Dodaj do ulubionych

Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę do...

IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 18:12
100denci czesto przychodza nieprzygotowani liczac na to, ze uda im
sie "zmeczyc" magistra i wyludzic zaliczenie. Jednoczesnie zabieraja czas
tym, ktorzy sa przygotowani...
Obserwuj wątek
    • Gość: rot33 Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 18:24
      Zapomiał wół jak cielęciem był.
      Czy aby pan magister przed własnym magisterium sam wystawał w kolejce do
      przepytki. Sam posiadam mgr, ale nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji
      oczekiwania na zaliczenie całą noc.
    • Gość: xxx Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 21:15
      No cóż studia są dla najlepszych
    • Gość: wojtek Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 21:18
      Studia nie są dla wszystkich, studiować powinni najlepsi tak jest na całym
      świecie.
    • Gość: mgr inz. ;-) Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.01.04, 22:03
      Moze jestem jakis nieprzecietnie zdolny bo udalo mi sie ten przedmiot zaliczyc
      u "Pingwina" - bo tak go nazywalismy z paluszkiem w ... uchu ;-) Zajecia sa
      banalne poniewaz prowadzacy ma pojecie o grafice komputerowej jeszcze mniejsza
      niz Soinksa. Oboje tacy graficy, ze HEJ! Tylko BGI znaja i to tez slabo bo nie
      potrafia bardziej skomplikowanych operacji korzystajac z niego wykonac.
      Najlepsze jest to, ze z ta parka trzeba rozmawiac twardo i nie zgadzac sie!
      Moja metoda to bylo udowodnieniem im (bo i Soinska sie u nas pojawiala a jak
      blyszczala niewiedza :D), ze nie maja pojecia o czym mowia. Najlepiej bylo
      wrzucac wstawki z asma, lub robic to co oni chca bardziej skomplikowanymi lecz
      znacznie wydajniejszymi metodami tak aby nie mieli pojecia o co chodzi w
      programie! Do dzis nie zapomne jak wylecilismy z wykladu z grafiki za
      spiewanie "Morza szum, ptakow spiew, biala plaza posrod drzew!" Wyglupy byly
      alternatywa do wysluchiwania jak Pani Soinska (ona ma chociaz magistra?) przez
      bite 2h tlumaczy jak narysowac kolo na ekranie przez funkcje BGI! ROTFL na
      max :D Najgorsze jest to, ze to co dla mnie bylo banalne i zaliczenie zajec
      zajmowalo mi circa about 20 minut coponiektorych kosztowalo lazenie za
      pingwinem latami! Nie dlatego, ze nie umieli tylko dlatego, ze ten aparat nie
      przychodzil do pracy na wyznaczone godziny konsultacji lub umowione wczesniej
      spotkania. Czesc ludzi nie zaliczyla na zajeciach dlatego, ze magister i tylko
      magister nie mial OCHOTY przyjsc do nich pod koniec zajec aby sprawdzic wyniki
      pracy! Lub ... nie zaliczal gdyz np. ktos wyrysowal jedna zbedna ramke, ktora
      i tak nie byla widoczna! Ten sie do indeksu petli czepil jak rzep i nic nie
      bylo w stanie go przekonac! Wiec studenci lapac sie za toutoriale z Demosceny
      i walic mu szczegolowo angielszczyzna opisujac efekty, ktore robicie na
      ekranie lub algorytmy, ktore implementujecie. Z wykladu nic sie nie dowiecie!
      Przynajmniej tak bylo za moich czasow. Doswiadczenia z PC DemoSceny
      zaprocentowaly :D IIIIIiii jeszcze jedno jak cos to sie po nim przejedzcie,
      pomaga! Chamstwo zwalczaj chamstwem!
    • Gość: ksaks paranoja jakaś IP: *.mim.pcz.czest.pl 23.01.04, 07:44
      nie chciałbym zapracować sobie na taką opinię. makabra. a studia są dla
      wszystkich, nie tylko dla najlepszych, bo oni po prostu dostają piateczke i
      wykładowca powinien być happy z faktu, iż takich studentów w grupie swojej
      akurat posiada. pozostałym zaliczenie może zając troszkę więcej czasu, ale to
      też jest sama przyjemność patrzeć jak student czyni postępy, aby zamkąć
      przedmiot. ale na pewno nie uczyni tego stojąc w kolejce od 5 rano... nie tutaj
      nalezy upatrywać czynników motywujących studenta do nauki:) z reguły wiem, iż
      podając grupie ścisłe określone kryteria i wymogi zaliczenia na poczatku zajęć,
      prowadząc zajęcia przez cały semstr solidnie z myślą o podniesieniu umiejętności
      młodszych ludzi, nie stwarza się takich problemów. i sobie, i co najbardziej
      istotne - swoim studentom ( hmm, chyba to oni powinni być głównym punktem
      zainteresowania). z drugiej strony wiem, ze są wyjątki bardzo na wiedzę odporne,
      ale tacy na pewno nie bedą czekać godzinami na konsultacje. ale to sa
      sporadyczne przypadki. reszta chce sie uczyć w warunkach normalnych! i być
      normalnie i rzetelnie oceniana! i po to tam pan, panie magistrze pracuje!!!!!
      potrafi pan sprostać tym prostym wymaganiom??? w świetle tego artykułu nie
      bardzo chyba i nawet zastanawiam się czytając opinie, kto tu jest na wiedzę
      odporny?...nauczanie jest bowiem bardzo skomplikowanym procesem wymagającym
      starannego przygotowania...
      ale tak swoją drogą, w tej cz-wie to już nie ma o czym pisać? kiedy prasa zajmie
      się ptaszkiem ze złamanym skrzydełkiem z ramach pełnienia misjii społecznej? a
      może po śniegu na chodnikach (o zgorozo, w zimie spadł snieg! i on ośmiela się
      lezeć na chodniku!!! skandal!!!) przyjdzie pora na kałuże? chyba coś jednak
      komuś nie za bardzo zalezy na dobrej opinii bądź nie bądź największej uczleni w
      cz-wie i regionie? jeszcze trochę i urośnie to wszystko do rangii jakiejś
      paranoji...
      • Gość: xxx studenci politechniki IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.04, 14:18
        Studia nie są dla wszystkich, są dla ludzi zdolnych i myślących tytuł magister
        inżynier do czegoś zobowiązuje a mianowicie do tego że wchodzisz do
        INTELIGENCJI czyli ludzi kulturalnych i myślących. Dlatego jeszcze raz
        podkreślam studia nie są dla wszystkich to nie "masówka"oczywiście jest to
        hańbą polskiej nauki że takich ludzi dopuszcza i za wszelką cenę miernoty
        trzyma na uczeli nie przeprowadzając weryfikacji, nie chcę nikogo urazić ale na
        pewno jet to przykre jeżeli ktoś mało zdolny i przede wszyskim mało
        inteligentny dostaje ocenę pozytywną nie robiąc nic a drugi inteligentny i
        starając się bardzo dostaje taką samą resztę dopowiedz sobie sam.
    • Gość: vector Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.icis.pcz.pl 23.01.04, 11:59
      Jesli nie masz stosownej wiedzy to sie nie wypowiadaj. OpenGl jest biblioteka
      napisana przez SGI Inc. w jezyku C. Ta sama firma napisala nadbudowe obiektowa
      (dla Ciebie wyjasnienie: w C++) nad OpenGL, a mianowicie OpenInventora, wlasnie
      po to aby mozna bylo korzystac z mocy OpenGL-a programujac w C++.
      Po prostu nie odrozniasz jezyka programowania od biblioteki graficznej. To ze
      anielski duet, Soinska z Dobrzanskim z tepota i upatoscia kozla mecza
      borladnowskie bgi sprzed kilkunastu lat to jest skandal i dziekan takie osoby
      powinien wyrzucic z uczelni z hukiem, bo to tak jakby ktos w szkole woskowej
      uczyl przez semestr konstrukcji i poslugowania sie maczuga, dzida i lukiem. Choc
      pewnie znajda sie zaraz osoby, ktore powiedza ze taka wiedza jest niezbedna.
    • Gość: mgrinz bio_hazard Nic nowego..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 13:25
      Jestem rowniez mgr inz tejze slawetnej uczelni (i co mam z tego?....)
      Taki przypadek to nie nowosc. Pamietam ze z niejakim dr Cierniakiem (urzeduje
      w KIKu) bylo podobnie. Pan dr mial wyznaczone godziny konsultacji powiedzmy
      miedzy 12-13, pierwsi studenci przychodzili chyba cos kolo 6.00 rano, bo jak
      raz bylem po 7.00 to ledwo sie do pierwszej 10-tki zalapalem, co i tak nie
      gwarantowalo wcale wejscia do pokoju Pana dr. A Pan dr przychodzil sobie
      powiedzmy o 12.15 albo nawet o 12.30 i wychodzil rowno z wybiciem godziony
      13.00... Nas zostalo wtedy bodajze 4 osoby. Zaliczalismy durny programik w
      paskalu z sieci neuronowych. Zaliczenie polegalo na tym ze odpalalo sie kod
      zrodlowy i Pan dr kazal sie odwrocic - po czym w najlepszym przypadku kasowal
      cala linijke kodu, extremalnie zamienial jakas literke na inna (np. zmienna,
      po czym kazal bez uzycia kompilatora znalezc w kodzie zmiany.... bezsens
      kompletny IMO... A 3 rok wtedy mial z nim cos w delfi (jakies projektowanie
      czy cos) latali do niego z dokumentacjami pamietam i polegalo to na tym, ze
      jak sie Panu dr np. nie podobal margines czy podobna pierdola to wypieprzal
      delikwenta i do nastepnego podejscia... tez fajnie nie?
      W koncu 3 rok napisal skarge do dziekana na Pana dr, my tez mielismy napisac,
      ale w koncu nie napisalismy, bo nie mielismy za bardzo jak uargumentowac
      naszej skargi. A to ze Pan dr ma za malo konsultacji, na ktore czesto nie
      przychodzi lub sie spoznia, wg. pan z dziekanatu najmniej wazny argument i
      jezeli juz to napisac go na samym koncu, a najlepoiej wcale - zeby nie robic
      Panu dr (i sobie) problemow... My w koncu nie napisalismy (no bo jak bez
      argumentow?)A 3 rok tak - i wszyscy polecieli na zalke komisyjna. Ile z nich
      zdalo nie wiem. Nas natomiast Pan dr potraktowal nadzwyczaj laskawie (bylismy
      w ciezkim szoku) czekal cierpliwie az wymyslimy odpowiedzi na jego pytania
      (kiedy wcvzesniej po 20-30 sek. milczenia wypraszal do nastepnego razu). A
      jeden z nas, kiedy dlugo nie mogl wymyslec odpowiedzi, powiedzial ze sie
      zdenerwowal i spial i teraz na pewno nic nie wymysli i czy moze przyjsc za pol
      godziny - i nie uwierzycie Pan dr sie zgodzil....
      Z Soinska tez byly przeboje, generalnie u niej jak bylo inaczej niz miala w
      zeszycie to bylo zle... A zeby dostac zaliczenie z laborek (ktore akurat byly
      z fajnymi gosciami) gdzie robilismy godla miast w pascalu (masakra) to 3a bylo
      najpierw zaliczyc u niej wyklady (chociaz takiej pozycji w indeksie nie bylo)
      i wiem ze sporo ludzi lazilo jeszcze za nia ok roku zanim zdali te durne
      wyklady....
      Nastepny aparat mgr Wiaderny eeee... przepram Wiaderek, kto slyszal jego
      miekki i subtelny ton glosu napewno go nie zapomni ;) Klika z Soinska - poziem
      wiedzy podobny - chociaz chyba wiekszy nieco, bo swego czasu byl kierownikiem
      zdaje sie instytutu informatyki...
      Nastepny swir - mgr Makowski (posadzony swego czasu o molestowanie :P)skala
      ocen z kosmosu - do tej pory nie wiem czym sie kierowal podczas wystawiania
      stopni z egzaminu z architektury komputerow...
      A i jeszcze dr Pilarz (zwany popularnie Pilencjo) pies na baby, panienka mogla
      bzdury wierutne wygadywac, byleby miala krotka kiecke albo duzy dekolt - do
      konca chyba nie zapomne jego znudzonej miny podczas sluchania studenta przy
      odpowiedzi, mina typu - "wszystko co mowisz to totalna bzdura, przeciez ty nic
      nie wiesz na ten temat" i ulubione powiedzonko: "To przeciez trywialne.."
      Nie wspomne o mgr st. wyk. Wandzie Kik (to chyba tylko na polibudzie
      czestochowskiej stosuja taki zabieg - bo teoretycznie "goly" mgr nie moze miec
      przedmiotu egzaminacyjnego - wiec do mgr dokladaja "starszy wykladowca" i
      prosze - wszystko mozna...). Przedmiot - bazy danych. Na jej poziom wiedzy
      spuszcze zaslone milcznia. Ta z kolei stara panna. W kazdej grupie miala
      swojego pupilka do ktorego mowila po imieniu, a do reszty po nazwisku. I tenze
      pupilek jak go o cos zapytala, mogl kompletnie nic nie wiedziec, wtedy
      mowila "no coz - nie szkodzi - siadaj. moze zatem kto inny odpowie.." A jak
      ten "kto inny" tez nie wiedzial to bylo: "Wy barany - nic nie wiecie, nic sie
      nie uczycie!!!"
      Tak to bylo jakies 3-4 lata temu na P.Cz. takich przykladow moznaby jeszcze
      mnozyc - ale po prostu juz mi sie nie chce pisac...
      Tak ze trzymajcie sie, a jak sie nie da zaliczenia zdobyc, to zawsze znajdo
      sie koledzy, ktorzy za flaszke polamia delikwentowi nogi, albo podpala
      samochod ;)
      • Gość: Michal Malinski Re: Nic nowego..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 14:09
        Drogi Panie mgrinz bio_hazard, niestety nie mogę sie z Panem zgodzię w kwestii
        Pani mgr Wandy Kik. Mialem z Nią ćwiczenia dwa lata temu. Niestety (a może
        stety) miałem drobne kłopoty z zaliczeniem tego przedmiotu (chyba nie
        należałem do grona pupilków :)). Jednakże to właśnie dzięki Niej i tym małym
        kłopotom, dałem sobie radę z przedmiotem Bazy Danych w ośrodku akademickim w
        Grenoble (Francja), gdzie przebywałem podczas wymiany studentów Socrates, to
        właśnie dzięki wiedzy jaką mi przekazała, mogłem wrócić do Polski i nie
        wstydzić się, że nie dałem sobie rady z przedmiotu, który już powinienem mieć
        opanowany. A tak na marginiesie Pani mgr Wanda Kik była pierwszym wykładowcą,
        który potrafił się przyznać przed studentami, że nie pamięta lub nie wie jak
        rozwiązać jakiś problem. Inni wykładowcy twierdzili, iż "jest to tak
        trywialne, że nie powinno sie o to nawet pytać" lub "sprawdź w książce". Chylę
        czoło przed Panią mgr Wandą Kik za jej szczerość.
        Ps. Nie widzę powiązania pomiędzy Jej stanem cywilnym, a sposobem i poziomem
        nauczania.
        Pozdrawiam Michal Malinski
    • Gość: Andzej Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.i.czest.pl 23.01.04, 13:27
      Szczerze mówiąc to nie chce mi się w to wierzyć ! W życiu o czymś takim nie
      słyszałem - o takich przypadkach. Albo studenci faktycznie się nie uczą i
      spóźniają z oddaniem prac albo ten człowiek nie nadaję się na wykładowcę !
      Czy na politechnice to jakaś norma ???
      Co tam się dzieje ???
      • Gość: Aga Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: 217.96.21.* 23.01.04, 13:48
        Andrzeju,chyba nigdy nie byłeś na Politechnice!czy to norma? widoczne
        tak,skoro tam już co drugi wykładowca jest albo niedouczony,albo olewa swoje
        obowiązki,ale za to ma duuuuże wymagania
        • Gość: student? Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.zim.pcz.czest.pl 09.02.04, 12:21
          Ciekawą rzeczą jest "konstruktywna" krytyka byłej (czy aktualnej) studentki,
          która w sposób autorytatywny ocenia kadrę wyższą :)...niedouczenie :)...no cóz
          pewnie ona jest "douczona" ...i szykuje się do habilitacji :)
          a może to sflustrowany nieuk, który swoimi "talentami " grafomańskimi stara się
          odreagować i dowartościować :)
          pozdrawiam
    • Gość: mgr inż. Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: 213.199.204.* 23.01.04, 14:09
      Student to nie człowiek z takiego założenia wychodzą niektórzy uczący. Pewnie
      nie czują presji bezrobocia.Zwolnić takich!!!!
    • Gość: Jurek Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 18:29
      To jest wina tylko przełożonych i władz uczelni że zatrudniaja tak niemondrych
      ludzi. Uczeń czy student niech się uczy a wykładowca niech mu w tym dopomaga.
      Jeśli tego nie potrafi czy nie chce to niech sobie da z nauczaniem spokój.
      • Gość: zzz Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.zim.pcz.czest.pl 23.01.04, 18:43
        A z pisaniem na forum niech sobie dadza spokoj ludzie, ktorzy nie potrafia korzystac ze slownika ortograficznego :P
      • Gość: xyz Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.icis.pcz.pl 23.01.04, 19:58
        Poprzedni Dziekan juz go zwolnil, ale trzeba go bylo przywrocic do pracy.

        Takie jest prawo, ze zwolnic nawet bardzo slabego poracownika nie jest wcale
        prosto.
    • Gość: Student:) Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: 213.199.204.* 23.01.04, 19:00
      nonono mamy nadxzieje ze to cos da :( bo jak tak dalej pojdzie to kiepsko to
      widzimy :( z reszta co ten gosciu na uczelni jeszcze robi to jest tylko borland
      3.0 heheh prototyp i przezytek jak on. pozdrawiamy go :)
    • Gość: byly student zarza Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:43
      Szanowny Panie Magistrze!!! Pan to ma chyba mierowno pod sufitem ,a tak na
      boku jak Pan w ogole zdobył ten tytul jezeli krazy opinia ze politechnika
      jest dla ludzi inteligentnych. W Pana przypadku to chyba zupełny fuks albo.....
    • Gość: diabelek do ciot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:49
      jestem studentem wymienionej polibudy, rowniez tak sie sklada ze wspomniany rok
      informatyki jest moim rokiem i znam sytuacje, a kometarze typu "studia sa tylko
      dla najlepszych" w dupe se wsadzcie albo "tak jest na calym swiecie" kuzwa
      swiatowy sie znalazl!!!! uczelnie techniczna to chyba na pocztowkach
      widzieliscie a sami zakuwacie na jakiejs kobiecej filologii i nie macie pojecia
      o mysleniu i o prawdziwym studiowaniu, tak podsumowujac nie znacie sytuacji to
      sie nie wchrzanialcie!!!
      do redakji :przepraszam za wypowiedz ale sie wkur****!!!
      • Gość: xxx Re: do ciot IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.04, 14:05
        gratuluję ci "inteligencji" co wynika z twojego słownictwa, i jeszcze jedno
        pytanie jeżeli jest tak źle na politechnice to po co studiujesz a jak jesteś
        wybitnie zdolny to zmień uczelnie. I pamiętaj podróże kształcą, a co do
        pieszczot trochę przesadziłeś :))
    • Gość: Stud. Pcz.czest Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 13:41
      Witam wszystkich, tak sie milo składa że kilka lat temu miałem zajęcia z mgr
      Dobrzańskim (alias "Krzywy") i panią mgr Soińską. Razem z kilkoma kolegami z
      grupy mielismy do zaliczenia kilka ćwiczeń z grafiki, ale jakos tak sie stało
      że nigdy nie stalismy w kolejkach w oczekiwaniu na przyjęcie na konsultację.
      Wybralismy troche inna, ale zarazem prostszą i pewniejszą metode. Chodziło o
      to, że umawialismy sie z nim na zaliczanie na jego zajęciach z innymi grupami.
      On na to zawsze przystawal i nigdy nie robił problemu. Jedynie chodziło o to
      aby na tych zajeciach były jeszcze wolne komputery, ale nam i to waliło - każdy
      miał wlasnego laptopa. Prowadzacy ćwiczenia i tak miał podczas swoich zajec
      mnustwo czasu gdyz zadawal temat programu i dopiero pod koniec zajec ogladal
      wyniki. Nigdy nie widziałem aby Krzywy nie obejrzał pracy studenta który
      skonczył program, zawsze kto go prprosił aby sprawdził mu program był oceniony.
      Ale powracając do naszych zaliczeń... zaliczaliśmy podczas zajęc z innymi
      grupami i nikomu to nie przeszkadzało, a i zawsze prowadzacy był, bo jak na
      konsultacje "mógł" nie przychodzic to na zajeciach być musiał. Na takie
      zaliczenia mozna bylo przyjsc po kilka razy dziennie a zdarzało sie to bo
      Krzywy lubiał doczepiać sie praktycznie do wszystkiego. Nasze zaliczenia
      uzyskaliśmy w ciągu tygodnia a w kolejce, jak widziałem, to stały w wiekszości
      osoby ktorych rozmowa z Krzywym wygladala tak: Krzywy:"Do czego sluzy funkcja
      line?" Student:"Funkcja ta słuzy do rysowania koła o promieniu...." "Dziekuje".
      I za kolejnym razem ten student odpowie tak samo na to pytanie. A na zajęciach
      Krzywy nieraz opowiadal nam takie historie i nabijał sie ze studenci nie znają
      podstaw C, nie wspominając juz o BGI. Może niekiedy warto się zastanowic nad
      tym co sie mówi, a nie rozpowiadac w koło jaki to Krzywy jest zły bo "...znowu
      mi nie zaliczył" Ludzie obudzcie sie! Grafika jest na 3 roku a jeszcze sporo
      osób niezna podstaw C++, o takich rzeczach nie powinno się głośno mówić.
      Student 5 roku Pcz.czest.
    • Gość: i Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 16:56
    • Gość: i Re: Studenci politechniki muszą zajmować kolejkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 16:57
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka