niegracz
24.01.09, 09:43
Mam sporą wyobraźnię, ale nie mam pojęcia jak może byc przydatność
praktyczna w sensie wykorzystania w późniejszych dzialaniach wojennych z
pozytywnym skutkiem.
(jaka była ta przydatność w konkretnych przypadkach np ) wyrysowywania na
mapie na mapie kolorowych linii i strzałek.
np. Polska wojna obronna 1939 - gry wojenne na mapach a faktyczny rezultat
wojna obronna ZSRR - gry wojenne a faktyczny rezultat itd.
Realna wojna to cos innego
" Żebyś Vander wiedział, jaką masz rację!
KSZU ( Komandno-sztabnyje uczenija), albo KfU (Kriegsfuerungsuebungen) z lat
przedkomputerowych były o niebo realistyczniejsze, aniżeli dzisiejsze.
Dlaczego? Bo "umowność" ćwiczenia była mniejsza, przeciwnik był bardziej
namacalny, choć odgrywany przez "naszych", a wnioski w przedwojennych ćwiczeń
sztabowych sprawdziły się w boju. Tam, gdzie wnioski wskazywały na błędy-
żołnierze tysiącami zapłacili krwią, albo śmiercią z głodu w niewoli. "
przypomina to przygotowania Gołoty przez sztab szkoleniowców do walki Lewis"em
ćwiczono taktykę walki kilka miesiećy przeciwnik byl dokladnie rozpoznany)
a walka skończyla się praktycznie w 2 sekundzie- później bylo tylko dobijanie
taka walka na mapie może dać dowolny rezultat( przy podobnych siłach)
i tak w jednej z gier sztabowych Żukow zapędził obrońców ZSRR 500 km w
głąb kraju a w kolejnej zapedził Niemców pod ich granicę