Wspołpraca wojskowa USA i Chin?

30.07.09, 11:33
jeszcze niedawno Misza wieszczył o sojuszu Rosji z Chinami, a tu od wczoraj
mamy nową jakość. Możliwość współpracy wielopłaszczyznowej (w tym wojskowej)
pomiędzy USA i Chinami.
Obszarami wspólnymi może być walka z terroryzmem, atomowe apetyty Kimów,
bezpieczeństwo szlaków żeglugowych i inne.
Obszarów konfliktogennych jest o wiele więcej. USA z trudem połyka pigułę
chińskiej mocarstwowości. Pomijając zależności gospodarcze i finansowe
(obligacje!), to problemem pozostaje Tajwan, panowanie na Oceanie Indyjskim i
na morzach wokół Japonii, rynki zbytu broni, przepływ technologii wojskowych.
Rozumiem obamowskie umizgi w stosunku do coraz bardziej mocarstwowych Chin,
ale czy to coś da?
Czy Obama dołączył do rosyjskich umizgów?
Jedno wydaje się pewne; Chiny dzisiaj nie potrzebują przyjaciół. Potrzebują
partnerów, których mogłyby "doić" we własnym interesie.

Co o tym myslicie?
    • browiec1 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 11:37
      Pelna zgoda,tyle ze Chiny jeszcze nie sa mocarstwem,a jak Stany wyjda m.in.
      dzieki Chinom z kryzysu,dluga moga jeszcze nim nie zostac,w kazdym razie nie
      jedynym.
      • odyn06 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 12:00
        Obamie, w dobie kryzysu potrzebny jest spokój i stabilizacja w stosunkach z
        krajem, odgrywającym coraz większą rolę w kształtowaniu światowego ładu. Ja nie
        wiem, czy Chiny znaczą więcej niż Rosja, ale wiem, że drugie miejsce na pudle
        byłoby ich marzeniem. Mają chyba największe wzrosty w budowaniu potęgi militarnej.
        Czekam, co ma im Obama do zaoferowania w mocarstwowym podziale tortu, ale jedno
        jest pewne, że Chińczycy kolorowymi paciorkami się nie zadowolą. To nie Indianie:-))
        Pzdr.
        • browiec1 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 12:20
          To jako drugie juz wlasnie w obecnych czasach sa traktowane.Rosjanie Topolami
          nie zainwestuja w amerykanska gospodarke.Chyba ze w ich miasta;))
    • bmc3i Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 12:32
      odyn06 napisał:

      > Obszarów konfliktogennych jest o wiele więcej. USA z trudem połyka pigułę
      > chińskiej mocarstwowości.


      Mozesz wyjasnic co to znaczy i czym sie ten "trud" objawia?


      Pomijając zależności gospodarcze i finansowe
      > (obligacje!), to problemem pozostaje Tajwan, panowanie na Oceanie Indyjskim i
      > na morzach wokół Japonii

      Na czym polega "problem" z "panowaniem na morzach wokół Japoni"?



      , rynki zbytu broni, przepływ technologii wojskowych.
      > Rozumiem obamowskie umizgi w stosunku do coraz bardziej mocarstwowych Chin,
      > ale czy to coś da?
      > Czy Obama dołączył do rosyjskich umizgów?
      > Jedno wydaje się pewne; Chiny dzisiaj nie potrzebują przyjaciół. Potrzebują
      > partnerów, których mogłyby "doić" we własnym interesie.
      >
      > Co o tym myslicie?

      Ze pola napiecia miedzy USA i Chinami sa jedynie dwa. Tajwan i tajne zbrojenia
      Pekinu, poza oficjlanie podawanymi kwotam. Z tym ostatnim jednak, wiekszy
      prpoblem maja kraje regionu niz USA, w pierwszym rzedzie Japonia i Australia.

      • odyn06 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 12:50
        Po upadku ZSRR USA tkwiły w radosnym przeświadczeniu, że są jedynym
        supermocarstwem. Wzrost potęgi Chin na wszystkich polach (w tym militarnym)
        osłabia to przeświadczenie, a kryzys gospodarczy tworzy nową rzeczywistość. Stąd
        - jak sadzę - decyzja nowej administracji do kokietowania Kitajców.
        Strategia morska Chin nakłada się na obszary odpowiedzialności ujęte w
        porozumieniu wojskowym USA-Japonia.
        • bmc3i Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 12:56
          odyn06 napisał:

          > Po upadku ZSRR USA tkwiły w radosnym przeświadczeniu, że są jedynym
          > supermocarstwem. Wzrost potęgi Chin na wszystkich polach (w tym militarnym)
          > osłabia to przeświadczenie, a kryzys gospodarczy tworzy nową rzeczywistość. Stą
          > d
          > - jak sadzę - decyzja nowej administracji do kokietowania Kitajców.
          > Strategia morska Chin nakłada się na obszary odpowiedzialności ujęte w
          > porozumieniu wojskowym USA-Japonia.

          Mógłbys cos wiecej na temat tego porozumienia o obszarach odpowiedizlanosci?
          • odyn06 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 13:22
            Funkcjonująca od lat i sukcesywnie przedłużana, dwustronna umowa wojskowa
            pomiędzy USA i Japonią określała obszary zagrożenia dla wspólnych interesów. Nie
            trzeba pracować nad Potomakiem, aby domyslać się, że te obszary to Korea
            Połnocna i Chiny. Stąd jak sadzę niedawne przecież problemy z Orionem i jego
            załogą. Japońskie okręty wojenne pilnują własnej strefy ekonomicznej, radary USA
            na japońskiej ziemi pilnują wszystkiego, a o działaniach rozpoznawczych (
            uzasadnionych!) USAF nie wspomnę.
            Niedługo ta umowa będzie przedłużana i jest problem Okinawy. Amerykanie chcą ja
            opuścić, a Japończycy chcieliby ich mieć na tej wyspie. I nie o względy
            polityczno-militane tu chodzi. Chodzi o dolary z ich tam pobytu tj, dzierżawy i
            podatki.
            • bmc3i Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 13:30
              odyn06 napisał:

              > Funkcjonująca od lat i sukcesywnie przedłużana, dwustronna umowa wojskowa
              > pomiędzy USA i Japonią określała obszary zagrożenia dla wspólnych interesów. Ni
              > e
              > trzeba pracować nad Potomakiem, aby domyslać się, że te obszary to Korea
              > Połnocna i Chiny. Stąd jak sadzę niedawne przecież problemy z Orionem i jego
              > załogą. Japońskie okręty wojenne pilnują własnej strefy ekonomicznej,

              to dosc oczywiste, tylko ze do tego potrzebna jest specjalna umowa?


              radary US
              > A
              > na japońskiej ziemi pilnują wszystkiego, a o działaniach rozpoznawczych (
              > uzasadnionych!) USAF nie wspomnę.


              A jak w tym umiejscawiasz VII flote z Jokosuki?

              > Niedługo ta umowa będzie przedłużana i jest problem Okinawy. Amerykanie chcą ja
              > opuścić, a Japończycy chcieliby ich mieć na tej wyspie. I nie o względy
              > polityczno-militane tu chodzi. Chodzi o dolary z ich tam pobytu tj, dzierżawy i
              > podatki.

              Skad masz informacje ze tylko o dolary chodzi?
              ...I jak do tego wszystkiego maja sie ostatnie zabiiegi Tokjo, w celu formalnego
              rozciagniecia amerykanskiego parasola jadrowego na NIppon? Tu tez sa jakies
              obszary odpowiedizalnosci?
              • odyn06 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 13:44
                Matrek. A co ta ja na egzaminie jestem?
                Rusz d... i sam poszukaj, bo masz blisko i łatwiej:-))
                Z tego, co wyczytałem port w Yokosuka dalej będzie jedną z baz dla "siódemki"
                Sprawę niechęci władz lokalnych do wyprowadzki garnizonów USA z Okinawy
                opisywała wczorajsza polska prasa i dolar był mottem przewodnim.
                Zabiegi Tokio są racjonalne, bo za morzem mają Kim-małpę z atomową brzytwą. O
                Chińczkach nie wspomnę.
                • bmc3i Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 15:01
                  odyn06 napisał:

