Dodaj do ulubionych

zagadka o "stall"

IP: *.arc.nasa.gov 27.11.02, 04:06
Jak sie mowi po polsku "stall" - kiedy skrzydlo
przestaje generowac sile nosna ? W kazdym razie wiecie
o co mi chodzi ...

Jakie sa bezposrednie przyczyny "stall":

A. szybkosc jest za wolna
B. samolot jest za ciezki
C. kat natarcia skrzydla przekroczyl dopuszczalna
granice
D. zle koordynowany zakret




Obserwuj wątek
    • remulak Re: zagadka o 'stall' 27.11.02, 08:14
      Pytanie jest tendencyjne ;)

      "Stall" to po polsku "przeciągnięcie"
      • mateusz06 Re: zagadka o 'stall' 27.11.02, 10:01
        mysle, ze jest to polaczone: za duzy kat natarcia, a co sie z tym wiaze -
        spadek predkosci samolotu. natomiast ciezar maszyny nie ma nic do rzeczy,
        aczkolwiek predkosc przeciagniecia jest rozna dla kazdego samolotu
      • Gość: brunner Re: PRĘDKOŚĆ przeciągnięcia IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 11:41
        Kto z panów dyskutantów zna to fachowe określenie ("prędkość przeciągnięcia")
        niech się zastanowi nad jego sensem w rozumieniu mechaniki lotu. Kto o tym
        pojęciu nie słyszał niech się z nim zapozna zanim zabierze głos w dyskusji.
        Jest w większości szczegółowych danych technicznych dla każdego samolotu. Test
        przytoczony na początku przez autora wątku jest głupszy niż testy Audiotele.
        Dlaczego? W audiotele przynajmniej uważają, by tylko jedna z odpowiedzi była
        prawidłowa!!!
        • remulak Re: PRĘDKOŚĆ przeciągnięcia 28.11.02, 11:50
          A coś się do mnie przyczepił?
          • Gość: brunner Re: PRĘDKOŚĆ przeciągnięcia IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 11:54
            sorry, punt "zaczepienia" mojej wypowiedzi rzeczywiście nie był
            najszczęśliwszy. To zwykła pomyłka!
            pozdrawiam!
      • Gość: Technior Re: zagadka o 'stall' IP: *.wmc.com.pl 30.11.02, 13:11
        Znam określenie -ZERWANIE STRUG.
      • Gość: Technior Re: zagadka o 'stall' IP: *.wmc.com.pl 30.11.02, 13:12
        Znam określenie -ZERWANIE STRUG.
    • Gość: brunner Re: zagadka o 'stall' IP: 183:* / 10.0.0.* 27.11.02, 13:05
      Ech, "fachowcy"!!!! Przeciągnięcie jest terminem z zakresu pilotażu. O
      przeciągnięciu mówimy, gdy siła nośna spada poniżej ciężaru samolotu. Gdyby
      więc nie zmieniać konfiguracji lotu pozbywając się tylko odpowiedniej masy
      przeciącnięcie można zażegnać. A siła nośna zależy JEDNOCZEŚNIE i od prędkości
      i od kąta natarcia. W wyniku żle wykonanego zakrętu mamy "wyślizg"
      lub "ześlizg" przeciągnięcie nie ma nic wspólnego z techniką zakrętu (chyba, że
      popełnimy przy zakręcie błędy nie związane z techniką "prawidłowego" zakrętu.
      Więc pytania "zagadki" świadczą o DYLETANCTWIE pytającego. Już lepiej pytaj
      młodzieńcze o (na przykład): ilość silników w B767 lub inne sprawy na twoim
      poziomie. Pozdrawiam!
      • Gość: brunner Re: zagadka o 'stall' IP: 183:* / 10.0.0.* 27.11.02, 13:12
        zapomniałem zapytać: Co miałeś okazję "pilotować" siedząc na krześle z
        joystickiem w ręku: F-19, F-16, F-18 z nieskończoną ilością paliwa i amunicji i
        siedemnastoma "życiami" pilota? Czy może jakieś inne "symulatory symulatorów"?
      • Gość: michal_pilot Re: panie DYLETANT ... IP: *.rev.o1.com 27.11.02, 18:05

        > Więc pytania "zagadki" świadczą o DYLETANCTWIE pytającego. Już lepiej pytaj
        > młodzieńcze

        Niw wiem czy jestem dyletantem ale prawie takie dokladnie pytanie jest na
        pisemnym tescie na PPL w USA. Nie bardzo wiem czy wogole zrozumiales nawet
        pytanie - oczywiscie 3 z tych odpowiedzi naja byc nie-prawidlowe (multiple-
        choice). Ja terminu przeciagniecie nie wymyslilem - terminologii polskiej nie
        znam i tego slowa nie ma w moim pytaniu. Jak chcesz mowic o dyletanctwie to mow
        raczej o swoim. Obawiam sie ze mam troche wiecej przelatanych godzin niz ty
        panie mlodziencze z muchami w nosie ...
        • Gość: brunner Re: panie DYLETANT ... IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 11:15
          brak znajomości słowa "przeciągnięcie" już wystarczająco świadczy o tym jaki z
          ciebie "pilot". Nie mam tu już nic do dodania!
          • Gość: michal_pilot Re: panie DYLETANT ... IP: *.rev.o1.com 28.11.02, 20:18
            > brak znajomości słowa "przeciągnięcie" już wystarczająco świadczy o tym jaki
            z
            > ciebie "pilot". Nie mam tu już nic do dodania!

            Brunner ale z ciebie ograniczony facet .. nie wziales pod uwage ze moze
            zrobilem licencje poza polska gdzie tak sie dziwnie sklada ze nie egzaminuja
            pilotow ze znajomosci terminologii polskiej ...
            • Gość: brunner Re: panie DYLETANT ... IP: 183:* / 10.0.0.* 29.11.02, 11:21
              Ograniczony jest ktoś, kto posługując się językiem polskim (i to przyznam,
              całkiem dobrze), uważając się za Polaka nie miał nigdy w życiu w rękach żadnej
              książki lub gazety, gdzie było użyte słowo "przeciągnięcie". A jest to słowo
              dość popularne nawet w literaturze popularnej (np. wspomnienia pilotów). Gdybyś
              ledwie dukał po polsku może zrozumiałbym to, ale Twój polski jest OK, więc coś
              tu dla mnie jest dziwne!
    • Gość: Flieger Re: zagadka o 'stall' IP: proxy / 212.6.124.* 27.11.02, 13:33
      Hi

      Gość portalu: michal_pilot napisał:

      > Jak sie mowi po polsku "stall" - kiedy skrzydlo
      > przestaje generowac sile nosna ? W kazdym razie wiecie
      > o co mi chodzi ...

      Oderwanie strugi.

      > Jakie sa bezposrednie przyczyny "stall":

      Czy to bylo pytanie?


      POzdr.

      F.
      • Gość: michal_pilot Re: zagadka o 'stall' IP: *.rev.o1.com 27.11.02, 18:06
        > Oderwanie strugi.

        Tak. "C" wiec jest prawidlowa odpowiedzia ...

        Pozdr.
        • Gość: Andy Re: nie tak Panowie... IP: *.acn.pl 27.11.02, 19:12
          Racje mial tylko ten z Was ktory napisal ze "stall" to po
          polsku "przeciagniecie"!
          I na tym mozna by zakonczyc.
          Dodac moge ze pan brunner pomylil sie w jednym - a mianowicie: sila nosna nie
          zalezy od kata natarcia.Wzor na Pz=CzxRoVKw:2xS, Przy czym Cz= to wsp. sily
          nosnej charakterystyczny dla danego profilu, Ro to gestosc powietrza, VKw to
          kwadrat predkosci a S to powierzchnia nosna skrzydla. Ale musze dodac jedno ,
          ze brunner w tym szalenstwie doskonale "czuje bluesa"!
          Poniewaz wie co sie dzieje w momencie utraty predkosci minim itd......
          Natomiast moj "wywod" w tym miejscu jest czysto akademicki.Przepraszam wiec
          jesli urazilem swoja uwaga.
          Wracajac do "stall" - to w moim samolocie /B737 i B767/ jest ostrzeganie przed
          przeciagnieciem, glosnik w kokpicie wrzeszczy wlasnie"stall", i jednoczesnie
          jest sztucznie wywolana wibracja na wolant, aby niejako zmusic pilota
          do "oddania rogow" w przod.Sygnaly do kompa ida z central aerodynam....
          Jesli myle sie to prosze o uwagi...-zaznaczam ze nie latam, jestem mechanikiem
          a na szybowcu "czapla" laszowalem sie w 1965roku.
          Pozdrawiam Panow
          • Gość: michal_pilot Re: nie tak Panowie... IP: *.rev.o1.com 27.11.02, 19:30
            > Racje mial tylko ten z Was ktory napisal ze "stall" to po
            > polsku "przeciagniecie"!
            > I na tym mozna by zakonczyc.

            Mozna by, tylko o to wogole nie chodzilo w moim pytaniu. Chodzilo o wybranie
            jednej prawidlowej odpowiedzi. Jak to sie mowi po polsku (czy po japonsku) to
            margines ...
          • Gość: michal_pilot Re: nie tak Panowie... IP: *.rev.o1.com 27.11.02, 19:44
            > sila nosna nie
            > zalezy od kata natarcia.

            Zalezy jak najbardziej. Nawet na internecie sa ciekawe pliki matemateczne ktore
            pozwalaja na graficzne obserwowanie jak ten kat wplywa na sile nosna - wplywa
            zasadniczo.

            w rownaniach matematycznych kat natarcia rzeczywiscie nie figuruje gdyz jest
            posrednio "schowany" w lift coefficient. Natomiast praktyka pilotazu i ksiazki
            lotnicze do dzisiaj wypowiadaja formule ktora kazdy pilot zna i ktora mowi ze
            sila nosna zwieksza sie z katem natarcia: " ..as angle of attack is increased,
            lift is increased up to the critical angle of attack." (Pilot's Handbook of
            aeronautical knowledge).
            • Gość: Andy Re: nie tak Panowie... IP: *.acn.pl 27.11.02, 20:05
              -jesli zadajemy konkretne pytania to nalezy konkretnie odpowiadac,
              od czego zalezy sila nosna - to jesli powiesz na egzaminie z aerodynamiki ze
              od kata natarcia - kaza Ci napisac wzor i uznaja za bledna Twoja
              wypowiedz.Dlatego napisalem ze jest to formalnie akademicki blad.
              - jesli jednak chcemy rozwazac przeplyw aero na zmiennych katach natarcia to
              oczywiscie wiecej wnioskow powstanie - ale to inna sprawa.
              - podobnie jak bysmy rozwazali od czego zalezy opor aero-dyn.Czy rozumiemy sie?
              Poniewaz wraz ze wzrostem kata nat. zmienia sie i opor, i sila nosna,
              powodujaca spadek predkosci, co doprowadzic moze do przeciagniecia/w wyniku
              oderwania strug/, to zaznaczylem ze P.brunner "czuje bluesa" i uwazam ze to
              wyczerpuje temat.- chyba ze ktos opracuje nowa teorie aerodynamiki w tym
              wzgledzie.
              Mam do Ciebie pytanie osobiste:
              Czy nie jestes z Radomia?
              • Gość: michal_pilot Re: nie tak Panowie... IP: *.arc.nasa.gov 27.11.02, 20:59
                Gość portalu: Andy napisał:

                > -jesli zadajemy konkretne pytania to nalezy konkretnie
                odpowiadac,
                >

                jak najbardziej i tu nie chodzi o akademickie wiadomosci.
                Moje piewrwzse pytanie nie ma nic wspolnego z akademickim
                wzorami.
                Kazdy pilot zapytany na egzaminie (dla pilotow) odpowie
                ci ze sila nosna zalezy od kata natarcia. Swoja droga
                chowanie sie za wzorami bez ich zrozumienia jest kiepska
                taktyka - w twoim wlasnym wzorze na gorze
                pownienes byl wiedziec ze twoj wspolczynnik "cz" jest
                proporcjonalny do kata natarcia i jest do niego nawet
                proporcjonalny w duzym zakresie. Jak chcesz by prawdziwym
                akademickim pedantem to nawet i twoj wzor nie jest
                dokladny - w nowoczesnej aerodynamice uzywa sie wzorow
                Kutta-Jurkowskiego gdzie nawet "cz" wogole nie wystepuje.
                Wzor ktory ty podales to lata 1900 ...

                Ale jak powiedzialem wszyscy zajeli sie medrkowaniem a
                nikt nie odpowiedzial na moje oryginalne pytanie. A
                nalezalo wybrac miedzy A, B, C lub D.

                Jestem z Warszawy ale mieszkam 8000 km dalej ...
                pozdrawiam z daleka.
          • Gość: Flieger O jeden wzor za blisko IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.11.02, 21:15
            Hi
            Gość portalu: Andy napisał:

            > Racje mial tylko ten z Was ktory napisal ze "stall" to po
            > polsku "przeciagniecie"!

            A co ze zjawiskiem "engine stall", prowadzacym do zgaszenia turbiny np. w
            samolotach bojowych?

            Przeciagniecie prowadzi do oderwania sie strugi od skrzydla. Samo oderwanie sie
            strugi i przejscie do oplywu burzliwego to stall.

            > I na tym mozna by zakonczyc.

            Niezupelnie.

            > Dodac moge ze pan brunner pomylil sie w jednym - a mianowicie: sila nosna nie
            > zalezy od kata natarcia.

            Wright brothers, hic audiavidet, in sepulchram roturatur.

            A sily odsrodkowe na zakrecie nie zaleza od skretu kierownicy ;->>

            > Wzor na Pz=CzxRoVKw:2xS, Przy czym Cz= to wsp. sily
            > nosnej charakterystyczny dla danego profilu, Ro to gestosc powietrza, VKw to
            > kwadrat predkosci a S to powierzchnia nosna skrzydla.

            Raczyles przestac o jeden wzor za wczesnie. Zapomniales mianowicie o krzywej
            biegunowej, ktora dla danego profilu podaje c index a i c index w (wspolczynnik
            wyporu i wspolczynnik oporu) jako f(kat natarcia). Natomiast wzor podany przez
            Ciebie jest prawdziwy _wylacznie_ dla jednego kata natarcia. Dopiero
            potraktowany ca i cw oddaje wlasciwie wszystkie stany lotu (liczba Macha w
            pelnej wersji tego wzoru tez sie gdzies zmiesci).
            (BTW pierwsza biegunowa wyznaczyl Lilienthal himself)


            > Ale musze dodac jedno ,
            > ze brunner w tym szalenstwie doskonale "czuje bluesa"!
            > Poniewaz wie co sie dzieje w momencie utraty predkosci minim itd......

            Wrocmy do samego przeciagania. Wyobrazmy sobie nastepujacy scenariusz: mlody
            adept sztuki lotniczej leci sobie prosto ze stala predkoscia. Z przyczyn, ktore
            wychodza poza ramy tej dyskusji nastapila redukcja mocy silnika. Oczywiscie
            predkosc sie zmniejsza, wiec zgodnie z powyzszym wzorem sila nosna rowniez.
            Wariometr pokazuje obnizanie sie. Nasz adept nie chce tracic wysokosci, ale
            zamiast dodac gazu ciagnie drazek. Kat natarcia rosnie. Podazamy wiec na
            biegunowej do nowego punktu rownowagi - wiekszy kat natarcia daje wymagana sile
            nosna, opadanie przerwane, jednakoz z wraz z sila nosna dostajemy tez wiekszy
            opor cw. Wiec predkosc spada, sila nosna spada, opadamy, da capo al fine.

            W zaleznosci od szczescia adepta sa dwie mozliwosci:
            1. Znajdzie punkt rownowagi sil przy mocno nizszej predkosci.

            2. Nie znajdzie, bo zejdzie ponizej predkosci minimalnej, przy ktorej
            _na_maksymalnym_dopuszczalnym_kacie_natarcia_ wypor jest wiekszy, niz ciezar
            pojazdu.

            Wtedy mamy przepadanie - szybkie obnizanie bez oderwania sie strug.

            3. Lubo tez przekroczy dopuszczalny kat natarcia. I tutaj mamy dopiero stall.

            POwyzej dopuszczalnego kata natarcia nastepuje oderwanie strugi od skrzydel,
            zanik sily nosnej. POniewaz jednak madry konstruktor samolotu (w ukladzie
            klasycznym, kaczka ma odwrotnie) dal statecznikom wysokosci mniejszy kat
            zaklinowania, niz skrzydlu, stateczniki maja jeszcze sile nosna i ciagna ogon
            do gory. Samolot leci na leb, nabiera predkosci, strugi przykladaja sie z
            powrotem do skrzydel, a adept ma swoja lekcje.

            BTW terminy "przepadanie" i "przeciagniecie" zostaly do polskiej terminologii
            zywcem z niemieckiego przejete (Durchsacken i Überziehen)

            Jeszcze raz: stall (oderwanie sie strug powietrza od skrzydla) jest _wynikiem_
            przeciagniecia, a nie jego synonimem. Stall mozna osiagnac np. rowniez uzyciem
            przerywaczy (spoilers).

            > Natomiast moj "wywod" w tym miejscu jest czysto akademicki.Przepraszam wiec
            > jesli urazilem swoja uwaga.
            > Wracajac do "stall" - to w moim samolocie /B737 i B767/ jest ostrzeganie
            przed
            > przeciagnieciem, glosnik w kokpicie wrzeszczy wlasnie"stall", i jednoczesnie
            > jest sztucznie wywolana wibracja na wolant, aby niejako zmusic pilota
            > do "oddania rogow" w przod.Sygnaly do kompa ida z central aerodynam....

            Wiekszosc aktualnych samolotow komunikacyjnych ma cos takiego. Dawniej (a przy
            sterowaniu bez serwa rowniez obecnie) stery drgaly same z siebie przy
            przeciagnieciu :-)

            > Jesli myle sie to prosze o uwagi...-zaznaczam ze nie latam, jestem
            mechanikiem a na szybowcu "czapla" laszowalem sie w 1965roku.

            Cala przyjemnosc po mojej stronie :-)

            > Pozdrawiam Panow

            Pozdr.

            F.
            • Gość: michal_pilot Re: O jeden wzor za blisko IP: *.arc.nasa.gov 27.11.02, 21:35

              > Wiekszosc aktualnych samolotow komunikacyjnych ma cos
              takiego. Dawniej (a przy
              > sterowaniu bez serwa rowniez obecnie) stery drgaly same

              Fachowo to sie nazywa "stick shaker". Sa dokladne
              przepisy ktore mowia ktore samoloty musza byc wyposazone
              w to urzadzenie. Oczywiscie "tanie" samoloty tego nie
              maja ...

              Pozdr.
          • Gość: brunner Re: nie tak Panowie... IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 11:13
            > Dodac moge ze pan brunner pomylil sie w jednym - a mianowicie: sila nosna nie
            > zalezy od kata natarcia.Wzor na Pz=CzxRoVKw:2xS, Przy czym Cz= to wsp. sily
            > nosnej charakterystyczny dla danego profilu, Ro to gestosc powietrza, VKw to
            > kwadrat predkosci a S to powierzchnia nosna skrzydla.

            RACJA! ALE: Cz w tym wzorze jest włąśnie ZALEŻNY od alfa (kąt natarcia). Czyż
            nie????

            BRUNNER nie tylko czuje bluesa, ale ma mechanikę lotu i aerodynamikę w małym
            paluszku jako inżynier konstruktor lotniczy.

            Wracając do autora wątku - pisze on, że nie zna polskiego
            terminu "przeciągnięcie", ale jednocześnie jest pilotem. TO ABSOLUTNIE
            GIGANTYCZNY ABSURD! Tego uczą nawet na kursach dla pilotów amatorów i niech
            koleś nie pieprzy bzdur i dodatkowo się nie pogrąża. wg mnie "stall" zna on
            tylko z monitora komputera w swoich gierkach symulacyjnych (nie mylić z
            symulatorami). Ponieważ nie ma w tych gierkach komunikatów po polsku, stąd jego
            nieznajomość termniu "przeciągnięcie". Ot co!
            • Gość: Flieger O wszechwiedny brunerze IP: proxy / 212.6.124.* 28.11.02, 12:21
              Hi

              Gość portalu: brunner napisał(a):
              >
              > BRUNNER nie tylko czuje bluesa, ale ma mechanikę lotu i aerodynamikę w małym
              > paluszku jako inżynier konstruktor lotniczy.
              >
              > Wracając do autora wątku - pisze on, że nie zna polskiego
              > terminu "przeciągnięcie", ale jednocześnie jest pilotem. TO ABSOLUTNIE
              > GIGANTYCZNY ABSURD! Tego uczą nawet na kursach dla pilotów amatorów i niech
              > koleś nie pieprzy bzdur i dodatkowo się nie pogrąża. wg mnie "stall" zna on
              > tylko z monitora komputera w swoich gierkach symulacyjnych (nie mylić z
              > symulatorami). Ponieważ nie ma w tych gierkach komunikatów po polsku,
              > stąd jego nieznajomość termniu "przeciągnięcie". Ot co!

              Po pierwsze nabywanie duzej wiedzy fachowej przewaznie prowadzi rowniez do
              polepszenia kultury osobistej tudziez wiekszego spokoju i pokory. Widac jestes
              wyjatkiem (albo deklarowanego ladunku wiedzy nie posiadasz :-)

              Po drugie z listow michala_pilota wynika jasno, ze jest z daleka i _polskiej_
              terminologii nie zna, bo sie uczy w innym jezyku. Stad pytanie o polski
              odpowiednik terminu "stall". Dziwne, ze inzynier konstruktor lotniczy (wiec
              osoba po studiach (!) technicznych (!!)) takiej prostej zaleznosci nie
              rozpoznal i swa zlosc na biedaku wylewa.

              Po trzecie zaleznosc miedzy przeciagnieciem i stall opisalem w innym liscie.
              Jesli przyjmiesz, ze stall to oderwanie strugi, to zarowno odpowiedz C, jak i
              Twoje wywody na temat przeciagania i odrywania strug (w nastepnym liscie) nie
              beda sobie przeczyc.

              Po czwarte, inwektywy typu "Dynamika lotu to nie jest dziedzina dla "fachowców"
              w krótkich majteczkach z glutami pod nosem" itd. mozesz stosowac na forum Kraj,
              a nie na Samolotach. Co prawda Austriak (przez Misze nieco prowokowany) mocno
              ostanio poziom zanizyl, ale to nie jest powod. Jesli wiesz lepiej, przekonaj
              rzeczowo, jesli nie - morda w kubel i bulgotac.

              POzdr.

              F.
              • Gość: brunner Re: O wszechwiedny brunerze IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 12:46
                Wiem, że nie jest eleganckie to, co zaraz zrobię, ale niech tam: To
                michał_pilot zaczął. To tye o tym. Z tego co zauważyłem michał posługuje się
                jednak językiem polskim. Do tej pory uważałem niemożliwe, by Polak interasujący
                się lotnictwem nie znał określenia "przeciągnięcie". Cóż, jest jednak gorzej,
                niż mi się wydawało. Wiem, że to nie jest forum dla fachowców. Moja reakcja
                tutaj służy tylko jednemu: sprowadzaniu na ziemię tych, którzy uważają się za
                WIELKICH FACHOWCÓW nie będąc nimi. Poza tym, że mnie tacy irytują (zwłaszcza
                jeśli tonem smerfa mądrali zadają swoje śmieszne "zagadki" to
                moja "działalność" ma jeszcze jeden cel: To forum odwiedzają także
                prawdziwi "niefachowcy" i BZDURY wypisywane przez niektórych internautów mogą
                potraktować jako najprawdziwszą prawdę. Zwłaszcza, gdy któryś z "fachowców"
                podpisze się jako "pilot" lub coś w tym rodzaju. Cóż, ludzie bywają naiwni.
                Wracając do meritum to PRZECIĄGNIĘCIE to NIE jest ODERWANIE STRUGI. W związku z
                czym Twój wywód z powyższego postu nie ma żadnych podstaw. Przeciągnięcie może
                (ale nie musi) być SKUTKIEM oderwania strugi. Szczegóły w innych moich
                wypowiedziach i w literaturze (nie takiej znowu bardzo fachowej)!
                Pozdrawiam.
                • Gość: Flieger Re: O wszechwiedny brunerze IP: proxy / 212.6.124.* 28.11.02, 13:18
                  Hi

                  Gość portalu: brunner napisał(a):

                  > Wiem, że nie jest eleganckie to, co zaraz zrobię, ale niech tam: To
                  > michał_pilot zaczął. To tye o tym. Z tego co zauważyłem michał posługuje się
                  > jednak językiem polskim. Do tej pory uważałem niemożliwe, by
                  > Polak interasujący
                  > się lotnictwem nie znał określenia "przeciągnięcie". Cóż, jest jednak gorzej,
                  > niż mi się wydawało.

                  Mozna nie byc Polakiem, znac jednak jezyk, a dana dziedzine znac od podstaw w
                  innym jezyku. W rozmowie po polsku brakuje wtedy czesto terminow, co czasem
                  prowadzi do neologizmow, albo do pytan o rzeczy zdawalo by sie dziecinne. Mowie
                  z doswiadczenia :-)

                  > Wracając do meritum to PRZECIĄGNIĘCIE to NIE jest ODERWANIE STRUGI.
                  > W związku z czym Twój wywód z powyższego postu nie ma żadnych podstaw.
                  > Przeciągnięcie może
                  > (ale nie musi) być SKUTKIEM oderwania strugi. Szczegóły w innych moich
                  > wypowiedziach i w literaturze (nie takiej znowu bardzo fachowej)!

                  Gdzie napisalem, ze przeciagniecie jest oderwaniem strugi, hä? Pisalem, ze
                  przeciagniecie jest/moze prowadzic do oderwania strugi. Opisalem rowniez
                  jeszcze jedna metode oderwania strugi bez przeciagania. Czytaj prosze uchem, a
                  nie brzuchem.

                  > Pozdrawiam.

                  Pozdr.

                  F.
                  • Gość: BRUNNER Re: O wszechwiedny brunerze IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 13:27
                    > Gdzie napisalem, ze przeciagniecie jest oderwaniem strugi, hä? Pisalem, ze
                    > przeciagniecie jest/moze prowadzic do oderwania strugi. Opisalem rowniez
                    > jeszcze jedna metode oderwania strugi bez przeciagania. Czytaj prosze uchem,
                    a
                    > nie brzuchem.

                    Oto, gdzie to napisałeś (o 12:21):

                    Po trzecie zaleznosc miedzy przeciagnieciem i stall opisalem w innym liscie.
                    Jesli przyjmiesz, ze STALL TO ODERWANIE STRUGI, to zarowno odpowiedz C, jak i
                    Twoje wywody na temat przeciagania i odrywania strug (w nastepnym liscie) nie
                    beda sobie przeczyc.
                    • Gość: Flieger Re: O wszechwiedny brunerze IP: proxy / 212.6.124.* 28.11.02, 13:36
                      Hi

                      Gość portalu: BRUNNER napisał(a):

                      > > Gdzie napisalem, ze przeciagniecie jest oderwaniem strugi, hä? Pisalem, ze
                      >
                      > > przeciagniecie jest/moze prowadzic do oderwania strugi. Opisalem rowniez
                      > > jeszcze jedna metode oderwania strugi bez przeciagania. Czytaj prosze uche
                      > m,
                      > a
                      > > nie brzuchem.
                      >
                      > Oto, gdzie to napisałeś (o 12:21):
                      >
                      > Po trzecie zaleznosc miedzy przeciagnieciem i stall opisalem w innym liscie.
                      > Jesli przyjmiesz, ze STALL TO ODERWANIE STRUGI, to zarowno odpowiedz C, jak i
                      > Twoje wywody na temat przeciagania i odrywania strug (w nastepnym liscie) nie
                      > beda sobie przeczyc.

                      Jeszcze raz: Gdzie napisalem, ze przeciagniecie jest oderwaniem strugi?
                      przeciagniecie prowadzi do stall/oderwania strugi.

                      Stall jest synonimem oderwania strugi, nie jest synonimem przeciagniecia.

                      Pozdr.

                      F.
                      • Gość: brunner Re: O wszechwiedny brunerze IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 13:48
                        Napisałeś:

                        "Stall jest synonimem oderwania strugi, nie jest synonimem przeciagniecia."

                        I tu się właśnie mylisz! "przeciągnięcie" to w angielskim: "stall"
                      • Gość: brunner Re: O wszechwiedny brunerze IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 13:51
                        I jeszcze jedno: Wypraszam sobie cytowanie Twoich wypowiedzi jako moje. Jeśli
                        używasz w tym forum opcji "odpowiedz cytując" - rób to z głową!!!!!
                  • Gość: brunner Re: O wszechwiedny brunerze IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 13:44
                    Ponieważ zachęciłeś mnie do dokładniejszego czytania Twoich postów, uczyniłem
                    to. Niestety, mogę powiedzieć, że masz JAKIES tam pojęcie o aerodynamice. Ale
                    co w Twoich wywodach robi liczba Macha? Od kiedy charakterystyki Cz i Cx są
                    zależne bezpośrednio od Ma, czy w ogóle od prędkości. One są podawane dla
                    różnej za każdym razem liczby Reynoldsa, która również jest funkcją prędkości,
                    ale wchodzi tam również lepkość i wielkość badanego w tunelu modelu profilu (z
                    badań tunelowych pochodzą właśnie wszystkie charakterystyki). Jeśli już
                    wspomniałeś o liczbie Ma to zadam pytania: 1)czy wiesz przy jakich prędkościach
                    zaczyna się uwzględniać ściśliwość powietrza? 2)Czy wiesz dlaczego zadałem
                    pytanie nr 1? 3)pytania pomocnicze: 3(a)jak wyraża się (wzór)liczbę Ma?, 3(b)
                    od czego zależy prędkość dźwięku w powietrzu? 3(c) jaki to ma związek ze
                    ściśliwością?
          • Gość: mrufki Re: nie tak Panowie... IP: proxy / *.vf.shawcable.net 06.12.02, 10:07
            A gdzie jestes mechanikiem? Pytam, bo jesli w PL to chcialbym zadac kilka pytan
            nie zwiazanych z tematem. Ja naprawiam odrzutowce (B737) w Kanadzie, szukam
            kontaktu w starym Kraju. Pozdrawiam.
        • Gość: brunner Re: DYLETANCIE MICHAŁKU! IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 11:29
          Nie wiem kto układa jakieś tam testy w USA. Widać nie tylko ty jesteś
          dyletantem! Co do odpowiedzi "a" na twoją "zagadkę". Do przeciągnięcia może
          dojść na KAŻDYM kącie natarcia jeśli tylko prędkość będzie za mała. Do
          przeciągnięcia może dojść również BEZ ODERWANIA strugi. Co więcej MOŻE
          zaistnieć również takie oderwanie strugi, które NIE SPOWODUJE przeciągnięcia.
          Jeśli widziałeś kiedyś dynamiczne akrobacje powinieneś wiedzieć o czym mowa.
          Dynamika lotu to nie jest dziedzina dla "fachowców" w krótkich majteczkach z
          glutami pod nosem. Zachęcam cię jednak do zejścia z zagadkami na proponowany
          przeze mnie poziom. Inne propozycje zagadek dla ciebie: Czy MiG-29 jest: a)
          samolotem odrzutowym; b) samolotem śmigłowym; c) śmigłowcem (helikopterem jeśli
          nie znasz pojęcia "śmigłowiec"); d) samolotem z napędem rakietowym.
          Pozdrawiam!
    • Gość: andrzej Re: zagadka o 'stall' IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 15:58
      A co oznacza na stronie:
      www.pzl-okecie.com.pl/wilga.html
      (ale nie tylko tam):
      "stalling speed"?

      A dlaczego pytam?
      Ano dlatego, że "stall" można osiągnąć przy każdym kącie natarcia jeśli tylko
      zejdziemy poniżej "stalling speed". Oderwanie nie ma tu nic do rzeczy jeśli
      nie "przegniemy" z kątem natarcia. A masa samolotu? - jak najbardziej tak!
      Zwiększając masę podwyższamy "stalling speed". W danych samolotu podana jest ta
      prędkość dla określonej konfiguracji. Najczęściej przy możliwie minimalnym
      obciążeniu samolotu.
      Tak więc to wszystko ZALEŻY od całościowego obrazu parametrów lotu, a nie tylko
      od jednego z nich.
      • Gość: andrzej Re: zagadka o 'stall' IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 16:08
        oczywiście wymieniony adres bez ostatniej literki "l":
        www.pzl-okecie.com.pl/wilga.htm
        Sorry za pomyłkę!
        • Gość: Andy Re: ladne zawiazanie IP: *.acn.pl 28.11.02, 18:50
          Pieknie "zawiazaliscie sie" Panowie.Mam wrazenie ze w kazdej dyskusji nalezy
          przestrzegac pewnych zasad...Nie odzegnywac sie od bledow, przyznawac racje
          adwersarzowi jesli taka ma, nie uzywac inwektyw...
          Moze ktos z Was podsumuje watek?
          -Ja dodam kilka uwag na zakonczenie moich przemyslen:
          -"stall" to przeciagniecie ./i kropka na tym!/
          -moze moj wzor na wielkosc sily nosnej jest "stary" jak to michal okreslil.Ja
          tez jestem stary- ale nie szanuje gdy ktos z tytulu mojej starosci drwi.Co
          innego jesli wykaze moja niewiedze...Nie zgodze sie wiec ze wsp.Cz nie brany
          jest pod uwage.Jesli ktos tak twierdzi to widocznie odkrywa nowe prawa
          aerodynamiczne i zasluzy sobie wkrotce na "nobla"....
          Pytanie wiec: czy przy identycznych warunkach /predkosc,powierzchnia nosna i
          gestosc powietrza/ wielkosc sily nosnej jest jednakowa dla profilu "clark Y",
          dla naca.15 i dla naca.18?Tak jak w roku 1900 tak i dzis prawa te sa niezmienne.
          A co "kazdy pilot powie" to ja nie wiem? a kto zna wszystkich pilotow?
          - wywody na temat malejacej predkosci ktora spowoduje przepadanie s-tu
          potwierdzaja wczesniejsze uwagi.
          -liczba M moze sluzyc jako ogolne wyrazenie predkosci, jednak w predkosciach
          poddzwiekowych nie poslugujmy sie nia dla czystosci rozumowania.
          -engine stall= to przyklad naganny w tej dyskusji.Szybowiec nie ma silnika a
          przeciagnieciom podlega....Natomiast silnik ktory dalby sie "przeciagnac",
          nalezy wyzlomowac, bo to konstrukcja niebezpieczna dla wspolczesnego lotnictwa.
          Mam wrazenie ze "michal-pilot", to chlopak czytajacy ksiazke.Jesli to robi
          nawet na Florydzie to niczego nie zmienia.W tej ksiazce ma "stick-shaker", a
          moje maszyny nie maja drazka lecz wolant...

          I jeszcze jedno wyjasnienie.Jezdze na ryby na Mazury.Piekna wies miedzy dwoma
          jeziorami na skraju Puszczy Boreckiej.Mialem piekny plakat ze zdjeciem kabiny
          B757 w nocy.Wyobrazcie sobie podswietlone przyrzady, EICASS, busole EHSI i
          kilkadziesiat innych fluoryzujacych wskaznikow.Za szybami widoczne lotnisko w
          Seattle.Pieknie wygladalo, wiec przywiozlem do wsi i powiesilem w sklepiku aby
          i oni-tubylcy napatrzyli sie z bliska i pomazyli sobie troche.Zrobilem frajde
          ludziom.Niestety, po 2 tygodniach okazalo sie ze plakat "zwinela" jedna "pani"
          z Radomia- "bo jej syn uczy sie na pilota".Tak powiedziala.Nie wiem do dzis w
          jaki sposob ten plakat wiszacy we wsi Borki utrudnial jego nauke, nie wiem jak
          moze pomoc synusiowi.Ale uznala ze jej to sie nalezy-wiec zabrala...
          Dlatego spytalem michala o pochodzenie.Przepraszam za skojarzenia i pozdrawiam
          Panow serdecznie
          • Gość: brunner Re: ladne zawiazanie IP: 183:* / 10.0.0.* 29.11.02, 13:08
            Jeszcze o Cz(alfa): Napisałem wcześniej, że siła nośna zależy od alfa, bo
            zależy od Cz, a Cz zależy od alfa. Wszystko prawda. Ale dla ścisłości muszę
            dodać, że tak naprawdę siła nośna zależy bezpośrdnio od alfa. Po prostu nie
            należy mylić co z czego wynika. To na samym początku były pomiary wagowe, z
            których wyznaczano siły aerodynamiczne wzdłuż osi x i z. Dopiero potem na ich
            podstawie wyznaczano odpowiednie współczynniki. Nie powinno się więc pisać,
            że: "Pz zależy od Cz, który zależy od alfa i był wyznaczany na podstawie
            pomiarów Pz". To prawda, ale niepotrzebnie gmatwamy w ten sposób problem.
            Podsumowując: Pz zależy bezpośrednio (fizycznie) od alfa!
            • Gość: Andy Re: ladne zawiazanie IP: *.acn.pl 29.11.02, 18:43
              Nie mam tutaj nic do dodania, napewno masz racje.
              Pozostaje mi tylko pozdrowic i do uslyszenia !
              /a tak przy okazji moge dodac, ze czesto bywa cicha rywalizacja miedzy
              mechaniorami platowcowymi i silnikowymi.... To taki nieco archaiczny podzial
              wsrod braci mechanikow- ale wciaz aktualny w wielu firmach,,,,
              Otoz jeden silnikowiec doprowadzony do koniecznosci mocnego uargumentowania
              swojej "przewagi" oswiadczyl: " jesli motory sa dobre, to da sie poleciec nawet
              na drzwiach od hangaru"!-
              Jako silnikowiec, z sympatia do tego czlowieka,wspomniec osmielam sie to
              stwierdzenie./
              • Gość: Flieger Re: ladne zawiazanie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 29.11.02, 19:46
                Hi

                Gość portalu: Andy napisał(a):

                > Otoz jeden silnikowiec doprowadzony do koniecznosci mocnego uargumentowania
                > swojej "przewagi" oswiadczyl: " jesli motory sa dobre, to da sie
                > poleciec nawet
                >
                > na drzwiach od hangaru"!-
                > Jako silnikowiec, z sympatia do tego czlowieka,wspomniec osmielam sie to
                > stwierdzenie./

                POzwole sobie na male uzupelnienie. Otoz wg. moich zrodel autorem bon mot "Z
                dobrym silnikiem to nawet drzwi od szopy poleca" mial byc nie kto inny, ale sam
                Henry (Henri?) Farmann.
                :-)

                Pozdr.

                F.
    • Gość: Misza Jesli kogos to interesuje ;)) IP: *.ic.ru 28.11.02, 20:18
      Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

      > Jak sie mowi po polsku "stall" - kiedy skrzydlo
      > przestaje generowac sile nosna ? W kazdym razie wiecie
      > o co mi chodzi ...

      Po rosyjsku to nazywa sie "Sztopor"
      Mozie byc plaski lub nie...

      > Jakie sa bezposrednie przyczyny "stall":
      >
      > A. szybkosc jest za wolna
      > B. samolot jest za ciezki
      > C. kat natarcia skrzydla przekroczyl dopuszczalna
      > granice
      > D. zle koordynowany zakret

      Parawidlowa odpowiedzia jest C...


      pozdr
      Misza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka