dirloff
07.04.09, 03:17
Jak w temacie, wyżej. Wedle internetowych żródeł zostały wycofane, tak jak i
wersje lądowe z nuklearną głowicą, TLAM-N. Decyzja prezydenta Busha, 1991r.
Tak w skrócie. Zast.mnie to od dawna. Ta pozimnowojenna, amer.maniera
wycofywania pocisków, róznych typów wojsk-czy w ogóle broni-dalekiego zasięgu,
na "grube, tłuste" cele. Wiem, wiem, upadek Sowietów, świat bez zagrożenia
starciem z równorzędnym wrogiem, kosztowność utrzymywania tego typu
uzbrojenia, traktaty rozbrojeniowe, etc, etc. Lecz to nie tłumaczy
wszystkiego, zwłaszcza przy braku nowocześniejszych zamienników, vide AIM-54
Phoenix. Tak, wiem, Tomcaty doczekały kresu swojego zywota, a pocisk mogl byc
za duzy i za ciezki dla Hornetow i SuperHornetów, lecz mozna bylo opracowac
trochę mniejszą wersją lub ogr.się do podczepiania jednego pocisku pod F-18.
Amerykanie, chyba ufni w swoją przewagę jakościową i ilościową nad
potencjalnymi, mniejszymi i słabszymi wrogami, zwłaszcza państwami i
państewkami 3go świata, wyzbyli się pocisków dalekiego, pozahoryzontalnego
zasięgu. Oczywiście, pomijając-będące strategicznymi-balistyczne z nuklearnymi
głowicami. Choć światowa tendencja była i jest wręcz odwrotna. Zarówno słabe,
postkolonialne kraje, jak i potencjalni strategiczni konkurenci, vide Indie
czy Chiny, rozwijają ciężkie, pod-jak i naddzwiękowe pociski dalekiego
zasięgu. Samemu bądz przejmując radzieckie/rosyjskie rozwiązanie. Rosja takze
nie pozostaje w temacie, nie wyzbywa się palety cięzkich pocisków, mając
świadomość ich wagi przy dużym, konwencjonalnym konflikcie. Przy oponencie
posiadającym rozbudowaną marynarkę wojenną. A Amerykanie? Pozostały im
Harpoony... Np.BrahMos. Robi wrażenie.
Wagomiar, zasięg, hipersoniczna szybkość, jak i manewrowość. Przypuszczam, że
jedno takie bydle jest w stanie zatopić Tico, a ze 3 sztuki wyprzeć z walki
amer.lotniskowiec. I to bez taktycznych głowic nuklearnych. Czy US Navy jest w
stanie zestrzelić jednego BrahMosa lub ich salwę wysłaną na grupę
lotniskowcową? Obecnie, czy dopiero w przyszłości, mając już na wyposażeniu
np.:SM-6 ERAM? Oczywiście, wracamy tym pytaniem do starego sporu Grupa
Lotniskowcowa kontra rajd Tuszek lub salwa Bolidów/Bazaltów/Granitów. Lecz
myślę, że warto. Bo tamto skonczyloby się globalną, nuklearną zagładą, a to
jest wielce możliwe. Zwlaszcza przy obecnej dynamice zdarzeń gosp.i
geopolitycznych. Np.Cieśnina Ormuz i salwa kilku, kilkunastu ciezkich,
brahmosowatych pocisków z zakamuflowanych, irańskich dywizjonów nabrzeżnych.
Będąc irańskim ajatollahem, i mając podst.wiedzę o amer.i izraelskim
potencjalne, skupiłbym się na 2 rozwiązaniach zbrojeniowych. Jak najwięcej
baterii S-300 i mnóstwo brahmosopodobnych pocisków przeciwokr.;)