Dodaj do ulubionych

Armia Radziecka w Polsce

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.12.03, 17:31
Witam,
szukam jakichkolwiek fotek w internecie o stacjonaowaniu Armii Radzieckiej w
Polszcze. Szczególnie po '56 roku.
Może ktoś coś zna?
Pozdr

PS. Byłem w okolicach Bornego Sulinowa i tam ludzie niemal płaczą za
Sowietami. Tak im dobrze było. I czekają na bazy US-Army.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kubeł Re: Armia Radziecka w Polsce IP: 156.17.253.* 31.12.03, 11:40
      Chi chii chi
      moge ci sprzedac każde zdjęcie z okna mojego domu bo tak sie składa, że
      dzieciństwo miałem w cieniu koszar, swego czasu pruskich potem radzieckich.
      Tzn. pruska cześc historii to tylko odcyfrowywanie dziwnych napisów na murach,
      a radziecka cześc historii to rzeczywistość.
      U nas nikt nie płakał, chociaż nikt nie wie co zrobic z lotniskiem. Rozmaite
      obiekty koszarowe w mieście przerabiane są na obiekty mieskzalne, usługowe i
      edukcyjne (moje liceum w 1991 przejeło taki budynek, sam remontowałem jako
      szczyl). Wieżę do retransmisji sygnału Otsankino przerobiono na GSM-y i inne
      takie. Pomału, pewnie , że pomału, ale nikt nie płacze.
      • Gość: kpt. Żbik Re: Armia Radziecka w Polsce IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 15:49
        Płaczą, płaczą - zwłaszcza za tanim jak woda paliwem ;-))) No i wogle za
        handlem wymiennym z bratnią armią.
        [w okolicach Bornego]

        Co do sprzedania zdjęć - szukam w sieci do ściągnięcia za friko - nie jestem
        instytucją ani bogatym sponsorem ;-(( więc nic nie kupie.

        Pozdr
        • Gość: indis Re: Armia Radziecka w Polsce IP: *.lubin.dialog.net.pl 03.01.04, 17:29
          W Muzeum Miedzi w Legnicy jest teraz wystawa: AR w Polsce
          • god_save_the_queen Re: Armia Radziecka w Polsce 03.01.04, 19:47
            Wspóltowarzysz niedli z koszar mojego znajowmego miał gospodarstwo. Na
            gosrodarstwie został tatuś. Kiedyś tatuś dzwoni i mówi że kół do przyczepy
            potrzebuje. FAcet powiedział, że załatwi i poszedł do ruskich koszar które były
            naprzeciwko. ZA zegarek z melodyjką kupił dwa koła. Jak ruscy jechali z
            Kaliningradu czy czegos tam to mieli te kółka podrzucić.
            Dzwoni tatuś i jak się okazało, ruscy zgodnie z umową dostarczyli koła wraz z
            ... całą armatą :)
          • Gość: Mariusz Re: Armia Radziecka w Polsce IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 21:01
            Bylem kiedys w ruskiej jednostce-w ramach umacniania braterstwa
            broni:).Miejscowosc pod Legnica,zdaje sie STRACHOW czy jakos tak.Wspomnienia w
            sumie zabawne...Bylem tam cale popoludnie niedzielne,i mialem okazje zobaczyc
            jak wyglada ich koszarowe zycie.Maly szokiem gdy zobaczylem sale z
            kilkudziesiecioma lozkami i sznurkiem rozwieszonym w poprzek.Pasy na kocach
            musialy dokladnie byc w lini tego sznura...Tor przeszkod o wiele trudniejszy od
            naszego MALPIEGO GAJU..luzacki stosunek ,,dziadkow" do kadry-koles ktoremu malo
            bylo do konca sluzby w ogole nie oddawal honorow..Rzecz nie do pomyslalenie w
            mojej jednostce.No i dowodca jednostki ktory w ciagu paru godzin tej wizyty
            chyba 3 razy zmienial mundur.Za kazdym razem kolor uniformu byl inny :).Cale
            braterskie spotkanie skonczylo sie wielka popijawa kadry....Upewnilem sie wtedy
            ze rosjanie maja jednak mocniejsze glowy niz polacy...na uroczystym apelu nasza
            kadra ledwo stala na nogach..ledwo zapakpwalismy ich do
            autobusu...:)..ech..wspomnienia:))
            • Gość: kpt. Żbik Re: Armia Radziecka w Polsce IP: 62.233.216.* 04.01.04, 11:53
              A w ramach umacniania sojuszu nie mieliście może jakiś wspólnych ćwiczeń?
              Pozdr
              • Gość: Mariusz Re: Armia Radziecka w Polsce IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.01.04, 14:12
                Wspolnych cwiczen nie mielismy ale doszlo chyba 2 razy do ,,pyskowek" na
                poligonie.Kiedys przez rejon dzialania naszej baterii koniecznie chciala
                przejechac kolumna ruskich BTR-ow.No i posypaly sie,,wiachy" z obu stron-efekt
                byl taki z rosjanie pozniej starali sie omijac ten rejon.W nocy trzeba bylo
                wystawic dodatkowe posterunki by nas niechcacy nie porozjezdzali czolgami.Innym
                razem po przyjezdzie w rejon naszych dzialan zastalismy rosyjska baterie rakiet
                taktycznych-dowodca sie troszke wsciekl i po dluzszej rozmowie z nimi wyniesli
                sie w inne miejsce..:)
                • patmate Re: Armia Radziecka w Polsce 04.01.04, 22:37
                  W połowie osiemdziesiatych lat wybrałem się do kolesia z Chojny. Tam było
                  ruskie lotnisko i koszary. Całe miasteczko chodziło do koszar na zakupy-u
                  ruskich była pierestrojka i w sklepikach garnizonowych można było upolowac za
                  niewielkie pieniądze "towary pochodzenia zagranicznego" (zachodnie).
                  Oczywiście nie chodziło się przez bramę, ale wydeptaną ścieżką przez zawalony
                  płot z drutu kolczastego. Po pewnym czasie ruscy się wkużyli i wartownicy
                  stali także przed sklepikami aby tubylcy nie robili zakupów.
                  • Gość: Kubeł Re: Armia Radziecka w Polsce IP: 156.17.253.* 05.01.04, 08:37
                    no z tymi sklepami to były jaja, u nas mozna było dostac solnym w dupę, jak
                    sie przeskakiwało za płot. A o 17 jak otwierano sklepy dla oficerówto nagle
                    ponad połowa klientów usiłowała nerwowo wyłączać melodyjki z tandentnych
                    zegarków z hong kongu, bo to nasi byli:-)
                    • Gość: kpt. Żbik Re: Armia Radziecka w Polsce - dezerter IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 10:01
                      Słyszałem, że radzieckie cukierki wykupywano w ilościach hurtowych ;-)) tanie
                      i dobre. Sam niestety ich nie próbowałem...

                      A strasi to głównie benzyną handlowali - ale to w okolicy 1989, 1990 czyli gdy
                      wszytsko już padało.

                      Ale inna ciekawostka. Czytałem kiedyś w "Karta" historię dezertera z AR. Koleś
                      się pokłócił z przełożonym, dawali mu w dupe, gnoili go, więc postanowił uciec
                      na Zachód. Z Legnicy. Więc w głowie radzieckiego żołnierza zrodził się plan
                      ucieczki. Zgodny z jego świadomością i obeznaniem o świecie wyniesionym z
                      radzieckich szkół (i propagandy jaką tam musieli wciskać). Więc on postanowił
                      uciekać na Zachód tak:
                      1. do polskiej granicy wschodniej, 2. potem do ZSRR się przedrzeć, 3. potem
                      prez ZSRR w kierunku Alaski... 4. a dalej to już USA! i Freedom!

                      Wogóle nie zdawał sobie sprawy, że blizej ma via NRD - choć taka ucieczka była
                      równie nierealna.

                      Jako że za to groziła mu KS, "Solidarność" mu pomogła i przerzuciła go do
                      Francji. Ale zajęło to kilka miesięcy, mnóstwo trudu, (m.in. ludzie byli tak
                      ofiarni, że by wyrobić mu papiery sprzedawali swoje auto. )

                      A koleś nawet nie podziękował jak już był we Francji, gdzie żyje do dziś.

                      Pozdr
                      • Gość: Mariusz Re: Armia Radziecka w Polsce IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 10:33
                        Tak ,,konfiety" w smaku rewelacyjne i tanie,tak jak i inne slodycze czy mleko
                        skondensowane.Dodam do wczesniejszego opisu ze uroczysty apel byl ciut
                        krepujacy bo wszyscy bylismy obladowani dobrami z ich kantyny:).Przypomnialy mi
                        sie jeszcze opowiesci lacznosciowcow ze bylo fartem trafic na poligonie w rejon
                        gdzie wczesniej cwiczyli Rosjanie.Podobno byli na tzw.,,rozliczeniu bojowym" i
                        zdazalo sie ze nie zwijali lini telefonicznych po cwiczeniach.Tak wiec
                        gdy ,,nasi" trafili na taki rejon byla okazja porobienia zapasow tych
                        przewodow.W brygadzie ,,scudow" gdzie sluzylem problemem byly ,,wysychajace"
                        zapasy nafty lotniczej ktore pelnilo role szkolnego paliwa rozruchowego do tych
                        rakiet.Po kilkudziesieciu cyklach napelniania i zlewania szef baterii
                        technicznej zalatwial to wlasnie u Rosjan, z pominieciem uciazliwej
                        biurokracji:).Jak wspominal jedna beczka nafty wiecej czy mniej nie robila
                        zadnego wrazenia-oczywiscie interesy zalatwialo sie szybciej gdy szef byl
                        zaopatrzony w dodatkowe ,,zalaczniki procentowe"..:)
                        Pzdr.
                        • moped Armia Radziecka w Polsce.. ZOBACZ, przerazajace! 05.01.04, 20:53
                          Zajrzyj i zobacz jakie zostawili po sobie swiadectwo
                          czyli :
                          KATALOG NIERUCHOMOŚCI POZOSTAŁYCH PO WOJSKACH FEDERACJI ROSYJSKIEJ
                          www.celarf.gov.pl/popolsku/index.htm
                          • Gość: bonzo7 Re: Armia Radziecka w Polsce.. ZOBACZ, przerazaja IP: *.k1.isko.net.pl 05.01.04, 21:12
                            Bez przesady . Ruscy wyszli 10 lat temu a dzieła zniszczenia dopełnili rodzimi
                            złodzieje .
                            Ale np budynki w Chojnie to dla mnie rewelacja .
                            Bedąc dzieckiem byłem z ojcem na wycieczce w Bagiczu , Ruscy demonstrowali
                            wtedy tzw.Loty nocne , pamiętam używali wtedy chyba Su 22 ze zmienną geometrią
                            skrzydeł , bardzo mi się to co tam zobaczyłem podobało .
                            MÓwiono też że bunkry na samoloty znajdują się jeszcze pod powierzchnią
                            morza .
                            Prawda to czy lipa ?
                            • Gość: Mariusz Re: Armia Radziecka w Polsce.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 21:48
                              Bujda na resorach:)
                            • Gość: sacred Re: Armia Radziecka w Polsce.. ZOBACZ, przerazaja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 23:00
                              witam,
                              tez byłem w Bagiczu,stały tam MiG-23 a nie Su-22,z tego co wiem żadna ruska
                              jednostka w Polsce nie latała na Su-22,zresztą z tej jednostki pochodził
                              pechowy Mig-23 ,który rozwalił się w Belgii,tak,tak było coś takiego,byłem
                              wtedy w Niemczech,prasa i tv miała o czym pisać
    • Gość: Cattaraugus Chojna ze swoją dziurą w podłodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 21:51
      To jest opowieść mojego znajomego fotografa lotniczego, który w 1992 r. robił
      fotoreportaż z bazy 582. Pułku Lotniczego WWS (Su-27) stacjonującego w Chojnie.
      Mój znajomy, jako znana postać w swojej branży, został zaproszony do sztabu
      pułku mieszczącego się w dużym, kilkupiętrowym budynku. Już od samego wejścia w
      nozdrza uderza smród szamba. I tak w całym budynku, wszędzie – i „na salonach”
      kadry dowódczej pułku i w każdym innym pomieszczeniu.

      Mój znajomy myślał, iż rzeczywiście wybiło gdzieś szambo i towarzysze mają po
      prostu mikrokatastrofę ekologiczną na skalę budynku sztabu. Rzecz jednak
      wyjaśniła się wówczas, gdy mój znajomy poszedł w tym budynku „za potrzebą”.
      Wchodzi do WC na którymś tam piętrze, a tam odór jest już nie do zniesienia –
      ten sam odór panujący w całym budynku tu jednak po stokroć zwielokrotniony.
      Wchodzi mój znajomy „do kabiny” i... wstrząs mojego znajomego trwał długie
      miesiące.

      W kabinie jedynym „wyposażeniem sanitarnym” był okrągły otwór w betonowej
      podłodze. Znajomy spojrzał w czeluść tego otworu i wszystko nagle zrozumiał.
      Pion tych otworów ciągnął się przez wszystkie kondygnacje budynku, piwnica zaś
      gromadziła „urobek”. W pierwszej chwili mój znajomy nie dostrzegł, że taki sam
      otwór znajduje się także w suficie „kabiny”. Gdy się zorientował – odskoczył od
      otworu jak oparzony, by nie zostać w razie czego „zbombardowanym” materią
      lecącą z góry.

      A zatem BHP w tym przybytku było takie:
      - najlepiej maszeruj bracie na samą górę
      - jeśli ci to nie przysługuje z racji niskiej szarży – otwórz parasol
      - jeśli masz w pułku wroga, który pracuje na niższym piętrze, tedy wyczekaj na
      odpowiedni moment i...
      - ale jeśli pracowała tam jakaś Marusia, no to inna rozmowa – wal bracie na
      dół, pod Marusię
      • Gość: bonzo7 Re: Chojna ze swoją dziurą w podłodze IP: *.k1.isko.net.pl 05.01.04, 22:29
        Dobre . Taki naród .
        Babka mi opowiadała że jak przyszli ruscy to potrafili wejść do domu i w buta
        nasrać , a waciaki to po zdjęciu sam się ruszały , tyle było pcheł .
        • moped Re: Chojna ze swoją dziurą w podłodze 06.01.04, 02:45
          Mowisz o swojej Babce, a ja pamietam sp. Rodzicow moich wspomnienia z
          pierwszych lat po "sowieckim wyzwoleniu" w Warszawie (lata 1945-1948!).
          Moja Matka opowiadala jakim punktem zwrotnym w ich zyciu (moich rodzicow)
          byl moment, kiedy byli na operze w Roma.
          ... (Roma - to Opera w Warszawie na ulicy Nowogrodzkiej,
          tam gdzie kiedys poruszala sie kolejka EKD lub inaczej znana jako WKD) ...

          Otoz opera Roma, widownia byla zapelniona sowieckimi oficerami wysokiej rangi
          z ich zonami ubranymi w koszule nocne podczas wystepow operowych!

          Obecna na widowni w tym czasie, stara warszawska inteligencja z zgroza i
          przerazeniem przygladala sie tej sowieckiej "kulturnej" cholocie.

          Natomiast z innych ust slyszalem juz bedac w Kanadzie
          (Rosjanka wyszla za maz za Polaka w 1948 roku w Niemczech,
          ktora opoawiadala, kiedy przyszla do Polszczy (w 1944 roku)
          i zobaczyla w miastach, w domach sedesy porcelanowe to ona sama
          jak i Rosjanie mysleli ze sluza:
          * do brania wody do picia-zawsze swieza,
          * lub mycia glowy - rowniez swieza woda splywa i dobrze oplukuje :)))

          Z innej beczki...swego czasu po 1992 roku byl krotki okres kiedy kanadyjskie
          media wlacznie z CBC/CTV poczely pokazywac krotkie reportaze z kraju
          Rosyjskiego oraz niedoli zycia codziennego Rosyjskiego Czelawieka.
          Pamietam pozniej rozmowy ludzi w moim biurze,
          ktorzy nie mogli uwierzyc,
          zeby to bylo mozliwe aby Rosyjscy ludzie mogli miec tak powykrecane rece od
          zimna panujacego (nie mowiac o wrosnietym stalym brudzie)
          w ich norach mieszkalnych oraz zimnej wody,
          gdyz ciepla to nie osiagalny luksus nie mowiac o zdobyciu paliwa
          lub innego srodka do ogrzewania ...itd.itd..

          kanadyjczycy zadawali pytania....
          ...jak to moglo sie stac kiedy to mial byc ponoc kraj zwyciesko maszerujacy w
          przestrzen kosmiczna ?

          Oczywiscie, b. szybko te reportaze w CBC/CTV sie skonczyly
          i wiecej prawdy nie pokazywano o zyciu Sowieckiego-Rosyjskiego Czelawieka ?

          A szkoda .....
          • schaqal Re: Chojna ze swoją dziurą w podłodze 06.01.04, 06:07
            No to jeszcze przypomne ze w sieradzu widzialem normalny kran zamiast automatu
            do spuszczania wody pod cisnieniem i ten kran symbolizowal dla nich nowe. A
            woda byla tylko w nocy i trzeba bylo ja sobie nalapac i to raz na kilka dni. Co
            tu jeszcze? Moze pogadamy o kapelanach w armii polskiej, co, chojraki? Ciekawe
            palanty kiedy wyscie zobaczyli pierwszy bidet? A szczoteczke to kazdy z was ma
            swoja czy tez do spolki z bratem?

            Chmastwo szpagatowe, cholera jasna, sie porobilo!
            • moped Re: Chojna ze swoją dziurą w podłodze 06.01.04, 16:50
              ciekawe jak taki debil schaqal nagle sie oburzyl i pierdoly swoje wypisuje...
              nota bene nawet nie wie w jaki sposob ma uzywac jezyk pisany :))))

              prawdopodobnie schaqal zostal stworzony prze pomylke w grupowej kopulacji :)))
              i dlatego pierdoly od rzeczy wypisuje :)))))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka