Dodaj do ulubionych

TZN - guru wśród nauczycieli

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 14:06
Jak wielu nas jest - tak wielu zapamiętało różnych nauczycieli.
W mojej pamięci utkwiłą Maria R. Oj fizyka była pzednia i zdałem ją na
maturze na 6. Ale odpocząłem dwa lata przed maturą - dopiero mogłem się jej
nauczyć. Następnym guru tojest Zygi z pracowni elekt. i oczywiście WF z Panem
Kiedrzynkiem - sprawdziany z teorii i wzorów na wydolność i takie fajne
różne. Albo elektronika w piwnicy z szybkim lopezem i miernictwo z Tasiorem
oj miło wspominam szkołę i wyprawy na strzelnice z Panem Ujmą. Dziło się oj
działo. Gdyby nie to że prawie sami faceci tam byli to szkoła Marzenie.

Pozdrawiam wszytkich absolwentów i oczywiście nauczycieli rónież

Sołtys
Obserwuj wątek
    • Gość: belmotybe Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 17:45
      a soltys to pewnie po pani od historii masz:))
      • Gość: aka Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 18:13
        Jak już to od pani z geci - ale już nie uczy w TZN nie.
    • Gość: grego Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 21:14
      Fizyka z Marią R. - to były niezłe lekcje , szczególnie na zerówkach
      Elektra i Świeży - to też zapamiętałem (i hasło :działasz na mnie jak
      czerwona płachta na byka :)
      • Gość: ASD CREW Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.parkitka.prenet.pl 11.04.06, 14:55
        albo dajcie mi wiadro urano to wam bombe atomową zbuduje.
    • Gość: garfield to bylo cos! IP: *.autocom.pl 15.11.05, 21:45
      O Marii R. mozna powiedziec wszystko, tylko nie to, ze mozna bylo sie przy niej nudzic. Teksty gatunku "tworczosc rolnospozywcza", "panie X, pan jest radosny" czy "chamie niemyty, precz" wspominam z usmiechem do dzis, mimo, ze fizyke mialem z nia zaledwie rok (i ledwie udalo mi sie wyciagnac troje). Ale nastepne 4 rowniez obfitowaly w indywidualnosci. Byl Piotr "Celetron" Taszycki. Byl przygluchawy Pan Godala, ktory opowiadal nam historie o ciezkiej wodzie i myslal, ze sie z nich smiejemy (w rzeczywistosci brechtalismy z niego). Byl Pan Niedbal, znany tez jako "melepeta" (uczyl przedmiotu o nazwie "melepeciarstwo"). Byly praktyki z Panem Politanskim ("Panie Grzesiu, to musi byc wirus") i mlotki u "Alfika". Byla wreszcie Pani Dabrowska - to byla dopiero aparatka - porwana przez UFO maniaczka noszenia w szkole kapci i jej super-pracownia, ktora chciala zabezpieczyc sterowanymi centralnie pancernymi drzwiami :) Oj to byly czasy, chcialoby sie tam wrocic chociaz na chwile... :)
      • Gość: NoName88 Re: to bylo cos! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 21:59
        Ja sobie przypominam typa od miernictwa elektrycznego (do pracy w TZN-ie był
        oddelegowany z TP SA - ja uczyłem się na kierunku telekomutacji), który nie
        wypowiadał litery "ź" i bardzo często używał (z uwagi na przedmiot)
        sformułowania "żródło prądu" (ż zamiast ź) i z tego się nieźle brechtaliśmy.
        • Gość: xyz Re: to bylo cos! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 00:34
          a byl tez p.Wolny od miernictwa... i nazwisko wskazywalo na predkosc dzialania:)))
      • Gość: UR Re: to bylo cos! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 22:07
        Ale Pani Postawy nikt nieprzebije. Do dziś pamiętam strach na korytarzu przed salą gdy na 1,5 dnia przed klasyfikacją miałem 4 gołe dzidy i to z klasówek. Udało mi się wtedy poprawić, ale 20 ucznów z innych klas wtedy usadziła. To były czasy. A "chudy" od urządzeń elektronicznych był najbardziej odjechanym nauczycielem . A Pani Siedlak, mam nadzieje że nie uczy już anglika nie nadaje się do tego. LZ 2002
        • Gość: VEDAMGO Re: to bylo cos! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 22:19
          Bardzo wesole byly zajecia z historii - pani Pacholska.
          Te biografie - Sikorski, spiewanie hymnu rzedami. Najlepszy sposob na wykrecenie
          sie od odpowiedzi polegal na przyniesieniu zeszytu z ladna okladka, najlepiej
          zwierzatka. Cala lekcje mowilismy i zgadywalismy jakie to zyjatka sa na okladce :))
          Tekst typu wyjdz i nie wracaj nie ogolony, lub jak byla juz zima wyrzucala za
          zbyt lekkie ubrania. A kolege ktory mial jasna karnacje, wyslala do ostatniej
          lawki poniewaz bala sie, ze zaraz zemdleje, po czym wyslalgo go do pielgniarki i
          jeszcze dala 2zl na herbate :D.
          • Gość: xyz Re: to bylo cos! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 00:37
            tak racja... pani Pacholska to byla naprawde wspaniala nauczycielka...
            czasem spotykam ja na alejach... zawsze chwilke porozmawiamy... i po tych kilku latach ciagle pamieta jak sie nazywam i czego nie umialem na lekcjach...

            zawsze na poczatku wybierala soltysa klasy, tych bladych wywalala na tyl...
            aha, kazala zawsze jesc landrynki a gumy do zucia tepila jak sie dalo:)

            i niezapomniane BEDA SIE SYPALY JEDYNKI JAK BERETY!!!
        • Gość: Luki Re: to bylo cos! IP: *.inds.pl / *.inds.pl 27.11.05, 22:42
          Pani siedlak uczy biologii :P
      • Gość: marcin_r Re: to bylo cos! IP: *.21.pl / *.21.pl 15.11.05, 22:18
        Hehehe :) Miałem z Marią R. całe 3 lata fizyki. Możecie wierzyć albo i nie ale
        przez 1 klasę drżałem (zresztą cała klasa) naprzemiennie z wybuchami śmiechu z
        cyrków jakie pani R. wyprawiała. A to rzucała w kogoś kredą, później zamierzała
        się do rzucania butem (zdjęła go, ale ostatecznie nie zdecydowała się nim cisnąć
        :D). Kiedyś oskarżyła kolegę, który siedział obok kwiatki, że nie rośnie, bo on
        siedzi koło niego i w ogóle to jest niedobry :) Kiedy indziej wpisała do
        dziennika uwagę "Paweł B. szczeka na lekcji fizyki", z której zresztą
        brechtaliśmy z wychowawczynią :) W miarę pewnie czułem się w ostatniej,
        trzeciej, klasie - wiedziałem czego się spodziewać (albo i nie) i też miałem
        pewność, że raczej wszystkich przepuści. Albo też pamiętne kartkówki i podział
        na nierzadko 9 grup - pani R. łaziła i każdemu autograf na kartce stawiała,
        kiedyś się tak zdarzyło, że pani się walnęła i z kolegą w ławce mieliśmy te same
        grupy :) Do dzisiaj jakbym poszukał, gdzieś mam kartki z autografem pani R.
        Krążyła też historia, że na pytanie kogoś o godzinę pani R. wyjęła z torebki
        budzik :) Ale do końca życia nie zapomnę, bodajże w 2 klasie, pani pytała mnie z
        teorii przy tablicy (tylko uczniowie R. wiedzą co to znaczyło), jako że nie
        spodziewałem się takiego obrotu sytuacji dostałem banieczkę. Na drugi tydzień
        pani mnie chciała poprawić, i co ? Też się nie spodziewałem takiej sytuacji i
        następna banieczka :) Teraz się śmieję, ale wtedy miałem niezłego doła.
        Było wiele sytuacji zabawnych, jest co wspominać. Tym bardziej, że skończeniu
        przeze mnie TZN-u, zaraz za rok pani R. skończyła też przygodę ze szkołą.
        • Gość: VEDAMGO Re: to bylo cos! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 22:29
          Ehh Marysia, cudowne chwile ( wesole ). Tez mam pare historii w koncu trzy lata
          nie od parady tam siedzialem :D
          Kolega, skarbnik klasowy liczyl na fizyce zebrana kase, niestety monety mu sie
          po lawce rozsypaly, wiadomo cisza a tu nagle..., kazala mu je policzyc dokladnie
          i zaniesc do najblizszego Domu Dziecka i przyniesc pokwitowanie:) , mozecie nie
          wierzyc ale tak sie chlopina przestraszyl ze poszedl i zaniosl kase :DD.
          Albo poczciwe duszyczki pomagajace opiekowac sie kwiatami i pozadkiem w sali
          przed zajeciami, Ci to potrafili tylki lizac :))) ze strachu oczywiscie.
          Ale najlepsze bylo jak wykrzykiwala cos do kolegi siedzacego za mna i patrzala
          sie centralnie w moje oczy, takiego stracha mialem, ze juz mialem zaczac
          przepraszac ( nie wiedzialem za co ), naszczescie kazala mi sie zamknac jak
          tylko usta otworzylem bo nie mowila do mnie ;) .
          Aaa mojego starszego dwa razy wolala na dywanik do siebie za to ze mialem dwie
          paly bez obstawy :) myslalem ze spodnie pobrudze :P przed tym spotkaniem ( ja
          tez tam bylem ). Ale ostatecznie na 4 wybronilem sie :)))

          Jakie jeszcze macie doswiadczenia z Marysia R. ???
          • Gość: garfield Re: to bylo cos! IP: *.autocom.pl 16.11.05, 01:09
            Koles szturcha drugiego, siedzacego w lawce przed nim, na co Marysia kaze mu wstac, wyjsc z sali, przeczytac, co jest napisane na drzwiach, po czym wrocic i jej o tym powiedziec. Gosc wraca, Maria pyta sie: "no i co tam bylo napisane?" - "pracownia fizyki nr 1" - "no wlasnie, a nie klub gejow" :D:D:D To bylo po prostu POPISOWE, podobnie jak: "jak chcesz sobie kogos pomacac to sobie wynajmij murzyna, a nie bedziecie mi sie tu macac na lekcji" :)
      • Gość: Maria Rusiniak Re: to bylo cos! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 11:20
        Sto zadań chamie niemyty!

        pzdr
        M.
      • expertum-credere-potes Re: to bylo cos! 15.12.15, 23:21
        M. Rusiniak nie żyje dostałem SMSa ze pogrzeb w kosciele na 1maja o 13tej 16 grudnia 2015
    • Gość: lol Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 22:18
      a ten od "fikołków" o "bezmięsnym" nazwisku to dopiero egzemplarz - siła
      razy gwałt
      • Gość: xyz Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 00:40
        mysle ze Jarosza pobija o 1000% Kiedrzynek!!
        • Gość: kszyszek Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 14:01
          krzysio Jarosz jest jednym z najbardziej wyloozowanych nauczycieli jakich znam.
          W I klasie trochę naszą klasę tępił, ale teraz to jest looz jak w czołgu. Da
          nam piłkę do czego chcemy i robimy co nam się żew nie podoba.
    • Gość: maniek LZ1993 Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 22:24
      Panowie(bo panienek było na lekarstwo)MariaR, Świeży, Postawa, BŁASZCZYK jako
      dyr. to soby które bardzo mile wspominam, ale chylę czoła przed p. KLUSKĄ to
      jest kobieta godna szacunku i podziwu za wkład i zaangażowanie w wychowanie
      takiej trzody jaką była nasza klasa. Bez względu na wszystko stawała w naszej
      obronie i niejednego wyciągnęła z kiblowania.
      the beściak to Pan Jasiu z warsztatów, który na śniadanie gotował sobie jajko w
      aluminiowym kubku a potem zasypywał tą wodę herbatą, maślankę nosił w słoiku i
      20 minut po śniadaniu chodził z "maślankowym wąsem". TO BYŁY CZASY
      • Gość: UR Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 22:30
        Pare lat później Pan Jasio dostał ksywe chomik. A z praktyk najlepiej wspominam Pana Rachwała i DJ WARE (Warycha)
        • Gość: zigo Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 22:37
          DJ WARA i ciągłe rozbrzmiewanie z jego sali startu windowsa 98SE
          • Gość: xyz Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 00:42
            a pamietacie tych agentow (jeden to taki pryk komunista) na polpietrze miedzy 1 a 2 pietrem, jakies pracownie elektryczne mieli... ile tam rzeczy z dymem poszlo:)
            • Gość: Czesław Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.man.czest.pl 16.11.05, 06:53
              Najlepszy w TZN-ie był św. Jan Konrad Wyżykowski .
              Pamiętać go mogą szczególnie uczniowie budowlanki .
              • Gość: Sołtys 2 Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 08:46
                siedzę sobie kiedyś na lekcji fizyki u pani R. piszę do mumpla kartkę:
                "zobacz jakie marja ma fajne skarpetki(bo miała dwie różne jak zawsze zresztą)i
                dopisałem - idziemy na długiej przerwie na fajkę za warsztaty-dasz mi fajkę?"
                Rzuciłęm ową kartkę do niego dwie ławki do tyłu. Na nasze nieszczęście Marysia
                to zobaczyła i przejęła "depeszę". Zamarłem! po czym usłyszałem: "jak żeś
                napisał pożycz głąbie - myślenie ma przyszłość w PRL-u do tablicy zobaczymy czy
                fizykę też tak umiesz". Do dnia dzisiejszego nie wiem gdzie tam było słowo
                pożycz. Innym razem kolega siedzący obok okna został oskarżony o podgryzanie
                paprotek i smarkanie nosa w firanki - w związku z powyższym kolega Sławek miał
                wyprać wszystkie firanki w pracowni i zakupić odrzywkę do kwiatków - tak też
                zrobił bo cóż innego mógł zrobić biedny zastraszony uczeń TZN-u

                Wiele by tu pisać

                Biegi długodystansowe dookoła szkoły testy wytrzymałości i klasóweczki oraz
                sprawdzanie zeszytu na lekcjach WF to już mit i legenda. Polecam wszystkim tą
                szkołe. Przeżycia, które pamięta się do końca życia.

                PS.

                Ogromny szacunek dla wcześniej wymienionej Pani prof. Kluski za wkład w
                wychowanie i wniesienie olbrzymej ilości wiedzy oraz
                • Gość: amonit Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 09:11
                  Lata 90 lekcja histori u p.Pacholskiej ,jak zawsze na mnie liczyli koledzy aby
                  lekcja mineła na wszystkim tylko nie na jakims sprawdzianie czy pytaniu.
                  Dzien wczesniej byłem na spotkaniu z p.Korwinem-Mikke,pado pytanie jak było i
                  uwaga Pani Pacholskiej iz powyższy Pan ma urode Krzyżaka.Chętnie podchwyciłem
                  spostrzeżenie i odpowiedziałem . że mnie się też tak wydawało i zadałem takie
                  pytanie na spotkaniu ;-)i opowiedziałem historie jakoby Pan Korwin miał mi
                  odpowiedziec iż jest w prostej lini potomkiem wielkiego mistrz krzyzckiego
                  Urlicha von Jungingena.Na następny dzien Pani Pacholska chwaliła się we
                  wszystkich klasach jaka ona jest spostrzegawcza i opowiadała o pochodzeniu
                  p.Korwina :-)))
                  • Gość: tomwaxx historia - to było coś:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 18:28

                    1. kolega się spóźnił a ona się pyta skad jest. on odpowiada że z północy. na to
                    pacholska ze stamtąd to można na nogach przychodzic.
                    2. najepsza była tez asekuracja przy zmianie firanek. zawsze 3 osoby musiały
                    trzymac krzesełko na którym stała osoba wieszajaca te babiloty.
                    3. koles pojawił sie w semestrze na 2 zajęciach, dlatego tez miał ksywke "obcy"
                    potem przyszedł pod koniec na historie i zaczął opowiadac babce gdzie on chodził
                    i co robił, az w koncu powiedziała ze jak zrobi jej model samolotu to dostanie
                    zaliczenie:)))

                    dobry był też tasiorek od miernictwa. pierwsze co robił to juz na korytarzu
                    marzył zeby dostac do rak dziennik. później tradycyjne ...."i kto bierze sobie
                    dzisiaj wolne.... o nie widze chetnych to do odp nr....." szybki niczym strzała

                    a najlepszy był rodman vs orman z tepsy. to był dopiero agent. na głowie zawsze
                    pióropusz z siwych włosów i tez rzeźnił az miło. i nie lubiał jednego słowa ,
                    zwłaszcza przy odpowiedzi "...niewiem.." gotowało sie wtedy w nim jak to usłuszał.

              • Gość: ASD CREW Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.parkitka.prenet.pl 11.04.06, 15:04
                św. Pamięci chciałeś chyba napisać

                Tu sie z tobą zgadzam "syneczku", sam miałem przyjemność chodzić do budowlanki,
                zmarł jak byłem w 4 klasie.
                - Choćby nie wiem jak żabami tukło to tak musi być
                - Tup, tup, tup, tup

                albo- napiszemy jeszcze dwa przykrótszawe zdania ( wychodziło tak na pół strony)
    • Gość: Arek Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.trustnet.pl 16.11.05, 18:21
      Rysiu z warsztatów to był debesciak,a jak sie zeszli razem z Jasiem to była
      dopiero polewa,tekst:Jasiu cho no tu!-extra,Raz na spawalni Rysiu zasnął i
      pospawalismy wszystkie kawałki żelastwa razem mało chłop nie eksplodował,albo z
      Jasiem na kużni-koles trzyma kleszczami odkówkę ,Jasiu bierze zamach młotem i w
      tym momencie koleś cofa rekę-młot dwa metry do góry koles w nogi Jasiu za nim
      maria to klasyka,raz napisałe na klasówce parę zdań bez sensu po niemiecku i
      dostałem 3- bo nie było rysunków,albo Maria pyta mnie przy tablicy ja odpowiadam
      na zupełnie inny temat na co nie zwraca uwagi bo jest zajęta rozmową z
      chłopakami-3.Ogólnie lubiła luzaków nigdy sie ich nie czepiała,Najlepsze jaja
      były z p.Komorowska od matematyki,z reguły było tak,że do półrocza miałem z 6
      jedynek i mierną ,po półroczu zaczynałem poprawiac pierwsze półrocze a na drugie
      miałem już ze cztery pały,w czerwcu od nowa i zdałem!!!
      Największy szacunek mam do P.Warzachowskiej ,była specyficzna ,ale naprawdę była
      nauczycielem z powołania i uczyła myślec
      POZDRAWIAM(matura95)
    • Gość: NoName88 Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 21:51
      Ja sobie jeszcze przypomniałem lekcję fizyki z M.Postawą. Nauczycielka zadaje
      pytanie do klasy "Ile jeszcze do końca lekcji". Pada odpowiedź: "2 minuty". Na
      to pani Maria: "W takim razie do odpowiedzi ....i tu padają 3-4 nazwiska":) Nie
      byo dla Niej straconego czasu.
      • Gość: UR Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 22:00
        Kurek to jest gościu. Pamiętam jak na religii wpadł po takiego T.Pałczyńskiego żeby tamten zademonstrował jakiejś klasie jak się wzorowo skacze przez skrzynie
        • Gość: absolwent Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.11.05, 00:29
          ojjj, wstyd mi za was,bo nikt nie wspomnial o p.Kazimierzu Ł. od matematyki.
          To byl naprawde "swój chłop". Byl moim wychowawca przez pare latek. Mial swoje
          znane "problemy", ale za swoja klasa zawsze stal obronnie.
          Jak razu pewnego byl u pani Marysi R., bo wzywala wychowawce, to prawie sie
          poplakala. Tak ją zjeb....:)
          Pozdrowienia dla Pana Kazia
          • mrzezyno252 Re: TZN - guru wśród nauczycieli 19.11.05, 13:27
            Z łezką w oku patrze na te wspomnienia z tej WYJĄTKOWEJ szkoły, aż żal było
            opuszczać jej mury, na zjazd absolwentów z chęcią sie tam zjawie, i wy drodzy
            absolwenci też mam nadzieje sie pojawicie. Pozdrawiam wszystkich nauczycieli z
            TZNu, pana Politańskiego który pewnie do dziś gmera pensetą w zębach. Pensetą
            którą za chwile będzie cos naprawiał, telewizor albo coś bardziej wymyślnego.
            Matura 1999.
            • Gość: darek Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 13:31
              to będzie organizowany zjazd absolwentów TZN-u?napisz jeśli wiesz kiedy.chętnie
              się zjawie powspominać stare czasy.matura 1986
              • Gość: MENES 2 Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 18:58
                Widzę tu samą ,,młodzież'' a czy jest ktoś kto pamięta KOWBOJA ( Dr Nowak) i
                jego wykłady na PO i te ,,konspekty '' które sprawdzał w ciągu 5min ( 30 szt)
                obowiązkowy krawat na lekcje choćby założony na golf , te ,,sparingi''
                bokserskie z Nim na korytarzu na przerwach- to był GOŚĆ.
                Dyrektorem był Kaczmarek -spoko , wf-Menes ,niemiecki-Maligłówka ...
                Kaziu Ł. był tak młody ,że jak schodził na przerwch na dyżur do szatni to nosił
                ze sobą dziennik bo gdy szedł tam kiedyś z ,,fajką '' to wożna wziła go za
                ucznia i pogoniła mu kota...
                A Maria R. była od zawsze - ,,ja jestem fizyk jądrowy '' ,, no to sto zadań z
                ZILLINGERA czarny typie''. Podzieliła kideyś klasę na 18 grup i każe pisać
                sprawdzian a w miedzyczasie ogląda swe wspaniałe buty na słomianym koturnie i
                stwierdza ,że trzeba kupić nowe bo te już się rozlatują ale żeby upewnić się
                zdejmuje jednego z nich a tu w rajstopach dziura wielkiści pięści na to ona ze
                spokojem ,,o i rajstopy trzeba kupić''. To były klimaty..
                Do tej pory wspominamy ją z kumplami i dziwimy się jak taka osoba mogła tyle
                lat uczyć ?
                Dużo by można tu wspominać , niekyórych ,,barwnych'' postaci już nie ma jak
                choćby ,,PETA'' czy JÓZKA z warsztatów (kużnia)
                Gdy będzie spotkanie absolwentów dajcie znać chętnie dołączymy MATURA 81
                • singielek1 Re: TZN - guru wśród nauczycieli 20.11.05, 22:07
                  Młodzieńcze, pamiętamy, pamiętamy:
                  ś.p. Lucjana Burdzińskiego od chemii - człowieka o gołębim sercu, ś.p.
                  porucznika Mariana Malca od PO, prof. Augusta Kowalczyka wybitnego praktyka od
                  elektroniki, mgr Andrzeja Kozłowskiego specjalistę WFistę, Krzysztofa Rachwała
                  laboratorium elektrotechniki, Jana Wieczorka wybitnego fizyka, ś.p. prof.
                  Wyrzykowskiego, inż. Tajstera - wybitnego specjalistę od elektrotechniki, prof.
                  Janika (ps. Pendzel), inż. i moją pierwszą wychowawczynię z TZNGR-u od rysunku
                  technicznego Panią Dziembowską...
                  Krystynę Tomczyk, której bezlitośnie robiliśmy na złość, specjalistów z
                  warszatów: Józkiem od kuźni, Franciszkem ze spawalni (kandydatem na księdza),
                  obróbki skrawaniem, kierownikiem Euzebiuszem W. na czele i wielu, wielu innych,
                  zasłużonych w kształtowaniu naszej młodzieńczej świadomości.

                  Chwała i szacunek !


                  • Gość: MENES2 Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 21:01
                    Większość z wymienionych pamiętam ale jeśli chodzi o Kozłowskiego od wf-u to na
                    imię miał Zdzisław ( nasz wychowawca-,,cicho bo przyjdzie Żdzicho i rozgoni
                    towarzycho''. Nas rysunku uczyła prof. Poroszewska a technologii metali Mańka
                    czyli prof. Lezczyńska czy to wasze czasy ?
                    Wszyscy mieli jakieś ,,odchyłki'' ale na głowe biła ich Maria R. ona pozstanie
                    legendą tej szkoły...
                    Zrobiła kiedyś klasówkę poprawkową dla zagrożonych bańką -piszemy w wielkiej
                    ciszy a ona patrzy na nas i mówi ; ,,założę się z wami głąby , że nie zdążycie
                    jeszcze napisać a ja będę już miała oceny ''
                  • singielek1 Re: TZN - guru wśród nauczycieli 27.11.05, 21:56
                    Zapomnieliśmy o animatorze życia kulturalnego panu inż. Machurze od wychowania
                    myzycznego i chóru fajnie mieszanego oraz mgr Edwarda Hanemana od języka sehr
                    niemieckiego.

                    Chwała i szacunek !
        • Gość: PeQ- Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.bis.top.pl 23.11.05, 16:48
          Ah TZN :) Calkiem mila szkola, klimatyczne szatnie :D No i nauczyciele. Pani
          Potiomkin od chemi, ta to byla narwana :) Do tego dochodzi pani od histori -
          zapomnialem jak sie nazywa - taka czarna starsza pani zapewne panna :) jak sie
          ja dobrze zakrecilo to mogla gadac cala lekcje o jakis pie..ch. Nigdy nie
          zapomne jej "marinesow" :D
          Do tego dochodzi jeszcze pani Dabrowska i jej wlasny swiat :)
          No i nie ma to jak Kapitan Ujma :D

          Swoja droga nie wiedzialem ze NoName88 chodzil do TZNu :)

          Aaaa jeszcze profesor Budzik. Babka przeszla niezla metamorfoze z nasza klasa. W
          I byla luzna babka w IV kazdy ja nienawidzil... :)
          Pani od WOSu... zapomnialem jak sie nazywa. Ta co nie lubi pstrykania dlugopisami ;)
    • Gość: jurek59 Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.05, 21:31
      spotkanie - zjazd w 2006 - strona www.tzn.ids.czest.pl
    • Gość: Marcel Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.matrix / *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 11:35
      Nie ma co Maria Rusiniak ! hit :) i wielu innych ale oni chyba są cieńcy w
      porównaniu z nią ;)
      • Gość: jacuziel Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 21:27
        Halo tu matura 1987.... Oj naprawdę popłakałem się ze śmiechu jak czytam o Marii, Świeżym (abecadło Falskiego, "nie masz co robić ? i wyciąga autko na sznurku z biurka - masz pojeźdż sobie...", a ja dostawałem deskę żebym sobie poobgryzał zamiast paznokci...), Pacholskiej ("skąd ty jesteś chłopczyku ?...") itd...
        Jakbym sam to pisał...
        Jak ktoś jest z 87 niech się odezwie (klasa "Babci" Żmigrodzkiej)
        P.S. Maria R to obecnie bardzo sympatyczna "moherowa" emerytka, mieszka 2 bloki ode mnie, zawsze mówimy sobie "dzień dobry" i od czasu do czasu ucinamy sobie miłą pogawędkę...
        Jacek Z
        • Gość: grego Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 00:16
          kilka cytatów od Świeżego:
          - la bambino de cretino
          - współczynnik kalectwa umysłowego
          - cholera ! 2 godziny gadania i nie ma zadania
          P.S. Ta sama klasa
          Grzegorz S

        • pitzeg Re: TZN - guru wśród nauczycieli 23.11.05, 12:03
          Właśnie, tylu zapomniało o "Babci Żmigrodzkiej" - wiadomo szkoła techniczna, a
          ona - szlachcianka z dobrego domu, ale była kochana, niejednego buraka
          potrafiła nauczyć ładnie się wysłowić. Pani MR jakoś wszystkich dziś rozbawia,
          a mnie nie, była moją wychowawczynią i uważam że potrafiła dopiec. Miała swoich
          faworytów i tych , których po prostu tępiła. No i jeszcze jedna Postać przez
          duże P - "Telu" Nowak - jemu się zawsze ukłonie z szacunkiem. AAAAAAAAAAAa - i
          sława germanistyki TZN-u p. Maligłówka "będzie taniec pingwina na szkle!!!!"
          • Gość: wlochacz Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 23:57
            prawda pitzeg - bywalo z marysia bolesnie, choc na pewnej klasowej wycieczce
            wypadala zabawnie ;)
    • Gość: podbiajm wątek Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 08:18
      !
      • Gość: VEDAMGO Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 11:27
        Tak wspanialy watek nie moze upasc :))
        Z szanowna Pania Maria R. na czele ;)
        "Chamie nie myty.." :D
        • Gość: Sołtys Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 13:37
          Myślenie ma przyszłość w PRL-u.... <cytat Marii R.>
        • Gość: Marcel Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.matrix / *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 12:46
          ok cytat Marii R......wy przygłupy PRL'u :)
          • Gość: ktos Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.mybigcity.net / *.mybigcity.net 23.11.05, 22:29
            chamie niemyty ....... zamknij sie !!!!!!!!!!!! :) - MR
          • Gość: garfield Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.autocom.pl 28.11.05, 13:09
            zapomniales dodac - "radosne przyglupy PRL'u". to wszyscy od "tworczosci rolnospozywczej" :D
    • Gość: , Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 12:01
      fff
      • Gość: były Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 08:23
        który nauczyciel najdłużej tam pracuje?
        • Gość: piotr Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.ids.czest.pl 24.11.05, 11:02
          dyr. Formicki
    • Gość: tele-Vf Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.05, 18:34
      Gratuluję pomysłu na sensowny wątek. Aż chce sie powiedzieć "dziś sam jestem
      dziadkiem" i dodać coś o cukierkach (ale na razie jestem ojcem) : )
      TZN to szkoła moloch o milowych korytażach i nietuzinkowych nauczycielach
      (szatniarki też były OK, kto zapomniał kapci zawsze mógł liczyć na jakieś
      przechodnie bambosze). Jedyną dziewczyną w naszej klasie była nasza
      wychowawczyni (stara panna zresztą, wówczas).
      Dla mnie osobą wyjątkową była matematycznka śp. Zofia Sołtysik (mam wreszcie
      okazję publicznie to oznajmić), wuefista Janusz Przybyła. Na ten czas to
      wszystko... Pozbieram wspomnienia i jeszcze coś wkleję.
      Pozdrawiam
    • Gość: zax Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.lns1-c10.dsl.pol.co.uk 27.11.05, 22:24
      Echh TZN,kochana szkoła,zwana kombinatem.Zaliczyłem tam 2 zawodówki,technikum
      dzienne i wieczorówke.Sporo lat,wielu nauczycieli lepszych i gorszych ale
      szacunek pozostał.Te korytarze i dziki bieg od sali do sali,internat i imprezy
      skrzętnie ukrywane.Praktyki zawodowe przy szkole i na Sabinowie.Instruktor
      Kiciński (CZy jakoś podobnie) opowiadający nam jak mu "pierun pierdunlął w
      telewizor" i cała klasa elektroników strugająca młotki pilnikami.Matematyk
      Łącki zwalniający nas zawsze z matmy w wieczorówce bo mecz musiał spokojnie
      obejrzeć.Maligłówka germanistka,ktorą o mało szlag nie trafił jak jej
      powiedzieliśmy że niemiecki to sie tylko do okopów nadaje.Zofia Mialik,siadacie
      na swoich numerach,zeszyt,książka,kapcie inaczej nie było sie po co pokazywać
      (do tej pory mi sie rosyjski przydaje).Polski,Zwierzańska,bez
      komentarza.Legendarna Rusiniak,odpukać nie miałem styczności.elektronika z
      Gibkim.Echhhh,łza sie w oku kręci
      • Gość: m_sz Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.05, 22:52
        Teraz w tznie tez jest fajnie:P

        Ta pani co nie lubi pstrykania długopisem to pani profesor Sosnowska od wosu,
        sieje postrach w szkole swoimi sprawdzianami z prasówek (Kto jest prezydentem
        Peru;premierem Australii;kim jest Hosni Mubarak)
        Innymi wymiataczami są:
        pan Kazik Łącki i jego słynne teksty(fiu fiu;to to już sklepikarstwo jest)
        pani Budzik ,która już odeszła (ahh pamietne lekcje przedsiebiorczosci,
        potrafila zrobic kartkowke ,sprawdzic prace domowa i przepytac cala klase w 45
        min)
        Pozdro dla absolwentów ,uczniów, profesorow i profesorek z TZNu
        • Gość: zax Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.lns1-c10.dsl.pol.co.uk 27.11.05, 22:57
          Taaa,pamiętam zaliczanie z matmy u Kazika.32 chłopa w klasie 28 jedynek na
          półrocze,co zrobić.Akurat wtedy Bille otwierali,ja,Rafał i Marcin z
          samochodem,krótki kurs,koszyk, 28 sztuk 0,7 flaszek i ta mina kasjerki która
          tylko wyjąkała :aaaaa,dowód pan ma?" potem przeładowanie z bagażnika do
          bagażnika i rok zaliczony.Sklepikarstwo po prostu.
          • Gość: redaktor.tzn Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 10:08
            Zarąbista szkoła, nie załuję wyboru. 5 dobrych lat tam spędzonych.
            • Gość: pat Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 12:12
              pani Pachulska od historii juz nie uczy z dwa lata ale to było cos . na lekcij
              nie ruszac sie nie oddychac i bron boze nie dotykac paprotek sa siwete<hahaha> i
              nie robic krzywdy mrówka i najawaniejsza woda oligocenska równa babka:):)
              <hahaha> . absolwentka 2005 :)miło wspominam :)
              • Gość: to_byly_czasy Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 13:43
                kurcze, czytam ten temat i lzy same cisna sie do oczu, tyle wspomnien :)

                Czasami jak siade z przyjaciolmi z bylej klasy i zaczniemy rozmawiac o tej
                szkole, to godziny mijaja doslownie jak minuty.

                Mgr Kiedrzynek i jego sprawdziany ze sprawnosci, sport zeszyty, itp.
                Mgr Pacholska co to "sypala jedynkami jak beretami". Wystarczylo rzucic na
                lekcji jakis chwytliwy temat i juz :)
                Mgr Dabrowska... kobieta legenda. Zapoczatkowala ere informatyzacji TZN'u.
                Takiej klasopracowni jak jej (internet w kontaktach) nie powstydzila by sie
                dzisiaj nie jedna uczelnia techniczna :)
                Mgr Sosnowska - historie o tej kobiecie slyszalem od mojego pierwszego dnia w
                tej szkole. Na szczescie Pani mgr okazala sie wcale nie taka ostra :)

                no i oczywiscie, moja ukochana wychowawczyni
                Mgr Kret - wspaniala kobieta!!!

                zreszta... mogl bym opowiadac o tej szkole godzinami.
                Pozdrawiam
                • Gość: pat Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 13:55
                  nie zapominajmy o słąwnej pani Potiomkin ( czy nie wiem jak sie to pisze);)
                  postrach szkoły ;)
    • Gość: świstak Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:11
      Uwaga u szazy (nie pamiętam jak ma na imię ) cytat z dziennika "uczeń szymon z. podpala krzesło na lekcji historii, zapalniczką jednorazową"
      • Gość: xxx Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.man.czest.pl 11.04.06, 18:48
        hmmm..., ja teraz ucz ę się w tej szkole, dziewczyn trochę więcej, a psorki
        takie młode, ładne, zgrabne... Aż miło popatrzeć:)
        • Gość: pat Re: TZN - guru wśród nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 19:54
          jak ja chodziłam to dziewczyn moze z 60 było na cała szkole :) ale jakoś nie
          było na co narzekac;):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka