LO im. Norwida

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 22:54
Co sądzicie o LO im. Norwida. Prosimy o opinię rodziców i uczniów.
    • Gość: Stary Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 10:51
      Jako, że zbliżają się terminy wyboru szkół to może także o innych szkołach
      średnich w Częstochowie.
    • Gość: .. Re: LO im. Norwida IP: *.net 26.12.04, 12:50
      Ja jako uczeń Norwida (od tego roku uczęszczam) jestem bardzo zadowolony.
      Posiadam cudowną klasę, nie ma czegoś takiego jak wyścig szczurów(przynajmniej w
      mojej klasie). Profesorzy są bardzo bardzo pozytywnie nastawieni, tworzą
      przyjazną atmosferę, potrafią zainteresować. Kładziony jest duży nacisk na
      przedmioty wiodące, nauczający mają zawsze czas na jakieś pytania, a zajęcia z
      tych przedmiotów są prowadzone pod kątem matury.
    • Gość: gosc Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 07:35
      Jako absolwent tej szkoly z lat 80 .Moje dzieci tam uczeszczaja ,szkola sie
      niezmienila.Tylko olimpiady,korepetycje. Jest to szkola dla
      nauczycieli.Niewolno przedstawic swoich pogladow jesli sa odmienne od
      nauczyciela masz przechlapane.Szkola ta niszczy i wypacza psychike
      ucznia.Wiekszosc absolwentow ma problemy dostac sie na studia nieplatne.
      • Gość: xxx Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 09:30
        Witam!

        Ujme to w ten sposob. 10 lat temu sam uczeszczalem do tej szkoly. Nie dane mi
        bylo jej skonczyc bo polityka poprzedniej Pani Dyrektor w stosunku do uczniow z
        jakimikolwiek problemami byla zaskakujaca. Mianowicie zostalem zaproszony do
        gabinetu gdzie Pani Dyrektor zlozyla mi propozycje "nie do odrzucenia"! Albo
        znajde sobie inna szkole ... albo po prostu szkola postara sie abym nie zdal.
        Majac takie "tuzy profesorskie" jak rodzina K i M byla to grozba calkiem
        realna. Oczywiscie w takiej sytuacji szkole zmienilem. Co ciekawe z klasy
        liczacej 3o osob na takie rozmowy zaproszono az 1o uczniow! Po co? Po to aby
        zrobic miejsce dla werbowanych z innych szkol prymusow. Ot .. i tak sie buduje
        prestiz szkoly. Co do skrzywienia psychiki to bylo tam spore grono nauczycieli
        przed lekcjami, ktorych cala klasa trzesla sie ze strachu. Nie wspominajac o
        wymuszaniu korepetycji przed matura (tego sam nie doswiadczylem ale absolwenci
        sporo mogli na ten temat powiedziec i czesto mowili).
        W sumie to powiniennem podziekowac za taki rozwoj sytuacji. Dzis gdy spotykam
        kolegow i kolezanki z Norwida moge sie smiac do rozpuku. Ja skonczylem studia
        na 5, a oni? Szkoly policealne lub prywatne uczelnie z tytulem licencjata.
        Swiadectwami maturalnymi dzieciom sie nie pochwala, bo wstyd. A czy wiedze maja
        wieksza niz ja? Szczerze watpie.
        • Gość: Ariel Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 13:18
          Ja chodziłem do liceum 5 lat nie zdałem w trzeciej klasie.Z angielskiego i
          chemi.Na maturze dostałem 2 z matematyki bo nie mogłem tego sam napisac pani
          Profesor mnie dobrze zna (Rybka).Maturę jednak zdałem dostałem się na studia
          medyczne za pierwszym razem.Było to w 1979 roku.Pan profesor Hawro też miły!
          Moje dzieci omijają ta szkołe z daleka.
        • Gość: .... Re: LO im. Norwida NIE POLECAM! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 08:05
          Tą szkołę skończyłam 3 lata temu i teraz nie poszłabym tam za żadne skarby,te 4
          lata to był koszmar,liczyli się tylko tzw.lizusi i ludzie,którzy mieli kasę
          reszta to poprostu w oczach nauczycieli zwykłe śmieci,ale to jeszcze nic...cala
          prawda o tej szkole wyszła na maturze...poza tym teraz nikt nie patrzy jaką
          szkołe się skończyło tylko jakie sie ma oceny,wiec polecam inne liceum.
      • Gość: amelie Re: LO im. Norwida IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.12.04, 10:50
        > szkola sie
        > niezmienila.

        > Niewolno przedstawic swoich pogladow jesli sa odmienne od
        > nauczyciela masz przechlapane.

        > Wiekszosc absolwentow ma problemy dostac sie na studia nieplatne.


        aż dziw że z taką ortografią i gramatyką można dostać się do ogólniaka, o
        skończeniu go nie wspominam ;)
        Szkoła chyba jednak sie zmieniła. Nie widziałam żeby dziś jakiś jej uczeń miał
        takie problemy z językiem polskim.
      • Gość: kasiavip szukam absolwentki z LO Findera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 20:11
        Witam wszystkich odwiedzających ten wątek. Poszukuję absolwentki tej szkoły.
        Miała na imię Dorota nazwisko zaczynało się na S. (być może Solak) naukę
        rozpoczęła w 1979 czyli ukończyła w 83. Chodziła do klasy "c" . Osoby z tej
        klasy to m.in.: Anna Zalewska, Artur Mosiołek, Dorota Bauer, Robert Suski, M.
        Żak, Krawczyk, Wróbel, Magda W., Ewa K. Mieszkała w okolicy Rakowa, al. Pokoju,
        wcześniej chodziła do SP. nr 17. Posiadam coś co kiedyś należało do tej osoby,
        być może chciałaby to odzyskać. Jeżeli ktoś wie coś o tej osobie proszę o
        kontakt mail: kasiavip@poczta.onet.pl Pozdrawiam.
      • Gość: Jacek Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 18:55
        Jesli szkola Ci się nie podoba to czemu posłałeś tam dzieci :(
    • Gość: paulus2002 Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 16:07
      Najważniejsze to robić to co się lubi. Jako absolwent tej szkoly mogę jej
      zarzucić tylko to że,zbyt dużo niekórzy nauczyciele przywiązują nieraz uwagi do
      swojego przedmiotu(ale chyba wszędzie tak jest). Każda szkoła policealna
      powinna przede wszystkim zwrócic uwage na to by uczeń rozpoznał to co pragnie w
      życiu robić,powinna rozwijać jego zainteresowania. Tego życze każdej szkole.
      Pozdrawiam wszystkich, szczególnie absolwentów z 2002 roku i wszystkich
      nauczycieli:))
    • Gość: luk Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 16:37
      jako absolwent norwida mogę powiedzieć, że szkoła przyjemna, nauczyciele dobrzy, poziom wysoki, koledzy fajni, koleżanki ładne i z maturą ani na studiach żadnych problemów
      • yo_soy_rubia Re: LO im. Norwida 28.12.04, 00:09
        Ja też jestem absolwentką tego LO i z jednej strony trochę załuję straconych
        lat, a z drugiej- jestem zadowolona, że ta szkoła mnie zmieniła. Tam się
        wpędziłam w anoreksję (lekarka, która mnie prowadziła powiedziała, że połowa
        anorektyczek częstochowskich to uczennice Norwida- no cóż, perfekcjonistki).Tam
        nauczyłam się bić o swoje, rozpychać łokciami, mieć gdzieś opinie innych. Tam
        się dowiedziałam, jak bezlitośni potrafią być ludzie i co liczy się dla nich
        najbardziej, że niektórzy nie zważają na to, kim jesteś i jakie wartości sobą
        przedstawiasz(albo cię za te wartości niszczą), ale liczy się dla nich jakie
        masz ciuchy, figurę, na jakie chodzisz imprezy i ile potrafisz wlać w
        siebie "procentów". Tam wreszcie zrozumiałam, że bez względu na wszystko
        powyższe, mam znać swoją wartość, szanowac się i pod żadnym pozorem nie
        przyznawać się do słabości. Mineło sporo czasu, zanim wykorzystałam tę wiedzę,
        ale wyszłam już prawie całkiem na prostą, w każdym razie jestem wreszcie
        szczęśliwa. Oprócz wiedzy życiowej wynosłam jeszcze z tej szkoły zamiłowanie do
        matematyi, dzieki najwspanialszej nauczycielce - Pani profesor Loch.Wyniosłam
        dzięki niej nie tylko wzory matematyczne, ale i wzór prawdziwego nauczyiela z
        powołania.Dzięki kochanemu profesorowi Osickiemu zdobyłam zamiłowanie do
        biogarfii historycznych oraz wiarę we własne możliwości i pewność siebie- a Pan
        profesor jest prawie postrachem niektórych uczniów(matoły-nie potrafią czytać
        między wierszami). To były wszystko tylko zalążki cech, które teraz we mnie się
        rozwijają, ale takie "ziarenka" są najważniejsze. Dlatego, choć L.O. na
        Jasnogórskiej to istny horror, nie żałuję. Było cięzko, ale było warto.
        • Gość: Wojtek Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 00:41
          Historie o strasznym poziomie i wyscigu szczurow w IX L.O. wywoluja u mnie szeroki usmiech :)
          Prawda jest taka, ze zdaje tam (jak wszedzie) sporo osob malo inteligentych, uczacych sie wszystkiego na pamiec (pozdrawiam kilka osob z mojej bylej klasy :D) i majacych problemy z zapamietaniem wszystkiego (a przejscie z podstawowki do liceum jest oczywiscie dosc gwaltowne), natomiast normalny, rozumny czlowiek nie bedzie mial zadnych problemow z nauka i zaliczaniem przedmiotow z niezlymi ocenami.
          Szkola sluzy do tego, aby w niej sie czegos nauczyc! Nie dajmy sie zwariowac opowiesciami biednych i skrzywdzonych, ktorzy 10 lat po zakonczeniu nauki w liceum zaczynaja dopiero normalne zycie.
          Milo wspominam profesora Bugale, profesora Osickiego, profesor Wczesniak i wielu innych nauczycieli, ktorzy duzo umieli i swoja wiedze potrafili przekazac uczniom (a to bardzo wazne). Bywaly tez wyjatki (geografia, chemia, jezyk polski), ale wszystko zalezalo oczywiscie od tego, na jakiego nauczyciela sie trafilo.
          Pozdrawiam i polecam IX L.O. wszystkim zastanawiajacym sie nad wyborem szkoly :)
          Wojtek
          • Gość: Jaceush Re: LO im. Norwida IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.03.05, 22:26
            no powiem Ci, że jeżeli uważasz że Bugała przekazywał jakąś wiedze to naprawde
            nie jest z Tobą najlepiej - pozdrawiam cały mój rocznik 2002, w sumie to było
            fajnie, tylko szybko te 4 lata mijają, POZDRO POZDRO ehhe
          • Gość: uczeń norwida Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 17:54
            Norwid to taka specyficzna szkoła. Nie jest tak cięzko jak słyszałem idąc tu.
            Baaaaaardzo dużo zależy od tego, do kogo się trafi. Trafiłem raczej na dobrych
            nauczycieli i choć są wymagający, to naprawdę zaliczyć nie jest ciężko, ale
            żeby dostać 5 trzeba się nieźle natrudzić. Z mojego 3-letniego (prawie)
            doświadczenia w tej szkole mogę powiedzieć, że ta szkoła NIE przygotuje was
            dobrze do matury i studiów. W mojej klasie (w innych też) prawie wszyscy chodzą
            na korki, żeby się do matury przygotować. Idąc do Norwida nastawcie się na
            naukę w domu, nie na lekcjach. Oczywiście na lekcjach nauczyciele wprowadzają
            temat, ale wymagają 10 razy więcej niż powiedzą i trzeba w domu się samemu
            dokształcać. Szkoła nie jest zła, ale opinie, które krążą o niej nie są zbyt
            prawdziwe!
      • Gość: X (absolwent) Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 00:20
        Szkołę zdecydowanie polecam, wyniosłem z niej sporo przyjemnych wspomnień i dużo wiedzy...
        Prawda jest taka, że żadna szkoła nie wystarczy, jeśli ktoś nie uczy się sam na studiach - ale na pewno pomoże w dużym stopniu w przygotowaniu do egzaminów wstępnych. Kadra nauczycielska w moich czasach naprawdę przyjemna i dość wymagająca, źle wspominam jedynie panią Piesiak (uważam, że na języku polskim liczy się każda opinia, a nie tylko identyczna z poglądami pani 'profesor' - premiowane było w ogromnym stopniu lizusostwo, największe idiotki z naszej klasy miały bardzo dobre oceny, a inteligentny i myślący kolega, który sprzeciwił się pani 'profesor' niedługo przed maturą nienajlepiej na tym wyszedł (ocena końcowa: 3, matura pisemna sprawdzana przez innego nauczyciela: 5, ustna u pani Piesiak: 3)).
        Pani Pejas - to już osobny temat, znany łapownik, niemal zerowa wiedza, chamskie i ordynarne zachowanie, rozwódka (stąd chyba nieprzyjemne sytuacje).
    • Gość: ani c., ani k. :) Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:14
      Gdyby nie to że prof. Bugała odszedł... Bo lekcje z trójcą świętą (Bugała,
      Osicki i Strojec) są nie do opisania... to sie zapamietuje do konca zycia :D
      • Gość: KlasycznaLaska a czy ktoś pamieta Pacyka i Mrozie?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:34
        Kurka,chyba ktoś pamięta ,nie?Nie jestem chyba sama tutaj taka stara;-DD
        Te słynne "kropki" Pacyka i szarpanie za tarczę Mrozi i sekcje lumbricus
        terrestris z Hawrem .To była niezapomniana stara gwardia:-)A z młodych
        fajni :Godalowa,Bujnowicz,Ponchała,Wachowiak i jeszcze kilku innych .Bardzo
        dobra szkoła !Choć już pewnie nie taka sama jak kiedyś <łezka w oku>;-)
        • Gość: Joanna Re: a czy ktoś pamieta Pacyka i Mrozie?... IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 12.01.05, 23:00
          konczyłam Findera (obecnie Norwida) 22lata temu. Pamiętam doskonale cudownego
          dyrektora Hawro, wesołego Pacyka, śp.Olę Gdesz, p. Janinę Loch, która dała mi
          szansę życiową! I tego nigdy sie nie zapomina, chociaż nie byłam bogata, na
          korepetycje nie biegałam, spokojnie kończyłam szkołe. Z uśmiechem i z łezką
          wspominam berety z antenką, tarczę przyszytą w 4 rogach,buty z numerkami.
          Z naszego pokolenia sporo osób zostało lekarzami, nauczycielami, prawnikami.
          Czasem gdy sie spotkają absolwenci, to gadamy o starych profesorach!
          Ale dziś NIE DAM mojemu dziecku składać tam dokumentów. To juz nie ta sama
          szkoła! Pozdrawiam wszystkich absolwentów Zespołu Szkół na przestrzeni wielu lat!
          • Gość: erka Re: a czy ktoś pamieta Pacyka i Mrozie?... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 12:35
            Owszem, pamietam, chodzilam do klasy, która zaczynała cały ten cyrk - no i
            oczywiscie pierwszej maturalnej. Heej, niezapomniane czasy......
            • Gość: oh Re: a czy ktoś pamieta Pacyka i Mrozie?... IP: *.21.pl / 213.199.204.* 03.03.05, 21:49
              Jestem ten sam rocznik i mam bardzo mieszane uczucia co do miłych wspomnień.
              Nawet po tylu latach osoby z tej samej klasy mijają się jak obcy. Młodzież
              sklasyfikowana na dzieci ważne i dzieci tło. Odważyłam się mieć własne zdanie i
              z tym było mi najtrudniej. Jedno co na pewno się nauczyłamm, to nie dać się, do
              końca.Studia skończyłam na 5.W szkole miałam ledwo 3i4. To przykre nie mieć
              miłych wspomień z liceum. Może Mrozia to przeczyta
          • Gość: J Re: a czy ktoś pamieta Pacyka i Mrozie?... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.03.05, 22:29
            o Ja też pozdrawiam panią Loch, choć mnie nie uczyła, to fajna babka z niej
            była, pozatym P. Jaruge - musze kiedyś do Pani zadzwonić, a i tak najlepszy
            jest Jasiu Strojec
        • Gość: re84 Re: a czy ktoś pamieta Pacyka i Mrozie?... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.05, 01:54
          ja ich pamiętam,w których latach się tu uczyłaś?
      • Gość: xxx Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 15:56
        z wymienionych bardzo dobrze wspominam Strojca mimo, ze mnie nie uczyl. Mialem
        pecha i spotkalem Abratanska, ktora straszliwie faworyzowala niektorych
        facetow. I robila to ostentacyjnie mowiac do nich per moja sympatia. Cokolwiek
        czlowiek nie powiedzial zawsze musialo byc tak jak ona uwazala. Ehhh ... jedyna
        ciekawa sprawa to organizowane przez nia wyjscia do teatru, na kabarety ale na
        lekcji horror. Choc jej rygor mial straszna zalete wymuszala umiejetnosc
        szybkiego i syntetycznego notowania. Co nie zmienia faktu, ze tak
        niesprawiedliwych nauczycieli w szkole nie powinno byc.
        • Gość: @ Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 18:04
          bygrty
        • Gość: no way Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 18:07
          Cokolwiek
          > czlowiek nie powiedzial zawsze musialo byc tak jak ona uwazala
          Większych bzdur nie słyszałem. Jest zupełnie odwrotnie. Prof. Abratańska
          zupełnie nie narzuca swojego zdania. Każdy u niej może mieć swoją interpretację
          i ona mówi, że uczeń ma prawo ją mieć. Na koniec i tak prowadzi utwór wg
          ogólnie przyjętych interpretacji, ale to jest konieczne, bo na maturze
          (szczególnie nowej) nie można mieć swojej interpretacji, tylko to co jest w
          kluczu. Z tym faworyzowaniem to troche racji jest, ale każdy nauczyciel kogoś
          faworyzuje, ale nigdy nie usłyszałem, żeby powiedziała do kogoś "moja
          sympatia". A co do tego horroru na jej lekcjach to musze się w 100% zgodzić.
          Jak ona pyta... Zawsze mam wrażenie, że zawału dostanę. I jakoś dziwnie zadaje
          pytania, na które nie znam odpowiedzi, bardzo przekrojowe i zazwyczaj trzeba
          bardzo daleko sięgać pamięcią.
    • Gość: Bobi Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 19:53
      pozdrawiam wszystkich nauczycieli z Norwida ktorzy mieli przyjemność prowadzić
      lekcje przy moim udziale :) Panią Nowakowską-Karczewską i panią Wojtanię
      szczególnie. 2 wychowawczynie jakże różne :) Narzekałem strasznie na tę
      szkołę, nie mam samych pięknych wspomnień stamtąd, ale wiem że swego czasu gdy
      nieprzygotowany siedziałem w pierwszej ławce na polskim, unikałem niewygodnych
      pytań pani profesor z jednej jedynej przyczyny - żaden nauczyciel nie potrafił
      tak ekspresyjnie opowiadać :), a ja tak zamieniać się w słuch :) jak właśnie na
      polskim. Pozdrawiam! Może ktoś z tej klasy C sprzed chyba 6 lat tu zajrzy :D
      • Gość: iskierkka Re: LO im. Norwida IP: cyberglina.ak* / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:45
        Jak to miło wspomnieć sympatycznych nauczycieli:) Z perspektywy to oni wszyscy
        byli wspaniali. I miło było być uczennicą tego liceum!
        Ale nie wiem jak jest teraz. Czy są jeszcze te wspaniałe poranki o 7.30?
        Szczerze to lubiłam w nich uczestniczyć, chociaż było wcześnie:D teraz już
        gorzej się wstaje do pracy, aczkolwiek bardzo swoją pracę lubię:)))))

        Pozdrawiam nauczycieli z lat 84-88, bez wyjąku - wszystkich!!

        A co do przyszłych uczniów - myślę, ze ta szkoła nie mogła sie wiele zmienić,
        to tylko świat się zmienia:)Pozdrowionka również dla przyszłych uczniów:))))
        • Gość: iskierkka Re: LO im. Norwida IP: cyberglina.ak* / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 21:21
          Uwielbiałam geografię z prof. Pacykiem, A na lekcjach prof. Dziok wprost
          uwielbiałam szyfrówkę wg której pyta:D zwykle trafiałam w sedno! I niepojęta
          prof Loch! Fakultet z maty bardzo przydał mi sie na studiach.

          Nie mogłam tylko przekonać polonistki do swoich pogladów na maturze, ale i tak
          jest OK!!

          Uczniowie tej szkoły trzymajcie się!!
          • Gość: Ariel Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 12:38
            Pamięta ktoś prof.Z.Damagała !!!!
            Prof Gdesz
            K.Lorencki
            M.Czyż.
            Koper.i wielu innych o niewalającym,rzucającym na kolana intelekcie i tzw
            kręgosłupie moralnym
            • Gość: ya Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 16:13
              co do kregoslupa moralnego to bardzo Cie prosze wykresl prof. Koper. Tu nie ma
              mowy o jakiejkolwiek moralnosci.
              • Gość: Ariel Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 23:01
                Pamięta ktoś Prof.Hawro jego "niezłomne zasady i zasób wiedzy"
                • Gość: też absolwent Re: LO im. Norwida IP: *.panki.sdi.tpnet.pl 10.01.05, 19:51
                  taaak,pamiętam-jego brak wyrozumialości,brak kontaktu z młodzieżą,wiecznie
                  posępną minę i zwykłą nietolerancję.To ten człowiek tak umilił mi pobyt w
                  Finderze,że do dzisiaj nie chcę o nim wspominać.Aha,można jeszcze dodać
                  Abratańską-szkoda gadać!
            • Gość: ... Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 08:12
              Pani Koper była moją wychowawczynia i dziekuje jej za zniszczenie moich
              ambicji...Kobieta bez żadnego wstydu i jakichkolwiek zadad.
              • Gość: X Re: LO im. Norwida IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.03.05, 22:34
                ehhe, ona taka śmieszna była, tylko siedziała i zajadała pączki, a fakt uczyć
                to nie za bardzo umiała, siejaaaaaaaaaa 2002 klasa E :d pozdawiam was, a
                pozatym hm, kogo tam chcecie:)
            • Gość: Joanna Re: LO im. Norwida IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 12.01.05, 23:04
              pamiętam, pamiętam! Ale było to lepsze niż dzisiejsze gołe pępki z kolczykami,
              wystrzyżone łby i różowiaste durne ciuchy nie pasujące do panującej aury!!!11
    • Gość: Majeczka Re: LO im. Norwida IP: *.riph.silesianet.pl 11.01.05, 08:22
      Jestem absolwentką tej szkoły. W Norwidzie było i jest nadal wielu
      nauczycieli , którzy wprowadzali na lakcach atmosferę prawie grobową. Przed
      każdą lekcją np. z polskiego wszyscy (prawie wszyscy) stali pod salą z zesztami
      w rękach i trzęśli się ze strachu .... ale teraz po prawie sześciu latach mogę
      śmiało stwierdzić, że właśnie ta bardzo wymagająca pani profesor jest świetnym
      nauczycielem, pan od historii, który często wytykał nam nasze wady - jest
      cudownym człowiekiem. Musiało minąć parę lat aby zrozumieć jaki w tym wszystkim
      był cel...
      w przeciwieństwie od pewnej osoby (wypowiadającej się na temat Norwida) nigdy
      nie miałam problemu z nauką zarówno w liceum jak i na studiach (wręcz
      przeciwnie), a zawdzięczam to właśnie gruntownemu przygotowaniu do dalszej
      nauki przez nauczycieli z Norwida.
      Pozdraiwam ich wszystkich, a naukę w tym liceum polecam ......
    • Gość: abslowentka Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:57
      Strasznie narzekalam na ta szkole. Niektorzy nauczyciele uwazaja ze ich
      przedmiot jest najwazniejszy, z niektorymi sie nie dalo dogadac... Nie rozumiem
      dlaczego zatrudnia sie tam nauczycieli akademickich, np pana olesika? Z jakiej
      racji ma traktowac licealistow jak studentow i wprowadzac wiecznie stresujaca,
      niemila atmosfere. Przeciez tak sie niczego nie nauczy. Takich stresujacych
      nauczycieli bylo wielu. Ciesze sie, ze juz skonczylam ta szkole. Na studiach
      jest o wiele lepiej. Nie wiem, czy gdybym miala jeszcze raz wybierac wybralabym
      Norwida....:(
      • Gość: Ariel Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 22:15
        Czy ktoś pamięta Pana Feliksa wożnego lat ok 124?
        • Gość: Ariel Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 00:20
          No co jest do cholery najlepsze liceum w Częstochowie a Dabrowski 600
          wypowiedzi ? kobiety nie macie jaj?
          • dzika_rzeka Re: LO im. Norwida 06.02.05, 12:18
            Wpisałam się w wątku pobocznym, ale i tu dorzucę parę słów.
            Skończyłam Norwida w bólach w 98r. Do dziś wspominam tą szkołę jak największą
            traumę w moim życiu. Klasa liczyła o ile mnie pamięć nie myli, 34 osoby (w tym
            28 to były dziewczyny) - od razu nastąpił podział na tych z miasta i tych
            spoza. POtem krystalizowały się kolejne podziały - na te z "oryginalnymi"
            czytaj drogimi ciuchami i na te bez, potem na te, które chodzą do Wakansu i na
            te które nie. Sami wiecie - młodzież w tym wieku potrafi być bardzo okrutna -
            posuwano się nawet do zastraszania co poniektórych odpornych osobników. Ja
            stałam raczej z boku - nie czułam potrzeby przynależności do żadnej z grup,
            słuchałam ostrej muzyki i jeździłam na koncerty - czytaj: byłam absolutnie nie
            do przyjęcia. 3,5 roku totalnej izolacji. Wychowawczyni doskonale wiedziała co
            się dzieje w klasie i nigdy nie reagowała, chociaż czasem wiele spraw
            rozgrywało się niemal na jej oczach. NIeważne - dzisiaj to już przeszłość, nie
            ma co rozpamiętywać. Piszę to jedynie po to, żebyście wiedzieli, że ta szkoła
            potrafi wywoływać najgorsze instynkty przez sam fakt tego, że jest
            taka "elitarna", co daje niektórym złudne poczucie wyższości.
            Co do kadry nauczycielskiej - bardzo dobrze wspominam profesor Walasik,
            profesora Osickiego, profesora Swierszczyńskiego no i panią profesor
            Gruszczyńską. Natomiast do dzisiaj po nocach śni mi się profesor Mróz, która z
            uporem godnym lepszej sprawy, udowadniała nam na każdych zajęciach jacy to
            jesteśmy beznadziejni i do niczego. Doszło do tego, że na jej fakultetach
            pojawiały się 3, 4 osoby. Fatalny pedagog, kiepski nauczyciel i godny
            pożałowania człowiek.

            A z akcentów humorystycznych - kto pamięta pana Heńka z kotłowni, który
            pozwalał nam popalać na dole? ;-))
            • Gość: W Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 00:05
              Chociaz pozostaly mi po Norwidzie chyba same dobre wspomnienia - przyznaje Ci racje - mlodziez jest okrutna i podzialy klasowe potrafia niejednego zgasic (chociaz ja akurat nie mialem z tym problemow). Prawda jest jednak taka, ze takie sytuacje maja miejsce w kazdej szkole...
              Cos moze jest w tym co napisalas - poczucie wyzszosci wsrod uczniow Norwida na pewno wystepuje, odkad stoi wysoko w rankingach szkol srednich, niemniej bardzo czesto jest to calkowicie nieuzasadnione :)
              Pana Henka wcale dobrze nie wspominam, dla mnie to po prostu donosiciel (oj, lubil podlizac sie pracodawcom) :), ale od zawsze nie pale, wiec moze cos ciekawego mnie ominelo ? :D
              Pozdrawiam
            • Gość: Jaceush Re: LO im. Norwida IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.03.05, 22:37
              Heniek rulezzzzzzzzzz , no kto miał najsłynniejszy dres z napisem JOKER
              ehhehhe, gość jest przeziome,
          • Gość: zz Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 12:40
            bo takie k... elitarne, ze wiekszosci absolwentow rzygac sie chce na samo
            wspomnienie. O zadnej szkole nie mowi sie az tak zle jak o Norwidzie. Jedna
            wielka porazka.
    • Gość: Zły uczeń Re: LO im. Norwida IP: *.pl 09.02.05, 11:06
      Miałem nieprzyjemność chodzić do dwóch klas w Norwidq - początek był
      obiecujący - klasa uniwersytecka same uczone ludzie małe kilkunastoosobowe
      towarzycho i duużo duuzo nauki. Po roku mi się odwidziało bo w sumie nie lubie
      jak sie komuś wypłaca piąteczke za recytacje wybranego działu książki do
      chemii/bioli czy fizy zamiast choć troche zrozumieć co tam napisali.
      Przepisałem się do klasy C - profil ogólny. Miało być ciekawiej - nie było...

      Spotkałem się z wszechobecną głupotą, podobnym jak w przypadku klasy "u"
      bezmyślnym kujoństwem, zerowym zgraniem, pozerstwem, lizusostwem itd.
      Postanowiłem wybrać sobie ze 2-3 osoby które myślą podobinie jak ja ( w sumie
      znalazłem tylko jedną ;) i lać ze wszystkich i na wszystko równo. Z tego
      zlewania nic dobrego nie wyszło - choć trzeba przyznać że tylko dzięki takiemu
      podejściu skonczyłem tą gó..aną uczelnie, marne osenki na świadectwach,
      jeszcze gorsze na maturze. W sumie z norwida najwięcej wyniosłem pisaków i
      kredy, choć najczęsciej wynosiiłem się ze szkoły sam. Z nauczycieli pamiętam w
      sumie tylko jedną za przeproszeniem pinde panią Karczewską - Nowakowską myśle
      ze ona też mnie pamięta ;) , takiego beztalęcia zapomnieć się nie da. Reszta
      jakoś bez wyrazu i bez pomysłu jak sobie poradzić z trudnym uczniem, więc
      wymieniać nie będę.

      ps. Maturka jakieś 7 lat temu albo coś koło tego
      • Gość: zakonnica? Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 23:23
        Podzielam w całości twoje zdanie dotyczące Małgorzaty Nowakowskiej, chociasz
        maturę zdawałam w 1977 roku. To najgorszy nauczyciel , Zaden pedagog,z jakim
        kiedykolwiek miałam kontakt I najgorsza wychowawczyni jaką można sobie
        wyobrazić. Widzę, że pomimo upływu lat nic się nie zmieniło.
    • Gość: absolwentka 2000 Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 12:46
      drugi raz bym tej szkoły nie wybrała
      to co pisali inni-wazna była kasa,lizusostwo,kombinowanie...niby jak w
      zyciu,ale mysle ze szkola srednia powinna dawac cos kazdemu uczniowi,tego super
      inteligentnego rozwijac dalej a tego mniej-zainteresowac czyms konkretnym,by
      probowal ukierunkowac swoje zycie...
      slaba bylam z przedmiotow scislych(zreszta jak wiekszosc klasy) a na dodatek
      szkola zafundowala nam 5 nauczycieli matematyki przez te wszystkie lata-horror!
      (zero organizacji)
      humanistyczne szly mi bardzo dobrze,ale i nauczyciele potrafili zainteresowac
      przedmiotem(np. Prof. Mróz spowodowala ze historie umiały najwieksze głąby :D)
      srednia na koniec chyba 4,3 ale i to nie wystarczylo by dostac sie na zwykla
      czestochowska pedagogike! wiem,ze dostawaly sie osoby trojkowe z innych szkol-
      nie wiem dlaczego,nie wnikam...
      gdybym chodzila do innej szkoly pewnie mialabym ze 4,8 i dostalabym sie na
      studia bez problemu...
      a tak rodzicow nie bylo stac na placenie zaocznych i marzenia o studiowaniu
      legly w gruzach...
      kontakt z rodzicami mizerny-chyba troche za wielu uczniow...
      kolezanka skonczyla Slowackiego i bardzo chwali...
      Norwid mimo,ze jest na liscie jednej z lepszych szkol w Czestochowie nie daje
      przecietnemu uczniowi nic(nie wspominajac juz o takim co sie troche zgubil i
      potrzebuje pomocy)...tam sie licza sportowcy,grajkowie,z pelnymi portfelami
      itd...reszta tworzy tlo...
      Nie polecam Norwida!
    • Gość: jjajjo / IIa Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 17:57
      Czy jest aż tak źle? Nie wydaje mi się. Wszystko zależy w jakiej jest się klasie i jaka się stworzy w niej atmosfera. Szkoła jest duza i myśle że każdy moze tu sobie znaleźc jakiś znajomych (z klasy lub nie), z którymi będzie lubił spędzac czas czy w szkole, czy poza nią. Jesli chodzi stereotypy Norwida (uczenie na pamiec po nocach dążenie po trupach do celu etc.) to mysle że są w pewnej mierze przesadzone Znajda się oczywiście osoby tak zachowujące, ale myślę, że w kazdej szkole są ludzie z chorymi ambicjami, 'normalnych' ludzi też tu jest niemało. A czy chcesz rozumiec czego się uczysz, czy wolisz bezmyślnie wryć, to juz zalezy od Ciebie. Wydaje mi się, że tu większosc ludzi wie czego chce i myśli o swojej przyszlosci (w mniejszym/wiekszym stopniu) czym zmotywowani rzczywiscie mogą starać się wiedziec dużo (niestety niektórzy mylą to z dążeniem do nie-wiadomo-jakich ocen) Jeśli ktoś chce się uczyć to taka atmofera może pomóc w mobilizacji. Trzeba jednak podejść do szkoły z dystansem (dość duuużym) bo nie da się zawsze wszystkiego nauczyc i tak samo nie da się być ze wszystkiego dobrym, a dążenie do tego może mieć przykre skutki.
      Jesli chodzi o nauczycieli, to myślę, że nie ma istotnej różnicy między nimi a tymi z innych szkoł. Mozesz trafic na młodego/starszego wymagającego/luzaka ciekawie_prowadzącego_lekcje/nudzącego piłę/stawiającego_oceny_za_nic
      W sumie jezeli jest sie sobą i nie przejmuje się niepowodzeniami (bo prawie kazemu sie zdazają) to mysle ze szkola może się podobać
      • Gość: eMcE Re: LO im. Norwida IP: *.darkstar.pl 09.02.05, 18:07
        zgadzam się z przedmówcą w całości!
        wszystko zależy od podejścia do sprawy...
        też kończyłam tę szkołę (matura '99) i wspominam naprawde mile, miałam fajną
        klase, nie była może super zgrana i nie podzielona na grupy, ale nie bądźmy
        idealistami...
        to samo z nauczycielami, byli lepsi i gorsi, jak wszędzie...
        to tylko szkoła, nie dajcie się zwariować!

        a najmilej wspominam duże przerwy na wybiegu i kakao w środę:)
        pozdrawiam wszystkich z mojego rocznika!
        • Gość: W Re: LO im. Norwida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 18:31
          Rowniez sie zgadzam :)
          Ludzie, ktorzy mieli ogromne problemy w Norwidzie i jak pisali - srednie lub kiepskie stopnie, problemy z dostaniem sie na studia - powinni po prostu zdawac do innej szkoly (moze do jakiegos technikum, gorszego liceum)...
          Przeciez szkola jest wlasnie po to, aby tam sie czegos nauczyc.
          Jezeli ktos nie daje sobie rady: albo jest leniwy i musi sie przylozyc do nauki, albo powinien zmienic szkole (jesli daje z siebie wszystko i rezultaty sa mizerne). Ja nie podchodzilem do nauki wybitnie powaznie, nie mialem tez swietnej sredniej (okolice 4,2), ale dostalem sie na studia na dobrej uczelni i idzie mi co najmniej niezle. Podobnie jak kilka osob z mojej bylej klasy studiuje dwa kierunki i dobrze sobie z tym radze - wlasnie po to chodzilismy do dobrej szkoly, zeby teraz nie miec problemow na studiach.
          Podobnie jak wszedzie, klasa byla podzielona na grupy, ale nie mialo to zadnego zwiazku z pieniedzmi, czy sukcesami w nauce. Nie znam szkoly, w ktorej wszystkie klasy tworzylyby idealna calosc i byly wyjatkowo dobrze zgrane, tak jest przeciez wszedzie, bo ludzie lubia sie, lub nie.
          Mimo negatywnych wypowiedzi czesci osob - polecam bardzo Norwida :)
          Pozdrawiam
          • Gość: Ariel Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 18:35
            No nie stary ja miałem poprawke na maturze z matematyki(Rybka)bo rozwiązałem
            wszystkie zadanie a pani Rybka uznała to za niemożliwe.Miałem 3 na śwaidectwie
            maturalnym i 5 na maturze (Domagała)jak na maturze ustnej Pani Dyrektor
            zapytała dlaczego uczeń ma 3 na świadectwie a umię to się pan Domagała
            zaczerwienił i nic.Nie zdałem w trzeciej klasie (Gdesz,Czyż,Bereziński)Jak
            zgineły pieniądze klasowe to pan Hawro na milicję wysłał własnie mnie i mojego
            kolege,śledczy wyduśił z pokrzywdzonej że wy6dała pieniądze klasy na
            ciuchy,nikt mnie nie przeprosił a mineło 29 lat.Nigdy nie dostałem pozytywnej
            oceny z dyktanda (Nowakowska)Jednak dostałem się na medycynę za pierwszym razem
            i skończyłem ze sr 4,6.Pokazałem dyplom Pani Gdesz i nic! a wysyłała mnie do
            terminu u szewca.Napisać coś jeszcze uważasz e było tam normalnie?
    • Gość: beta Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 11:36
      Czy ktoś może mi napisać, kiedy zmarła prof. Aleksandra Gdesz? Jakoś mi to
      umknęło. Nigdy nie szanowałam żadnego nauczyciela tak jak ją. Za kulturę,
      inteligencję i wiedzę. Oraz za serce, chociaż to trzeba było umieć zobaczyć. Z
      Findera mam wiele miłych wspomnień. Niemiłe też się znajdą, ale to była i jest
      dobra szkoła. Dla ludzi myślących.
      • Gość: re84 Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:30
        pani Gdesz zmarła ok.1995r.jest pochowana na Rocha.
    • Gość: x Re: LO im. Norwida IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.03.05, 22:46
      pozdrawiem Agnieszke Nowak, oczywiście Panią
      Agnieszke Nowak (Kidawe) eheh, a Bugały nie pozdrawiam:), jak on mógł tak długo
      uczyć, i jak ja mogłem z tym gościem tyle wytrzymać,
    • Gość: xyz Re: LO im. Norwida IP: *.net 02.03.05, 22:35
      Wiec tak, do czego by tu ... hehe
      po pierwsze szkola sie zmienila, (i z tego co wiem) zmienia co roku niestety na
      gorsze:( A przez kogo? oczywiscie uczniow:( taka jest prawda, bo, to MY
      budujemy szkole, i klimat jaki w niej panuje
      Bo szkola ogolnie jako "szkola" jest lozzz, wszedzie sie trzeba uczyc, a mega
      nadmiernej nie zauwazylem !! Jak w kazdej szkole, tak i tutaj sa lepsi i gorsi
      nauczyciele, tacy ktorych bardziej lubimy, i mniej, na tym polegaja uroki
      szkol:)
      ale neistety uczniowie sa starsi, z roku na rok dostaje sie coraz
      wiecej "bogaczy" dla ktorych wazna jest kasa, ciuchy, imprezy itd
      Faworyzowanie uczniow tez chyba jak w kazdej, szkole, moze troszke , troszeczke
      zwiekszone,
      Aczkolwiek, szkola, ta, uczy, i to przez duze U. Uczy zycia, determinacji,
      walku, szacunku do siebie samego, i bronienia swojego zdania.
      Uczy obcowania z ludzmi jakich nie zawsze lubimy... :)
      Wiec co tu duzo gadac, wszystko ogolnie ujdzie w tloku, chociaz w zyciu bym tam
      2 raz nie poszedl !! bo niestety, ludzi slabych psychiczke, Norwid raczej
      niszczy
      ale jak rok temu tam byles to <wow> laski tak chodza ubrane, ze czulem sie jak
      w depo, czy porterze;) lekkka przesada, heehe, ale coz, trzeba sie chwalic kasa
      Duzo uczniow jest bezczelych, chamskich, za bardzo pewnych siebie
      ale wiecie, co, mysle ze to wina wlasnie ich, nie szkoly, a to ze tacy tam
      trafiaja, coz, Norwid uchodzi za szkole do "bogatych" wiec, trudno sie dziwic
      Poza tym w dzisiejszych czasam jest takie spoleczenstwo, niestety:(
      Wiec, zastanowmy sie, gdzie lezy wina...
      • Gość: Fionka Re: LO im. Norwida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 22:26
        Jestem w 1 klasie w Norwidzie. Przed składaniem papierów słyszałam dużo
        negatywnych opinii o tej szkole, jednak zdecydowłałam się tam pójść i teraz
        uważam, że lepiej zrobić nie mogłam. Jestem w klasie informatycznej i mam w
        niej super ludzi. Atmosfera też jest świetna :) Większość nauczycieli jest
        spoko, choć trafiają się odmieńcy. Lekcje są ciekawie prowadzone. Uczniowie są
        do siebie pozytywnej nastawieni niż w innych szkołach. Nauki jest sporo, ale
        rozrywki też dużo :)
    • Gość: muczacz Re: LO im. Norwida IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 04.03.05, 19:23
      norwid to brzmi dumnie:) a moze durnie :P szkole wspominam bardzo fajnie. co
      prawda klasa byla bardzo podzielona ale kontakt z osobami ktore byly warte
      znajomosci utrzymuje nadal.co do grona nauczycielskiego to najmilej wspominam
      moja wychowawczynie za stawianie mnie do kąta a za najgorsza uwazam p. Koper po
      pierwsze za 'dziwne' podejscie do lekcji historii i za to ze obzerala sie
      cukierkami trzymanymi w pudelku po corega-tabs :D pozdrowienia dla biol-chem
      rocznika '81
    • Gość: pikot2 Re: LO im. Norwida IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.03.05, 20:32
      już jakiś czas temu była na forum dyskusja o Norwidzie. i podobnie jak
      poprzednim razem nie mogę nie wspomnieć nauczyciela, którego do tej pory mam za
      wzór pedagoga i uczciwego człowieka. To prof. Loch. Nauka w Norwidzie zawsze mi
      się będzie z Nią kojarzyć. Poza tym szkoła jak każda inna. Nie najgorsza. Nigdy
      podczas studiów nie miałem kompleksów, że skończyłem to liceum, a nie jakies
      renomowane warszawskie.
      Niezależnie od wybranej szkoły i tak większość po latach dobrze wspomina
      liceum, bo to jest jeden z najlepszycj okresów w życiu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja