Dodaj do ulubionych

ex-Papanikolis dla MW RP?

22.12.08, 20:22
Tako rzecze Panorama:
www.militarium.net/forum/viewtopic.php?p=75582#75582
Wydanie Panoramy o której mowa jest już dostępne na stronach TVP3 Gdańsk.
Obserwuj wątek
    • browiec1 Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 22.12.08, 20:29
      Przeciez o tym juz rozmawialismy tu jakisn czas temu i nic z tego
      nie bedzie,to byla tylko podpucha pod Grekow.Wiec co ci z panoramy
      tak sie obudzili duzo po fakcie? Wrzuc nazwe okretu w wyszukiwarke a
      powinna byc tu cala dskusja o nim.
      • michalgajzler Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 22.12.08, 20:44
        Zdaje się, że wyszukiwarka działa jak chce, jako, że nic ciekawego nie wypluwa;-)
        Doskonale wiem, co napisał Altair. Z drugiej strony wiem też, co pisano na
        MP.net (Portugalczycy i Francuzi pod koniec listopada twierdzili, że rozmowy z
        Niemcami jak najbardziej trwają, Grecy z kolei potwerdzali dwa tygodnie temu, że
        Papanikolis opłacony nie jest).
        Nie zmienia to faktu, że uwierzę, jak zobaczę.
        Panorama do ściągnięcia tu:
        ww6.tvp.pl/7014,20081222850123.strona
        (22/12, 18:00)
        • cossack Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 22.12.08, 21:03
          Zbyt pięknie to brzmi. Ale kto wie.
          > Nie zmienia to faktu, że uwierzę, jak zobaczę.
          Podpisuję się pod tym.
          • jopekpl ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 22:20
            cossack napisał:

            > Zbyt pięknie to brzmi. Ale kto wie.
            > > Nie zmienia to faktu, że uwierzę, jak zobaczę.
            > Podpisuję się pod tym.
            Poza tym okręt ten będący prototypową jednostką w zamówieniu greckim miał
            jakieś wady produkcyjne które nie wiadomo czy do tej pory osunięto ,właśnie
            przez te wady Grecy nie chcieli go odebrać mimo że kontynuowana jest produkcja
            pozostałej dwójki dla greków.
            Więc nie wiem czy jest się z czego cieszyć że dostaniemy (kupimy)wprawdzie
            nowoczesny okręt okręt ale wadliwie zbudowany i nie wiadomo czy do końca wady te
            się da usunąć.
            • adam_al Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 22:53
              > Więc nie wiem czy jest się z czego cieszyć że dostaniemy (kupimy)
              > wprawdzie nowoczesny okręt okręt ale wadliwie zbudowany i nie
              > wiadomo czy do końca wady te się da usunąć.

              Z tą wadliwością to bym nie przesadzał, raczej gra idzie o kasę.
              Klich od jakiegoś czasu mówił - będzie jeden nowy o.p. Prawdę mówiąc
              liczyłem na 212. Mniejszy i bardziej high-tech, ale 214 to też
              kosmos z poziomu MW. Na razie jednak trzeba dać na luz bo nie
              wiadomo czy to nie jest tylko element negocjacji niemicko-greckich
              lub fragment akcji promocyjnej militarium.. prowadzonej przez
              Michała ;-)
              • michalgajzler Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 23:09
                Iii tam, najlepszą akcję promocyjną zrobił nam swego czasu jeden nieznajomy
                osobnik przy pomocy Rosomaka i Wykopu;-)). Gdzie mi się z nim równać ;-)) A że
                lud szuka dziś informacji o 214 i NSM to inna para kaloszy;-).
                A już tak serio, jeśli chodzi o usterki tegoż konkretnego 214, niemiecki
                Financial Times 24.11.2008 donosił, że wady zostały usunięte (a Grecy wciąż,
                prawdopodobnie ze względów budżetowych owego OP przejąć nie chcą).
                Nie ukrywam, że wizja 214 w naszej MW mi się podoba i nie miałbym nic przeciw
                temu,by doniesienia TVP3 okazały się być prawdziwe, niemniej jednak daleki
                jestem od natychmiastowego uwierzenia, że ów cud nastąpił;-).
                Pozdr.

                • cossack Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 23:20
                  U 214 "Kiel"(przyszły ? "Papanikolis"):
                  media.shipspotting.com/uploads/photos/rw/723340/Ship+Photo+Papanikolis.jpg
              • browiec1 Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 23:39
                Mnie sie zawsze wydawalo ze to 214 sa nowoczesniejsze.
                • virra Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 01:46
                  browiec1 napisał:

                  > Mnie sie zawsze wydawalo ze to 214 sa nowoczesniejsze.
                  ===========

                  214-tka to exportowa zubozona wersja 212-tki.
                  • browiec1 Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 02:19
                    Ze eksportowa to wiem,ale nie jestem pewien czy zubozona.Teraz jak
                    ktos placi to ma to co chce a nie sprzet drugiej kategorii.
                    • virra Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 02:30
                      browiec1 napisał:

                      > Ze eksportowa to wiem,ale nie jestem pewien czy zubozona.Teraz jak
                      > ktos placi to ma to co chce a nie sprzet drugiej kategorii.

                      hmm,jesli 214 ma "non-magnetic hull" w odroznieniu od 212 to chyba
                      mozna ja nazwac wersja zubozona :)
                      • virra Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 02:33
                        virra napisał:

                        > browiec1 napisał:
                        >
                        > > Ze eksportowa to wiem,ale nie jestem pewien czy zubozona.Teraz
                        jak
                        > > ktos placi to ma to co chce a nie sprzet drugiej kategorii.
                        >
                        > hmm,jesli 214 ma "non-magnetic hull" w odroznieniu od 212 to chyba
                        > mozna ja nazwac wersja zubozona :)
                        =========
                        hehe ...mialo byc oczywiscie ze jesli 214-ka NIE ma "non-magnetic
                        hull" w odroznieniu od 212-ki to mozna ja uznac za wersje zubozona :)
                        • browiec1 Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 03:25
                          Moze i tak,tym niemniej mysle ze jesli zamawiajacy ma kase,chce i
                          jest tzw. "zaprzyjazniona flota" to mu odpicuja taka lajbe jaka
                          bedzie chcial.Bo w obecnych czasach nikt sobie na strate klienta nie
                          moze pozwolic,a zabawy w utajnianie najbardziej zaawansowanych
                          technologii to moga robic Stany i ewentualnie Rosja i to w
                          ekstremalnych przypadkach jak bron jadrowa czy tez atomowe Op z
                          pociskami balistycznymi.Reszta to maly pikus,szczegolnie ze panstwa
                          tzw. nieprzewidywalne i tak nie kupuja tego typu najnowszej broni a
                          kraje rozwijajace sie jesli juz to i tak same chce zubozone wersje.
                          Choc sa i takie przyklady jak WSB dla Brazylii gdzie technologie
                          zdaje sie wszystki maja byc przekazane.A zaklady wola przekazac
                          technologie niz oglosic upadlosc.
            • cossack Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 23:15
              jopekpl napisał:
              > Poza tym okręt ten będący prototypową jednostką w zamówieniu greckim miał
              > jakieś wady produkcyjne które nie wiadomo czy do tej pory osunięto
              Grecka komisja stwierdziła usterki, które usunieto. Próby okretu we wrześniu
              2008 roku potwierdziły jej pełną gotowość.
              > przez te wady Grecy nie chcieli go odebrać mimo że kontynuowana jest produkcja
              > pozostałej dwójki dla greków
              Chyba bardziej przez cenę. Korea w swoich 2 już wprowadzonych do służby okrętach
              żadnych wad konstrukcyjnych nie stwierdziła. Poza tym gdyby takowe były to
              zapewne nie budowaliby kolejnych 7 jednostek.
              • jopekpl Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 01:11
                cossack napisał:


                > > przez te wady Grecy nie chcieli go odebrać mimo że kontynuowana jest prod
                > ukcja
                > > pozostałej dwójki dla greków
                > Chyba bardziej przez cenę. Korea w swoich 2 już wprowadzonych do służby okrętac
                > h
                > żadnych wad konstrukcyjnych nie stwierdziła. Poza tym gdyby takowe były to
                > zapewne nie budowaliby kolejnych 7 jednostek.

                Cossack tu nie chodzi o wady całej serii a o wady tego jednego konkretnego
                egzemplarza ,gdyby chodziło o kasę grecy prawdopodobnie rezygnowali by z budowy
                kolejnych jednostek a nie konkretnie z tej jednej .Inie sugeruję że seria 214
                jest zła bo nie jest tyle ze ten konkretny okręt miał wady ,a w takiej
                skomplikowanej konstrukcji jak coś się spierniczy w trakcie budowy nie
                koniecznie da się to naprawić w gotowym okręcie.
                • cossack Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 14:44
                  jopekpl napisał:
                  > Cossack tu nie chodzi o wady całej serii a o wady tego jednego konkretnego
                  > egzemplarza
                  Jak już napisałem grecka prasa informowała pod koniec września, że okręt spełnia
                  wymagania greckie i wszystkie niedociągnięcia zostały poprawione. Również prasa
                  niemiecka (o czym pisał Michał) w listopadzie potwierdziła te informacje.
                  >gdyby chodziło o kasę grecy prawdopodobnie rezygnowali by z budowy
                  > kolejnych jednostek a nie konkretnie z tej jednej
                  Niezupełnie, ponieważ "Papanikolis" powstał w niemieckim HDW, a pozostałe okręty
                  są budowane w Grecji (co ma skutkować niższym kosztem budowy pozostałych jednostek).
        • browiec1 Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 22.12.08, 23:57
          Tu o tym bylo
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=85707398&v=2&s=0
          Chyba byl jeszcze jeden watek na ten temat.
    • mako75 Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 23.12.08, 08:45
      Cholera... może w MON pozostało troche wolnej kasy jak tej z nieodebranych rosomaków, a MF nie zgadza sie na przeniesienie kasy na następny rok i szukają gdzie by sensownie kase wydać???
      A skoro grecy się ociągają.... Szybka przedpłata i "tfu tfu zamawiam" :D
      To chyba jedyna szansa aby w tak szybkim czasie dostać nowiuśki OP.
      No ale jak koledzy powiedzieli, jak zobacze go z polska banderą to uwierze...
      • michalgajzler Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 23.12.08, 11:48
        mako75 napisał:

        > To chyba jedyna szansa aby w tak szybkim czasie dostać nowiuśki OP.

        Ano. Nawet używanego się w krótkim czasie nie znajdzie od ręki. Jakiś czas temu
        zrobiłem sobie przegląd stanów różnych flot, tudzież ich planów i używanych OP
        na rynku jak na lekarstwo. Moim zdaniem pozostaje raczej jedynie opcja nowych
        jednostek, a tu jak wiadomo koszty większe i czas oczekiwania dłuższy... A tu
        nadarza się okazja.

        > No ale jak koledzy powiedzieli, jak zobacze go z polska banderą to >uwierze...

        Ano;-). Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie.
    • michalgajzler Tako rzecze... 23.12.08, 13:36
      ... red. Hołdanowicz na NFOW:
      "(...)sprawa U214 nie jest jeszcze 100% klepnięta, choć na dobrej drodze."
      Link:
      www.nfow.pl/viewtopic.php?p=392836#392836
      • mako75 Re: Tako rzecze... 23.12.08, 14:31
        michalgajzler napisał:

        > ... red. Hołdanowicz na NFOW:
        > "(...)sprawa U214 nie jest jeszcze 100% klepnięta, choć na dobrej drodze."
        > Link:
        > www.nfow.pl/viewtopic.php?p=392836#392836

        No dobra skoro tak to chyba pozostaje tylko wznosić modły żeby się udało.
        Chociaż patrząc na sytuacje w Grecji to raczej im zakup OP teraz nie w głowie.
        Wg. planów mamy pozyskac jeszcze 1-2 OP. W związku z tym pytanie: Co z pozostałymi greckimi 214-kami???
        • michalgajzler Re: Tako rzecze... 23.12.08, 15:43
          mako75 napisał:


          > No dobra skoro tak to chyba pozostaje tylko wznosić modły żeby się >udało.

          Ano. Zaczynam natychmiast;-)

          > Chociaż patrząc na sytuacje w Grecji to raczej im zakup OP teraz nie w głowie.
          > Wg. planów mamy pozyskac jeszcze 1-2 OP. W związku z tym pytanie: Co z pozostał
          > ymi greckimi 214-kami???

          Akurat jeśli chodzi o te kolejne greckie jednostki to może być im nieco trudniej
          z nich zrezygnować, biorąc pod uwagę, że powstają w stoczniach należących do HDW
          ale w Grecji;-). Pipinos przechodził już chyba nawet próby morskie:
          www.defencetalk.com/pictures/showphoto.php/photo/31625
          A co do Papanikolisa, plotki głoszą, że usterki Grecy traktowali głównie jako
          pretekst do rezygnacji z okrętu (zamiast tego kolejny OP mógłby powstać później
          w Grecji;-).
          Co do planów naszej MW i MONu, to ja już nie nadążam za kolejnymi wariantami (1,
          2, 3). Tam panuje jakieś swoiste rozwolnienie intelektualne;-). Natomiast
          materiał z Panoramy mówił o kolejnej jednostce budowanej już od podstaw.
          • michalgajzler Re: Tako rzecze... 23.12.08, 15:51
            Uzupełnienie:
            red. Hołdanowicz ponownie, tym razem na MP.net:
            www.militaryphotos.net/forums/showpost.php?p=3784903&postcount=148
            "(...)no formal decision had been taken so far, although yes indeed Poland is
            very, very much interested in the submarines (plus possibly two more)."
          • browiec1 Re: Tako rzecze... 23.12.08, 18:48
            Daj spokoj,gdybys polapal sie w komunikatach naszych decydentow i
            jeszcze wyciagnal z nich prawidlowe wnioski to nobel by sie dla
            Ciebie kroil jak nic:) W kazdym razie jak idzie o ilosc,to
            marynarka chcialaby i naprawde potrzebuje ze 3 OP,dostanie
            prawdopodobnie dwa(ciekawe czy do tego bedzie dalej przywal
            Orzelek?) z czego jedynie jeden pewnie w ciagu najblizszych 5 lat.
    • patmate Konkurs 23.12.08, 19:09
      wzorem Rosomaka nalezy oglosickonkurs na nazwe ORP ;))
      Moze "Owca"? albo "Romanowski",bo ptasio-drapieznicze nazwy juz na
      wyczerpaniu...
      Pzdr
      • browiec1 Re: Konkurs 23.12.08, 19:53
        Ta grupa ptic jest ciekawa,moze cos z nij:
        pl.wikipedia.org/wiki/Tyrankowate
        Nalezy tu m.in. ptaszek o dziecznej nazwie satrapa,choc dla Op
        lepsze bedzie tyran bahamski,tyran polnocy (czy moj faworyt -
        muchołap czubaty),choc klinodziobek,piwik,kopciuch czy empidonka
        mała tez maja swoj urok. A jakby Axx chrzcil ten okret to pewnie by
        bylo cos z tego: bentewi zaborczy, pokutnik perlisty ,rudotyran
        siwogłowy,krowiarek ,figlarz flagosterny lub szczotkosterny,mniszek
        ognistooki czy mniszek przepasany, kopciuch kolumbijski lub wdowik
        okopcony :))
        • patmate Re: Konkurs 23.12.08, 20:28
          browiec1 napisał:

          > Ta grupa ptic jest ciekawa,moze cos z nij:
          > pl.wikipedia.org/wiki/Tyrankowate
          > Nalezy tu m.in. ptaszek o dziecznej nazwie satrapa,choc dla Op
          > lepsze bedzie tyran bahamski,tyran polnocy (czy moj faworyt -
          > muchołap czubaty),choc klinodziobek,piwik,kopciuch czy empidonka
          > mała tez maja swoj urok. A jakby Axx chrzcil ten okret to pewnie
          by
          > bylo cos z tego: bentewi zaborczy, pokutnik perlisty ,rudotyran
          > siwogłowy,krowiarek ,figlarz flagosterny lub
          szczotkosterny,mniszek
          > ognistooki czy mniszek przepasany, kopciuch kolumbijski lub wdowik
          > okopcony :))

          Jestem za figlarzem szczotkosternym!

          swoja droga sam doswiadczylem jak mozna probowc wywolywac przez
          radiotelefon polskie statki: "Jaroslaw" stawal sie na
          Tamizie "Dzeslowem", m/s "Przemysl" w okolicy Dublina -
          "Prencylem", a m/s "Lipsk nad Biebrza" (jest takie miasteczko w IV
          RP) chyba nikt nie odwazyl sie wywolac na zachod od Odry.....

          A ORP "Foka" moglaby wywolac salwy zdrowego smiechu w krajach
          anglojezycznych....

          Pzdr
          • browiec1 Re: Konkurs 23.12.08, 20:35
            No "foczki" wszyscy faceci lubia:) Ale wyjasnij o jakie slowo w
            angielskim chodzilo Ci przy tej Foce?
      • michalgajzler Re: Konkurs 23.12.08, 19:54
        patmate napisał:

        > wzorem Rosomaka nalezy oglosickonkurs na nazwe ORP ;))
        > Moze "Owca"? albo "Romanowski",bo ptasio-drapieznicze nazwy juz na
        > wyczerpaniu...

        Nie dzielmy skóry... znaczy kadłuba sztywnego na okręcie;-)). A wolne są
        przecież np. takie tradycyjne nazwy jak Wilk, Żbik, czy Ryś.
        Pozdr.
      • adam_al Re: Konkurs 23.12.08, 20:11
        Jeżeli chodzi o nazewnictwo systemów dla MW to trzeba przyznać jest
        ciekawie, np. taka Uchla lub Głuptak. Proponuję odejść od nadawania
        polskim o.p. nazw od gatunkow ptaków lądowych ("Orzeł", "Sęp",
        "Kondor", "Sokół", "Bielik") i związać się fauną morską (do tej pory
        jest sensu, to tak jakby F-16 w WP nadawać nazwy własne
        typu "Szczupak", "Borsuk", "Dżdżownica"). Więc czerpmy z katalogu
        stworzeń pływających - taki "Morświn" byłby super tylko nie do
        wymówienia przez naszych sojuszników z zachodu. Dobry byłby "Dennik"
        (jest taka ryby w Bałtyku), choć dla mnie nr 1 ORP "Flądra" (tylko
        znowu te polskie znaki).
        • browiec1 Re: Konkurs 23.12.08, 20:20
          No Dzdzownica to by byla dobra dla pociagu pancernego:) Co do
          Dennika i Fladry - zyczysz temu OP zalegania na dnie?:) A tak
          powaznie to systemy MW,szczegolnie te wszystkie dowodzenia,minowe
          itd. maja nazwy az za bardzo morskie,jak chocby
          Kryl,Zeglarek,Leba,Bryza i duzo innych.
          • adam_al ORP "Zorba" 23.12.08, 20:28
            Mam nadzieję, że nie będzie babola jak w przypadku śmigłowca: Sokół
            (transportowy) -> Głuszec (uzbrojony).

            Tak mi teraz przyszło do głowy -> jak będzie problem, zawsze można
            ze względu na kontekst całej sytuacji nazwać nasze (mam nadzieję)
            podwodne cudeńko ORP "Zorba"
            • browiec1 Re: ORP "Zorba" 23.12.08, 20:36
              No tak to jest jak sie programy robi tak jak u nas,od dupy strony.
              • c355 Re: ORP "Zorba" 24.12.08, 12:02
                browiec1 napisał:

                > No tak to jest jak sie programy robi tak jak u nas,od dupy strony.

                W sytuacji gdy mamy duże problemy ze wskaźnikami ilościowymi (zwłaszcza w MW),
                podstawowym kryterium zakupów powinna być cena/zysk - stąd trzeba wybierać
                najtańsze oferty z przetargów, różnych "promocji" i darowizn. Trzymanie się za
                wszelka cenę wymagań jakościowych i systemowych jest w naszej sytuacji błędem.
                • browiec1 Re: ORP "Zorba" 24.12.08, 15:04
                  Ale ja tylko pisalem o pomieszaniu nazw:) Poza tym jak to sie mowi
                  tanie mieso psy jedza a biednego nie stac na tanie (czyli gorsze)
                  rzeczy.
        • marek_ogarek Re: Konkurs 23.12.08, 22:10
          Ja bym tam wogole zrezygnowal z zoologii w nazewnictwie okretow.
          Polska ma wystarczajaco bogata historie zeby cos lepszego wymyslic.
          Malo to wielkich krolow czy bohaterow narodowych mielismy ?
          Ewentualnie mozna tez uzywac nazw polskich miast czy reigionow. To
          przynajmniej zaciesnialoby wiez spoleczenstwa z silami zbrojnymi.
          Wszystkie te orly, orkany, pioruny to czysty idiotyzm i
          marnotrawstwo...
          • michalgajzler Re: Konkurs 24.12.08, 00:03
            marek_ogarek napisał:

            > Wszystkie te orly, orkany, pioruny to czysty idiotyzm i
            > marnotrawstwo...

            Przesadzasz waść i to mocno. Wytłumacz np. Royal Navy, żeby nie nadawała
            kolejnym jednostkom np. nazw typu Dragon, Victorious, czy Daring albo Vengeance,
            Koninklijke Marine aby nie stosowała nazw takich jak Walrus czy Zwaardvis. Za
            tymi nazwami idzie długa tradycja i kawał historii, tak jak u nas za Piorunem,
            Orłem, Dzikiem czy Ślązakiem.
            • marek_ogarek Re: Konkurs 24.12.08, 11:41
              > Przesadzasz waść i to mocno. Wytłumacz np. Royal Navy, żeby nie nadawała
              > kolejnym jednostkom np. nazw typu Dragon, Victorious, czy Daring albo Vengeance
              > ,
              > Koninklijke Marine aby nie stosowała nazw takich jak Walrus czy Zwaardvis. Za
              > tymi nazwami idzie długa tradycja i kawał historii, tak jak u nas za Piorunem,
              > Orłem, Dzikiem czy Ślązakiem.

              No fakt, nazewnictwo okretow w RN jest jeszcze glupsze niz u nas. Moim zdaniem
              nazwa okretu powinna miec jakis cel. A jaki cel ma nazwa Dzik czy Piorun ??? Jak
              nazwiesz okret np. ORP Krakow to przynajmniej podniesie to jakos lokalny
              patriotyzm i dume "Lajkonikow". Jak nazwiesz go ORP "Boleslaw Chrobry" i wyslesz
              z wizyta za morze to jacys tamtejsi mieszkancy moze sprawdza kto to byl ten
              Chrobry. Jakas forma promocji kraju i jego historii. Co promuje nazwa orp Dzik ?
              Swinie ?
              • michalgajzler Re: Konkurs 24.12.08, 12:20
                marek_ogarek napisał:


                > No fakt, nazewnictwo okretow w RN jest jeszcze glupsze niz u nas. Moim zdaniem
                > nazwa okretu powinna miec jakis cel.

                Gadał dziad do obrazu a obraz swoje. Tak jak Ty nie zmienisz zdania, tak i ja
                tego nie zrobię;-). A więc ręce precz od tradycyjnych nazw.
                Nazwy miast to nosiły u nas jednostki handlowe;-)). W USN tego rodzaju
                nazewnictwo swoją tradycję i niech tak zostanie. Oni mają swoją tradycję, my
                mamy swoją, Holendrzy czy Brytyjczycy swoją.

                >A jaki cel ma nazwa Dzik czy Piorun ??? Ja
                > k
                > nazwiesz okret np. ORP Krakow to przynajmniej podniesie to jakos lokalny
                > patriotyzm i dume "Lajkonikow".

                Nadanie jakiejkolwiek jednostce imienia "Łódź" mojego patriotyzmu nie podniesie
                nijak. Wolę upamiętnić pierwsze polskie jednostki, czy też te odnoszące sukcesy
                w trakcie IIWŚ.
                Kuriozalne to była nazwy naszych Tarantul;-)

                >Jak nazwiesz go ORP "Boleslaw Chrobry" i wysles
                > z
                > z wizyta za morze to jacys tamtejsi mieszkancy moze sprawdza kto to byl ten
                > Chrobry.

                Chrobry, Batory... transatlantyki. Co to ma wspólnego z tradycją naszej MW? To
                już bardziej na miejscu byłby Arndt Dickman. Dla mnie nienajszczęśliwsze są i
                nazwy naszych OHPów, no ale to jeszcze mogę zrozumieć, chcieli podkreślić
                związki z USA.

                >Jakas forma promocji kraju i jego historii. Co promuje nazwa orp >Dzik
                > ?
                A działalność polskich op w trakcie IIWŚ.

                Z mojej strony koniec. święta są;-) Najlepszego!;-)
                • browiec1 Re: Konkurs 24.12.08, 15:10
                  Tez wlasnie chcialem poruszyc sprawe Tarantul. Ale moze to nie jest
                  zly pomyskl aby kontynuowac ich tradycje,mysle ze zwiazki zawodowe
                  by byly zadowolone, taki np.
                  Listonosz,Ogrodnik,Zamiatacz,Smieciarz,Pucybut,Tramwajarz,czy moim
                  zdaniem trzy najlepsze: Maszarz,Posel,Szef kancelarii:)
                • marek_ogarek Re: Konkurs 27.12.08, 21:42
                  > Gadał dziad do obrazu a obraz swoje. Tak jak Ty nie zmienisz zdania, tak i ja
                  > tego nie zrobię;-). A więc ręce precz od tradycyjnych nazw.

                  Tradycyjne ??? A ilez to bylo w PMW okretow o nazwach typu Burza, piorun, Dzik,
                  Sokol itp ? W ciagu 90 lat historii znacznie bardziej popularne byly jednak
                  wlasnie nazwy w stylu Studzianki, Warszawa, Wladyslawwo. Takze i przed wojna i w
                  trakcie jej trwania nazw typu Mazur, Slazak czy Komendant Pilsudski wystepowaly
                  nie tak znowu rzadko.
                  Jesli chcesz upamietnic dzialania polskich OP to czemu nie nazwac okretu np. ORP
                  Romanowski. Nazwa Dzik czy Orzel w dzisiejszych czasach brzmi zdeczka smiesznie
                  i naiwnie. Zeby te stworzenia choc cos z morzem wspolnego mialy...
                  • marek_boa Re: Konkurs 27.12.08, 23:06
                    Marku sorry ale w czasie wojny nazwy typu ORP Komendant Piłsudski występowały
                    ino raz i się więcej nie powtórzyła!Toż samo po wojnie nazwy ORP Studzianki też
                    raz,ORP Władysławowo też raz! Co by być dokładnym lećmy dalej:
                    - ORP Warszawa - 3 razy
                    - ORP Burza - 1 raz
                    - ORP Grom - 2 razy
                    - ORP Wicher - 2 razy
                    - ORP Dzik - 3 razy
                    - ORP Sokół - 3 razy
                    - ORP Sęp - 2 razy
                    - ORP Bielik - 2 razy
                    - ORP Kondor - 2 razy
                    - ORP Orzeł - 3 razy
                    - ORP Ślązak - 3 razy (4 raz w trakcie)
                    - ORP Krakowiak - 3 razy
                    - ORP Mazur - 2 razy
                    - ORP Wilk - 2 razy
                    - Czyli jednak Marku nazwy te są TRADYCYJNE w Polskiej MW!
                    -Pozdrawiam!
                    • michalgajzler Re: Konkurs 27.12.08, 23:22
                      marek_boa napisał:

                      > - ORP Grom - 2 razy

                      Marek, uciekł Ci jeden Grom;-), w sumie mieliśmy/mamy trzy jednostki o tej
                      nazwie. Pomijając bliźniaka Błyskawicy, był jeszcze jeden niszczyciel typu 30bis
                      oraz obecny ORP Grom, jednostka projektu 660.
                      • marek_boa Re: Konkurs 27.12.08, 23:51
                        O w mordę faktycznie!:) Sorki Michał!:) No to jeszcze co by być zgodnym z
                        prawdą historyczną do spisu ORP Grom trzeba doliczyć niszczyciel ...ORP
                        Piorun!:) Toć nazwa tego okrętu miała upamiętniać zatopionego Groma ale nie
                        nazwano go dosłownie ORP Grom co by nie zapeszyć( gdzieś o tym czytałem ale ni
                        hu,hu nie pamiętam gdzie!)
                        -Pozdrawiam!
                    • marek_ogarek Re: Konkurs 31.12.08, 12:00
                      > Marku sorry ale w czasie wojny nazwy typu ORP Komendant Piłsudski
                      występowały

                      oczywiscie orp gen haller i orp conrad nie znamy ???

                      > ino raz i się więcej nie powtórzyła!Toż samo po wojnie nazwy ORP
                      Studzianki też
                      > raz,ORP Władysławowo też raz! Co by być dokładnym lećmy dalej:

                      tak ale byla cala masa okretow o nazwach typu orp cedynia, orp
                      glogow itp.
                      Jesli przegladniesz spis okretow pmw z lat 1945 do 2008 to okretow o
                      nazwach miast, bitew, jezior, wielkich ludzi czy tez inaczej
                      zwiazanych z historia lub geografia polski znajdziesz dziesiatki. I
                      to wlasnie jest tradycja. I to moim zdaniem sensowna tradycja.

                      > - ORP Warszawa - 3 razy
                      > - ORP Ślązak - 3 razy (4 raz w trakcie)
                      > - ORP Krakowiak - 3 razy
                      > - ORP Mazur - 2 razy

                      akurat te nazwy mi sie podobaja i podchodza pod konwencje
                      nazewnictwa ktora preferuje.

                      > - Czyli jednak Marku nazwy te są TRADYCYJNE w Polskiej MW!

                      Owszem. ale tradycje nalezy kontynuowac jesli ma ona jakis sens. Dla
                      mnie te dziki, orly i pioruny nie maja zadnego.

                      > -Pozdrawiam!
                      • marek_boa Re: Konkurs 01.01.09, 08:22
                        Nie chcąc być złośliwy Marku ale w okresie po 1945 roku aż do pojawienia się
                        "OHP" nazwy związane z honorowaniem wielkich ludzi nadawane były tylko jednostką
                        pomocniczym (ORP Heweliusz/ORP Arctowski),nazwy miejsc bitew otrzymywały okręty
                        desantowe,nazwy jezior to nowsze trałowce a nazwy miast nadmorskich kutry
                        rakietowe! Okręty bojowe "od zawsze" nosiły w Polskiej MW nazwy wywodzące się
                        albo od zjawisk atmosferycznych albo od "groźnych" zwierząt! Według mnie to jest
                        właśnie tradycja!
                        Z tego ,że nikt nie kombinował przy nazewnictwie okrętów wypada się jednak
                        cieszyć bo znając po 1989 roku zapędy "nowych" historyków i "nienajedzonych"
                        polityków z lubością poprawiających historię to wysyp nazw typu ORP "Lech
                        Wałęsa" czy też ORP "Antoni Macierewicz" mielibyśmy jak w banku - a to by wiało
                        już grozą!:(
                        -Pozdrawiam!
                        • marek_ogarek Re: Konkurs 01.01.09, 14:43
                          > Nie chcąc być złośliwy Marku ale w okresie po 1945 roku aż do
                          pojawienia się
                          > "OHP" nazwy związane z honorowaniem wielkich ludzi nadawane były
                          tylko jednostk
                          > ą
                          > pomocniczym (ORP Heweliusz/ORP Arctowski),nazwy miejsc bitew
                          otrzymywały okręty
                          > desantowe,nazwy jezior to nowsze trałowce a nazwy miast
                          nadmorskich kutry
                          > rakietowe! Okręty bojowe "od zawsze" nosiły w Polskiej MW nazwy
                          wywodzące się
                          > albo od zjawisk atmosferycznych albo od "groźnych" zwierząt!
                          Według mnie to jes

                          czyli kuter rakietowy czy torpedowy to nie jednostka bojowa ???
                          I coz to za grozne zwierzeta ta "warszawa" czy "kaszub" ???
                          Zreszta wlasnie w latach 80 okretom rakietowym nadawano nazwy
                          pochodzace od kluczowych wtedy dla polski zawodow co bylo znacznie
                          lepsze niz te dziecinne zwierzatka, wiaterki i swiecidelka..

                          A jak juz jestscie panowie tacy tradycyjni to czemu nie siegniecie
                          do korzeni polskiej floty. Nazwy typu smok, panna wodna, arka noego,
                          zolty kruk to dopiero tradycja...

                          > Z tego ,że nikt nie kombinował przy nazewnictwie okrętów wypada
                          się jednak
                          > cieszyć bo znając po 1989 roku zapędy "nowych" historyków
                          i "nienajedzonych"
                          > polityków z lubością poprawiających historię to wysyp nazw typu
                          ORP "Lech
                          > Wałęsa" czy też ORP "Antoni Macierewicz" mielibyśmy jak w banku -

                          Spokojnie, to nie politycy o tym decyduja. A postaci historycznych
                          nie budzacych wiekszych kontrowersji jest cala masa. mam nadzieje ze
                          tradycja kosciuszki i pulaskiego bedzie kontynuowana...
                          • marek_boa Re: Konkurs 01.01.09, 21:07
                            Kuter rakietowy czy torpedowy to są jak najbardziej jednostki bojowe ino ,że
                            było ich ciut-ciut za dużo by dostały "historyczne" nazwy!:) Tylko "rakietowce"
                            miały nazwy a kutry torpedowe oznaczenia alfa-numeryczne!:)
                            - Z tymi nazwami dla okrętów rakietowych typu Projekt 1241RE to Dotknąłeś lekko
                            drażliwego tematu Marku!:) Nazwy-potworki ni przypiął ni przyłatał! Nawet wedle
                            terminologii USA/NATO nazwa lepsza "Tarantul"(Tarantula) lub Radziecka własna
                            typu czyli "Mołnija"(Błyskawica) - kuźwa toż to paranoja - :"Groźny okręt
                            rakietowy..."Rolnik"!:) Nazwa od metra typowo wojskowa co nie?!:) Z resztą
                            pozostałe 3 w cale nie lepsze!:(
                            - Osobiście mam nadzieję,że właśnie okręty bojowe będą miały nazwy związane
                            historycznie z gatunkami zwierząt!
                            - Ty się po prostu Marku Przyzwyczaiłeś ,że Amerykańskie okręty zazwyczaj noszą
                            nazwy od miast albo od kogoś tam zasłużonego! No cóż se tak Amerykanie wybrali
                            to ich sprawa!
                            - Marku Mieszasz Straszliwie ale to jest Twoja domena i gdybyś tego nie robił
                            to byś mnie zasmucił!:)
                            - Nazwy pierwszych okrętów wojennych występujących pod Polską banderą niestety
                            nie przystają do czasów nowożytnych i ulegają jak w każdym kraju z tak odległymi
                            tradycjami morskimi po prostu ewolucji!
                            - A tak dla przypomnienia lista okrętów ,które wzięły udział w tej historycznej
                            bitwie i w następnej cztery lata później:
                            - "Panna Wodna" - pinka
                            - "Rycerz Święty Jerzy" - galeon
                            - "Latający(Biegnący) Jeleń" - mały galeon
                            - "Arka Noego" - pinka
                            - "Żółty Lew" - pinka
                            - "Czarny Kruk" - fluita
                            - "Feniks" - fluita
                            - "Wodnik" - mały galeon
                            - "Król Dawid" - galeon
                            - "Tygrys" - galeon trzymasztowy
                            No i Masz tradycję w pełnej historycznej postaci!:):
                            - Okręt szkolny ORP "Wodnik" i jeszcze pięć okrętów ,które nosiły nazwę
                            związaną z "Orłem":
                            - "Czarny Orzeł" - 1599 rok
                            - "Czarny Orzeł" - 1635 rok
                            - "Nowy Czarny Orzeł" - 1635-1643 rok
                            - "Biały Orzeł" - 1635-1643 rok
                            - "Mały Biały Orzeł" - 1635-1643 rok
                            -Pozdrawiam!
                            • marek_ogarek Re: Konkurs 02.01.09, 09:10
                              > typu czyli "Mołnija"(Błyskawica) - kuźwa toż to paranoja -
                              :"Groźny okręt
                              > rakietowy..."Rolnik"!:) Nazwa od metra typowo wojskowa co nie?!:)
                              Z resztą
                              > pozostałe 3 w cale nie lepsze!:(

                              no wlasnie. a jaki sens dzis ma ta grozna nazwa ??? czy przeciwnik
                              jak przez lunete napis na burcie odczyta (jakby tam jeszcze byl ) to
                              mu morale spadbie. To wlasnie nazwy typu orzel czy wilk nie
                              przystaja do wspolczesnej rzeczywistosci. Rolnik czy hutnik jak na
                              leta 80 to byla calkiem madra i ladna nazwa. Pewien wyraz wiezi
                              armii (floty) ze spoleczenstwem ktoremu ta armia ma sluzyc. nazwy te
                              honorowaly naciezej pracujace i kloczowe wtedy dla gospodarki grupy
                              spoleczenstwa.

                              > nazwy od miast albo od kogoś tam zasłużonego! No cóż se tak
                              Amerykanie wybrali
                              > to ich sprawa!

                              Nie tylko amerykanie. robi tak ogromna wiekszosc flot. francuzi,
                              wlosi, hiszpanie, niemcy, holendrzy, szwedzi, norwegowie,
                              kanadyjczycy, grecy, chinczycy, rosjanie...
                              Fakt ze w tych flotach nazwy typu Wasp, Tiger, Oriel tez sie
                              trafiaja, to jednak wiekszosc glownych okretow nosi imiona wielkich
                              ludzi lub nazwy miast i regionow.
                              • marek_boa Re: Konkurs 02.01.09, 10:05
                                Marek sens ma historyczny i powiązany z tradycją! Tyle tradycji co krajów!
                                Jeśli chodzi o Norwegów,Holendrów czy Szwedów to tam tradycyjnie nazwy okrętów
                                upamiętniają ludzi związanych z flotą i marynarką tych państw! W Niemieckiej
                                marynarce są to nazwy krain,landów i miast!W Chińskiej i Japońskiej nazwy
                                groźnych zjawisk atmosferycznych i historycznych prowincji kraju! W MW Rosji
                                jest wszystkiego po trochu - nazwy miast,zasłużeni marszałkowie i generałowie
                                ale też zjawiska atmosferyczne,nazwy gatunków zwierząt i przymiotniki
                                określające cechy charakteru! Francuzi i Włosi mają swoich marszałków/admirałów
                                i innych ministrów ale też nazwy zjawisk atmosferycznych!
                                - Maruś "więź armii(floty) ze społeczeństwem" ma się dokonywać poprzez
                                nienaganną służbę marynarzy a nie poprzez nazwy zawodów wypisywanych na burcie!
                                Patrząc w ten sposób to dla czego nie ORP "Pracownik MPO" lub ORP "Śmieciarz"?!
                                Jakoś nie dostrzegam w nazwach Amerykańskich USS "Hydraulik" lub USS "Pucybut"?!
                                Proponujesz Marku trywializowanie nazw okrętów ,które z założenia powinny być
                                "bojowe"!
                                -Pozdrawiam!
                                • marek_ogarek Re: Konkurs 02.01.09, 10:41
                                  > Marek sens ma historyczny i powiązany z tradycją! Tyle tradycji co
                                  krajów!

                                  historia pmw jest krotka a tradycje mozna zmieniac. np kiedys
                                  lotniskowce usn mialy nazwy bitew lub owadow, dzis maja nazwy
                                  prezydentow. mi tam uss abraham lincoln bardziej odpowiada niz uss
                                  wasp. tak jak wolalbym orp mieszko I niz orp piorun.

                                  > Patrząc w ten sposób to dla czego nie ORP "Pracownik MPO" lub
                                  ORP "Śmieciarz"?!

                                  Bo to nie sa zawody kluczowe/ najbardziej popularne.

                                  > Proponujesz Marku trywializowanie nazw okrętów ,które z założenia
                                  powinny być
                                  > "bojowe"!

                                  a niby po co ??? zreszta czy dzik lub kondor brzmia bojowo ???
                                  • czaja1 Re: Konkurs 02.01.09, 11:13
                                    marek_ogarek napisał:

                                    > a niby po co ??? zreszta czy dzik lub kondor brzmia bojowo ???

                                    Jakbyś na polowaniu zobaczył, że wali na ciebie przepłoszona watacha dzików to miałbyś Panie kolego bardzo bojowo narobione w gacie.

                                    Pzdr

                                    ps. z Kondorami nie miałem do czynienia:)
                                  • marek_boa Re: Konkurs 02.01.09, 11:21
                                    Marku historia Polskiej MW jest krótka?! Znaczy się sorry ale skoro dla Ciebie
                                    "tylko" to historia sięgająca roku 1462 kiedy to pojawił się "Piotr z Gdańska"
                                    to wybacz! Nie chcąc być złośliwym (a może chcąc?!) to pierwszy Polski okręt
                                    wojenny(kaperski) pojawił się wcześniej niż w ogóle odkryto kontynent Północno
                                    Amerykański!
                                    - No i znowu się z Tobą nie zgodzę(ja to chyba po prostu lubię?!:)) Nie w
                                    każdym mieście Polskim jest huta za to w każdym choćby najmniejszym są
                                    pracownicy MPO czyli po prostu śmieciarze!:) Tylko bardzo proszę nie przekonuj
                                    mnie ,ze nie jest to zawód kluczowy dla funkcjonowania każdego miasta!:)
                                    - Sorry ale "Mieszko I" nie miał absolutnie nic wspólnego z morzem(nie licząc
                                    tego ,że lubił ryby),po za tym honorowaniem zasłużonych postaci zajmowała
                                    się(kiedy istniała) Polska Marynarka Handlowa!
                                    - Marku spłycając całą dyskusję i idąc w "przegięcie" zgodnie z Twoimi
                                    sugestiami Polskie F-16 powinny się nazywać "Prezydent Kaczorowski" a KTO
                                    "Przerwa-Tetmajer"???!:)
                                    - A niby czemu nie?! Właśnie przy wybieraniu nazw od gatunków zwierząt
                                    kierowano się ich charakterem! Skoro Dzik to nie jest dla Ciebie "bojowo"
                                    brzmiąca nazwa to widocznie w życiu nie Spotkałeś się oko w gwizd z dzikiem!
                                    Zaręczam Ci z autopsji ,że jest to jak najbardziej bojowe zwierzę!:)
                                    -Pozdrawiam!
                                    • marek_ogarek Re: Konkurs 03.01.09, 15:02
                                      > Marku historia Polskiej MW jest krótka?! Znaczy się sorry ale
                                      skoro dla Ciebie
                                      > "tylko" to historia sięgająca roku 1462 kiedy to pojawił
                                      się "Piotr z Gdańska"
                                      > to wybacz!

                                      Tylko ze to nie byla PMW.

                                      > - Marku spłycając całą dyskusję i idąc w "przegięcie" zgodnie z
                                      Twoimi
                                      > sugestiami Polskie F-16 powinny się nazywać "Prezydent
                                      Kaczorowski" a KTO
                                      > "Przerwa-Tetmajer"???!:)

                                      A czemu nie ? Mozna by ponadawac polskim F-16 nazwy wlasne od
                                      salwnych polakow. Jastrzebia jeszcze jakos zniose, choc jako ze jest
                                      to produkt kupiony a nie wykonany w polsce, dokladne tlumaczenie
                                      nazy amerykanskiej byloby lepsze. Niestety ktos juz wczesniej wpadl
                                      na kretynski pomysl nazwania sokolem smiglowca. A zamiast rosomaka
                                      wolabym jednak np. Jan III Sobieski, albo ktoregos z wielkich
                                      hetmanow.

                                      > - A niby czemu nie?! Właśnie przy wybieraniu nazw od gatunków
                                      zwierząt
                                      > kierowano się ich charakterem! Skoro Dzik to nie jest dla
                                      Ciebie "bojowo"
                                      > brzmiąca nazwa to widocznie w życiu nie Spotkałeś się oko w gwizd
                                      z dzikiem!

                                      Dla mnie jest to nazwa brzmiaca co najwyzej ... dziko. To nawet nie
                                      jest drapieznik. I nie ma znaczenia ze jest grozny dla czlowieka. Co
                                      drugie zwierze jest. Slon, kon, krowa tez w pewnych okolicznosciach
                                      moga zabic.
                                      • wujtarabuk nie papanikolis, jeno 03.01.09, 15:40
                                        papa mobile, dla rozmodlonej soldateski Katolandu.
                                        Zaprawde sluszne to i naukowe.
                                      • marek_boa Re: Konkurs 04.01.09, 08:16
                                        Znaczy się Polski okręt wojenny (fakt, że kaperski ale jednak) będący na
                                        służbie u Polskiego króla to dla Ciebie nie Marynarka Wojenna??? Toż właśnie
                                        działania wojenne na morzach w tamtych czasach opierały się głównie na okrętach
                                        kaperskich!
                                        - Rozumiem ,że Podchwyciłeś żartobliwy sposób,którego użyłem w "przegięciu"
                                        Marku bo inaczej to chyba ze śmiechu bym się popłakał?!:) No oczywiście - dla
                                        bez wieżowej wersji Rosomaka jak ulał pasowała by nazwa "Władysław Warneńczyk"
                                        (już po dekapitacji przez Turków) a dla wersji medycznej "Królowa Marysieńka"!:)
                                        - Marku nazw Elephant/Elefant na świecie było i jest do tej pory sporo - ino
                                        ,że zazwyczaj w Polsce nazwy pochodziły od zwierząt występujących na naszych
                                        terenach!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • wujtarabuk Re: Konkurs 04.01.09, 13:07
                                          marek_boa napisał:
                                          a dla wersji medycznej "Królowa Marysieńka"!
                                          ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                          Dlaczego? W takim wozie warunki powinny byc raczej antyseptyczne, a Marycha byla
                                          stara qrwa z daleko posunietym syfilisem, co sie odbilo nie tylko na (po)zyciu
                                          Sobieskiego ale i losach kraju rzadzonego przez ta pare.
                                          • marek_boa Re: Konkurs 04.01.09, 13:34
                                            No ale nazwa ładna co nie?!:)
                                            -Pozdrawiam!
                                        • marek_ogarek Re: Konkurs 04.01.09, 13:31
                                          > - Rozumiem ,że Podchwyciłeś żartobliwy sposób,którego użyłem
                                          w "przegięciu"
                                          > Marku bo inaczej to chyba ze śmiechu bym się popłakał?!:) No
                                          oczywiście - dla
                                          > bez wieżowej wersji Rosomaka jak ulał pasowała by nazwa "Władysław
                                          Warneńczyk"
                                          > (już po dekapitacji przez Turków) a dla wersji medycznej "Królowa
                                          Marysieńka"!:

                                          nie rozumie co w tym smiesznego. malo to bylo shermanow, stalinow,
                                          abramsow i innych wazow z "ludzkimi" imionami. troche wiecej
                                          elastycznosci w mysleniu panie kolego.
                                          • marek_boa Re: Konkurs 04.01.09, 13:41
                                            To może inaczej?! Mało to było
                                            Tygrysów,Panter,Leopardów,Gepardów,Żbików,Rysiów,Szakali,Kojotów,Hien,Dzików, etc?!
                                            - Po za tym to po prostu myślę panie Marek ,że (bez obrazy!)już się tak "z
                                            Amerykanizowałeś",że dla ciebie jedynym słusznym kierunkiem jest powielanie
                                            wzorów z za Oceanu! Sorry ale my tu w kraju mamy własną tradycję i powielać
                                            cudzych wzorów po prostu nie musimy!:)
                                            -Pozdrawiam!
                                            • marek_ogarek Re: Konkurs 04.01.09, 14:56
                                              > - Po za tym to po prostu myślę panie Marek ,że (bez obrazy!)już
                                              się tak "z
                                              > Amerykanizowałeś",że dla ciebie jedynym słusznym kierunkiem jest
                                              powielanie
                                              > wzorów z za Oceanu! Sorry ale my tu w kraju mamy własną tradycję i
                                              powielać
                                              > cudzych wzorów po prostu nie musimy!:)

                                              To nie jest amerykanska tradycja. Wozy nazywali tak takze np.
                                              brytyjczycy, francuzi czy rosjanie. Zreszta amerykanie tez nie
                                              zawsze je tek nazywaja.
                                              Po drugie tradycje fajnie kontynuowac pod warunkiem ze ma to jakis
                                              sens i przystaje do rzeczywistosci.
                                              W dzisiejszym siwiecie nazwa okretu dzik, kondor czy jaskolka
                                              wzbudzi raczej lekki usmieszek niz respekt.
                                              • marek_boa Re: Konkurs 04.01.09, 15:12
                                                Marek spoko wodza tylko zartowałem!:)
                                                - Francuzi Powiadzasz?! Ano fakt - JEDEN - wszystkie inne miały oznaczenia
                                                alfa-numeryczne!
                                                - Rosjanie Piszesz?! Ano fakt - do 1953 roku! Od śmierci Stalina oznaczenia
                                                tylko alfa-numeryczne (nie liczą nazwy-kryptonimu typu)
                                                - Brytyjczycy jak najbardziej!
                                                - Amerykanie jak najbardziej!
                                                - Sorry Marku ale USS "Ronald Reagan" brzmi według Ciebie bojowo - znaczy się
                                                jak już miał Alzhaimera czy wcześniej???! Czy też USS "John Yung" albo USS
                                                "Stump"?! A któż na Boga Ojca wie kto to był wliczając samych Amerykanów?!
                                                -Pozdrawiam!
                                                • bmc3i Re: Konkurs 04.01.09, 15:17
                                                  marek_boa napisał:

                                                  > Marek spoko wodza tylko zartowałem!:)
                                                  > - Francuzi Powiadzasz?! Ano fakt - JEDEN - wszystkie inne miały oznaczenia
                                                  > alfa-numeryczne!
                                                  > - Rosjanie Piszesz?! Ano fakt - do 1953 roku! Od śmierci Stalina oznaczenia
                                                  > tylko alfa-numeryczne (nie liczą nazwy-kryptonimu typu)
                                                  > - Brytyjczycy jak najbardziej!
                                                  > - Amerykanie jak najbardziej!
                                                  > - Sorry Marku ale USS "Ronald Reagan" brzmi według Ciebie bojowo - znaczy się
                                                  > jak już miał Alzhaimera czy wcześniej???! Czy też USS "John Yung" albo USS
                                                  > "Stump"?! A któż na Boga Ojca wie kto to był wliczając samych Amerykanów?!
                                                  > -Pozdrawiam!

                                                  Amerykasnkie nazwy maja na celu uhonorowanie kogos, a nie "odstraszenie" sama
                                                  nazwą. Odstraszanie nazwa jako zywo przypomina malowanie sie ludzi z buszu w
                                                  kolory i pióra odstraszajace, gdy wybieraja sie na walkę.
                                                  • marek_boa Re: Konkurs 05.01.09, 07:47
                                                    Matruś a czy ja tego nie wiem?!:)Toż w Polsce TRADYCYJNIE nazwy honorującego
                                                    "kogoś" lub "coś" nadawane były statkom Marynarki Handlowej(jak jeszcze istniała)!
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • bmc3i Re: Konkurs 05.01.09, 13:15
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Matruś a czy ja tego nie wiem?!:)Toż w Polsce TRADYCYJNIE nazwy honorującego
                                                    > "kogoś" lub "coś" nadawane były statkom Marynarki Handlowej(jak jeszcze istniał
                                                    > a)!
                                                    > -Pozdrawiam!


                                                    Dzisiaj polska marynarka handlowa tez istnieje. Tylko Polska Zegluga Morska jest
                                                    wlascicielem ponad 70 statkow, a ze wszystkie zarejestrowane sa pod tanimi
                                                    banderami, to inna sprawa.
                                              • bmc3i Re: Konkurs 04.01.09, 15:15
                                                marek_ogarek napisał:

                                                > W dzisiejszym siwiecie nazwa okretu dzik, kondor czy jaskolka
                                                > wzbudzi raczej lekki usmieszek niz respekt.


                                                Mi osobiscie trudno sie z tym nie zgodzic. Podobnie jak żenujaca moim zdaniem,
                                                zmiana nazwy polskich F-16 z Falcon na "Jastrzab".
                                                • marek_boa Re: Konkurs 05.01.09, 07:55
                                                  To ja jak zwykle odwrócę kota ogonem i spytam - a nie Żenuje Cię Matruś
                                                  nadawanie nazw kodowych(i używanie ich "potocznie") przez Amerykanów (i nie
                                                  tylko) Radzieckim?/Rosyjskim samolotom i okrętom?!:)
                                                  - Ileż zamieszania wprowadzają te nazwy?! Te wszystkie
                                                  "Delty"/"Akule"/"Kashiny"/"Kotliny"/"Nowembery"/"Hotele"??? Toż wszystkie te
                                                  okręty miały swoje własne nazwy typów! Tylko bardzo proszę nie Pisz ,że trudno
                                                  na Angielski przetłumaczyć dosłownie "Wieloryb"/"Murena"/"Rekin"/czy "Kalmar"!
                                                  -Pozdrawiam!
                                                  • bmc3i Re: Konkurs 05.01.09, 13:19
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > To ja jak zwykle odwrócę kota ogonem i spytam - a nie Żenuje Cię Matruś
                                                    > nadawanie nazw kodowych(i używanie ich "potocznie") przez Amerykanów (i nie
                                                    > tylko) Radzieckim?/Rosyjskim samolotom i okrętom?!:)
                                                    > - Ileż zamieszania wprowadzają te nazwy?! Te wszystkie
                                                    > "Delty"/"Akule"/"Kashiny"/"Kotliny"/"Nowembery"/"Hotele"??? Toż wszystkie te
                                                    > okręty miały swoje własne nazwy typów! Tylko bardzo proszę nie Pisz ,że trudno
                                                    > na Angielski przetłumaczyć dosłownie "Wieloryb"/"Murena"/"Rekin"/czy "Kalmar"!
                                                    > -Pozdrawiam!

                                                    Po pierwsze, to nie przez Amerykanow, lecz przez NATO - to sa kody natowskie a
                                                    nie amerykanskie. Powodem zas kodowania nie byly problemy z tlumaczeniem, lecz
                                                    problemy z odroznienniem jednego od drugiego, w mnogosci rosyjskich typow -
                                                    nieraz niewiele rozniacych sie od siebie, w sytuacji, gdy nato dysponowalo
                                                    jedynie informacjami wywiadowczymi i "spotkaniowymi".
                                                  • marek_ogarek Re: Konkurs 05.01.09, 14:43
                                                    Poza tym nazwy kodowe maja dluzsza tradycje. np. w czasie wwII kazdy
                                                    japonski samolot mial amerykanska nazwe kodowa (kate, oscar,
                                                    judy...).
                                                    A tak wogole to wlasnie system oznaczen nato przyjety dla
                                                    rosyjskiego uzbrojenia znacznie upraszcza sprawe. Przynajmniej jest
                                                    konsenkwentny i spojny i latwy w poslugiwaniu w odroznieniu od
                                                    oznaczen jakie wymyslaja dla swoich np systemow plot, pociskow
                                                    rakietowych czy okretow sami rosjanie.
                                                  • marek_boa Re: Konkurs 05.01.09, 15:04
                                                    Akurat w tym przypadku to jest Japońskim się nie dziwię! Japońskie nazwy dla
                                                    Amerykanów wxale łatwe nie są!
                                                    - Czy aby na pewno taki spójny Marku?!:)
                                                    - S-75 Wołchow - SA-2 Guideline
                                                    - S-75M4 Wołchow-M - SA-2C Guideline mod. 4
                                                    - Tu-95 - Bear
                                                    - Tu-95RC - Bear-D
                                                    - Tu-142 - Bear-F
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • marek_boa Re: Konkurs 05.01.09, 14:53
                                                    Matruś wodę Lejesz i tyli!:) W jaki sposób przy rozpoznaniu typu pomaga
                                                    nazwanie "Delta I"/"Delta II"/"Delta III"?"Delta IV" a przeszkadza
                                                    "Murena"/"Murena-M"/"Kalmar"/"Delfin"???!:)
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • bmc3i Re: Konkurs 05.01.09, 15:00
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Matruś wodę Lejesz i tyli!:) W jaki sposób przy rozpoznaniu typu pomaga
                                                    > nazwanie "Delta I"/"Delta II"/"Delta III"?"Delta IV" a przeszkadza
                                                    > "Murena"/"Murena-M"/"Kalmar"/"Delfin"???!:)
                                                    > -Pozdrawiam!

                                                    W taki, ze dla obcokrajowcow, czyli nie siedzacych w glowach i szczegółowych
                                                    informacjach Rosjan, Delta II roznila sie od Delta III w sumie nie tak wiele -
                                                    zwlaszcza na poczatku, w momencie pojawienia sie nowego projektu, kiedy trzeba
                                                    niemal "organoleptycznie" dopiero ustalic charakterystyki poszczegolnych typow.
                                                    Pomijamy juz trudnosci zwiazane ze stosowaniem na zachodzice alfabetu
                                                    lacinskiego, a nie cyrylicy. Poza tym, ten system kodow, ma znaczenie jedynie
                                                    systematyczne, wiec nie wiem w czym widzisz problem.
                                                  • marek_ogarek Re: Konkurs 06.01.09, 14:52
                                                    > Matruś wodę Lejesz i tyli!:) W jaki sposób przy rozpoznaniu typu
                                                    pomaga
                                                    > nazwanie "Delta I"/"Delta II"/"Delta III"?"Delta IV" a przeszkadza
                                                    > "Murena"/"Murena-M"/"Kalmar"/"Delfin"???!:)

                                                    Te okrety stanowily prowste rozwiniecie swojego poprzednika. Dlatego
                                                    tez nazwy Delta I/II/III/IV sa calkiem logiczne. Na zachodzie typ
                                                    okretu zwykle ma jakis kod np F-124 ale rownolegle funkcjonuje nazwa
                                                    wzieta od imienia pierwszej jednostki danego typu. I zwykle jest to
                                                    dla wszystkich znacznie latwiejsze do zapamietania. Z uzyskaniem
                                                    wiedzy o nazwach rosyjskich okretow czesto bylo nie tak latwo wiec
                                                    nato nadalo tym typom wlasne nazwy. Przy czym nazwy te maja ta
                                                    ogromna zalete ze sa latwe do zapamietania.
                                                    Podobnie np z pociskami rakietowymi. np SS-N-22, SS-N-19, SS-N-9.
                                                    Jakos latwo sie to zapamietuje. Zapamietac rosyjskie kody dla tych
                                                    (i innych) pociskow nawet sie nie staram. To tak jakby uczyc sie
                                                    ksiazki telefonicznej.
                                                  • bmc3i Pojechales po bandzie. 06.01.09, 15:09
                                                    marek_ogarek napisał:

                                                    > Podobnie np z pociskami rakietowymi. np SS-N-22, SS-N-19, SS-N-9.
                                                    > Jakos latwo sie to zapamietuje. Zapamietac rosyjskie kody dla tych
                                                    > (i innych) pociskow nawet sie nie staram. To tak jakby uczyc sie
                                                    > ksiazki telefonicznej.

                                                    Znacznie prosciej zapamietac radzieckie nazwy R-29R, czy R-29RM, niz te
                                                    wszystkie natowskie kody SS-N-liczba, zwlaszcza z tymi mod(-ami) wystepujacymi
                                                    przy co drugim kodzie. Podoba Ci sie taki potworek (SS-1c Scud-A) ? Znacznie
                                                    prosciej zapamietac R-11FM, prawda?
                                                  • browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 00:50
                                                    Co ty jaja se robisz? Oczywiscie ze NATOwskie nazwy,przynajmniej
                                                    mnie latwiej zapamietac,szczegolnie wlasnie oznaczenia rakiet(choc
                                                    nie akurat te SS-N-costam).Juz kiedys o tym rozmawialam z M.Boa i
                                                    nawet on przyznal ze rosyjskie nazwy sa cholernie trudne(moze
                                                    wlasnie o utrudnienie roboty wrogowi chodzilo?)
                                                    Dlatego kiedy widze nazwe Scud A wiem o co biega,podobnie jak
                                                    nietrafiony byl w tym watku przyklad wlasnie Marka Boa dotyczacy Tu-
                                                    95. Latwiejsze jest oznaczenia NATO Bear i jakas litera,bo
                                                    przynajmniej wiadomo ze chodzi o ten sam smolot do roznych zadan.A
                                                    jak np. jest Tu-142 to juz mozna by pomyslec ze to jakas
                                                    inna,kierujac sie przeczuciem,nowsza maszyna.
                                                  • bmc3i Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 01:01
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > Co ty jaja se robisz? Oczywiscie ze NATOwskie nazwy,przynajmniej
                                                    > mnie latwiej zapamietac,szczegolnie wlasnie oznaczenia rakiet(choc
                                                    > nie akurat te SS-N-costam).Juz kiedys o tym rozmawialam z M.Boa i
                                                    > nawet on przyznal ze rosyjskie nazwy sa cholernie trudne(moze
                                                    > wlasnie o utrudnienie roboty wrogowi chodzilo?)
                                                    > Dlatego kiedy widze nazwe Scud A wiem o co biega,podobnie jak
                                                    > nietrafiony byl w tym watku przyklad wlasnie Marka Boa dotyczacy Tu-
                                                    > 95. Latwiejsze jest oznaczenia NATO Bear i jakas litera,bo
                                                    > przynajmniej wiadomo ze chodzi o ten sam smolot do roznych zadan.A
                                                    > jak np. jest Tu-142 to juz mozna by pomyslec ze to jakas
                                                    > inna,kierujac sie przeczuciem,nowsza maszyna.




                                                    Ja pisze akurat o pociskach rakietowych. rosyjskie nazwy sa proste: wsponiany
                                                    R-11FM znacznie prosciej zapamietac niz jej natowski kod "SS-1c Scud A" Uwazasz
                                                    ze cos takiego latwo jest zapamietac? Natowski kod nie brzmi Scud A lecz SS-1c
                                                    Scud A.

                                                    A cos takiego: "SS-N-6 Mod 1" na oznaczenie sowieckiego R-27? A taki kod:
                                                    "SS-N-8 Mod.2 Sawfly" na oznaczenie R-29D? Wymieniac dalej?
                                                  • browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 01:58
                                                    Ja tam wole Scuda. Co do tych SS-N to sie zgadzam,choc osobiscie
                                                    najbardziej mi leza oznaczenia "wyrazowe" jesli tak to mozna nazwac.
                                                  • bmc3i Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 02:13
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > Ja tam wole Scuda.

                                                    Tylko ze nie ma takiego kodu "Scud". Poza tym gdy mowa o "Scud"-zie, to nie
                                                    wiesz tak naprawde o jaki pocisk chodzi, bo scudow jest "mnostwo", a kazdy inny
                                                    model, a nawet rodzaj (na przyklad SLBM) i szukaj wiatru w polu.


                                                    Co do tych SS-N to sie zgadzam,choc osobiscie
                                                    > najbardziej mi leza oznaczenia "wyrazowe" jesli tak to mozna nazwac.


                                                    Czyli amerykanskie, no ale to juz inna sprawa.
                                                  • browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 02:19
                                                    Zgadza sie,ale przynajmniej ogolnie wiadomo o co chodzi(wiesz ze
                                                    Scud to nie Toczka),a z oznaczeniem litera-cyfra niekoniecznie.
                                                  • bmc3i Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 02:21
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > Zgadza sie,ale przynajmniej ogolnie wiadomo o co chodzi(wiesz ze
                                                    > Scud to nie Toczka),a z oznaczeniem litera-cyfra niekoniecznie.

                                                    No dobra, ale marek boa bedzie byc moze wiedzial dokladnie ile jest rodzajow i
                                                    modeli scudow, bo ja gubie sie w tych ich natowskich oznaczeniach, a zauwazylem
                                                    ze nawet zrodla sie w nich gubią :)
                                                  • browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 03:17
                                                    A no to jasne ze w tym "lapia" sie najwieksi znawcy,tyle ze
                                                    rosyjskie oznaczenia wcale nie sa latwiejsze.A dla laika,ktory sie
                                                    glownie bronia interesuje,ale nie placu mu za znanie sie na niej(jak
                                                    np. ja:) wystarczy ze wie,iz rozmowa jest o Scudzie,Toczce,czy innym
                                                    Iskanderze,niekoniecznie z dodatkowymi informacjami w systemie
                                                    numerycznym ze tan od tamtego roznia sie kolorem;)
                                                  • bmc3i Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 03:27
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > A no to jasne ze w tym "lapia" sie najwieksi znawcy,tyle ze
                                                    > rosyjskie oznaczenia wcale nie sa latwiejsze.A dla laika,ktory sie
                                                    > glownie bronia interesuje,ale nie placu mu za znanie sie na niej(jak
                                                    > np. ja:) wystarczy ze wie,iz rozmowa jest o Scudzie,Toczce,czy innym
                                                    > Iskanderze,niekoniecznie z dodatkowymi informacjami w systemie
                                                    > numerycznym ze tan od tamtego roznia sie kolorem;)


                                                    To calkiem jak by wystarczalo ci ze wiesz, ze chodzi o jakiegos eFa, gdy ktos
                                                    mowi o amerykanskim samolocie
                                                  • browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 03:32
                                                    No nie do konca,bo Scud to Scud,ICBM z niego nie bedzie.A Roznice
                                                    np. miedzy F-14 a F-18 sa znaczne.Poza tym ja pisze ze chodzi mi
                                                    tylko i wylacznie o trudnosci w oznaczeniach sprzetu rosyjskiego(bo
                                                    o chinskim w ogole szkoda gadac),no coz,nie wszystko mozna
                                                    wiedziec,ale to jak ja rozpoznaje te rodzaje broni,to mi wystarcza
                                                    zeby wiedziec o co loto.Ze sprzetem zachodnim nie mam wlasciwie
                                                    problemow(poza jakimis wyjatkowymi rodzajami sprzetu),a od
                                                    rosyjskiego jest Marek Boa:)
                                                  • marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 08:39
                                                    Browiec a to już kwestia dostępności źródeł!:) Ja mam "okresowe" trudności z
                                                    korelacją nazwy Radzieckiej/Rosyjskiej z ich nazwami NATOwskimi!:) Po za tym w
                                                    bardzo wielu przypadkach oznaczenia NATO są "skojarzeniowo" bardzo mylące! Na
                                                    przykładzie tego "nieszczęsnego" "Scuda" - o ile pierwsze wersje produkowane w
                                                    Korei Północnej,Chinach i Egipcie były po prostu kopiami (lub "klonami")
                                                    Radzieckich pocisków R-11 czy R-14 to już ich modyfikacje opracowywane przez
                                                    własnych naukowców-konstruktorów dość znacznie odbiegały od Radzieckiego czy też
                                                    Północno Koreańskiego pierwowzoru! Tak samo jak co do jasnej ciasnej pocisk
                                                    9M714 zestawu 9K714 "Oka" ma wspólnego z R-11?! Fakt ,że później się poprawili i
                                                    nazwali go SS-23 "Spider" ale znowu taka nazwa moze sugerować ,że chodzi o
                                                    strategiczny pocisk rakietowy a "Oka" nigdy takim pociskiem nie była!
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • bmc3i marek 08.01.09, 08:54
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Browiec a to już kwestia dostępności źródeł!:) Ja mam "okresowe" trudności z
                                                    > korelacją nazwy Radzieckiej/Rosyjskiej z ich nazwami NATOwskimi!:) Po za tym w
                                                    > bardzo wielu przypadkach oznaczenia NATO są "skojarzeniowo" bardzo mylące! Na
                                                    > przykładzie tego "nieszczęsnego" "Scuda" - o ile pierwsze wersje produkowane w
                                                    > Korei Północnej,Chinach i Egipcie były po prostu kopiami (lub "klonami")
                                                    > Radzieckich pocisków R-11 czy R-14 to już ich modyfikacje opracowywane przez
                                                    > własnych naukowców-konstruktorów dość znacznie odbiegały od Radzieckiego czy te
                                                    > ż
                                                    > Północno Koreańskiego pierwowzoru! Tak samo jak co do jasnej ciasnej pocisk
                                                    > 9M714 zestawu 9K714 "Oka" ma wspólnego z R-11?! Fakt ,że później się poprawili
                                                    > i
                                                    > nazwali go SS-23 "Spider" ale znowu taka nazwa moze sugerować ,że chodzi o
                                                    > strategiczny pocisk rakietowy a "Oka" nigdy takim pociskiem nie była!
                                                    > -Pozdrawiam!

                                                    Kwestia zachodnich "co do jasnej ciasnej" ma bardzo proste wyjasnienie - czasy
                                                    zimnej wojny. Kiedy rosjanie zaczynali pracowac nad jakims pociskiem, zwykle nie
                                                    trabili na caly swiat o jego parametrach i nazwie. Stad zachod zbierajac dane o
                                                    tym programi korzystal z roznych, najczesciej "wlasnych zrodel", Zanim te zrodla
                                                    ustalily dokladnie wszystkie takie parametry jak oficjalna nazwa programu i
                                                    pocisku, mijala chwila, natomiast nazwa byla ustalana juz od samego poczatku,
                                                    na podstawie pierwszych fragmentarycznych danych, z ktorych nie zawsze od razu
                                                    wynikaly roznice i cechy. Stad kilkakrotnie zachod mylil sie poczatkowo, sadzac
                                                    ze ten czy tamten program zmierzal do zmodernizowania tego czy innego pocisku,
                                                    gdy tymczasem, chodzilo o zupelnie iny pocisk. Dopiero dalsze naplywajace dane
                                                    wyprowadzaly analitykow z bledu.


                                                    --
                                                    ...na jakie święto przywieziono Was do Moskwy. - Rocznicę wygnania z Kremla
                                                    polskiej załogi w 1612 r. - odpowiedziała dziewczyna. - Ale Polacy byli tu z
                                                    polecenia Waszyngtonu i za pieniądze z USA - dodał zupełnie serio jej towarzysz.
                                                  • marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 08:25
                                                    A "srali muchy będzie wiosna" Matruś!:) W tych oznaczeniach to na pewno ani
                                                    Amerykanie ani całe NATO już się nie orientuje!:)
                                                    - R-11 - SS-1 "Scud"
                                                    - R-11M - SS-1b "Scud"
                                                    - R-11MF - SS-N-1 "Scud"
                                                    - R-14 - SS-1c "Scud B"
                                                    - R-14M - SS-1d "Scud C"
                                                    - R-14MW - SS-1c "Scud D"
                                                    - R-14MWM - SS-1 "Scud E"
                                                    - 9M714 (Oka) - SS-2 "Scud B Mod 2"
                                                    - Hwasong-5 - "Scud A"
                                                    - Hwasong-6 - "Scud B"
                                                    - Nadong-1 - "Scud C"
                                                    - Nadong-2 - "Scud D"
                                                    - Shahab-1 - "Scud"
                                                    - Shahab-2 -"Scud"
                                                    - "?" (Prod.zmod. Hwasong-6 w Egipcie) - "Scud"
                                                    - Al Hussejn - "Scud"
                                                    - Al Abbas - "Scud"
                                                    - no i Chińskie klony i modernizacje - "Scud"
                                                    Styknie?!:)
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • bmc3i Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 08:56
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > A "srali muchy będzie wiosna" Matruś!:) W tych oznaczeniach to na pewno ani
                                                    > Amerykanie ani całe NATO już się nie orientuje!:)
                                                    > - R-11 - SS-1 "Scud"
                                                    > - R-11M - SS-1b "Scud"
                                                    > - R-11MF - SS-N-1 "Scud"
                                                    > - R-14 - SS-1c "Scud B"
                                                    > - R-14M - SS-1d "Scud C"
                                                    > - R-14MW - SS-1c "Scud D"
                                                    > - R-14MWM - SS-1 "Scud E"
                                                    > - 9M714 (Oka) - SS-2 "Scud B Mod 2"
                                                    > - Hwasong-5 - "Scud A"
                                                    > - Hwasong-6 - "Scud B"
                                                    > - Nadong-1 - "Scud C"
                                                    > - Nadong-2 - "Scud D"
                                                    > - Shahab-1 - "Scud"
                                                    > - Shahab-2 -"Scud"
                                                    > - "?" (Prod.zmod. Hwasong-6 w Egipcie) - "Scud"
                                                    > - Al Hussejn - "Scud"
                                                    > - Al Abbas - "Scud"
                                                    > - no i Chińskie klony i modernizacje - "Scud"
                                                    > Styknie?!:)
                                                    > -Pozdrawiam!



                                                    Nie rozumiem a'propos czego to napisales. Prosilem cie juz kilkakrotnie, abys
                                                    uzywal przycisku "odpowiedz cytujac".
                                                  • marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 11:01
                                                    Napisałeś ,że może ja będę wiedział dokładniej co jest odpowiednikiem czego w
                                                    NATOwskich oznaczeniach "Scud"!:) No więc....ja też się gubię!:)
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 07:49
                                                    Pełna zgoda Matruś! O ile w nazwach samolotów panuje jeszcze jako taki porządek
                                                    to już w pociskach przeciwlotniczych bałagan ,że ho,ho!
                                                    > Przykłady :
                                                    - Strieła-2 - SA-7A "Grail"
                                                    - Strieła-2M - SA-7B "Grail"
                                                    - Strieła-2M - SA-N-5
                                                    - Strieła-3 - SA-14 "Gremlin"
                                                    To jeszcze można jakoś zrozumieć ,choć na Boga Ojca nie pojmuję dlaczego TEN
                                                    SAM system na lądzie i na morzu nazywa się inaczej!:)
                                                    > Idźmy dalej:
                                                    - Igła-1 - SA-16 "Gimlet"
                                                    - Igła - SA-18 "Grouse"
                                                    - Czyli wedle terminologii NATO są to dwa całkowicie różne systemy a przecież
                                                    Igła-1 to uproszczona wersja Igły!:)
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 07:29
                                                    Browiec w tym sęk ,że do lat 80-tych Tu-142 to właśnie była inna maszyna!:)
                                                    Dopiero kiedy wznowiono produkcję Tu-95 ponownie to była ta sama maszyna bo
                                                    Tu-95MS to nic innego tylko zmodernizowany Tu-142!:)
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 15:31
                                                    Ales to wyjasnil ze juz nic z tego nie wiem. czemu po prostu nie
                                                    zosyawiono Tu-95 z odpowiednim oznaczeniam ze morski? I byl jakis
                                                    inny samolot Tu-142 nie bedacy wersja Tu-95?
                                                  • marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 16:40
                                                    Browiec te samoloty jednak dość znacznie się różniły POMIMO ,ze Tu-142 był
                                                    wersją rozwojową Tu-95!:) Nawet tym ,że Tu-95 był produkowany w Kujbyszewie a
                                                    Tu-142 w Taganrogu!:) Do pełni szczęścia jak już pisałem trzeba wziąć pod uwagę
                                                    ,że ostatnie Tu-95MS to nic innego tylko zmodernizowane Tu-142!:):):) Znaczy się
                                                    kółko się zamknęło!:)
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 17:40
                                                    MS to "zwykla" wersja bombowa?Czyli na podstawie samolotu morskiego
                                                    zrobli najnowsza wersja bombowa,tak?
                                                  • marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 21:37
                                                    No nie! Na podstawie ostatniej wersji morskiej czyli Tu-142M powstał prototyp
                                                    nosiciela rakiet Tu-142MS,który poszedł do produkcji seryjnej jako Tu-95MS w
                                                    dwóch wersjach:
                                                    - Tu-95MS-6 - przenoszący w komorze bombowej 6 pocisków Ch-55
                                                    - Tu-95MS-16 - przenoszący w komorze bombowej 6 pocisków i ma pylonach pod
                                                    skrzydłowych jeszcze 10 pocisków!
                                                    - Za bazę dla wznowionego samolotu wzięto prototyp Tu-142M dla tego ,że wersji
                                                    strategicznej czyli Tu-95 już nie wytwarzano a morską odmianę samolotu jeszcze tak!
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 22:24
                                                    No to mi chodzilo tylko zle sie wyrazilem,chodzilo mi wlasnie o to
                                                    ze na podstawie morskiej zrobiono "ladowa":) A ktory to byl rok i
                                                    ile tych MS powstalo?
                                                  • marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 09.01.09, 08:43
                                                    Od 1981 do 1992 roku wyprodukowano 88 samolotów obu wersji! Łącznie WSZYSTKICH
                                                    "Lądowych" samolotów Tu-95 od 1951 roku wyprodukowano 249 sztuk!
                                                    - Łączna produkcja samolotów Tu-142 wszystkich odmian wyniosła około 100 sztuk!
                                                    -Pozdrawiam!
                                                    P.S. Zapomniałem jeszcze o jednej wersji morskiej czyli....Tu-95RC,której
                                                    wyprodukowano 40 sztuk!:)
                                                    - Czyli wszystkich samolotów Tu-95/Tu-142 wyprodukowano 399 sztuk!
                                                  • bmc3i Poza tym, ta kwestia to bicie piany 05.01.09, 15:06
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > To ja jak zwykle odwrócę kota ogonem i spytam - a nie Żenuje Cię Matruś
                                                    > nadawanie nazw kodowych(i używanie ich "potocznie") przez Amerykanów (i nie
                                                    > tylko) Radzieckim?/Rosyjskim samolotom i okrętom?!:)
                                                    > - Ileż zamieszania wprowadzają te nazwy?! Te wszystkie
                                                    > "Delty"/"Akule"/"Kashiny"/"Kotliny"/"Nowembery"/"Hotele"??? Toż wszystkie te
                                                    > okręty miały swoje własne nazwy typów! Tylko bardzo proszę nie Pisz ,że trudno
                                                    > na Angielski przetłumaczyć dosłownie "Wieloryb"/"Murena"/"Rekin"/czy "Kalmar"!
                                                    > -Pozdrawiam!


                                                    Równie dobrze mozna by zapytac, dlaczego ludzie radzieccy przyjeli system
                                                    "projektów" (a w slad za nimi rowniez Polacy do dzis), a nie jak caly swiat "typów".
                                                  • misza_kazak Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 06.01.09, 00:51
                                                    > Równie dobrze mozna by zapytac, dlaczego ludzie radzieccy przyjeli system
                                                    > "projektów" (a w slad za nimi rowniez Polacy do dzis), a nie jak caly swiat "ty
                                                    > pów".

                                                    Z tej prostej przyczyny ze w jezyku rosyjskim slowo "Tip" oznacza gatunek lub rodzaj. Po prostu w jezyku rosyjskim nie mozna powiedziec ze dwa okrety jednego rodzaju (np. krazowniki atomowe) moga miec rozne typy. Slowo "tip" uzywa sie jesli jest jakas duza roznica jakosciowa objektow. Jesli gatunek lub rodzaj ten sam, to uzywaja slow "projekt" albo "obrazec" (wzor po polsku).
                                                    Ale w istocie to jet to samo co "type" w angielskim jezyku.

                                                    p.S. wcale nie "caly swiat" uzywa "typow".
                                                    Amerykanie i Anglicy "class",
                                                    Wlosi "Classe"
                                                    Niemcy, Dunczycy i Norwegi "Klasse"

                                                    Wlasciwie to "type" uzywaja Francuzi ("Type"), Szwedzi ("typ"), Japonczycy i Chinczycy.
                                                  • bmc3i Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 06.01.09, 01:03
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > > Równie dobrze mozna by zapytac, dlaczego ludzie radzieccy przyjeli system
                                                    > > "projektów" (a w slad za nimi rowniez Polacy do dzis), a nie jak caly swi
                                                    > at "ty
                                                    > > pów".
                                                    >
                                                    > Z tej prostej przyczyny ze w jezyku rosyjskim slowo "Tip" oznacza gatunek lub r
                                                    > odzaj. Po prostu w jezyku rosyjskim nie mozna powiedziec ze dwa okrety jednego
                                                    > rodzaju (np. krazowniki atomowe) moga miec rozne typy. Slowo "tip" uzywa sie je
                                                    > sli jest jakas duza roznica jakosciowa objektow. Jesli gatunek lub rodzaj ten s
                                                    > am, to uzywaja slow "projekt" albo "obrazec" (wzor po polsku).
                                                    > Ale w istocie to jet to samo co "type" w angielskim jezyku.
                                                    >
                                                    > p.S. wcale nie "caly swiat" uzywa "typow".
                                                    > Amerykanie i Anglicy "class",
                                                    > Wlosi "Classe"
                                                    > Niemcy, Dunczycy i Norwegi "Klasse"
                                                    >
                                                    > Wlasciwie to "type" uzywaja Francuzi ("Type"), Szwedzi ("typ"), Japonczycy i Ch
                                                    > inczycy.


                                                    We wszystkich jezykach ktore wymieniles, odmiany slowa klasa oznaczaja nie
                                                    mniej, ni wiecej, tylko wlasnie typ. To w jezyku polskim (taka specyfika) slowo
                                                    klasa nie oznacza klasy (czyli gatunku), ale typ - np. "Ticonderoga". I
                                                    odwrotnie, w jezyku polskim klasa oznacza gatunek, czyli "klasa" np. krążownik.


                                                    Piszac poprzedni post na temat projekt, a nie typ, chcialem powiedziec, ze
                                                    kwestia zachodniej nomenklatury radzieckich projektow, to taki sam bzdurny
                                                    temat, bez znaczenia - jak ten problem.
                                                  • misza_kazak Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 06.01.09, 11:30
                                                    > We wszystkich jezykach ktore wymieniles, odmiany slowa klasa
                                                    oznaczaja nie
                                                    > mniej, ni wiecej, tylko wlasnie typ.

                                                    Oo. Znasz wszystkie te jezyki? :)) Watpie.
                                                    Mysle ze to jest po prostu kwestia tradycji i przyzwyczajen.
                                                    Slowa Klassa i Type jest praktycznie we wszystkich europejskich
                                                    jezykach a ich zastosowanie w MW zalezy jak powiedzialem od tradycji.


                                                    > Piszac poprzedni post na temat projekt, a nie typ, chcialem
                                                    powiedziec, ze
                                                    > kwestia zachodniej nomenklatury radzieckich projektow, to taki sam
                                                    bzdurny
                                                    > temat, bez znaczenia - jak ten problem.

                                                    W kazdym jezyku przyjmoja swoje oznaczenie dla podzialu wzrorow
                                                    okretow, ale ZNACZENIE tych slow jest identyczne.
                                                    class - type - project
                                                    Nie mozna powiedziec ze ktos ma racje, a ktos nie. Tradycje.

                                                    U nas w Rosji jest przyjeta taka klassyfikacja np.:
                                                    Klassa - Strategiczny okret podwodny nosiciel rakiet balistycznych
                                                    Typ - atomowy
                                                    Projekt - 941

                                                    Polska przed dlugi czas byla sojusznikiem ZSRR, a przed ty byla
                                                    czescia Imperium Rosyjskiego stad podobne terminologia i
                                                    nazewnictwo. TO jest normalka. Np. Indie maja klassyfikacje jak
                                                    Anglija, bo byli przez setki lat czescia Imperium Brytyjskiego.

                                                  • bmc3i Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 06.01.09, 11:44
                                                    misza_kazak napisał:


                                                    >
                                                    > Polska przed dlugi czas byla sojusznikiem ZSRR, a przed ty byla
                                                    > czescia Imperium Rosyjskiego stad podobne terminologia i
                                                    > nazewnictwo. TO jest normalka. Np. Indie maja klassyfikacje jak
                                                    > Anglija, bo byli przez setki lat czescia Imperium Brytyjskiego.
                                                    >


                                                    U nas teraz tez sa "projekty" (np. korwety Gawron, to "projekt 621"), ale przed
                                                    II ws, mielismy typy, np. typ Orkan (pierwszy niszczyciel ktorego nie zdazylismy
                                                    wybudowac do IX.1939, choc w stoczni byly juz pociete blachy).
                                                  • misza_kazak Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 06.01.09, 12:22
                                                    > U nas teraz tez sa "projekty" (np. korwety Gawron, to "projekt
                                                    621"), ale przed II ws, mielismy typy, np. typ Orkan (pierwszy
                                                    niszczyciel ktorego nie zdazylismy wybudowac do IX.1939, choc w
                                                    stoczni byly juz pociete blachy).

                                                    No widac ta francuska terminologia nie przyzyla sie w polskiej
                                                    marynarce wojennej.
                                                  • wiarusik Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 07.01.09, 22:34
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > U nas teraz tez sa "projekty" (np. korwety Gawron, to "projekt
                                                    621"), ale przed
                                                    > II ws, mielismy typy, np. typ Orkan (pierwszy niszczyciel ktorego
                                                    nie zdazylism
                                                    > y
                                                    > wybudowac do IX.1939, choc w stoczni byly juz pociete blachy).
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                    Chyba pomyliło ci się z Huraganem.
                                                  • bmc3i Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 07.01.09, 23:51
                                                    wiarusik napisała:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > U nas teraz tez sa "projekty" (np. korwety Gawron, to "projekt
                                                    > 621"), ale przed
                                                    > > II ws, mielismy typy, np. typ Orkan (pierwszy niszczyciel ktorego
                                                    > nie zdazylism
                                                    > > y
                                                    > > wybudowac do IX.1939, choc w stoczni byly juz pociete blachy).
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Chyba pomyliło ci się z Huraganem.
                                                    >


                                                    ktorys z żóltych tygrysów poswiecony dzialonosci "Orkana" w II w.s., podawal ze
                                                    nosil on imię pierwszego przygotowywanego do samodzielnej budowy przed wojną
                                                    niszczyciela, o tej wlasnie nazwie.
                                                  • browiec1 Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 08.01.09, 00:56
                                                    A nie mialy byc przypadkiem dwa niszczyciele, i orkan i huragan?
                                      • browiec1 Re: Konkurs 07.01.09, 23:03
                                        Sokol dla smiglowca to nie taka znowu zla nazwa,to w koncu
                                        ptak "krazacy";) A co do nazw wlasnych F-16 to podobnie durnowaty
                                        bylby pomysl nazywania Herculesow. Po co sie ograniczac,nazwijmy
                                        wsztskie beryle w armii nazwiskami kazdego z poslow bedacych we
                                        wszystkich sejmach wszystkich RP;)
                                • browiec1 Re: Konkurs 07.01.09, 04:34
                                  No to myslimy podobnie;)
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=88883421&wv.x=2&a=88940663
                                  Mozna by dodac jeszcze kluczowy dla polskiego przemyslu
                                  ORP "Bezrobotny"(najlepiej po rosyjsku,bo to by pewnie brzmialo
                                  fajno i grozno:P)
                  • michalgajzler Re: Konkurs 27.12.08, 23:17
                    marek_ogarek napisał:


                    > Tradycyjne ??? A ilez to bylo w PMW okretow o nazwach typu Burza, piorun, Dzik,
                    > Sokol itp ?

                    Tak. Tradycyjne.
                    ORP Dzik - op typu U, druga jednostka o tej nazwie to trałowiec typu 254,
                    trzecia jednostka to op typu 641.
                    ORP Sokół - op typu U, druga jednostka to op typu 613, trzecia jednostka o tym
                    imieniu to jeden z pozostających w służbie Kobbenów. Jeszcze wcześniej takie
                    imię nosił jeden z holowników MW ale formalnie był tylko jednostką pomocniczą.
                    ORP Burza - jak wiadomo była jedna, za to już nazwa Wicher pojawiła się w
                    historii naszej MW 2 razy, Grom 3, Orkan razy dwa, Wicher razy dwa, Piorun razy
                    dwa, Orzeł razy 3.
                    Co do nazw w rodzaju Ślązak, Mazur czy Pomorzanin, zwracam uwagę, że pisałem o
                    upamiętnieniu pierwszych polskich okrętów... a pierwszym na którym podniesiono
                    banderę w II RP był właśnie Pomorzanin. Nazwa Ślązak czy Kujawiak to również klasyk.
                    Komendand Piłsudski pojawił się jeden raz.

                    W ciagu 90 lat historii znacznie bardziej popularne byly jednak
                    > wlasnie nazwy w stylu Studzianki, Warszawa, Wladyslawwo.

                    Znacznie bardziej? Warszawa razy dwa (+ jednostka flotyli pińskiej).
                    Władysławowo to jedna Osa. Studzianki to jeden "Północny".
                    EOT zdecydowanie.

              • browiec1 Re: Konkurs 24.12.08, 15:11
                ORP dzik?ja mysle ze to promocja polowan dewizowych:)
          • gregorxix Re: Konkurs 24.12.08, 15:22
            Bluźnisz. Właśnie te Orkany, Orły, Pioruny to nasza tradycja i nie widzę
            najmniejszych powodów by od niej odchodzić.
            • bmc3i Imiona tez leza w polskiej tradycji okretowej 05.01.09, 15:36
              gregorxix napisał:

              > Bluźnisz. Właśnie te Orkany, Orły, Pioruny to nasza tradycja i nie widzę
              > najmniejszych powodów by od niej odchodzić.



              I to jeszcze starszej, o znacznie bardziej uświęconej tradycji. Rycerz Świety
              Jerzy, Król Dawid, itp
    • jopekpl A po co nam w ogule OP???? 25.12.08, 10:37
      Takie pytanie zadał mi mój szwagier gdy o tym z nim rozmawiałem, i wiecie co tak
      naprawdę to mnie zatkało i nie bardzo wiedziałem co na to odpowiedzieć, bo
      oprócz prestiżu posiadania nowoczesnego OP nie widzę tak naprawdę celu
      posiadania tego typu jednostki na Bałtyku. O ile już trzeba wydawać kasę na
      uzbrojenie to bardziej użyteczna była by eskadra WSB w barwach lotnictwa
      morskiego niż jeden czy dwa OP.
      • jopekpl Re: A po co nam w ogóle OP???? 25.12.08, 10:44
        przepraszam za byka w tytule ;-)
        • marek_boa Re: A po co nam w ogóle OP???? 25.12.08, 11:35
          Nic nie szkodzi Jopuś!:) Toć są święta!:)
          - A pro po posiadania przez Polską MW okrętów podwodnych to jednak jakiś sens w
          tym jest! Nawet powiedział bym "trzy sensy"!:)
          - Tradycja - prawie od początku istnienia Polskiej MW w XX wieku jakieś op
          zawsze były!*
          - Względy szkoleniowe!**
          - Względy strategiczne!***
          *) To akurat dobrym argumentem nie jest bo tradycję zawsze można zmienić! Mniej
          więcej tak jak to przed II wojną starano się podnieść prestiż i "mieć" choć
          jeden krążownik,tak i w czasie wojny krążowniki Polskiej MW były ino
          podniesieniem prestiżu i praktycznie niczym więcej! Po wojnie starano się
          utrzymać w linii niszczyciele no i jak historia pokazuje było ich coraz mniej!
          Dochodzimy w końcu do wniosku,że na Bałtyk duże okręty nie są potrzebne!
          **) To już jest lepszy argument a to ze względu na rozbudowana
          logistykę,szkolnictwo no i po prostu szkoda zaprzepaścić wyszkolone kadry - no
          ale zawsze można "dać se siana",zlikwidować całą logistykę i zaprzestać szkolenia!
          ***) To jest najlepszy argument! Jednak wykrycie op zawsze nastręczało kłopotu
          stronie przeciwnej i zmuszało ją do utrzymywania rozbudowanych własnych sił ZOP!
          To coś jak dawniej w Wielkiej Brytanii "Home Fleet" a dokładnie wydzielona
          "Fleet in Being" - samym swym istnieniem zagrażała przeciwnikowi! Według mnie
          jest to najbardziej sensowny argument za utrzymaniem podwodnego komponentu
          Polskiej MW!
          -Pozdrawiam!
          • browiec1 Re: A po co nam w ogóle OP???? 25.12.08, 15:45
            szczegolnie ze nowoczesne "spaliniaki" maja ogomne mozliwosci
            uderzeniowe a z AIP moga siedziec pod woda bardzo dlugo i psuc krew
            przeciwnikowi,nie mowiac juz o tym jak trudno je wykryc.
            No i OP w czasie wojny najlatwiej sie przedostac do sojusznikow by
            dalej wroga tluc:)
            • jopekpl OP drogi i niestety niepotrzebny gadżet ... 30.12.08, 12:20
              Czekałem parę dni myśląc że dostanę sensowne potwierdzenie konieczności
              posiadania przez Polską MW okrętów podwodnych,ale oprócz względów tradycyjnych
              z taktycznego czy strategicznego punktu widzenia takiej potrzeby nie ma .Miliard
              euro (koszt 2 OP) można spożytkować na uzbrojenie znacznie bardziej naszej armii
              potrzebne i zapewniające także możliwość częściowego wykonywania zadań
              przypisywanych OP.
              Prawda jest taka że morski teatr wojenny ma znaczenie bardzo niewielkie,a OP
              nawet najnowocześniejsze podniosą zdolność bojową Polskiej armii tylko w
              niewielkim ułamku procenta ,za to 10 do 12 WSB zakupione za tą sumę i latające w
              barwach marynarki podnosi zdolność bojową lotnictwa o 20 % a całościowo o kilka%.
              Ale ten miliard nie koniecznie musi iść na samoloty jest wiele potrzeb o wiele
              bardziej potrzebnych dla marynarki wojennej i korzystniejszych dla obronności
              Polski tyle że nie tak prestiżowych,wymienić tu można "logistyka" z prawdziwego
              zdarzenia czy tez unowocześnienie sił przeciw minowych z niszczycielami min typu
              "Kormoran" na czele które o wiele bardziej się nadają do znoszenia blokad
              portów o czym pisał grogreg.
              • browiec1 Re: OP drogi i niestety niepotrzebny gadżet ... 30.12.08, 14:52
                Jak napisal Wiarusik - niszczycielem min to sobie mozesz wlasny port
                rozminowac,jesli oczywiscie przeciwnik nie zostawi w poblizu sil
                nawodnych (czy tez wlasnie OP) ktore te niszczyciele potopia.
                A nowoczesne OP maja ogromne mozliwosci,nie tylko w zwalczaniu
                sil "wodnych". Norma jest wyposazanie nowych "spaliniakow" w pociski
                majace mozliwosc atakowania celow na ladzie(moga to nawet
                przerobione Kilo,nie mowiac juz np. o tym ze Zydzi swoje Delfiny tez
                ponoc przystosowali do strzelania takimi pociskami,ba mowilo sie
                nawet ze moga cos kombinowac z Harpoonami z glowicami jadrowymi,choc
                to brzmi troche sensacyjnie,ale moze byc prawda),a z napedem AIP
                zaczynaja miec mozliwosci podobne do okretow z napedem
                nuklearnym.Wiec panstwo majace kilka nowoczesnych takich Op zyskuje
                ogromne nowe mozliwosci skrytego ataku na terytorium przeciwnika
                niedostepne inaczej.
                • michalgajzler Re: OP drogi i niestety niepotrzebny gadżet ... 30.12.08, 16:21
                  browiec1 napisał:

                  >ba mowilo sie
                  > nawet ze moga cos kombinowac z Harpoonami z glowicami jadrowymi,choc
                  > to brzmi troche sensacyjnie,ale moze byc prawda)


                  Nie Harpoonami a Popeye'ami Turbo. Podobnież w 2000 przeprowadzili próbne
                  odpalenia tych ostatnich na Oceanie Indyjskim (bez głowic rzecz jasna). W świat
                  poszła później plotka o zasięgu pocisków na poziomie 1500 km.


                  • browiec1 Re: OP drogi i niestety niepotrzebny gadżet ... 30.12.08, 16:26
                    Daloby sie tyle z tych pociskow wycisnac?
                    • michalgajzler Re: OP drogi i niestety niepotrzebny gadżet ... 30.12.08, 17:08
                      Łagodnie mówiąc czort wie. Wcześniej pojawiały się informacje o zasięgu ok 300
                      km (inna sprawa, że takie podawanie zasięgu czasem jest prawdą tylko na użytek
                      ograniczeń traktatowych). Izrael też oficjalnie nie podawał czy prace nad
                      Popeyeami Turbo ukończono.
                      Biorąc pod uwagę ich doświadczenie w konstruowaniu pocisków wszelakich pewnie
                      byliby to w stanie osiągnąć. Jak nie z Popeyem Turbo do z Delilah, acz ten
                      ostatni wynalazek miał mieć stosunkowo mały payload.
      • grogreg Re: A po co nam w ogule OP???? 25.12.08, 19:47
        OP nie widzę tak naprawdę celu
        > posiadania tego typu jednostki na Bałtyku.

        A widzisz możliwość blokowani przez przeciwnika Zatoki Gdańskiej?
        A widzisz możliwość blokowania floty przeciwnika w jego portach?

        Mając okręty podwodne można przeszkadzać, a nawet uniemożliwić to pierwsze
        (obawa, przed niespodziewanym atakiem) i przeprowadzać to drugie przy przewadze
        przeciwnika w powietrzu i w okrętach nawodnych.

        Podobne pytanie można zadać np Szwecji. Po co jej okręty podwodne na Bałtyku....
        po co w ogóle je projektuje?
        • jopekpl Re: A po co nam w ogule OP???? 30.12.08, 12:25
          grogreg napisał:


          >
          > A widzisz możliwość blokowani przez przeciwnika Zatoki Gdańskiej?
          > A widzisz możliwość blokowania floty przeciwnika w jego portach?

          Właśnie że nie widzę,czasy gdy do blokowania portów przeciwnika okrętami dawno
          minęły ,teraz używa się do tego min a do rozminowywania OP słabo się jednak nadają

          > Podobne pytanie można zadać np Szwecji. Po co jej okręty podwodne na Bałtyku...
          Kolego zobacz no na mapie jak wyglądają granice państwa Szweckiego a jak
          Polskiego i w jakiej sytuacji politycznej i ekonomicznej są oba państwa, i
          zastanów się czy jest to dobre porównanie.
          > po co w ogóle je projektuje?
          >
          • wiarusik Re: A po co nam w ogule OP???? 30.12.08, 12:43
            Już widzę jak podpływasz trałowcami pod obcy port.
          • bmc3i Re: A po co nam w ogule OP???? 31.12.08, 15:27
            jopekpl napisał:

            > grogreg napisał:

            > > Podobne pytanie można zadać np Szwecji. Po co jej okręty podwodne na Bałt
            > yku...
            > Kolego zobacz no na mapie jak wyglądają granice państwa Szweckiego a jak
            > Polskiego i w jakiej sytuacji politycznej i ekonomicznej są oba państwa, i
            > zastanów się czy jest to dobre porównanie.
            > > po co w ogóle je projektuje?


            Rozwin te mysl z laski swojej, bo poki co to najbardziej niedorzeczny i argument
            jaki mozna sobie wyobrazic.
            • jopekpl Re: A po co nam w ogule OP???? 02.01.09, 11:00
              bmc3i napisał:

              > jopekpl napisał:
              >
              > > grogreg napisał:
              >
              > > > Podobne pytanie można zadać np Szwecji. Po co jej okręty podwodne n
              > a Bałt
              > > yku...
              > > Kolego zobacz no na mapie jak wyglądają granice państwa Szweckiego a jak
              > > Polskiego i w jakiej sytuacji politycznej i ekonomicznej są oba państwa,
              > i
              > > zastanów się czy jest to dobre porównanie.
              > > > po co w ogóle je projektuje?
              >
              >
              > Rozwin te mysl z laski swojej, bo poki co to najbardziej niedorzeczny i argumen
              > t
              > jaki mozna sobie wyobrazic.
              >
              Aty kolego sprecyzuj do kogo skierowane jest pytanie bo przy okazji jego zadania
              przytaczasz dwie skrajne wypowiedzi dwóch osób.
          • grogreg Re: A po co nam w ogule OP???? 04.01.09, 15:30
            Sytuacja ekonomiczna sił zbrojnych?

            Szwecja 7 miliardów dolarów w 2008
            Polska 11,8 miliarda dolarów w 2009

            Położenie geograficzne?
            Oba państwa leżą nad Bałtykiem i obie marynarki operują na Bałtyku.

            Co odróżnia nas od Szwecji w kwestii posiadania okrętów podwodnych?

            • jopekpl Re: A po co nam w ogule OP???? 05.01.09, 15:58
              grogreg napisał:

              > Sytuacja ekonomiczna sił zbrojnych?
              >
              > Szwecja 7 miliardów dolarów w 2008
              > Polska 11,8 miliarda dolarów w 2009
              >
              > Położenie geograficzne?
              > Oba państwa leżą nad Bałtykiem i obie marynarki operują na Bałtyku.
              >
              > Co odróżnia nas od Szwecji w kwestii posiadania okrętów podwodnych?


              To kolego ze polska nie leży na półwyspie i posiada raptem 2 wielkie centra
              portowe które jakkolwiek są bardzo użyteczne w bilansie szlaków handlowych to
              jednak nie są strategicznymi miejscami i w razie ich blokady transport towarów
              można zapewnić innymi drogami.Przeciwnie dla Szwecji gdzie porty stanowią
              strategiczną linię transportu towarów tak dla eksportu jak i importu.

              Dlatego kolego że Szwecja jest krajem neutralnym mogącym teoretycznie liczyć w
              razie czego jedynie na siebie,a Polska jest w wielkim sojuszu Północno
              Atlantyckim i teoretycznie możne liczyć na pomoc sąsiadów.

              Dlatego że Szwecja posiada przynajmniej 150 nowoczesnych samolotów bojowych
              przystosowanych do przenoszenia nowoczesnych pocisków przeciw okrętowych RBS-15
              do tego baterie nabrzeżne tych pocisków (cholera wie ile)oraz 6 korwet i 12
              kutrów rakietowych przenoszących te rakiety + nowoczesne korwety o obniżonej
              wykrywalności w budowie,I cholera wie ile rakiet w zapasie.Nie mówiąc o takim
              drobiazgu ze jest producentem tych systemów uzbrojenia,wiec pieniądze wydane na
              te uzbrojenie wraca nie jako do ich kasy.

              To są siły uderzeniowe celowo pominąłem OP i siły pomocnicze.

              A czym możne się pochwalić nasza dumna marynarka???

              Nowoczesnych samolotów przenoszących rakiety Powietrze-Woda: 0 i raczej nie ma w
              naszych składach takich rakiet(a jest to jak mniemam najskuteczniejszy i
              najbardziej mobilny obecnie oręż w walce z okrętami)baterii nabrzeżnych rakiet
              chyba nie ma , zakupiono obecnie jedną z 12 rakietami na 500km linii brzegowej.
              Z okrętów uderzeniowych mamy dwie duże fregaty (nie wiem czy w pełni uzbrojone
              )i 3 korwety rakietowe typ660 jedyne oprócz fregat przenoszące nowoczesne
              uzbrojenie(tarantul nie liczę bo idą na żyletki)

              To co nadal chcesz się porównywać do Szwecji???
              • bmc3i Re: A po co nam w ogule OP???? 05.01.09, 16:17
                jopekpl napisał:


                >
                > To co nadal chcesz się porównywać do Szwecji???
                >

                Parokrotnie sam strzeliles sobie w piete.
                Jednym z argumetow, ktore uzyles, bylo to ze "Szwecja ma" - wlasnie, ma, bo nie
                podjeli lekkomyslnej decyzji o rezygnacji z tego czy innego rodzaju uzbrojenia.

                Owszem, zespoly portow w trojsmiescie i szczecin-Swinoujscie sa jak najbardziej
                strategicznymi punktami, bo w razie wojny innej skutecznej (bezpieczniejszej)
                drogi zaopatrzenia nie bedzie. Znacznie latwiej odciac trasnport ladowy, ze
                stalymi wezlami komunikacyjnymi, niz odciac broniony transport morski.

                Okrety podwodne - zwlaszcza nowoczesne - sa znacznie trudniejsze do
                zlokalizowania i zniszczenia niz jakiekolwiek jednostki nawodne, i jako takie
                nadaja sie zarowno do obrony wlasnych morskich szlakow komunikacyjnych, jak i do
                wykonywania misji uderzeniowych nie tylko wobec floty przeciwnika, ale takze
                wobec jego wlasnych instalacji ladowych - np. portowych. Sa w tym skutecznijsze
                niz wlasne lotnictwo.
                • jopekpl Re: A po co nam w ogule OP???? 06.01.09, 10:23
                  bmc3i napisał:

                  > jopekpl napisał:
                  >
                  >
                  > >
                  > > To co nadal chcesz się porównywać do Szwecji???
                  > >
                  >
                  > Parokrotnie sam strzeliles sobie w piete.
                  > Jednym z argumetow, ktore uzyles, bylo to ze "Szwecja ma" - wlasnie, ma, bo nie
                  > podjeli lekkomyslnej decyzji o rezygnacji z tego czy innego rodzaju uzbrojenia.

                  Ależ mylisz się właśnie że Szwedzi zrezygnowali z niepotrzebnych im systemów uzbrojenia i z takich które generują niepotrzebne koszty,np całkowicie zrezygnowali z dużych nawodnych jednostek bojowych takich jak nasze fregaty,kosztowne i łatwe do ustrzelenia na zamkniętym obszarze Bałtyku ,czy tez ze starszych samolotów bojowych J-37 Viggen które mimo wieku nadal zachowywały dużą wartość bojową ale ich utrzymanie sporo kosztowało.


                  > Owszem, zespoly portow w trojsmiescie i szczecin-Swinoujscie sa jak najbardziej
                  > strategicznymi punktami, bo w razie wojny innej skutecznej (bezpieczniejszej)
                  > drogi zaopatrzenia nie bedzie. Znacznie latwiej odciac trasnport ladowy, ze
                  > stalymi wezlami komunikacyjnymi, niz odciac broniony transport morski.

                  KOLEGO!!! jeżeli ja strzeliłem sobie w pietę, to ty właśnie popełniłeś argumentacyjne samobójstwo dodając mi dodatkowego argumentu,Uważasz że wróg podejmie wysiłek by odciąć polskie lądowe szlaki zaopatrzenia po przez niszczenie węzłów komunikacyjnych czego może dokonać albo przez ataki rakietowe ,albo lotnicze a pozostawi według ciebie węzły komunikacyjne prowadzące do i z portów???? DZIWNA LOGIKA. Właśnie powiedziałeś kolegom ze można każdy nasz port zablokować od strony lądu i to nie przy użyciu okrętów a po przez zniszczenie dróg prowadzących do tych portów.Żaden port nie ma żadnej wartości jeżeli nie można do niego dostarczyć towarów czy ich odebrać.Do odparcia takiego zagrożenia natomiast OP nie nadają się w ogóle ,za to jak najbardziej nadają się systemy przeciwlotnicze-przeciwrakietowe ,czy nowe samoloty bojowe ,których nasza MW nie posiada.


                  • bmc3i Re: A po co nam w ogule OP???? 06.01.09, 10:43
                    jopekpl napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >

                    >
                    > > Owszem, zespoly portow w trojsmiescie i szczecin-Swinoujscie sa jak najba
                    > rdziej
                    > > strategicznymi punktami, bo w razie wojny innej skutecznej (bezpieczniejs
                    > zej)
                    > > drogi zaopatrzenia nie bedzie. Znacznie latwiej odciac trasnport ladowy,
                    > ze
                    > > stalymi wezlami komunikacyjnymi, niz odciac broniony transport morski.
                    >
                    > KOLEGO!!! jeżeli ja strzeliłem sobie w pietę, to ty właśnie popełniłeś argument
                    > acyjne samobójstwo dodając mi dodatkowego argumentu,Uważasz że wróg podejmie wy
                    > siłek by odciąć polskie lądowe szlaki zaopatrzenia po przez niszczenie węzłów
                    > komunikacyjnych czego może dokonać albo przez ataki rakietowe ,albo lotnicze a
                    > pozostawi według ciebie węzły komunikacyjne prowadzące do i z portów???? DZIWNA
                    > LOGIKA. Właśnie powiedziałeś kolegom ze można każdy nasz port zablokować od s
                    > trony lądu i to nie przy użyciu okrętów a po przez zniszczenie dróg prowadzący
                    > ch do tych portów.Żaden port nie ma żadnej wartości jeżeli nie można do niego
                    > dostarczyć towarów czy ich odebrać.Do odparcia takiego zagrożenia natomiast OP
                    > nie nadają się w ogóle ,za to jak najbardziej nadają się systemy przeciwlotnicz
                    > e-przeciwrakietowe ,czy nowe samoloty bojowe ,których nasza MW nie posiada.
                    >
                    >
                    >
                    >

                    Na takie zagrozenie nie pomoze lotnictwo marynarki, bo ono nie sluzy do obrony
                    ladowych wezlow komunikacyjnych - od tego sa Siły Powietrzne. W trakcie wojny
                    zreszta, zaden rodzaj transportu nie jest bezpieczny (uzyles bardzo
                    demagogicznego argumentu) - ale Panstwo ma zasrany obowiazek dazyc do jak
                    najlepszego zabezpieczenia kazdego rodzaju drog komunikacyjnych, co nie zmienia
                    faktu, ze transport kolejowy jest bardzo szybki i masowy, ale za to najbardziej
                    wrazliwy z wszystkich rodzajow. Nieprzyjaciel nie musi nawet atakowac lini i
                    wezlow kolejowych - wystarczy miec takiego sasiada jak Czechoslowacja, ktora
                    zablokowala kolejowe transporty z dostawami wojennymi z Francji dla Polski, gdy
                    my walczylismy w 20 roku z Rosja bolszewicka...

                    Lotnictwo Marynarki natomiast, ma swoje wlasne zadania, nad akwenem morskim,
                    wyjatkowo jedynie wykonujac operacje nad lądem. Silne Siły Powietrzne sa
                    potrzebne, ale my teraz rozmawiamy o innej formacji - o Marynarce Wojennej.
                    Jednym z glownych zadan tej ostatniej jest obrona wlasnych szlakow
                    komunikacyjnych oraz atakowanie szlakow komunikacyjnych przeciwnika. Na
                    nowoczesnym polu walki coraz wiekszego znaczenia nabieraja tez misje uderzeniowe
                    na jego terytorium ladowe. We wszystkich tych trzech zadaniach trudno przecenic
                    role i skutecznosc okretów podwodnych.
                  • grogreg Re: A po co nam w ogule OP???? 06.01.09, 11:41
                    > Ależ mylisz się właśnie że Szwedzi zrezygnowali z niepotrzebnych im systemów uz
                    > brojenia i z takich które generują niepotrzebne koszty,np całkowicie zrezygnowa
                    > li z dużych nawodnych jednostek bojowych takich jak nasze fregaty,kosztowne i ł
                    > atwe do ustrzelenia na zamkniętym obszarze Bałtyku ,czy tez ze starszych samolo
                    > tów bojowych J-37 Viggen które mimo wieku nadal zachowywały dużą wartość bojową
                    > ale ich utrzymanie sporo kosztowało.

                    Ale z samolotów bojowych nie zrezygnowali prawda? Zastąpili jeden typ drugim. Ta
                    klasa sprzętu nadal jest w użyciu.
                    Fregaty? A myśmy kupili jakieś fregaty? Pułaski i Kościuszko dostaliśmy. A
                    darowanemu koniowi........

                    >Właśnie powiedziałeś kolegom ze można każdy nasz port zablokować od s
                    > trony lądu i to nie przy użyciu okrętów a po przez zniszczenie dróg prowadzący
                    > ch do tych portów.Żaden port nie ma żadnej wartości jeżeli nie można do niego
                    > dostarczyć towarów czy ich odebrać.Do odparcia takiego zagrożenia natomiast OP
                    > nie nadają się w ogóle ,za to jak najbardziej nadają się systemy przeciwlotnicz
                    > e-przeciwrakietowe ,czy nowe samoloty bojowe ,których nasza MW nie posiada.

                    Szwedzkie porty też można odciąć od lądu. A mimo to OP są na wyposażeniu
                    Marynarki Szwedzkiej.
            • c355 Re: A po co nam w ogule OP???? 05.01.09, 18:06
              grogreg napisał:

              > Sytuacja ekonomiczna sił zbrojnych?
              >
              > Szwecja 7 miliardów dolarów w 2008
              > Polska 11,8 miliarda dolarów w 2009

              Należy porównać skumulowany budżet z 10-15 lat - najlepiej w przeliczeniu na 1
              żołnierza. W 1-2 lata nie nadrobi się kilkunastoletnich zaległości (na
              autostrady pewnie też wydajemy teraz więcej od Szwecji czy nawet od Niemiec).

              > Położenie geograficzne?
              > Oba państwa leżą nad Bałtykiem i obie marynarki operują na Bałtyku.
              >
              > Co odróżnia nas od Szwecji w kwestii posiadania okrętów podwodnych?
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              • swarozyc A po co nam w ogole OP???? 05.01.09, 19:18
                Na xiendza tez wydajemy wiecej niz w szwecji i niemczech..
                • hitlerowiec_molotow Re: A po co nam w ogole OP???? 05.01.09, 19:25
                  swarozyc napisał:

                  > Na xiendza tez wydajemy wiecej niz w szwecji i niemczech..
                  >


                  Mylisz sie. W niemczech placa podatki na ksiezy.

                  • swarozyc Re: A po co nam w ogole OP???? 05.01.09, 19:30
                    nie, nie myle sie. W niemczech na kosciol loza wierni, w polsce wszyscy via
                    panstwo + legalne malwersacje.
                    • hitlerowiec_molotow Re: A po co nam w ogole OP???? 05.01.09, 20:38
                      swarozyc napisał:

                      > nie, nie myle sie. W niemczech na kosciol loza wierni, w polsce wszyscy via
                      > panstwo + legalne malwersacje.
                      >
                      >


                      jesli z pieniedzy budzetowych, to zawsze wszyscy podatnicy, zgodnie z zasada
                      budzetowa, ze pieniedzy w budzecie nie dzieli sie wg wplywow.

                      na dodatek, Niemcy nie pracuja w niedziele - swiety dzien.

    • michalgajzler Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 02.01.09, 16:16
      W kioskach nowe MSiO, potwierdzające zainteresowanie 214. Przy okazji
      wieszczące, że Scorpene nie wypadł jeszcze do końca z gry z racji
      zainteresowania DCNS przejęciem przynajmniej części SMW. Może się jeszcze
      przytrafić np. dość egzotyczny miks;-). W rozważaniach m.in. co nieco o
      oczekiwaniach gwarancji rządowych...
      • jopekpl Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 04.01.09, 15:22
        michalgajzler napisał:

        > W kioskach nowe MSiO, potwierdzające zainteresowanie 214. Przy okazji
        > wieszczące, że Scorpene nie wypadł jeszcze do końca z gry z racji
        > zainteresowania DCNS przejęciem przynajmniej części SMW. Może się jeszcze
        > przytrafić np. dość egzotyczny miks;-). W rozważaniach m.in. co nieco o
        > oczekiwaniach gwarancji rządowych...

        Zapomniałeś Michał dodać że koszt tych dwóch okrętów wyniesie ponad 50% całego
        budżetu z lat 2008-2018 na modernizację całej naszej MW ,dodając do tego koszty
        budowanego już "Gawrona " na nic więcej przez 10 lat nie ma co liczyć .I
        sytuacja będzie taka w naszej MW jak przed wrześniem 1939r będziemy mieli kilka
        pojedynczych okrętów o znacznym potencjale bojowym ale jako całość nasza MW
        będzie niewiele znaczyła.Szczególnie w sytuacji całkowitego pozbawienia osłony
        lotniczej.Mądry naród uczy się na własnych błędach,u nas przeważa romantyzm ale
        mądrości w tym niewiele.Nikt nie pamięta już że w 1939r tez mieliśmy dwa super
        nowoczesne OP o wielkim potencjale bojowym i o tym jakie straty wrogom one
        zadały (może kilku marynarzy niemieckich złapało katar uganiając się za nimi)
        I o tym ze realną walkę wtedy podjęły tak naprawdę zlekceważone małe trałowce i
        artyleria nabrzeżna w sile 4 średnich luf,bo na więcej nie było kasy wydanej na OP.
        Ktoś wywołał Szwecję jako przykład posiadania OP,zapomniał jednak przeanalizować
        skomponowania szwedzkich sił które są bardzo proporcjonalnie ułożone no i tam
        nikt nie musi wybierać czy kupić OP czy inne bardziej potrzebne i użyteczne
        systemy bojowe.
        Pzdr.
        • bmc3i Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 04.01.09, 15:31
          jopekpl napisał:

          > sytuacja będzie taka w naszej MW jak przed wrześniem 1939r będziemy mieli kilka
          > pojedynczych okrętów o znacznym potencjale bojowym ale jako całość nasza MW
          > będzie niewiele znaczyła.Szczególnie w sytuacji całkowitego pozbawienia osłony
          > lotniczej.Mądry naród uczy się na własnych błędach,u nas przeważa romantyzm al
          > e
          > mądrości w tym niewiele.Nikt nie pamięta już że w 1939r tez mieliśmy dwa super
          > nowoczesne OP o wielkim potencjale bojowym i o tym jakie straty wrogom one
          > zadały (może kilku marynarzy niemieckich złapało katar uganiając się za nimi)
          > I o tym ze realną walkę wtedy podjęły tak naprawdę zlekceważone małe trałowce i
          > artyleria nabrzeżna w sile 4 średnich luf,


          Sytuaja jednak zmienila sie. Dzis nie ma na Baltyku wielkich krazownikow i
          pancernikow, a glownym zadaniem MW jest obrona linii zeglugowych. Poza tym,
          wowczs mielismy paredziesiat (?) kilometrow lini brzegowej do obrony, dzis
          kilkaset. Stala bateria brzegowa natomiast, w razie czego przestalaby istniec w
          ciagu kilku minut.


          bo na więcej nie było kasy wydanej na
          > OP.
          > Ktoś wywołał Szwecję jako przykład posiadania OP,zapomniał jednak przeanalizowa
          > ć
          > skomponowania szwedzkich sił które są bardzo proporcjonalnie ułożone



          Mądrze brzmiace zdanie, co ono jednak znaczy?


          no i tam
          > nikt nie musi wybierać czy kupić OP czy inne bardziej potrzebne i użyteczne
          > systemy bojowe.


          Tak sądzisz?
    • browiec1 Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 12.01.09, 15:25
      Tu tez pisza o tym u-boocie.
      wyborcza.pl/1,76842,6149068,U_boot_dla_Polski_.html
      No zobaczymy,zobaczymy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka