Dodaj do ulubionych

Hetman Jan Zamoyski

IP: *.k1.isko.net.pl 03.12.03, 16:48
To jedna z moich ulubionych postaci w historii Rzeczypospolitej . Gdyby po
śmierci Batorego , zrobił zamach stanu i przejął władzę całkiem inaczej
wyglądałaby nasza historia .Czekam na wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • nekysz Re: Hetman Jan Zamoyski 03.12.03, 17:09
      Perspektywa wielce kusząca, ale w praktyce nierealna.
      Zamoyski po śmierci Batorego byłby idealnym kandydatem do korony, lecz sprawa
      Zborowskiego w zasadzie przekreśliła jakiekolwiek realne szanse i na koronę i
      na powodzenie zamachu stanu. Bo kto miałby niby tego dokonać?
      Przecież zaledwie na rok przed śmiercią Batorego doszło do pierwszego zerwania
      sejmu, na szczęście nie traktowanego jak godnego do naśladowania zwyczaju.
      Wydarzenie te uwypukliło jedynie zmiany mentalne jakie zachodziły wsród
      szlachty końca klasycznego okresu złotej wolności. Narzucenie władzy siłą?
      Nie do pomyślenia, już nie w czasach o których mowa.
      W gruncie rzeczy to nie osoba władcy miała kluczowe znaczenie dla losów
      naszego państwa, dlatego samo panowanie Zamoyskiego w gruncie rzeczy mogło
      wiele nie zmienić.
      Czasy panowania Zygmunta Wazę uważa sie tradycyjnie za ostatni moment w którym
      mogło dojść do zasadniczej reformy panstwa. Ja osobiście jednak uważam, że to
      Batory ostatecznie pogrzebał szanse na reformę ustroju Rzeczpospolitej.
      • nekysz Re: Hetman Jan Zamoyski 03.12.03, 17:11
        Przepraszam za powtarzające się słowa, nie zredagowałem tekstu.pozd
      • Gość: barnaba Re: Hetman Jan Zamoyski IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 03.12.03, 18:46
        > Zamoyski po śmierci Batorego byłby idealnym kandydatem do korony, lecz sprawa
        > Zborowskiego w zasadzie przekreśliła jakiekolwiek realne szanse i na koronę i
        > na powodzenie zamachu stanu. Bo kto miałby niby tego dokonać?

        Nie tylko. W tamtych czasach zdobycie korony Rzeczypospolitej przez magnata
        było jeszcze nierealne.

        > Czasy panowania Zygmunta Wazę uważa sie tradycyjnie za ostatni moment w
        którym
        > mogło dojść do zasadniczej reformy panstwa. Ja osobiście jednak uważam, że to
        > Batory ostatecznie pogrzebał szanse na reformę ustroju Rzeczpospolitej.

        Moim zdaniem szansa została pogrzebana dużo później. Pierwszym gwoździem do
        trumny I Rzeczypospolitej było powstanie Chmielnickiego, do którego wybuchu
        doszło na skutek nieudolnej polityki Władysława IV, i którego stłumić nie
        potrafił Jan Kazimierz.

        pozdrawiam
    • Gość: Bonzo 7 Re: Hetman Jan Zamoyski IP: *.k1.isko.net.pl 03.12.03, 17:34
      Myślałem o przejęciu władzy i rządach absolutnych do których Zamoyski
      doskonale się nadawał i które mogłybyć oparte o faktyczną siłe militarną .
      W refofmach ustroju przeszkodziła Batoremu śmierć .
    • dreaded88 Re: Hetman Jan Zamoyski 03.12.03, 19:02
      Koncepcja zaiste ciekawa, sam ją lubie porozważać kiedy rozrywam się kreowaniem
      historii alternatywnych. Gdyby J.Z. zaprowadził monarchię dziedziczną nie
      byłoby kłopotu z sukcesją, był gospodarny i w ogóle zdolny, przy okazji
      odpadłyby awantury szwedzkie z ich implikacjami i Polska nawet najgorzej
      zarządzana nie wysypałaby się do końca jak w realu.
      Oponenci niestety mają chyba mocne kontrargumenty - rodowity koroniarz rządzący
      RPON był trudny do wyobrażenia, samo przejęcie władzy zamachem stanu,
      aczkolwiek pewnie technicznie możliwe, byłoby bardzo trudne do ulegitymizowania
      (Z. musiałby chyba stać się Cromwellem czy Robespierrem, wtedy może byłoby
      paradoksalnie prościej). Co z oponentami? Iwan Groźny z Malutą Skuratowem to
      chyba jednak inne kilmaty, nie do przeniesienia na polski grunt...
      Zamach stanu mógłby ewentualnie zrobić Maksymilian Habsburg, gdyby objął tron
      polski - z możliwościami swojej familii.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Hetman Jan Zamoyski IP: *.bg.am.lodz.pl 03.12.03, 19:16
      Trudno dyskutowac bo postac nie jest kontrowersyjna.Tak jak juz tu powiedziano
      nie bylo szans na krola-magnata w tych latach.Musial to byc rzeczywisty
      wladca.A Wazowie na dodatek mieli krew Jagiellonow w zylach wiec byli nie do
      przebicia.Dopiero ich rzady tak zezloscily szlachte,ze wybrala Piasta Korybuta
      a pozniej juz prawdziwego Sobieskiego.A co do historii?Zmienic ja mogla tylko
      likwidacja ktoregos z dwu sasiadow albo Rosji albo Prus.Z tym ze Prus nikt sie
      nie bal bo to bylo malenstwo.A Rosja byla dopiero grozna od czasu Piotra I.A co
      do Zamojskich to jakos pozniej nie wyrozniali sie geniuszem.Duzo lepiej by bylo
      gdyby Kniaz Jarema zostal krolem.Niestety byl ten nieszczesny Jan Kazimierz...
      • bonzo7 Re: Hetman Jan Zamoyski 03.12.03, 20:03
        No właśnie , wybitni nasi władcy / Batory / albo kandydaci /Jerema/ żyli zbyt
        krótko , natomiast niedołegi zbyt długo / Waza / . Myślę jednak iż przyczyn
        upadku należałoby szukać jeszcze wcześniej w rządach Jagiellonów i rozdawaniu
        przywilejów szlachcie .
        Szkoda że Jerema umarł zbyt wczesnie , jakkolwiek niewiadomo czy w ogóle
        zostałby wybrany królem i jakim mógł być władcą . U siebie na Ukrainie robił
        co chciał , natomiast jako król w większości spraw miałby związane ręce .
        A może właśnie wybór Habsburga uratowałby Rzeczpospolitą ?
        • nekysz Re: Hetman Jan Zamoyski 03.12.03, 20:41
          .
          > Szkoda że Jerema umarł zbyt wczesnie , jakkolwiek niewiadomo czy w ogóle
          > zostałby wybrany królem i jakim mógł być władcą . U siebie na Ukrainie robił
          > co chciał , natomiast jako król w większości spraw miałby związane ręce .
          > A może właśnie wybór Habsburga uratowałby Rzeczpospolitą ?

          Jarema jest zdecydowanie przereklamowany. "Wysokiej klasy biznesmen",
          niesprawdzony dowódca mający jednak zadatki na świetnego wodza, mierny
          polityk. Chyba jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci epoki.

          Co do Batorego - przypominam, że Batory za swą politykę zagraniczną, zwycięską
          wojne z Moskwą zapłacił cenę niezwykle wysoką, może nawet zbyt wygórowaną:
          powstanie Trybunałów szlacheckich, ogromny wzrost władzy i znaczenia sejmików -
          {to późniejsze przekleństwo Rzeczpospolitej), zahamowanie reformy
          egzekucjonistów , zapoczątkowanej za Zygmunta Augusta, wydatne ograniczenie
          władzy królewskiej, chyba najpełniejsze na przestrzeni wieków. Po Batorym w
          zasadzie żaden władca realnie się nie liczył.
          Warto było? Krół nie miał ani chęci ani czasu aby tymi kwestiami sie zajmować,
          podobnie Zamoyski nie zdziałał wiele na tym polu. A można było naprawde wiele
          uczynić - chociażby zreformować kaleką juz w chwili narodzin elekcje viritim.

          Rzeczywiście, przedwczesna śmierc Batorego, patrząc perspektywicznie to jeden
          z najwiekszych ciosów jakie otrzymała I Rzeczpospolita.

          • bonzo7 Re: Hetman Jan Zamoyski 03.12.03, 21:06
            Istotnie Wolna Elekcja była jak to powiedziałeś kaleka w chwili narodzin i
            także przyczyniła się do upadku Państwa. W dekadzie rządów Batorego i póżniej
            Wazów nie istniała szansa na zmianę tego stanu rzeczy . Szlachta w tym
            momencie na jakiekolwiek próby reform nie zgadzała się . Dlatego z perspektywy
            czasu widać że tylko rządy absolutne mogły zmienić ten stan rzeczy .
            Jedyną osobą mogącą przeprowadzic zamach stanu był Zamoyski , szlachta mu
            ufała . Jako Hetman cieszył się szacunkiem wojska , które tylko czekało na
            sygnał . Napewno kilku oponentów musiałby pozbawić głowy ale reszta ze strachu
            podkuliłaby ogony.
            Bał się osądu historii i poparł Waze w ten sposób zaczeliśmy się staczać.
            • nekysz Re: Hetman Jan Zamoyski 03.12.03, 23:12
              bonzo7 napisał:

              > Istotnie Wolna Elekcja była jak to powiedziałeś kaleka w chwili narodzin i
              > także przyczyniła się do upadku Państwa. W dekadzie rządów Batorego i
              póżniej
              > Wazów nie istniała szansa na zmianę tego stanu rzeczy . Szlachta w tym
              > momencie na jakiekolwiek próby reform nie zgadzała się .

              Ja uważam, że szanse kompromisu istniały bez wprowadzania rządów absolutnych.
              Kultura polityczna i prawna szlachty tego okresu była dużo wyższa niż
              kilkadziesiąt lat później, pamiętano jeszcze ruch egzekucjonistów, szlachta
              nie była jeszcze do cna zaślepiona złota wolnością. Zamoyski który przedstawił
              niezły projekt reform na sejmie w 1589r jednak zadziwiająco łatwo oddał pole
              rywalom, do czego niestety w walny sposób przyczynił sie Zygmunt Waza.


              >Dlatego z perspektywy
              > czasu widać że tylko rządy absolutne mogły zmienić ten stan rzeczy .
              > Jedyną osobą mogącą przeprowadzic zamach stanu był Zamoyski , szlachta mu
              > ufała . Jako Hetman cieszył się szacunkiem wojska , które tylko czekało na
              > sygnał . Napewno kilku oponentów musiałby pozbawić głowy ale reszta ze
              strachu
              > podkuliłaby ogony.
              > Bał się osądu historii i poparł Waze w ten sposób zaczeliśmy się staczać.

              Jedyny właściwie moment na dokonanie swoistego zamachu stanu to początek roku
              1588r - Byczyna i uwięzienie Maksymiliana. Śmiało można zaryzykować
              stwierdzenie, że gdyby Zamoyski pożył jeszcze parę lat to rokosz
              Zebrzydowskiego nosiłby jego imię. Losy tej wojny domowej pokazują jednak iż
              nawet postać tak mało popularna wśród szlachty jak snopek, mogła liczzyć na
              poparcie silnej i dużej grupy rojalistów, a określenie to nie miało jeszcze
              wydźwięku pejoratywnego. Tak więc jakiekolwiek próby podejmowane przez
              Zamoyskiego nie maiały szans na realizacje.
              Zborowskiego wypominano mu przy każdej okazji, nie bez racji wytykano
              kanclerzowi partykularizm, nawet nieudane próby powstrzymywania Tatarów były
              przyczyną jego ostrej krytyki. Nie byłoby to więc aż tak proste jak sie wydaje.
              Wprowadzenie rządów absolutystycznych było wręcz niemozliwe i twierdze to z
              całą stanowczością.

              • Gość: BRvUngern-Sternber Odpowiedz hurtem. IP: *.bg.am.lodz.pl 04.12.03, 17:33
                1.Jeremi jako dowodca rzekomo niesprawdzony :o))))Bez zartow.Przestancie
                wreszcie wierzyc komunistycznym bredniom.Mozecie wierzyc ze Sienkiewicz mial
                wieksza wiedze o epoce niz wszycy komunistyczni profesorowie.Jarema byl
                naprawde wybitnym wodzem.Jedyne co mu mozna zarzucic to mikkosc.Gdyby byl takim
                jak Czarniecki...
                2.Habsburgowie na tronie.To byla by katastrofa.Zreszta mielisy Niemcow Sasow i
                oni zniszczyli kraj.Niemiecka kultura polityczna byla tak prymitywna ze
                wprowadzanie ich na tron tak skomplikowanego organizmu panstwowego jak Rzplita
                bylo szalenstwem.To tak jak dac malpie zegarek...
                3Reformy.W zasadzie potrzeba bylo tylko jednej reformy.Wprowadzenia glosowania
                wiekszoscia.No moze jeszcze drugiej.Wprowadzenie elekcji Vivente rege czyli za
                zycia krola.Poza tym ustroj Rzeczypospolitej byl zaiste perfekcyjny...Tak
                wspaniala organizacja panstwa byla ewenementem swiatowym.Zauwazmy ze kraj NIE
                MAIAL ZADNEJ BIUROKRACJII...
                • Gość: barnaba Re: Odpowiedz hurtem. IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 05.12.03, 12:59
                  > 3Reformy.W zasadzie potrzeba bylo tylko jednej reformy.Wprowadzenia
                  glosowania
                  > wiekszoscia.No moze jeszcze drugiej.Wprowadzenie elekcji Vivente rege czyli
                  za
                  > zycia krola.

                  To trochę by przypominało zarządzenie pewnego komendanta straży
                  pożarnej: "należy kontrolować sikawkę w przeddzień każdego pożaru". Trudno
                  przewidzieć zgon króla. Przeprowadzanie elekcji, gdy król był umierający, przy
                  ówczesnym poziomie medycyny i komunikacji, oznaczało de facto elekcję po
                  śmierci władcy :)
                  Elekcja, gdy król cieszy się dobrym zdrowiem ma 2 wady:
                  - król-elekt mógłby umrzeć przed swoim poprzednikiem
                  - stan zdrowia miłościwie panującego mógłby się po elekcji dramatycznie
                  pogorszyć :))))

                  Krótko mówiąc- uważam, że tron dziedziczny był przed XIXw. dużo lepszym
                  rozwiązaniem.

                  pozdrawiam
                  • Gość: BRvUngern-Sternber Bzdury. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 05.12.03, 17:39
                    Nie masz niestety pojecia o temacie.
                    • Gość: barnaba PLONK IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 05.12.03, 19:44
                      Forum internetowe to nie zebranie Samoobrony. Inwektywy to za mało, żeby na nim
                      zaistnieć!
                • bonzo7 Re: Odpowiedz hurtem. 05.12.03, 20:54
                  Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                  > 1.Jeremi jako dowodca rzekomo niesprawdzony :o))))Bez zartow.Przestancie
                  > wreszcie wierzyc komunistycznym bredniom.Mozecie wierzyc ze Sienkiewicz mial
                  > wieksza wiedze o epoce niz wszycy komunistyczni profesorowie.Jarema byl
                  > naprawde wybitnym wodzem.Jedyne co mu mozna zarzucic to mikkosc.Gdyby byl
                  takim
                  >
                  > jak Czarniecki...
                  > 2.Habsburgowie na tronie.To byla by katastrofa.Zreszta mielisy Niemcow Sasow
                  i
                  > oni zniszczyli kraj.Niemiecka kultura polityczna byla tak prymitywna ze
                  > wprowadzanie ich na tron tak skomplikowanego organizmu panstwowego jak
                  Rzplita
                  > bylo szalenstwem.To tak jak dac malpie zegarek...
                  > 3Reformy.W zasadzie potrzeba bylo tylko jednej reformy.Wprowadzenia
                  glosowania
                  > wiekszoscia.No moze jeszcze drugiej.Wprowadzenie elekcji Vivente rege czyli
                  za
                  > zycia krola.Poza tym ustroj Rzeczypospolitej byl zaiste perfekcyjny...Tak
                  > wspaniala organizacja panstwa byla ewenementem swiatowym.Zauwazmy ze kraj
                  NIE
                  > MAIAL ZADNEJ BIUROKRACJII...
                  Tylko ten perfekcyjny ustrój Rzeczypospolitej nie przetrwał próby czasu i w
                  końcu doprowadził do upadku Państwa . Jako tako zdawał egzamin w dobie Złotego
                  Wieku pózniej było coraz gorzej ....
                  • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Odpowiedz hurtem. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 09.12.03, 18:44
                    Co rozumiesz pod haslem ,,nie przetrwal proby czasu''.Czyli ze dzisiejsze
                    panstwa sa bardziej podobne do Rosji Prus i Austrii niz do
                    Rzeczypospolitej ???:o))))
                    • Gość: bonzo7 Re: Odpowiedz hurtem. IP: *.k1.isko.net.pl 09.12.03, 19:19
                      Jasne że są bardziej podobne do Rzeczypospolitej , tylko że ich ustroje
                      państwowe przechodziły proces ewolucji od rządów autokratycznych do
                      demokracji . W I Rzeczypospolitej nie było rządów demokratycznych tylko ich
                      karykatura , na tego typu ustrój było naturalnie jeszcze za wcześnie , owszem
                      coś takiego mogłoby istnieć gdzieś na peryferiach Europy ale nie w Kraju
                      otoczonym ze wszystkich stron wrogami / Rosja , Prusy , Turcja , Austria /.
                      Dlatego tylko przejęcie władzy przez kogoś takiego jak Zamoyski i wprowadzenie
                      monarchii absolutnej uratowałoby I RP przed upadkiem .
                      Zresztą czasy tzw Republiki w Starożytnym Rzymie także nie trwały zbyt długo ,
                      Rzymianie szybko przekonali się że tylko rządy silnej ręki mogą zapewnić ich
                      państwu dobrobyt i rozkwit .
                      Pzdr.
                      • Gość: DSD Egzekwowanie prawa IP: 212.33.88.* 10.12.03, 10:31
                        Paweł Jasienica zapytał kiedyś kpiąco, czy rządy zaborców znały lepiej mentalność Polaków, że skłoniły ich do
                        płacenia podatków znacznie wyższych niż te w I RP? Odpowiedź była wstydliwie prosta: siła fizyczna, użyta
                        do karania tych, którzy się stawiali. I RP była po prostu naiwną próbą zbudowania anarchistycznego raju na
                        ziemi. Skończyło się tym, czego należało się spodziewać - rządami silniejszego (magnata). III RP też poniechała
                        egzekwowania prawa na swym terytorium...
                      • Gość: BRvUngern-Sternber No wiec jednak przetrwal probe czasu... IP: *.bg.am.lodz.pl 10.12.03, 19:19
                        I to jeszcze jak.Jednsk postep.Natomiast ani Prus ani Imperium Habsburgow ani
                        Caratu juz dawno nie ma a z Rosji jest zalosna ruina.Ich ustroju jakos nie
                        bardzo chca nasladowac.
                        Ustroje przechodzily ewolucje?A jakiez to ewolucje.Radze douczyc sie
                        historii.Najlagodniej przebiegalo we Francji.Masowe mordowania 5 rewolucji 2
                        cesarstwa i 5 republik.Uratowalo Francje tylko wyzwolenie przez USA.Niemcy?
                        Trzeba bylo ich sila zlamac i zapedzic do demokracji?Rosja?Do tej pory nie ma
                        demokracji.Austrowegry?Padly.Nie bylo zadnych ewolucji tylko gwaltowne wstrzasy
                        i gdyby nie USA to Europa byla by ruina.
                        Acha u nas nie bylo demokracji tylko jej karykatura.Ciekawa znajomosc
                        historii.Ktos moglby pomyslec ze to w komunie byla karykatura demokracji czy w
                        Iraku gdzie 99% bylo za.Dobra moj drogi madralo.Powiedz mi kto w takim razie
                        rzadzil w IRP kto falszowal wyboey kto jednym slowem poruszal ta karykatura?
                        Rzymianie???:o)))Jakos padly te rzady silnej reki co mialy zapewnic rozkwit i
                        dobrobyt zapewnily nedze i upadek.
                        Dwie rady:
                        1Myslec zanim sie cos napisze.
                        2Douczyc sie historii.
                        • Gość: bonzo7 Re: No wiec jednak przetrwal probe czasu... IP: *.k1.isko.net.pl 10.12.03, 19:55
                          Wobec Ciebie nie było karykaturą ciągłe zrywanie sejmów a przez to
                          niemożliwość uchwalenia żadnych reform , podatków ? To ten fantastyczny ustrój
                          spowodował że nie było nas na mapie świata wtedy gdy państwa zachodnie
                          zdobywały kolonie , uprzemysławiały się budowały zręby swojej obecnej potęgi .
                          Ile skarbów narodowych w tym czasie przepadło ?
                          Ilu Polaków poległo w powstaniach ,które nic nie dawały ?
                          Ilu zostało wywiezionych na Sybir?
                          Jak wyglądałaby Polska gdyby nie 123 lat zaborów?
                          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: No wiec jednak przetrwal probe czasu... IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 11.12.03, 19:39
                            Spokojnie.Zrywanie Sejmow nie bylo karykatura tylko prawem z ktorego
                            korzystano.Zasada jednomyslnosci obowiazuje w wielu instytucjach i nie jest
                            zadna karykatura tylko zabezpieczeniem praw mniejszosci.W tym przypadku bylo
                            zle co napisalem ale nie bylo zadna karykatura.
                            Poza tym mylisz ustroj z vetem.Ustroj jest to CALOSC STOSUNKOW
                            POLITYCZNYCH.Natomiast Veto to tylko jedno rozwiazanie,ktore w tym wypadku
                            zaczelo blokowac caly ustroj.Oczywiscie nalezalo je zniesc.Czy wtedy zmienilby
                            sie ustroj?Ani troche wszystko bylo by po staremu.Tak wiec jeden zly zwyczaj
                            choc moze bardzo szkodzic nie okresla ustroju.
                            A co do zniszczen i zbrodni to zapominasz kto niszczyl.Nie ustroj tylko dzicy
                            sasiedzi.Tak sasiedzi tego wspanialego panstwa to byly wyrzutki ludzkosci i
                            przypisawanie ich win naszemu ustrojowi to obrzydliwa potwarz.Nie my jestesmy
                            winni ze w Rosji pojawil sie szaleniec Piotr I i zapocztkowal imperium
                            carskie.Nie nasza tez wina jest ,,rozwoj'' Prusactwa.Nier nasza wina
                            jest ,,rozkwit'' potegi Habsburgow.Skonczmy z tym wybielaniem bandytow...
                            • Gość: Bonzo7 Re: No wiec jednak przetrwal probe czasu... IP: *.k1.isko.net.pl 11.12.03, 20:06
                              Nie zgodzę się . Czyżby nie naszą winą był rozwój Prusactwa ? Naszą i Tylko
                              naszą , na przestrzeni wieków zmarnowano kilkanaście szans na pozbycie się
                              tego dziadostwa , czy mam je tu teraz wszystkie wymienić ? Grunwald , Wojna 13
                              letnia , Hołd Pruski , Smierć Albrechta , Za cenę dorażnych korzyści
                              rezygnowano z całkowitej likwidacji największego zagrożenia dla Polski .
                              Gdyby Rzeczpospolita była państwem sprawnie rządzonym niestraszne nam byłyby
                              wszystkie - Rosje,Turcje i Habsburgowie razem wzięci .
                              • Gość: BRvUngern-Sternber Re: No wiec jednak przetrwal probe czasu... IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 15.12.03, 19:13
                                Stary powtarzam NIKT nie bal sie prusactwa bo ty bylo male.Kto mogl przewidziec
                                ze to sie tak rozrosnie ze pochlonie cale Niemcy i wpedzi swiat w dwie
                                straszliwe wojny.A kto to przewidzial?Anglicy?Francuzi?Nie mozna winic ze
                                przodkowie nasi nie byli jasnowidzami.Zreszta wielki krol JanIII Sobieski
                                chcial ich zlikwidowac tylko kto sie przyplatal?No kto?Durnie Tureccy ktorzy
                                walili na oslep bez zadnego sensu i celu i udzerzyli w kraj im potrzebny tzn. w
                                Rzeczpospolita.Gdyby uderzyli na Habsburgow nikt u nas by slowa nie
                                powiedzial.Jeszcze by przyklasneli.A my w tym czasie bysmy zlikwidowali
                                Prusactwo jak chcial krol Jan a potem?Na wschod odzyskac ziemie zabrane przez
                                Carat.A zamiast tego mielismy co?Uzeranie sie z Tureckimi polglowkami(30 lat!!!)
                                w wyniku czego i oni padli i my.Czyja to byla wina nasza?Przeciez nie mozna
                                bylo walczyc na 4 fronty na raz.
                                • bonzo7 Re: No wiec jednak przetrwal probe czasu... 16.12.03, 17:59
                                  Czegos tu nie kumam .
                                  a odsiecz wiedeńska ? A może ja geografi nie znam i Wiedeń to leży gdzieś w
                                  Polsce .
                                  Ten Twój wielki król Jan Sobieski pierwszy z odsieczą pobiegł , żeby ratować
                                  Habsburga .
                                  A może trzeba było poczekać aż wrogowie RP sie wykrwawią i wtedy upomnieć się
                                  o ziemie utracone w wyniku ostatniej wojny.
                                  Niechce mi się już dyskutować na ten temat , powiem tylko jedno;
                                  Do upadku Rzeczypospolitej ,przyczyniliśmy się my sami w porę nie dostrzegając
                                  niebezpieczeństw i nie kończąc z samowolą szlachecka .
                                  A Turcja nigdy nie uznała rozbiorów Rzeczypospolitej


                                  • dreaded88 Re: No wiec jednak przetrwal probe czasu... 16.12.03, 18:32
                                    Teza, że w 1683 należało (dla dobra Polski) odpuścić Turkom i pozwolić im zająć
                                    Austrię jest kompletnie bałamutna, ale niestety często spotykana. Polityka
                                    Porty wobec Polski była przecież zawsze, z wyjątkiem krótkich okresów
                                    wytchnienia, skrajnie agresywna. Chyba za Osmana II wyciosano piękne słupy
                                    graniczne do postawienia nad Bałtykiem, które cały czas czekały na swój czas.
                                    Gdyby padli Habsburgowie cała turecka nawała poszłaby najprawdopodobniej na
                                    Polskę - i moglibyśmy się wtedy do woli upominać o utracone ziemie - w
                                    najlepszym razie po odparciu najazdu tego odpowiednika bolszewików czy
                                    hitlerowców swego czasu za cenę ogromnych strat wynikłych z wojny na własnym
                                    terytorium (jak gdyby po Chmielnickim, Aleksym, Carlu Gustafie i Rakoczym było
                                    jeszcze mało). Tak udało się pokonać niezbyt wielkim kosztem jednego z
                                    najgroźniejszych, nękających od 200 lat przeciwników małym kosztem - i to było
                                    świetne.
                                    Mieszanie do oceny odsieczy wiedeńskiej sytuacji rozbiorowych to anachronizm,
                                    zresztą szacuneczek wtedy mieli w dużej mierze dlatego, że spuściło się im
                                    wpierdol :-). Poza tym w pewnej chwili częściowo uwspólniły się interesy.
                                    • Gość: DSD Jeszcze trzy komentarze IP: 212.33.88.* 17.12.03, 10:44
                                      1. W 1711, a więc już w fazie upadku, armia otomańska była o krok od zadania druzgocącej klęski armii rosyjskiej
                                      (już w fazie wzrostu, po Połtawie). Sam car Piotr był otoczony. Wygrał dyplomacją, nie siłą.
                                      2. W 1849 Rosja pomogła Austrii stłumić powstanie na Węgrzech. Dosłownie KILKA lat później (nie cały wiek, jak
                                      w przypadku Rzeczypospolitej), Austra skorzystałą z problemów Rosji (wojna krymska) i zajęłą chyba jakieś
                                      wołoskie ziemie, a już na 100% nie pomogła Rosji. Rozgoryczony car Mikołaj I miał wtedy powiedzieć słynne słowa
                                      o dwóch najgłupszych władcach Polski: Sobieskim i nim samym. Obydwaj ocalili Wiedeń, a w zamian za ratunek
                                      doczekali się...
                                      3. Francja od końca XV wieku pracowicie zwalczała Habsburgów, ale jak było trzeba, to podczas wojny 7-letniej
                                      doszło do odwrócenia przymierzy.

                                      Oceniajmy Sobieskiego na podstawie sytuacji A.D. 1683, nie A.D. 1772.

                                      P.S. Co mają powiedzieć Czesi? W 966 pomogli Polsce, a ta w 1938 zabrała im Zaolzie, w 1945 Kotlinę Kłodzką,
                                      w 1968 przybyła z bratnią pomocą... Co mają powiedzieć Francuzi? W XVIII walnie pomogli w powstaniu USA,
                                      sto lat później sprezentowali im Statuę Wolności, a teraz mają problemy z aroganckimi kowbojami...
                                      • Gość: BRvUngern-Sternber A to sensacja? IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 17.12.03, 18:51
                                        Stary ty powinienes pisac literatura to dopiero sie sensacji dowiadujemy Polska
                                        podobno odebrala Czechom Zaolzie ale to nie nowosc juz komuna belkotala a tu
                                        sie okazuje ze jeszcze Kotline Klodzka i jeszcze przybyla z bratnia
                                        pomoca.Stary ty to masz fantazje...Szkoda ze nie zyles za Stalina to by cie
                                        wykorzystali...
                                  • nekysz Re: No wiec jednak przetrwal probe czasu... 17.12.03, 17:07
                                    bonzo7 napisał:

                                    > Czegos tu nie kumam .
                                    > a odsiecz wiedeńska ? A może ja geografi nie znam i Wiedeń to leży gdzieś w
                                    > Polsce .
                                    > Ten Twój wielki król Jan Sobieski pierwszy z odsieczą pobiegł , żeby ratować
                                    > Habsburga .
                                    > A może trzeba było poczekać aż wrogowie RP sie wykrwawią i wtedy upomnieć
                                    się
                                    > o ziemie utracone w wyniku ostatniej wojny.
                                    > Niechce mi się już dyskutować na ten temat , powiem tylko jedno;
                                    > Do upadku Rzeczypospolitej ,przyczyniliśmy się my sami w porę nie
                                    dostrzegając
                                    > niebezpieczeństw i nie kończąc z samowolą szlachecka .
                                    > A Turcja nigdy nie uznała rozbiorów Rzeczypospolitej
                                    >

                                    Ja także podobnie jak kolega dreaded88 będe uparcie bronił śmiałej i wielce
                                    rozsądnej decyzji Sobieskiego co do odsieczy. Kiedyś juz zresztą wyczerpująco
                                    wypowiadałem się na forum na ten temat.
                                    Odmienną kwestią jest jarzmo Ligi Świętej, długoletnie uwikłanie się
                                    Rzeczpospolitej w pozbawione większego sensu walki o strefę wpływów w Mołdawii
                                    i na Wołoszczyźnie. Niestety w tym aspekcie niemal całą winę ponosi Jan III i
                                    jego polityka dynastyczna, która jest w pewnym stopniu także odpowiedzą na
                                    pytanie czemu Zamoyski nie dokonał zamachu stanu i nie został królem.
                                    Któryś z forumowiczów trafnie zauważył, że nawet najpotężniejszy magnat w
                                    którego żyłach nie płynie królewska krew małe ma szanse na tron.
                                    Dotyczyło to także czasów późniejszych. Obiór Michała Korybuta czy Sobieskiego
                                    były tylko "wypadkami przy pracy", smutnym odzwierciedleniem postępującego
                                    rozkładu paaństwowości i wewnetrznego nowotworu jaki toczył Rzeczpospolitą.
                                    Sobieski doskonale zdawał sobie sprawę ze znaczenia jakie dla sukcesji jego
                                    synów bedzie miało posiadanie korony nawet tworu tak lichego jak Mołdawia.
                                    W ówczesnych czasach była to istotny argument w grze o dusze wyborców.
                                    Podobnie zresztą postępował władca wydawałoby się nowoczesny - August II Mocny.

                                    A co do upadku Rzeczpospolitej, to trudno negować twierdzenie, że to my sami
                                    walnie się do tego przyczyniliśmy . Jednak gwoździem do trumny były zewnętrzne
                                    najazdy wrogów i zmiany mentalne jakie wywoływały. Zmiany nieodwracalne jak
                                    się zresztą później okazało.pozd
                                    • Gość: bonzo7 Re: No wiec jednak przetrwal probe czasu... IP: *.k1.isko.net.pl 17.12.03, 18:36
                                      istotnie może sie trochę zagalopowałem z ta odsieczą wiedeńską ,
                                      ale nie mogę już czytać tekstów o wspaniałym i idealnym ustroju 1 RP , którymi
                                      bombarduje kolega BRU .
                                      Teza że to otoczenie było na wskroś złe i tylko ono było winne upadku
                                      Rzeczypospolitej jest dla mnie śmieszna .

                                      Albo " Prusy to było maleństwo , którego nikt się nie bał "
                                      Zabrakło minimum wyobrażni naszym władcom ?
                                      Prusy od zarania prowadziły agresywną politykę wobec Polski . Następcy
                                      Albrechta ze wszystkich sił dążyli do wzmocnienia Prus kosztem
                                      Rzeczypospolitej .
                                      Czy tak tródno było sobie wyobrazić że będa dążyć do zjednoczenia z resztą
                                      Niemiec kosztem nas .
                                      Wydaje mi się że nietródno , tylko naszym władcom zabrakło odwagi , może sił a
                                      może całe Państwo było chore ?
                                      Zdrada , przekupstwo ,prywata była normą , kto lub co mogło to zmienić ?
                                      Czy Rzeczypospolita musiała upaść , aby umysły rodaków otrzezwiały ?
                                      Pozdrawiam.
                                    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: No wiec jednak przetrwal probe czasu... IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 19.12.03, 15:57
                                      Na czy polegal rozklad panstwowosci i wewnetrzny rak ktory toczyl?I na czym
                                      polegala nowoczesnosc Augusta Mocnego ktory jak wiadomo wslawil sie glownie
                                      lamaniem podkow wlasnorecznie co mu najlepiej wychodzilo A domniemana
                                      przestarzalosc poprzednich wladcow?I jak my sami przyczynilismy sie walnie
                                      (czyli glownie mowiac bardziej zrozumiale) do upadku Rzeczypospolitej.Skoro my
                                      glownie przyczynilismy sie do upadku to znaczy ze reszta byla
                                      drugorzedna.Naprawde okreslone slowa cos znacza i nie nalezy uzywac ich
                                      bezmyslnie.Na tym wlasnie polega propaganda i to nie tylko komunistyczna ale
                                      juz wczesniejsza zaborcza.I niestety takie ksiazki sa w bibliotekach.
                                      • nekysz Re: No wiec jednak przetrwal probe czasu... 19.12.03, 16:46
                                        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                                        > Na czy polegal rozklad panstwowosci i wewnetrzny rak ktory toczyl?

                                        Nie miejsce tu i czas aby przytaczać tę podręcznikową wiedze. Jednak jeśli
                                        pytasz to wypada odpowiedzieć. Otóż w ujęciu nowoczesnej historii ustrój
                                        Rzeczpospolitej jest nazywany monarchią mixa i określenie to zdecydowanie
                                        lepiej okresla jej charakter niż staroświeckie - demokracja szlachecka,
                                        oligarchia magnacka, pojęcia trudne do zdefiniowania i chronologicznego
                                        rozgraniczenia.
                                        Upadek państwowości polega dla mnie przede wszystkim na zachwianiu względnej
                                        równości pomiędzy trzema rzeczywistymi stanami tzn szlachtą, magnaterią i
                                        monarchą na korzyść jednego z nich. A jak to jest w każdej demokracji wybicie
                                        się choć jednego czynika z definicji równowarzącego destabilizuje całą
                                        misterną konstrukcję. I druga sprawa - katastrofalne zmiany w szlacheckiej
                                        mentalności.

                                        Jeden konkretny przykład: instrukcja sejmikowa szlachty województwa
                                        krakowskiego zgromadzonej na sejmiku w Proszowicach 3 VI 1633r zawierała 10
                                        pkt z czego 9 dotyczyło spraw ogólnopaństwowych i tylko jeden postulat natury
                                        lokalnej. I tak był to wyraz niskich kompetencji politycznych szlachty
                                        domagającej się zmniejszenia nakładów na wojsko w przededniu wojny
                                        smoleńskiej. 56 lat później na sejmiku w tym samym miejscu instrukcja liczyła
                                        już 97 pkt, z czego blisko połowa (35) dotyczyła spraw prywatnych (!)- na
                                        sejm ogólnopaństwowy (!), 10 lokalnych, 26 dotyczących spraw wewnętrznych
                                        (głównie wymiaru sprawiedliwości), 19 spraw skarbowo - celnych i zaledwie (!)
                                        3 spraw zagranicznych, pomimo , że toczyła się wojna z Turcją a Polska dusiła
                                        się w Lidze Świętej. Uśredniając w latach 1600-1640 średnio ok.20-30% punktów
                                        dotyczyło spraw lokalnych (rzadko prywatnych tzw "petitów") a w 50 lat później
                                        proporcję katastrofalnie się odwróciły. Nawet gorzej. Obrady sejmu zostały
                                        niemal całkowicie zdominowane przez sprawy prywatne, rugia, limita i innego
                                        typu karykatury dawnego prawa. Jest to przykład dobrze ilustrujący rozkład
                                        państwowości polskiej (dane pochodzą z "Sejmiki Rzeczpospolitej w XVII i
                                        XVIIIw" Wojciecha Kriegseina). Nietrudno przecież zauważyć, że w praktyce
                                        realną władze dzierżył tylko sejm a wskutek jego niedowałdu sejmiki.
                                        System więc był jak najbardziej wynaturzony, a wraz z nim rozsypywała się cała
                                        państwowość Rzeczpospolitej.

                                        I na czym
                                        > polegala nowoczesnosc Augusta Mocnego ktory jak wiadomo wslawil sie glownie
                                        > lamaniem podkow wlasnorecznie co mu najlepiej wychodzilo A domniemana
                                        > przestarzalosc poprzednich wladcow?
                                        Określenie "nowoczesny" zastosowałem w celach ironizujących. Był niewątpliwie
                                        władcą nowocześnie spoglądającym na świat. Inna kwestia to jego życiowa
                                        niudolność, a raczej polityczna, bo w łóżku był znakomity.


                                        I jak my sami przyczynilismy sie walnie
                                        > (czyli glownie mowiac bardziej zrozumiale) do upadku Rzeczypospolitej.Skoro
                                        my
                                        > glownie przyczynilismy sie do upadku to znaczy ze reszta byla
                                        > drugorzedna.
                                        Przykład który pracowicie podałem powinien obrazowo odpowiadać na Twoje
                                        pytanie.pozd

                                        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: No wiec jednak przetrwal probe czasu... IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 22.12.03, 16:36
                                          Kolejne pytania co to jest nowoczesna historia?Rozumiem ze jak nowoczesna to
                                          lepsza od nienowoczesnej czyli starej?Jakiej starej.
                                          Aha monarchia mixa.Moze matrixa?Poszukiwanie okreslen jest chwalebne tylko
                                          niewiele wyjasnia.
                                          Upadek panstwowosci polega na zachwianiu rownowagi.Tylko ze nigdzie nie bylo
                                          rownowagi.We Francji,Prusach,Austrii,Rosji,Turcji nie tylko ze nie bylo
                                          rownowagi ale wrecz nierownowaga.Przygniecenie spoleczenstwa przez monarchie i
                                          jakos nikt nie mowi o upadku panstwowosci.W ogole byly to panstwowosci potworki
                                          i wszedzie skonczylo sie rewolucja u niektorych dopiero w 917 czy nawet
                                          933.Podsumowujac jesli u nas byl upadek panstwowosci ich panstwowosc nie tylko
                                          ze lezala ale byla wbita gleboko w ziemie butem zoldackim.
                                          To co podales to nie tylko ze wspanialy przyklad rozwoju demokracji zwrocmy
                                          uwage na wzrost ilosci spraw z 10 do 35 ale po prostu zwykly proces rozrastania
                                          sie wladzy obserwowany i teraz.Nie rozumiem na czym polega wynaturzenie?Ze
                                          ludzie dochodzili swoich praw?W innych krajach to bylo niemozliwe.Rozstrzygal
                                          krol lub delegowani urzednicy.Czy to bylo lepsze?Na tym mialo by polegac
                                          rozsypywanie sie panstwa?Ja rozumiem ze wszyscy sa pod wrazeniem rozbiorow i
                                          dopatruja sie wszedzie upadku.Niestety daje sie we znaki waska specjalizacja i
                                          kompletna nieznajomosc zagranicy.Gdyby specjalisci obejrzeli tamtejszy balagan
                                          przestali by gledzic o rozsypywaniu sie...
                                          Na czym polegala w takim razie ta nowoczesnosc patrzenia na swiat?Prawde mowiac
                                          to bardziej adekwatnym okresleniem bylo by ,,atletyczny kretyn'' z ktortym sie
                                          spotkalem w literaturze.O nowoczesnosci pierwsze slysze.
                                          Rozpatrywanie sporow przez Sejm spowodowalo rozbiory?Teza lekko szokujaca i
                                          gdybys ja udowodnil niewatpliwe uzyskalbys rozglos.Niestety to zadanie
                                          niewykonalne.Raczej starej wiedzy o tym ze to sasiedzi dokonali rozbioru nie da
                                          sie wykreslic...
                • Gość: jarek Tylko z tym sie nie zdadzam. IP: *.fastres.net 10.12.03, 10:58
                  2.Habsburgowie na tronie.To byla by katastrofa.Zreszta mielisy Niemcow Sasow i
                  oni zniszczyli kraj.Niemiecka kultura polityczna byla tak prymitywna ze
                  wprowadzanie ich na tron tak skomplikowanego organizmu panstwowego jak Rzplita
                  bylo szalenstwem.To tak jak dac malpie zegarek...

                  Nie bylo to latwe, komplikacjoni Cesarstwa Niemieckiego i jego ordynamentu, ale
                  w koncu moze bylo by to dobre, nie tylko dla Polski, ale dla calej Europy, moze
                  wojna trzydziestoletnia by nie wybuchla, bo od niej zaczal sie upadek
                  Rzeczypospolitej( tajny udzial po stronie, wbrew Rzeczypospolitej Interesom).
        • Gość: barnaba Re: Hetman Jan Zamoyski IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 04.12.03, 16:05
          > Szkoda że Jerema umarł zbyt wczesnie , jakkolwiek niewiadomo czy w ogóle
          > zostałby wybrany królem i jakim mógł być władcą . U siebie na Ukrainie robił
          > co chciał , natomiast jako król w większości spraw miałby związane ręce .

          Rozwiązaniem problemu Ukrainy była Rzeczpospolita Trojga Narodów. Zachowanie
          status quo, za czym opowiadał się Wiśniowiecki, oznaczało jedynie kolejne
          powstania. Jeśli nawet udałoby się pokonać Chmielnickiego, czybko pojawiłby się
          jego następca.

          pozdrawiam
    • Gość: DSD Re: Hetman Jan Zamoyski IP: 212.33.88.* 04.12.03, 12:53
      Już to kiedyś wałkowaliśmy. Zgadzam się z przedmówcami, że:
      a) sam fakt oszczędzenia nam wojen szwedzkich byłby ogromną korzyścią (ba, nawet pozyskaniem
      sojusznika do walki z Moskwą i Niemcami, oczywiście za cenę sensownego podziału stref wpływów,
      np. Pomorze Zachodnie dla Sztokholmu, Prusy dla nas);
      b) sprawa Zborowskich pokazała, że zamach stanu byłby trudny do przeprowadzenia (kim? armią
      zaciężną? skarb był pustawy, szlachecka armia nie walczyłaby o ograniczenie swych praw, a
      kupcy gdańscy nie zapłaciliby za powstanie absolutyzmu w Polsce - La Rochelle było później, ale
      zdrowy rozsądek podpowiadał co taki suweren zrobiłby z autonomią Gdańska (los Nowogrodu!).
      Zresztą już sam Batory wojował z Gdańskiem;
      c) celna uwaga - Zygmunt Waza był Jagiellonem po kądzieli, Habsburg - wiadomo, a co taki
      wzbogacony szaraczek jak Zamojski? Ludzie wtedy inaczej patrzyli na te sprawy niż obecnie,
      szlachectwo przodków bywało ważniejsze niż osobiste zasługi;
      d) nawet gdyby następcy Zamojskiego byli gorsi od swego antenata, nie paktowaliby z obcymi
      potencjami o rozbiorach Rzplitej jak choćby August II Jurny.

      A propos jurności - gdyby Kazimierz Wielki jednak miał syna, i nie zginął na skutek wypadku...
      • Gość: indis Re: Hetman Jan Zamoyski IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.12.03, 13:04
        > A propos (...) gdyby Kazimierz Wielki jednak miał syna, i nie zginął na sk
        > utek wypadku...

        a gdyby Bolesław Śmiały nie zabił biskupa ....
      • Gość: barnaba Re: Hetman Jan Zamoyski IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 04.12.03, 16:03
        > A propos jurności - gdyby Kazimierz Wielki jednak miał syna, i nie zginął na
        sk
        > utek wypadku...

        Miał.
        Tylko nieślubnych :((

        pozdrawiam
        • dreaded88 Re: Hetman Jan Zamoyski 04.12.03, 17:29
          Gość portalu: barnaba napisał(a):

          > > A propos jurności - gdyby Kazimierz Wielki jednak miał syna, i nie zginął
          > na
          > sk
          > > utek wypadku...
          >
          > Miał.
          > Tylko nieślubnych :((
          >

          Głupie przesądy w tej Polsce panowały... Habsburgowie potrafili ładnie
          wykorzystać np. takiego Juana de Austria. Fakt - królem/cesarzem raczej by nie
          został.
    • Gość: ERYK Zaiste wielki to mąż ! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 18:13
      poczytałem o hetmanie i jestem pod ogromnym wrażeniem

      dlaczego on nie ma pomnika albo łuku trumfalnego?

      my Polacy nie potrafimy czcić bohaterów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka