Gość: Maniactwo Zająca
IP: *.prenet.pl
01.10.05, 08:45
Jak zwykle i po raz kolejny niedouczony rzecznik Zając informując lokalną
społeczność o swej jakoby urzędowej impotencji prawnej, mija się z prawdą.
Tym razem, może nie tyle mija, co dyletancko ją omija. Bowiem materia prawna
w tej kwestii stanowi, iż wraz z wszczęciem każdego postępowania
dyscyplinarnego przeciwko komornikowi, minister sprawiedliwości w każdym
przypadku ma możliwość, a w moim przekonaniu w stosunku do komornika ze
statusem oskarżonego bezwzględny obowiązek, zawieszenia komornika w pełnieniu
obowiązków komornika. Z kolei z bezpośredniej delegacji właściwej ustawy
obowiązek zgłoszenia ministrowi stosownego wniosku o zawieszenie w
czynnościach komornika ze statusem oskarżonego ciąży bezwzględnie na
bezpośrednim nadzorcy komornika, czyli prezes Morejskiej. Bowiem minister
swój zwierzchni nadzór nad działalnością komorników i samorządu komorniczego
sprawuje za pośrednictwem właśnie prezesów sądów okręgowych. Nieprawdaż
sędzio Zając?! W razie wątpliwości usilnie polecam lekturę stosownej Ustawy o
komornikach i komorniczej egzekucji. Zasada zawieszania w czynnościach
funkcjonariuszy podejrzanych o przestępstwa jest żelazną regułą każdego
cywilizowanego państwa prawa i dojrzałej demokracji! Gdy tymczasem rzecznik
Zając przy najbliższej okazji po raz kolejny wszem i wobec z uporem maniaka
będzie powtarzał, iż dopóki przebiegły biegły Kubik nie będzie skazany
prawomocnym /n.b. prawomocny z polskim tempem obrotu prawem przekłada się na
kilka lat postępowania/ wyrokiem sądowym, dopóty częstochowski sąd będzie
zatrudniał Kubika w charakterze biegłego i płacił mu stawki z jego
kapelusza?! Biedaczysko Zając zapomina jedynie dodać, iż sąd przestępcy
Kubikowi płaci bezpośrednio z moich-podatnika pieniędzy. Morejska za
ekspertyzy, a Wrona za pracę w samorządzie! Dlatego też przy okazji każdych
kolejnych wyborów 60% polskiego społeczeństwa tak sprawowanej władzy pokazuje
tejże władzy swój środkowy palec w powszechnie znanym geście!