Dodaj do ulubionych

Program okrętu typu Siewierodwińsk

19.12.08, 17:13
Kiedyś haltowano ten program, pozniej krazyly tu i ówdzie sluchy ze cos tam sie po cichu grzebie przy niedokonczonym okrecie, zadnych jednak informacji oficjalnych o wznowieniu jego programu.

Jest ktos moze w posiadaniu jakichs informacji o rzeczywistej dzisiejszej sytuacji tego okretu i programu?
Obserwuj wątek
    • berkut1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 17:26
      >Jest ktos moze w posiadaniu jakichs informacji o rzeczywistej
      dzisiejszej sytua
      > cji tego okretu i programu?

      Grzebią przy prototypie podobno nawet otrzymano już środki na
      dokończenia okrętu a dokładniej jego wyposażenia. Z ostatnich
      zapowiedzi WMF ma otrzymać okręt w 2010r czyli w 2009 okręt
      najprawdopodobniej rozpocznie próby morskie. Zobaczymy co ciekawe
      prace nad dwoma kolejny okrętami z serii 955 idą zgodnie z planem.
      Druga jednostka jest już gotowa w 70% i zostanie zwodowana w
      przyszłym roku
      • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 17:44
        berkut1 napisał:

        > >Jest ktos moze w posiadaniu jakichs informacji o rzeczywistej
        > dzisiejszej sytua
        > > cji tego okretu i programu?
        >
        > Grzebią przy prototypie podobno nawet otrzymano już środki na
        > dokończenia okrętu a dokładniej jego wyposażenia. Z ostatnich
        > zapowiedzi WMF ma otrzymać okręt w 2010r czyli w 2009 okręt
        > najprawdopodobniej rozpocznie próby morskie. Zobaczymy co ciekawe
        > prace nad dwoma kolejny okrętami z serii 955 idą zgodnie z planem.
        > Druga jednostka jest już gotowa w 70% i zostanie zwodowana w
        > przyszłym roku

        No tak, ale projekt 955, to nie anulowany projekt 885 Siewierodwińsk

        Naprawde oficjalnie wznowili prace na Siewierodwińskiem i zamierzaja wcielic go
        do słuzby?
        • misza_kazak Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 18:20
          bmc3i napisał:

          > Naprawde oficjalnie wznowili prace na Siewierodwińskiem i zamierzaja wcielic go
          > do słuzby?

          Fakt
          www.lenta.ru/news/2008/11/19/submarine/
          Lodka znajduje sie w koncowej fazie budowy.
          • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 18:29
            misza_kazak napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > Naprawde oficjalnie wznowili prace na Siewierodwińskiem i zamierzaja wcie
            > lic go
            > > do słuzby?
            >
            > Fakt
            > www.lenta.ru/news/2008/11/19/submarine/
            > Lodka znajduje sie w koncowej fazie budowy.
            >


            wedlug warfare.ru, max glebokosc zanurzenia to 440 m

            warfare.ru/?linkid=1764&catid=305
            wg strony podanej przez ciebie to 600 m

            Wiec jak to jest?


            Amerykanie twierdza, ze poziom szumow Swierdwinska jest nizszy niz 688i, ale
            wyzszy niz SSN21 i SSN774. W kilku rosyjkich artykulach prasowych i na
            rosyjskich forach spotkalem sie z informacja, ze jest nizszy takze od SSN21

            Co wiec?
            • berkut1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 19:48
              Amerykanie twierdza, ze poziom szumow Swierdwinska jest nizszy niz
              >688i, ale
              >wyzszy niz SSN21 i SSN774. W kilku rosyjkich artykulach prasowych i
              >na
              >rosyjskich forach spotkalem sie z informacja, ze jest nizszy takze
              >od SSN21

              >Co wiec?

              A to już takie dywagacje :) których sie nie da zweryfikować
              szczegolnie przy nowoczesnych okrętach można tylko polemizować.
              Szczegolnie, że 855 jeszcze nie pływał więc USA nie zna jego
              charakterystyk akustycznych. Seawolf czy Virginia jest już w linii
              ale czy rosyjscy podwodniacy mieli z nimi jakikolwiek bliższy
              kontakt ? szczegolnie, że nie pływają z taką częstotliwością jak za
              czasów ZSRR. W przypadku OP 971 i 688 masz do dyspozycji jako takie
              informacje potwierdzone po części , że charakterystyki akustyczne
              tych OP są zbliżone czy też 971 przy mniejszych prędkościach emituje
              mniej szumów niż 688 ale przy większych już więcej. Do tego dochodzą
              różne uwarunkowania jak np akweny, stan techniczny okrętu itp.
              Wiadomo, że w trakcie eksploatacji np siłowni poszczegolne części
              ulegają żużyciu przez co generują większy hałas oraz drgania, sama
              wibroizolacja też sie zużywa itp
              • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 20:15
                berkut1 napisał:

                > Amerykanie twierdza, ze poziom szumow Swierdwinska jest nizszy niz
                > >688i, ale
                > >wyzszy niz SSN21 i SSN774. W kilku rosyjkich artykulach prasowych i
                > >na
                > >rosyjskich forach spotkalem sie z informacja, ze jest nizszy takze
                > >od SSN21
                >
                > >Co wiec?
                >
                > A to już takie dywagacje :) których sie nie da zweryfikować
                > szczegolnie przy nowoczesnych okrętach można tylko polemizować.
                > Szczegolnie, że 855 jeszcze nie pływał więc USA nie zna jego
                > charakterystyk akustycznych. Seawolf czy Virginia jest już w linii
                > ale czy rosyjscy podwodniacy mieli z nimi jakikolwiek bliższy
                > kontakt ? szczegolnie, że nie pływają z taką częstotliwością jak za
                > czasów ZSRR. W przypadku OP 971 i 688 masz do dyspozycji jako takie
                > informacje potwierdzone po części , że charakterystyki akustyczne
                > tych OP są zbliżone czy też 971 przy mniejszych prędkościach emituje
                > mniej szumów niż 688 ale przy większych już więcej. Do tego dochodzą
                > różne uwarunkowania jak np akweny, stan techniczny okrętu itp.
                > Wiadomo, że w trakcie eksploatacji np siłowni poszczegolne części
                > ulegają żużyciu przez co generują większy hałas oraz drgania, sama
                > wibroizolacja też sie zużywa itp



                No dobra, zgodze sie. Z tym ze nie Akula, ale "Ulepszona Akuła" ma nizszy poziom szumow nie tylko od 688, lecz takze od 688i (ulepszony Los Angeles) - i to wg danych US Navy.

                Zupelnie natomiast uwazam za wyssana z palca informace ze strony wskazanej przez kazaka, o mozliwosci plywania przez Siewierodwinsk na glebokosci 600 metrow. 440 m - ze strony warfare.ru jest realne. Siewierodwinsk zbudowany jest ze stali, a trzeba juz naprawde niebyle jakiej stali aby zapewnic op mozliwosc operowania na glebokosci wiekszej niz te 400 metrow. Amerykanie aby umozliwic USS Dolphin (AGSS-555) mozliwosc zejscia na glebokosc 914 m zbudowali go ze stali HY-130, ktorej do dziś przy racjonalnym poziomie kosztów nie byliby raczej w stanie stosowac w okretach seryjnych, a i nadali mu kształt cylindryczny, aby wzmocnic wytrzymalosc konstrukcji

                Wiec stal ktora musialaby byc uzyta dla 600 metrow, tez zbyt tania takze w Rosji nie jest.

                Tak ze 440 m jak najbardziej, ale juz 600 m to gruba przesada.
                • berkut1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 21:02
                  Amerykanie aby umozliwic USS Dolp
                  > hin (AGSS-555) mozliwosc zejscia na glebokosc 914 m zbudowali go
                  ze stali HY-13
                  > 0, ktorej do dziś przy racjonalnym poziomie kosztów nie byliby
                  raczej w stanie
                  > stosowac w okretach seryjnych.

                  Podobnie jak w ZSRR z kadłubami ze stopów tytanu za droga zabawa.

                  Wiec stal ktora musialaby byc uzyta dla 600 metrow, tez zbyt tania
                  takze w Rosj
                  > i nie jest.
                  >
                  > Tak ze 440 m jak najbardziej, ale juz 600 m to gruba przesada.
                  >

                  Być może te 600m to bzdura też ciężko cokowilek na ten temat
                  polemizować, nie wiadomo jaką tam stal zastosowano. W Seawolfie
                  zastosowano HY 100 która podobno umożliwia właśnie schodzenia do
                  głębokości 600m ? tak gdzieś wyczytałem a jakiej używają na Virgini?
                  bo np na Astute zastosowano odpowiednik amerykańskiej HY 80.
                  Tutaj też oczywiście dużo zależy od samej konstrukcji kadłuba,
                  wykonanych spoin ( spoiny są dokładnie badane np metodą
                  rentgenowską) itp

                  • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 21:14

                    > Być może te 600m to bzdura też ciężko cokowilek na ten temat
                    > polemizować, nie wiadomo jaką tam stal zastosowano. W Seawolfie
                    > zastosowano HY 100 która podobno umożliwia właśnie schodzenia do
                    > głębokości 600m ?


                    Zgadza, sie na SSN21 i 774 po raz pierwszy zastosowano stal HY-100, z ktorej Rickover zrezygnowal przy konstrukcji 688, ale ta stal umozliwia schodzenie na glebokosc rzedu 400 m wlasnie, a nie az na 600, chociaz oficjalnie marynarka podaje ze jedynie > 250 m.


                    > tak gdzieś wyczytałem a jakiej używają na Virgini?

                    dokladnie tej samej co na SSN21, Hy-100.
                    I znowu, gdy opracowywano zalozenia wstpene Virgini, zakladano uzycie stali HY-130, ale zrezygnowano zniej z tych samych powodow dla ktorych Rickover zrezygnowal z HY-100 przy Los Angeles - trudnosci z obróbką, a co za tym idzie - koszty, i niemal ideologiczne konserwatyzm i ostroznosc US Navy od czasu straty "Thresera" (SSN-593)

                    > bo np na Astute zastosowano odpowiednik amerykańskiej HY 80.

                    Tego nie wiedzialem. Ciekawa informacja.


                    > Tutaj też oczywiście dużo zależy od samej konstrukcji kadłuba,
                    > wykonanych spoin ( spoiny są dokładnie badane np metodą
                    > rentgenowską) itp
                    >

                    Tak. Miedzy innymi takze ksztal wplywa na wytrzymalosc. Kształt bardziej splaszczony jest mniej wytrzymaluy niz czysty cylindryczny
                    • aso62 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 22:41
                      bmc3i napisał:

                      > Zgadza, sie na SSN21 i 774 po raz pierwszy zastosowano stal HY-
                      > 100, z ktorej Rickover zrezygnowal przy konstrukcji 688, ale ta
                      > stal umozliwia schodzenie na glebokosc rzedu 400 m wlasnie, a nie
                      > az na 600, chociaz oficjalnie marynarka podaje ze jedynie > 250 m.

                      Na głębokość 400 metrów mogły schodzić już Threshery, do tego
                      wystarczy konstrukcja ze stali HY-80.

                      > I znowu, gdy opracowywano zalozenia wstpene Virgini, zakladano
                      > uzycie stali HY-130, ale zrezygnowano zniej z tych samych powodow
                      > dla ktorych Rickover zrezygnowal z HY-100 przy Los Angeles -
                      > trudnosci z obróbką, a co za tym idzie - koszty

                      No patrz, a Francuzom koszty nie przeszkadzają budować op z takiej
                      stali.

                      > > Tutaj też oczywiście dużo zależy od samej konstrukcji kadłuba,
                      > > wykonanych spoin ( spoiny są dokładnie badane np metodą
                      > > rentgenowską) itp
                      > >
                      >
                      > Tak. Miedzy innymi takze ksztal wplywa na wytrzymalosc. Kształt
                      > bardziej splaszczony jest mniej wytrzymaluy niz czysty cylindryczny

                      Grubość poszycia też wpływa. W końcu batyskafy schodzą na znacznie
                      większe głębokości, a nie są ze stali HY-1000 bo takiej nie ma i
                      nigdy nie będzie.
                      • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 23:05
                        aso62 napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        > > Zgadza, sie na SSN21 i 774 po raz pierwszy zastosowano stal HY-
                        > > 100, z ktorej Rickover zrezygnowal przy konstrukcji 688, ale ta
                        > > stal umozliwia schodzenie na glebokosc rzedu 400 m wlasnie, a nie
                        > > az na 600, chociaz oficjalnie marynarka podaje ze jedynie > 250 m.
                        >
                        > Na głębokość 400 metrów mogły schodzić już Threshery, do tego
                        > wystarczy konstrukcja ze stali HY-80.
                        >


                        Dlatego powinienem raczej napisac, ze stal HY-100 pozwolila US Navy "powrocic na
                        glebokosc 400 m". Byl jeszcze nieco pozniejszy Sturgeon, ktory rowniez osiagal
                        400 m, ale od straty Threshera US Navy z zasady nie konstruowala typow okretow
                        schodzacych na taka glebokosc - wlasnie przez konserwatyzm i zachowawczosc ktore
                        cechowaly marynarke od tamtego czasu.


                        > > I znowu, gdy opracowywano zalozenia wstpene Virgini, zakladano
                        > > uzycie stali HY-130, ale zrezygnowano zniej z tych samych powodow
                        > > dla ktorych Rickover zrezygnowal z HY-100 przy Los Angeles -
                        > > trudnosci z obróbką, a co za tym idzie - koszty
                        >
                        > No patrz, a Francuzom koszty nie przeszkadzają budować op z takiej
                        > stali.


                        No patrz....



                        >
                        > > > Tutaj też oczywiście dużo zależy od samej konstrukcji kadłuba,
                        > > > wykonanych spoin ( spoiny są dokładnie badane np metodą
                        > > > rentgenowską) itp
                        > > >
                        > >
                        > > Tak. Miedzy innymi takze ksztal wplywa na wytrzymalosc. Kształt
                        > > bardziej splaszczony jest mniej wytrzymaluy niz czysty cylindryczny
                        >
                        > Grubość poszycia też wpływa. W końcu batyskafy schodzą na znacznie
                        > większe głębokości, a nie są ze stali HY-1000 bo takiej nie ma i
                        > nigdy nie będzie.

                        Za to - jak Mystic - zbudowane sa ze stali HY-180.
                        • aso62 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 23:22
                          bmc3i napisał:

                          > Za to - jak Mystic - zbudowane sa ze stali HY-180.

                          Sama stal nie wystarczy. OP ze stali HY-180 mógłby się zanurzać
                          gdzieś na 1000 metrów. To nadal nic w porównaniu z batyskafami.
                          • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 23:24
                            aso62 napisał:

                            > bmc3i napisał:
                            >
                            > > Za to - jak Mystic - zbudowane sa ze stali HY-180.
                            >
                            > Sama stal nie wystarczy. OP ze stali HY-180 mógłby się zanurzać
                            > gdzieś na 1000 metrów. To nadal nic w porównaniu z batyskafami.

                            Juz przestan takie beznadziejne argumenty rzucac. Bo ani nawet nie chce sie
                            zabierac za ich obalanie...

                            Temat jest bardzo ciekawy, a Ty znasz sie na okretach, wiec mozna rozmawiac z
                            wiekszym sensem.
                            • aso62 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 23:27
                              bmc3i napisał:

                              > Juz przestan takie beznadziejne argumenty rzucac. Bo ani nawet nie
                              > chce sie zabierac za ich obalanie...

                              Jakie beznadziejne argumenty? Wiesz co oznaczają te liczby po HY-?
                              • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 23:27
                                aso62 napisał:

                                > bmc3i napisał:
                                >
                                > > Juz przestan takie beznadziejne argumenty rzucac. Bo ani nawet nie
                                > > chce sie zabierac za ich obalanie...
                                >
                                > Jakie beznadziejne argumenty? Wiesz co oznaczają te liczby po HY-?

                                Nie, przyznaje - co?
                                • aso62 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 23:37
                                  bmc3i napisał:

                                  > Nie, przyznaje - co?

                                  Granicę plastyczności stali w tysiącach psi. Jeżeli zbudujesz np. 3
                                  op według tego samego projektu, ale każdy z innej stali HY-80, HY-
                                  100 i HY-130, to ich max zanurzenie będzie proporcjonalne do tych
                                  liczb.
                                  • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 19.12.08, 23:41
                                    aso62 napisał:

                                    > bmc3i napisał:
                                    >
                                    > > Nie, przyznaje - co?
                                    >
                                    > Granicę plastyczności stali w tysiącach psi. Jeżeli zbudujesz np. 3
                                    > op według tego samego projektu, ale każdy z innej stali HY-80, HY-
                                    > 100 i HY-130, to ich max zanurzenie będzie proporcjonalne do tych
                                    > liczb.

                                    A jak z wagą? Ich ciezar wlasciwy jest identyczny?
                                    Pytam, bo kwestia masy calkowitej okretu w ktorej chcemy go zamknąć, jest
                                    istotna w wyborze koncepcji okrętu podwodnego.
                                    • aso62 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 00:16
                                      bmc3i napisał:

                                      > A jak z wagą? Ich ciezar wlasciwy jest identyczny?

                                      Różnice są nieistotne.
                                      • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 00:26
                                        aso62 napisał:

                                        > bmc3i napisał:
                                        >
                                        > > A jak z wagą? Ich ciezar wlasciwy jest identyczny?
                                        >
                                        > Różnice są nieistotne.

                                        Pytalem bo istotna jest masa okrętu, chociazby z uwagi na jego system napedowy,
                                        ktorego mocy oraz masy nie mozna zwiekszac w nieskonczonosc, bo - dla przykladu
                                        - rezerwa wyporu hydrostatycznego dla okrętów US Navy typu Trident to tylko 15%,
                                        przy 45% dla radzieckich okretow projektu 941.
                                        • aso62 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 00:48
                                          bmc3i napisał:

                                          > Pytalem bo istotna jest masa okrętu, chociazby z uwagi na jego
                                          > system napedowy, ktorego mocy oraz masy nie mozna zwiekszac w
                                          > nieskonczonosc

                                          Zawsze możesz skonstruować okręt geometrycznie większy. Wtedy, przy
                                          ustalonych parametrach typu prędkość, uzbrojenie, wyposażenie,
                                          zmienią się proporcje mas i wygospodarujesz "nadwyżkę" którą można
                                          przeznaczyć na wzmocnienie kadłub. To dlatego atomowe op osiągają
                                          większe głębokości max niż diesle chociaż są budowane z tych samych
                                          stali. Są większe i ich kadłuby mogą być proporcjonalnie cięższe.
                                          • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 01:16
                                            aso62 napisał:

                                            > bmc3i napisał:
                                            >
                                            > > Pytalem bo istotna jest masa okrętu, chociazby z uwagi na jego
                                            > > system napedowy, ktorego mocy oraz masy nie mozna zwiekszac w
                                            > > nieskonczonosc
                                            >
                                            > Zawsze możesz skonstruować okręt geometrycznie większy. Wtedy, przy
                                            > ustalonych parametrach typu prędkość, uzbrojenie, wyposażenie,
                                            > zmienią się proporcje mas i wygospodarujesz "nadwyżkę" którą można
                                            > przeznaczyć na wzmocnienie kadłub. To dlatego atomowe op osiągają
                                            > większe głębokości max niż diesle chociaż są budowane z tych samych
                                            > stali. Są większe i ich kadłuby mogą być proporcjonalnie cięższe.


                                            Niezupelnie. Teoretycznie bowiem tak, w praktyce musisz jeszcze miec gdzie je
                                            obslugiwac (a nie jak Sowieci nabudowali od groma roznych projektow duzych
                                            okretów, a pozniej okazało się ze nie mają wystarczajacego zaplecza do biezacych
                                            i generalnych remontów tak wielu róznych typow jednostek), po drugie okret
                                            podwodny musi tez manewrowac (wiadomo z czym wiąże sie masa w tym zakresie), po
                                            trzecie zwiekszenie rozmiarów okrętu najczesciej wiaze sie tez ze zwiększeniem
                                            liczby sekcji - a to ma zarowno wady jak i zalety (zwieksza "przeżywalność", ale
                                            zmniejsza "cykl życia" i - przy zalozeniu tego samego poziomiu technologicznego
                                            - zwieksza koszty budowy). itp., itd. Poza tym, nie jestem pewny, czy aby na
                                            pewno zwiekszenie masy okrętu przez pogrubinie stali kadłuba wpływa jedynie
                                            proporcjonalnie na zmniejszenie rezerwy wyporu hydrostatycznego Pewno speedy
                                            moglby powiedziec cos na ten temat.

                                            .
                                            • berkut1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 10:57
                                              Niezupelnie. Teoretycznie bowiem tak, w praktyce musisz jeszcze miec
                                              gdzie je
                                              > obslugiwac (a nie jak Sowieci nabudowali od groma roznych
                                              projektow duzych
                                              > okretów, a pozniej okazało się ze nie mają wystarczajacego
                                              zaplecza do biezacyc
                                              > h
                                              > i generalnych remontów tak wielu róznych typow jednostek)

                                              Za czasów ZSRR ? Bo wiadomo, że po rozpadzie ZSRR były ogromne
                                              problemy jeśli chodzi o remonty wielu jednostek z powodu braku
                                              odpowiedniego zaplecza remontowago, które było skutkiem rozkładu
                                              państwa. Wiadomo, że znacząco skróciło to żywotność niektórych
                                              jednostek w tym OP. Obecnie sytuacja jest już nieporównywalnie
                                              lepsza szczegolnie jeśli chodzi o flote podwodną bo tutaj kładą duży
                                              nacisk
                                              • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 11:23
                                                berkut1 napisał:

                                                > Niezupelnie. Teoretycznie bowiem tak, w praktyce musisz jeszcze miec
                                                > gdzie je
                                                > > obslugiwac (a nie jak Sowieci nabudowali od groma roznych
                                                > projektow duzych
                                                > > okretów, a pozniej okazało się ze nie mają wystarczajacego
                                                > zaplecza do biezacyc
                                                > > h
                                                > > i generalnych remontów tak wielu róznych typow jednostek)
                                                >
                                                > Za czasów ZSRR ? Bo wiadomo, że po rozpadzie ZSRR były ogromne
                                                > problemy jeśli chodzi o remonty wielu jednostek z powodu braku
                                                > odpowiedniego zaplecza remontowago, które było skutkiem rozkładu
                                                > państwa. Wiadomo, że znacząco skróciło to żywotność niektórych
                                                > jednostek w tym OP. Obecnie sytuacja jest już nieporównywalnie
                                                > lepsza szczegolnie jeśli chodzi o flote podwodną bo tutaj kładą duży
                                                > nacisk


                                                Nie wiem jak jest teraz, ale wlasnie w czasach ZSRR mieli klopoty z zapleczem,
                                                ktore spowodowane byly wlasnie mnozeniem typów jednostek. Bywalo tak, ze
                                                powstawał nowy projekt okrętu podwodnego, wchodzil do produkcji i sluzby, ale
                                                zanim stworzono odpowiednie zaplecze dla tego akurat projektu, uplywala dekada
                                                czasem nawet wiecej.

                                                Samo mnozenie projektow bylo bardzo krytykowane przez wyzszych oficerow
                                                marynarki i pracownikow biur konstrukcyjnych. Doszlo nawet do tego, ze kpt 3
                                                rangi Swiatow, bodajze w 1965 posunał sie za daleko, kiedy na spotkaniu z
                                                Dimitrijem Ustinowem - owczesnym wicepremierem ZSRR, powolujac sie na przyklad
                                                amerykanski - stwierdzil, ze gdyby ZSRR pozostalo przy dwoch projektach z jedym
                                                i tym samym reaktorem, za te same pieniadze mialby dwukrotnie wieksza flote.
                                                • berkut1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 11:42
                                                  >stwierdzil, ze gdyby ZSRR pozostalo przy dwoch projektach z jedym
                                                  >i tym samym reaktorem, za te same pieniadze mialby dwukrotnie
                                                  >wieksza flote

                                                  I tak mieli dużą flote :) szczegolnie okrętów podwodnych.
                                                  Odnośnie reaktorów prowadzili eksperymenty np z reaktorami LMR na
                                                  oketach Alfa. Natomiast zdaje się, że jeśli chodzi o reaktory PWR to
                                                  używali tych samych typów czy też ich modyfikacji chodzi o OK-650
                                                  na jednostkach 971, 945, 941 i 949A.
                                                  • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 11:49
                                                    berkut1 napisał:

                                                    > >stwierdzil, ze gdyby ZSRR pozostalo przy dwoch projektach z jedym
                                                    > >i tym samym reaktorem, za te same pieniadze mialby dwukrotnie
                                                    > >wieksza flote
                                                    >
                                                    > I tak mieli dużą flote :) szczegolnie okrętów podwodnych.
                                                    > Odnośnie reaktorów prowadzili eksperymenty np z reaktorami LMR na
                                                    > oketach Alfa. Natomiast zdaje się, że jeśli chodzi o reaktory PWR to
                                                    > używali tych samych typów czy też ich modyfikacji chodzi o OK-650
                                                    > na jednostkach 971, 945, 941 i 949A.

                                                    Tak, 971 mial reaktor ok-650b, 945 - ok-650a, 941 - 2 x ok-650, i 949 znowu
                                                    ok-650b, ale tak w ogole to naliczylem, ze przy 28 projektach mieli az 15 typów
                                                    reaktorów, liczac lacznie z odmianami.
                                                  • berkut1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 12:19
                                                    Tak, 971 mial reaktor ok-650b, 945 - ok-650a, 941 - 2 x ok-650, i
                                                    949 znowu
                                                    > ok-650b, ale tak w ogole to naliczylem, ze przy 28 projektach
                                                    mieli az 15 typów
                                                    > reaktorów, liczac lacznie z odmianami.

                                                    A jak to wygląda w przypadku USA ? :)

                                                    Według mnie normalna kolej rzeczy. Szczegolnie w czasach zimnej wojny
                                                    Cały czas następował tak zwany postęp technologiczny i to szybki
                                                    wprowadzono wiele udoskonaleń, modyfikacji itp udoskonalano cały
                                                    czas konstrukcje reaktorów, systemów chłodzenia itp cały czas
                                                    pracowano nad odpowiednim wytłumieniem szczegolnie chodzi o pompy bo
                                                    one generują sporo hałasu, drgań.
                                                    Prace B&R byly zaawansowane więc pojawiało się wiele projektów.
                                                  • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 12:39
                                                    berkut1 napisał:

                                                    > Tak, 971 mial reaktor ok-650b, 945 - ok-650a, 941 - 2 x ok-650, i
                                                    > 949 znowu
                                                    > > ok-650b, ale tak w ogole to naliczylem, ze przy 28 projektach
                                                    > mieli az 15 typów
                                                    > > reaktorów, liczac lacznie z odmianami.
                                                    >
                                                    > A jak to wygląda w przypadku USA ? :)


                                                    Przy 16 typach liczac lacznie z okretami wybudowanymi tylko w jednym
                                                    egzemplarzu, zawierajacymi niepowtarzalny reagtor, 12. Jesli liczyc tylko pelne
                                                    typy - czyli takie w ktorych wybudowano wiecej niz jeden okret, to przy 10
                                                    typach 5 reaktorów.




                                                    >
                                                    > Według mnie normalna kolej rzeczy. Szczegolnie w czasach zimnej wojny
                                                    > Cały czas następował tak zwany postęp technologiczny i to szybki
                                                    > wprowadzono wiele udoskonaleń, modyfikacji itp udoskonalano cały
                                                    > czas konstrukcje reaktorów, systemów chłodzenia itp cały czas
                                                    > pracowano nad odpowiednim wytłumieniem szczegolnie chodzi o pompy bo
                                                    > one generują sporo hałasu, drgań.
                                                    > Prace B&R byly zaawansowane więc pojawiało się wiele projektów.
                                                  • browiec1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 24.12.08, 01:21
                                                    No to wychodzi mniej wiecej tyle samo,jeden reaktor na dwa typy Op:)
                                                    Natomiast ja juz ty kiedys apisalem ze dziwnym jest dla mnie to ze w
                                                    ZSRR( a i obecnie) tluklo sie tyle roznych typow okretow pod i
                                                    nawodnych w roznych odmianach,choc np. Marek Boa sie z tym nie
                                                    zgodzil.
                                                  • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 30.12.08, 00:41
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > No to wychodzi mniej wiecej tyle samo,jeden reaktor na dwa typy Op:)
                                                    > Natomiast ja juz ty kiedys apisalem ze dziwnym jest dla mnie to ze w
                                                    > ZSRR( a i obecnie) tluklo sie tyle roznych typow okretow pod i
                                                    > nawodnych w roznych odmianach,choc np. Marek Boa sie z tym nie
                                                    > zgodzil.

                                                    Tluklo sie tluklo. Czesto-gesto nie skonczyli jeszcze zaplanowanej serii okretow
                                                    jednego projektu, a juz zaczynali kolejny projekt - przerywajac budowe jednostek
                                                    poprzedniego projektu, lub nie.
                                                  • marek_boa Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 30.12.08, 09:03
                                                    Browiec nie zgodziłem się w tedy z Tobą z bardzo prostej przyczyny! Nie Wziąłeś
                                                    pod uwagę pokoleniowej wymiany sprzętu! Po za tym Weź pod uwagę jeszcze tylko to
                                                    ,że główny rozwój US Navy przebiegał w latach 1941-45 a Rosjanie swoją flotę
                                                    praktycznie od zera zaczęli budować dopiero po 1945 roku!
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • browiec1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 30.12.08, 13:52
                                                    Ale juz nawet w srodku czy pod koniec zimnej wojny bylo tych typow
                                                    roznych od groma,i nie mowie tu np. o zastepowaniu starych
                                                    dozorowcow nowymi.
                                                  • marek_boa Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 31.12.08, 08:11
                                                    Browiec a nie Wziąłeś pod uwagę tego ,że w czasie zimnej wojny wymiana
                                                    pokoleniowa trwała dużo szybciej?! W tym przypadku trzeba dodać jeszcze dwie
                                                    rzeczy - Radzieckie okręty były bardziej wyspecjalizowane od swoich
                                                    Amerykańskich odpowiedników i najlepiej zachowane jednostki pozostawały w
                                                    służbie dużo dłużej!
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • marek_ogarek Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 31.12.08, 12:07
                                                    > rzeczy - Radzieckie okręty były bardziej wyspecjalizowane od swoich
                                                    > Amerykańskich odpowiedników i najlepiej zachowane jednostki
                                                    pozostawały w
                                                    > służbie dużo dłużej!

                                                    dluzej od amerykanskich ???
                                                  • marek_boa Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 01.01.09, 07:59
                                                    Marku pisałem ,że dłużej we flocie ZSRR ale nie które egzemplarze od swoich
                                                    Amerykańskich odpowiedników też!
                                                    - Ile niszczycieli wybudowanych w latach 60-tych pływa jeszcze pod banderą USA?
                                                    - "Smietliwyj" pływa po Morzu Czarnym i ma się dobrze!:)
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • browiec1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 05.01.09, 03:18
                                                    No wlasnie o to mi Marek chodzilo,ze byly az za bardzio
                                                    wyspecjalizowane.Dopiero teraz zaczynaja isc "zachodnia" droga.
                                                  • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 05.01.09, 03:21
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > No wlasnie o to mi Marek chodzilo,ze byly az za bardzio
                                                    > wyspecjalizowane.Dopiero teraz zaczynaja isc "zachodnia" droga.

                                                    A dlaczego tak uwazasz? Siewierodwińsk tez jest okretem rakietowym bardziej
                                                    (SSGN) niz wielozadaniowym (SSN).
                                                  • browiec1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 06.01.09, 03:27
                                                    Ale ja nie mialem na mysli OP bo tam jeszcze jakos sie mozna bylo
                                                    polapac,tylko glownie chodzilo mi o sily nawodne.A trzeba przyznac
                                                    ze Rosjanie staraja sie robic obecnie mniej typow uzbrojenia ale
                                                    bardziej uniwersalnego,i to nie dotyczy tylko okretow.
            • marek_boa Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 11:49
              Matrek to po prostu inna terminologia!:) Według Rosjan przedstawia się to
              trochę inaczej!:
              - Operacyjna głębokość zanurzenia - 450-500 m
              - maks.głębokość zanurzenia - 600 m
              - Poniżej 600 metrów - wartość po przekroczeniu ,której kadłub okrętu ulega
              zniszczeniu!
              Weź pod uwagę ,że na przykład dla op z tytanowymi kadłubami czyli typ Projekt
              705/705K/945/945A głębokość operacyjnego zanurzenia podawana jest jako 700-750
              metrów a maksymalna 900 metrów!Op typu Projekt 685 przeprowadzał udane próby
              zanurzenia do 1000 metrów!
              -Pozdrawiam!
              • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 20.12.08, 11:52
                marek_boa napisał:

                > Matrek to po prostu inna terminologia!:) Według Rosjan przedstawia się to
                > trochę inaczej!:
                > - Operacyjna głębokość zanurzenia - 450-500 m
                > - maks.głębokość zanurzenia - 600 m
                > - Poniżej 600 metrów - wartość po przekroczeniu ,której kadłub okrętu ulega
                > zniszczeniu!
                > Weź pod uwagę ,że na przykład dla op z tytanowymi kadłubami czyli typ Projekt
                > 705/705K/945/945A głębokość operacyjnego zanurzenia podawana jest jako 700-750
                > metrów a maksymalna 900 metrów!Op typu Projekt 685 przeprowadzał udane próby
                > zanurzenia do 1000 metrów!
                > -Pozdrawiam!

                Marek, wszyscy stosuja te same kryteria. wszyscy stosuja pojecia glebokosci operacyjnej, glebokosci testowej oraz glebokosci dopuszczalnej, podobnie jak wszyscy stosuja pojecie glebokosci zgniecenia.
              • bmc3i z innej beczki 20.12.08, 11:53
                marek_boa napisał:

                > metrów a maksymalna 900 metrów!Op typu Projekt 685 przeprowadzał udane próby
                > zanurzenia do 1000 metrów!


                Tylko sie zanurzal, czy wykonywal jakies operacje na tej glebokosci? Np.
                wystrzeliwal torpoedy, itp?
                • marek_boa Re: z innej beczki 20.12.08, 12:23
                  Nie ma zbyt wielu danych na temat tego okrętu ale wedle dostępnej wiedzy w
                  tamtym czasie nie było jeszcze torped,które mogły być odpalane z głębokości
                  poniżej 250 metrów! Dopiero po 2002 roku do produkcji skierowano torpedę ,która
                  może być odpalana z głębokości poniżej 400 metrów czyli 533mm UGST!
                  -Pozdrawiam!
                  • bmc3i Re: z innej beczki 20.12.08, 12:33
                    marek_boa napisał:

                    > Nie ma zbyt wielu danych na temat tego okrętu ale wedle dostępnej wiedzy w
                    > tamtym czasie nie było jeszcze torped,które mogły być odpalane z głębokości
                    > poniżej 250 metrów! Dopiero po 2002 roku do produkcji skierowano torpedę ,która
                    > może być odpalana z głębokości poniżej 400 metrów czyli 533mm UGST!
                    > -Pozdrawiam!


                    marek_boa napisał:

                    > Nie ma zbyt wielu danych na temat tego okrętu ale wedle dostępnej wiedzy w
                    > tamtym czasie nie było jeszcze torped,które mogły być odpalane z głębokości
                    > poniżej 250 metrów! Dopiero po 2002 roku do produkcji skierowano torpedę ,która
                    > może być odpalana z głębokości poniżej 400 metrów czyli 533mm UGST!
                    > -Pozdrawiam!

                    USS Dolphin - o napedzie konwencjonalnym, w 1968 zanurzyl sie na glebokosc 914,4
                    m (wowczas zdaje sie absolutny rekord, a do dzis rekord dla okretow o napedzie
                    spalinowo-elektrycznym). Rok pozniej - 1969 roku, wystrzelil torpede jak podaje
                    Marynarka z najwiekszej w historii glebokosci. Ta glebokosc pozostaje do dzis
                    niestety tajna, ale istnieja spekulacje ze bylo to rzedu 500 do 800 metrow.
                  • berkut1 Re: z innej beczki 20.12.08, 13:21
                    Dopiero po 2002 roku do produkcji skierowano torpedę ,która
                    > może być odpalana z głębokości poniżej 400 metrów czyli 533mm UGST!

                    Ciekawe natomias maksymalna głębokość działania brytyjskiej
                    Spearfish wynosi około 900m
                    • bmc3i Re: z innej beczki 20.12.08, 13:36
                      berkut1 napisał:

                      > Dopiero po 2002 roku do produkcji skierowano torpedę ,która
                      > > może być odpalana z głębokości poniżej 400 metrów czyli 533mm UGST!
                      >
                      > Ciekawe natomias maksymalna głębokość działania brytyjskiej
                      > Spearfish wynosi około 900m

                      Zdaje sie ze na takich glebokosciach musi byc gazowa. Tzn., nie moze byc
                      spalinowa z uwagi na zbyt duze cisnienie wody na wyloty gazow spalinowych, ktore
                      znosza jedynie cisnienie na stosunkowo niewielkich glebokosciach.
                      • berkut1 Re: z innej beczki 20.12.08, 13:40
                        >Zdaje sie ze na takich glebokosciach musi byc gazowa

                        Tak napędzana jest przez turbinę gazową, naprowadzana przewodowo jak
                        i również aktywno-pasywnie, otunelowany pędnik itp
                        • bmc3i Re: z innej beczki 20.12.08, 13:43
                          berkut1 napisał:

                          > >Zdaje sie ze na takich glebokosciach musi byc gazowa
                          >
                          > Tak napędzana jest przez turbinę gazową, naprowadzana przewodowo jak
                          > i również aktywno-pasywnie, otunelowany pędnik itp


                          Napisales wyzej "maksymalna glebokosc dzialania", ale to chyba chodzi o max
                          glebokosc zejscia w ataku, bo nie slyszalem aby brytyjczycy mieli okrety zodlne
                          do zejscia na taka glebokosc i wystrzelenia tam torpedy.
                          • berkut1 Re: z innej beczki 20.12.08, 13:56
                            Napisales wyzej "maksymalna glebokosc dzialania", ale to chyba
                            chodzi o max
                            > glebokosc zejscia w ataku, bo nie slyszalem aby brytyjczycy mieli
                            okrety zodlne
                            > do zejscia na taka glebokosc i wystrzelenia tam torpedy.

                            Owszem torpeda jest odpalana z niższej głębokości ale sama może
                            operować na znacnzie większej
                            • berkut1 Re: z innej beczki 20.12.08, 13:58
                              Może zle sie wyrazilem lepiej brzmi z płytszych głebokości :)
                              • bmc3i Re: z innej beczki 20.12.08, 14:07
                                berkut1 napisał:

                                > Może zle sie wyrazilem lepiej brzmi z płytszych głebokości :)

                                Nie szkodzi, i tak bylo zrozumiale.

                                Swoja droga, torpedy to w ogole sa bardzo pasjonujące urzadzenia, nie tak moze
                                efektowne jak pociski rakiteowe, ale to tylko pozory. Same sposoby naprowadzania
                                sa znacznie bardziej skomplikowane, nie mowiac juz o sposobach obróbki danych,
                                ich algorytmach ktore musza uwzgledniac znacznie wieksza ilosc zmiennych,
                                zwlaszcza w torpedach przeznaczonych do dzialania w wodach litoralnych, gdzie
                                fala dzwiekowa wielokrotnie odbija sie miedzy dnem a powierzchnią wody, czy w
                                wodach o zroznicowanej strukturze termicznej, gdzie podobną rolę spełniaja
                                termokliny.

                                Nie wiem jak innym nacjonm, ale amerykanom tego typu torpedy sprawily mnostwo
                                klopotu, w ramach programów konstrukcyjnych.
                                • berkut1 Re: z innej beczki 20.12.08, 14:57
                                  Same sposoby naprowadzani
                                  > a
                                  > sa znacznie bardziej skomplikowane, nie mowiac juz o sposobach
                                  obróbki danych,
                                  > ich algorytmach ktore musza uwzgledniac znacznie wieksza ilosc
                                  zmiennych,
                                  > zwlaszcza w torpedach przeznaczonych do dzialania w wodach
                                  litoralnych, gdzie
                                  > fala dzwiekowa wielokrotnie odbija sie miedzy dnem a powierzchnią
                                  wody, czy w
                                  > wodach o zroznicowanej strukturze termicznej, gdzie podobną rolę
                                  spełniaja
                                  > termokliny.
                                  >
                                  > Nie wiem jak innym nacjonm, ale amerykanom tego typu torpedy
                                  sprawily mnostwo
                                  > klopotu, w ramach programów konstrukcyjnych.

                                  No ale torpedy możesz prowadzić w okolice celu kablem dzięki czemu
                                  masz możliwośc zmiany jej paremtrów takich jak prędkość głębokość,
                                  kierunek w którym ma płynąć + do tego na końcowym odcinku
                                  aktywno/pasywne naprowadzanie. Obecnie jest możliwośc szerokiej
                                  wymiany danych między okrętem a torpedą, ktora swoim pasywnym
                                  sonarem może poszukiwać celów itp
                                  Oczywiscie sprawia to, że szczegolnie ciężkie torpedy o takim
                                  zróznicowanym naprowadzaniu itp to drogie zabawki.
                                  • berkut1 Re: z innej beczki 20.12.08, 15:04
                                    No i zdaje się, że w nowoczesnych torpedach stosuje się kable
                                    światłowodowe
                                  • marek_boa Re: z innej beczki 20.12.08, 15:14
                                    Berkut sposobów naprowadzania jest mnóstwo cytrynowa siła! Rosjanie stosowali
                                    następujące:
                                    - pasywna głowica akustyczna
                                    - pasywno-aktywna głowica akustyczna
                                    - naprowadzanie na ślad torowy
                                    - przewodowy
                                    - kombinowany - przewodowy/akustyczny pasywno-aktywny/na ślad torowy
                                    -Pozdrawiam!
                                    • bmc3i Re: z innej beczki 20.12.08, 15:16
                                      marek_boa napisał:

                                      > Berkut sposobów naprowadzania jest mnóstwo cytrynowa siła! Rosjanie stosowali
                                      > następujące:
                                      > - pasywna głowica akustyczna
                                      > - pasywno-aktywna głowica akustyczna
                                      > - naprowadzanie na ślad torowy
                                      > - przewodowy
                                      > - kombinowany - przewodowy/akustyczny pasywno-aktywny/na ślad torowy
                                      > -Pozdrawiam!

                                      Czy przypadkiem typ 67 bodajze, nie mial jakiejs wersji naprowadzanej na slad
                                      cieplny?
                                      • berkut1 Re: z innej beczki 20.12.08, 15:24
                                        >naprowadzanie na ślad torowy

                                        A no właśnie zapomniałem o czujnikach śladu torowego :)
                                      • marek_boa Re: z innej beczki 20.12.08, 15:33
                                        Matruś nic mnie nie wiadomo na ten temat! Po za tym sorry ale nie ma czegoś
                                        takiego jak "typ 67"! Sprecyzuj czy chodzi Ci o 65-73,65-76,SET-65,STEST-68???!
                                        -Pozdrawiam!
                    • marek_boa Re: z innej beczki 20.12.08, 14:10
                      Berkut Please!:) Nie Myl pojęć!:) Co innego jest głębokość odpalania a co
                      innego maksymalne zanurzenie(głębokość działania)! Przykładowo a pro po zanurzenia:
                      1) Torpedy:
                      - SET-53(1958 r) - 200m
                      - UGST (2002 r) - 500m
                      - TEST-96(2002 r) - 450m
                      2) Rakietotorpedy:
                      - RPK-2 Wjuga(81R) - głęb.odp.- 50m/zanurzenie 350m
                      - RPK-6 Wodopad (83R) - głęb.odp. - 150m/zanurzenie 500m
                      - 91R - głęb.odp. - 150m/zanurzenie 800m
                      3) Mino-torpedy:
                      - PMT-1 - głębokość ustawienia - 1000m
                      -Pozdrawiam!
                      -
                      • bmc3i Re: z innej beczki 20.12.08, 14:17
                        marek_boa napisał:

                        > Berkut Please!:) Nie Myl pojęć!:) Co innego jest głębokość odpalania a co
                        > innego maksymalne zanurzenie(głębokość działania)! Przykładowo a pro po zanurze
                        > nia:
                        > 1) Torpedy:
                        > - SET-53(1958 r) - 200m
                        > - UGST (2002 r) - 500m
                        > - TEST-96(2002 r) - 450m
                        > 2) Rakietotorpedy:
                        > - RPK-2 Wjuga(81R) - głęb.odp.- 50m/zanurzenie 350m
                        > - RPK-6 Wodopad (83R) - głęb.odp. - 150m/zanurzenie 500m
                        > - 91R - głęb.odp. - 150m/zanurzenie 800m
                        > 3) Mino-torpedy:
                        > - PMT-1 - głębokość ustawienia - 1000m
                        > -Pozdrawiam!
                        > -

                        W przypadku odpalania torpedy, chodzi nie tylko o kwestie techniczne odpalanego
                        pocisku, lecz takze o wyrzutnię i sam okret.
                        Przykladowo, ów rekord glebokosci wystrzelenia torpedy ustnowiony przez Delfina,
                        został wykonany za pomocą zewnetrznej wyrzutni, podłączanej do okretu. Inna
                        sprawa, ze wlasnej wyrzutni wbudowanej w ogole nie posiadał, bo od poczatku był
                        zbudowany dla celów naukowych i badawczych jedynie. Dzieki niemu, Amerykanie
                        wymyslili wiele wynalazków do zastosowanych pozniej w prawdziwych okretach bojowych.
                        • berkut1 Re: z innej beczki 20.12.08, 14:31
                          Berkut Please!:) Nie Myl pojęć!:) Co innego jest głębokość
                          odpalania a c
                          > o
                          > > innego maksymalne zanurzenie(głębokość działania)! Przykładowo a
                          pro po z
                          > anurze

                          Racja Marku zdaje sobie z tego sprawę ale zle sie wyraziłem:)Zresztą
                          brytyjskie okręty nie schodzą na takie głębokości :)
                          • marek_boa Re: z innej beczki 20.12.08, 14:42
                            No problem Senior!:)
                            - Osobiście ze wszystkich tych broni podwodnych to dla mnie najciekawsze są
                            jednak mino-torpedy!:)Od 1958 do dzisiaj Rosjanie wprowadzili ich do służby 9 typów!
                            -Pozdrawiam!
                            • berkut1 Re: z innej beczki 20.12.08, 15:07
                              - Osobiście ze wszystkich tych broni podwodnych to dla mnie
                              najciekawsze są
                              > jednak mino-torpedy!:)Od 1958 do dzisiaj Rosjanie wprowadzili ich
                              do służby 9 t
                              > ypów!

                              Ciekawe a o tym nie słyszlem wiesz coś może więcej na ten temat
                              Maru?
                              • marek_boa Re: z innej beczki 20.12.08, 15:40
                                Ano wiem!:)
                                - MDS-1
                                - SMDM-1
                                - SMDM-2
                                - SMDM-3
                                - KRM
                                - RM-2
                                - PRM
                                - PMT-1
                                - PMR-1
                                - MSzM
                                - Sorki nie 9 tylko 10 typów!:) O ,której byś się chciał coś dowiedzieć
                                Berkut?! Bo przyznam bez bicia ,że nie chce mnie się rozpisywać!:)
                                -Pozdrawiam!
            • kstmrv Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 24.12.08, 02:34
              bmc3i napisał:

              >
              > Amerykanie twierdza, ze poziom szumow Swierdwinska jest nizszy niz
              688i, ale
              > wyzszy niz SSN21 i SSN774. W kilku rosyjkich artykulach prasowych
              i na
              > rosyjskich forach spotkalem sie z informacja, ze jest nizszy takze
              od SSN21
              >
              > Co wiec?
              >

              Celowa dezinformacja. Teraz w przeciwieństwie do czasów ZSRR
              Amerykanie mają znacznie większe możliwości infiltracji rosyjskich
              biur konstrukcyjnych. Więc nie trzeba już "polować" na wypłynięcie z
              baz nowych rosyjskich okrętów.
              • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 30.12.08, 09:51
                kstmrv napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > >
                > > Amerykanie twierdza, ze poziom szumow Swierdwinska jest nizszy niz
                > 688i, ale
                > > wyzszy niz SSN21 i SSN774. W kilku rosyjkich artykulach prasowych
                > i na
                > > rosyjskich forach spotkalem sie z informacja, ze jest nizszy takze
                > od SSN21
                > >
                > > Co wiec?
                > >
                >
                > Celowa dezinformacja.



                Nie zartuj. W sprawach technicznych Marynarki nie polegaja na prasie.

                Teraz w przeciwieństwie do czasów ZSRR
                > Amerykanie mają znacznie większe możliwości infiltracji rosyjskich
                > biur konstrukcyjnych.


                To prawda, spoleczenstwo rosyjskie nie jest dzis tak permanentnie inwigilowane
                przez sluzby wlasnego kraju, stad mozliwosci dzilan wywiadowczych obcych panstw
                sa wieksze. Z drugiej strony, wspolczesna rosja ma dzis znacznie latwieszy
                dostep -legalny inielegalny - do zachodnich technologii. Takze tych majacych
                wplyw na wyciszenie okretu.



                Więc nie trzeba już "polować" na wypłynięcie z
                > baz nowych rosyjskich okrętów.


                I tak nic nie zastapi prawdziwej analizy komputerowej prawdziwego szumu okretu.
        • cossack Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 21.12.08, 18:10
          bmc3i napisał:
          > Naprawde oficjalnie wznowili prace na Siewierodwińskiem i zamierzaja wcielic go
          > do słuzby?
          Według źródeł rosyjskich - tak. To chyba najnowsze info o "855":
          en.rian.ru/russia/20081119/118404317.html
          • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 21.12.08, 18:15
            cossack napisał:

            > bmc3i napisał:
            > > Naprawde oficjalnie wznowili prace na Siewierodwińskiem i zamierzaja wcie
            > lic go
            > > do słuzby?
            > Według źródeł rosyjskich - tak. To chyba najnowsze info o "855":
            > en.rian.ru/russia/20081119/118404317.html

            Wlasnie tez zwrocilem uwage na to 855.

            Sami juz nie wiedzą jak nazywa sie ten projekt. Znakomita wiekszosc zrodel -
            takze rosyjkich - mowi o 885, ale gdzieniegdzie mozna zaobaczyc taki kwiatek jak
            ten 855.
            • berkut1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 21.12.08, 19:46

              > Sami juz nie wiedzą jak nazywa sie ten projekt. Znakomita
              wiekszosc zrodel -
              > takze rosyjkich - mowi o 885, ale gdzieniegdzie mozna zaobaczyc
              taki kwiatek ja
              > k
              > ten 855.

              Generalnie to 885 a w niektórych zródłach są pomyłki :) natomiast np
              jeśli chodzi o Boreje to oznaczenie zostało celowo zmienione z 935
              na 955 ze względu na tak zwaną zmianę koncepcji projektu
          • marek_ogarek Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 22.12.08, 18:05
            > Według źródeł rosyjskich - tak. To chyba najnowsze info o "855":
            > en.rian.ru/russia/20081119/118404317.html

            Tylko ze oni mowia tak od kilkunastu lat. Nie widze powodu zeby na
            powaznie brac to co mowia teraz. Przeciez kryzys finansowy i bryndza
            na rynku energetycznym juz im tylki sciska a przez pare najblizszych
            lat lepiej raczej nie bedzie.
            Co do tych fregat typu goroszkow wzmiankowanych na koncu zalaczonego
            linku czytalem ostatnio ze w sumie to tylko kolejna reinkarnacja
            krivaka.
            • cossack Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 22.12.08, 18:26
              marek_ogarek napisał:
              Dlatego też zaznaczyłem:
              > > Według źródeł rosyjskich - tak.
              > Co do tych fregat typu goroszkow wzmiankowanych na koncu zalaczonego
              > linku czytalem ostatnio ze w sumie to tylko kolejna reinkarnacja
              > krivaka.
              Podobny będzie do kolejnej 3 dla Indii (Talwar mod.). W nomenklaturze rosyjskiej
              to przecież wciąż Krivak.
              Te rysunki z całą pewnością są nieaktualne:
              warfare.ru/image.aspx?img=0702ey70/update/december2005/3/22350.jpg
              Ostatnia znana mi wizualizacja wygląda następująco:
              forum.keypublishing.co.uk/attachment.php?attachmentid=167181&d=1227476460
              Jest praktycznie tożsama z najnowszą 3 dla MW Indii. Rożnice tylko w wyposażeniu
              elektronicznym i uzbrojeniu. Sylwetka taka sama.
              • berkut1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 22.12.08, 18:34
                > forum.keypublishing.co.uk/attachment.php?
                attachmentid=167181&d=1227476460
                > Jest praktycznie tożsama z najnowszą 3 dla MW Indii. Rożnice tylko
                w wyposażeni
                > u
                > elektronicznym i uzbrojeniu. Sylwetka taka sama.

                W te obrazki to ja bym nie wierzył Borej też wyglądał inaczej na
                wszelkiej maści modelikach i obrazkach niż w rzeczywistości
                • cossack Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 22.12.08, 18:56
                  berkut1 napisał:
                  > W te obrazki to ja bym nie wierzył Borej też wyglądał inaczej na
                  > wszelkiej maści modelikach i obrazkach niż w rzeczywistości
                  Nie kto inny tylko K.Makiyenko stwierdził, że na okrętach rosyjskich zostaną
                  zastosowane rozwiązania z projektu 11356.2 (vel Krivak IV).
              • marek_ogarek Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 22.12.08, 18:35
                > Jest praktycznie tożsama z najnowszą 3 dla MW Indii. Rożnice tylko
                w wyposażeni
                > u
                > elektronicznym i uzbrojeniu. Sylwetka taka sama.

                W sumie decyzja prawidlowa. Talwar to projekt sprawdzony. Co prawda
                nic niowatorskiego. Stary dobry, tradycyjny kadlub wypakowany
                dostepna, wzglednie nowoczesna technika. Nic bardziej ambitnego
                szybko nie zrobia a okretow potrzebuja na gwalt. Za 10 lat wiekszosc
                z ich szczuplej puli niszczycieli i fregat bedzie juz zlomem.
                Ostatni duzy okret admiral chabanienko wprowadzono 10 lat temu a
                kadlubow zbudowanych za zsrr do wykonczenia tez wiele nie ma.
                Do tego projekt dosc tani i malo ryzykowny co w obecnej sytuacji
                gospodarczej moze byc kluczem do jego przetrwania.
                • cossack Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 22.12.08, 19:00
                  marek_ogarek napisał:
                  > Za 10 lat wiekszosc
                  > z ich szczuplej puli niszczycieli i fregat bedzie juz zlomem.
                  Chyba zbyt optymistycznie to widzisz.
            • berkut1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 22.12.08, 18:29
              Co do tych fregat typu goroszkow wzmiankowanych na koncu
              zalaczonego
              > linku czytalem ostatnio ze w sumie to tylko kolejna reinkarnacja
              > krivaka.

              A gdzie to czytałeś? jaka reinkarnacja?



              > powaznie brac to co mowia teraz. Przeciez kryzys finansowy i
              bryndza
              > na rynku energetycznym juz im tylki sciska a przez pare
              najblizszych
              > lat lepiej raczej nie bedzie.

              Co to ma wspolnego z dokończeniem okrętu Jasień ? ano nic bo środki
              już zostały na to przeznaczone.
              • marek_ogarek Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 22.12.08, 18:37

                > Co to ma wspolnego z dokończeniem okrętu Jasień ? ano nic bo
                środki
                > już zostały na to przeznaczone.

                A ktory to juz raz ???
                • berkut1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 22.12.08, 18:47
                  > A ktory to juz raz ???

                  Nie wiem, na okręcie przez długi okres czasu nie prowadzono, żadnych
                  prac zarówno ze względu na finanse jak i problemy stoczni z
                  kooperantami brak odpowiednich komponentów itp . W przypadku 955 też
                  sie strasznie długo grzebali pomijając już to, że zmieniali
                  koncepcje projektu. Obecnie są w znacznie lepszej sytuacji wystarczy
                  zwrócić uwagę, że już znacznie szybciej budują kolejną jednostkę
                  955. Zresztą nawet w UK długo grzebali sie z programem Asute gdzie
                  nie przechodzili rozpadu państwa i ogromnych problemów gopsodarczych
                  • marek_ogarek Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 22.12.08, 18:53
                    > kooperantami brak odpowiednich komponentów itp . W przypadku 955
                    też
                    > sie strasznie długo grzebali pomijając już to, że zmieniali
                    > koncepcje projektu. Obecnie są w znacznie lepszej sytuacji
                    wystarczy
                    > zwrócić uwagę, że już znacznie szybciej budują kolejną jednostkę
                    > 955.

                    Trafili na dobra koniunkture to podgonili, teraz znowu bedzie pod
                    gorke.

                    > Zresztą nawet w UK długo grzebali sie z programem Asute gdzie
                    > nie przechodzili rozpadu państwa i ogromnych problemów
                    gopsodarczych

                    Po pierwsze nie bardzo potrzebowali sie spieszyc. Mieli
                    wystarczajaca liczbe w miare nowoczesnych ssn w dobrym stanie. Po
                    drugie to ze sie spoznili to wlasnie przyklad na to ze same
                    pieniadze nie wystarcza. Przy nowej generacji ssn frycowe kazdy musi
                    zaplacic. Chyba ze ta nowa generacja nie jest w sumie taka nowa...
                    • berkut1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 22.12.08, 19:02
                      > Po pierwsze nie bardzo potrzebowali sie spieszyc. Mieli
                      > wystarczajaca liczbe w miare nowoczesnych ssn w dobrym stanie

                      A Rosja musi sie spieszyć ? Mając jeszcze kupę okretów 971,
                      971U,971M, 949A, niektóre wchodzily do linii jeszcze po upadku ZSRR
                      To im spokojnie wystarczy w przyszłości nie potrzebują takiej ilości
                      SSN( i nie mają odpowiednich środków na budowe dużej ilości
                      wszelkiej maści oketów)
                      czy też SSBNów lepiej mieć mniej ale za to dobrze utrzymane takie
                      moje zdanie


                      Po
                      > drugie to ze sie spoznili to wlasnie przyklad na to ze same
                      > pieniadze nie wystarcza.

                      A no właśnie FR miała jeszcze poważniejsze problemy
                      • marek_ogarek Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 23.12.08, 21:57
                        > A Rosja musi sie spieszyć ? Mając jeszcze kupę okretów 971,
                        > 971U,971M, 949A, niektóre wchodzily do linii jeszcze po upadku ZSRR
                        > To im spokojnie wystarczy w przyszłości nie potrzebują takiej

                        Jak na rosyjskie ambicje i rozmiary akwenow ktore chcieliby
                        zabezpieczac nie ma ich znowu az tak duzo...
                      • browiec1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 25.12.08, 00:10
                        No a jak to sie przedstawia ilosciowo,ile jest w tej chwili
                        sprawnych (czy tez zapisanych jako aktywne) Akul(co z ta dla Indii?),
                        OscarowII(8?, 9 jest budowany czy nie?),czy proj 945 nadal plywaja a
                        jesli tak to ile jeszcze? Bo z okretow nie przenoszacych rakiet
                        balistycznych to chyba wszystko jak chodzi o atomowe OP? A z SSBNow
                        na dobra sprawe obecnie jest tylko 6 czy 5 najnowszych proj 667(bo
                        tych co maja byc wycofane nie licze).
                        • lew.erwin Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 25.12.08, 01:42
                          Ten Siwierodowinsk ma pionowe wyrzutnie pociskow taktycznych na srodokrecieu?
                          Czy to balistyczne maja byc?
                          www.globalsecurity.org/military/world/russia/images/885-image36.jpg
                          • browiec1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 25.12.08, 02:47
                            No przynajmniej w zalozeniach to ma byc cos takiego jak Kursk,czyli
                            okret do zwalczania lotniskowcow (pewnie z mozliwoscia atakowania
                            innych celow rakietami samosterujacymi).
                            • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 30.12.08, 00:49
                              browiec1 napisał:

                              > No przynajmniej w zalozeniach to ma byc cos takiego jak Kursk,czyli
                              > okret do zwalczania lotniskowcow (pewnie z mozliwoscia atakowania
                              > innych celow rakietami samosterujacymi).


                              Siewierodwińsk to raczej cos pomiedzy Oscarami a Virginia NSSN, choc bez
                              mozliwosci wspierania dzialań ladowych, a sieciocentrycznosc to zupelnie inna bajka.
                              • browiec1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 30.12.08, 01:52
                                No a co ja napisalem,Kursk to przecie Oscar:)
                                Swoja droga gdzie zes to bywal czarny baranie ze Cie cos na forum
                                widac nie bylo?
    • jorl matrek 20.12.08, 11:31
      Poczytalem sobie o w tym watku o rodzajach stali jak i zanurzeniach op. Co sie
      rzuca w oczy to beznadzeja "rozumowan" matrka. Od dawna wiem ze jak cokolwiek on
      wlasnymi slowami powie to wychodza dziwolagi.
      Bo oczywiscie batyskafy schodza na wiele km. Taki Row marianski ma z 10km i juz
      dawno batyskafy tam byly. Oczywiscie ze przy tej samej stali mozna budowac
      okrety glebiej albo plyciej sie zanurzajace. Bo zalezne od grubosci kadluba.
      Oczywiscie tez od ksztaltu. Pytanie jaki cel sie postawi kostruktorom.
      Oczywiscie zawsze jest cos za cos.
      matrek najlepiej jak co podawaj cos doslownie co przeczytales. Bo jak tylko
      "myslisz" to sie wlos jezy na glowie!

      Pozdrowienia
      • bmc3i Jak zwykle, w jorlowskim stylu 20.12.08, 11:43
        jorl napisał:

        > Poczytalem sobie o w tym watku o rodzajach stali jak i zanurzeniach op. Co sie
        > rzuca w oczy to beznadzeja "rozumowan" matrka. Od dawna wiem ze jak cokolwiek o
        > n
        > wlasnymi slowami powie to wychodza dziwolagi.
        > Bo oczywiscie batyskafy schodza na wiele km. Taki Row marianski ma z 10km i juz
        > dawno batyskafy tam byly. Oczywiscie ze przy tej samej stali mozna budowac
        > okrety glebiej albo plyciej sie zanurzajace. Bo zalezne od grubosci kadluba.
        > Oczywiscie tez od ksztaltu. Pytanie jaki cel sie postawi kostruktorom.
        > Oczywiscie zawsze jest cos za cos.
        > matrek najlepiej jak co podawaj cos doslownie co przeczytales. Bo jak tylko
        > "myslisz" to sie wlos jezy na glowie!
        >
        > Pozdrowienia
        >


        Przepisales to co przeczytales w tym watku, i zarzuciles mi przekrecenie czegos,
        nie wskazujac zadnego konkretu
        • jorl Re: Jak zwykle, w jorlowskim stylu 20.12.08, 11:55
          bmc3i napisał:

          > Przepisales to co przeczytales w tym watku, i zarzuciles mi przekrecenie czegos
          > ,
          > nie wskazujac zadnego konkretu

          Chlopie, poczytaj jak to aso sie z Ciebie smial. Z tych Twoich zaleznosci rodzaj
          stali=glebobosc zanurzenia. Nie bede Tobie tego kopiowal, masz wyzej.
          A aso mimo ze z Twojej sekcji (proamerykanskiej) tych Twoich glupot tez nie
          scierpial.

          Jestes beznadziejnym przypadkiem jesli chodzi o technike/fizyke. Az dziw ze
          jakies szkoly pokonczyles.


          Pozdrowienia

          • bmc3i Re: Jak zwykle, w jorlowskim stylu 20.12.08, 12:02
            jorl napisał:


            >
            > Jestes beznadziejnym przypadkiem jesli chodzi o technike/fizyke. Az dziw ze
            > jakies szkoly pokonczyles.
            >


            Z Twoich ust taka obelga jest tylko zalosna, panie fake-inzynierze. Poczytaj
            troche, po tym gdy juz skonczysz nauke czytania oczywiscie, co radzilem ci w
            innym watku.
            • jorl Re: Jak zwykle, w jorlowskim stylu 20.12.08, 12:14
              bmc3i napisał:

              > Z Twoich ust taka obelga jest tylko zalosna, panie fake-inzynierze.

              Co to znaczy "fake"? Po jakiemu to?

              Poczytaj
              > troche, po tym gdy juz skonczysz nauke czytania oczywiscie, co radzilem ci w
              > innym watku.

              I wlasnie w tym innym watku musiales odszczekiwac co nagryzmoliles. Bo wlasnie
              Ty cos nie umiesz czytac. O tych 3 dniach, prawda? Musialem wlasnie ja tobie do
              czytania pod nos podstawic.

              Ale bezczelnosc Twoja nie ma granic. Aby sie na tamtem watek powolywac.
              Coz to chyba tak po amerykansku? Na biale mowic czarne.

              Pozdrowienia
    • browiec1 Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 25.12.08, 03:58
      Tak to sie robi w Stanach
      www.altair.com.pl/start-2279
      Ostatecznie ile bedzie tych okretow,18 wlasnie czy wiecej?
      • bmc3i Re: Program okrętu typu Siewierodwińsk 30.12.08, 00:50
        browiec1 napisał:

        > Tak to sie robi w Stanach
        > www.altair.com.pl/start-2279
        > Ostatecznie ile bedzie tych okretow,18 wlasnie czy wiecej?


        30
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka