michalgajzler 22.12.08, 20:22 Tako rzecze Panorama: www.militarium.net/forum/viewtopic.php?p=75582#75582 Wydanie Panoramy o której mowa jest już dostępne na stronach TVP3 Gdańsk. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
browiec1 Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 22.12.08, 20:29 Przeciez o tym juz rozmawialismy tu jakisn czas temu i nic z tego nie bedzie,to byla tylko podpucha pod Grekow.Wiec co ci z panoramy tak sie obudzili duzo po fakcie? Wrzuc nazwe okretu w wyszukiwarke a powinna byc tu cala dskusja o nim. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 22.12.08, 20:44 Zdaje się, że wyszukiwarka działa jak chce, jako, że nic ciekawego nie wypluwa;-) Doskonale wiem, co napisał Altair. Z drugiej strony wiem też, co pisano na MP.net (Portugalczycy i Francuzi pod koniec listopada twierdzili, że rozmowy z Niemcami jak najbardziej trwają, Grecy z kolei potwerdzali dwa tygodnie temu, że Papanikolis opłacony nie jest). Nie zmienia to faktu, że uwierzę, jak zobaczę. Panorama do ściągnięcia tu: ww6.tvp.pl/7014,20081222850123.strona (22/12, 18:00) Odpowiedz Link Zgłoś
cossack Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 22.12.08, 21:03 Zbyt pięknie to brzmi. Ale kto wie. > Nie zmienia to faktu, że uwierzę, jak zobaczę. Podpisuję się pod tym. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 22:20 cossack napisał: > Zbyt pięknie to brzmi. Ale kto wie. > > Nie zmienia to faktu, że uwierzę, jak zobaczę. > Podpisuję się pod tym. Poza tym okręt ten będący prototypową jednostką w zamówieniu greckim miał jakieś wady produkcyjne które nie wiadomo czy do tej pory osunięto ,właśnie przez te wady Grecy nie chcieli go odebrać mimo że kontynuowana jest produkcja pozostałej dwójki dla greków. Więc nie wiem czy jest się z czego cieszyć że dostaniemy (kupimy)wprawdzie nowoczesny okręt okręt ale wadliwie zbudowany i nie wiadomo czy do końca wady te się da usunąć. Odpowiedz Link Zgłoś
adam_al Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 22:53 > Więc nie wiem czy jest się z czego cieszyć że dostaniemy (kupimy) > wprawdzie nowoczesny okręt okręt ale wadliwie zbudowany i nie > wiadomo czy do końca wady te się da usunąć. Z tą wadliwością to bym nie przesadzał, raczej gra idzie o kasę. Klich od jakiegoś czasu mówił - będzie jeden nowy o.p. Prawdę mówiąc liczyłem na 212. Mniejszy i bardziej high-tech, ale 214 to też kosmos z poziomu MW. Na razie jednak trzeba dać na luz bo nie wiadomo czy to nie jest tylko element negocjacji niemicko-greckich lub fragment akcji promocyjnej militarium.. prowadzonej przez Michała ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 23:09 Iii tam, najlepszą akcję promocyjną zrobił nam swego czasu jeden nieznajomy osobnik przy pomocy Rosomaka i Wykopu;-)). Gdzie mi się z nim równać ;-)) A że lud szuka dziś informacji o 214 i NSM to inna para kaloszy;-). A już tak serio, jeśli chodzi o usterki tegoż konkretnego 214, niemiecki Financial Times 24.11.2008 donosił, że wady zostały usunięte (a Grecy wciąż, prawdopodobnie ze względów budżetowych owego OP przejąć nie chcą). Nie ukrywam, że wizja 214 w naszej MW mi się podoba i nie miałbym nic przeciw temu,by doniesienia TVP3 okazały się być prawdziwe, niemniej jednak daleki jestem od natychmiastowego uwierzenia, że ów cud nastąpił;-). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
cossack Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 23:20 U 214 "Kiel"(przyszły ? "Papanikolis"): media.shipspotting.com/uploads/photos/rw/723340/Ship+Photo+Papanikolis.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 23:39 Mnie sie zawsze wydawalo ze to 214 sa nowoczesniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
virra Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 01:46 browiec1 napisał: > Mnie sie zawsze wydawalo ze to 214 sa nowoczesniejsze. =========== 214-tka to exportowa zubozona wersja 212-tki. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 02:19 Ze eksportowa to wiem,ale nie jestem pewien czy zubozona.Teraz jak ktos placi to ma to co chce a nie sprzet drugiej kategorii. Odpowiedz Link Zgłoś
virra Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 02:30 browiec1 napisał: > Ze eksportowa to wiem,ale nie jestem pewien czy zubozona.Teraz jak > ktos placi to ma to co chce a nie sprzet drugiej kategorii. hmm,jesli 214 ma "non-magnetic hull" w odroznieniu od 212 to chyba mozna ja nazwac wersja zubozona :) Odpowiedz Link Zgłoś
virra Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 02:33 virra napisał: > browiec1 napisał: > > > Ze eksportowa to wiem,ale nie jestem pewien czy zubozona.Teraz jak > > ktos placi to ma to co chce a nie sprzet drugiej kategorii. > > hmm,jesli 214 ma "non-magnetic hull" w odroznieniu od 212 to chyba > mozna ja nazwac wersja zubozona :) ========= hehe ...mialo byc oczywiscie ze jesli 214-ka NIE ma "non-magnetic hull" w odroznieniu od 212-ki to mozna ja uznac za wersje zubozona :) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 03:25 Moze i tak,tym niemniej mysle ze jesli zamawiajacy ma kase,chce i jest tzw. "zaprzyjazniona flota" to mu odpicuja taka lajbe jaka bedzie chcial.Bo w obecnych czasach nikt sobie na strate klienta nie moze pozwolic,a zabawy w utajnianie najbardziej zaawansowanych technologii to moga robic Stany i ewentualnie Rosja i to w ekstremalnych przypadkach jak bron jadrowa czy tez atomowe Op z pociskami balistycznymi.Reszta to maly pikus,szczegolnie ze panstwa tzw. nieprzewidywalne i tak nie kupuja tego typu najnowszej broni a kraje rozwijajace sie jesli juz to i tak same chce zubozone wersje. Choc sa i takie przyklady jak WSB dla Brazylii gdzie technologie zdaje sie wszystki maja byc przekazane.A zaklady wola przekazac technologie niz oglosic upadlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
cossack Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 22.12.08, 23:15 jopekpl napisał: > Poza tym okręt ten będący prototypową jednostką w zamówieniu greckim miał > jakieś wady produkcyjne które nie wiadomo czy do tej pory osunięto Grecka komisja stwierdziła usterki, które usunieto. Próby okretu we wrześniu 2008 roku potwierdziły jej pełną gotowość. > przez te wady Grecy nie chcieli go odebrać mimo że kontynuowana jest produkcja > pozostałej dwójki dla greków Chyba bardziej przez cenę. Korea w swoich 2 już wprowadzonych do służby okrętach żadnych wad konstrukcyjnych nie stwierdziła. Poza tym gdyby takowe były to zapewne nie budowaliby kolejnych 7 jednostek. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 01:11 cossack napisał: > > przez te wady Grecy nie chcieli go odebrać mimo że kontynuowana jest prod > ukcja > > pozostałej dwójki dla greków > Chyba bardziej przez cenę. Korea w swoich 2 już wprowadzonych do służby okrętac > h > żadnych wad konstrukcyjnych nie stwierdziła. Poza tym gdyby takowe były to > zapewne nie budowaliby kolejnych 7 jednostek. Cossack tu nie chodzi o wady całej serii a o wady tego jednego konkretnego egzemplarza ,gdyby chodziło o kasę grecy prawdopodobnie rezygnowali by z budowy kolejnych jednostek a nie konkretnie z tej jednej .Inie sugeruję że seria 214 jest zła bo nie jest tyle ze ten konkretny okręt miał wady ,a w takiej skomplikowanej konstrukcji jak coś się spierniczy w trakcie budowy nie koniecznie da się to naprawić w gotowym okręcie. Odpowiedz Link Zgłoś
cossack Re: ?-Nie wiem czy jest z czego się cieszyć 23.12.08, 14:44 jopekpl napisał: > Cossack tu nie chodzi o wady całej serii a o wady tego jednego konkretnego > egzemplarza Jak już napisałem grecka prasa informowała pod koniec września, że okręt spełnia wymagania greckie i wszystkie niedociągnięcia zostały poprawione. Również prasa niemiecka (o czym pisał Michał) w listopadzie potwierdziła te informacje. >gdyby chodziło o kasę grecy prawdopodobnie rezygnowali by z budowy > kolejnych jednostek a nie konkretnie z tej jednej Niezupełnie, ponieważ "Papanikolis" powstał w niemieckim HDW, a pozostałe okręty są budowane w Grecji (co ma skutkować niższym kosztem budowy pozostałych jednostek). Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 22.12.08, 23:57 Tu o tym bylo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=85707398&v=2&s=0 Chyba byl jeszcze jeden watek na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 23.12.08, 08:45 Cholera... może w MON pozostało troche wolnej kasy jak tej z nieodebranych rosomaków, a MF nie zgadza sie na przeniesienie kasy na następny rok i szukają gdzie by sensownie kase wydać??? A skoro grecy się ociągają.... Szybka przedpłata i "tfu tfu zamawiam" :D To chyba jedyna szansa aby w tak szybkim czasie dostać nowiuśki OP. No ale jak koledzy powiedzieli, jak zobacze go z polska banderą to uwierze... Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 23.12.08, 11:48 mako75 napisał: > To chyba jedyna szansa aby w tak szybkim czasie dostać nowiuśki OP. Ano. Nawet używanego się w krótkim czasie nie znajdzie od ręki. Jakiś czas temu zrobiłem sobie przegląd stanów różnych flot, tudzież ich planów i używanych OP na rynku jak na lekarstwo. Moim zdaniem pozostaje raczej jedynie opcja nowych jednostek, a tu jak wiadomo koszty większe i czas oczekiwania dłuższy... A tu nadarza się okazja. > No ale jak koledzy powiedzieli, jak zobacze go z polska banderą to >uwierze... Ano;-). Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Tako rzecze... 23.12.08, 13:36 ... red. Hołdanowicz na NFOW: "(...)sprawa U214 nie jest jeszcze 100% klepnięta, choć na dobrej drodze." Link: www.nfow.pl/viewtopic.php?p=392836#392836 Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: Tako rzecze... 23.12.08, 14:31 michalgajzler napisał: > ... red. Hołdanowicz na NFOW: > "(...)sprawa U214 nie jest jeszcze 100% klepnięta, choć na dobrej drodze." > Link: > www.nfow.pl/viewtopic.php?p=392836#392836 No dobra skoro tak to chyba pozostaje tylko wznosić modły żeby się udało. Chociaż patrząc na sytuacje w Grecji to raczej im zakup OP teraz nie w głowie. Wg. planów mamy pozyskac jeszcze 1-2 OP. W związku z tym pytanie: Co z pozostałymi greckimi 214-kami??? Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Tako rzecze... 23.12.08, 15:43 mako75 napisał: > No dobra skoro tak to chyba pozostaje tylko wznosić modły żeby się >udało. Ano. Zaczynam natychmiast;-) > Chociaż patrząc na sytuacje w Grecji to raczej im zakup OP teraz nie w głowie. > Wg. planów mamy pozyskac jeszcze 1-2 OP. W związku z tym pytanie: Co z pozostał > ymi greckimi 214-kami??? Akurat jeśli chodzi o te kolejne greckie jednostki to może być im nieco trudniej z nich zrezygnować, biorąc pod uwagę, że powstają w stoczniach należących do HDW ale w Grecji;-). Pipinos przechodził już chyba nawet próby morskie: www.defencetalk.com/pictures/showphoto.php/photo/31625 A co do Papanikolisa, plotki głoszą, że usterki Grecy traktowali głównie jako pretekst do rezygnacji z okrętu (zamiast tego kolejny OP mógłby powstać później w Grecji;-). Co do planów naszej MW i MONu, to ja już nie nadążam za kolejnymi wariantami (1, 2, 3). Tam panuje jakieś swoiste rozwolnienie intelektualne;-). Natomiast materiał z Panoramy mówił o kolejnej jednostce budowanej już od podstaw. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Tako rzecze... 23.12.08, 15:51 Uzupełnienie: red. Hołdanowicz ponownie, tym razem na MP.net: www.militaryphotos.net/forums/showpost.php?p=3784903&postcount=148 "(...)no formal decision had been taken so far, although yes indeed Poland is very, very much interested in the submarines (plus possibly two more)." Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Tako rzecze... 23.12.08, 18:48 Daj spokoj,gdybys polapal sie w komunikatach naszych decydentow i jeszcze wyciagnal z nich prawidlowe wnioski to nobel by sie dla Ciebie kroil jak nic:) W kazdym razie jak idzie o ilosc,to marynarka chcialaby i naprawde potrzebuje ze 3 OP,dostanie prawdopodobnie dwa(ciekawe czy do tego bedzie dalej przywal Orzelek?) z czego jedynie jeden pewnie w ciagu najblizszych 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Konkurs 23.12.08, 19:09 wzorem Rosomaka nalezy oglosickonkurs na nazwe ORP ;)) Moze "Owca"? albo "Romanowski",bo ptasio-drapieznicze nazwy juz na wyczerpaniu... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Konkurs 23.12.08, 19:53 Ta grupa ptic jest ciekawa,moze cos z nij: pl.wikipedia.org/wiki/Tyrankowate Nalezy tu m.in. ptaszek o dziecznej nazwie satrapa,choc dla Op lepsze bedzie tyran bahamski,tyran polnocy (czy moj faworyt - muchołap czubaty),choc klinodziobek,piwik,kopciuch czy empidonka mała tez maja swoj urok. A jakby Axx chrzcil ten okret to pewnie by bylo cos z tego: bentewi zaborczy, pokutnik perlisty ,rudotyran siwogłowy,krowiarek ,figlarz flagosterny lub szczotkosterny,mniszek ognistooki czy mniszek przepasany, kopciuch kolumbijski lub wdowik okopcony :)) Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Konkurs 23.12.08, 20:28 browiec1 napisał: > Ta grupa ptic jest ciekawa,moze cos z nij: > pl.wikipedia.org/wiki/Tyrankowate > Nalezy tu m.in. ptaszek o dziecznej nazwie satrapa,choc dla Op > lepsze bedzie tyran bahamski,tyran polnocy (czy moj faworyt - > muchołap czubaty),choc klinodziobek,piwik,kopciuch czy empidonka > mała tez maja swoj urok. A jakby Axx chrzcil ten okret to pewnie by > bylo cos z tego: bentewi zaborczy, pokutnik perlisty ,rudotyran > siwogłowy,krowiarek ,figlarz flagosterny lub szczotkosterny,mniszek > ognistooki czy mniszek przepasany, kopciuch kolumbijski lub wdowik > okopcony :)) Jestem za figlarzem szczotkosternym! swoja droga sam doswiadczylem jak mozna probowc wywolywac przez radiotelefon polskie statki: "Jaroslaw" stawal sie na Tamizie "Dzeslowem", m/s "Przemysl" w okolicy Dublina - "Prencylem", a m/s "Lipsk nad Biebrza" (jest takie miasteczko w IV RP) chyba nikt nie odwazyl sie wywolac na zachod od Odry..... A ORP "Foka" moglaby wywolac salwy zdrowego smiechu w krajach anglojezycznych.... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Konkurs 23.12.08, 20:35 No "foczki" wszyscy faceci lubia:) Ale wyjasnij o jakie slowo w angielskim chodzilo Ci przy tej Foce? Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Konkurs 23.12.08, 19:54 patmate napisał: > wzorem Rosomaka nalezy oglosickonkurs na nazwe ORP ;)) > Moze "Owca"? albo "Romanowski",bo ptasio-drapieznicze nazwy juz na > wyczerpaniu... Nie dzielmy skóry... znaczy kadłuba sztywnego na okręcie;-)). A wolne są przecież np. takie tradycyjne nazwy jak Wilk, Żbik, czy Ryś. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
adam_al Re: Konkurs 23.12.08, 20:11 Jeżeli chodzi o nazewnictwo systemów dla MW to trzeba przyznać jest ciekawie, np. taka Uchla lub Głuptak. Proponuję odejść od nadawania polskim o.p. nazw od gatunkow ptaków lądowych ("Orzeł", "Sęp", "Kondor", "Sokół", "Bielik") i związać się fauną morską (do tej pory jest sensu, to tak jakby F-16 w WP nadawać nazwy własne typu "Szczupak", "Borsuk", "Dżdżownica"). Więc czerpmy z katalogu stworzeń pływających - taki "Morświn" byłby super tylko nie do wymówienia przez naszych sojuszników z zachodu. Dobry byłby "Dennik" (jest taka ryby w Bałtyku), choć dla mnie nr 1 ORP "Flądra" (tylko znowu te polskie znaki). Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Konkurs 23.12.08, 20:20 No Dzdzownica to by byla dobra dla pociagu pancernego:) Co do Dennika i Fladry - zyczysz temu OP zalegania na dnie?:) A tak powaznie to systemy MW,szczegolnie te wszystkie dowodzenia,minowe itd. maja nazwy az za bardzo morskie,jak chocby Kryl,Zeglarek,Leba,Bryza i duzo innych. Odpowiedz Link Zgłoś
adam_al ORP "Zorba" 23.12.08, 20:28 Mam nadzieję, że nie będzie babola jak w przypadku śmigłowca: Sokół (transportowy) -> Głuszec (uzbrojony). Tak mi teraz przyszło do głowy -> jak będzie problem, zawsze można ze względu na kontekst całej sytuacji nazwać nasze (mam nadzieję) podwodne cudeńko ORP "Zorba" Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: ORP "Zorba" 23.12.08, 20:36 No tak to jest jak sie programy robi tak jak u nas,od dupy strony. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: ORP "Zorba" 24.12.08, 12:02 browiec1 napisał: > No tak to jest jak sie programy robi tak jak u nas,od dupy strony. W sytuacji gdy mamy duże problemy ze wskaźnikami ilościowymi (zwłaszcza w MW), podstawowym kryterium zakupów powinna być cena/zysk - stąd trzeba wybierać najtańsze oferty z przetargów, różnych "promocji" i darowizn. Trzymanie się za wszelka cenę wymagań jakościowych i systemowych jest w naszej sytuacji błędem. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: ORP "Zorba" 24.12.08, 15:04 Ale ja tylko pisalem o pomieszaniu nazw:) Poza tym jak to sie mowi tanie mieso psy jedza a biednego nie stac na tanie (czyli gorsze) rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 23.12.08, 22:10 Ja bym tam wogole zrezygnowal z zoologii w nazewnictwie okretow. Polska ma wystarczajaco bogata historie zeby cos lepszego wymyslic. Malo to wielkich krolow czy bohaterow narodowych mielismy ? Ewentualnie mozna tez uzywac nazw polskich miast czy reigionow. To przynajmniej zaciesnialoby wiez spoleczenstwa z silami zbrojnymi. Wszystkie te orly, orkany, pioruny to czysty idiotyzm i marnotrawstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Konkurs 24.12.08, 00:03 marek_ogarek napisał: > Wszystkie te orly, orkany, pioruny to czysty idiotyzm i > marnotrawstwo... Przesadzasz waść i to mocno. Wytłumacz np. Royal Navy, żeby nie nadawała kolejnym jednostkom np. nazw typu Dragon, Victorious, czy Daring albo Vengeance, Koninklijke Marine aby nie stosowała nazw takich jak Walrus czy Zwaardvis. Za tymi nazwami idzie długa tradycja i kawał historii, tak jak u nas za Piorunem, Orłem, Dzikiem czy Ślązakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 24.12.08, 11:41 > Przesadzasz waść i to mocno. Wytłumacz np. Royal Navy, żeby nie nadawała > kolejnym jednostkom np. nazw typu Dragon, Victorious, czy Daring albo Vengeance > , > Koninklijke Marine aby nie stosowała nazw takich jak Walrus czy Zwaardvis. Za > tymi nazwami idzie długa tradycja i kawał historii, tak jak u nas za Piorunem, > Orłem, Dzikiem czy Ślązakiem. No fakt, nazewnictwo okretow w RN jest jeszcze glupsze niz u nas. Moim zdaniem nazwa okretu powinna miec jakis cel. A jaki cel ma nazwa Dzik czy Piorun ??? Jak nazwiesz okret np. ORP Krakow to przynajmniej podniesie to jakos lokalny patriotyzm i dume "Lajkonikow". Jak nazwiesz go ORP "Boleslaw Chrobry" i wyslesz z wizyta za morze to jacys tamtejsi mieszkancy moze sprawdza kto to byl ten Chrobry. Jakas forma promocji kraju i jego historii. Co promuje nazwa orp Dzik ? Swinie ? Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Konkurs 24.12.08, 12:20 marek_ogarek napisał: > No fakt, nazewnictwo okretow w RN jest jeszcze glupsze niz u nas. Moim zdaniem > nazwa okretu powinna miec jakis cel. Gadał dziad do obrazu a obraz swoje. Tak jak Ty nie zmienisz zdania, tak i ja tego nie zrobię;-). A więc ręce precz od tradycyjnych nazw. Nazwy miast to nosiły u nas jednostki handlowe;-)). W USN tego rodzaju nazewnictwo swoją tradycję i niech tak zostanie. Oni mają swoją tradycję, my mamy swoją, Holendrzy czy Brytyjczycy swoją. >A jaki cel ma nazwa Dzik czy Piorun ??? Ja > k > nazwiesz okret np. ORP Krakow to przynajmniej podniesie to jakos lokalny > patriotyzm i dume "Lajkonikow". Nadanie jakiejkolwiek jednostce imienia "Łódź" mojego patriotyzmu nie podniesie nijak. Wolę upamiętnić pierwsze polskie jednostki, czy też te odnoszące sukcesy w trakcie IIWŚ. Kuriozalne to była nazwy naszych Tarantul;-) >Jak nazwiesz go ORP "Boleslaw Chrobry" i wysles > z > z wizyta za morze to jacys tamtejsi mieszkancy moze sprawdza kto to byl ten > Chrobry. Chrobry, Batory... transatlantyki. Co to ma wspólnego z tradycją naszej MW? To już bardziej na miejscu byłby Arndt Dickman. Dla mnie nienajszczęśliwsze są i nazwy naszych OHPów, no ale to jeszcze mogę zrozumieć, chcieli podkreślić związki z USA. >Jakas forma promocji kraju i jego historii. Co promuje nazwa orp >Dzik > ? A działalność polskich op w trakcie IIWŚ. Z mojej strony koniec. święta są;-) Najlepszego!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Konkurs 24.12.08, 15:10 Tez wlasnie chcialem poruszyc sprawe Tarantul. Ale moze to nie jest zly pomyskl aby kontynuowac ich tradycje,mysle ze zwiazki zawodowe by byly zadowolone, taki np. Listonosz,Ogrodnik,Zamiatacz,Smieciarz,Pucybut,Tramwajarz,czy moim zdaniem trzy najlepsze: Maszarz,Posel,Szef kancelarii:) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 27.12.08, 21:42 > Gadał dziad do obrazu a obraz swoje. Tak jak Ty nie zmienisz zdania, tak i ja > tego nie zrobię;-). A więc ręce precz od tradycyjnych nazw. Tradycyjne ??? A ilez to bylo w PMW okretow o nazwach typu Burza, piorun, Dzik, Sokol itp ? W ciagu 90 lat historii znacznie bardziej popularne byly jednak wlasnie nazwy w stylu Studzianki, Warszawa, Wladyslawwo. Takze i przed wojna i w trakcie jej trwania nazw typu Mazur, Slazak czy Komendant Pilsudski wystepowaly nie tak znowu rzadko. Jesli chcesz upamietnic dzialania polskich OP to czemu nie nazwac okretu np. ORP Romanowski. Nazwa Dzik czy Orzel w dzisiejszych czasach brzmi zdeczka smiesznie i naiwnie. Zeby te stworzenia choc cos z morzem wspolnego mialy... Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 27.12.08, 23:06 Marku sorry ale w czasie wojny nazwy typu ORP Komendant Piłsudski występowały ino raz i się więcej nie powtórzyła!Toż samo po wojnie nazwy ORP Studzianki też raz,ORP Władysławowo też raz! Co by być dokładnym lećmy dalej: - ORP Warszawa - 3 razy - ORP Burza - 1 raz - ORP Grom - 2 razy - ORP Wicher - 2 razy - ORP Dzik - 3 razy - ORP Sokół - 3 razy - ORP Sęp - 2 razy - ORP Bielik - 2 razy - ORP Kondor - 2 razy - ORP Orzeł - 3 razy - ORP Ślązak - 3 razy (4 raz w trakcie) - ORP Krakowiak - 3 razy - ORP Mazur - 2 razy - ORP Wilk - 2 razy - Czyli jednak Marku nazwy te są TRADYCYJNE w Polskiej MW! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Konkurs 27.12.08, 23:22 marek_boa napisał: > - ORP Grom - 2 razy Marek, uciekł Ci jeden Grom;-), w sumie mieliśmy/mamy trzy jednostki o tej nazwie. Pomijając bliźniaka Błyskawicy, był jeszcze jeden niszczyciel typu 30bis oraz obecny ORP Grom, jednostka projektu 660. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 27.12.08, 23:51 O w mordę faktycznie!:) Sorki Michał!:) No to jeszcze co by być zgodnym z prawdą historyczną do spisu ORP Grom trzeba doliczyć niszczyciel ...ORP Piorun!:) Toć nazwa tego okrętu miała upamiętniać zatopionego Groma ale nie nazwano go dosłownie ORP Grom co by nie zapeszyć( gdzieś o tym czytałem ale ni hu,hu nie pamiętam gdzie!) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 31.12.08, 12:00 > Marku sorry ale w czasie wojny nazwy typu ORP Komendant Piłsudski występowały oczywiscie orp gen haller i orp conrad nie znamy ??? > ino raz i się więcej nie powtórzyła!Toż samo po wojnie nazwy ORP Studzianki też > raz,ORP Władysławowo też raz! Co by być dokładnym lećmy dalej: tak ale byla cala masa okretow o nazwach typu orp cedynia, orp glogow itp. Jesli przegladniesz spis okretow pmw z lat 1945 do 2008 to okretow o nazwach miast, bitew, jezior, wielkich ludzi czy tez inaczej zwiazanych z historia lub geografia polski znajdziesz dziesiatki. I to wlasnie jest tradycja. I to moim zdaniem sensowna tradycja. > - ORP Warszawa - 3 razy > - ORP Ślązak - 3 razy (4 raz w trakcie) > - ORP Krakowiak - 3 razy > - ORP Mazur - 2 razy akurat te nazwy mi sie podobaja i podchodza pod konwencje nazewnictwa ktora preferuje. > - Czyli jednak Marku nazwy te są TRADYCYJNE w Polskiej MW! Owszem. ale tradycje nalezy kontynuowac jesli ma ona jakis sens. Dla mnie te dziki, orly i pioruny nie maja zadnego. > -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 01.01.09, 08:22 Nie chcąc być złośliwy Marku ale w okresie po 1945 roku aż do pojawienia się "OHP" nazwy związane z honorowaniem wielkich ludzi nadawane były tylko jednostką pomocniczym (ORP Heweliusz/ORP Arctowski),nazwy miejsc bitew otrzymywały okręty desantowe,nazwy jezior to nowsze trałowce a nazwy miast nadmorskich kutry rakietowe! Okręty bojowe "od zawsze" nosiły w Polskiej MW nazwy wywodzące się albo od zjawisk atmosferycznych albo od "groźnych" zwierząt! Według mnie to jest właśnie tradycja! Z tego ,że nikt nie kombinował przy nazewnictwie okrętów wypada się jednak cieszyć bo znając po 1989 roku zapędy "nowych" historyków i "nienajedzonych" polityków z lubością poprawiających historię to wysyp nazw typu ORP "Lech Wałęsa" czy też ORP "Antoni Macierewicz" mielibyśmy jak w banku - a to by wiało już grozą!:( -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 01.01.09, 14:43 > Nie chcąc być złośliwy Marku ale w okresie po 1945 roku aż do pojawienia się > "OHP" nazwy związane z honorowaniem wielkich ludzi nadawane były tylko jednostk > ą > pomocniczym (ORP Heweliusz/ORP Arctowski),nazwy miejsc bitew otrzymywały okręty > desantowe,nazwy jezior to nowsze trałowce a nazwy miast nadmorskich kutry > rakietowe! Okręty bojowe "od zawsze" nosiły w Polskiej MW nazwy wywodzące się > albo od zjawisk atmosferycznych albo od "groźnych" zwierząt! Według mnie to jes czyli kuter rakietowy czy torpedowy to nie jednostka bojowa ??? I coz to za grozne zwierzeta ta "warszawa" czy "kaszub" ??? Zreszta wlasnie w latach 80 okretom rakietowym nadawano nazwy pochodzace od kluczowych wtedy dla polski zawodow co bylo znacznie lepsze niz te dziecinne zwierzatka, wiaterki i swiecidelka.. A jak juz jestscie panowie tacy tradycyjni to czemu nie siegniecie do korzeni polskiej floty. Nazwy typu smok, panna wodna, arka noego, zolty kruk to dopiero tradycja... > Z tego ,że nikt nie kombinował przy nazewnictwie okrętów wypada się jednak > cieszyć bo znając po 1989 roku zapędy "nowych" historyków i "nienajedzonych" > polityków z lubością poprawiających historię to wysyp nazw typu ORP "Lech > Wałęsa" czy też ORP "Antoni Macierewicz" mielibyśmy jak w banku - Spokojnie, to nie politycy o tym decyduja. A postaci historycznych nie budzacych wiekszych kontrowersji jest cala masa. mam nadzieje ze tradycja kosciuszki i pulaskiego bedzie kontynuowana... Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 01.01.09, 21:07 Kuter rakietowy czy torpedowy to są jak najbardziej jednostki bojowe ino ,że było ich ciut-ciut za dużo by dostały "historyczne" nazwy!:) Tylko "rakietowce" miały nazwy a kutry torpedowe oznaczenia alfa-numeryczne!:) - Z tymi nazwami dla okrętów rakietowych typu Projekt 1241RE to Dotknąłeś lekko drażliwego tematu Marku!:) Nazwy-potworki ni przypiął ni przyłatał! Nawet wedle terminologii USA/NATO nazwa lepsza "Tarantul"(Tarantula) lub Radziecka własna typu czyli "Mołnija"(Błyskawica) - kuźwa toż to paranoja - :"Groźny okręt rakietowy..."Rolnik"!:) Nazwa od metra typowo wojskowa co nie?!:) Z resztą pozostałe 3 w cale nie lepsze!:( - Osobiście mam nadzieję,że właśnie okręty bojowe będą miały nazwy związane historycznie z gatunkami zwierząt! - Ty się po prostu Marku Przyzwyczaiłeś ,że Amerykańskie okręty zazwyczaj noszą nazwy od miast albo od kogoś tam zasłużonego! No cóż se tak Amerykanie wybrali to ich sprawa! - Marku Mieszasz Straszliwie ale to jest Twoja domena i gdybyś tego nie robił to byś mnie zasmucił!:) - Nazwy pierwszych okrętów wojennych występujących pod Polską banderą niestety nie przystają do czasów nowożytnych i ulegają jak w każdym kraju z tak odległymi tradycjami morskimi po prostu ewolucji! - A tak dla przypomnienia lista okrętów ,które wzięły udział w tej historycznej bitwie i w następnej cztery lata później: - "Panna Wodna" - pinka - "Rycerz Święty Jerzy" - galeon - "Latający(Biegnący) Jeleń" - mały galeon - "Arka Noego" - pinka - "Żółty Lew" - pinka - "Czarny Kruk" - fluita - "Feniks" - fluita - "Wodnik" - mały galeon - "Król Dawid" - galeon - "Tygrys" - galeon trzymasztowy No i Masz tradycję w pełnej historycznej postaci!:): - Okręt szkolny ORP "Wodnik" i jeszcze pięć okrętów ,które nosiły nazwę związaną z "Orłem": - "Czarny Orzeł" - 1599 rok - "Czarny Orzeł" - 1635 rok - "Nowy Czarny Orzeł" - 1635-1643 rok - "Biały Orzeł" - 1635-1643 rok - "Mały Biały Orzeł" - 1635-1643 rok -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 02.01.09, 09:10 > typu czyli "Mołnija"(Błyskawica) - kuźwa toż to paranoja - :"Groźny okręt > rakietowy..."Rolnik"!:) Nazwa od metra typowo wojskowa co nie?!:) Z resztą > pozostałe 3 w cale nie lepsze!:( no wlasnie. a jaki sens dzis ma ta grozna nazwa ??? czy przeciwnik jak przez lunete napis na burcie odczyta (jakby tam jeszcze byl ) to mu morale spadbie. To wlasnie nazwy typu orzel czy wilk nie przystaja do wspolczesnej rzeczywistosci. Rolnik czy hutnik jak na leta 80 to byla calkiem madra i ladna nazwa. Pewien wyraz wiezi armii (floty) ze spoleczenstwem ktoremu ta armia ma sluzyc. nazwy te honorowaly naciezej pracujace i kloczowe wtedy dla gospodarki grupy spoleczenstwa. > nazwy od miast albo od kogoś tam zasłużonego! No cóż se tak Amerykanie wybrali > to ich sprawa! Nie tylko amerykanie. robi tak ogromna wiekszosc flot. francuzi, wlosi, hiszpanie, niemcy, holendrzy, szwedzi, norwegowie, kanadyjczycy, grecy, chinczycy, rosjanie... Fakt ze w tych flotach nazwy typu Wasp, Tiger, Oriel tez sie trafiaja, to jednak wiekszosc glownych okretow nosi imiona wielkich ludzi lub nazwy miast i regionow. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 02.01.09, 10:05 Marek sens ma historyczny i powiązany z tradycją! Tyle tradycji co krajów! Jeśli chodzi o Norwegów,Holendrów czy Szwedów to tam tradycyjnie nazwy okrętów upamiętniają ludzi związanych z flotą i marynarką tych państw! W Niemieckiej marynarce są to nazwy krain,landów i miast!W Chińskiej i Japońskiej nazwy groźnych zjawisk atmosferycznych i historycznych prowincji kraju! W MW Rosji jest wszystkiego po trochu - nazwy miast,zasłużeni marszałkowie i generałowie ale też zjawiska atmosferyczne,nazwy gatunków zwierząt i przymiotniki określające cechy charakteru! Francuzi i Włosi mają swoich marszałków/admirałów i innych ministrów ale też nazwy zjawisk atmosferycznych! - Maruś "więź armii(floty) ze społeczeństwem" ma się dokonywać poprzez nienaganną służbę marynarzy a nie poprzez nazwy zawodów wypisywanych na burcie! Patrząc w ten sposób to dla czego nie ORP "Pracownik MPO" lub ORP "Śmieciarz"?! Jakoś nie dostrzegam w nazwach Amerykańskich USS "Hydraulik" lub USS "Pucybut"?! Proponujesz Marku trywializowanie nazw okrętów ,które z założenia powinny być "bojowe"! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 02.01.09, 10:41 > Marek sens ma historyczny i powiązany z tradycją! Tyle tradycji co krajów! historia pmw jest krotka a tradycje mozna zmieniac. np kiedys lotniskowce usn mialy nazwy bitew lub owadow, dzis maja nazwy prezydentow. mi tam uss abraham lincoln bardziej odpowiada niz uss wasp. tak jak wolalbym orp mieszko I niz orp piorun. > Patrząc w ten sposób to dla czego nie ORP "Pracownik MPO" lub ORP "Śmieciarz"?! Bo to nie sa zawody kluczowe/ najbardziej popularne. > Proponujesz Marku trywializowanie nazw okrętów ,które z założenia powinny być > "bojowe"! a niby po co ??? zreszta czy dzik lub kondor brzmia bojowo ??? Odpowiedz Link Zgłoś
czaja1 Re: Konkurs 02.01.09, 11:13 marek_ogarek napisał: > a niby po co ??? zreszta czy dzik lub kondor brzmia bojowo ??? Jakbyś na polowaniu zobaczył, że wali na ciebie przepłoszona watacha dzików to miałbyś Panie kolego bardzo bojowo narobione w gacie. Pzdr ps. z Kondorami nie miałem do czynienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 02.01.09, 11:21 Marku historia Polskiej MW jest krótka?! Znaczy się sorry ale skoro dla Ciebie "tylko" to historia sięgająca roku 1462 kiedy to pojawił się "Piotr z Gdańska" to wybacz! Nie chcąc być złośliwym (a może chcąc?!) to pierwszy Polski okręt wojenny(kaperski) pojawił się wcześniej niż w ogóle odkryto kontynent Północno Amerykański! - No i znowu się z Tobą nie zgodzę(ja to chyba po prostu lubię?!:)) Nie w każdym mieście Polskim jest huta za to w każdym choćby najmniejszym są pracownicy MPO czyli po prostu śmieciarze!:) Tylko bardzo proszę nie przekonuj mnie ,ze nie jest to zawód kluczowy dla funkcjonowania każdego miasta!:) - Sorry ale "Mieszko I" nie miał absolutnie nic wspólnego z morzem(nie licząc tego ,że lubił ryby),po za tym honorowaniem zasłużonych postaci zajmowała się(kiedy istniała) Polska Marynarka Handlowa! - Marku spłycając całą dyskusję i idąc w "przegięcie" zgodnie z Twoimi sugestiami Polskie F-16 powinny się nazywać "Prezydent Kaczorowski" a KTO "Przerwa-Tetmajer"???!:) - A niby czemu nie?! Właśnie przy wybieraniu nazw od gatunków zwierząt kierowano się ich charakterem! Skoro Dzik to nie jest dla Ciebie "bojowo" brzmiąca nazwa to widocznie w życiu nie Spotkałeś się oko w gwizd z dzikiem! Zaręczam Ci z autopsji ,że jest to jak najbardziej bojowe zwierzę!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 03.01.09, 15:02 > Marku historia Polskiej MW jest krótka?! Znaczy się sorry ale skoro dla Ciebie > "tylko" to historia sięgająca roku 1462 kiedy to pojawił się "Piotr z Gdańska" > to wybacz! Tylko ze to nie byla PMW. > - Marku spłycając całą dyskusję i idąc w "przegięcie" zgodnie z Twoimi > sugestiami Polskie F-16 powinny się nazywać "Prezydent Kaczorowski" a KTO > "Przerwa-Tetmajer"???!:) A czemu nie ? Mozna by ponadawac polskim F-16 nazwy wlasne od salwnych polakow. Jastrzebia jeszcze jakos zniose, choc jako ze jest to produkt kupiony a nie wykonany w polsce, dokladne tlumaczenie nazy amerykanskiej byloby lepsze. Niestety ktos juz wczesniej wpadl na kretynski pomysl nazwania sokolem smiglowca. A zamiast rosomaka wolabym jednak np. Jan III Sobieski, albo ktoregos z wielkich hetmanow. > - A niby czemu nie?! Właśnie przy wybieraniu nazw od gatunków zwierząt > kierowano się ich charakterem! Skoro Dzik to nie jest dla Ciebie "bojowo" > brzmiąca nazwa to widocznie w życiu nie Spotkałeś się oko w gwizd z dzikiem! Dla mnie jest to nazwa brzmiaca co najwyzej ... dziko. To nawet nie jest drapieznik. I nie ma znaczenia ze jest grozny dla czlowieka. Co drugie zwierze jest. Slon, kon, krowa tez w pewnych okolicznosciach moga zabic. Odpowiedz Link Zgłoś
wujtarabuk nie papanikolis, jeno 03.01.09, 15:40 papa mobile, dla rozmodlonej soldateski Katolandu. Zaprawde sluszne to i naukowe. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 04.01.09, 08:16 Znaczy się Polski okręt wojenny (fakt, że kaperski ale jednak) będący na służbie u Polskiego króla to dla Ciebie nie Marynarka Wojenna??? Toż właśnie działania wojenne na morzach w tamtych czasach opierały się głównie na okrętach kaperskich! - Rozumiem ,że Podchwyciłeś żartobliwy sposób,którego użyłem w "przegięciu" Marku bo inaczej to chyba ze śmiechu bym się popłakał?!:) No oczywiście - dla bez wieżowej wersji Rosomaka jak ulał pasowała by nazwa "Władysław Warneńczyk" (już po dekapitacji przez Turków) a dla wersji medycznej "Królowa Marysieńka"!:) - Marku nazw Elephant/Elefant na świecie było i jest do tej pory sporo - ino ,że zazwyczaj w Polsce nazwy pochodziły od zwierząt występujących na naszych terenach! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
wujtarabuk Re: Konkurs 04.01.09, 13:07 marek_boa napisał: a dla wersji medycznej "Królowa Marysieńka"! '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' Dlaczego? W takim wozie warunki powinny byc raczej antyseptyczne, a Marycha byla stara qrwa z daleko posunietym syfilisem, co sie odbilo nie tylko na (po)zyciu Sobieskiego ale i losach kraju rzadzonego przez ta pare. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 04.01.09, 13:34 No ale nazwa ładna co nie?!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 04.01.09, 13:31 > - Rozumiem ,że Podchwyciłeś żartobliwy sposób,którego użyłem w "przegięciu" > Marku bo inaczej to chyba ze śmiechu bym się popłakał?!:) No oczywiście - dla > bez wieżowej wersji Rosomaka jak ulał pasowała by nazwa "Władysław Warneńczyk" > (już po dekapitacji przez Turków) a dla wersji medycznej "Królowa Marysieńka"!: nie rozumie co w tym smiesznego. malo to bylo shermanow, stalinow, abramsow i innych wazow z "ludzkimi" imionami. troche wiecej elastycznosci w mysleniu panie kolego. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 04.01.09, 13:41 To może inaczej?! Mało to było Tygrysów,Panter,Leopardów,Gepardów,Żbików,Rysiów,Szakali,Kojotów,Hien,Dzików, etc?! - Po za tym to po prostu myślę panie Marek ,że (bez obrazy!)już się tak "z Amerykanizowałeś",że dla ciebie jedynym słusznym kierunkiem jest powielanie wzorów z za Oceanu! Sorry ale my tu w kraju mamy własną tradycję i powielać cudzych wzorów po prostu nie musimy!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 04.01.09, 14:56 > - Po za tym to po prostu myślę panie Marek ,że (bez obrazy!)już się tak "z > Amerykanizowałeś",że dla ciebie jedynym słusznym kierunkiem jest powielanie > wzorów z za Oceanu! Sorry ale my tu w kraju mamy własną tradycję i powielać > cudzych wzorów po prostu nie musimy!:) To nie jest amerykanska tradycja. Wozy nazywali tak takze np. brytyjczycy, francuzi czy rosjanie. Zreszta amerykanie tez nie zawsze je tek nazywaja. Po drugie tradycje fajnie kontynuowac pod warunkiem ze ma to jakis sens i przystaje do rzeczywistosci. W dzisiejszym siwiecie nazwa okretu dzik, kondor czy jaskolka wzbudzi raczej lekki usmieszek niz respekt. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 04.01.09, 15:12 Marek spoko wodza tylko zartowałem!:) - Francuzi Powiadzasz?! Ano fakt - JEDEN - wszystkie inne miały oznaczenia alfa-numeryczne! - Rosjanie Piszesz?! Ano fakt - do 1953 roku! Od śmierci Stalina oznaczenia tylko alfa-numeryczne (nie liczą nazwy-kryptonimu typu) - Brytyjczycy jak najbardziej! - Amerykanie jak najbardziej! - Sorry Marku ale USS "Ronald Reagan" brzmi według Ciebie bojowo - znaczy się jak już miał Alzhaimera czy wcześniej???! Czy też USS "John Yung" albo USS "Stump"?! A któż na Boga Ojca wie kto to był wliczając samych Amerykanów?! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Konkurs 04.01.09, 15:17 marek_boa napisał: > Marek spoko wodza tylko zartowałem!:) > - Francuzi Powiadzasz?! Ano fakt - JEDEN - wszystkie inne miały oznaczenia > alfa-numeryczne! > - Rosjanie Piszesz?! Ano fakt - do 1953 roku! Od śmierci Stalina oznaczenia > tylko alfa-numeryczne (nie liczą nazwy-kryptonimu typu) > - Brytyjczycy jak najbardziej! > - Amerykanie jak najbardziej! > - Sorry Marku ale USS "Ronald Reagan" brzmi według Ciebie bojowo - znaczy się > jak już miał Alzhaimera czy wcześniej???! Czy też USS "John Yung" albo USS > "Stump"?! A któż na Boga Ojca wie kto to był wliczając samych Amerykanów?! > -Pozdrawiam! Amerykasnkie nazwy maja na celu uhonorowanie kogos, a nie "odstraszenie" sama nazwą. Odstraszanie nazwa jako zywo przypomina malowanie sie ludzi z buszu w kolory i pióra odstraszajace, gdy wybieraja sie na walkę. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 05.01.09, 07:47 Matruś a czy ja tego nie wiem?!:)Toż w Polsce TRADYCYJNIE nazwy honorującego "kogoś" lub "coś" nadawane były statkom Marynarki Handlowej(jak jeszcze istniała)! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Konkurs 05.01.09, 13:15 marek_boa napisał: > Matruś a czy ja tego nie wiem?!:)Toż w Polsce TRADYCYJNIE nazwy honorującego > "kogoś" lub "coś" nadawane były statkom Marynarki Handlowej(jak jeszcze istniał > a)! > -Pozdrawiam! Dzisiaj polska marynarka handlowa tez istnieje. Tylko Polska Zegluga Morska jest wlascicielem ponad 70 statkow, a ze wszystkie zarejestrowane sa pod tanimi banderami, to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Konkurs 04.01.09, 15:15 marek_ogarek napisał: > W dzisiejszym siwiecie nazwa okretu dzik, kondor czy jaskolka > wzbudzi raczej lekki usmieszek niz respekt. Mi osobiscie trudno sie z tym nie zgodzic. Podobnie jak żenujaca moim zdaniem, zmiana nazwy polskich F-16 z Falcon na "Jastrzab". Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 05.01.09, 07:55 To ja jak zwykle odwrócę kota ogonem i spytam - a nie Żenuje Cię Matruś nadawanie nazw kodowych(i używanie ich "potocznie") przez Amerykanów (i nie tylko) Radzieckim?/Rosyjskim samolotom i okrętom?!:) - Ileż zamieszania wprowadzają te nazwy?! Te wszystkie "Delty"/"Akule"/"Kashiny"/"Kotliny"/"Nowembery"/"Hotele"??? Toż wszystkie te okręty miały swoje własne nazwy typów! Tylko bardzo proszę nie Pisz ,że trudno na Angielski przetłumaczyć dosłownie "Wieloryb"/"Murena"/"Rekin"/czy "Kalmar"! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Konkurs 05.01.09, 13:19 marek_boa napisał: > To ja jak zwykle odwrócę kota ogonem i spytam - a nie Żenuje Cię Matruś > nadawanie nazw kodowych(i używanie ich "potocznie") przez Amerykanów (i nie > tylko) Radzieckim?/Rosyjskim samolotom i okrętom?!:) > - Ileż zamieszania wprowadzają te nazwy?! Te wszystkie > "Delty"/"Akule"/"Kashiny"/"Kotliny"/"Nowembery"/"Hotele"??? Toż wszystkie te > okręty miały swoje własne nazwy typów! Tylko bardzo proszę nie Pisz ,że trudno > na Angielski przetłumaczyć dosłownie "Wieloryb"/"Murena"/"Rekin"/czy "Kalmar"! > -Pozdrawiam! Po pierwsze, to nie przez Amerykanow, lecz przez NATO - to sa kody natowskie a nie amerykanskie. Powodem zas kodowania nie byly problemy z tlumaczeniem, lecz problemy z odroznienniem jednego od drugiego, w mnogosci rosyjskich typow - nieraz niewiele rozniacych sie od siebie, w sytuacji, gdy nato dysponowalo jedynie informacjami wywiadowczymi i "spotkaniowymi". Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 05.01.09, 14:43 Poza tym nazwy kodowe maja dluzsza tradycje. np. w czasie wwII kazdy japonski samolot mial amerykanska nazwe kodowa (kate, oscar, judy...). A tak wogole to wlasnie system oznaczen nato przyjety dla rosyjskiego uzbrojenia znacznie upraszcza sprawe. Przynajmniej jest konsenkwentny i spojny i latwy w poslugiwaniu w odroznieniu od oznaczen jakie wymyslaja dla swoich np systemow plot, pociskow rakietowych czy okretow sami rosjanie. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 05.01.09, 15:04 Akurat w tym przypadku to jest Japońskim się nie dziwię! Japońskie nazwy dla Amerykanów wxale łatwe nie są! - Czy aby na pewno taki spójny Marku?!:) - S-75 Wołchow - SA-2 Guideline - S-75M4 Wołchow-M - SA-2C Guideline mod. 4 - Tu-95 - Bear - Tu-95RC - Bear-D - Tu-142 - Bear-F -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Konkurs 05.01.09, 14:53 Matruś wodę Lejesz i tyli!:) W jaki sposób przy rozpoznaniu typu pomaga nazwanie "Delta I"/"Delta II"/"Delta III"?"Delta IV" a przeszkadza "Murena"/"Murena-M"/"Kalmar"/"Delfin"???!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Konkurs 05.01.09, 15:00 marek_boa napisał: > Matruś wodę Lejesz i tyli!:) W jaki sposób przy rozpoznaniu typu pomaga > nazwanie "Delta I"/"Delta II"/"Delta III"?"Delta IV" a przeszkadza > "Murena"/"Murena-M"/"Kalmar"/"Delfin"???!:) > -Pozdrawiam! W taki, ze dla obcokrajowcow, czyli nie siedzacych w glowach i szczegółowych informacjach Rosjan, Delta II roznila sie od Delta III w sumie nie tak wiele - zwlaszcza na poczatku, w momencie pojawienia sie nowego projektu, kiedy trzeba niemal "organoleptycznie" dopiero ustalic charakterystyki poszczegolnych typow. Pomijamy juz trudnosci zwiazane ze stosowaniem na zachodzice alfabetu lacinskiego, a nie cyrylicy. Poza tym, ten system kodow, ma znaczenie jedynie systematyczne, wiec nie wiem w czym widzisz problem. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Konkurs 06.01.09, 14:52 > Matruś wodę Lejesz i tyli!:) W jaki sposób przy rozpoznaniu typu pomaga > nazwanie "Delta I"/"Delta II"/"Delta III"?"Delta IV" a przeszkadza > "Murena"/"Murena-M"/"Kalmar"/"Delfin"???!:) Te okrety stanowily prowste rozwiniecie swojego poprzednika. Dlatego tez nazwy Delta I/II/III/IV sa calkiem logiczne. Na zachodzie typ okretu zwykle ma jakis kod np F-124 ale rownolegle funkcjonuje nazwa wzieta od imienia pierwszej jednostki danego typu. I zwykle jest to dla wszystkich znacznie latwiejsze do zapamietania. Z uzyskaniem wiedzy o nazwach rosyjskich okretow czesto bylo nie tak latwo wiec nato nadalo tym typom wlasne nazwy. Przy czym nazwy te maja ta ogromna zalete ze sa latwe do zapamietania. Podobnie np z pociskami rakietowymi. np SS-N-22, SS-N-19, SS-N-9. Jakos latwo sie to zapamietuje. Zapamietac rosyjskie kody dla tych (i innych) pociskow nawet sie nie staram. To tak jakby uczyc sie ksiazki telefonicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Pojechales po bandzie. 06.01.09, 15:09 marek_ogarek napisał: > Podobnie np z pociskami rakietowymi. np SS-N-22, SS-N-19, SS-N-9. > Jakos latwo sie to zapamietuje. Zapamietac rosyjskie kody dla tych > (i innych) pociskow nawet sie nie staram. To tak jakby uczyc sie > ksiazki telefonicznej. Znacznie prosciej zapamietac radzieckie nazwy R-29R, czy R-29RM, niz te wszystkie natowskie kody SS-N-liczba, zwlaszcza z tymi mod(-ami) wystepujacymi przy co drugim kodzie. Podoba Ci sie taki potworek (SS-1c Scud-A) ? Znacznie prosciej zapamietac R-11FM, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 00:50 Co ty jaja se robisz? Oczywiscie ze NATOwskie nazwy,przynajmniej mnie latwiej zapamietac,szczegolnie wlasnie oznaczenia rakiet(choc nie akurat te SS-N-costam).Juz kiedys o tym rozmawialam z M.Boa i nawet on przyznal ze rosyjskie nazwy sa cholernie trudne(moze wlasnie o utrudnienie roboty wrogowi chodzilo?) Dlatego kiedy widze nazwe Scud A wiem o co biega,podobnie jak nietrafiony byl w tym watku przyklad wlasnie Marka Boa dotyczacy Tu- 95. Latwiejsze jest oznaczenia NATO Bear i jakas litera,bo przynajmniej wiadomo ze chodzi o ten sam smolot do roznych zadan.A jak np. jest Tu-142 to juz mozna by pomyslec ze to jakas inna,kierujac sie przeczuciem,nowsza maszyna. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 01:01 browiec1 napisał: > Co ty jaja se robisz? Oczywiscie ze NATOwskie nazwy,przynajmniej > mnie latwiej zapamietac,szczegolnie wlasnie oznaczenia rakiet(choc > nie akurat te SS-N-costam).Juz kiedys o tym rozmawialam z M.Boa i > nawet on przyznal ze rosyjskie nazwy sa cholernie trudne(moze > wlasnie o utrudnienie roboty wrogowi chodzilo?) > Dlatego kiedy widze nazwe Scud A wiem o co biega,podobnie jak > nietrafiony byl w tym watku przyklad wlasnie Marka Boa dotyczacy Tu- > 95. Latwiejsze jest oznaczenia NATO Bear i jakas litera,bo > przynajmniej wiadomo ze chodzi o ten sam smolot do roznych zadan.A > jak np. jest Tu-142 to juz mozna by pomyslec ze to jakas > inna,kierujac sie przeczuciem,nowsza maszyna. Ja pisze akurat o pociskach rakietowych. rosyjskie nazwy sa proste: wsponiany R-11FM znacznie prosciej zapamietac niz jej natowski kod "SS-1c Scud A" Uwazasz ze cos takiego latwo jest zapamietac? Natowski kod nie brzmi Scud A lecz SS-1c Scud A. A cos takiego: "SS-N-6 Mod 1" na oznaczenie sowieckiego R-27? A taki kod: "SS-N-8 Mod.2 Sawfly" na oznaczenie R-29D? Wymieniac dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 01:58 Ja tam wole Scuda. Co do tych SS-N to sie zgadzam,choc osobiscie najbardziej mi leza oznaczenia "wyrazowe" jesli tak to mozna nazwac. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 02:13 browiec1 napisał: > Ja tam wole Scuda. Tylko ze nie ma takiego kodu "Scud". Poza tym gdy mowa o "Scud"-zie, to nie wiesz tak naprawde o jaki pocisk chodzi, bo scudow jest "mnostwo", a kazdy inny model, a nawet rodzaj (na przyklad SLBM) i szukaj wiatru w polu. Co do tych SS-N to sie zgadzam,choc osobiscie > najbardziej mi leza oznaczenia "wyrazowe" jesli tak to mozna nazwac. Czyli amerykanskie, no ale to juz inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 02:19 Zgadza sie,ale przynajmniej ogolnie wiadomo o co chodzi(wiesz ze Scud to nie Toczka),a z oznaczeniem litera-cyfra niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 02:21 browiec1 napisał: > Zgadza sie,ale przynajmniej ogolnie wiadomo o co chodzi(wiesz ze > Scud to nie Toczka),a z oznaczeniem litera-cyfra niekoniecznie. No dobra, ale marek boa bedzie byc moze wiedzial dokladnie ile jest rodzajow i modeli scudow, bo ja gubie sie w tych ich natowskich oznaczeniach, a zauwazylem ze nawet zrodla sie w nich gubią :) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 03:17 A no to jasne ze w tym "lapia" sie najwieksi znawcy,tyle ze rosyjskie oznaczenia wcale nie sa latwiejsze.A dla laika,ktory sie glownie bronia interesuje,ale nie placu mu za znanie sie na niej(jak np. ja:) wystarczy ze wie,iz rozmowa jest o Scudzie,Toczce,czy innym Iskanderze,niekoniecznie z dodatkowymi informacjami w systemie numerycznym ze tan od tamtego roznia sie kolorem;) Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 03:27 browiec1 napisał: > A no to jasne ze w tym "lapia" sie najwieksi znawcy,tyle ze > rosyjskie oznaczenia wcale nie sa latwiejsze.A dla laika,ktory sie > glownie bronia interesuje,ale nie placu mu za znanie sie na niej(jak > np. ja:) wystarczy ze wie,iz rozmowa jest o Scudzie,Toczce,czy innym > Iskanderze,niekoniecznie z dodatkowymi informacjami w systemie > numerycznym ze tan od tamtego roznia sie kolorem;) To calkiem jak by wystarczalo ci ze wiesz, ze chodzi o jakiegos eFa, gdy ktos mowi o amerykanskim samolocie Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 03:32 No nie do konca,bo Scud to Scud,ICBM z niego nie bedzie.A Roznice np. miedzy F-14 a F-18 sa znaczne.Poza tym ja pisze ze chodzi mi tylko i wylacznie o trudnosci w oznaczeniach sprzetu rosyjskiego(bo o chinskim w ogole szkoda gadac),no coz,nie wszystko mozna wiedziec,ale to jak ja rozpoznaje te rodzaje broni,to mi wystarcza zeby wiedziec o co loto.Ze sprzetem zachodnim nie mam wlasciwie problemow(poza jakimis wyjatkowymi rodzajami sprzetu),a od rosyjskiego jest Marek Boa:) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 08:39 Browiec a to już kwestia dostępności źródeł!:) Ja mam "okresowe" trudności z korelacją nazwy Radzieckiej/Rosyjskiej z ich nazwami NATOwskimi!:) Po za tym w bardzo wielu przypadkach oznaczenia NATO są "skojarzeniowo" bardzo mylące! Na przykładzie tego "nieszczęsnego" "Scuda" - o ile pierwsze wersje produkowane w Korei Północnej,Chinach i Egipcie były po prostu kopiami (lub "klonami") Radzieckich pocisków R-11 czy R-14 to już ich modyfikacje opracowywane przez własnych naukowców-konstruktorów dość znacznie odbiegały od Radzieckiego czy też Północno Koreańskiego pierwowzoru! Tak samo jak co do jasnej ciasnej pocisk 9M714 zestawu 9K714 "Oka" ma wspólnego z R-11?! Fakt ,że później się poprawili i nazwali go SS-23 "Spider" ale znowu taka nazwa moze sugerować ,że chodzi o strategiczny pocisk rakietowy a "Oka" nigdy takim pociskiem nie była! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i marek 08.01.09, 08:54 marek_boa napisał: > Browiec a to już kwestia dostępności źródeł!:) Ja mam "okresowe" trudności z > korelacją nazwy Radzieckiej/Rosyjskiej z ich nazwami NATOwskimi!:) Po za tym w > bardzo wielu przypadkach oznaczenia NATO są "skojarzeniowo" bardzo mylące! Na > przykładzie tego "nieszczęsnego" "Scuda" - o ile pierwsze wersje produkowane w > Korei Północnej,Chinach i Egipcie były po prostu kopiami (lub "klonami") > Radzieckich pocisków R-11 czy R-14 to już ich modyfikacje opracowywane przez > własnych naukowców-konstruktorów dość znacznie odbiegały od Radzieckiego czy te > ż > Północno Koreańskiego pierwowzoru! Tak samo jak co do jasnej ciasnej pocisk > 9M714 zestawu 9K714 "Oka" ma wspólnego z R-11?! Fakt ,że później się poprawili > i > nazwali go SS-23 "Spider" ale znowu taka nazwa moze sugerować ,że chodzi o > strategiczny pocisk rakietowy a "Oka" nigdy takim pociskiem nie była! > -Pozdrawiam! Kwestia zachodnich "co do jasnej ciasnej" ma bardzo proste wyjasnienie - czasy zimnej wojny. Kiedy rosjanie zaczynali pracowac nad jakims pociskiem, zwykle nie trabili na caly swiat o jego parametrach i nazwie. Stad zachod zbierajac dane o tym programi korzystal z roznych, najczesciej "wlasnych zrodel", Zanim te zrodla ustalily dokladnie wszystkie takie parametry jak oficjalna nazwa programu i pocisku, mijala chwila, natomiast nazwa byla ustalana juz od samego poczatku, na podstawie pierwszych fragmentarycznych danych, z ktorych nie zawsze od razu wynikaly roznice i cechy. Stad kilkakrotnie zachod mylil sie poczatkowo, sadzac ze ten czy tamten program zmierzal do zmodernizowania tego czy innego pocisku, gdy tymczasem, chodzilo o zupelnie iny pocisk. Dopiero dalsze naplywajace dane wyprowadzaly analitykow z bledu. -- ...na jakie święto przywieziono Was do Moskwy. - Rocznicę wygnania z Kremla polskiej załogi w 1612 r. - odpowiedziała dziewczyna. - Ale Polacy byli tu z polecenia Waszyngtonu i za pieniądze z USA - dodał zupełnie serio jej towarzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 08:25 A "srali muchy będzie wiosna" Matruś!:) W tych oznaczeniach to na pewno ani Amerykanie ani całe NATO już się nie orientuje!:) - R-11 - SS-1 "Scud" - R-11M - SS-1b "Scud" - R-11MF - SS-N-1 "Scud" - R-14 - SS-1c "Scud B" - R-14M - SS-1d "Scud C" - R-14MW - SS-1c "Scud D" - R-14MWM - SS-1 "Scud E" - 9M714 (Oka) - SS-2 "Scud B Mod 2" - Hwasong-5 - "Scud A" - Hwasong-6 - "Scud B" - Nadong-1 - "Scud C" - Nadong-2 - "Scud D" - Shahab-1 - "Scud" - Shahab-2 -"Scud" - "?" (Prod.zmod. Hwasong-6 w Egipcie) - "Scud" - Al Hussejn - "Scud" - Al Abbas - "Scud" - no i Chińskie klony i modernizacje - "Scud" Styknie?!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 08:56 marek_boa napisał: > A "srali muchy będzie wiosna" Matruś!:) W tych oznaczeniach to na pewno ani > Amerykanie ani całe NATO już się nie orientuje!:) > - R-11 - SS-1 "Scud" > - R-11M - SS-1b "Scud" > - R-11MF - SS-N-1 "Scud" > - R-14 - SS-1c "Scud B" > - R-14M - SS-1d "Scud C" > - R-14MW - SS-1c "Scud D" > - R-14MWM - SS-1 "Scud E" > - 9M714 (Oka) - SS-2 "Scud B Mod 2" > - Hwasong-5 - "Scud A" > - Hwasong-6 - "Scud B" > - Nadong-1 - "Scud C" > - Nadong-2 - "Scud D" > - Shahab-1 - "Scud" > - Shahab-2 -"Scud" > - "?" (Prod.zmod. Hwasong-6 w Egipcie) - "Scud" > - Al Hussejn - "Scud" > - Al Abbas - "Scud" > - no i Chińskie klony i modernizacje - "Scud" > Styknie?!:) > -Pozdrawiam! Nie rozumiem a'propos czego to napisales. Prosilem cie juz kilkakrotnie, abys uzywal przycisku "odpowiedz cytujac". Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 11:01 Napisałeś ,że może ja będę wiedział dokładniej co jest odpowiednikiem czego w NATOwskich oznaczeniach "Scud"!:) No więc....ja też się gubię!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 07:49 Pełna zgoda Matruś! O ile w nazwach samolotów panuje jeszcze jako taki porządek to już w pociskach przeciwlotniczych bałagan ,że ho,ho! > Przykłady : - Strieła-2 - SA-7A "Grail" - Strieła-2M - SA-7B "Grail" - Strieła-2M - SA-N-5 - Strieła-3 - SA-14 "Gremlin" To jeszcze można jakoś zrozumieć ,choć na Boga Ojca nie pojmuję dlaczego TEN SAM system na lądzie i na morzu nazywa się inaczej!:) > Idźmy dalej: - Igła-1 - SA-16 "Gimlet" - Igła - SA-18 "Grouse" - Czyli wedle terminologii NATO są to dwa całkowicie różne systemy a przecież Igła-1 to uproszczona wersja Igły!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 07:29 Browiec w tym sęk ,że do lat 80-tych Tu-142 to właśnie była inna maszyna!:) Dopiero kiedy wznowiono produkcję Tu-95 ponownie to była ta sama maszyna bo Tu-95MS to nic innego tylko zmodernizowany Tu-142!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 15:31 Ales to wyjasnil ze juz nic z tego nie wiem. czemu po prostu nie zosyawiono Tu-95 z odpowiednim oznaczeniam ze morski? I byl jakis inny samolot Tu-142 nie bedacy wersja Tu-95? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 16:40 Browiec te samoloty jednak dość znacznie się różniły POMIMO ,ze Tu-142 był wersją rozwojową Tu-95!:) Nawet tym ,że Tu-95 był produkowany w Kujbyszewie a Tu-142 w Taganrogu!:) Do pełni szczęścia jak już pisałem trzeba wziąć pod uwagę ,że ostatnie Tu-95MS to nic innego tylko zmodernizowane Tu-142!:):):) Znaczy się kółko się zamknęło!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 17:40 MS to "zwykla" wersja bombowa?Czyli na podstawie samolotu morskiego zrobli najnowsza wersja bombowa,tak? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 21:37 No nie! Na podstawie ostatniej wersji morskiej czyli Tu-142M powstał prototyp nosiciela rakiet Tu-142MS,który poszedł do produkcji seryjnej jako Tu-95MS w dwóch wersjach: - Tu-95MS-6 - przenoszący w komorze bombowej 6 pocisków Ch-55 - Tu-95MS-16 - przenoszący w komorze bombowej 6 pocisków i ma pylonach pod skrzydłowych jeszcze 10 pocisków! - Za bazę dla wznowionego samolotu wzięto prototyp Tu-142M dla tego ,że wersji strategicznej czyli Tu-95 już nie wytwarzano a morską odmianę samolotu jeszcze tak! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pojechales po bandzie. 08.01.09, 22:24 No to mi chodzilo tylko zle sie wyrazilem,chodzilo mi wlasnie o to ze na podstawie morskiej zrobiono "ladowa":) A ktory to byl rok i ile tych MS powstalo? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pojechales po bandzie. 09.01.09, 08:43 Od 1981 do 1992 roku wyprodukowano 88 samolotów obu wersji! Łącznie WSZYSTKICH "Lądowych" samolotów Tu-95 od 1951 roku wyprodukowano 249 sztuk! - Łączna produkcja samolotów Tu-142 wszystkich odmian wyniosła około 100 sztuk! -Pozdrawiam! P.S. Zapomniałem jeszcze o jednej wersji morskiej czyli....Tu-95RC,której wyprodukowano 40 sztuk!:) - Czyli wszystkich samolotów Tu-95/Tu-142 wyprodukowano 399 sztuk! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Poza tym, ta kwestia to bicie piany 05.01.09, 15:06 marek_boa napisał: > To ja jak zwykle odwrócę kota ogonem i spytam - a nie Żenuje Cię Matruś > nadawanie nazw kodowych(i używanie ich "potocznie") przez Amerykanów (i nie > tylko) Radzieckim?/Rosyjskim samolotom i okrętom?!:) > - Ileż zamieszania wprowadzają te nazwy?! Te wszystkie > "Delty"/"Akule"/"Kashiny"/"Kotliny"/"Nowembery"/"Hotele"??? Toż wszystkie te > okręty miały swoje własne nazwy typów! Tylko bardzo proszę nie Pisz ,że trudno > na Angielski przetłumaczyć dosłownie "Wieloryb"/"Murena"/"Rekin"/czy "Kalmar"! > -Pozdrawiam! Równie dobrze mozna by zapytac, dlaczego ludzie radzieccy przyjeli system "projektów" (a w slad za nimi rowniez Polacy do dzis), a nie jak caly swiat "typów". Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 06.01.09, 00:51 > Równie dobrze mozna by zapytac, dlaczego ludzie radzieccy przyjeli system > "projektów" (a w slad za nimi rowniez Polacy do dzis), a nie jak caly swiat "ty > pów". Z tej prostej przyczyny ze w jezyku rosyjskim slowo "Tip" oznacza gatunek lub rodzaj. Po prostu w jezyku rosyjskim nie mozna powiedziec ze dwa okrety jednego rodzaju (np. krazowniki atomowe) moga miec rozne typy. Slowo "tip" uzywa sie jesli jest jakas duza roznica jakosciowa objektow. Jesli gatunek lub rodzaj ten sam, to uzywaja slow "projekt" albo "obrazec" (wzor po polsku). Ale w istocie to jet to samo co "type" w angielskim jezyku. p.S. wcale nie "caly swiat" uzywa "typow". Amerykanie i Anglicy "class", Wlosi "Classe" Niemcy, Dunczycy i Norwegi "Klasse" Wlasciwie to "type" uzywaja Francuzi ("Type"), Szwedzi ("typ"), Japonczycy i Chinczycy. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 06.01.09, 01:03 misza_kazak napisał: > > Równie dobrze mozna by zapytac, dlaczego ludzie radzieccy przyjeli system > > "projektów" (a w slad za nimi rowniez Polacy do dzis), a nie jak caly swi > at "ty > > pów". > > Z tej prostej przyczyny ze w jezyku rosyjskim slowo "Tip" oznacza gatunek lub r > odzaj. Po prostu w jezyku rosyjskim nie mozna powiedziec ze dwa okrety jednego > rodzaju (np. krazowniki atomowe) moga miec rozne typy. Slowo "tip" uzywa sie je > sli jest jakas duza roznica jakosciowa objektow. Jesli gatunek lub rodzaj ten s > am, to uzywaja slow "projekt" albo "obrazec" (wzor po polsku). > Ale w istocie to jet to samo co "type" w angielskim jezyku. > > p.S. wcale nie "caly swiat" uzywa "typow". > Amerykanie i Anglicy "class", > Wlosi "Classe" > Niemcy, Dunczycy i Norwegi "Klasse" > > Wlasciwie to "type" uzywaja Francuzi ("Type"), Szwedzi ("typ"), Japonczycy i Ch > inczycy. We wszystkich jezykach ktore wymieniles, odmiany slowa klasa oznaczaja nie mniej, ni wiecej, tylko wlasnie typ. To w jezyku polskim (taka specyfika) slowo klasa nie oznacza klasy (czyli gatunku), ale typ - np. "Ticonderoga". I odwrotnie, w jezyku polskim klasa oznacza gatunek, czyli "klasa" np. krążownik. Piszac poprzedni post na temat projekt, a nie typ, chcialem powiedziec, ze kwestia zachodniej nomenklatury radzieckich projektow, to taki sam bzdurny temat, bez znaczenia - jak ten problem. Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 06.01.09, 11:30 > We wszystkich jezykach ktore wymieniles, odmiany slowa klasa oznaczaja nie > mniej, ni wiecej, tylko wlasnie typ. Oo. Znasz wszystkie te jezyki? :)) Watpie. Mysle ze to jest po prostu kwestia tradycji i przyzwyczajen. Slowa Klassa i Type jest praktycznie we wszystkich europejskich jezykach a ich zastosowanie w MW zalezy jak powiedzialem od tradycji. > Piszac poprzedni post na temat projekt, a nie typ, chcialem powiedziec, ze > kwestia zachodniej nomenklatury radzieckich projektow, to taki sam bzdurny > temat, bez znaczenia - jak ten problem. W kazdym jezyku przyjmoja swoje oznaczenie dla podzialu wzrorow okretow, ale ZNACZENIE tych slow jest identyczne. class - type - project Nie mozna powiedziec ze ktos ma racje, a ktos nie. Tradycje. U nas w Rosji jest przyjeta taka klassyfikacja np.: Klassa - Strategiczny okret podwodny nosiciel rakiet balistycznych Typ - atomowy Projekt - 941 Polska przed dlugi czas byla sojusznikiem ZSRR, a przed ty byla czescia Imperium Rosyjskiego stad podobne terminologia i nazewnictwo. TO jest normalka. Np. Indie maja klassyfikacje jak Anglija, bo byli przez setki lat czescia Imperium Brytyjskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 06.01.09, 11:44 misza_kazak napisał: > > Polska przed dlugi czas byla sojusznikiem ZSRR, a przed ty byla > czescia Imperium Rosyjskiego stad podobne terminologia i > nazewnictwo. TO jest normalka. Np. Indie maja klassyfikacje jak > Anglija, bo byli przez setki lat czescia Imperium Brytyjskiego. > U nas teraz tez sa "projekty" (np. korwety Gawron, to "projekt 621"), ale przed II ws, mielismy typy, np. typ Orkan (pierwszy niszczyciel ktorego nie zdazylismy wybudowac do IX.1939, choc w stoczni byly juz pociete blachy). Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 06.01.09, 12:22 > U nas teraz tez sa "projekty" (np. korwety Gawron, to "projekt 621"), ale przed II ws, mielismy typy, np. typ Orkan (pierwszy niszczyciel ktorego nie zdazylismy wybudowac do IX.1939, choc w stoczni byly juz pociete blachy). No widac ta francuska terminologia nie przyzyla sie w polskiej marynarce wojennej. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 07.01.09, 22:34 bmc3i napisał: > U nas teraz tez sa "projekty" (np. korwety Gawron, to "projekt 621"), ale przed > II ws, mielismy typy, np. typ Orkan (pierwszy niszczyciel ktorego nie zdazylism > y > wybudowac do IX.1939, choc w stoczni byly juz pociete blachy). > > > Chyba pomyliło ci się z Huraganem. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 07.01.09, 23:51 wiarusik napisała: > bmc3i napisał: > > > U nas teraz tez sa "projekty" (np. korwety Gawron, to "projekt > 621"), ale przed > > II ws, mielismy typy, np. typ Orkan (pierwszy niszczyciel ktorego > nie zdazylism > > y > > wybudowac do IX.1939, choc w stoczni byly juz pociete blachy). > > > > > > > > Chyba pomyliło ci się z Huraganem. > ktorys z żóltych tygrysów poswiecony dzialonosci "Orkana" w II w.s., podawal ze nosil on imię pierwszego przygotowywanego do samodzielnej budowy przed wojną niszczyciela, o tej wlasnie nazwie. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Poza tym, ta kwestia to bicie piany 08.01.09, 00:56 A nie mialy byc przypadkiem dwa niszczyciele, i orkan i huragan? Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Konkurs 07.01.09, 23:03 Sokol dla smiglowca to nie taka znowu zla nazwa,to w koncu ptak "krazacy";) A co do nazw wlasnych F-16 to podobnie durnowaty bylby pomysl nazywania Herculesow. Po co sie ograniczac,nazwijmy wsztskie beryle w armii nazwiskami kazdego z poslow bedacych we wszystkich sejmach wszystkich RP;) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Konkurs 07.01.09, 04:34 No to myslimy podobnie;) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=88883421&wv.x=2&a=88940663 Mozna by dodac jeszcze kluczowy dla polskiego przemyslu ORP "Bezrobotny"(najlepiej po rosyjsku,bo to by pewnie brzmialo fajno i grozno:P) Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Konkurs 27.12.08, 23:17 marek_ogarek napisał: > Tradycyjne ??? A ilez to bylo w PMW okretow o nazwach typu Burza, piorun, Dzik, > Sokol itp ? Tak. Tradycyjne. ORP Dzik - op typu U, druga jednostka o tej nazwie to trałowiec typu 254, trzecia jednostka to op typu 641. ORP Sokół - op typu U, druga jednostka to op typu 613, trzecia jednostka o tym imieniu to jeden z pozostających w służbie Kobbenów. Jeszcze wcześniej takie imię nosił jeden z holowników MW ale formalnie był tylko jednostką pomocniczą. ORP Burza - jak wiadomo była jedna, za to już nazwa Wicher pojawiła się w historii naszej MW 2 razy, Grom 3, Orkan razy dwa, Wicher razy dwa, Piorun razy dwa, Orzeł razy 3. Co do nazw w rodzaju Ślązak, Mazur czy Pomorzanin, zwracam uwagę, że pisałem o upamiętnieniu pierwszych polskich okrętów... a pierwszym na którym podniesiono banderę w II RP był właśnie Pomorzanin. Nazwa Ślązak czy Kujawiak to również klasyk. Komendand Piłsudski pojawił się jeden raz. W ciagu 90 lat historii znacznie bardziej popularne byly jednak > wlasnie nazwy w stylu Studzianki, Warszawa, Wladyslawwo. Znacznie bardziej? Warszawa razy dwa (+ jednostka flotyli pińskiej). Władysławowo to jedna Osa. Studzianki to jeden "Północny". EOT zdecydowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Konkurs 24.12.08, 15:11 ORP dzik?ja mysle ze to promocja polowan dewizowych:) Odpowiedz Link Zgłoś
gregorxix Re: Konkurs 24.12.08, 15:22 Bluźnisz. Właśnie te Orkany, Orły, Pioruny to nasza tradycja i nie widzę najmniejszych powodów by od niej odchodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Imiona tez leza w polskiej tradycji okretowej 05.01.09, 15:36 gregorxix napisał: > Bluźnisz. Właśnie te Orkany, Orły, Pioruny to nasza tradycja i nie widzę > najmniejszych powodów by od niej odchodzić. I to jeszcze starszej, o znacznie bardziej uświęconej tradycji. Rycerz Świety Jerzy, Król Dawid, itp Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl A po co nam w ogule OP???? 25.12.08, 10:37 Takie pytanie zadał mi mój szwagier gdy o tym z nim rozmawiałem, i wiecie co tak naprawdę to mnie zatkało i nie bardzo wiedziałem co na to odpowiedzieć, bo oprócz prestiżu posiadania nowoczesnego OP nie widzę tak naprawdę celu posiadania tego typu jednostki na Bałtyku. O ile już trzeba wydawać kasę na uzbrojenie to bardziej użyteczna była by eskadra WSB w barwach lotnictwa morskiego niż jeden czy dwa OP. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: A po co nam w ogóle OP???? 25.12.08, 10:44 przepraszam za byka w tytule ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: A po co nam w ogóle OP???? 25.12.08, 11:35 Nic nie szkodzi Jopuś!:) Toć są święta!:) - A pro po posiadania przez Polską MW okrętów podwodnych to jednak jakiś sens w tym jest! Nawet powiedział bym "trzy sensy"!:) - Tradycja - prawie od początku istnienia Polskiej MW w XX wieku jakieś op zawsze były!* - Względy szkoleniowe!** - Względy strategiczne!*** *) To akurat dobrym argumentem nie jest bo tradycję zawsze można zmienić! Mniej więcej tak jak to przed II wojną starano się podnieść prestiż i "mieć" choć jeden krążownik,tak i w czasie wojny krążowniki Polskiej MW były ino podniesieniem prestiżu i praktycznie niczym więcej! Po wojnie starano się utrzymać w linii niszczyciele no i jak historia pokazuje było ich coraz mniej! Dochodzimy w końcu do wniosku,że na Bałtyk duże okręty nie są potrzebne! **) To już jest lepszy argument a to ze względu na rozbudowana logistykę,szkolnictwo no i po prostu szkoda zaprzepaścić wyszkolone kadry - no ale zawsze można "dać se siana",zlikwidować całą logistykę i zaprzestać szkolenia! ***) To jest najlepszy argument! Jednak wykrycie op zawsze nastręczało kłopotu stronie przeciwnej i zmuszało ją do utrzymywania rozbudowanych własnych sił ZOP! To coś jak dawniej w Wielkiej Brytanii "Home Fleet" a dokładnie wydzielona "Fleet in Being" - samym swym istnieniem zagrażała przeciwnikowi! Według mnie jest to najbardziej sensowny argument za utrzymaniem podwodnego komponentu Polskiej MW! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: A po co nam w ogóle OP???? 25.12.08, 15:45 szczegolnie ze nowoczesne "spaliniaki" maja ogomne mozliwosci uderzeniowe a z AIP moga siedziec pod woda bardzo dlugo i psuc krew przeciwnikowi,nie mowiac juz o tym jak trudno je wykryc. No i OP w czasie wojny najlatwiej sie przedostac do sojusznikow by dalej wroga tluc:) Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl OP drogi i niestety niepotrzebny gadżet ... 30.12.08, 12:20 Czekałem parę dni myśląc że dostanę sensowne potwierdzenie konieczności posiadania przez Polską MW okrętów podwodnych,ale oprócz względów tradycyjnych z taktycznego czy strategicznego punktu widzenia takiej potrzeby nie ma .Miliard euro (koszt 2 OP) można spożytkować na uzbrojenie znacznie bardziej naszej armii potrzebne i zapewniające także możliwość częściowego wykonywania zadań przypisywanych OP. Prawda jest taka że morski teatr wojenny ma znaczenie bardzo niewielkie,a OP nawet najnowocześniejsze podniosą zdolność bojową Polskiej armii tylko w niewielkim ułamku procenta ,za to 10 do 12 WSB zakupione za tą sumę i latające w barwach marynarki podnosi zdolność bojową lotnictwa o 20 % a całościowo o kilka%. Ale ten miliard nie koniecznie musi iść na samoloty jest wiele potrzeb o wiele bardziej potrzebnych dla marynarki wojennej i korzystniejszych dla obronności Polski tyle że nie tak prestiżowych,wymienić tu można "logistyka" z prawdziwego zdarzenia czy tez unowocześnienie sił przeciw minowych z niszczycielami min typu "Kormoran" na czele które o wiele bardziej się nadają do znoszenia blokad portów o czym pisał grogreg. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: OP drogi i niestety niepotrzebny gadżet ... 30.12.08, 14:52 Jak napisal Wiarusik - niszczycielem min to sobie mozesz wlasny port rozminowac,jesli oczywiscie przeciwnik nie zostawi w poblizu sil nawodnych (czy tez wlasnie OP) ktore te niszczyciele potopia. A nowoczesne OP maja ogromne mozliwosci,nie tylko w zwalczaniu sil "wodnych". Norma jest wyposazanie nowych "spaliniakow" w pociski majace mozliwosc atakowania celow na ladzie(moga to nawet przerobione Kilo,nie mowiac juz np. o tym ze Zydzi swoje Delfiny tez ponoc przystosowali do strzelania takimi pociskami,ba mowilo sie nawet ze moga cos kombinowac z Harpoonami z glowicami jadrowymi,choc to brzmi troche sensacyjnie,ale moze byc prawda),a z napedem AIP zaczynaja miec mozliwosci podobne do okretow z napedem nuklearnym.Wiec panstwo majace kilka nowoczesnych takich Op zyskuje ogromne nowe mozliwosci skrytego ataku na terytorium przeciwnika niedostepne inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: OP drogi i niestety niepotrzebny gadżet ... 30.12.08, 16:21 browiec1 napisał: >ba mowilo sie > nawet ze moga cos kombinowac z Harpoonami z glowicami jadrowymi,choc > to brzmi troche sensacyjnie,ale moze byc prawda) Nie Harpoonami a Popeye'ami Turbo. Podobnież w 2000 przeprowadzili próbne odpalenia tych ostatnich na Oceanie Indyjskim (bez głowic rzecz jasna). W świat poszła później plotka o zasięgu pocisków na poziomie 1500 km. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: OP drogi i niestety niepotrzebny gadżet ... 30.12.08, 16:26 Daloby sie tyle z tych pociskow wycisnac? Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: OP drogi i niestety niepotrzebny gadżet ... 30.12.08, 17:08 Łagodnie mówiąc czort wie. Wcześniej pojawiały się informacje o zasięgu ok 300 km (inna sprawa, że takie podawanie zasięgu czasem jest prawdą tylko na użytek ograniczeń traktatowych). Izrael też oficjalnie nie podawał czy prace nad Popeyeami Turbo ukończono. Biorąc pod uwagę ich doświadczenie w konstruowaniu pocisków wszelakich pewnie byliby to w stanie osiągnąć. Jak nie z Popeyem Turbo do z Delilah, acz ten ostatni wynalazek miał mieć stosunkowo mały payload. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: A po co nam w ogule OP???? 25.12.08, 19:47 OP nie widzę tak naprawdę celu > posiadania tego typu jednostki na Bałtyku. A widzisz możliwość blokowani przez przeciwnika Zatoki Gdańskiej? A widzisz możliwość blokowania floty przeciwnika w jego portach? Mając okręty podwodne można przeszkadzać, a nawet uniemożliwić to pierwsze (obawa, przed niespodziewanym atakiem) i przeprowadzać to drugie przy przewadze przeciwnika w powietrzu i w okrętach nawodnych. Podobne pytanie można zadać np Szwecji. Po co jej okręty podwodne na Bałtyku.... po co w ogóle je projektuje? Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: A po co nam w ogule OP???? 30.12.08, 12:25 grogreg napisał: > > A widzisz możliwość blokowani przez przeciwnika Zatoki Gdańskiej? > A widzisz możliwość blokowania floty przeciwnika w jego portach? Właśnie że nie widzę,czasy gdy do blokowania portów przeciwnika okrętami dawno minęły ,teraz używa się do tego min a do rozminowywania OP słabo się jednak nadają > Podobne pytanie można zadać np Szwecji. Po co jej okręty podwodne na Bałtyku... Kolego zobacz no na mapie jak wyglądają granice państwa Szweckiego a jak Polskiego i w jakiej sytuacji politycznej i ekonomicznej są oba państwa, i zastanów się czy jest to dobre porównanie. > po co w ogóle je projektuje? > Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: A po co nam w ogule OP???? 30.12.08, 12:43 Już widzę jak podpływasz trałowcami pod obcy port. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: A po co nam w ogule OP???? 31.12.08, 15:27 jopekpl napisał: > grogreg napisał: > > Podobne pytanie można zadać np Szwecji. Po co jej okręty podwodne na Bałt > yku... > Kolego zobacz no na mapie jak wyglądają granice państwa Szweckiego a jak > Polskiego i w jakiej sytuacji politycznej i ekonomicznej są oba państwa, i > zastanów się czy jest to dobre porównanie. > > po co w ogóle je projektuje? Rozwin te mysl z laski swojej, bo poki co to najbardziej niedorzeczny i argument jaki mozna sobie wyobrazic. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: A po co nam w ogule OP???? 02.01.09, 11:00 bmc3i napisał: > jopekpl napisał: > > > grogreg napisał: > > > > Podobne pytanie można zadać np Szwecji. Po co jej okręty podwodne n > a Bałt > > yku... > > Kolego zobacz no na mapie jak wyglądają granice państwa Szweckiego a jak > > Polskiego i w jakiej sytuacji politycznej i ekonomicznej są oba państwa, > i > > zastanów się czy jest to dobre porównanie. > > > po co w ogóle je projektuje? > > > Rozwin te mysl z laski swojej, bo poki co to najbardziej niedorzeczny i argumen > t > jaki mozna sobie wyobrazic. > Aty kolego sprecyzuj do kogo skierowane jest pytanie bo przy okazji jego zadania przytaczasz dwie skrajne wypowiedzi dwóch osób. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: A po co nam w ogule OP???? 04.01.09, 15:30 Sytuacja ekonomiczna sił zbrojnych? Szwecja 7 miliardów dolarów w 2008 Polska 11,8 miliarda dolarów w 2009 Położenie geograficzne? Oba państwa leżą nad Bałtykiem i obie marynarki operują na Bałtyku. Co odróżnia nas od Szwecji w kwestii posiadania okrętów podwodnych? Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: A po co nam w ogule OP???? 05.01.09, 15:58 grogreg napisał: > Sytuacja ekonomiczna sił zbrojnych? > > Szwecja 7 miliardów dolarów w 2008 > Polska 11,8 miliarda dolarów w 2009 > > Położenie geograficzne? > Oba państwa leżą nad Bałtykiem i obie marynarki operują na Bałtyku. > > Co odróżnia nas od Szwecji w kwestii posiadania okrętów podwodnych? To kolego ze polska nie leży na półwyspie i posiada raptem 2 wielkie centra portowe które jakkolwiek są bardzo użyteczne w bilansie szlaków handlowych to jednak nie są strategicznymi miejscami i w razie ich blokady transport towarów można zapewnić innymi drogami.Przeciwnie dla Szwecji gdzie porty stanowią strategiczną linię transportu towarów tak dla eksportu jak i importu. Dlatego kolego że Szwecja jest krajem neutralnym mogącym teoretycznie liczyć w razie czego jedynie na siebie,a Polska jest w wielkim sojuszu Północno Atlantyckim i teoretycznie możne liczyć na pomoc sąsiadów. Dlatego że Szwecja posiada przynajmniej 150 nowoczesnych samolotów bojowych przystosowanych do przenoszenia nowoczesnych pocisków przeciw okrętowych RBS-15 do tego baterie nabrzeżne tych pocisków (cholera wie ile)oraz 6 korwet i 12 kutrów rakietowych przenoszących te rakiety + nowoczesne korwety o obniżonej wykrywalności w budowie,I cholera wie ile rakiet w zapasie.Nie mówiąc o takim drobiazgu ze jest producentem tych systemów uzbrojenia,wiec pieniądze wydane na te uzbrojenie wraca nie jako do ich kasy. To są siły uderzeniowe celowo pominąłem OP i siły pomocnicze. A czym możne się pochwalić nasza dumna marynarka??? Nowoczesnych samolotów przenoszących rakiety Powietrze-Woda: 0 i raczej nie ma w naszych składach takich rakiet(a jest to jak mniemam najskuteczniejszy i najbardziej mobilny obecnie oręż w walce z okrętami)baterii nabrzeżnych rakiet chyba nie ma , zakupiono obecnie jedną z 12 rakietami na 500km linii brzegowej. Z okrętów uderzeniowych mamy dwie duże fregaty (nie wiem czy w pełni uzbrojone )i 3 korwety rakietowe typ660 jedyne oprócz fregat przenoszące nowoczesne uzbrojenie(tarantul nie liczę bo idą na żyletki) To co nadal chcesz się porównywać do Szwecji??? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: A po co nam w ogule OP???? 05.01.09, 16:17 jopekpl napisał: > > To co nadal chcesz się porównywać do Szwecji??? > Parokrotnie sam strzeliles sobie w piete. Jednym z argumetow, ktore uzyles, bylo to ze "Szwecja ma" - wlasnie, ma, bo nie podjeli lekkomyslnej decyzji o rezygnacji z tego czy innego rodzaju uzbrojenia. Owszem, zespoly portow w trojsmiescie i szczecin-Swinoujscie sa jak najbardziej strategicznymi punktami, bo w razie wojny innej skutecznej (bezpieczniejszej) drogi zaopatrzenia nie bedzie. Znacznie latwiej odciac trasnport ladowy, ze stalymi wezlami komunikacyjnymi, niz odciac broniony transport morski. Okrety podwodne - zwlaszcza nowoczesne - sa znacznie trudniejsze do zlokalizowania i zniszczenia niz jakiekolwiek jednostki nawodne, i jako takie nadaja sie zarowno do obrony wlasnych morskich szlakow komunikacyjnych, jak i do wykonywania misji uderzeniowych nie tylko wobec floty przeciwnika, ale takze wobec jego wlasnych instalacji ladowych - np. portowych. Sa w tym skutecznijsze niz wlasne lotnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: A po co nam w ogule OP???? 06.01.09, 10:23 bmc3i napisał: > jopekpl napisał: > > > > > > To co nadal chcesz się porównywać do Szwecji??? > > > > Parokrotnie sam strzeliles sobie w piete. > Jednym z argumetow, ktore uzyles, bylo to ze "Szwecja ma" - wlasnie, ma, bo nie > podjeli lekkomyslnej decyzji o rezygnacji z tego czy innego rodzaju uzbrojenia. Ależ mylisz się właśnie że Szwedzi zrezygnowali z niepotrzebnych im systemów uzbrojenia i z takich które generują niepotrzebne koszty,np całkowicie zrezygnowali z dużych nawodnych jednostek bojowych takich jak nasze fregaty,kosztowne i łatwe do ustrzelenia na zamkniętym obszarze Bałtyku ,czy tez ze starszych samolotów bojowych J-37 Viggen które mimo wieku nadal zachowywały dużą wartość bojową ale ich utrzymanie sporo kosztowało. > Owszem, zespoly portow w trojsmiescie i szczecin-Swinoujscie sa jak najbardziej > strategicznymi punktami, bo w razie wojny innej skutecznej (bezpieczniejszej) > drogi zaopatrzenia nie bedzie. Znacznie latwiej odciac trasnport ladowy, ze > stalymi wezlami komunikacyjnymi, niz odciac broniony transport morski. KOLEGO!!! jeżeli ja strzeliłem sobie w pietę, to ty właśnie popełniłeś argumentacyjne samobójstwo dodając mi dodatkowego argumentu,Uważasz że wróg podejmie wysiłek by odciąć polskie lądowe szlaki zaopatrzenia po przez niszczenie węzłów komunikacyjnych czego może dokonać albo przez ataki rakietowe ,albo lotnicze a pozostawi według ciebie węzły komunikacyjne prowadzące do i z portów???? DZIWNA LOGIKA. Właśnie powiedziałeś kolegom ze można każdy nasz port zablokować od strony lądu i to nie przy użyciu okrętów a po przez zniszczenie dróg prowadzących do tych portów.Żaden port nie ma żadnej wartości jeżeli nie można do niego dostarczyć towarów czy ich odebrać.Do odparcia takiego zagrożenia natomiast OP nie nadają się w ogóle ,za to jak najbardziej nadają się systemy przeciwlotnicze-przeciwrakietowe ,czy nowe samoloty bojowe ,których nasza MW nie posiada. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: A po co nam w ogule OP???? 06.01.09, 10:43 jopekpl napisał: > bmc3i napisał: > > > > Owszem, zespoly portow w trojsmiescie i szczecin-Swinoujscie sa jak najba > rdziej > > strategicznymi punktami, bo w razie wojny innej skutecznej (bezpieczniejs > zej) > > drogi zaopatrzenia nie bedzie. Znacznie latwiej odciac trasnport ladowy, > ze > > stalymi wezlami komunikacyjnymi, niz odciac broniony transport morski. > > KOLEGO!!! jeżeli ja strzeliłem sobie w pietę, to ty właśnie popełniłeś argument > acyjne samobójstwo dodając mi dodatkowego argumentu,Uważasz że wróg podejmie wy > siłek by odciąć polskie lądowe szlaki zaopatrzenia po przez niszczenie węzłów > komunikacyjnych czego może dokonać albo przez ataki rakietowe ,albo lotnicze a > pozostawi według ciebie węzły komunikacyjne prowadzące do i z portów???? DZIWNA > LOGIKA. Właśnie powiedziałeś kolegom ze można każdy nasz port zablokować od s > trony lądu i to nie przy użyciu okrętów a po przez zniszczenie dróg prowadzący > ch do tych portów.Żaden port nie ma żadnej wartości jeżeli nie można do niego > dostarczyć towarów czy ich odebrać.Do odparcia takiego zagrożenia natomiast OP > nie nadają się w ogóle ,za to jak najbardziej nadają się systemy przeciwlotnicz > e-przeciwrakietowe ,czy nowe samoloty bojowe ,których nasza MW nie posiada. > > > > Na takie zagrozenie nie pomoze lotnictwo marynarki, bo ono nie sluzy do obrony ladowych wezlow komunikacyjnych - od tego sa Siły Powietrzne. W trakcie wojny zreszta, zaden rodzaj transportu nie jest bezpieczny (uzyles bardzo demagogicznego argumentu) - ale Panstwo ma zasrany obowiazek dazyc do jak najlepszego zabezpieczenia kazdego rodzaju drog komunikacyjnych, co nie zmienia faktu, ze transport kolejowy jest bardzo szybki i masowy, ale za to najbardziej wrazliwy z wszystkich rodzajow. Nieprzyjaciel nie musi nawet atakowac lini i wezlow kolejowych - wystarczy miec takiego sasiada jak Czechoslowacja, ktora zablokowala kolejowe transporty z dostawami wojennymi z Francji dla Polski, gdy my walczylismy w 20 roku z Rosja bolszewicka... Lotnictwo Marynarki natomiast, ma swoje wlasne zadania, nad akwenem morskim, wyjatkowo jedynie wykonujac operacje nad lądem. Silne Siły Powietrzne sa potrzebne, ale my teraz rozmawiamy o innej formacji - o Marynarce Wojennej. Jednym z glownych zadan tej ostatniej jest obrona wlasnych szlakow komunikacyjnych oraz atakowanie szlakow komunikacyjnych przeciwnika. Na nowoczesnym polu walki coraz wiekszego znaczenia nabieraja tez misje uderzeniowe na jego terytorium ladowe. We wszystkich tych trzech zadaniach trudno przecenic role i skutecznosc okretów podwodnych. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: A po co nam w ogule OP???? 06.01.09, 11:41 > Ależ mylisz się właśnie że Szwedzi zrezygnowali z niepotrzebnych im systemów uz > brojenia i z takich które generują niepotrzebne koszty,np całkowicie zrezygnowa > li z dużych nawodnych jednostek bojowych takich jak nasze fregaty,kosztowne i ł > atwe do ustrzelenia na zamkniętym obszarze Bałtyku ,czy tez ze starszych samolo > tów bojowych J-37 Viggen które mimo wieku nadal zachowywały dużą wartość bojową > ale ich utrzymanie sporo kosztowało. Ale z samolotów bojowych nie zrezygnowali prawda? Zastąpili jeden typ drugim. Ta klasa sprzętu nadal jest w użyciu. Fregaty? A myśmy kupili jakieś fregaty? Pułaski i Kościuszko dostaliśmy. A darowanemu koniowi........ >Właśnie powiedziałeś kolegom ze można każdy nasz port zablokować od s > trony lądu i to nie przy użyciu okrętów a po przez zniszczenie dróg prowadzący > ch do tych portów.Żaden port nie ma żadnej wartości jeżeli nie można do niego > dostarczyć towarów czy ich odebrać.Do odparcia takiego zagrożenia natomiast OP > nie nadają się w ogóle ,za to jak najbardziej nadają się systemy przeciwlotnicz > e-przeciwrakietowe ,czy nowe samoloty bojowe ,których nasza MW nie posiada. Szwedzkie porty też można odciąć od lądu. A mimo to OP są na wyposażeniu Marynarki Szwedzkiej. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: A po co nam w ogule OP???? 05.01.09, 18:06 grogreg napisał: > Sytuacja ekonomiczna sił zbrojnych? > > Szwecja 7 miliardów dolarów w 2008 > Polska 11,8 miliarda dolarów w 2009 Należy porównać skumulowany budżet z 10-15 lat - najlepiej w przeliczeniu na 1 żołnierza. W 1-2 lata nie nadrobi się kilkunastoletnich zaległości (na autostrady pewnie też wydajemy teraz więcej od Szwecji czy nawet od Niemiec). > Położenie geograficzne? > Oba państwa leżą nad Bałtykiem i obie marynarki operują na Bałtyku. > > Co odróżnia nas od Szwecji w kwestii posiadania okrętów podwodnych? > > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc A po co nam w ogole OP???? 05.01.09, 19:18 Na xiendza tez wydajemy wiecej niz w szwecji i niemczech.. Odpowiedz Link Zgłoś
hitlerowiec_molotow Re: A po co nam w ogole OP???? 05.01.09, 19:25 swarozyc napisał: > Na xiendza tez wydajemy wiecej niz w szwecji i niemczech.. > Mylisz sie. W niemczech placa podatki na ksiezy. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: A po co nam w ogole OP???? 05.01.09, 19:30 nie, nie myle sie. W niemczech na kosciol loza wierni, w polsce wszyscy via panstwo + legalne malwersacje. Odpowiedz Link Zgłoś
hitlerowiec_molotow Re: A po co nam w ogole OP???? 05.01.09, 20:38 swarozyc napisał: > nie, nie myle sie. W niemczech na kosciol loza wierni, w polsce wszyscy via > panstwo + legalne malwersacje. > > jesli z pieniedzy budzetowych, to zawsze wszyscy podatnicy, zgodnie z zasada budzetowa, ze pieniedzy w budzecie nie dzieli sie wg wplywow. na dodatek, Niemcy nie pracuja w niedziele - swiety dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 02.01.09, 16:16 W kioskach nowe MSiO, potwierdzające zainteresowanie 214. Przy okazji wieszczące, że Scorpene nie wypadł jeszcze do końca z gry z racji zainteresowania DCNS przejęciem przynajmniej części SMW. Może się jeszcze przytrafić np. dość egzotyczny miks;-). W rozważaniach m.in. co nieco o oczekiwaniach gwarancji rządowych... Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 04.01.09, 15:22 michalgajzler napisał: > W kioskach nowe MSiO, potwierdzające zainteresowanie 214. Przy okazji > wieszczące, że Scorpene nie wypadł jeszcze do końca z gry z racji > zainteresowania DCNS przejęciem przynajmniej części SMW. Może się jeszcze > przytrafić np. dość egzotyczny miks;-). W rozważaniach m.in. co nieco o > oczekiwaniach gwarancji rządowych... Zapomniałeś Michał dodać że koszt tych dwóch okrętów wyniesie ponad 50% całego budżetu z lat 2008-2018 na modernizację całej naszej MW ,dodając do tego koszty budowanego już "Gawrona " na nic więcej przez 10 lat nie ma co liczyć .I sytuacja będzie taka w naszej MW jak przed wrześniem 1939r będziemy mieli kilka pojedynczych okrętów o znacznym potencjale bojowym ale jako całość nasza MW będzie niewiele znaczyła.Szczególnie w sytuacji całkowitego pozbawienia osłony lotniczej.Mądry naród uczy się na własnych błędach,u nas przeważa romantyzm ale mądrości w tym niewiele.Nikt nie pamięta już że w 1939r tez mieliśmy dwa super nowoczesne OP o wielkim potencjale bojowym i o tym jakie straty wrogom one zadały (może kilku marynarzy niemieckich złapało katar uganiając się za nimi) I o tym ze realną walkę wtedy podjęły tak naprawdę zlekceważone małe trałowce i artyleria nabrzeżna w sile 4 średnich luf,bo na więcej nie było kasy wydanej na OP. Ktoś wywołał Szwecję jako przykład posiadania OP,zapomniał jednak przeanalizować skomponowania szwedzkich sił które są bardzo proporcjonalnie ułożone no i tam nikt nie musi wybierać czy kupić OP czy inne bardziej potrzebne i użyteczne systemy bojowe. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 04.01.09, 15:31 jopekpl napisał: > sytuacja będzie taka w naszej MW jak przed wrześniem 1939r będziemy mieli kilka > pojedynczych okrętów o znacznym potencjale bojowym ale jako całość nasza MW > będzie niewiele znaczyła.Szczególnie w sytuacji całkowitego pozbawienia osłony > lotniczej.Mądry naród uczy się na własnych błędach,u nas przeważa romantyzm al > e > mądrości w tym niewiele.Nikt nie pamięta już że w 1939r tez mieliśmy dwa super > nowoczesne OP o wielkim potencjale bojowym i o tym jakie straty wrogom one > zadały (może kilku marynarzy niemieckich złapało katar uganiając się za nimi) > I o tym ze realną walkę wtedy podjęły tak naprawdę zlekceważone małe trałowce i > artyleria nabrzeżna w sile 4 średnich luf, Sytuaja jednak zmienila sie. Dzis nie ma na Baltyku wielkich krazownikow i pancernikow, a glownym zadaniem MW jest obrona linii zeglugowych. Poza tym, wowczs mielismy paredziesiat (?) kilometrow lini brzegowej do obrony, dzis kilkaset. Stala bateria brzegowa natomiast, w razie czego przestalaby istniec w ciagu kilku minut. bo na więcej nie było kasy wydanej na > OP. > Ktoś wywołał Szwecję jako przykład posiadania OP,zapomniał jednak przeanalizowa > ć > skomponowania szwedzkich sił które są bardzo proporcjonalnie ułożone Mądrze brzmiace zdanie, co ono jednak znaczy? no i tam > nikt nie musi wybierać czy kupić OP czy inne bardziej potrzebne i użyteczne > systemy bojowe. Tak sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: ex-Papanikolis dla MW RP? 12.01.09, 15:25 Tu tez pisza o tym u-boocie. wyborcza.pl/1,76842,6149068,U_boot_dla_Polski_.html No zobaczymy,zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś