kredka112
13.09.16, 15:09
Więc stało się... macbook wziął się i zalazł, złośliwym winem, pitym w samotności z rozpaczy po wyjeździe chłopaka. Niestety wino nie było zbyt dobre, a chlopak wraca za 2 tygodnie i jak znajdzie swoj piękny, wychuchany komputer z takimi śladami użytkowania to zginę marnie. Gdzie to pójść? Do kogo się zgłosić? Kto mnie uratuje?