rowerzysta12
15.06.13, 10:22
Nie rozumiem dlaczego po modernizacji będzie taka niska prędkość maksymalna - 100/120 km/h dla pociągów osobowych. Tyle jeździły przed wojną lokomotywy parowe (rekord prędkości 200 km/h pobili Brytyjczycy już w latach 30-tych). Jak kolej może być konkurencyjna, skoro jeździ wolniej niż mogą samochody po autostradzie? Dlaczego nie można o razu przeprowadzić porządnej modernizacji na przykład do prędkości 200 km/h, albo chociaż do 160 km/h tyle ile mogą jeździć Elfy i Flirty. Nawet jeśli nie ma funduszy na cały odcinek od razu, to chyba lepiej kawałkami modernizować do wysokiego standardu, a nie robić takie "łatanie dziur". Jeśli torowisko jest "szybkie" to nie tylko pociągi osobowe ale także transport towarów może odbywać się po nim z dużo większymi prędkościami, przez co kolej staje się konkurencyjna w stosunku do przewozów TIR-ami. Teraz będzie wszystko zryte i rozkopane przez nie wiadomo ile, pociągi będą jeździć w cały świat, za parę lat wpadnie trochę kasy z Unii, to znowu będzie zryte, a prędkość może się uda podnieść do 140 km/h, potem do 160 km/h, a w tym czasie ostatni pasażerowie i klienci zniechęcą się zupełnie do kolei i przesiądą do samochodów osobowych, autokarów i TIR-ów.