                  > Matrek. A co ta ja na egzaminie jestem?
                  > Rusz d... i sam poszukaj, bo masz blisko i łatwiej:-))
                  > Z tego, co wyczytałem port w Yokosuka dalej będzie jedną z baz dla "siódemki"
                  > Sprawę niechęci władz lokalnych do wyprowadzki garnizonów USA z Okinawy
                  > opisywała wczorajsza polska prasa i dolar był mottem przewodnim.
                  > Zabiegi Tokio są racjonalne, bo za morzem mają Kim-małpę z atomową brzytwą. O
                  > Chińczkach nie wspomnę.


                  o sprawie tych 8000 martines z Okinawy pisalem dwa, czy trzy dni temu - nawet
                  zalozylem odrebny watek. Rzecz tylko w tym, ze z moich amerykanskich zrodel nie
                  wynikalo nic, co wskazywaloby na to, ze powodem dla ktorego Japonczycy chca
                  zatrzymac Amerykanow, jest forsa. Co wiecej, ta sprawa wpisuje sie w szerszy
                  kontekst wzmocnionych ostatnio zabiegow Tokio o wznmocnienei amerykanskeigo
                  prasola nad wyspami.


                  Sta podpytyje ci o blizsze informacje
                • jorl Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 20:53
                  odyn06 napisał:

                  > Sprawę niechęci władz lokalnych do wyprowadzki garnizonów USA z Okinawy
                  > opisywała wczorajsza polska prasa i dolar był mottem przewodnim.
                  > Zabiegi Tokio są racjonalne, bo za morzem mają Kim-małpę z atomową brzytwą. O
                  > Chińczkach nie wspomnę.

                  Czlowieku, odyn, widac typowy Polak. Laszacy sie na pare dolarow. Przeciez
                  Japonia ma tych dolarow jak i wlasnych co najmniej tak samo dobrych yenow cale
                  gory. W porownaniu do tych z baz.
                  A nawet, o tym jest cicho ale wiem ze koszty pobytu wojska USA w Niemczech byly
                  w duzej mierze pokrywane przez Niemcy. Po prostu tak zostalo ze statusu panstwa
                  okupowanego. Chyba zdajesz sobie sprawe ze USA po wprowadzeniu swoich wojsk do
                  Japonii czy Niemiec najpierw nic nie placila a potem jak co to niewiele.
                  W Berline bylo duzo aliantow teraz nie ma zadnych i co? Swiat sie nie zawalil.
                  Jacys Niemcy co pracowali u Amis napewno chcieli dalej pracowac ale to jak w
                  kazdej pracy. Nikt za bardzo nie lubi jej zmieniac. Zwlaszcze ze praca u trepow
                  to jak same trepy. Obijanie gruch a wiec potem w prywatnej gospodarce ciezej
                  pracowac.
                  Znam szefa fabryki z Bayern gdzie niedaleko bylo lotnisko Amis. Jak sie
                  wyprowadzali to troche Niemcow stracilo prace. Przed kilku laty o tym z nim
                  rozmawialem jak szukal pracownikow. To sie wyrazil tacy z panstwowych robot do
                  pracy sie nie nadaja.

                  Pozdrowienia
                  • odyn06 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 22:21
                    A skąd ten wniosek łaskawco prześwietny, że o jakieś dulki Odynowi - Polakowi
                    rozchodzi się? A?
                    Po prostu garnizony USA na Okinawie są źródłem znacznych dochodów dla handlu i
                    usług na wyspie i Japończycy nie chcą stracić tego żródełka. Przecież od końca 2
                    WS na tej wyspie nie ma lepszego pracodawcy i płatnika niż armia USA.
                    Twoje jakże słuszne porównania do sytuacji rekonwersyjnej w Berlinie i Bawarii
                    są miażdżące.
                    Czy konsultowałeś je z Halderem?
                    Skoro było o Bayern : Gru"s Gott!
                    • browiec1 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 12:39
                      Niemcy juz tak widza Polaczkow:P
        • berkut1 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 13:23
          >Wzrost potęgi Chin na wszystkich polach (w tym militarnym)


          Już nie przesadzajmy z tym "niesamowitym" wzrostem militarnym Chin bo
          to już sie powoli śmieszne zaczyna robić :)
          • bmc3i Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 13:31
            berkut1 napisał:

            > >Wzrost potęgi Chin na wszystkich polach (w tym militarnym)
            >
            >
            > Już nie przesadzajmy z tym "niesamowitym" wzrostem militarnym Chin bo
            > to już sie powoli śmieszne zaczyna robić :)

            Najwyrazniej jednak, nie jest wcale do smiechu z tego powodu panstwom regionu.

          • odyn06 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 13:48
            Ja, na miejscu chińskich sąsiadów byłbym się nie uśmiechał. Biuletyn SIPRI se
            Sztockholmu pisze o "znaczącym, jakościowym wzroście potencjału militarnego
            Chin Ludowych"
            . SIPRI to wiarygodne źródło.
            • browiec1 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 14:04
              Dokladnie
              www.altair.com.pl/start-3029
              • odyn06 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 14:08
                To ja się tu męczę z językami rzadkimi, a Ty masz gotowca?
                To niesprawiedliwe:-))
                Pzdr.
                • browiec1 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 14:10
                  A kto mowi ze zycie jest sprawiedliwe a chinskie wydatki zbrojeniowe w pelni jawne:)
                  • bmc3i Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 15:03
                    browiec1 napisał:

                    > A kto mowi ze zycie jest sprawiedliwe a chinskie wydatki zbrojeniowe w pelni ja
                    > wne:)


                    :)
              • ignorant11 Czu czytaliscie??? 30.07.09, 16:25
                browiec1 napisał:

                > Dokladnie
                > www.altair.com.pl/start-3029

                Sława!

                Wszyscy straszycie Chinami a tym czasem ich wydatki na zbrojenia sa
                6 razy mniejsze od usańskich i dalej okazuje sie,ze juz Franca z UK
                przewyzszaja Chiny o jakosci nawet taktownie nie wspominajac.

                A jest jeszcze Japonia, Korea, Australia...

                No i Indie, które tak samo nie beda sie biernie przygladac az
                Chińczycy narzuca im swoja hegemonie..

                Jest tez rasija, która mimo wszystko jest powaznym czynnikiem.

                Ale to dopiero nt 5 jak zreszta WIELOKRTNIE pisałem a sowieciarze
                rzucali wyzwiskami na mnie.
                i kto jest durnmiem wdzac w rasiji supermocarstwo???

                A tym czasem sa za UK i Franca.

                Tu UWAAGA!


                Bo Japonie z dnia na dzien stac na podwyzszenie PODWOJENIE,
                potrojenie zbrojeń.


                Dlatego rosje nawet kładłbym dopiero na 6tym miejscu, a
                uwzgledniajac ekonomie Niemiec naet na 7mym.


                I gdzie sa rusofile???
                :))

                Miałem i mam racje!
                :))




                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • odyn06 Re: Czu czytaliscie??? 30.07.09, 22:25
                  > Miałem i mam racje!
                  > :))

                  A kto ci napisał, że masz rację? Ty sam?
                  Jakie to obiektywne.
                  • ignorant11 Re: Czu czytaliscie??? 31.07.09, 11:55
                    odyn06 napisał:

                    > > Miałem i mam racje!
                    > > :))
                    >
                    > A kto ci napisał, że masz rację? Ty sam?
                    > Jakie to obiektywne.


                    Sława!

                    Skoro zródło ode mnie prawie niezalezne ( nie mozna wykluczyc,ze
                    sie opieraja na FM:)) mówi to samo co ja głosze konsekwentnie od
                    wielu lat...

                    No i źródło, które wypływa raczej z odległej ode mnie opcji
                    politycznych...

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
            • misza_kazak Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 10:22
              odyn06 napisał:

              > Ja, na miejscu chińskich sąsiadów byłbym się nie uśmiechał. Biuletyn SIPRI se
              > Sztockholmu pisze o "znaczącym, jakościowym wzroście potencjału militarnego
              > Chin Ludowych"
              . SIPRI to wiarygodne źródło.

              I to dobrze! Tak powinno byc. Rosja+Chiny musza przeciwstawiac sie bandyckiej NATO.
              • bmc3i Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 11:32
                misza_kazak napisał:

                > odyn06 napisał:
                >
                > > Ja, na miejscu chińskich sąsiadów byłbym się nie uśmiechał. Biuletyn SIPR
                > I se
                > > Sztockholmu pisze o "znaczącym, jakościowym wzroście potencjału milita
                > rnego
                > > Chin Ludowych"
                . SIPRI to wiarygodne źródło.
                >
                > I to dobrze! Tak powinno byc. Rosja+Chiny musza przeciwstawiac sie bandyckiej N
                > ATO.
                >


                Tak, tak, oszukuj sdalej sam siebie. Co innego Ci pozostalo.
                • misza_kazak Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 11:55
                  bmc3i napisał:

                  > > I to dobrze! Tak powinno byc. Rosja+Chiny musza przeciwstawiac sie bandyc
                  > kiej N
                  > > ATO.
                  > >
                  >

                  > Tak, tak, oszukuj sdalej sam siebie. Co innego Ci pozostalo.

                  TObie tez biedaku :)
                  Chiny bez ROsji sa bez szans w militarnym i gospodarczym starciu z panstwami NATO. Dlatego jedyna droga to wspolne panstwo Chinsko-rosyjskie ktorze bedzie dominowac w gospodarce Swiata i rywalizowac w militarnej dziedzinie z NATO.
                  • ignorant11 Paranoja bolszewika, ale słusznie:)) 31.07.09, 12:28
                    misza_kazak napisał:

                    > Chiny bez ROsji sa bez szans w militarnym i gospodarczym starciu z
                    panstwami NA
                    > TO. Dlatego jedyna droga to wspolne panstwo Chinsko-rosyjskie
                    ktorze bedzie dom
                    > inowac w gospodarce Swiata i rywalizowac w militarnej dziedzinie z
                    NATO.
                    >
                    >


                    Sława!

                    Czego ten dzikus nie wymysli aby utrzymac rabski ustrój na terenie
                    euroazji...
                    :))
                    PO prostu tak sie boi i nienawidzi wolnosci, ze woli zostac
                    Chińczykiem.

                    Aneksja rasiji przez Chiny wydaje sie całkiem prawdopodobna, zreszta
                    skoro w rasiji juz wygladaja Chińczyków to znaczy,ze jest blizsza
                    nawet niz moglibysmy marzyc.

                    Bo za komuny był popularny toast: za granice przyjaxni.., polsko-
                    chińskiej.
                    :))
                    I warto było pic!
                    :))

                    A na czym polega paranoja bolszewika?


                    Na owej dominacj szczególnie gospodarczej.

                    PKB Chin to teraz conajwyzej PKB Niemiec, a rasiji na poziomie
                    Holandii, no niech bedzie moskalom,że az:)) na poziomie Hiszpanii.

                    Czy ktos potrafi sobie wyobrazic dominacje ekonomiczna jakiejs
                    hipotetycznej unii HiszpaNIE...
                    :))
                    buahahahha

                    Smiech na sali.

                    Tym bardziej ze taki (po)twór nie dominowałby nawet w samej Azji,
                    gdzie PKB Japonii jest ze 2 RAZY wiekszy od chińskiego a koreański
                    jest wielkosci rosyjskiego.

                    Widac ze juz Japonia z Korea równowaza roschińskiego potwora, a
                    nawet ze roschińczycy maja kilka dobrych DEKAD na zrównowazenie
                    samej JAponi Z Korea.

                    A Japonia nawet z Korea to dopiero ca 20 % PKB Zachodu



                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
        • ignorant11 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 15:58
          odyn06 napisał:

          > Po upadku ZSRR USA tkwiły w radosnym przeświadczeniu, że są jedynym
          > supermocarstwem. Wzrost potęgi Chin na wszystkich polach (w tym
          militarnym)
          > osłabia to przeświadczenie, a kryzys gospodarczy tworzy nową
          rzeczywistość. Stą
          > d
          > - jak sadzę - decyzja nowej administracji do kokietowania Kitajców.
          > Strategia morska Chin nakłada się na obszary odpowiedzialności
          ujęte w
          > porozumieniu wojskowym USA-Japonia.


          Sława!

          Wiesci o pogrzebie USA sa stanowczo PREZDWCZESNE.

          Chiny maja pbg dopiero na poziomie Niemiec, a chyba Niemiec nikt nie
          uwaza za supermocarstwo ani nawet za mocarstwo jedynie za duzy (
          tylko ekonomicznie i ludnosciowo)i dosc zamozny kraj.

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
      • ignorant11 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 15:56
        bmc3i napisał:
        Z tym ostatnim jednak, wiekszy
        > prpoblem maja kraje regionu niz USA, w pierwszym rzedzie Japonia i
        Australia.
        >



        Bardzo duza analogia do ESW tez potrzebujemy aby neutralizowac frfrfr
    • ignorant11 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 30.07.09, 15:34

      Sława!

      Pisanie o mocarswowosci Chin i umizgach USa jest stanowczo przesada.

      Na najblizsze dekady nikt nie jest w stanie zagrozic hegemonii USaA
      równiez w Azji SE.

      Ale niewatpliwie jest łatwiej majac partnerów.

      Ale maja chocby Japonie do której Chinom bardzo daleeeeeeeko.

      jeste jescze kilka potencjalnie silnych krajów w regionie chocby
      nieodległa Australia Korea, razem to bardzo powazny potecnjał nie
      mówiac juz o Indonezji...

      Czy jeszcze bardziej INDIACH.

      Zatem jest tam z kim grac.

      Oczywiscie USA nie musza wywierac presji militarnej ale rowniez
      gospodarcza, a to wszystko jest wspaniałym polem dla dyplomacji,
      która kosztuje najmniej.


      Mysle ze Chiny łatwo zneutralizowac, wiec ich MOCARSTWOWOSC jest
      pisana palcem na wodzie.

      Zneutralizuje sie ich relatywnie latwo chocby umowami podnoszacymi
      ich konkurentów jak Indie Indonezja...



      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • misza_kazak Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 10:50
      odyn06 napisał:

      > jeszcze niedawno Misza wieszczył o sojuszu Rosji z Chinami, a tu od wczoraj
      > mamy nową jakość.

      Wy to macie rozna jakosc :))

      Ale faktu nie zmienicie - ROsja i Chiny coraz bardziej zblizaja sie militarnie i politycznie.

      Możliwość współpracy wielopłaszczyznowej (w tym wojskowej)
      > pomiędzy USA i Chinami.

      CZego tylko nigger nie zrobi zeby w kryzysie zadobrzyc kommunistow, na kredyt ktorych USA dzis istneje :))

      W rzeczywistosci Chiny widza w USA glownego przeciwnika militarnego i gospodarczego w perspektywie najblizszych 20-30 lat.
      Do walki z USA potrzebuja ROsji.
      W przyszlosci czeka nas sojuzne panstwo z Chinami.
      • bmc3i Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 11:36
        misza_kazak napisał:

        > odyn06 napisał:
        >
        > > jeszcze niedawno Misza wieszczył o sojuszu Rosji z Chinami, a tu od wczor
        > aj
        > > mamy nową jakość.
        >
        > Wy to macie rozna jakosc :))
        >
        > Ale faktu nie zmienicie - ROsja i Chiny coraz bardziej zblizaja sie militarnie
        > i politycznie.
        >

        Tak, w końcu stana sie jednym panstwem :))

        Polska bedzie miala granice z Chinami, w ktorych Rosjanie beda małą mniejszoscia
        etniczna :)))


        > Możliwość współpracy wielopłaszczyznowej (w tym wojskowej)
        > > pomiędzy USA i Chinami.
        >
        > CZego tylko nigger nie zrobi zeby w kryzysie zadobrzyc kommunistow, na kredyt k
        > torych USA dzis istneje :))
        >
        > W rzeczywistosci Chiny widza w USA glownego przeciwnika militarnego i gospodarc
        > zego w perspektywie najblizszych 20-30 lat.
        > Do walki z USA potrzebuja ROsji.
        > W przyszlosci czeka nas sojuzne panstwo z Chinami.
        >
        • misza_kazak Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 11:53
          bmc3i napisał:

          > > Ale faktu nie zmienicie - ROsja i Chiny coraz bardziej zblizaja sie milit
          > arnie
          > > i politycznie.
          > >
          >
          > Tak, w końcu stana sie jednym panstwem :))

          Jestem tego pewien. Inaczej sie nie da.
      • browiec1 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 12:39
        A ten sojusz swoja gospodarka trawiasta wspomoze korea pln;)
        • misza_kazak Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 12:59
          browiec1 napisał:

          > A ten sojusz swoja gospodarka trawiasta wspomoze korea pln;)

          Jesli NATO zrobi agresje na Korea to koniecznie.
          • browiec1 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 13:44
            A jesli Korea zrobi agresje na NATO?
      • odyn06 Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 14:11
        Ja was pogodzę:-))
        W moim przekonaniu, USA zaczyna kokietować Kitajcow, aby nie dopuść do
        nawiązania trwalszych kontaktów między Rosją i Chinami. Chińczycy niezbyt
        przejęli się amerykańskimi umizgami, bo wysłali do USA polityka niewiele znaczącego.
        Z drugiej strony, Chińczycy doskonale zdają sobie sprawę z rosyjskich słabości
        na Dalekim Wschodzie i w jakże pożądanej przez Moskwę miłości z Chińczykami
        zażądaliby takiej umowy przedślubnej, że kreml nie mógłby jej przełknąć. Jakich?
        A proszę bardzo.
        " Oddajcie nasze tereny, niesłusznie zaanektowane na Syberii, albo co najmniej
        dopuśćcie nas do zysków z ich eksploatacji.
        Dopuśćcie nas do najnowszych technologii wojskowych, a produkt finalny zrobimy
        sobie sami.
        Przymknijcie oko na budowę chińskiej strefy wpływów na terenach byłych republik
        radzieckich". itd.
        Mogę więcej.:-))
    • jorl Re: Wspołpraca wojskowa USA i Chin? 31.07.09, 21:46
      odyn06 napisał:

      > A skąd ten wniosek łaskawco prześwietny, że o jakieś dulki Odynowi - Polakowi
      > rozchodzi się? A?
      > Po prostu garnizony USA na Okinawie są źródłem znacznych dochodów dla handlu i
      > usług na wyspie i Japończycy nie chcą stracić tego żródełka. Przecież od końca
      > 2
      > WS na tej wyspie nie ma lepszego pracodawcy i płatnika niż armia USA.

      Przeciez sam przytoczyles argument i go jeszcze powtarzasz ze chodzi o $$
      Japonczykom i dlatego chca aby Amis na Okinawie siedzieli.
      Okinawa ma ponad milion mieczkancow. Wojska amerykanskiego jest tam ponizej 10
      tys. Wielka ich czesc to sa biedacy. Dla nich Japonia to nie Polska, drogi kraj.
      I ile Japonczykow z tego milona moze byc zatrudnionych do obslugi Amerynow? Max.
      pare tys a ja bym powiedzial ze duzo ponizej tysiaca. I co? Jakie to ma
      znaczenie dla tego miliona? I co robi ten milion-1000 Japonczykow? Przesiaduje
      myslisz pod brama bazy Amerykanskiej z prosba o prace? Nie, odyn Japonia ma tam
      kawalek swojej nowoczesnej gospodarki przemysl, gdzie sporo sie zarabia i
      stanowiska sa wysokokwalifikowane. A praca w bazach amerykanskich niskoplatana
      bo prymitywna.

      Cos jak Bayern odyn, naprawde.

      Ale jak w Bayern okoliczni Niemcy mieli u "swoich" Amis zbyt na samochody ktore
      TÜV juz nie chcial przepuscic. Bo podlegaly (okupacja w koncu!) prawom
      amerykanskim gdzie nie potrzeba kontroli technicznej i ci bedni GI sami nimi po
      okolicach jezdzili. Oczywiscie ta sprzedaz sie tez urwala wiec i troche dla
      konkretnych Niemcow szkoda.
      Ale znalezli sie inni kupcy. Ze Wschodu, wiec zawsze jakos tam bedzie.



      > Twoje jakże słuszne porównania do sytuacji rekonwersyjnej w Berlinie i Bawarii
      > są miażdżące.
      > Czy konsultowałeś je z Halderem?

      Halder? Raz juz nie zyje a dwa jak na nacjonaliste niemieckiego przystalo i jako
      ze ci nazywaja sie na H byl Austriakiem. A nie Bawarczykiem


      > Skoro było o Bayern : Gru"s Gott!

      Grüß Gott odyn.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja