Gość: Gall
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.12.03, 12:09
Nie mogę się doszukać wątku, który założyłem w sprawie bezmięsnego bigosu.
Stąd też w ten sposób chciałbym podziękować tym, którzy mi wówczas doradzili.
No cóż, jako człowiek niezwykle skromny ;-) powiem tylko, że wyszedł
rewelacyjnie!!!.
A tak go przyrządziłem:
1. Najpierw wrzuciłem kiszoną kapustę i drobno pokrojoną białą kapustę
(proporcja ok. 2:1). Gotowało się toto w wodzie z dodatkiem dwóch kostek
rosołowych.
2. Poddusiłem trochę pieczarek (w wodzie i oleju) i wrzuciłem do kotła.
3. Osobno ugotowałem ziemniaka pokrojonego w kostkę i marchewki, które po
ugotowaniu pokroiłem w większe kostki.
4. Za radą foroomowiczów wrzuciłem uprzednio namoczone w wodzie rodzynki i
kilka suszonych śliwek (b. dobry pomysł).
5. Do kotła dodałem też dwie cebulki - w całości, by potem je spokojnie
wywalić,
6. Skorzystałem z pomocy żony, która namoczyła suszone grzybki, a po 15 min.
podsmażyła je w masełku - i wiadomo - do gara.
5. Zapomniałem - przyprawy wcześniej wrzuciłem, a były to: ziele angielskie,
liście laurowe, mielona, czerwona papryka, pieprz, dolałem vegetty i jeszcze
coś takiego jak - "przyprawa do bigosu".
6. Gotowało się to i gotowało.
7. Dodałem koncentrat pomidorowy oraz wino (akurat miałem pod ręką
argentyńskie).
8. Znowu się gotowało i gotowało.
9. A potem się już tylko jadło i jadło. Pychota.
A wiecie co jest najpiękniejsze, że mam jeszcze zabunkrowany jeden słoik.
Mniam, mniam.
Pozdrawiam
Gall