Dodaj do ulubionych

Sens tajunów

23.01.09, 12:36
Najpierw celem wprowadzenia.

ZSRR wybudowal 6 jednostek projektu 941. Wybudował, dzieki naciskom Spaskiego,
mimo ogromnych oporow i sprzeciwu czesci wyzszych oficerow marynarki oraz
innych konstruktorow. Glowny zarzut, gigantyczne koszty. Faktycznie - koszt
okretu o 3 kadlubach, w tym sztywnych w ukladzie katamaranu - polaczonymi ze
soba kilkoma sekcjami, a newralgiczne elementy z tytanu, musial byc ogromny. I
byl, skoro wybudowano jedynie 6 okretow. Na dodatek, opracowano do nich nowe
pociski R-39, tylko po to aby za chcile zaczac opracowywac ich nowsze wersje
R-39M. Gdy ten ostatni program sie nie powiodl i anulowano go po 4 nieudanych
probach, wszystkie jednostki typu Tajfun ida dzis na zyletki, bo nie ma do
nich pociskow.


Co to za ksiezycowa ekonomia. Ich amerykanskie odpowiedniki w aspekcie
czasowym i generacyjnym, do dzis sa jedynym amerykanskim uzbrojeniem SLBM -
podobnie jak opracowane dla nich pociski Trident D-5, i beda jeszcze co
najmiej przez 20 lat.
Obserwuj wątek
    • bmc3i Uzupelnienie 23.01.09, 12:38
      bmc3i napisał:

      > Najpierw celem wprowadzenia.
      >
      > ZSRR wybudowal 6 jednostek projektu 941. Wybudował, dzieki naciskom Spaskiego,
      > mimo ogromnych oporow i sprzeciwu czesci wyzszych oficerow marynarki oraz
      > innych konstruktorow. Glowny zarzut, gigantyczne koszty. Faktycznie - koszt
      > okretu o 3 kadlubach, w tym sztywnych w ukladzie katamaranu - polaczonymi ze
      > soba kilkoma sekcjami, a newralgiczne elementy z tytanu, musial byc ogromny. I
      > byl, skoro wybudowano jedynie 6 okretow. Na dodatek, opracowano do nich nowe
      > pociski R-39, tylko po to aby za chcile zaczac opracowywac ich nowsze wersje
      > R-39M. Gdy ten ostatni program sie nie powiodl i anulowano go po 4 nieudanych
      > probach, wszystkie jednostki typu Tajfun ida dzis na zyletki, bo nie ma do
      > nich pociskow.
      >
      >
      > Co to za ksiezycowa ekonomia. Ich amerykanskie odpowiedniki w aspekcie
      > czasowym i generacyjnym, do dzis sa jedynym amerykanskim uzbrojeniem SLBM -
      > podobnie jak opracowane dla nich pociski Trident D-5, i beda jeszcze co
      > najmiej przez 20 lat.
      >



      A opracowane rownolegle do tajfunow okrety projektu 667BDRM (Delta IV) do dzis
      sluza i beda sluzyly.
      • marek_boa Re: Uzupelnienie 23.01.09, 14:02
        Nie opracowywane równolegle Matruś bo okręty typu Projekt 667BDRM "Delfin"
        opracowane zostały już PO rezygnacji z dalszych 6 okrętów typu Projekt 941!
        Wiązało się to praktycznie tylko z tym ,że opracowano i w drożono kolejny pocisk
        na paliwo ciekłe RSM-54,który miał mniejsze gabaryty i nie wymagał takiej
        wielkości okrętu!
        -Pozdrawiam!
        • bmc3i Re: Uzupelnienie 23.01.09, 16:35
          marek_boa napisał:

          > Nie opracowywane równolegle Matruś bo okręty typu Projekt 667BDRM "Delfin"
          > opracowane zostały już PO rezygnacji z dalszych 6 okrętów typu Projekt 941!
          > Wiązało się to praktycznie tylko z tym ,że opracowano i w drożono kolejny pocis
          > k
          > na paliwo ciekłe RSM-54,który miał mniejsze gabaryty i nie wymagał takiej
          > wielkości okrętu!
          > -Pozdrawiam!

          Dekret o tworzeniu 667BDRM zostal wydany 10.09.1975, a decret o tworzeniu
          Tajfunow 19.12.1973 roku.
          • marek_boa Re: Uzupelnienie 24.01.09, 11:16
            Matruś jeśli chodzi o ZSRR to powoływanie się na dekrety niestety wielkiego
            sensu nie ma! Kilkanaście typów uzbrojenia pomimo dekretów o rozpoczęciu
            produkcji nigdy do produkcji nie weszło a kilkanaście innych pomimo BRAKU
            dekretów produkowane było! Najbardziej wiarygodną informacja w takim wypadku
            jest data rozpoczęcia budowy i później wcielenia do armii lub floty! W przypadku
            op typu Projekt 941 "Akuła" daty są następujące:
            - numer okrętu / położ. stęp./wodow./wejś.do służby
            - TK-208 / 1977 /1980/ 1981
            - TK-202 / 1980 /1982/ 1983
            - TK-12 / 1982 /1984/ 1984
            - TK-13 / 1983 /1985/ 1985
            - TK-17 / 1985 /1986/ 1987
            - TK-20 / 1987 /1988/ 1989
            > W przypadku okrętów typu Projekt 667 BDRM "Delfin" daty to:
            - numer okrętu / położ.stęp. /Wodow./ wejść.do służby
            - K-51 / 1984 /1985/ 1985
            - K-84 / 1984 /1985/ 1986
            - K-64 / 1985 /1986/ 1988
            - K-114 / 1986 /1987/ 1989
            - K-117 / 1987 /1988/ 1990
            - K-18 / 1988 /1989/ 1991
            - K-407 / 1989 /1991/ 1992
            -Ło i tyli!
            -Pozdrawiam!
            • bmc3i Re: Uzupelnienie 24.01.09, 12:11
              marek_boa napisał:

              > Matruś jeśli chodzi o ZSRR to powoływanie się na dekrety niestety wielkiego
              > sensu nie ma! Kilkanaście typów uzbrojenia pomimo dekretów o rozpoczęciu
              > produkcji nigdy do produkcji nie weszło a kilkanaście innych pomimo BRAKU
              > dekretów produkowane było! Najbardziej wiarygodną informacja w takim wypadku
              > jest data rozpoczęcia budowy i później wcielenia do armii lub floty! W przypadk
              > u
              > op typu Projekt 941 "Akuła" daty są następujące:
              > - numer okrętu / położ. stęp./wodow./wejś.do służby
              > - TK-208 / 1977 /1980/ 1981
              > - TK-202 / 1980 /1982/ 1983
              > - TK-12 / 1982 /1984/ 1984
              > - TK-13 / 1983 /1985/ 1985
              > - TK-17 / 1985 /1986/ 1987
              > - TK-20 / 1987 /1988/ 1989
              > > W przypadku okrętów typu Projekt 667 BDRM "Delfin" daty to:
              > - numer okrętu / położ.stęp. /Wodow./ wejść.do służby
              > - K-51 / 1984 /1985/ 1985
              > - K-84 / 1984 /1985/ 1986
              > - K-64 / 1985 /1986/ 1988
              > - K-114 / 1986 /1987/ 1989
              > - K-117 / 1987 /1988/ 1990
              > - K-18 / 1988 /1989/ 1991
              > - K-407 / 1989 /1991/ 1992
              > -Ło i tyli!
              > -Pozdrawiam!


              Ale dwa posty wyzej, ja napisalem, ze 667bdrm byly opracowywane rownolegle z
              941, a nie ze weszly do sluzby rownolegle.
    • berkut1 Re: Sens tajunów 23.01.09, 13:22
      >Gdy ten ostatni program sie nie powiodl i anulowano go po 4
      n>ieudanych
      probach, wszystkie jednostki typu Tajfun ida dzis na zyletki, bo
      nie> ma do
      >nich pociskow.

      Idą na żyletki bo jak na warunki gospodarcze w FR są poprostu drogie
      w ekslploatacji, bo były plany wyposażenia 941 w pociski Buława
      jakby co pozatym brakuje też do nich części dlatego Rosjanie
      postawili na tańsze Delty IV

      Co to za ksiezycowa ekonomia. Ich amerykanskie odpowiedniki w
      aspekcie
      > czasowym i generacyjnym, do dzis sa jedynym amerykanskim
      uzbrojeniem SLBM -
      > podobnie jak opracowane dla nich pociski Trident D-5, i beda
      jeszcze co
      > najmiej przez 20 lat.

      Gdyby ameryka rozpadła sie na 10 różnych krajów to ciekawe jak wtedy
      byłoby z utrzymanie ich SSBNów. Więc nie ma co porownywać. Rosyjskie
      okrety były przez lata 90 były nieremontowane itp. komponenty do RSM
      52 były produkowane na Ukrainie co też stanowiło spory problem
      • bmc3i Re: Sens tajunów 23.01.09, 13:29
        berkut1 napisał:

        > >Gdy ten ostatni program sie nie powiodl i anulowano go po 4
        > n>ieudanych
        > probach, wszystkie jednostki typu Tajfun ida dzis na zyletki, bo
        > nie> ma do
        > >nich pociskow.
        >
        > Idą na żyletki bo jak na warunki gospodarcze w FR są poprostu drogie
        > w ekslploatacji, bo były plany wyposażenia 941 w pociski Buława
        > jakby co pozatym brakuje też do nich części dlatego Rosjanie
        > postawili na tańsze Delty IV
        >


        przeciez wlasnie o tym pisze. O ekonomice. Pół radzieckiej marynarki
        sprzeciwialo sie wprowadzeniu Tajfunow do budowy. Weszly, dzieki politycznej
        sile przebicia jednego czlowieka. Jak pisalem wczesniej, duza liczba wyzszych
        oficerow radzieckiej marynarki, jak tez przedstawicieli innych biur
        konstrukcyjnych oponowala przeciwko tym okretom, z powodu kosztów, zarowno
        budowy jak i eksploatacji. Spaski jednak postawil na swoim. I wyszlo to bokiem.

        > Co to za ksiezycowa ekonomia. Ich amerykanskie odpowiedniki w
        > aspekcie
        > > czasowym i generacyjnym, do dzis sa jedynym amerykanskim
        > uzbrojeniem SLBM -
        > > podobnie jak opracowane dla nich pociski Trident D-5, i beda
        > jeszcze co
        > > najmiej przez 20 lat.
        >
        > Gdyby ameryka rozpadła sie na 10 różnych krajów to ciekawe jak wtedy
        > byłoby z utrzymanie ich SSBNów.



        Tajfuny byly za drogie, bez wzgledu na rozpad zsrr. Bylyby zbyt drogie nawet dla
        USA.



        Więc nie ma co porownywać. Rosyjskie
        > okrety były przez lata 90 były nieremontowane itp.


        Z jakich powodow? I z jakich powodow, jedyny plywajacy dzis okret 941 - Donskij,
        to akurat pierwsza, najstarsza jednostka?


        komponenty do RSM
        > 52 były produkowane na Ukrainie co też stanowiło spory problem

        Program ich nastepcy R-39M, rozpoczeto jeszcze dlugo przed rozpadem ZSRR.
    • berkut1 Re: Sens tajunów 23.01.09, 14:00
      I
      >byl, skoro wybudowano jedynie 6 okretow

      Siódmy był w drodze :)
    • fulcrum1 Re: Sens tajunów 23.01.09, 16:13
      Nie pytaj o sens tylko podziękuj. Widok jedyny w swoim rodzaju.
      Przepiękny, majestatyczny okręt do którego nic (wtedy i obecnie) nie
      da się porównać - i technicznie i estetycznie i gabarytowo.

      A dodatkowo podziękujmy tym okrętom za to, że w jakiś sposób
      przyczyniły się do rozpadu ZSRR. Ich eksploatacja (i wcześniej koszt
      opracowania oraz zbudowania) pochłonęła znaczną część portfela
      upadającego pod pierestrojką państwa.
      • bmc3i Re: Sens tajunów 23.01.09, 17:04
        fulcrum1 napisał:

        > Nie pytaj o sens tylko podziękuj. Widok jedyny w swoim rodzaju.
        > Przepiękny, majestatyczny okręt do którego nic (wtedy i obecnie) nie
        > da się porównać - i technicznie i estetycznie i gabarytowo.


        Nie wiem, nigdy go nie widzialem na zywo. Bez przesady z nowoczesnoscia
        techniczna. Na pewno byl to ewenement, ale pod kilkoma wzglesdami ustepowal
        tridentom znacznie, zwlaszcza w zakresie wyciszenia, czy mimo gigantycznych
        rozmiarów, liczbie przenoszonych pocisków.

        >
        > A dodatkowo podziękujmy tym okrętom za to, że w jakiś sposób
        > przyczyniły się do rozpadu ZSRR. Ich eksploatacja (i wcześniej koszt
        > opracowania oraz zbudowania) pochłonęła znaczną część portfela
        > upadającego pod pierestrojką państwa.

        Tu zgoda
        • berkut1 Re: Sens tajunów 23.01.09, 17:10
          >tridentom znacznie, zwlaszcza w zakresie wyciszenia

          A co masz jakieś informacje odnosnie wyciszenia jednostek 941?
          • bmc3i Re: Sens tajunów 23.01.09, 17:22
            berkut1 napisał:

            > >tridentom znacznie, zwlaszcza w zakresie wyciszenia
            >
            > A co masz jakieś informacje odnosnie wyciszenia jednostek 941?

            Tylko opisy, ale wynika z nich miedzy innymi, ze nawet 667BDRM byl cichszy.
            • berkut1 Re: Sens tajunów 23.01.09, 17:29
              >Tylko opisy, ale wynika z nich miedzy innymi, ze nawet 667BDRM byl
              cichszy.

              Hmm ciekawe ja natomiast spotkalem sie z informacją że Tajfuny byly
              ciche mimo swoich gabarytów itp Niestety nie ma żadnych oficjalnych
              informacji odnośnie charakterystyka akustycznych tych i innych oketów
              A były jakieś porównania 667BRDM i 941 z Ohio ? tak jak w przypadku
              971 i 688
              • bmc3i Re: Sens tajunów 23.01.09, 17:31
                berkut1 napisał:

                > >Tylko opisy, ale wynika z nich miedzy innymi, ze nawet 667BDRM byl
                > cichszy.
                >
                > Hmm ciekawe ja natomiast spotkalem sie z informacją że Tajfuny byly
                > ciche mimo swoich gabarytów itp Niestety nie ma żadnych oficjalnych
                > informacji odnośnie charakterystyka akustycznych tych i innych oketów
                > A były jakieś porównania 667BRDM i 941 z Ohio ? tak jak w przypadku
                > 971 i 688

                Chiche byly, ale to delty IV byly rewolucja, to one wprowadzily do radzickiej
                marynarki komputerowe wyciszanie, itp.
                • berkut1 Re: Sens tajunów 23.01.09, 17:46
                  Chiche byly, ale to delty IV byly rewolucja, to one wprowadzily do
                  radzickiej
                  > marynarki komputerowe wyciszanie, itp.

                  Nie jestem przekonany ? Tajfuny tez byly ciche nie raz spotykalem
                  sie z taką opinią możemy tak tylko gdybać. Byłbym wdzięczny jakbyś
                  mógł podrzucić link czy tekst z iformacją odnośnie komupterowego
                  wyciszenia. Ciekaw jest o co w tym chodzi. Komputer musi czymś
                  sterować pytanie czy to są jakieś aktywne systemy wibroizolacji czy
                  też aktywne tłumienie szumów rozmawialiśmy już o tym w ktorymś
                  wątku.
                  Są jakieś próby porównywania charakterystyk akustycznych Delty IV
                  z Ohio czy top secret :)?

                  Mi z SSBNów to i tak najbardziej podoba się Le Triomphant :)
                  • berkut1 Operacha Behemoth 2 23.01.09, 17:52
                    W 1991 roku Nowomoskowsk odpalił jako jedyny okręt na świecie ?
                    Salwę 16 pocisków RSM 54
                    • bmc3i Re: Operacha Behemoth 2 23.01.09, 18:03
                      berkut1 napisał:

                      > W 1991 roku Nowomoskowsk odpalił jako jedyny okręt na świecie ?
                      > Salwę 16 pocisków RSM 54

                      To rosjanie pierwsi wystrzelili pocisk z op, to rosjanie pierwsi zrobili pelny
                      strzal z eksplozja jadrowa, to amerykanie pierwsi zrobili strzal spod wody, to
                      amerykanie pierwsi zrobili pelny strzal z eksplozja termojadrowa.
                      • browiec1 Re: Operacha Behemoth 2 23.01.09, 18:42
                        Co to znaczy "pelny strzal", o maksymalnej mocy? No i zastanawia mnie jedno - ze
                        Rosjanie nie chcieli komusc opchnac tych tajfunow.Ale z drugiej strony
                        przypopmina mi sie ze bylyby chyba one objete zakazem eksportu gotowych nosnikow
                        do broni nukleranej,tak?
                        I czy ta pelna salwa z rosyjskiego OP byla spod wody? I jeszcze jedno: jesli
                        byla operacja Behemot dwa to z czym zwiazana byla operacja numer jeden?
                        • bmc3i Re: Operacha Behemoth 2 23.01.09, 19:59
                          browiec1 napisał:

                          > Co to znaczy "pelny strzal", o maksymalnej mocy?


                          Pelny strzal oznacza full mission, czyli od startu do atmosferycznej eksplozji
                          jadrowej. Z wykle jak wiadomo, pocisk przenosi podczas testów jedynie atrape
                          glowicy bojowej. przy pelnym strzale przenosi prawdziwa glowice bojowa. 20
                          października 1961 roku przeprowadzono pierwszy na świecie test pocisku SLBM
                          uzbrojonego w głowicę bojowa. Okręt projektu 629 wystrzelił pocisk R-13 z jedną
                          głowicą o mocy 1 Mt, która eksplodowała na poligonie "Tęcza" na Nowej Ziemi

                          No i zastanawia mnie jedno - z
                          > e
                          > Rosjanie nie chcieli komusc opchnac tych tajfunow.

                          A kto by chcial takie mastodonty, ktore konsewrowac i naprawiac ledwo rosjanie
                          byli zdolni? Do obslugi takich okretow trzeba miec odpowiednie zaplecze.



                          > I czy ta pelna salwa z rosyjskiego OP byla spod wody?


                          nie, to byl R-13 z okretu projektu 629 - oonie nie byly w stanie wystrzeliwac
                          SLBM spod wody, ani sam pocisk nie byl do tego zdolny.

                          Pierwsze podwodne - nieudane odpalenie - rosjanie przeprowadzili z okretu B-67
                          projektu W611 w roku 1959. Z pierwszymm podwodnym udanym odpaleniem, rosjanie
                          spoznili sie o dwa tygodnie wzgledem amerykanow - USS George Washington
                          (SSBN-598) odpalil Polaris A-1.

                          Cala radziecka I generacja mogla odpalac pociski tylko powierzchni. Amerykanska
                          za to tylkpo spod wody i to szesnascie, a nie trzy - jak sowieci. Ale kiedy w
                          drugiej generacji rosjanie zaczli odpalac spod wody, to juz zawsze i do dzis
                          wlasciwie z wiekszej glebokosci i przy wiekszej predkosci okretu niz amerykanie.
                          Wyjatkiem jest wspolczsny trident ktory odpala jeden pocisk na 15 sekund, tak
                          samo jak 941 i 667brdm, ale przy mniejszej predkosci.



                          I jeszcze jedno: jesli
                          > byla operacja Behemot dwa to z czym zwiazana byla operacja numer jeden?
                          • browiec1 Re: Operacha Behemoth 2 23.01.09, 23:23
                            Mysle ze Indie lub Chiny wzielyby przynajmniej po jednym z
                            pocalowaniem reki,ale wydaje mi sie ze tego typu okrety sa oblozone
                            zakazem eksportu.tak ze dopoki ktos sobie sam takich nie zbuduje,to
                            ich nie ma po prostu.
                            Co do reszty to sie nie zrozumielismy,to ze pierwsze rakiety
                            Rosjanie strzelali z powierzchni to wiem,ale mnie chodzilo o ten
                            przypadek o ktorym pisal Berkut(z pelna salwa,czyli pewnie
                            wystrzelil wszystkie pociski),z operacja Behemot 2.Czy w tym
                            przypadku okret strzelal wszystko spod wody?
                            • bmc3i Re: Operacha Behemoth 2 23.01.09, 23:29
                              browiec1 napisał:

                              > Mysle ze Indie lub Chiny wzielyby przynajmniej po jednym z
                              > pocalowaniem reki,ale wydaje mi sie ze tego typu okrety sa oblozone
                              > zakazem eksportu.tak ze dopoki ktos sobie sam takich nie zbuduje,to
                              > ich nie ma po prostu.
                              > Co do reszty to sie nie zrozumielismy,to ze pierwsze rakiety
                              > Rosjanie strzelali z powierzchni to wiem,ale mnie chodzilo o ten
                              > przypadek o ktorym pisal Berkut(z pelna salwa,czyli pewnie
                              > wystrzelil wszystkie pociski),z operacja Behemot 2.Czy w tym
                              > przypadku okret strzelal wszystko spod wody?

                              Nie chce mi sie kartkowac teraz ksiazek, ale niemal na pewno tak. Dzis
                              praktycznie niestrzela sie inaczej. No wie wiembrowiec, czy Indie badz Chiny
                              wzielyby. Juz okrety Delta IV nie mogly byc produkowane w Komsomolsku z powodu
                              braku odpowiedniej wielkosci urzadzen, a 941 jest jeszcze wiekszy. Watpie by
                              chinczycy mieli takie zablecze, a produkowac je dal jednego okretu? To sie mija
                              z celem.
                              • browiec1 Re: Operacha Behemoth 2 23.01.09, 23:41
                                Mysle ze tak Chinole jak i Hindusi maja takie stocznowe mozliwosci.
                                A wzieliby chetnie,chocby dla dodatkowego poznania technologii
                                (Indie) lub czystego i chamskiego skopiowania(wiadomo kto:)
                                • bmc3i Re: Operacha Behemoth 2 23.01.09, 23:49
                                  browiec1 napisał:

                                  > Mysle ze tak Chinole jak i Hindusi maja takie stocznowe mozliwosci.
                                  > A wzieliby chetnie,chocby dla dodatkowego poznania technologii
                                  > (Indie) lub czystego i chamskiego skopiowania(wiadomo kto:)

                                  Nie sadze, aby nawet wspolczesne chiny bylo stac na budowe okretu z tytanowymi
                                  elementami kadluba, nie mowiac juz o technologii obrobki tytatnu, wiec tym
                                  kopiowaniem 941 to chyba nie byloby tak latwo. Podobnie jak z dokami gotowymi
                                  przyjac okret 172 x 23 m. Zeby bylo ciekawiej, sowieci rozwazali nawet budowe
                                  okretu o dlugosci 235 m :)

                                  No i ostatecznie, dzis to nie jest ju az tak bardzo nowoczesny okret.
                                  • browiec1 Re: Operacha Behemoth 2 23.01.09, 23:56
                                    Wiesz jakim skokiem jakosciowo-potencjalowym byloby zbudowanie przez
                                    Chiny serii takich podwodnych krazownikow? O doki bym sie nie
                                    martwil,w koncu buduja wieksze od 941 okrety nawodne to i podwodne
                                    by sie dalo gdzies zmiescic,albo postawic od nowa.Po igrzystach
                                    chyba nie ma watpliowsci ze Chinczycy moga to zrobic na duza skale i
                                    potrafia w calkiem niezlym tempie. O kase tez spokojna glowa.
                                    • berkut1 Re: Operacha Behemoth 2 24.01.09, 00:13
                                      Po igrzystach
                                      > chyba nie ma watpliowsci ze Chinczycy moga to zrobic na duza skale
                                      i
                                      > potrafia w calkiem niezlym tempie

                                      Tak właśnie widac jak budują SSBNy na duża skale. Normalnie schodzą
                                      ze stoczni jeden po drugim. Jakoś nie widać, żeby ich stocznie
                                      budowały w dużej ilości ZNACZNIE mniejsze jednostki SSBN od 941
                                      • bmc3i Re: Operacha Behemoth 2 24.01.09, 00:25
                                        berkut1 napisał:

                                        > Po igrzystach
                                        > > chyba nie ma watpliowsci ze Chinczycy moga to zrobic na duza skale
                                        > i
                                        > > potrafia w calkiem niezlym tempie
                                        >
                                        > Tak właśnie widac jak budują SSBNy na duża skale. Normalnie schodzą
                                        > ze stoczni jeden po drugim. Jakoś nie widać, żeby ich stocznie
                                        > budowały w dużej ilości ZNACZNIE mniejsze jednostki SSBN od 941

                                        To wynika raczej z zalozen taktycznych. Chinczycy odkladaja poki co budowe floty
                                        oceanicznej na dalsza przyszlosc, dzis natomiast operacje ich SSBNow
                                        skoncentrowane sa na wodach chinskich, gdzie moga korzystac ze wsparcia wlasnej
                                        floty i lotnictwa, mogac jednoczesnie dosiegnąc kazdego interesujacego ich celu
                                        na obu brzegach Pacyfiku
                                        • cossack Re: Operacha Behemoth 2 24.01.09, 00:49
                                          bmc3i napisał:
                                          > To wynika raczej z zalozen taktycznych. Chinczycy odkladaja poki co budowe flot
                                          > y
                                          > oceanicznej na dalsza przyszlosc
                                          Na jakiej podstawie tak twierdzisz ???
                                          > dzis natomiast operacje ich SSBNow
                                          > skoncentrowane sa na wodach chinskich, gdzie moga korzystac ze wsparcia wlasnej
                                          > floty i lotnictwa,
                                          Najpierw trzeba mieć co koncentrować
                                          > mogac jednoczesnie dosiegnąc kazdego interesujacego ich celu
                                          > na obu brzegach Pacyfiku
                                          Czym ???
                                      • browiec1 Re: Operacha Behemoth 2 24.01.09, 01:29
                                        Mnie chodzilo o budowanie portow,stoczni,zaplecza,nie o same
                                        okrety.I jak pisalem,kasa by na to byla
                                    • bmc3i Re: Operacha Behemoth 2 24.01.09, 00:13
                                      browiec1 napisał:

                                      > Wiesz jakim skokiem jakosciowo-potencjalowym byloby zbudowanie przez
                                      > Chiny serii takich podwodnych krazownikow?


                                      Z pewnoscia, zwlaszcza ze ich najnowsze 094 to chyba dopieo II generacja,
                                      stosując kryteria amerykansko-radzieckie.

                                      O doki bym sie nie
                                      > martwil,w koncu buduja wieksze od 941 okrety nawodne to i podwodne
                                      > by sie dalo gdzies zmiescic,albo postawic od nowa.Po igrzystach
                                      > chyba nie ma watpliowsci ze Chinczycy moga to zrobic na duza skale i
                                      > potrafia w calkiem niezlym tempie.


                                      To nie takie proste browiec. Okrety podwodne potrzebuja zaplecza. Gdy sowieci co
                                      pare/kilka lat wprowadali nowy projekt do sluzby, uplywala nieraz cala dekada
                                      zanim przygotowali odpowednie zaplecze do ich obslugi, przez co jednostki
                                      zmniejszly swoja wartosc bojowa w znacznie szybszym niz normalnie tempie.
                            • berkut1 Re: Operacha Behemoth 2 23.01.09, 23:48
                              >Rosjanie strzelali z powierzchni to wiem,ale mnie chodzilo o ten
                              >przypadek o ktorym pisal Berkut(z pelna salwa,czyli pewnie
                              >wystrzelil wszystkie pociski

                              Okręt strzelał pociski z zanurzenia

                              pl.youtube.com/watch?v=PZ-ba_y8BWA
                              • bmc3i Re: Operacha Behemoth 2 24.01.09, 00:48
                                berkut1 napisał:

                                > >Rosjanie strzelali z powierzchni to wiem,ale mnie chodzilo o ten
                                > >przypadek o ktorym pisal Berkut(z pelna salwa,czyli pewnie
                                > >wystrzelil wszystkie pociski
                                >
                                > Okręt strzelał pociski z zanurzenia
                                >
                                > pl.youtube.com/watch?v=PZ-ba_y8BWA

                                Jako odpowiedz ;)

                                www.youtube.com/watch?v=-sfhUaSfHyg
                  • bmc3i Re: Sens tajunów 23.01.09, 18:00
                    berkut1 napisał:

                    > Chiche byly, ale to delty IV byly rewolucja, to one wprowadzily do
                    > radzickiej
                    > > marynarki komputerowe wyciszanie, itp.
                    >
                    > Nie jestem przekonany ? Tajfuny tez byly ciche nie raz spotykalem
                    > sie z taką opinią możemy tak tylko gdybać. Byłbym wdzięczny jakbyś
                    > mógł podrzucić link czy tekst z iformacją odnośnie komupterowego
                    > wyciszenia. Ciekaw jest o co w tym chodzi. Komputer musi czymś
                    > sterować pytanie czy to są jakieś aktywne systemy wibroizolacji czy
                    > też aktywne tłumienie szumów rozmawialiśmy już o tym w ktorymś
                    > wątku.
                    > Są jakieś próby porównywania charakterystyk akustycznych Delty IV
                    > z Ohio czy top secret :)?
                    >
                    > Mi z SSBNów to i tak najbardziej podoba się Le Triomphant :)

                    Nie, nie mam takich bezposrednich porownan wielkosci halasu, jak w przypadku okretow mysliwskich, ale przeczytaj to:

                    "dwie śruby jednak z ulepszoną konfiguracją rufy, skutkującą większą efektywnością napędu i zmniejszonym poziomem hałasu. Jeden z radzieckich analityków opisał okręty 667BDRM w taki sposób:

                    Okrety drugiej generacji były cichsze, jednakże postęp w zmniejszeniu hałasu został osiągnięty przez radziecki przemysł dopiero w latach 80. XX wieku, w momencie pojawienia się okrętów «667BRDM». W tym czasie zastosowane zostały nowe technologie skutkujące ulepszeniem o rząd wielkości dokładności wykonania wału napędowego i śrub. Znaczący postęp w obniżeniu poziomu hałasu został osiągnięty także dzięki zastosowaniu aktywnych metod tłumienia hałasu"
                    • berkut1 Re: Sens tajunów 23.01.09, 18:18
                      >stał osiągnięty także dzięki zastosowaniu aktywnych metod tłumienia
                      >hałasu

                      No to już wiadomo o co chodzi mniej więcej :)
                      • bmc3i Re: Sens tajunów 23.01.09, 21:36
                        berkut1 napisał:

                        > >stał osiągnięty także dzięki zastosowaniu aktywnych metod tłumienia
                        > >hałasu
                        >
                        > No to już wiadomo o co chodzi mniej więcej :)

                        Ale ich podstawą sa systemy komputerowe. W kazdym razie, Delta IV jest cichsza
                        od 941, ktory zawierał mniej zaawanasowane technologie w tym zakresie.
    • jorl Re: Sens tajunów 23.01.09, 18:05
      bmc3i napisał:

      > ZSRR wybudowal 6 jednostek projektu 941. Wybudował, dzieki naciskom Spaskiego,
      > mimo ogromnych oporow i sprzeciwu czesci wyzszych oficerow marynarki oraz
      > innych konstruktorow. Glowny zarzut, gigantyczne koszty. Faktycznie - koszt
      > okretu o 3 kadlubach, w tym sztywnych w ukladzie katamaranu - polaczonymi ze
      > soba kilkoma sekcjami, a newralgiczne elementy z tytanu, musial byc ogromny. I
      > byl, skoro wybudowano jedynie 6 okretow. Na dodatek, opracowano do nich nowe
      > pociski R-39, tylko po to aby za chcile zaczac opracowywac ich nowsze wersje
      > R-39M. Gdy ten ostatni program sie nie powiodl i anulowano go po 4 nieudanych
      > probach, wszystkie jednostki typu Tajfun ida dzis na zyletki, bo nie ma do
      > nich pociskow.


      jak ja kocham jak ignorant matrek wypowiada sie z podziwu godna, wynikajaca z
      jego ignorancji, o sprawach o ktorych nie ma zielonego pojacia!
      Tak matrek nie masz o tym zielonego pojecia.
      Ja nie buduje op. Ale tez skaplikowane urzadzenia. Wymagajace rownoleglej pracy
      kilku projektantow. I trzeba z klientami omowic jak i co sie bedzie robilo. Te
      rozwazania zabieraja dziesiatki godzin, rozwazania za i przeciw takiemu czy
      innemu rozwiazaniu. Sa rozwazone problemy o ktory ignoranci jak Ty matrek nie
      maja pojecia a sa wazne w tych sprawach. Nawet tez i fachowcy ale nie pracujacy
      bezposrednio przy tym o sporej ilosci tych problemow i zaleznosci nie wiedza.
      Ale matrek wie!

      Smieszne jest Twoje zdanie "jakby nie udalo sie zbudowac rakiety..". Co to
      znaczy "nie udalo"? Do takiego ogromnego projektu jest mnostwo elementow ktore
      "jakby sie nie udalo to nic z tego". Tak jest zawsze. Sam nie raz mialem takie
      problemy. No i co? Ano pracuje sie tak aby sie po prostu udalo. Jak trzeba
      wiecej pracy sie wlozy w ten problem jak sie planowalo. Bywa.
      A moze chodzi o rozwazania tez na tym forum o Bulawie? Ze moze jak sa problemy
      to nie budowac? Znowu glupoty. Oczywiscie siasc na d.. i zrobic do koncy dobrze.
      Bo jak inaczej? Od nowa nowa rakiete? Po cholere?? Przeciesz z 95% problemow
      przy Bulawie jest rozwiazanych. No chyby ze powiemy "siadamy placzemy nie
      budujemy juz nigdy rakiet moze Amis nam beda sprzedawali". Tak ma byc?
      Forum ignorantow sie nadymajacych.
      Pozdrowienia

      >
      > Co to za ksiezycowa ekonomia. Ich amerykanskie odpowiedniki w aspekcie
      > czasowym i generacyjnym, do dzis sa jedynym amerykanskim uzbrojeniem SLBM -
      > podobnie jak opracowane dla nich pociski Trident D-5, i beda jeszcze co
      > najmiej przez 20 lat.
      • berkut1 Re: Sens tajunów 23.01.09, 18:20
        > Bo jak inaczej? Od nowa nowa rakiete? Po cholere?? Przeciesz z 95%
        problemow
        > przy Bulawie jest rozwiazanych. No chyby ze powiemy "siadamy
        placzemy nie
        > budujemy juz nigdy rakiet moze Amis nam beda sprzedawali". Tak ma
        byc?
        > Forum ignorantow sie nadymajacych.
        > Pozdrowienia
        >

        Owszem Buława tak czy siak musi zacząc wkońcu normalnie latać :)
        • jorl Re: Sens tajunów 23.01.09, 18:26
          berkut1 napisał:


          > Owszem Buława tak czy siak musi zacząc wkońcu normalnie latać :)

          No jasne. Za Hitlera w Niemczech bylo jak konstruktor spieprzal to mundurek i
          Ostfront. Za Stalina gulag wegiel kopac a teraz maja troche kryzys wiec
          wypieprzyc na zbity pysk zlych projektantow to ci inni zaraz sie przyloza do
          roboty. Kryzys dobra rzecz. My mowimy ze teraz sie plewy od ziarna oddzielaja. A
          kryzys w Niemczech jest. naprawde nie ma zartow. Slabsi odpadna. I teraz zalezy
          wszystko od R&D w fabrykach. Trzeba szybciej nowe generacje urzadzen
          zaprojektowac tansze dla klienta ale z dobrymi marzami dla nas i nie dac sie
          konkurencji a odwrotnie. Wygryzsc gdzie sie da.
          Cos dla prawdziwych mezczyzn.
          Pozdrowienia
          • browiec1 Re: Sens tajunów 23.01.09, 18:43
            Mezczyzn? Mysle ze kobiety w takich sprawach potrafia byc bardziej bezwzgledne.
            • jorl Re: Sens tajunów 23.01.09, 18:50
              browiec1 napisał:

              > Mezczyzn? Mysle ze kobiety w takich sprawach potrafia byc bardziej bezwzgledne.

              OK sa sprawy gdzie kobiety sa bezwzgledniejsze.
              Ale tutaj w dziedzinie R&D dominuja mezczyzni. Do tego trzeba testosteron.
              Pozdrowienia
    • browiec1 Re: Sens tajunów 23.01.09, 18:48
      szczerze mowiac nie wiem jaki sens miala budowa okretow typu Tajfun,ale budowa
      tych Tajunow to juz rzeczywiscie czysta fanaberia;P
    • marek_ogarek Re: Sens tajunów 24.01.09, 07:55
      oczywiscie ze okrety te sensu zadnego nie mialy. podobnie jak kirowy
      czy yamato byly efektowne i legedotworcze. ale jednoczesnie
      piekielnie drogie, przy mozliwosciach bojowych mniejszych niz
      amerykanskie odpowiedniki.
      • cossack Re: Sens tajunów 24.01.09, 13:21
        marek_ogarek napisał:
        > oczywiscie ze okrety te sensu zadnego nie mialy. podobnie jak kirowy
        > czy yamato byly efektowne i legedotworcze. ale jednoczesnie
        > piekielnie drogie, przy mozliwosciach bojowych mniejszych niz
        > amerykanskie odpowiedniki.
        Na jakiej podstawie twierdzisz, że okręty typu Yamato miały "możliwości bojowe
        mniejsze" niż typy North Carolina, Soth Dakota, czy Iowa ?
        • marek_ogarek Re: Sens tajunów 25.01.09, 00:39
          > Na jakiej podstawie twierdzisz, że okręty typu Yamato
          miały "możliwości bojowe
          > mniejsze" niż typy North Carolina, Soth Dakota, czy Iowa ?

          Przerabialismy ten temat juz kiedys. Okrety te byly w
          przeciwienstwie do swoich amerykanskich rowiesnikow zbyt wolne zeby
          towarzyszyc grupom lotniskowcow, bedacym w wojnie na pacyfiku
          podstawowym orezem. Dysponowaly katastrofalnie slaba i nieskuteczna
          obrona przeciwlotnicza. Do tego zle rozlokowana i z niewystarczajaca
          liczba stanowisk kierowania ogniem. Duzo pozostawiala takze
          skutecznosc artylerji glownej i sredniej. Kierowanie ogniem i
          wyszkolenie japonskich artylerzystow okazlo sie zenujaco marne. W
          bitwie pod samar Yamato z calym stosunkowo silnym zespolem Kurity
          nie dal sobie rady z kilkoma niszczycielami i eskortowcami usn
          wspieranymi przez lotniskowce ekortowe. Gdyby byly tam ze dwa
          amerykanskie pancerniki klas ktore wymieniles, yamato raczej zywy by
          z tej bitwy nie wyszedl.
          Takze generalna koncepcja architektury tych jednostek byla oglednie
          mowiac zla. O ile jednostki typu Iowa okazaly sie na tyle podatne na
          modernizacje ze dosluzyly do lat 90tych ubieglego wieku, to yamato w
          latach 50tych nadawlayby sie jedynie jakocele do prob nuklearnych.
          • marek_boa Re: Sens tajunów 25.01.09, 09:22
            Mareczku Zejdź na ziemię bo głową już księżyca Dotykasz!:) Więc wedle Ciebie
            prędkość maksymalna 28 węzłów to było za mało by towarzyszyć lotniskowcom?! No
            sorry zapomniałem ,że w czasie II WŚ jak i współcześnie(oczywiście Twoim
            zdaniem) lotniskowce pływają cały czas z prędkością maksymalną albo stoją na
            kotwicy!:)
            - Rozumiem też ,że Zapomniałeś o takim "drobiazgu" jak opancerzenie tych
            okrętów i to ,że w bezpośrednim starciu Amerykańskie okręty klas ,które zostały
            tu wymienione mogły by Japońskim pancernikom "nagwizdać" ze swoimi działami
            kalibru 406mm! Pancerz "Japończyków" składał się z płyt pancernych o grubości
            410mm i z odległości od 21 do 29 kilometrów był NIEPRZEBIJALNY dla pocisków 457mm!
            - Co do wyszkolenia to akurat przyznam Ci racje! W drugą stronę patrząc to i
            Amerykanie potrafili "spieprzyć" nie jedną operację! Przypomnę tylko pogrom
            Amerykańskiej eskadry wielokrotnie silniejszej od przeciwnika pod Guadalcanal w
            starciu z niszczycielami komandora Tanaki czyli "Tokyo Express"!
            -Pozdrawiam!
            P.S. Wracając do Radzieckich op typu Projekt 941 ,które to ponoć ustępowały
            możliwościami bojowymi Amerykańskich op to Zapodaj ,który typ Amerykańskiego
            Boomera mógł wystrzeliwać pociski rakietowe z pod lodu,bo jakoś znaleźć nie
            mogę???!
            • marek_ogarek Re: Sens tajunów 25.01.09, 16:40
              > Mareczku Zejdź na ziemię bo głową już księżyca Dotykasz!:) Więc
              wedle Ciebie
              > prędkość maksymalna 28 węzłów to było za mało by towarzyszyć
              lotniskowcom?!

              Yamato w praktyce nie wyciagaly wiecej niz 26 wezlow. 28 nie
              osiagnieto nawet na probach z przeciazeniam (przestarzalej zreszta)
              maszynowni i czystym dnie. Do tego byly zajebiscie paliwozerne i
              mialy dramtycznie maly zasieg. Duze lotniskowce japonskie wyciagaly
              w granicach 30 do prawie 35 wezlow. Takie predkosci byly potrzebne
              zeby wyrzucic w powietrze ciezkie samoloty torpedowe. Tak wiec w
              czasie operacji lotniczych pancerniki zostawalyby w tyle. W czasie
              calej wojny jedyne japonskie pancerniki ktore bywaly w grupach
              lotniskowcow to typ Kongo. Yamato nigdy sie w zadnym takim zespole
              nie znalazly.

              > - Rozumiem też ,że Zapomniałeś o takim "drobiazgu" jak
              opancerzenie tych
              > okrętów i to ,że w bezpośrednim starciu Amerykańskie okręty
              klas ,które zostały
              > tu wymienione mogły by Japońskim pancernikom "nagwizdać" ze swoimi
              działami
              > kalibru 406mm!

              Opancerzenia grube. Ale wykonane z marnej jakosci stali. Do tego zle
              zaprojektowane i niechlujnie wykonane. Kolejn rzecz to totalnie
              zacofany w porownaniu z amerykanskimi system przeciwawaryjny. Co
              zreszta bylo standardem na okretach floty cesarskiej. Jesli chodzi o
              dziala to opowiadasz banialuki. Wlasnie na duzych dystansach
              amerykankie mk6 byly lepsze od japonskich kal 460mm. Mialy znacznie
              lepsze mozliwosci przebijania pokladu. Jesli doliczyc do tego o
              niebo nowoczesniejsze i efektywne kierowanie ogniem to pozycja
              yamoto w pojedynku z Iowa wcale nie jest taka rozowa. Zanim
              amerykanie podzeszliby na mniejsze odleglosci, gdzie japonczycy
              mieliby szanse wkoncu trafic, najprawdopodobniej mieliby juz
              wylaczony system kierowania ogniem a caly pancernik bylby dosc mocno
              poturbowany.

              > P.S. Wracając do Radzieckich op typu Projekt 941 ,które to ponoć
              ustępowały
              > możliwościami bojowymi Amerykańskich op to Zapodaj ,który typ
              Amerykańskiego
              > Boomera mógł wystrzeliwać pociski rakietowe z pod lodu,bo jakoś
              znaleźć nie
              > mogę???!

              Kazdy. Pod warunkiem ze ten lod wczesniej przebil. Tylko zrozum iz
              amerykanom wystrzeliwanie pociskow z pod lodu bylo rownie potrzebne
              jak wystrzeliwanie ich z ksiezyca. To oni kontrolowali caly pn
              atlantyk i nie musieli chowac sie pod lodem przed sowieckim
              lotnictwem. Zreszta po co wysylac cenne ssbn w arktyke gdzie bylo
              pelno sowieckich ssn i ss.
              • marek_boa Re: Sens tajunów 25.01.09, 17:26
                Marku Yamato nie był projektowany do osłony lotniskowców tylko sam miał
                stanowić "środek" grupy uderzeniowej! Inna koncepcja po prostu!
                - No tak a Amerykańskie "Iowy" swoje 33 węzły wyciągały kiedy???!
                - Na temat opancerzenia już kiedyś dyskusję prowadziliśmy i widzę ,że nie
                Zapamiętałeś szczegółów!:( Owszem pokład mógłby zostać przebity pociskiem 406mm
                za to ani burty ani opancerzenie wież artyleryjskich na ostrzał pociskami 406mm
                było całkowicie odporne! Aso przytaczał próby strzelania do wieży(pozostawionej
                po Shinano) przez Amerykanów z najbliższej odległości ,z dział 406mm pociskami
                przeciwpancernymi ,które nie uzyskały ani jednego przebicia! Marku co z tego ,że
                Yamato byłby poturbowany skoro każdy celny pocisk z 457mm armaty wchodził by jak
                w masło w Amerykańskie okręty?!
                - Nie no to że z powierzchni wody każdy Amerykański op mógł wystrzeliwać
                pociski to ja akurat wiem!:) Wiem też ,że za to żaden nie mógł tego zrobić z pod
                lodu!
                - Sorry ale tego ,że Radzieckie op musiały chować się pod lodem przed
                Amerykańskim lotnictwem to nie wiedziałem?! Może Napiszesz o jakie samoloty Ci
                Chodzi?! Bo doprawdy nie wiem?!
                -Pozdrawiam!
                • marek_ogarek Re: Sens tajunów 25.01.09, 18:47
                  > Marku Yamato nie był projektowany do osłony lotniskowców tylko
                  sam miał
                  > stanowić "środek" grupy uderzeniowej! Inna koncepcja po prostu!

                  Co bylo w owym czasie koncepcja przestarzala i sie nie sprawdzilo.

                  > - No tak a Amerykańskie "Iowy" swoje 33 węzły wyciągały kiedy???!

                  Iowy swobodnie dotrzymywaly kroku lotniskowcom floty. i to jest
                  istota sprawy.

                  > - Na temat opancerzenia już kiedyś dyskusję prowadziliśmy i
                  widzę ,że nie
                  > Zapamiętałeś szczegółów!:( Owszem pokład mógłby zostać przebity
                  pociskiem 406mm
                  > za to ani burty ani opancerzenie wież artyleryjskich na ostrzał
                  pociskami 406mm
                  > było całkowicie odporne!

                  Odporne to byly ale czolowe plyty wiez. ponad 600mm. Burty w obrebie
                  cytadeli mialy 409 mm. Ale juz obrona przeciwtorpedowa byla do bani.
                  Do tego tak jak mowilem to 409 mm bylo wykonane z bardzo slabej
                  jakosci stali.


                  > Yamato byłby poturbowany skoro każdy celny pocisk z 457mm armaty
                  wchodził by ja
                  > k
                  > w masło w Amerykańskie okręty?!

                  To ze zeby przebic to trzeba trafic. A jak trafic bez systemu
                  kierowania ogniem. Jeszcze przy dobrym stanie morza i w dzien yamato
                  moglby miec jakas szanse trafienia. Ale w nocy amerykanie byliby
                  gora.
                  Reasumujac, nie neguje ze yamato mial silniesze dziala i gurbszy
                  pancerz. Tylko ze przy calej masie wad jakie posiadal w praktyce
                  znacznie ustepowal nowym amerykanskim pancernikom.

                  > - Nie no to że z powierzchni wody każdy Amerykański op mógł
                  wystrzeliwać
                  > pociski to ja akurat wiem!:) Wiem też ,że za to żaden nie mógł
                  tego zrobić z po
                  > d
                  > lodu!

                  A gdzie ty masz lod w strefach operowania amerykanskich ssbn ???

                  > - Sorry ale tego ,że Radzieckie op musiały chować się pod lodem
                  przed
                  > Amerykańskim lotnictwem to nie wiedziałem?! Może Napiszesz o jakie
                  samoloty Ci
                  > Chodzi?! Bo doprawdy nie wiem?!

                  O te ktore deptalyby po pietach sowieckim ssbn, gdyby tylko
                  sprobowaly sie z pod tego lodu wychylic.
                  > -Pozdrawiam!
                • aso62 Re: Sens tajunów 26.01.09, 23:13
                  marek_boa napisał:

                  > Owszem pokład mógłby zostać przebity pociskiem 406mm za to ani
                  > burty ani opancerzenie wież artyleryjskich na ostrzał pociskami
                  > 406mm było całkowicie odporne! Aso przytaczał próby strzelania do
                  > wieży(pozostawionej po Shinano) przez Amerykanów z najbliższej
                  > odległości ,z dział 406mm pociskami przeciwpancernymi ,które nie
                  > uzyskały ani jednego przebicia!

                  Hola, hola! Coś żeś Marku pokręcił.

                  Płyta z wieży Shinano (660 mm) została jak najbardziej przebita, i
                  to nie z minimalnej odległości. Do płyty oddano dwa strzały:

                  1. pierwszy uderzył z v=ok.600 m/s. Całkowicie urwał wielki kawał
                  tej płyty i poleciał dalej w pizdu tak, że nigdy go nie odnaleziono
                  (wpadł do jakiejś rzeki czy jeziora).

                  2. drugi uderzył z v=ok.500 m/s. Wbił się w płytę na głębokość bodaj
                  53 cm i utkwił, ale wybił dziurę na wlot.

                  Na tej podstawie Amerykanie obliczyli, że limit balistyczny tej
                  płyty wynosił ok.560 m/s, co odpowiada strzałowi z 15 km. Wic w tym
                  jednak, że testowano trafienie prostopadłe, a na Yamato czołowe
                  płyty wieży były nachylone pod kątem 45 st. Więc w praktyce były
                  nieprzebijalne dla dział 406, właśnie ze względu na to duże
                  nachylenie.

                  Co innego pancerz burtowy - miał "tylko" 410 mm i nie był tak
                  pochylony. Jeśli jego jakość była taka jak pancerza wieży to jego
                  odporność na ogień Iowy nie była zbyt imponująca.

                  > Yamato byłby poturbowany skoro każdy celny pocisk z 457mm armaty
                  > wchodził by jak w masło w Amerykańskie okręty?!

                  To nie takie pewne. Po pierwsze, opancerzenie Iowy było trochę
                  solidniejsze niż Yamato. Po drugie, japońska amunicja pozostała
                  trochę z tyłu i dodatkowo była obciążona skutkami ubocznymi
                  japońskiej fiksacji na idei pocisków nurkujących.
                  • browiec1 Re: Sens tajunów 27.01.09, 03:04
                    Mam takie pytanie odnosnie tej predkosci balistycznej: wedlug tego
                    testu wyszlo ze plyta ta zostanie przebita przy predkosci 560
                    m/s,czyli z maksymalnie 15 km, tak? Czy w tym przypadku tez sie
                    bralo cos takiego jak chyba teraz z norma STANAG ze przy tej
                    predkosci bierze sie prawdopodobienstwo przebicia,np ze wynosi 0,5?
                    I prosba do Cossacka lyb Marka O. - moglibnyscie cos wiecej napisac
                    o tych systemach SKO amerykanskich i japonskich,i jakie byly ich
                    glowne roznice?
                    • aso62 Re: Sens tajunów 27.01.09, 10:17
                      browiec1 napisał:

                      > Mam takie pytanie odnosnie tej predkosci balistycznej: wedlug tego
                      > testu wyszlo ze plyta ta zostanie przebita przy predkosci 560
                      > m/s,czyli z maksymalnie 15 km, tak? Czy w tym przypadku tez sie
                      > bralo cos takiego jak chyba teraz z norma STANAG ze przy tej
                      > predkosci bierze sie prawdopodobienstwo przebicia,np ze wynosi 0,5?

                      Tak, istotna jest jeszcze definicja przebicia.
                    • marek_ogarek Re: Sens tajunów 02.02.09, 15:15
                      > I prosba do Cossacka lyb Marka O. - moglibnyscie cos wiecej
                      napisac
                      > o tych systemach SKO amerykanskich i japonskich,i jakie byly ich
                      > glowne roznice?

                      Glowna artyleria Yamato kierowal system Type 98. posiadal on 4 15m
                      dalmierze (jeden na szczycie wiezy dowodzenia i po jednym w kazdej
                      wiezy artylerii 460mm). Porzadna optyka na niemieckiej licencji,
                      bardzo dokladna. Zreszta baza 15m to byl absolutny rekor siwata. Do
                      tego byl jeszcze jeden dalmierz 10m usytuowanay w tylnej czesci
                      wyspy nadpudowek.
                      Dzialmi 155mm kierowal system Type 91 z dwoma dalmierzami o bazie
                      4.5m.
                      Z pozoru wyglada ladnie. Tylko ze w calym systemie kierowania ogniem
                      byly jedynie 3 stabilizatory zyroskopowe i to jeszcze marne. Yamato
                      jako chyba jedyny typ pancernika z lat 40 nie posiadal systemu
                      zdalnego kierowania uzbrojenia. Nie bylo zadnych radarow
                      artyleryjskich a caly system kierowania ogniem nie byl zintegrowany.
                      Generalnie yamato mialby przwage nad amerykanskimi pancernikami
                      jedynie w pogodny dzien przy idealnie spokojnym morzu. W nocy lub
                      przy gorszej pogodzie zostalby przez nie rozstrzelany.
                      Artyleria plot 127mm byla kierowana przez system Type 94. Dwa
                      dalmierze/dalocelowniki systemu type 94. Kierowanie odniem i tak
                      malo efektywnych dzilaek 23mm to juz byla kompletna tragedia.
                      Zaledwie 4 glowne stanowiska kierowania ogniem wspierane przez 10
                      pomocniczych. I to wszystko obslugiwlo 150 luf.
                      W przeciwienstwie do systemow japonskich, amerykanskie systemy
                      kierowania ogniem pancerikow w czsu wwII uznaje sie za najlepsze na
                      swiecie. Skuteczna stabilizacja, zaawansowany przliczniki, wysoki
                      stopien integracji, sprzezenie z radarami.
                      • browiec1 Re: Sens tajunów 02.02.09, 16:15
                        Dzieki za info,ale szczerze mowiac jakos ciezko mi sobie wyobrazic
                        te amerykanskie systemy,zautomatyzowane,zintegorwane,spiete w jeden
                        system...w latach 40-tych gdy jeszcze nie stosowano komputerow. Da
                        sie to jakos w prosty sposob i w miare krotko wyjasnc czy to zbyt
                        skompliowana sprawa ktorej trzeba by poswieiec sporo czasu?
                        • aso62 Re: Sens tajunów 02.02.09, 19:15
                          browiec1 napisał:

                          > Dzieki za info,ale szczerze mowiac jakos ciezko mi sobie wyobrazic
                          > te amerykanskie systemy,zautomatyzowane,zintegorwane,spiete w
                          > jeden system...w latach 40-tych gdy jeszcze nie stosowano
                          > komputerow. Da sie to jakos w prosty sposob i w miare krotko
                          > wyjasnc czy to zbyt skompliowana sprawa ktorej trzeba by poswieiec
                          > sporo czasu?

                          Przecież przekazywanie informacji po drucie opanowano na długo przed
                          komputerami...

                          Komputery też były, tylko elektromechaniczne.
                          • browiec1 Re: Sens tajunów 02.02.09, 23:38
                            No dobrze,ale jakos nie moge sobie wyobrazic zbudowanego na tej
                            podstwaie zautomatyzowango systemu kierowania ogniem.A zawsze
                            myslalem ze mam bujna wyobraznie;)
                            • aso62 Re: Sens tajunów 02.02.09, 23:53
                              browiec1 napisał:

                              > No dobrze,ale jakos nie moge sobie wyobrazic zbudowanego na tej
                              > podstwaie zautomatyzowango systemu kierowania ogniem.A zawsze
                              > myslalem ze mam bujna wyobraznie;)

                              Ale istniały takie, właśnie na okrętach i w artylerii plot.

                              "Mózgiem" całości był tzw. director, czyli po naszemu przyrząd
                              centralny. To był ten elektromechaniczny komputer. Z radaru, po
                              drucie, dostawał dane o celu. Na okretach dodatkowo dostawał, z
                              innego urządzenia, dane o własnej prędkości, kursie, itp. Na tej
                              podstawie wyliczał nastawy dla dział - azymut, kąt podniesienia,
                              przy strzelaniu plot jeszcze nastawę zapalnika. To też szło po
                              drucie do silników kręcących działami. Więc pełna automatyka,
                              obsługi dział tylko ładowały amunicję.

                              Byłbym zapomniał, na okrętach director tworzył "cluster" z drugim
                              komputerem, tzw. stable vertical, dla uwzględniania kołysania się.
                              • browiec1 Re: Sens tajunów 03.02.09, 00:05
                                I od ktorego roku takie systemy dzialaly jako systemy w pelni
                                operacyjne i od kiedy w ogole zaczeto prace nad czyms takim? A
                                ogolnie dziekuje za odpowiedz,naswietlilo mi to troche sytuacjie.
                                • aso62 Re: Sens tajunów 03.02.09, 00:39
                                  To był pewien proces. Przyrządy centralne zaczęto stosować w latach
                                  30-ych. W artylerii plot radary zaczęto do nich podłączać w 1939/40,
                                  na okrętach trochę później. Mniej więcej w tym samym czasie zaczęto
                                  automatyzować naprowadzanie dział.
                                  • aso62 Poprawka 03.02.09, 00:47
                                    Pisząc o przyrządach centralnych w latach 30-ych miałem na myśli
                                    artylerię plot. Na okrętach pierwsze pojawiły się w I wś.
              • cossack Re: Sens tajunów 25.01.09, 19:33
                marek_ogarek napisał:
                > Yamato w praktyce nie wyciagaly wiecej niz 26 wezlow. 28 nie
                > osiagnieto nawet na probach z przeciazeniam (przestarzalej zreszta)
                > maszynowni i czystym dnie.
                Proszę o podanie źródeł tych rewelacji.
                Yamato na próbach osiągał 27,6 w, przy przeciążeniu maszyn o 10% prędkość
                wynosiła 28,05 w (lub 28,06 w).
                > Duze lotniskowce japonskie wyciagaly
                > w granicach 30 do prawie 35 wezlow. Takie predkosci byly potrzebne
                > zeby wyrzucic w powietrze ciezkie samoloty torpedowe.
                Jak rozumiem czytając powyższe z Kagi samoloty torpedowe nie mogły już startować
                ??? Kompletna nieprawda.
                > Tak wiec w
                > czasie operacji lotniczych pancerniki zostawalyby w tyle.
                Patrz wyżej.
                > Jesli doliczyc do tego o
                > niebo nowoczesniejsze i efektywne kierowanie ogniem to pozycja
                > yamoto w pojedynku z Iowa wcale nie jest taka rozowa
                Proszę Cię o podanie chociaż jednego przykładu efektywnego kierowania ogniem
                pancerników typu Iowa. I na jakiej podstawie twierdzisz, że był on tak bardzo
                efektywny.
                • marek_ogarek Re: Sens tajunów 26.01.09, 04:01
                  > > Yamato w praktyce nie wyciagaly wiecej niz 26 wezlow. 28 nie
                  > > osiagnieto nawet na probach z przeciazeniam (przestarzalej
                  zreszta)
                  > > maszynowni i czystym dnie.
                  > Proszę o podanie źródeł tych rewelacji.
                  > Yamato na próbach osiągał 27,6 w, przy przeciążeniu maszyn o 10%
                  prędkość
                  > wynosiła 28,05 w (lub 28,06 w).

                  Nie osiagnieto wiecej niz niecale 26.5 wezla.

                  > > Duze lotniskowce japonskie wyciagaly
                  > > w granicach 30 do prawie 35 wezlow. Takie predkosci byly
                  potrzebne
                  > > zeby wyrzucic w powietrze ciezkie samoloty torpedowe.
                  > Jak rozumiem czytając powyższe z Kagi samoloty torpedowe nie mogły
                  już startowa
                  > ć
                  > ??? Kompletna nieprawda.

                  Alez prawda. Kaga byl szybszy od yamato. Fakt ze 30w nie wyciagal
                  ale rekompensowal to sobie natomiast dlugim pokladem startowym. juz
                  lotniskowce typy junyo ktore wyciagaly 25w i mialy krotszy poklad
                  mogly jednrazowo wyslac w powietrze zaledwie kilka Kate z pelnym
                  obciazeniem.
                  Ale nie to jest istota sprawy. Kaga to przypadkowo powstaly
                  lotniskowiec z lat 20. Japonskie lotniskowce budowane i planowane w
                  czasie gdy budowano yamato byly znacznie szybsze.

                  > Proszę Cię o podanie chociaż jednego przykładu efektywnego
                  kierowania ogniem
                  > pancerników typu Iowa. I na jakiej podstawie twierdzisz, że był on
                  tak bardzo
                  > efektywny.

                  Bo w przeciwienstwie do systemu kierowania ogniem yamato, system
                  amerykanski byl bardzo dobrze stabilizowany. Na North Carolinie
                  przeprowadzono testy systemu stabilizacji przy dokonywaniu ostrych
                  zwrotow (100 stopni) na duzej predkosci. System wciaz byl w stanie
                  dokladnie naprowadzac dziala. Yamato przy lekko wzburzonym morzu nie
                  byl w stanie trafic w lotniskowce eskortowe znajdujace sie niecale
                  10 mil od niego.
                  Po drugie w systemy amerykanskie byly wlaczone radary. Radary
                  japonskie byly na tyle prymitywne ze nie mialy wiekszego znaczenia.
                  Co wiecej, architektura nadbudowek yamato nie pozwalala bez
                  gruntownej przebdowy na modernizacje/zwiekszenie mozliwosci jego
                  systemu kierowania ogniem. Japonczycy zalozyli ze systemy optyczne
                  beda podstawa kierowania ogniem przez nastepnych 50 lat.
                  • cossack Re: Sens tajunów 26.01.09, 18:48
                    marek_ogarek napisał:
                    > Nie osiagnieto wiecej niz niecale 26.5 wezla.
                    Raz jeszcze proszę o podanie źródła tych dość dynamicznie zmieniających się
                    prędkości Yamato (raz jest "praktyce nie wyciagaly wiecej niz 26 wezlow", a
                    zaraz potem "Nie osiagnieto wiecej niz niecale 26.5 wezla"). W porównaniu z
                    typem NC to i tak Yamato można uznać za sprintera. Przydomek "show boat" dla
                    North Carolina dość wymowny.
                    > Alez prawda. Kaga byl szybszy od yamato. Fakt ze 30w nie wyciagal
                    > ale rekompensowal to sobie natomiast dlugim pokladem startowym. juz
                    > lotniskowce typy junyo ktore wyciagaly 25w i mialy krotszy poklad
                    > mogly jednrazowo wyslac w powietrze zaledwie kilka Kate z pelnym
                    > obciazeniem.
                    > Ale nie to jest istota sprawy. Kaga to przypadkowo powstaly
                    > lotniskowiec z lat 20. Japonskie lotniskowce budowane i planowane w
                    > czasie gdy budowano yamato byly znacznie szybsze.
                    Kompletną nieprawdą, jest to, że lotniskowce potrzebowały prędkości około 30 w,
                    aby wypuścić samoloty. Bez urazy, ale Twój powyższy wywód jest kompletnie
                    nielogiczny. Jeśli z Junyo mogło wystartować kilka maszyn torpedowych, to mogło
                    i wystartować kilkanaście.
                    > Bo w przeciwienstwie do systemu kierowania ogniem yamato, system
                    > amerykanski byl bardzo dobrze stabilizowany.
                    Absolutnie nie neguję tego, że system amerykański w teorii był wyśmienity, ale
                    do stwierdzenia że był efektywny to chyba bardzo daleko.
                    > Na North Carolinie
                    > przeprowadzono testy systemu stabilizacji przy dokonywaniu ostrych
                    > zwrotow (100 stopni) na duzej predkosci.
                    Dużej prędkości ? Jakiej 23 w ?
                    > Yamato przy lekko wzburzonym morzu nie
                    > byl w stanie trafic w lotniskowce eskortowe znajdujace sie niecale
                    > 10 mil od niego
                    Na przykładzie tej bitwy już wyciągnąłeś wnioski o umiejętnościch japońskich
                    artylerzystów. Teraz jeszcze SKO. To co w takim razie powiesz o SKO
                    amerykańskich pancerników jeśli wymienię dwie nazwy "Massachusetts" i Casablanca ???
                    Generalnie uważam takie dywagacje za pozbawione większego sensu. W/w okręty
                    nigdy nie starły się w realnym boju w którym nie zawsze wygrywa ten z mocniejszą
                    artylerią, lub ten szybszy.
                    • marek_ogarek Re: Sens tajunów 27.01.09, 08:09
                      > Raz jeszcze proszę o podanie źródła tych dość dynamicznie
                      zmieniających się
                      > prędkości Yamato (raz jest "praktyce nie wyciagaly wiecej niz 26
                      wezlow",

                      Nic sie nie zmienia. 26w i niecale 26.5w przy przeciazonych
                      maszynach. Predkosci zmierzone przy czystym dnie.
                      Zrodlo znajdz sobie sam. Jest latwo dostepne choc nie w necie.

                      > typem NC to i tak Yamato można uznać za sprintera. Przydomek "show
                      boat" dla
                      > North Carolina dość wymowny.

                      Predkosc NC byla podobna. Tyle ze miala znacznie mniejsze
                      zapotrzebowanie na paliwo i dwukrotnie wiekszy zasieg. Takze
                      amerykanskie lotniskowce dzialaly nieco inaczej niz japonskie.
                      Generalnie NC znacznie latwiej dotrzymywala kroku lotniskowcom niz
                      yamato. I stanowila znacznie lepsze niz yamato dla nich wsparcie.

                      > aby wypuścić samoloty. Bez urazy, ale Twój powyższy wywód jest
                      kompletnie
                      > nielogiczny. Jeśli z Junyo mogło wystartować kilka maszyn
                      torpedowych, to mogło
                      > i wystartować kilkanaście.

                      Moglo. Ale bez torped. W zasadzie tylko ostatnia trojka miala
                      wystarczajaco dlugi poklad zeby wzbic sie z torpeda przy takiej
                      predkosci jaka mogl uzyskac junyo.

                      > Na przykładzie tej bitwy już wyciągnąłeś wnioski o umiejętnościch
                      japońskich
                      > artylerzystów. Teraz jeszcze SKO. To co w takim razie powiesz o SKO
                      > amerykańskich pancerników jeśli wymienię dwie
                      nazwy "Massachusetts" i Casablanc
                      > a ???
                      > Generalnie uważam takie dywagacje za pozbawione większego sensu.
                      W/w okręty
                      > nigdy nie starły się w realnym boju w którym nie zawsze wygrywa
                      ten z mocniejsz
                      > ą
                      > artylerią, lub ten szybszy.

                      Nie wyciagnolem wnioskow na przykladzie tej bitwy. stabilizacja
                      dalmierzy na yamoto byla archaiczna i nieskuteczna i nic nie
                      pomagala swieetna optyka na niemieckiej licencji. Nie bylo tez
                      radarowego kierowania ogniem. To jest fakt techniczny. Wynik bitwy
                      to tylko rezultat powyzszego.
                      • marek_boa Re: Sens tajunów 27.01.09, 12:20
                        Marek z tą prędkością okrętów typu Yamato to proponuję się za bardzo nie
                        upierać!:) Sami Japończycy w archiwalnych dokumentach podają ,że w czasie prób
                        okręt ten uzyskał prędkość maksymalną 27,46 w.! A pro po prędkości maksymalnych
                        Japońskich lotniskowców:
                        - Hosho - 25 w.
                        - Kaga - 28,3 w
                        - Akagi - 32,32 w
                        - Kaiyo - 23,8 w
                        - Ryujo - 29 w.
                        - Shoho - 28,2 w.
                        - Taiyo - 21,2 w.
                        - Zuiho - 28 w.
                        - Shinano - 27 w.
                        - Czyli de fakto WIĘKSZOŚĆ Japońskich lotniskowców NIE OSIĄGAŁA prędkości
                        maksymalnej powyżej 29 węzłów! Czyżby na pokładach miały tylko bombowce
                        nurkujące i samoloty myśliwskie???!
                        -Pozdrawiam!
                        • marek_ogarek Re: Sens tajunów 27.01.09, 15:17
                          > Marek z tą prędkością okrętów typu Yamato to proponuję się za
                          bardzo nie
                          > upierać!:) Sami Japończycy w archiwalnych dokumentach podają ,że w
                          czasie prób
                          > okręt ten uzyskał prędkość maksymalną 27,46 w.! A pro po prędkości
                          maksymalnych

                          Owszem 27.46 przy przeciazeniu silowni (osiagnieto tylko raz na
                          probach i to przez chwile). Wczesniej pomylilem sie o jeden wezel.
                          Przy mocy znamionowej nie wiecej niz 26w.

                          > Japońskich lotniskowców:
                          > - Hosho - 25 w.
                          > - Kaga - 28,3 w
                          > - Akagi - 32,32 w
                          > - Kaiyo - 23,8 w
                          > - Ryujo - 29 w.
                          > - Shoho - 28,2 w.
                          > - Taiyo - 21,2 w.
                          > - Zuiho - 28 w.
                          > - Shinano - 27 w.
                          > - Czyli de fakto WIĘKSZOŚĆ Japońskich lotniskowców NIE OSIĄGAŁA
                          prędkości
                          > maksymalnej powyżej 29 węzłów! Czyżby na pokładach miały tylko
                          bombowce
                          > nurkujące i samoloty myśliwskie???!

                          Wszystkie okrety (poza Kaga) ktore wymieniles a ktre maja predkosc
                          ponizej 30w to byly lotniskowce pomocnicze. Jesli mialy na pokladach
                          ciezsze kate to mogly ich wyrzucic na raz po 2/3 sztuki. W czasach
                          budowania yamato japonczycy opracowywali typy shokaku, taiho i
                          hiryu, ktore wyciagaly po 33/34w. Pozniej faktcznie znowu predkosc
                          lotniskowcow typu unryu byla mniejsza ale budowano je w czasach gdzy
                          japonia miala noz na gardle i priorytetem byl czas a nie osiagi.
                          • cossack Re: Sens tajunów 27.01.09, 18:11
                            marek_ogarek napisał:
                            > Wszystkie okrety (poza Kaga) ktore wymieniles a ktre maja predkosc
                            > ponizej 30w to byly lotniskowce pomocnicze.
                            W stosunku do w/w okrętów nigdy takie pojęcie nie funkcjonowało. Jeżeli dla
                            Ciebie były to lotniskowce pomocnicze to jak nazwać amerykański typ Independence
                            ?? - CAM Ship ???
                            • marek_ogarek Re: Sens tajunów 31.01.09, 06:23
                              > marek_ogarek napisał:
                              > > Wszystkie okrety (poza Kaga) ktore wymieniles a ktre maja
                              predkosc
                              > > ponizej 30w to byly lotniskowce pomocnicze.
                              > W stosunku do w/w okrętów nigdy takie pojęcie nie funkcjonowało.
                              Jeżeli dla
                              > Ciebie były to lotniskowce pomocnicze to jak nazwać amerykański
                              typ Independenc
                              > e
                              > ?? - CAM Ship ???

                              Moze i nie funkcjonowalo ale tak bylo. We flocie japonskiej glowna
                              sile uderzeniowa stanowily do midway lotniskowce dywizjonow 1,2 i 5.
                              Reszta wykonywala zadania drugorzedne / pomocnicze. Potem w zasadzie
                              to caly ciezar spoczal juz tylko na shokaku i zuikaku (przez ulamek
                              sekundy jeszcze na taiho). Reszta nie miala wiekszego znaczenia.
                              Independence praktycznie jak najbardziej byly lotniskowcami
                              pomocniczymi. Mniej wiecej odpowiednik japonskich zuiho. Takie
                              dodatkowe tanie wsparcie dla essexow. Zreszta gdyby nie nagla
                              wojenna potrzeba nikt by nawet o budowaniu czegos takiego w usa nie
                              pomyslal.
                      • cossack Re: Sens tajunów 27.01.09, 17:54
                        Odpowiadasz na:
                        > Nic sie nie zmienia. 26w i niecale 26.5w przy przeciazonych
                        > maszynach. Predkosci zmierzone przy czystym dnie.
                        > Zrodlo znajdz sobie sam. Jest latwo dostepne choc nie w necie.
                        Gdybym jednak mógł prosić o podanie źródeł byłbym bardzo wdzięczny, bo przyznam
                        szczerze mocno mnie to zaintrygowało.
                        > 26w i niecale 26.5w przy przeciazonych
                        > maszynach. Predkosci zmierzone przy czystym dnie.
                        Jeżeli to dane podane są za wymienionym przez Ciebie źródłem to jego
                        wiarygodność budzi moje wątpliwości (pomijając wartości). Wzrost prędkości
                        zaledwie o niecałe 0,5 w (!!!) przy przeciążeniu (jakim ???) maszyn byłoby
                        kuriozum na skalę światową.
                        > Predkosc NC byla podobna.
                        Tylko na papierze.Rzeczywistość to co innego. Po przekroczeniu prędkości 23 w
                        okręt wpadał w silne wibracje. Pomimo wielokrotnych kombinacji ze śrubami (stąd
                        na wskutek jego częstych wizyt w stoczni przydomek "show boat") wibracji tych
                        nigdy nie udało się wyeliminować.
                        > Generalnie NC znacznie latwiej dotrzymywala kroku lotniskowcom niz
                        > yamato.
                        Generalnie Marku powielasz jakieś książkowe schematy (po raz kolejny nie mające
                        nic wspólnego z realiami). Czytając takie teksty można dojść do wniosku, że
                        lotniskowce pląsały po Pacyfiku z zawrotnym szybkościami ca. 30 w, a cała reszta
                        z trudem dotrzymywała im kroku.
                        > Nie wyciagnolem wnioskow na przykladzie tej bitwy. stabilizacja
                        > dalmierzy na yamoto byla archaiczna i nieskuteczna i nic nie
                        > pomagala swieetna optyka na niemieckiej licencji. Nie bylo tez
                        > radarowego kierowania ogniem. To jest fakt techniczny.
                        A "Massachusetts" to fakt historyczny.
                        • marek_ogarek Re: Sens tajunów 29.01.09, 03:35
                          > > Zrodlo znajdz sobie sam. Jest latwo dostepne choc nie w necie.
                          > Gdybym jednak mógł prosić o podanie źródeł byłbym bardzo
                          wdzięczny, bo przyznam


                          Po pierwsze sprostowanie. Faktycznie raz udalo sie wyciagnac ponad
                          27.4. A zrodlo to kupilem sobie jak bylem ostatnio w polsce. Polecam
                          swiateczny numer specjalny SMiO.

                          > Generalnie Marku powielasz jakieś książkowe schematy (po raz
                          kolejny nie mające
                          > nic wspólnego z realiami). Czytając takie teksty można dojść do
                          wniosku, że
                          > lotniskowce pląsały po Pacyfiku z zawrotnym szybkościami ca. 30 w,
                          a cała reszt
                          > a

                          Nie chodzi tylko o predkaosc. Yamato wysysal pewnie tyle paliwa co
                          cala grupa lotniskowcowa z dwoma lotniskowcami typy shokaku. No moze
                          troche przesadzilem ale tak czy inaczej lotniskowce z yamato w
                          ogonie tracilyby czas na tankowanie. Trzeba by tez wlec za soba
                          wiecej tankowcow. Z drugiej strony z samego towarzystwa yamato
                          korzysci dla lotniskowcow byly w sumie srednie. NC miala
                          przynajmniej nowoczesna i skuteczna obrone plot.
                          Zreszta jak wskazala praktyka, yamato nigdy w jednej grupie z duzymi
                          lotniskowcami nie dzialal.

                      • cossack Re: Sens tajunów 27.01.09, 18:28
                        marek_ogarek napisał:
                        > Moglo. Ale bez torped.
                        Przyznam szczerze, że większej głupoty dawno nie czytałem.
                        > W zasadzie tylko ostatnia trojka miala
                        > wystarczajaco dlugi poklad zeby wzbic sie z torpeda przy takiej
                        > predkosci jaka mogl uzyskac junyo.
                        Mógłbyś mi zatem wytłumaczyć, w jaki sposób z lotniskowca Junyo operowały
                        samoloty torpedowe ??? Dodam tylko, że z "Junyo" operowały m.in. samoloty D4Y,
                        które są cięższe od wzmiankowanych już B5N2 Kate, a prędkość maksymalna "Junyo"
                        zawierała się w przedziale 22,5w - 23 w.
                        • marek_ogarek Re: Sens tajunów 31.01.09, 06:29
                          > Mógłbyś mi zatem wytłumaczyć, w jaki sposób z lotniskowca Junyo
                          operowały
                          > samoloty torpedowe ??? Dodam tylko, że z "Junyo" operowały m.in.
                          samoloty D4Y,
                          > które są cięższe od wzmiankowanych już B5N2 Kate, a prędkość
                          maksymalna "Junyo"
                          > zawierała się w przedziale 22,5w - 23 w.

                          Operowaly, owszem. Tylko ze albo przenosily lekka bombe. Albo z
                          torpedami startowalo kilka sztuk ustawionych na samej rufie.
                          Japonska taktyka zakldala ze z lotniskowca startuje jednoczesnie
                          cala grupa torpedowa plus oslona mysliwska. Z drugiego lotniskowca z
                          pary startowala grupa bombowa i razem przeprowadzaly skoordynowany
                          atak. Lotniskowce typu junyo pierwotnie planowano jako wlasnie
                          okrety uderzeniowe. Okazalo sie jednak ze ze wzgledu na mala
                          predkosc nie nadaja sie do tego i wypelnialy wlasnie rozne
                          pomocnicze zadania.
            • bmc3i Re: Sens tajunów 25.01.09, 16:50
              marek_boa napisał:


              > P.S. Wracając do Radzieckich op typu Projekt 941 ,które to ponoć ustępowały
              > możliwościami bojowymi Amerykańskich op to Zapodaj ,który typ Amerykańskiego
              > Boomera mógł wystrzeliwać pociski rakietowe z pod lodu,bo jakoś znaleźć nie
              > mogę???!

              Wystrzeliwac spod lodu nie musialy, bo i po co?
              941 ustepowaly i to znacznie amerykanskim tridentom pod wzgledem wyciszenia,
              "sily ognia", i "miekkiej techniki", czyli calego wyposazenia elektronicznego,
              hydroakustycznego oraz pod wzgledem jakosci wykonania.
              • marek_ogarek Re: Sens tajunów 25.01.09, 16:52
                > Wystrzeliwac spod lodu nie musialy, bo i po co?
                > 941 ustepowaly i to znacznie amerykanskim tridentom pod wzgledem
                wyciszenia,
                > "sily ognia", i "miekkiej techniki", czyli calego wyposazenia
                elektronicznego,
                > hydroakustycznego oraz pod wzgledem jakosci wykonania.

                Dokladnie. Dlatego porownalem je do yamato i kirowow. Mimo ze
                wielkie i pod pewnymi aspektami wypadaly korzystniej to jednak
                ogolnie calkowicie nietrafiona koncepcja.
              • marek_boa Re: Sens tajunów 25.01.09, 17:29
                Matrek to może zamiast "nie musiały" Napisz nie były przystosowane?! Bo móc i
                nie musieć to lekko co innego znaczy niż "nie musieć" bo nie móc"! No więc nie
                "nie musiały" tylko "nie mogły"!:)
                -Pozdrawiam!
                • marek_ogarek Re: Sens tajunów 25.01.09, 18:23
                  > Matrek to może zamiast "nie musiały" Napisz nie były
                  przystosowane?! Bo móc i
                  > nie musieć to lekko co innego znaczy niż "nie musieć" bo nie móc"!
                  No więc nie
                  > "nie musiały" tylko "nie mogły"!:)

                  Nie mogly rowniez latac. Tylko ze to nie oznacza ze byly zle. Na
                  jaka cholere amerykanie mieli wydawac kase na cos co nie bylo im do
                  niczego potrzebne.
                  • marek_boa Re: Sens tajunów 27.01.09, 12:29
                    Odwracanie kota do góry ogonem panie Marek!:) Z resztą już to kiedyś
                    przerabialiśmy a pro po ilości pocisków rakietowych na okrętach typu Ticonderoga
                    i typ Projekt 1144!:) Tam też za przeproszeniem Zapierałeś się sercem o gó..o,że
                    "Ticonderogi" MOGŁY przenosić więcej rakietowych pocisków przeciwlotniczych niż
                    "Kirowy" i zawsze wywód Kończyłeś "ale gdyby...."!
                    - Gdzie ja napisałem ,że były złe????! Napisałem tylko zgodnie z prawdą ,że NIE
                    BYŁY PRZYSTOSOWANE czyli NIE MOGŁY wystrzeliwać pocisków z pod lodu!
                    -Pozdrawiam!
                    P.S. Idąc tropem Twojego toku rozumowanie to Rosjanie mogli wysłać kosmonautów
                    na księżyc tylko po co???! Toż "Łunochody" zbadały księżyc dokładnie i nie było
                    sensu wysyłać tam ludzi!:)
                • bmc3i Re: Sens tajunów 25.01.09, 19:33
                  marek_boa napisał:

                  > Matrek to może zamiast "nie musiały" Napisz nie były przystosowane?!


                  Co nie bylo przystosowane? marek, przeciez możliwosc wsystrzeliwania pociskow
                  spod paku lodowego, to bardziej kwestia samych pociskow, niz okretu. Dla tego
                  samego nie robi roznicy, czy na powierzchni wody znajduje sie pokrywa lodowa,
                  czy nie. Amerykanie mieli okrety przystosowane do przelamywania swoim kadlubem
                  paku, ale byly to glownie okrety mysliwskie - poczawszy od Improved Los Angeles,
                  na Seawolfach konczac, przystosowane do polowania na radzieckie SSBN-y pod lodem
                  wlasnie. Kiedy rosjanie zmienili taktyke i wyszli z boomeville pod lód.

                  Amerykanskim boomerom mozliwosc wystrzeliwania pociskow spod lodu nie byla do
                  niczego potrzebna. Z baz San Diego na zachodnim wybrzezu - 8 tridentow mialo dla
                  siebie caly pacyfik, a z bazy Kings Bay caly atlantyk. Te ostatnie mialy w swoim
                  zasiegu caly ZSRR, a te z San Diego wiekszosc, i to wszystko przy niezmienie
                  trudnym dla Sowietow zwalczaniu ich. Dzieki temu miedzy innymi, ze byly bardzo
                  ciche, znacznie cichsze niz jakikolwiek radziecki okret, bez wzgledu na rodzaj.

                  Owszem, pod kilkoma wzgledami Trident ustepowaly radzieckim okretow, i to nie
                  tylko maksymalna glebokoscia zanurzenia, ale tez szybkością wyproznienia sie ze
                  swojej zawartosci (1 pocisk na 15 sekund, przy 1 pocisku na 8 sekund Delt III i
                  IV, czy tez mniejsza predkoscia dopuszczalną okretu podczas podwodnego odpalenia
                  i maax., glebokoscia odpalenia), ale nie mozna mowic ze niemozliwosc
                  wystrzelenia Tridenta spod paku jest jakas wadą. To po prostu nie bylo
                  przwidziane taktyką uzycia tych jednostek, w zwiazku z czym Tridenty C-4 i D-5
                  nie byly skonstruowane do przebijania sie przez lód.



                  Bo móc i
                  > nie musieć to lekko co innego znaczy niż "nie musieć" bo nie móc"!


                  Bylo akurat odwrotnie niz sugerujesz. Nie moga, bo nigdy nie musialy, i nie byly
                  do tego przeznaczone.




                  No więc nie
                  > "nie musiały" tylko "nie mogły"!:)
                  > -Pozdrawiam!

                  nie moga, bo nie muszą.
                  • marek_boa Re: Sens tajunów 27.01.09, 12:33
                    Matruś nie Piszemy o wystrzeliwaniu pocisków z pod paku lodowego tylko z pod
                    lodu! Metoda odpalanie pocisków z pod przebitej pokrywy lodowej u Rosjam i tak
                    wyglądała o niebo lepiej - nie wiem na ile są to prawdziwe dane ale wedle co
                    niektórych specjalistów wynurzający się op typu Projekt 941 przebijał lód
                    grubości 3 metrów!!! Przypomnę tylko ,że po zamarzniętej Ładodze po lodzie (z
                    dodatkiem trocin) o grubości 63 centymetrów kursowały pociągi towarowe!
                    -Pozdrawiam!
                    • bmc3i Re: Sens tajunów 27.01.09, 13:34
                      marek_boa napisał:

                      > Matruś nie Piszemy o wystrzeliwaniu pocisków z pod paku lodowego tylko z pod
                      > lodu! Metoda odpalanie pocisków z pod przebitej pokrywy lodowej u Rosjam i tak
                      > wyglądała o niebo lepiej - nie wiem na ile są to prawdziwe dane ale wedle co
                      > niektórych specjalistów wynurzający się op typu Projekt 941 przebijał lód
                      > grubości 3 metrów!!! Przypomnę tylko ,że po zamarzniętej Ładodze po lodzie (z
                      > dodatkiem trocin) o grubości 63 centymetrów kursowały pociągi towarowe!
                      > -Pozdrawiam!


                      3 m lodu to wlasnie pak lodowy.

                      Zanim Sowiecie mogliu strzelac spod lodu, mieli patrole na atlantyku i pacyfiku,
                      ale przebicie sie tam bylo trudne wobec koniecznosciu pokonania bariery SOSUS z
                      jednej strony, oraz ciesniny beringa czy waskich przejsc przy kurylach z drugiej
                      strony. Dlatego, mozliwosc strzelania spod lodu bezposrednio na oceanie
                      arktycznym, byl adla nich zbawieniem. Amerykanie nei mieli tego typu problemow,
                      wiec jedyne okety ktore przystosowywali do dzialania pod lodem, to SSN-y do
                      zwalczania sowieckich ssbn.
                      • marek_boa Re: Sens tajunów 27.01.09, 13:40
                        Matruś Przestań Zalewać dobrze?!:) Czyli wedle Ciebie Amerykańskie op mogły
                        wystrzeliwać pociski rakietowe poprzez 2 -4 metrową warstwę lodu?!
                        -Pozdrawiam!
                        • bmc3i Re: Sens tajunów 27.01.09, 13:43
                          marek_boa napisał:

                          > Matruś Przestań Zalewać dobrze?!:) Czyli wedle Ciebie Amerykańskie op mogły
                          > wystrzeliwać pociski rakietowe poprzez 2 -4 metrową warstwę lodu?!
                          > -Pozdrawiam!

                          A gdzie ja cos takiego napisalem? Zacytuj! ty w ogole czytasz co pisze?
                          Napisalem, ze amerykanie nie musieli strzelac spod lodu, wiec jedyne okrety
                          ktore przystosowwali do walki pod lodem to SSN-y do zwalczania sowieckich SSBN.
                        • marek_ogarek Re: Sens tajunów 27.01.09, 15:07
                          > Matruś Przestań Zalewać dobrze?!:) Czyli wedle Ciebie
                          Amerykańskie op mogły
                          > wystrzeliwać pociski rakietowe poprzez 2 -4 metrową warstwę lodu?!
                          > -Pozdrawiam!

                          Marku. Atlantyk i pacyfik nie zamarzaja. Powiedz mi po co boomerom
                          usn wystrzeliwac pociski spod lodu ??? Rownie potrzebne jak
                          umiejetnosc latania. W arktyce bylo zbyt duzo sowieckich ssn zeby
                          wogle je tam posylac.
                          To jest wlasnie zaleta okretow typu Ohio ze maja te cechy ktore sa
                          im rzeczywiscie potrzebne a odpuszczono sobie zbedne ale bardzo
                          kosztowne buzery.
                          I ciekaw jestem ile takiego tajfuna potem remontowali po przebiciu
                          tej 3m warstwy lodu.
                          • bmc3i W kwestii wad i zalet 27.01.09, 15:15
                            marek_ogarek napisał:

                            > > Matruś Przestań Zalewać dobrze?!:) Czyli wedle Ciebie
                            > Amerykańskie op mogły
                            > > wystrzeliwać pociski rakietowe poprzez 2 -4 metrową warstwę lodu?!
                            > > -Pozdrawiam!
                            >
                            > Marku. Atlantyk i pacyfik nie zamarzaja. Powiedz mi po co boomerom
                            > usn wystrzeliwac pociski spod lodu ??? Rownie potrzebne jak
                            > umiejetnosc latania. W arktyce bylo zbyt duzo sowieckich ssn zeby
                            > wogle je tam posylac.
                            > To jest wlasnie zaleta okretow typu Ohio ze maja te cechy ktore sa
                            > im rzeczywiscie potrzebne a odpuszczono sobie zbedne ale bardzo
                            > kosztowne buzery.
                            > I ciekaw jestem ile takiego tajfuna potem remontowali po przebiciu
                            > tej 3m warstwy lodu.

                            Mozna powiedziec, ze przede wszystkim, na amerykanskich SSBN nigdy nie wybuchalo
                            paliwo rakietowe...
          • cossack Re: Sens tajunów 25.01.09, 19:12
            marek_ogarek napisał:
            > Przerabialismy ten temat juz kiedys. Okrety te byly w
            > przeciwienstwie do swoich amerykanskich rowiesnikow zbyt wolne zeby
            > towarzyszyc grupom lotniskowcow.
            Nie jest to prawdą w odniesieniu do typów NC i SD.
            Genezą powstania jakiegokolwiek pancernika nigdy nie była eskorta lotniskowców.
            > Kierowanie ogniem i
            > wyszkolenie japonskich artylerzystow okazlo sie zenujaco marne
            Jeśli na podstawie jednej potyczki twierdzisz, że wyszkolenia japońskich
            artylerzystów było "żenująco marne" (sic !!!), to jak nazwiesz wyszkolenie ich
            odpowiedników z US Navy np. po Savo ??? Ślepcy ???
            > O ile jednostki typu Iowa okazaly sie na tyle podatne na
            > modernizacje ze dosluzyly do lat 90tych ubieglego wieku, to yamato w
            > latach 50tych nadawlayby sie jedynie jakocele do prob nuklearnych.
            Te okręty zostały w służbie US Navy po wojnie tylko dlatego, że USA było jedynym
            państwem które było stać na taki manewr.
            • marek_ogarek Re: Sens tajunów 25.01.09, 19:27
              > marek_ogarek napisał:
              > > Przerabialismy ten temat juz kiedys. Okrety te byly w
              > > przeciwienstwie do swoich amerykanskich rowiesnikow zbyt wolne
              zeby
              > > towarzyszyc grupom lotniskowcow.
              > Nie jest to prawdą w odniesieniu do typów NC i SD.
              > Genezą powstania jakiegokolwiek pancernika nigdy nie była eskorta
              lotniskowców.

              Owszem. Ale yamato poza toczeniem dziennej bitwy z inymi
              pancernikami to do niczego innego sie nie nadawaly. Okrety
              amerykanskie byly znacznie bardziej uniwersalne i bardziej
              dostosowane do realiow wojny na pacyfiku.

              > > Kierowanie ogniem i
              > > wyszkolenie japonskich artylerzystow okazlo sie zenujaco marne
              > Jeśli na podstawie jednej potyczki twierdzisz, że wyszkolenia
              japońskich
              > artylerzystów było "żenująco marne" (sic !!!), to jak nazwiesz
              wyszkolenie ich

              Nie nazwal bym tego potyczka. Japonczycy nie potrafili zniszczyc
              lotniskowcow eskortowych przebudowanych ze zwyklych statkow. Co
              byloby gdyby w miejsce tych lotniskowcow znalazly sie tam nawet
              stare amerykanskie pancerniki ?

              > odpowiedników z US Navy np. po Savo ??? Ślepcy ???

              Ooooo. Nie wiedzialem ze Savo to byla bitwa artyleryjska.

              > Te okręty zostały w służbie US Navy po wojnie tylko dlatego, że
              USA było jedyny
              > m
              > państwem które było stać na taki manewr.

              Uwazsz ze gdyby jakims cudem amerykanie zrobili taki bubel jak
              yamoto to trzymaliby go w linii przez 50 lat ???
              • cossack Re: Sens tajunów 25.01.09, 20:01
                marek_ogarek napisał:

                > Ooooo. Nie wiedzialem ze Savo to byla bitwa artyleryjska.
                No to pewnie mało wiesz.
                • marek_ogarek Re: Sens tajunów 26.01.09, 04:22
                  > No to pewnie mało wiesz.

                  Byc moze. Ale moim zdaniem byla to zwykla rzez z zaskoczenia.
                  Napewno nie mozna winic amerykanskich artylerzystow bo nie mieli
                  nawet szansy sie wykazac. Bitwa zostala przegrana przez kiepska
                  lacznosc, rozpoznanie i dowodzenie a nie przez nizsza wartosc
                  amerykanskich okretow czy klase artylerzystow.
                  • cossack Re: Sens tajunów 26.01.09, 19:40
                    marek_ogarek napisał:
                    Widzę, że słowo "zaskoczenie" to takie słowo klucz mające na celu ukrycie
                    totalnej indolencji i arogancji amerykańskiego dowództwa.
                    > Bitwa zostala przegrana przez kiepska
                    > lacznosc, rozpoznanie i dowodzenie a nie przez nizsza wartosc
                    > amerykanskich okretow czy klase artylerzystow.
                    Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że amerykańskie okręty miały jakąś niższą
                    wartość. Osobiście uważam typ New Orleans za jeden z bardziej wyważonych
                    projektów KRC tamtego okresu. Powyższy przykład stanowi doskonały wręcz przykład
                    jak wiele czynników ma wpływ na wygranie/przegranie bitwy. Liczy się nie tylko
                    siła artylerii, prędkość, czy nawet radary, o czym już wspomniałem w poprzednim
                    poście.
                    • marek_ogarek Re: Sens tajunów 27.01.09, 08:14
                      Tak. Ale tych 2-ch bitew nie da sie porownac. Calkiem inna sytuacja.
                      Pod leyte kurita atakowal i mial dosc dobre rozeznanie w sytuacji.
                      Pod savo amerykanie dali sie totalnie zaskoczyc.
                      • cossack Re: Sens tajunów 27.01.09, 19:59
                        marek_ogarek napisał:
                        > Pod savo amerykanie dali sie totalnie zaskoczyc.
                        Dlaczego nie zareagowano na meldunki z op i lotnictwa ??? Dlaczego milczał
                        dowódca "Chicago" ??? Bitwa pod Savo to pokaz niekompetencji amerykańskich
                        dowódców (np. sprzeczne rozkazy na jednym okręcie), decyzyjny bałagan i niczym
                        nie uzasadniona wiara w swoją przewagę (akurat pod Savo okazało się jak
                        niedoskonałym i niedokładnym urządzeniem jest ówczesny radar). Chociaż Savo to i
                        tak nic w porównaniu z blamażem spod Tassafaronga.
                        • bmc3i Re: Sens tajunów 27.01.09, 20:05
                          cossack napisał:


                          > tak nic w porównaniu z blamażem spod Tassafaronga.


                          Tak sie zastanawiam, jak brzmia zdania o blamazz, ze strony przedstawiciela
                          kraju, ktory na dobra sprawe, ledwo Ciesniny Dunskie przepłynąc potrafi.
                          • cossack Re: Sens tajunów 27.01.09, 23:40
                            bmc3i napisał:

                            > cossack napisał:
                            >
                            >
                            > > tak nic w porównaniu z blamażem spod Tassafaronga.
                            >
                            >
                            > Tak sie zastanawiam, jak brzmia zdania o blamazz, ze strony przedstawiciela
                            > kraju, ktory na dobra sprawe, ledwo Ciesniny Dunskie przepłynąc potrafi.
                            Śmiało Matrek, nie ograniczaj się. W końcu jak jakiś tam Polak może coś takiego
                            pisać.
                            Twój komentarz jest żenujący i śmieszny zarazem. Jeszcze chwila, a może dowiemy
                            się, że Tassafaronga, to wielki sukces US Navy ?
                            • bmc3i Re: Sens tajunów 27.01.09, 23:52
                              cossack napisał:

                              > bmc3i napisał:
                              >
                              > > cossack napisał:
                              > >
                              > >
                              > > > tak nic w porównaniu z blamażem spod Tassafaronga.
                              > >
                              > >
                              > > Tak sie zastanawiam, jak brzmia zdania o blamazz, ze strony przedstawicie
                              > la
                              > > kraju, ktory na dobra sprawe, ledwo Ciesniny Dunskie przepłynąc potrafi.
                              > Śmiało Matrek, nie ograniczaj się. W końcu jak jakiś tam Polak może coś takiego
                              > pisać.
                              > Twój komentarz jest żenujący i śmieszny zarazem. Jeszcze chwila, a może dowiemy
                              > się, że Tassafaronga, to wielki sukces US Navy ?


                              Nic na ten temat nie napisałem. Chodzi mi tylko o mocne slowa.
                        • marek_ogarek Re: Sens tajunów 28.01.09, 15:26
                          > > Pod savo amerykanie dali sie totalnie zaskoczyc.
                          > Dlaczego nie zareagowano na meldunki z op i lotnictwa ??? Dlaczego
                          milczał
                          > dowódca "Chicago" ??? Bitwa pod Savo to pokaz niekompetencji
                          amerykańskich
                          > dowódców (np. sprzeczne rozkazy na jednym okręcie), decyzyjny
                          bałagan i niczym
                          > nie uzasadniona wiara w swoją przewagę (akurat pod Savo okazało
                          się jak
                          > niedoskonałym i niedokładnym urządzeniem jest ówczesny radar).
                          Chociaż Savo to
                          > i
                          > tak nic w porównaniu z blamażem spod Tassafaronga.

                          Po pierwsze pod Savo glownym powodem kleski byl zwykly balagan.
                          Oczywiscie za balagan odpowiadaja dowodcy. Po drugie nie da sie
                          porownywac radarow klasy CXAM w ktory wyposazony byl np. uss chicago
                          z artyleryjskimi radarami jak mark-8 czy mark-3. Wez pod uwage ze
                          wlasnie pod Tassafaronga amerykanie zatopili japonski niszczyciel
                          wg. wskazan radaru (zreszta nie zgadzam sie ze byl to blamaz, owszem
                          amerykanie poniesli ciezkie straty ale to japonczycy musieli
                          przerwac misje.). Takze radar zdecydowanie pomogl amerykanskim
                          pancernikom w zatopieniu kirishimy. Takze w ciesninie Surigao
                          wlasnie radary pancernikow odegraly wazna role.
                          Wracajac jeszcze do strat usn w kampanii o gualdacanal. Coz byly
                          duze. Ale trzeba wziasc pod uwage ze wtedy wciaz przewage mieli
                          japonczycy. Pelno baz pod nosem. Okretow nie mniej niz amerykanie.
                          Specyfika walk dawala pole do popisu japonskim torpeda, w ktore
                          akurat byly bardzo grozna bronia.
                          Od 44 roku, kiedy wlasnie usa wprowadzilo duzo nowych okretow, nowe
                          radary nowe samoloty, wojna na pacyfiku to byla juz jedna wielka
                          rzez japonczykow.
                  • marek_boa Re: Sens tajunów 27.01.09, 12:36
                    Hola,hola panie Marek! Toż Amerykanie mieli już w tedy radary a Japończycy
                    tylko ...lornetki!
                    -Pozdrawiam!
                    • marek_ogarek Re: Sens tajunów 27.01.09, 15:01
                      > Hola,hola panie Marek! Toż Amerykanie mieli już w tedy radary a
                      Japończycy
                      > tylko ...lornetki!

                      Praktycznie dokladnie tak bylo. Pierwsze radary japonskie, ktore
                      pojawily sie na yamato to byla technologiczna przepasc w stosunku do
                      radarow pancernikow amerykanskich. Do tego byly to tylko radary
                      obserwacji powietrznej i powierzchni morza (typ21 i typ13). Nie bylo
                      radarow w systemie kierowania ogniem. Nie bylo tez zdalnego systemu
                      naprowadzania uzbrojenia. A takie rzeczy na okretach usn byly.
            • bmc3i Re: Sens tajunów 25.01.09, 19:40
              cossack napisał:

              > Te okręty zostały w służbie US Navy po wojnie tylko dlatego, że USA było jedyny
              > m
              > państwem które było stać na taki manewr.


              A gdyby takich panstw bylo wiecej, to nie zostalyby w sluzbie po wojnie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka