Dodaj do ulubionych

Napad w autobusie. Kierowca nic nie widział

16.02.11, 11:57
Rok temu wiosna na porzystanku 94 w Fordonie dwóch ABS skopało nastolatka,który z dziewczyną wsiadał do autobusu,sugerowali ,że krzywo na nich spojrzał.Byłam z psem chciałam ich interweniować,ale jakby mój pies pogryzł ich to znając naszą policję Ja bym miała sprawę,odjechałam,choć pewnie jako jedyna mam wyrzuty sumienia.Kierowca zatrzasnął szybko drzwi i odjechał,choć dziewczyna kopanego chłopaka prosiła o pomoc.Gdyby opinia o policji była inna na pewno ludzie by interweniowali,ale jeśli Ci kolesie wychodzą po 15 minutach i znają adres ofiary i świadków to większośc się boi.vide działąnia policji na Placu piastowskim,gdzi w najleposze kwitnie handel papierosami i spirytusem z przemytu,nie chce im sie tego zlikwidować czy sami palą takie papierosy?zal.pl
Obserwuj wątek
    • 19dawid80 Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 12:24
      Zapraszam na "przejażdżkę" nocny autobusem nr 32 z Placu Kościeleckiego w kierunku Błonia. Około trzy lata temu, czterech typów w kapturach postanowiło się zabawić moim kosztem. Na szczęście pomógł mi przejeżdżający w pobliżu taksówkarz. Skończyło się na siniakach i skręconej nocy. Kiedy poszedłem prosto na komisariat "trójkę" na Błoniu to panowie policjanci potraktowali mnie jako zło konieczne. Od tego momenty przysięgłem sobie, że już nikomu nie pomogę, przez Policję można mieć tylko problemy.
      • megasceptyk Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 16.02.11, 17:50
        Masz rację co do policji.
        Tak zupełnie z innej beczki,
        to jestem zdziwiony,
        że koleś po jednym gongu był w szoku.
        To był chyba jego pierwszy gong w życiu ;P.
      • elwis1 Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 17.02.11, 05:32
        Jesteś idiotą skoro to wystarczyło abyś "przysiągł sobie, że już nigdy więcej nikomu nie pomożesz". To czyżby tamtej nocy spotkało Cię to co spotkało bo akurat komuś pomagałeś? Chore to Twoje myślenie.
      • manhu Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 17.02.11, 13:14
        19dawid80 napisał:
        > panowie policjanci potraktowali mnie jako zło konieczne.
        Niestety to jest efekt lewicowego sądownictwa. Policjanci (rutyniarze) wiedzieli, że szanse na złapanie są minimalne, a nawet gdyby to lewicowy sąd od razu bandytów wypuści. Gdyby kary były normalne i nagrody dla policji to by się wysilali, żeby ich złapać i zarobić np.2000, a bandyci od razu do więzienia na 5 lat. A tu zarobek 0, kara blisko 0.
    • speedybike Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 12:52
      Nic nie widział?
      A może bał się, że któryś z karków podleci i mu zdzieli ?
      Autobusy powinny być tak projektowane jak tramwaje.
      Kierowca powinien być oddzielony od pasażerów.
      Aby właśnie w takich sytuacjach, nie obawiać się o swoje życie i zdrowie.
      Wtedy kierowca spokojnie zawiadamia policję lub straż miejską, bo awanturnicy nie dostaną się do niego do kabiny.

      Nie wieżę że nic nie widział.
      Napastnicy na pewno nie chodzili grzecznie po autobusie, i nie prosili szeptem o kasę i telefony.
      I właśnie dlatego ,wolę jeździć swoim autem o tak późnych porach.
      Zamknięty w swoim samochodzie.
      Bezpieczniejszy niż w autobusie czy tramwaju.
      • intervention Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 16.02.11, 13:05
        speedybike napisał:

        > I właśnie dlatego ,wolę jeździć swoim autem o tak późnych porach.
        > Zamknięty w swoim samochodzie.
        > Bezpieczniejszy niż w autobusie czy tramwaju.

        Pozorne te Twoje bezpieczeństwo....
      • izabelaniekatolicka Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 16.02.11, 16:43
        Drogi speedybike
        Popracuj nad ortografią. Wierzę pochodzi od słowa wiara . Jak zapewne pamiętasz ze szkoły podstawowej tam gdzie jest wymiana na r piszemy przez rz. Wieżę można przewrócić lub "zbić' grając w szachy
        A poza tym zgadzam się z Twoją opinią
        Izabela
    • chudawy Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 12:55
      Myśle, że policja powinna częściej patrolować Szwederowo. Pobicia, kradzieże i burdy po sporzyciu alkoholu zdarzają się tutaj wyjątkowo często. Okolice ulic Brzozowej, Solskiego a szczególnie w miejscach, gdzie znajdują się punkty działalności całodobowej (monopolowe) są szczególnie oblegane przez dziwnych typków. Liczę, że w końcu ktoś się tym zajmie. Panu życzę szybkiego powrotu do zdrowia a policjantą skuteczniejszej walki z lujozą.
      • dibis Popraw się 16.02.11, 13:26
        sporzyciu - spożyciu: policjantą - policjantom
      • southtown Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 16.02.11, 21:41
        Ostatnio w autobusie nocnym, dwoch typkow "spiewalo" WKS. Ja jakos niechetnie wspierałem ich wokalem wiec jeden stwierdzil ze jestem "polonista", podszedl i zaczal mnie zaczepiac. Nie reagowałem. Wyjął noż kuchenny. Szczescie takie ze byl mocno pijany a autobus zakrecał. Stracil rownowage i noz mu wypadl. Mialem farta, bo nie wiem co taki idiota by zrobil. Wyrzucilem go na r.kujawskim. Kochane szwederowo. Kierowca sie zaangazował, wezwał Policje. Na pl. koscieleckich 15 minut czekalem na radiowoz. Policjanci nawet na noz nie spojrzeli, przejechali sie ze mna po starym rynku (incydent mial miejsce gdzie indziej), a potem odwiezli do domu... Tak to jest. Na drogach co 100 m radar i patrol, na chodnikach radz sobie sam.
        • jmb2 Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 17.02.11, 11:14
          cytat: ... "Policjanci nawet na nóż nie spojrzeli, przejechali sie ze mna po starym rynku (incydent mial miejsce gdzie indziej), a potem odwiezli do domu... Tak to jest. Na drogach co 100 m radar i patrol, na chodnikach radz sobie sam. "

          Apel do policyjnych pryncypałów!

          Przydałoby się uwzględnienie w planach szkolenia naszych policjantów sukcesywne, chociażby tygodniowe, praktyczne szkolenia /praktyki wraz z policjantami w Wielkiej Brytanii w tzw. codziennym patrolu. Dobrze też byłoby (dla wyrobienia sobie poglądów o tym jak skutecznie należy interweniować) często wyświetlać naszym policjantom filmy z akcji brytyjskiej i amerykańskiej policji jakie co tydzień są wyświetlane w miejscowych TV.

          W Wielkiej Brytanii nie ma zmiłuj dla bandziorów. Posiadanie noża przy sobie (poza kuchnią, domem) to już powód/dowód do postawienia aktu oskarżenia.

          Wiadomo przecież, że w życiu ludzkim odbywa to się na zasadzie albo w naszym otoczeniu rządzi dobrze wyszkolona policja albo bandyci. W Wielkiej Brytanii też ale tylko czasami, bardzo rzadko, można spotkać patrol kontrolujący prędkość pojazdów (ten problem dobrze załatwiają fotoradary) ale za to reakcja na zgłoszenie jakiegokolwiek incydentu / przestepstwa / wypadku jest natychmiastowa i to zazwyczaj w sile kilku radiowozów a nie jednego (jak to jest często u nas co w konsekwencji powoduje, że wypasionego bandyty boi sie także i osamotniony, pozostawiony bez wsparcia innych kolegów policjant ). Tu w GB ramach profilaktyki do wszelkich potencjalnych bandytów wysyła się wyraźny sygnał ... no nie ma zmiłuj dla jakiegokolwiek bandyty.
          • swiniopas6 Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 17.02.11, 15:15
            W NYC mial miejsce przed laty ciekawy wypadek. Do bialego faceta siedzacego
            w subway'u(kolejce) podeszla zgraja Murzynow. Nie mieli noza ale zaostrzone srubokrety,
            tym sposobem nie mijali sie z prawem. Dawaj piec dolarow! zawolal jeden z nich. -Ja kazdemu z was dam piec dolarow- odpowiedzial ten facet i kazdemu z nich wsadzil z rewolweru kulke. Jeden Murzyn bodajze sparalizowany na cale zycie, reszta zywa ale tez uszkodzona niezle. Gosc zdobyl slawe swiatowa i o ile dobrze pamietam, wywinal sie wyrokiem z zawieszeniem. Nazwisko? Chyba pld afrykanskie- cos jakby Coetzee- niech to ktos wygugla i reszte dopowie.
    • volvo7000 Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 16.02.11, 13:39
      W autobusach i tramwajach jest bardzo niebezpiecznie. Ten kto jeździ na co dzień to wie.
      Alkohol jest na porządku dziennym. Wieczorami w drugich wagonach tramwajów dość często można zobaczyć palących papierosy. W autobusach pobicia i zaczepki to wieczorna norma (linie 51, 54, 56, 69, 70, 71, 79). Na nocnych jest jeszcze lepiej.
      Pasażerowie nie reagują, bo są najbliżej sprawców - nie dziwię się
      Kierowcy też już nie raz byli pobici, więc się boją i udają że nie widzą.
      A policja ma na to wszystko wy****ne
      • ssdd1975b Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 16.02.11, 13:59
        kurcze porazka na calej lini...

        A czy nie mozna wymusic na wladzach miasta zeby zamontowala kamery w autobusach? Nie jest to strasznie droga inwestycja a na 100% podnosi bezpieczenstwo w nich - gdyz zaden idiota nie bedzie probowal robic takich jazd gdy bedzie bedzie mial swiadomosc tego ze zostanie nagrany (ulatwi to tez sciganie) i nie bedzie potrzeba swiadkow coby go oskarzyc...

        W UK, Francji i Hiszpani to funkcjonuje i nigdy nie widzialem nikogo kto by jakies awantury robil w srodkach transportu publicznego...
        • frych47 Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 16.02.11, 14:20
          ssdd1975b napisał:

          > kurcze porazka na calej lini...
          >
          > A czy nie mozna wymusic na wladzach miasta zeby zamontowala kamery w autobusach
          > ? Nie jest to strasznie droga inwestycja a na 100% podnosi bezpieczenstwo
          >
          > W UK, Francji i Hiszpani to funkcjonuje i nigdy nie widzialem nikogo kto by jak
          > ies awantury robil w srodkach transportu publicznego...

          Miasto linię 69 sprzedało prywatnemu przewoźnikowi a ten patrzy tylko na zysk i kamery mu za drogie. A do Europy to nam jeszcze daleko, my tak bliżej Ukrainy czy Białorusi.
          • ssdd1975b Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 16.02.11, 14:31
            ok wiem ze zakup, zamontowanie i jakas tam obsluga techniczna bedzie kosztowala - ale tutaj widzisz miasto sprzedajac w uzttkowanie linie moglo wymusic jak czesc kontraktu montaz takiego systemu i po klopocie - miasto to nie kosztowaloby nic, a tylko przewoznika...

            Wiec nastepnym razem przy oglaszaniu konkursu wystarczy dodac jeden punkt/wymaganie i po klopocie...ale do tego to trzeba miec cos "miedzy uszami" i pomyslec przed faktem a nie po fakcie...no i zdecydowanie taniej to wychodzi na dluzsza mete (odpadaja koszty leczneia delikwentow), jak tez koszty odszkodowan jakie taka firma (tudziez wladze miasta) moge zaplacic dla niego - bo przeciez zostal pobity w autobusie - a za zagwarantowanie bezpieczenstwa w nim odpowiada przewoznik - no chyba ze postawia ochraniarza w kazdym z nich - ale to raczej nie obnizy kosztow...
          • poczuj_roznice Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 16.02.11, 15:23
            >>do Europy to nam jeszcze daleko, my tak bliżej Ukrainy czy Białorusi.

            cieszę się, że przyjałes w końcu do wiadomości tę gorzką prawdę o swoim mieście.
            • frych47 Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 16.02.11, 16:58
              poczuj_roznice napisała:

              > >>do Europy to nam jeszcze daleko, my tak bliżej Ukrainy czy Białorusi.
              >
              > cieszę się, że przyjałes w końcu do wiadomości tę gorzką prawdę o swoim mieście
              > .

              Może nie zauważyłeś, ale pisałem o państwach a nie o miastach.
          • martinez027 Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 17.02.11, 02:41
            Odpowiadasz na:
            frych47 napisał:

            > ssdd1975b napisał:
            >
            > > kurcze porazka na calej lini...
            > >
            > > A czy nie mozna wymusic na wladzach miasta zeby zamontowala kamery w auto
            > busach
            > > ? Nie jest to strasznie droga inwestycja a na 100% podnosi bezpieczenstwo
            > >
            > > W UK, Francji i Hiszpani to funkcjonuje i nigdy nie widzialem nikogo kto
            > by jak
            > > ies awantury robil w srodkach transportu publicznego...
            >
            > Miasto linię 69 sprzedało prywatnemu przewoźnikowi a ten patrzy tylko na zysk i
            > kamery mu za drogie. A do Europy to nam jeszcze daleko, my tak bliżej Ukrainy
            > czy Białorusi.
            Widać że nie wytknałeś nosa poza swoja dzielnice biedy.....
            Akurat w UK czy Francji zadymy w autobusach to norma,sa kamery,ale brudasy maja to gdzies--wpadaja,leja ludzi i wypadaja..NIGDY nikogo nie złapali...
            Za to na Bialorusi nigdy nie ma żadnych zadym---w autobusach pełna kulturka-to samo UA -tam gdzie konduktorzy to wszyscy grzeczni itd...raz na 1000 przejazdow widzialem jak 2 pijakow zaczeło krzyczeć w autobusie--nie chcieli od żadnego pasażera pieniedzy ani telefonów--po prostu napili sie i wykrzykiwali jakieś wulgarne hasła--...minęły 2-3 przystanki--wpada 3 milicjantów -wyciagaja delikwentow i na kopach do suki...
            Tam nigdy nie czulem sie zagrozony na ulicy..w PL codziennie..
            • saper_vodiczka Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 17.02.11, 11:43
              Mam identyczne doświadczenia. Białoruś i Ukraina to wbrew stereotypom powielanym obficie przez ludzi, którzy w d. byli i g. widzieli bardzo bezpieczne kraje. Możesz wracać sobie nocą do domu, mijasz gromadkę młodych ludzi - nikt Cię nie zaczepi. To się czuje, że jest bezpiecznie.
              Pewnie jak wszędzie mogą się zdarzyć niemiłe przygody, ale norma jest o niebo wyższa niż w POlandii gdzie zatłuką Cię na ulicy dla 5PLN albo z nudów.
              • swiniopas6 Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 17.02.11, 15:09
                Podobnie w Chinach a w Korei pln zjawisko napasci na szarego czlowieka z powodow chuliganskich jest zupelnie nie znane. Tam panstwo ma monopol na oprawianie swych obywateli i tego monopolu zazdrosnie strzeze. Ogolna zasada jest niestety taka, ze im srozsza satrapia tym wiekszy porzadek na ulicach. Ja jednak wole byc wolnym czlowiekiem mimo ze czasem trzeba nosic noz w rekawie.
          • ilonka45 Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 17.02.11, 14:37
            > W UK, Francji i Hiszpani to funkcjonuje i nigdy nie widzialem nikogo kto
            > by jak
            > > ies awantury robil w srodkach transportu publicznego...

            To, ze nie widziales nie znaczy, ze sie nei zdarzaja, w Londynie np awantury, pobicia i zabojstwa sa na porzadku dziennym..
        • ministrant15 Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 16.02.11, 15:47
          ssdd1975b napisał: A czy nie mozna wymusic na wladzach miasta zeby zamontowala kamery w autobusach
          > ? Nie jest to strasznie droga inwestycja a na 100% podnosi bezpieczenstwo

          Nie, nie mogą , bo wydają pieniądze na kaplice w szpitalach, komendach policji, w wojsku a i na pensję dla kapelanów, katechetów w szkołach, generalskie pensje dla biskupów polowych musi wystarczyć . Koniecznością też są remonty kościołów i dotacje na budowę świątyń. Więc nie zadawaj głupich pytań, bo każdy wie, że pieniędzy już na inne rzeczy nie może wystarczyć. Władze i tak zwijają się jak piskorze, żeby z tym sobie poradzić. Zapytaj Panią Suchocką, wprowadzającą konkordat jak wróci z placówki w Watykanie, jak z tego szamba w które nas wpakowała teraz można się wygrzebać?.
          • obi-1 Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 16.02.11, 21:04
            A ja zawsze wierzyłem w opaczność bożą. Interwencja jest równie szybka jak Policji.
      • wiwix Re: Ta historyjka wydaje się być naciągana troche 16.02.11, 14:02
        ciekawe gdzie w jest straż miejsca która powinna pilnować porządku.
        pewnie wypisują mandaty jakiemuś dziadkowi że pies zrobił kupę na trawniku i dziadek tego nie posprzątał albo zakładają gdzieś na zadupiu blokadę na koła bo ktoś źle zaparkował.
        tylko to potrafią, a kiedy trzeba pomóc obywatelom to ich nie ma.
        w bydgoszczy lujostwa jest w chu.. nieraz strach przejść pod rondem jagiellonów. już nie wspominam o spacerze nad Brdą wieczorem. a policja 100metrów dalej spisuje pijaczków którzy pija piwko pod chmurką i i tak nigdy nie zapłacą mandatu.
    • needmoney Za bezpieczeństwo obywateli odpowiada policja 16.02.11, 13:57
      Za bezpieczeństwo obywateli odpowiada policja a jak się wywiązuje ze swoich obowiązków to wiadomo. Potem głupie zdziwienie że ludzie nie reagują jak w tym państwie to przestępca ma prawa a ofiara żadnych no. może poza obowiązkiem płacenia podatków ...
    • chudawy Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 13:59
      Myśle, że policja powinna częściej patrolować Szwederowo. Pobicia, kradzieże i burdy po spożyciu alkoholu zdarzają się tutaj wyjątkowo często. Okolice ulic Brzozowej, Solskiego a szczególnie w miejscach, gdzie znajdują się punkty działalności całodobowej (monopolowe) są szczególnie oblegane przez dziwnych typków. Liczę, że w końcu ktoś się tym zajmie. Panu życzę szybkiego powrotu do zdrowia a policjantom skuteczniejszej walki z lujozą.
    • observer1975 Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 14:02
      Panu Redaktorowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia i z całego serca współczuję.
      Historia jest znamienna, bo dopóki będziemy jako społeczeństwo bać się bandytów ( inaczej tych ludzi nie można nazwać), dopóty tak będzie. Gdyby wszyscy faceci jadący w tym autobusie zareagowali bandyci by musieli uciec.
      Moje dwie propozycje: Rada Miasta winna uchwalić obowiązek zainstalowania monitoringu w środkach komunikacji miejskiej, na najbardziej niebezpiecznych trasach w godzinach wieczornych powinni jeździć umundurowani policjanci i funkcjonariusze ŻW ( teraz kiedy nie ma ich "chlebodawców" ze służby zasadniczej roboty im znacznie ubyło).
      • romandr64 Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 19.02.11, 16:57
        Nie rozumiem odpowiedzi ze strony przewoźnika: nie może zamontować monitoringu w przedziale dla pasażerów?. W domyśle można zrozumieć jeśli zleceniodawca (miasto) dołoży kasę do kontraktu ,wtedy przewoźnik łaskawie doposaży pojazdy w odpowiedni sprzęt?. Czy aby ten kontrakt z f-mą transportową to nie kolejny "rodzynek" pana Siudy i Dombrowicza?.Czy bezpieczeństwo pasażerów nie jest najważniejsze (jak i możliwość wyjaśnienia różnych,nie tylko takich sytuacji). Sądzę że instalacja monitorująca -jeśli zleceniodawca uczciwie rozejrzy się wśród ofert, nie będzie aż tak kosmicznie droga. Będzie to możliwe gdy pan Bruski zatrudni jako szefa ZDMiKP dobrego gospodarza.
    • vasco472 Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 14:21
      pewnie nie chciał śpiewać "wks... gol"..., biorąc pod uwagę to co działo sie na meczu z Widzewem to w tym autobusie i tak było bezpieczniej...
    • bartieu Re: Napad w autobusie. Kierowca nic nie widział 16.02.11, 14:24
      Lać pałą tych dresów jak za komuny ! W radiowozie powinni dostać, a potem drugi na komendzie ! Alibi by im wtedy nie pomogło, a tak sie dziadostwo szerzy ! Większe uprawnienia dla policji !!!
      • frych47 Re: Napad w autobusie. Kierowca nic nie widział 16.02.11, 14:29
        Po wypadku na przystanku w Warszawie, Policja woli przy komputerkach w swoich biurach wirtualnie łapać przestępców.
      • ministrant15 Re: Napad w autobusie. Kierowca nic nie widział 16.02.11, 16:00
        bartieu napisał:

        > Lać pałą tych dresów jak za komuny ! W radiowozie powinni dostać, a potem drug
        > i na komendzie ! Alibi by im wtedy nie pomogło, a tak sie dziadostwo szerzy ! W
        > iększe uprawnienia dla policji !!!

        Przecież w 1989 r. motłoch wył, żeby zmniejszyć uprawnienia policji, bo "gestapo", więc "nowi najlepsi synowie Narodu" zmniejszyli i w dodatku wymienili kadry na swoje. Takie zmiany to nie kwestia chęci tylko struktury a tego się nie da zmienić z dnia na dzień. Trzeba się w końcu zdecydować, czy jesteśmy w końcu "we własnym domu" i wszystko każdemu wolno, czy ma być przestrzegane i wymuszane prawo i porządek, nazywany tak niedawno jeszcze zamordyzmem i Państwem policyjnym.
      • bobkat25 Re: Napad w autobusie. Kierowca nic nie widział 17.02.11, 07:31
        To co napisałeś jest poważnym przestępstwem. Po takim działaniu policji, prasa pisałaby o brutalności tych słuzb. Czytelnicy w komentarzach pisaliby, że policjanci to bandyci, zabrać im emerytury, zmniejszyć pensje itp. Przeczytaj sobie prasę z poprzednich tygodni na te tematy. Jak kogoś pobiją. to ogólnie lać i karać. Jak policja pobike, to sk....syny, bandyci. Lepiej niech siedzą za biurkiem....
    • bydgoszczanin3 Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 14:38
      po 1 nie uzywajmy wielkich slow-'skatowali'.To bylo zwykle uderzenie.Osoba ktora pisała ten artykuł chyba naprawde nie widziała katowania.
      po 2 takie sceny to normalka w bydgoskich autobusach,zwłaszcza w nocnych.Leja sie kibice Zawiszy i Polonii,imprezowicze,cpuny.Nic nowego
      po 3 na policje za bardo bym nie liczyl,juz nie raz i nie dwa pokazali ze licza sie dla nich emeryturki i posadki a gdy trzeba sie wziasc za porzadna robote slyszymy teksty o braku swiadkow itd
      • poczuj_roznice Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 16.02.11, 15:27
        >takie sceny to normalka w bydgoskich autobusach,zwłaszcza w nocnych.Leja s
        > ie kibice Zawiszy i Polonii,imprezowicze,cpuny.Nic nowego

        odrzucenie bydgoskiej kandydatury w walce o ESK było błędem!
        • zdrajca1 Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 16.02.11, 21:20
          poczuj_roznice napisała:> odrzucenie bydgoskiej kandydatury w walce o ESK było błędem!

          Dobrze,że w Europejskiej Edycji na najlepszego Ojca Dyrektora ciagle macie szansę.
    • boleclaw Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 15:03
      zostałem raz obrabowany z komórki w tramwaju pełnym ludzi; ludzie w takiej sytuacji są całkowicie obojętni
    • loban1980 Żyjemy w kraju, a raczej raju dla bańdziorów 16.02.11, 15:21
      Niestety jak idziemy na rozprawę sądową to na drzwiach wisi kartka , a na niej oskarżony Jan W. i nic więcej, a obok pełne dane osobowe drugie strony. Adwokat bandyty ma wgląd do pełnych danych osoby oskarżającej i świadków. Teoretycznie adwokat nie powinien tych danych ujawniać, a jak jest w praktyce to każdy wie. Bandyci często nawet mają kolegów w Policji i z pierwszej ręki wiedzą kto ich zakapował albo oskarża ze szczegółami. W takim dziwnym kraju żyjemy. Trzeba się przystosować albo wyjechać jak to niektórzy robią. Najgorsze w tym jest to, że bandyta ma większe prawa od uczciwego człowieka.
      • zablokowany-obrazliwy-nick Re: Żyjemy w kraju, a raczej raju dla bańdziorów 16.02.11, 21:13
        loban1980 napisał:

        > Niestety jak idziemy na rozprawę sądową to na drzwiach wisi kartka , a na niej
        > oskarżony Jan W. i nic więcej, a obok pełne dane osobowe drugie strony.

        To jest właśnie nasz pie***ony dziki kraj, a wszyscy sie dziwią że brak jest świadków takich napadów.
    • jendrek121 [...] 16.02.11, 15:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • izabelaniekatolicka Re: no i baaaaaaaaaardzo dobrze 16.02.11, 16:45
        Jendrku!

        Zmień dilera ma zanieczyszczony towar jak widzę a właściwie rzecz ujmując czytam
    • coooler1 Re: Napad w autobusie. Kierowca nic nie widział 16.02.11, 15:50
      Bardzo często korzystam z komunikacji miejskiej i muszę niestety stwierdzić, że często aż strach jechać. Takiej sytuacji jak opisana w artykule dotąd nie miałem. Ale wiadomo powszechnie jaki element jeździ w autobusach i tramwajach. Pier... dresiarze, patrząc się krzywym wzrokiem tylko prowokują do zaczepki.
      Ciekawe jakby tak połowę tępych łysych kiboli z "zety" posadzić do pudeł o ile wzrósł by poziom bezpieczeństwa w środkach komunikacji miejskiej.

      Jak słyszę na ulicach zachrypnięty ryk "wks" to aż się rzygać chce.
      • bru_no Re: Napad w autobusie. Kierowca nic nie widział 16.02.11, 19:05
        i dlatego cieszę się, że nie ma w Bydgoszczy drużyny z wyższej klasy piłkarskiej, bo takich jełopów byłoby dużo więcej...
    • jutrzenka38 Alibi bandytów 16.02.11, 15:57
      Ja nie ukrywam, iż interweniuję zawsze w takich przypadkach. Mimo, iż jestem kobietą. Coś we mnie wstępuje i choćby powrzeszczę, ale nie pozostaję obojętna. Zdumiało mnie jednak jedno zdanie, które poniżej przytoczę:

      -" Mamy portrety pamięciowe, ale nawet jeśli na naszych fotografiach pobity mężczyzna ich rozpozna, to bez świadków jest bez szans. Bandyci natychmiast znajdą sobie alibi - nie ukrywają funkcjonariusze".

      Z powyższego zdania wynika, iż sąd nie zaufa pobitemu dziennikarzowi, czyli bardzo pokrzywdzonemu człowiekowi, bo pęknięta kość policzkowa, złamana żuchwa to poważne obrażenia, ale da wiarę bandytom...

      Szok, normalnie, szok!



      Więcej... bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,9115249,Dziennikarz__Gazety__pobity_w_autobusie__Kierowca.html#ixzz1E8KvtHYq
    • durex_sed_lex Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 16:46
      gdyby policja chciała to by zrobiła z tym porządek. w Holandii policjanci w Amsterdamie przebierali się za żydów albo udawali gejów ponieważ muzułmańska hołota nie dawała i jednym i drugim spokoju , parę takich akcji i sie poprawiło. tutaj tylko pijani rowerzyści albo inne mało znaczące rzeczy. nie no ja nie mogę uwierzyć ze żyjemy w kraju gdzie bandyta ma większe prawo niz zwykły człowiek , chyba zacznę nosić nóż przy sobie albo kupie gazówkę , inaczej sie nie da.
    • zmuleksy Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 18:39
      No w końcu żyjemy w demokracji nieprawdaż. Bandyci chodzą sobie swobodnie po ulicach, napadają ludzi w biały dzień w autobusach, zabijają policjantów na przystankach, a nasze rządy sejm, senat a także opozycja zajmują się pierdołami, pomnikami, krzyżami, pieprzonym Rydzykiem, tym kurduplem Kaczyńskim zamiast zaprowadzić w kraju porządek.
      Gdzie jest milicja obywatelska?
    • wyksztalciuch2 Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 18:49
      Mundurowi po 15 latach ciężkiej pracy przechodzą na emerytury.

      Zwykle interweniujący, ci bardziej wrażliwi, prędzej czy później dostają po łbie (od bandziorów, albo od władzy)co ich skutecznie zniechęca do następnych interwencji.

      Generalnie panuje znieczulica.
      Czy chcemy się do tego przyznać, czy nie.
      • frych47 Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 16.02.11, 19:19
        W Policji tak jak w Wojsku, za dużo generałów a za mało szeregowców.
        • czawez Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 16.02.11, 19:41
          Gaz, pistolet gazowy lub nie daj Boże nóż to żadne środki obrony. Gaz w pomieszczeniu zamkniętym to samemu zrobisz sobie krzywdę. A jak napastnik będzie "znieczulony" alkoholem lub prochami to tylko go wkurzysz.
          Pistolet gazowy to w Polsce broń palna - wymaga się takiego samego pozwolenia jak do broni ostrej. Czyli przeciętny Kowalski nie dostanie! Poza tym skutki użycia takie same jak miotacz gazu.
          A jak będziesz nosił przy sobie nóż, to nikt nie uwierzy, że chciałeś się tylko bronić! Będziesz z klucza przestępcą!
          Do obrony przed jednym napastnikiem polecam paralizator. Jeśli go zaskoczysz to go obezwładnisz. Ale z 3 już będziesz miał problem.
          Powinien być przycisk antynapadowy połączony bezpośrednio policją. Teraz każdy patrol ma GPS w samochodzie, więc dyżurny doskonale wie, kto jest najbliżej! A w patrolach zdarzają się bardzo sprawni policjanci.
          Jestem cywilem, bardzo mnie wkurza to rosnąca przemoc na ulicach. Dochodzi do tego, że mojego kolegę (195 cm, 115 kg) zaczepiła na ulicy w biały dzień jakaś pijana 15-latka z dwoma chłopakami w takim samym wieku. Wyzwiska i startowała do niego z rękami. I co tu zrobić? Kolega poszedł swoją drogą, ale to JEST DRAMAT!!!
          • swiniopas6 Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 17.02.11, 03:28
            Nie zgodzilbym sie co do pistoletu gazowego. Bardzo przydatna bron i co wazniejsze- dodaje odwagi jej posiadaczowi. Interweniowalem przed laty w londynskiej kolejce miejskiej(underground). Trzech chuliganow robilo wrzaski, kobieta zwrocila im uwage wiec jeden z nich zaczal polewac jej glowe z puszki piwa. Tylem byl do mnie, nie widzial jak ja podbieglem i pchnalem ramieniem. Upadl na ryj mocno, stracil twarz wobec kolegow. Wiec podchodzi, sprawdza mnie a ja reke spokojnie do kieszeni. Kobitce kazalem stanac za soba. Trzy razy podchodzil, wreszcie pyta: got a piece?(czy masz gnata) odparlem grzecznie by poszedl sobie, nie prowokowalem wiecej. Odstapil. Na stacji Uxbridge kobitka poszla sie skarzyc w budce a ja do wozu. Nagle slysze wrzask pogoni:- waste him! (wykoncz go). No ale audi z 5-cylindrowym silnikiem to juz potezna bron, bylem w srodku, gotow pozabijac ich wtedy. Na szczescie(dla nich) pobiegli w inna przecznice. Dlatego nigdy o tym wydarzeniu nie przeczytaliscie w gazecie.
            • bobkat25 Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 17.02.11, 07:41
              No tak, "audi z pięciocylindrowym silnikiem to potężna broń". Może nosić z sobą audi, jest bez pozwolenia i to potężna broń, ale tylko z pięciocylindrowym silnikiem, nie mniejszym......
            • czawez Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 17.02.11, 09:58
              Broń gazowa przydatna? Skoro wymaganie co do uzyskania pozwolenia w Polsce są dokładnie takie same jak przy broni ostrej, to nie widzę żadnej przewagi broni gazowej nad ostrą. Z resztą to jałowa dyskusja, ponieważ w obecnym stanie prawnym, uzyskanie pozwolenia na broń do ochrony osobistej graniczy z cudem.
              Poza tym takie dodawanie odwagi przez noszenie gazówki może być złudne. Bardzo złudne.
              • swiniopas6 Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 17.02.11, 14:08
                Strzalem z bliska z gazowki mozna permanentnie czlowieka oslepic.
                Za moich polskich czasow byl taki wypadek w PRLu, pisala o tym
                slynna dziennikarka sadowa Wanda Falkowska, z sympatia dla zasadzonego
                na drakonski wyrok mlodego czlowieka. On sie po prostu nie chcial dac pobic
                w jakiejs remizie strazackiej synalkowi kogos mocnego w ukladzie.
                Celem opisania wydarzen wyzej, ktore mialy rzeczywiscie miejsce jakies 26 lat temu,
                ze ja bym sie po prstu nie odwazyl zrobic tego co zrobilem, gdyby nie gnat w kieszeni.
                Co do legalnosci posiadania owego narzedzia przemocy nie bede sie wypowiadal bo jeszcze ktos mnie tu zakapuje. Powiem tylko, ze kiedys prezentowalem narzedzia pracy nocnej lekarza w Londynie. W londynskiej TV Granada. O pistolecie ani mru mru ale za to wyjalem z kieszeni i pokazalem na ekranie teleskopowa palke francuska z olowiana kulka gumowana na koncu.
                Mozna tym sprzetem zrobic niezly kesim. Moi szefowie wyrazili po programie niejakie zdziwienie. Przyjade kiedys do Bydzi i zademonstruje film(i sprzet) w lokalnej felczerce.
    • shillien Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 19:35
      To jest właśnie polska mentalność. Siedzą jak jołopy i udają, że nic sie nie dzieje byle im było to na rękę i byle nie stracili na tym. Kierowca nic nie widział, czy nie chciał widzieć bojąc się, że sam dostanie w twarz?
      Wielokrotnie jeżdżę o późnej porze tramwajem czy autobusem, siadam zawsze z przodu, nigdy w drugim wagonie (czyli wieczornej palarni i pijalni zepsutych ludzi ulicy), często przy twórczym wyśpiewywaniu hymnu kiboli i wymianach zdań w których przecinkiem jest znane wszystkim słowo kur... Mimo tego, iż jestem z przodu, nie mam absolutnie żadnego poczucia bezpieczeństwa, bo zwyczajnie jak wpadnie banda 5 zombie to co na to zaradzi sam jeden kierowca (juz w ogóle jeśli to skromnej budowy kobietka) jak połowa pasażerów jest zastraszona a, a druga połowa pobita bo próbowała się postawić.
      Nad kamerkami może zaczną sie zastanawiać, jak stanie się coś gorszego, od zastanowienia miną kolejne 2 lata na zebranie kasy i 2 lata na zamontowanie, i co z tego, jak delikwenci mogą śmiało wpaść w kominiarkach czy torbach z mac’a z dziurami na oczy, zrobić co trzeba i uciec?
    • violavip Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 19:57
      Dziwne ,ze kierowcy autobusów nidy nic nie widzą.Mają przecież radia,mogą sie skomunikować w każdej chwili ze swoja bazą ,mogą zadzwonić z komórki na policję.Moim zdaniem powinni mieć obowiązek zareagowania w takiej sytuacji.To co sie wydarzyło to skandal,może ten kierowca nie powinien prowadzić pojazdu jak jest ślepy i głuchy.
      • jmb2 Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. 17.02.11, 12:09
        cytat: ... "Dziwne ,ze kierowcy autobusów nidy nic nie widzą.Mają przecież radia,mogą sie skomunikować w każdej chwili ze swoja bazą ,mogą zadzwonić z komórki na policję."

        Kierowca, który zazwyczaj w tym samym czasie prowadzi autobus nie może jednocześnie rozmawiać przez telefon komórkowy.

        Dopóki nie będzie odpowiedniej współpracy (samopomocy) pomiedzy pasażerami, dopóki nie będzie interwniował także każdy inny pasażer wyposażony często też w telefon komórkowy dotąd bandyci będą czuli się bezkarni. Liczy się efekt skali. Potencjalni bandyci szybko by to zrozumieli i nabrali szacunku do każdego pasażera ... jakby widzieliby / czuliby, że nikt im takich chamskich zachowań nie podaruje. Często jest też tak tak, że nie reagujemy na agresywne zachowanie bandyty będąc od niego z dala (w sporej odległości) i mogąc zgłosić wydarzenie na numer 112.

        Czyżby to Antonii Macierewicz tak skutecznie zniechęcił wszystkich nas do jakiejkolwiek ... współpracy nawet z policją. No tak ale komu by się chciało później tłumaczyć (na policji) ... że chciało się przecież zrobić dobrze dla ładu społecznego i że się nie jest ... jakimś tam wielbłądem na którym można sobie do woli później "pojeździć".

        Bardzo często u nas jest tak, że porządny człowiek musi się mocno tłumaczyć (że chciał dobrze) a bandyta ma spokój, bo się go wszyscy boją i daja mu spokój także i ... policja.

        W państwie demokratycznym nie powinno być terroru ale sterroryzowanymi / skrępowanymi powinni czuć się właśnie bandyci a nie porządni obywatele a u nas jednak jest odrotnie ... bo u nas wciąż to bandyci rządzą.
        • frych47 Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. 17.02.11, 13:53
          Politycy problemu bezpieczeństwa obywateli nie dostrzegają bo chodzą z BOR-owcami albo z prywatną ochroną.
    • newyorker77 Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 22:23
      nie ma sie czemu dziwic, to tylko Polska, dziki kraj. Kilkanascie lat temu za zwrocenie uwagi kelnerce zostalem skatowany - doslownie! - przez wlasciciela restauracji i jego ochroniarza. Po kilku latach procesu wyrok w imieniu Rzeczypospolitej: z powodu znikomej spolecznie szkodliwosci czynu obaj uniewinni. Dlatego ja dziekuje za taka Najjasniejsza.
    • tuszczyzna Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 16.02.11, 23:20
      Polacy powinni mieć prawo do noszenia broni. Od razu ilość bandziorów by spadła i problem z głowy.
      • jankowski_1983 Podstawą jest prawo do obrony 17.02.11, 00:18
        Prawo do noszenia broni nic Ci nie da, jeśli nie będzie prawa do obrony. Już teraz każdy dorosły obywatel naszego kraju może sobie kupić np. paralizator elektryczny. Gdyby jednak któryś z pasażerów potraktował złodziejów prądem i doprawił z glana, to by poszedł siedzieć.
      • madzik.bi Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 17.02.11, 14:58
        Taa, tylko pamiętaj, że te bandziory też będą miały prawo do noszenia broni.
        • czawez Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 17.02.11, 17:59
          madzik.bi napisała:

          > Taa, tylko pamiętaj, że te bandziory też będą miały prawo do noszenia broni.


          Dlaczego tak twierdzisz?
    • saper_vodiczka To jest g...o nie kraj 17.02.11, 00:15
      Guano. Shit. Scheise.

      A najbardziej mnie wkurza, że swoje dla podtrzymywania tego stanu rzeczy zrobili mądrale liberałowie i lewacy wykańczając z lubością Kaczyńskiego, który jako jedyny próbował coś z tym naprawdę zrobić. No i jak widać miłościwe podejście wróciło do redaktora gazetki, choć nie będę mówił "a dobrze wam tak", bo chłopa szkoda.

      Ten kraj trzeba wziąć za mordę. Bydło sie bierze za łeb i wali o ścianę dopóki oddycha. Dopóki będzie podejście takie jak do tej pory czyli zielone światło dla faktycznej bezkarności - nic się nie zmieni. Witamy w dzikim kraju.
    • martinez027 Re: no i baaaaaaaaaardzo dobrze 17.02.11, 02:48
      koleś MA RACJE!!!!!Mi też nie żal dziennikarzyny wybiórczej--wole jak zabiją 1000 dziennikarzy lub policjantow/sędziów niż 1 NORMALNEGO obywatela co robi na zmiany za 1000zł netto....Dobrze że pobili dziennikarza a nie jakiegos normalnego biednego czlowieka bo NIKT BY SIE nie dowiedzial o tym...Mimo to zycze powrotu do zdrowia--z złamana szczeka miesiac minimum z glowy...te"druty"to haki na gumki do usztywnienia szczeki-zeby nie ruszać i żeby sie zrosła....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka