Gość: Też rowerzysta
IP: 212.160.108.*
24.05.05, 20:44
Byłem świadkiem, kiedy jadący prawidłowo rowerzysta Al.Armi Krajowej na
wysokości Politechniki w strone 100-lecia miał wypadek. Sprawcą tego wypadku
był inny rowerzysta,który nie zachowując należytej ostrożności zjechał
rowerem z powyższego chodnika prost pod nadjeżdżający rower.Rowerzysta jadący
prawidłowo chcąc uniknąć zderzenia-mimo hamowania wywrócił się-doznając
różnych potłuczeń i okaleczeń.Sprawca nawet się nie zatrzymał-tylko
odjechał.O słowie przepraszam nawet nie było mowy, a co dopiero o udzieleniu
jakielkolwiek pomocy,gdyby taka była potrzebna.Brak jakielkolwiek kultury i
taktu.Po prostu sprawca sthórzył przed słowem przepraszam.