem armii staje się...minister finansów. W Rosji ma sojusznika w
              ministrze obrony. Czyż nie tak jest? Pzdr.
              • o333 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 04.12.08, 14:54
                oficjalnie zostało zapowiedziane , żadnych cięć finansowych w wojsku. Dziś w
                ogólnorosyjskim wywiadzie z Putinem zostało ta kwestia poruszona . Cała armia
                tak zwana tyłu idzie pod gruszę . Przy czym oszczędności kadrowe zostaną
                rozlokowane i jeszcze dopłacą . Minister finansów nie ma nic do powiedzenia .
                Teraz głównym tematem jest powierzchnia mieszkalna dla rodzin wojskowych .
                Generałowi twardo głowi bojący się o stołki w tym tygodni zostali przywołani do
                porządku ( choć strzał w potylice zawsze działał lepiej) . Wierz mi emerytowani
                generałowie pułkownicy , dadzą sobie radę na emeryturze znam to z doświadczenia.
                Np. władze lokale żołnierzy zabitych lub rannych w Osetii i Gruzji dostali po
                mieszkaniu lub domu ( w zależności od liczebności i zarobków ) Jedyną szansą
                jest reforma i wszyscy to wiedzą tylko niektórzy mają egoistyczny punk widzenia
                . Generałów wywalić resztę awansować i tak będzie przebiegać reforma . Na
                początku socjalna , modernizacja sobie poczeka w 10 lat tyle jeszcze czasu an
                szczęście mamy
                • o333 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 04.12.08, 14:57
                  EDYTA- "Np. władze lokale żołnierzy zabitych lub rannych w Osetii i Gruzji
                  dostali po
                  mieszkaniu lub domu ( w zależności od liczebności i zarobków ) "

                  władze lokalne żołnierzy zamieszkałych na innym terenie dały lokale mieszkaniowe
                  rodzinom poszkodowanych lu bez odpłatne remonty , plus federalne zadość uczynienie
                  • odyn06 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 04.12.08, 15:34
                    Otriku. Ministrowie finansów są "wrogami" armii we wszystkich krajach świata.
                    Jak psy łańcuchowe pilnują wydatków publicznych, a wydatki militarne zawsze
                    traktują jako pole do cięć. Wojsko nie zastrajkuje, nie wyjdzie na ulice i nie
                    wywiezie pana ministra finansów na taczkach. O bliadź demokracja:-)) pzdr.
                    • o333 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 04.12.08, 15:39
                      hy hy ;) w Rosji nie ma nic do powiedzenia :D , budżet został przyjęty na 3 lata
                      ( jak zwykle ) jeszcze się nie zdarzyło od 1999 żeby wprowadzono zmiany(wydatki
                      nadzwyczajne finansuje się z rezerwy która jest prawie wielkości połowy budżetu
                      ), w tym tygodniu rezerwa RF podskoczyła znowu czym nieprzyjemnie zaskoczyła
                      analityków zachodnich , mniejsza o przyczynę tego faktu
                      • wujcio44 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 04.12.08, 16:08
                        o333 napisał:

                        > ), w tym tygodniu rezerwa RF podskoczyła znowu czym nieprzyjemnie zaskoczyła
                        > analityków zachodnich

                        Nie przesadzaj. Analitykom jest nieprzyjemnie, bo wszyscy co do jednego
                        prognozowali dokładnie odwrotnie, a nie dlatego, że ruskim rezerwy walutowe wzrosły.

                        jeszcze się nie zdarzyło od 1999 żeby wprowadzono zmiany(wydatki
                        > nadzwyczajne finansuje się z rezerwy która jest prawie wielkości połowy
                        budżetu, w tym tygodniu rezerwa RF podskoczyła znowu

                        Nie mylisz przypadkiem rezerwy budżetowej z rezerwami walutowymi? To zupełnie
                        różne kategorie.
                        • o333 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 04.12.08, 16:15
                          masz rację co do analityków głupio im ze znowu wtopili , ale taki wydźwięk ma
                          ten news w polskim tłumaczeniu i ciężko było mi się wystrzec drobnej złośliwości
                          . Rezerwa walutowa to inna bajka , jest rezerwa budżetowa (mały coś koło
                          200mld$) i fundusz stabilizacyjny(duży coś koło 500mld$)
                          • aso62 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 04.12.08, 16:45
                            o333 napisał:

                            > jest rezerwa budżetowa (mały coś koło 200mld$) i fundusz
                            > stabilizacyjny(duży coś koło 500mld$)

                            Nie ma żadnej "rezerwy budżetowej", od początku tego roku nie ma już
                            też funduszu stabilizacyjnego. Jest fundusz rezerwowy (niecałe $140
                            mld) i fundusz narodowego szczęścia i pomyślności ($60 mld, z czego
                            część w rublach).
                            • wujcio44 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 04.12.08, 16:53
                              aso62 napisał:

                              > Nie ma żadnej "rezerwy budżetowej",

                              No, nie wiem. Chyba jeszcze nie słyszałem o budżecie bez rezerwy budżetowej. W
                              budżecie RP oczywiście też jest. Używa się jej do pokrycia nieprzewidzianych
                              wydatków, np związanych z klęskami żywiołowymi.
                            • o333 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 04.12.08, 16:58
                              to taka mantra? Bezmózgie yeti, bo oplujesz monitor :D
                              • bmc3i Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 05.12.08, 15:28
                                o333 napisał:

                                > to taka mantra? Bezmózgie yeti, bo oplujesz monitor :D

                                Jeśli dla Ciebie kazdy kto ma inne zdanie i inforamcje od Ciebie jest "bezmózgim
                                yeti", to zastanów sie kim Ty jestes...
                                • o333 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 05.12.08, 16:48
                                  matrek do jasnej , nie chodzi o własne zdanie tylko o bardzo prostą sprawę typu
                                  ile wynosi obecnie rezerwa budżetowa !!! Jak ktoś piszę że jej nie ma to jest
                                  bezmózgim yeti , nazywajmy rzeczy po imieniu
                                  • berkut1 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 05.12.08, 17:07
                                    > matrek do jasnej , nie chodzi o własne zdanie tylko o bardzo
                                    prostą sprawę typu
                                    > ile wynosi obecnie rezerwa budżetowa !!! Jak ktoś piszę że jej nie
                                    ma to jest
                                    > bezmózgim yeti , nazywajmy rzeczy po imieniu

                                    Szkoda to nawet komentować Otrik :) Każdy zna "twórczość" osobnika o
                                    pseudonimie wujcio44
                                  • aso62 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 05.12.08, 19:47
                                    o333 napisał:

                                    > matrek do jasnej , nie chodzi o własne zdanie tylko o bardzo
                                    > prostą sprawę typu ile wynosi obecnie rezerwa budżetowa !!! Jak
                                    > ktoś piszę że jej nie ma to jest bezmózgim yeti , nazywajmy rzeczy
                                    > po imieniu

                                    Sam jesteś jełop, nawet nie wiesz jak w twoim, było nie było, kraju
                                    działają finanse.
                                    • o333 Re: Armia to też dzisiaj anachronizm 06.12.08, 01:31
                                      akurat ja wiem
                      • odyn06 Otriku-wykrakałem 05.12.08, 13:36
                        W obwodzie irkuckim w związku z bankructwem wielkiego Bajkalskiego Kombinatu
                        Celulozowo-Papierniczego pracę straci 1500 ludzi. W Chabarowsku kompania
                        lotnicza Dalawia zwolni połowę z 2800 pracowników. Wyliczankę można kontynuować:
                        we Władywostoku (Kraj Primorski) 2000 ludzi zwolniła fabryka metalurgiczna.
                        Stanęło też 20 innych zakładów. W Kraju Krasnojarskim od stycznia zacznie się
                        też rozwiązywanie jednostek rosyjskiej armii. Bez pracy zostaną tysiące
                        skierowanych do cywila wojskowych.
                        • azyata To było łatwe do przewidzenia 05.12.08, 14:39
                          Produkcja czegokolwiek na Syberii i Dalekim Wschodzie Rosji nie
                          opłaca się - wszystko można o wiele taniej i w lepszej jakości
                          sprowadzić z Chin.

                          Ciekawe, co będzie z zakładami lotniczymi w Komsomolsku nad Amurem?

                          pzdr
                          • bmc3i Re: To było łatwe do przewidzenia 05.12.08, 15:00
                            azyata napisał:

                            > Produkcja czegokolwiek na Syberii i Dalekim Wschodzie Rosji nie
                            > opłaca się - wszystko można o wiele taniej i w lepszej jakości
                            > sprowadzić z Chin.
                            >
                            > Ciekawe, co będzie z zakładami lotniczymi w Komsomolsku nad Amurem?
                            >
                            > pzdr

                            Zaklady lotnicze, jak zaklady lotnicze - co bedzie z tamtejsza stocznia - jednej
                            z dwoch stoczni (obok Siewmaszu) budujacej atomowe op.
                            • o333 Re: To było łatwe do przewidzenia 05.12.08, 16:55
                              Ja bym się nie martwił tym a nawet cieszy mnie bankructwo zakładu celulozy co
                              prawda mój dom stoi po przeciwnej stronie jeziora i zakłady mają oczyszczalnie
                              jednak zawsze to pociecha . Stopa bezrobocia jest niska , dziś rozmawiałem z
                              rodziną im jest dobrze niestety zima w tym roku słaba ale pogoda dopisuje
                              (tylko 2 dni było poniżej -25 C) Za tydzień urlop w ciepłych krajach jest dobrze
                              jednym słowem. "Po za tym to u was murzynów biją" w Polsce zwalnia się na
                              potęgę o USA nie wspomnę .
                              • bmc3i Re: To było łatwe do przewidzenia 05.12.08, 20:12
                                o333 napisał:

                                > Ja bym się nie martwił tym a nawet cieszy mnie bankructwo zakładu celulozy co
                                > prawda mój dom stoi po przeciwnej stronie jeziora i zakłady mają oczyszczalnie
                                > jednak zawsze to pociecha . Stopa bezrobocia jest niska , dziś rozmawiałem z
                                > rodziną im jest dobrze niestety zima w tym roku słaba ale pogoda dopisuje
                                > (tylko 2 dni było poniżej -25 C) Za tydzień urlop w ciepłych krajach jest dobrz
                                > e
                                > jednym słowem. "Po za tym to u was murzynów biją" w Polsce zwalnia się na
                                > potęgę o USA nie wspomnę .


                                A ja mam w nosie bezrobicie u Was.
                                Pisze o stoczni jako stoczni. Amerykanie swiadomie utrzymują dwie stocznie zdolne do budowy atomowych op, choc przy aktualnych zamowieniach z latwoscia wystarczylaby jedna. W waszym przypadku, jedna z dwoch stoczni zdolnych do budowy tego typu okretów, jest własnie w Komsomolsku na Amurem. Tylko ze amerykanow stac na podzielenie na dwie stocznie budowy 29 jednostek NSSN po 2 mld jedna, wasz Siewmasz za to zgarnia zamowienia na wszystkie 3 Boreie plus remonty 667BDRM, i nie bardzo - jak mi sie przynajmniej wydaje - cokolwiek kapie z pańskiego stołu dla Komsomolska.
                          • mako75 Re: To było łatwe do przewidzenia 05.12.08, 19:19
                            Zamkną... tańsze będą podrabiane suchoje z Chin :D
                        • odyn06 Re: Otriku-wykrakałem 08.12.08, 08:35
                          www.rp.pl/artykul/2,230605_Wojna_z_generalami__.html
                          • o333 Re: Otriku-wykrakałem 08.12.08, 12:15
                            link nie działa ale wiem o czym prawdopodobnie jest , jak znam poziom polskiego
                            dziennikarstwa to ktoś tam pomyślał że to świetnie ze jest źle i warto o tym
                            napisać , to była krótka piłka kazali im zamknąć ryje podziałało ale jednak nie
                            tak dobrze jak strzał w potylicę
                            • odyn06 Re: Otriku-wykrakałem 08.12.08, 12:22
                              Mi działa. Otriku, tam są tylko komentarze do Komiersanta. Wejdź na Rzepę.Pozdrawiam
                              • odyn06 Re: Otriku-wykrakałem-tekst 08.12.08, 12:28
                                Wojna sprzedawcy mebli z generałami
                                Justyna Prus 07-12-2008, ostatnia aktualizacja 07-12-2008 12:48

                                W rosyjskim Sztabie Generalnym wrze bunt przeciw cywilnemu ministrowi obrony.
                                Anatolij Sierdiukow zapoczątkował zmiany, które mają usprawnić skostniałe
                                struktury, niewiele różniące się od tych z czasów ZSRR. Oficerowie są wściekli,
                                bo reforma burzy stare porządki i uderza w ich interesy.
                                źródło: AFP
                                +zobacz więcej

                                - Nastroje w sztabie są fatalne. Wszyscy są załamani. Gotowi odejść – mówi „Rz”
                                generał Leonid Iwaszow, niegdyś odpowiedzialny w resorcie za międzynarodową
                                współpracę wojskową. Jako jeden z nielicznych wystąpił publicznie przeciw
                                reformie. Mimo braku otwartych protestów sztabu, kolejne dymisje wyższych
                                oficerów dowodzą, że wojna rozgorzała na dobre.

                                Nie dalej jak w środę zwolniono generała Władimira Isakowa, szefa Wojskowej
                                Logistyki i wiceministra obrony. Kilka dni wcześniej „Kommiersant” doniósł, że
                                Isakow jest wśród zbuntowanych generałów, którzy na znak protestu podali się do
                                dymisji. Mimo oficjalnego dementi ministerstwa, które nazwało publikację
                                „obrzydliwym kłamstwem”, niecały tydzień później generał stracił pracę w sztabie.

                                W czerwcu ze stanowiskiem pożegnał się poprzedni szef sztabu generał Jurij
                                Bałujewski, przedstawiany przez media jako jeden z największych przeciwników
                                Sierdiukowa. Po Bałujewskim przyszła kolej na trzech jego następców. I tak dalej.

                                Według „Kommiersanta”, aby buntownicze nastroje w armii nie wyszły na jaw,
                                obecny szef sztabu Nikołaj Makarow zabronił wojskowym komentowania reformy.

                                Armia to nie firma. Biznesmeni won!

                                Co tak rozwścieczyło generałów? 14 października Sierdiukow ogłosił zmianę
                                struktury wojsk. Przewiduje ona przejście od struktury dywizyjno-pułkowej wojsk
                                i sztabów do brygadowej. Czterostopniowy system dowodzenia złożony z okręgu
                                wojskowego, armii, dywizji i pułku, zastąpią trzy stopnie: okręg, dowództwo
                                operacyjne, brygada. Ma to zapewnić armii większą mobilność, a dowódcom dać
                                większą samodzielność na polu walki.

                                W rezultacie tylko w wojskach lądowych do 2012 roku liczba jednostek zmniejszy
                                się z 1890 do 172. Korpus oficerski ma zostać zredukowany o ponad połowę, z 315
                                tys. do 150 tys., około 200 generałów ma pójść w odstawkę. Cały aparat resortu
                                obrony ma się zmniejszyć dwuipółkrotnie, znikną chorążowie i bosmani. Ogólna
                                liczebność armii zmaleje z 1,13 mln do 1 mln. Zdaniem zachodnich ekspertów to i
                                tak za dużo. „The Economist” obliczył, że gdyby zastosować niemiecki
                                współczynnik, rosyjska armia powinna mieć 430 tys. żołnierzy.

                                To nie koniec planów Sierdiukowa. Już na początku roku minister informował, że
                                zamierza - tam gdzie jest to możliwe, przede wszystkim w służbach logistycznych
                                - zastąpić wojskowych cywilami, wystawić na sprzedaż nieużywane obiekty, zamknąć
                                50 z 60 wojskowych uczelni i przenieść dowództwo marynarki wojennej z Moskwy do
                                Petersburga.

                                Te posunięcia uderzą w przyzwyczajoną do starych porządków kadrę oficerską. Dla
                                jej przedstawicieli Sierdiukow to laik, który nie zna się na wojsku. Pogardliwie
                                nazywają go „sprzedawcą mebli” (był kierownikiem sklepu z meblami w Petersburgu)
                                lub „pidżakiem” („marynarką” czyli cywilem). Jego reformatorski zapał wywołuje
                                wściekłość. - Armia to nie firma, tam nie trzeba biznesmenów, lecz wojskowych –
                                szepczą po kątach generałowie. - Ja nie dyryguję orkiestrą i nie reżyseruję
                                przedstawień baletowych w Teatrze Bolszoj – mówi Iwaszow. - A Sierdiukow nie
                                powinien reformować armii. Bo nie ma pojęcia o wojsku – dodaje.

                                Jak w Związku Radzieckim

                                Iwaszow rysuje czarną wizję całkowitego upadku rosyjskiej armii.

                                - On nie rozumie, że to bardzo skomplikowany system. Zmienia, redukuje, a potem
                                okaże się, że armia nie jest zdolna do obrony kraju, że nasi wrogowie wchodzą i
                                biorą, co chcą - rozpacza. Przyznaje, że armia potrzebuje reformy, ale nie
                                takiej. - Brak sprzętu, ludzie są niedokształceni, nie wiedzą, jak zachować się
                                na polu walki. Ale to nie znaczy, że trzeba rozwalić wszystko, co było budowane
                                przez tyle lat – mówi.

                                Ale rosyjska armia nadal tkwi w ZSRR. O reformach mówi się od jego upadku, ale
                                efektów brak. Wydatki zaczęły wprawdzie rosnąć za prezydentury Władimira Putina
                                (z 214 mld rubli w 2000 roku do 821 mld w 2007), ale większość pieniędzy
                                zmarnowano, a w armii nic się nie zmieniło. Armia traci na zakup czołgu rodzimej
                                produkcji więcej czasu i pieniędzy niż nabywcy z zagranicy.

                                30 czołgów do kieszeni

                                Generałów nie pociesza to, co obiecuje prezydent Dmitrij Miedwiediew w zamian za
                                radykalne cięcia kadrowe. Odchudzona armia ma dostać nowy sprzęt. Do roku 2015
                                państwo ma wydać około 200 mld dolarów na nowe okręty, w tym flotyllę
                                lotniskowców, atomowe okręty podwodne, rakiety, samoloty, czołgi. W przyszłym
                                roku, jeśli na przeszkodzie nie staną kryzys gospodarczy i spadek cen ropy,
                                Rosja na obronę wyda około 100 mld dolarów, czyli 27 proc. więcej niż w roku 2008.

                                - W głębi duszy wszyscy rozumieją, że armii potrzebne są zmiany – mówi „Rz”
                                rosyjski ekspert Władimir Muchin. - Sowiecka struktura i organizacja w
                                połączeniu z gospodarką rynkową sprzyja korupcji – dodaje. Ta co roku zżera
                                około 30 procent budżetu wojskowego i rośnie w zastraszającym tempie. Według
                                najnowszych danych prokuratury wojskowej w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy
                                2008 roku korupcja spowodowała straty w wysokości 2,2 miliarda rubli (78,6 mln
                                dolarów).

                                – To wystarczyłoby na zakup 30 nowoczesnych czołgów T-90 - obliczył generał
                                Aleksandr Sorochin z prokuratury wojskowej. – Przypadków korupcji jest o 30
                                procent więcej w porównaniu z ubiegłym rokiem - alarmował.

                                Człowiek Putina

                                - To ma niestety fatalny wpływ na gotowość bojową i jakość armii - mówi Muchin.
                                Jego zdaniem problemem jest przede wszystkim brak komunikacji. - Oficerowie, ale
                                i zwykli żołnierze, nie rozumieją, o co chodzi w tej reformie. Nikt się nie
                                pofatygował, by wyjaśnić im jej cele – tłumaczy. - Chcą zwolnić dwustu
                                generałów. Ale kogo konkretnie? Oficerów z logistyki w związku z tym, że mają
                                tam przyjść cywilni specjaliści? Czy może tych z dywizji, skoro te formacje mają
                                być zlikwidowane? Według jakiego klucza będą zwalniani oficerowie i kiedy to
                                nastąpi? Czy ci, którzy odejdą, dostaną mieszkania, zasiłki, emerytury? - pyta
                                ekspert.

                                Pytania się mnożą, a nie ma komu na nie odpowiedzieć. Generałowie liczyli, że
                                odpowiedzi usłyszą na podsumowującym rok spotkaniu z prezydentem, które odbyło
                                się 11 listopada. Ale Miedwiediew się na nim nie pojawił. W jego imieniu
                                występował Sierdiukow.

                                A z nim generałowie rozmawiać nie chcą i nie potrafią. Sierdiukow zaś nie czuje
                                potrzeby, by się tłumaczyć. Dostał zadanie, więc je wykonuje - konsekwentnie i
                                bez skrupułów. W przeszłości, jako szef Federalnej Służby Podatkowej, był
                                mistrzem w pacyfikowaniu nieposłusznych oligarchów przy pomocy represji
                                podatkowych. – Sierdiukow pokazał, że jest nie mniej bezwzględny niż generałowie
                                – pisał „The Economist”. I, co ważniejsze, ma poparcie Kremla. Są z nim
                                Miedwiediew i Putin. Dlatego - mimo pogardy dla ministra cywila - tego boju
                                generałowie raczej nie wygrają.
                                "Rz" Online
                                ----------------------------------------------------------------------
                                Cobym nie wyszedł na madralę. W tekscie jest, że armii i dywizjom reformatorzy
                                mówią - praszczajtje. Pzdr
                              • o333 Re: Otriku-wykrakałem 08.12.08, 12:42
                                e artykuł nie jest zły , tak to w skrócie wygląda , pomineli natomiast rozbudowę
                                Wojsk Ochrony Pogranicza i jednostek Pogranicza FSB które już teraz naprawdę są
                                na dobre drodze i rozbudowę VV które mają o wiele lepsze wyszkolenie i
                                wyposażenie od Armii i turowo odwiedzają gorące punkt Kaukazu na co armia nie
                                jest sobie w stanie pozwolić . Jestem zwolennikiem tej reformy ale mam cichą
                                nadzieję że nie bedzie to to reforma w naszym stylu , czyli "chcieliśmy dobrze a
                                wyszło jak zwykle" . Awansować młodszych oficerów koło 40 z doświadczeniem
                                bojowym , bez obciążenia z ZSRR i powinno być dobrze
                                • odyn06 Re: Otriku-wykrakałem 08.12.08, 13:02
                                  Ja chyba wspomniałem o rozbudowie struktur "wewnętrznych" tzn wojsk
                                  przeznaczonych do zwalczania terroryzmu, ochrony granic i tref ekonomicznych,
                                  przeciwdziałania klęskom żywiołowym i ich następstwom. Armia lądowa z zasady
                                  przeznaczona jest do funkcji "zewnętrznych" i w obecnej dobie stała się mało
                                  potrzebna. Stąd redukcja.
                                  • o333 Re: Otriku-wykrakałem 08.12.08, 13:56
                                    Ot to , ;) np. MCzS tak zwana dobrze płatna emerytura dla byłych wojskowych mają
                                    naprawdę olbrzymi budżet dobrą płacę , socjal i nowoczesny sprzet
                                    • odyn06 Re: Otriku-wykrakałem 08.12.08, 19:42
                                      Czerezwyczajnyje sytuacjie i CIMIC (Civil and military cooparation) to nowa
                                      jakość w działaniach wojskowych. Trzeba będzie do tego przywyknąć. To połączenie
                                      klasycznych działań zbrojnych, osłonowych wobec ludności cywilnej, działań
                                      likwidujących skutki klęsk żywiołowych, epidemii i katastrof o masowej skali.
                                      Idzie nowe.
                                      • azyata Wspomnienia 09.12.08, 11:24
                                        Jakiś sowiecki film... Akcja rozgrywała się m.in. w jednostce WW.
                                        Najbardziej zaciekawiło mnie, że pokazali żołnierzy z tej jednostki
                                        wybierających się na przepustkę i zakładających mundury innych
                                        rodzajów wojsk. Jeden żołnierz mówi do drugiego: Co, jak zwykle
                                        zostałeś czołgistą?

                                        Czyżby nie byli lubiani przez społeczeństwo???

                                        W 1989 r. (wresień) z grupą znajomych wpadliśmy w ręce sowieckich
                                        pograniczników, kiedy wędrowaliśmy po pograniczu rumuńsko-sowieckim
                                        w Karpatach Marmoroskich. Przeszliśmy nielegalnie przez
                                        tzw. "sistiemę" na sowiecką stronę i po kilkunastu minutach spotkał
                                        nas patrol pod dowództwem oficera. Wytłumaczyliśmy, że zbłądziliśmy
                                        i polecono nam zawrócić do Rumunii. Gdyby to zdarzyło się kilka lat
                                        wcześniej, wracalibyśmy przez Moskwę. A tak moja bolszewicka niewola
                                        sensu stricto trwała ledwie parę minut. W szponach KGB, któremu
                                        podlegały PW, ale bez żadnych traumatycznych przejść.

                                        A rozbudowa i wzmocnienie MCzS ma sens. Czy MCzS ma też oddziały
                                        antyterrorystyczne?

                                        pzdr
                                        • o333 Re: Wspomnienia 09.12.08, 12:30
                                          co do V V możliwe że była to jednostka specjalnego naznaczenia i pop rostu nie
                                          mogli sobie paradować ot tak , innego wytłumaczenia nie znam , nigdy nie
                                          słyszałem żeby nie lubiano V V . Czy MChS ma oddziały antyterrorystyczne? chyba
                                          nie choć mają jednostki specjalne ale jednostki specjalne ratownictwa bojowego ,
                                          nie biorą udziału w walce choć paradują z kalaszami
                                          • azyata A jak mogło być 09.12.08, 13:30
                                            W niektórych republikach związkowych?
                                            Np. w nadbałtyckich albo w Azji Środkowej czy na zachodniej Ukrainie?
                                            WW to spadkobiercy jednostek NKWD, a one tam dały się we znaki
                                            miejscowym. Tytułu filmu nie pamiętam...

                                            pzdr
                                            • o333 Re: A jak mogło być 09.12.08, 13:59
                                              nie wiem , nie jestem ani z Pribaltiki ani z Ukrainy ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka