Dodaj do ulubionych

Zakaz postoju przed I Urzędem Skarbowym! Skandal!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 10:06
Gdzie mają zaparkować samochód petenci Urzędu Skarbowego na ul. Rolniczej?
Parkingu nie ma a panowie ze Straży Miejskiej skrupulatnie wlepiaja
mandaty!!! Kto odpowiada za taki bałagan? Chore miasto! Może auto na plecy?
Obserwuj wątek
    • Gość: q Re: Zakaz postoju przed I Urzędem Skarbowym! Skan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 11:38
      to piękny przykład troski miasta o obywateli... :)
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI TAK TO PRAWDA IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 26.01.06, 11:50
        Tak to prawda: jest to jeden z tych przejawów troski, który spotkał się
        ostatnio z dużym uznaniem: samochody zaparkowane bezładnie w różnych miejscach
        (niedozwolonych) tamowały tam ruch na tyle skutecznie, łącznie z komunikacją
        miejską, że po interwencjach prasy (Gazety Wyborczej) Straż Miejska wystawiła
        tam stały posterunek, dzięki czemu zapanował w końcu porządek. Ten problem
        będzie się nasilał ponieważ im bliżej terminu składania PITów chętnych do
        podjechania samochodem pod drzwi Urzędu będzie coraz wiecej, a wszyscy czekać
        będą na ostatni moment i nikt nie będzie chciał dojść np. stu metrów.
        Miasto nie jest z gumy, jednak przy tej ulicy wybudujemy w tym roku miejsca
        parkingowe. W ostatnich dniach "pitowych"wybudowanie nawet setek miejsc okaże
        sie tylko namiastką.



    • Gość: I.LEŚNIKOWSKI MIASTO NIE JEST Z GUMY IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 26.01.06, 11:53
      Proponuję zostawić samochód i dojść pieszo. Problem jest dla wsystkich
      oczywisty i tłumaczę za MZD poniżej, ale powtórzę raz jeszcze:

      Stały posterunek straży spotyka się tam ostatnio z dużym uznaniem: samochody
      zaparkowane bezładnie w różnych miejscach (niedozwolonych) tamowały tam ruch na
      tyle skutecznie, łącznie z komunikacją miejską, że po interwencjach prasy
      (Gazety Wyborczej) Straż Miejska wystawiła tam stały posterunek, dzięki czemu
      zapanował w końcu porządek. Ten problem będzie się nasilał ponieważ im bliżej
      terminu składania PITów chętnych do podjechania samochodem pod drzwi Urzędu
      będzie coraz wiecej, a wszyscy czekać będą na ostatni moment i nikt nie będzie
      chciał dojść np. stu metrów. Miasto nie jest z gumy, jednak przy tej ulicy
      wybudujemy w tym roku miejsca parkingowe. W ostatnich
      dniach "pitowych"wybudowanie nawet setek miejsc okaże się tylko namiastką.

      • Gość: Robol z TRW Re: MIASTO NIE JEST Z GUMY IP: *.man.czest.pl 26.01.06, 12:38
        Tiry i pracownicy TRW nie mają jak dojechać do pracy !
        Zakaz parkowania słusznie wprowadzony !
      • segel Re: MIASTO NIE JEST Z GUMY 26.01.06, 13:36
        Panie Rzeczniku! Proponuję odejść od komputera i zacząć pisać na tabliczkach woskowych, kamiennych, na papirusie, lub pergaminie. Ludzkość wymyśliła jeszcze parę innych ciekawych sposobów przekazywania swoich myśli. Jest jeszcze pismo obrazkowe, węzełkowe i parę innych równie ciekawych wynalazków.
        Nie rozumiem także, dlaczego w Urzędzie Miejskim palą się światła elektryczne, ostatecznie kaganek także dobrze oświetla. Prezydent także mógłby do pracy chodzić piechota, w końcu z Północy do Urzędu jest tak coś około 7 km - drobiazg.
        Miasto, które dba o mieszkańców nie mnoży zakazów, tylko zastanawia się jak ułatwić życie w nim.
        Skoro ludzie lat temu już trochę wymyślili samochód, to chcą z niego korzystać, bo ułatwia życie.
        Przed Urzędem Skarbowym, czy Sądem (tam jest dokładnie taka sama sytuacja, ludzie przyjeżdzają coś załatwić i też nie ma gdzie zaparkować) miejsca parkingowe być powinny, bo to jest chyba europejski standard.
        Dojazd do Urzędu nie jest rewelacyjny, bo Urząd mieści się na uboczu, w dodatku podział ludności Częstochowy przypisanej do Urzędów Skarbowych I i II jest idiotyczny. O ile pamiętam podział jest przeprowadzony wg linii tramwajowej - na zachód od linii I Urząd, na wschód - II Urząd. Urzędy zaś są rozmieszczone raczej wg Alei NMP - wschód II Urząd, zachód I Urząd. Efekt jest taki, że ludzie z Północy jeżdzą na Tkacką, a z Centrum miasta na Rolniczą.
        Trudno, żeby ktoś, kto prowadzi działalność gospodarczą wsiadał w autobus, albo maszerował na piechotę, żeby załatwić sprawę w Urzędzie Skarbowym i tracił na to pół dnia.
        Miejsca parkingowe spokojnie można utworzyć wzdłuż Rolniczej, nawet nie trzeba wycinać drzew, wystarczy tylko obniżyć krawężniki. Już by się trochę samochodów zmieściło.
        Pewnie, że w czasie wysyłania PIT-ów jest zdecydowanie więcej klientów i na to już trudno poradzić. Wiele spraw można by jednak spokojnie załatwić, gdyby gdzieś w centrum miasta z dobrym dojazdem było Centrum Obsługi Klienta, gdzie można by złożyć dokumenty i załatwić sprawę, a Urząd Skarbowy martwił by się, czy to ma być I, czy II. Nawet tylko na gorący czas składania PIT-ów.
        Trzeba tylko dobrej woli i patrzenia trochę dalej, niż na brzeg swojego biurka. Kilka dni temu słyszałam w radio, że gdzieś w Polsce jakiś urząd, żeby klienci nie tracili czasu, przyjmuje sprawę do załatwienia, a powiadamia sms-em, kiedy można przyjść i odebrać efekt pracy urzędnika. Drobiazg, ale widać troskę o klienta.
        A proponowanie przez Rzecznika żeby zostawić samochód i iść pieszo, klienta już zdenerwowanego koniecznością wizyty w Urzędzie, gdzie obsługa jaka jest każdy widzi, może tylko dodatkowo wkurzyć.
        Mogę się tylko cieszyć, że jako zwykły obywatel muszę odwiedzić ten Urząd tylko raz w roku, kiedy składam PIT.
        • Gość: I.LEŚNIKOWSKI PRZECZYTAĆ JESZCZE RAZ IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 27.01.06, 09:22
          Radzę jeszcze raz przeczytać, bez uprzedzeń. Mieszkam w tym mieście od
          urodzenia i nie musze nigdzie specjalnie wychodzić - znam je na pamięć.
          Miejsca parkingowe będą wybudowane w tym roku, dokładnie tak jak pan to opisał.
          Rzecz znana bo pisała o tym prasa. W przypadku sądu, sprawa trudniejsza,
          wszyscy wiemy w jakim rejonie się znajduje. Ale zaparkowac w śródmieściu i
          dojsć to chyab żadna zbrodnia, prawda? Tak jak na całym świecie.
          O tym, w których budynkach ma mieścić się sąd i urząd skarbowy - instytucje
          państwa - nie decyduje samorząd. Podobnie z ich podziałem - o tym czy ma tam
          być I, czy II a może dwa w jednym - decyduje rząd.
          Każdy parking ma swoją pojemność, jeśli przyjedzie w tym samym czasie 100
          samochodów, to i tak miejsc nie wystarczy. Wtedy TRZEBA zaparkować i wykonać
          heroiczny wysiłek spaceru. To chyba rzecz normalna.
          Centrum Obsługi Klienta powinien powstać z inicjatywy Urzędu Skarbowego - aby
          lepiej można to zrozumieć powtórzę - nie jest to instytucja podległa
          samorządowi.
          Ale dobrze że pan o tym pisze. Tak własnie zrobił Urząd Miasta - instalując
          swoją placówkę w ZUS-ie! Urząd zrobił dokładnie to co pan proponuje.
          To sprawy oczywiste, trzeba tylko wcześniej się zastanowić zanim napisze się
          coś publicznie i podpisze wdzięcznie i odważnie anonimowym pseudonimem "segel".

          • yanoooosh Re: PRZECZYTAĆ JESZCZE RAZ 27.01.06, 15:41
            Panie Rzeczniku

            Szokująca jest pana każda z możliwych wypowiedzi.
            Proponuje Pan chodzenie pieszo zamiast jeździć samochodem ??
            Wie Pan to może i jest rozwiązanie ale zima i temperatury minusowe to nie jest najlepszy czas na spacery.
            Po drugie każdy z urzędów powinien mieć parking , każdy ma prawda??
            No tak może i ma ale więcej miejsca jest pod biedronka na Armii Krajowej.
            Chyba jest 21 wiek?? Chyba jesteśmy w unii europejskiej?? Chyba płacimy podatki?? ale co z tego jeżeli rzecznik miasta nie widzi najprostszych rozwiązań tylko stara nam się udowodnić "Jak chcecie iść do urzędu to co miasto to obchodzi idźcie na nóżkach a nie narzekajcie"
            o nie!!
            Czas pomyśleć trochę ,urząd nie istnieje od wczoraj , najprostszym rozwiązaniem jest narysowanie linii do parkowania żeby zniszczyć samozwańcze stawianie aut
            jakież proste a zarazem tanie prawda ??
            więcej aut stanie w szyku zamiast każdy w inna stronę

            czy trzeba być zwykłym szarym człowiekiem żeby zauważać to czego nie widza najlepsi architekci i specjaliści w mieście czemu pan tego nie widzi??


            Co do samochodów to pański tekst o chodzeniu pieszo byłby jeszcze dobry gdyby 2 tygodnie temu ktoś napisał ,ze miasto jest nie odśnieżane, po co tracić pieniądze na odśnieżarki ,niech sypie, chodźcie na nóżkach

            3 sprawa wasz urząd na ulicy śląskiej, to jest genialne ,jest co prawda parking ale płatny akurat na wprost ,tylko za urzędem z tego co pamiętam jest sporo placu ,ale tylko dla urzędników ,za to dla petentów 5 czy 6 miejsc na których i tak nie można parkować
            absurd??

            podsumowując


            Tkacka - urząd skarbowy
            Dąbrowskiego - Zus, Sady
            Rejtana - Sad
            Rolnicza - urząd skarbowy
            Śląska - urząd miejski
            Sobieskiego - no nie wiem akurat jak teraz się to zwie

            proszę mi wskazać który z tych urzędów albo ma duży parking na którym wszyscy się mieszczą lub dojazd na którym nie trzeba stać pól godziny bo jest wąski i dwa auta nie przejada

            kolejna moja uwaga w pana stronę tym razem nie samorządu


            <<<To sprawy oczywiste, trzeba tylko wcześniej się zastanowić zanim napisze się
            coś publicznie i podpisze wdzięcznie i odważnie anonimowym pseudonimem "segel".>>>

            Czytał pan może regulamin forum ??
            Proszę mi znaleźć taki punkt który mówi, że forum wymaga podania wszystkich swoich danych osobowych .
            Czy z braku argumentów które lecą może nie pod pana adresem ale bezpośrednio uderzają w pana bo jest pan rzecznikiem i w pewien sposób tłumaczy wady tego miasta musi się pan stosować do metody „a u was murzynów biją” przecież to bezsens .

            A tak na marginesie wydaje mi się , że jak pan opuszcza forum i prace staje się pan takim samym szarym mieszkańcem tego miasta jak my i chociażby klękał pan przedemną i zarzekał się na boga czy na cos równie dla pana ważnego nie wierze żeby wszystko w tym mieście się panu podobało ale z pana wypowiedzi stara nam się to pan przekazać ze żyjemy w raju .

            Ale niestety tak nie jest Częstochowa choć piękna rajem nigdy nie będzie

            Pozdrawiam
          • segel Re: PRZECZYTAĆ JESZCZE RAZ 27.01.06, 17:55
            Przeczytałam jeszcze raz bez uprzedzeń. Przeczytałam - na co zwracam Pana uwagę, bo jestem kobietą, co dało się zauważyć w tekście, który Pan komentuje. Było w nim sformułowanie "Kilka dni temu słyszałam w radio", z którego wynika, że zwracanie się do mnie per pan, jest lekką przesadą, choć przyznaję, że mój login jest nieco mylący.
            Poza tym chyba zwrócił Pan uwagę, że zwracjąc się do Pana piszę "Pan" dużą literą, podobnie zaczynam słowo Rzecznik, Prezydent, bo tego wymagają zasady języka polskiego, a także szacunek do adresata.

            Owszem, kryję się pod wdzięcznym loginem "segel" (nawet bardzo wdzięcznym, zważywszy na to, co to słowo oznacza - nie chodzi o "żagiel" po niemiecku), ale zapewnia mi to regulamin forum. Spełniam jego warunki, bo staram się prowadzić polemikę z Panem i innymi użytkownikami forum w sposób kulturalny i rzeczowy, nie używam słów powszechnie uznawanych za obelżywe, jeśli ktoś przekona mnie, że się mylę, potrafię przyznać mu rację. Może zwrócił Pan uwagę, że w jednym ze swoich postów chwaliłam nawet sposób sprawowania przez Pana urzędu Rzecznika jako nowatorski i błyskotliwy, chociaż dość często się z Panem nie zgadzam, a niektóre Pana wypowiedzi poziomem budzą moje oburzenie. Zresztą nie jestem w tym odosobniona, bo wielu forumowiczów moje zdanie podziela. Należę także do niewielkiej grupy forumowiczów, którzy się logują na Forum.

            Jest między nami jednak pewna subtelna różnica - Pan jest osobą publiczną, urzędową, która wypowiada się w imieniu władzy, którą, jako Rzecznik Pan reprezentuje więc musi się Pan do swojej tożsamości przyznać - ja jestem zwykłą obywatelką Częstochowy i wypowiadam się jedynie w swoim imieniu, nie zastanawiając się, co na temat moich wypowiedzi myśli mój zwierzchnik, korzystam więc z loginu.

            Miasto nie do końca dba o swoich obywateli, bo w jednym przypadku wystawia posterunek Straży Miejskiej pod Urzędem, który sam powinien zadbać o swoich petentów, a w innym przypadku ta sama Straż Miejska w ogóle nie reaguje na telefony od mieszkańców bloków znajdujących się w centrum miasta, gdzie po wprowadzeniu lat temu kilka kart parkingowych, podwórka domów przy ulicach przyległych do Alei NMP zamieniły się w parkingi dla osób, które pracują w Śródmieściu, lub przyjeżdżają załatwić sprawę w jednym z urzędów. My, mieszkańcy zostaliśmy zmuszeni do płacenia za parkowanie na swojej ulicy, (to prawda, niezbyt dużo, bo 12 zł na kwartał), a Straż Miejska nie reagowała na nasze prośby o przyjazd do samochodu, który blokował przejście przez podwórko, a nie należał do lokatora bloku. Nie był to jeden przypadek, ale wiele, w tej chwili nawet nie próbujemy dzwonić, szkoda impulsów.

            Nie reaguje także ani Policja, ani Straż Miejska na parkowanie wzdłuż ulicy Szymanowskiego na odcinku od POW do Nowowiejskiego, a szczególnie na parkowanie w bramie wylotowej do Nowowiejskiego. Kiedyś miała problem z wjazdem nawet karetka jadąca po krew na sygnale do stacji mieszczącej się jeszcze na Waszyngtona.
            Nie reaguje także Policja i Straż Miejska na parkowanie przed dawnym budynkiem Dyrekcji Huty na Rejtana, gdzie mieści się Sąd. Proszę wyjechać z Huty o 14, przejechać przez bramę, która mieści się w budynku, skręcić w prawo - na bank będzie musiał Pan gwałtownie hamować, bo dokładnie na pasie, po którym się Pan porusza stoją zaparkowane samochody - żeby było śmieszniej nawet policyjne, albo Straży Miejskiej. I jakoś nie widzę tam posterunku straży na stałe.

            Chodzenie piechotą mi nie obce, stary harcerz jestem, ale kiedy załatwiam pilne sprawy, to chodzenie piechotą odpada. Pamiętam, kiedy mąż pracował od rana do nocy, w ramach działalności gospodarczej, to na mnie spadały kontaktu z ZUS-em i Urzędem Skarbowym i musiałam dostać się do każdego z tych urzędów w ich godzinach pracy. Zaznaczam, pracuję w Hucie do 14, a mój Urząd jest na Rolniczej. Raz, kiedy akurat nie miałam do dyspozycji samochodu, korzystałam z komunikacji miejskiej, nie mogłam się zwolnić, bo swoją pracę też należy szanować. To była jazda! Zdążyłam, polecam jako trening lekkoatletyczny przed Olimpiadą, a także ćwiczenie woli, żeby Pani urzędniczce oburzonej faktem, że dotarłam tam o 14.50 i śmiem zawracać jej głowę nie powiedzieć dosadnie, co o niej myślę. Pozdrawiam także miłego Pana z Urzędu Skarbowego na Tkackiej, który wprost powiedział mi, żebym na przyszłość nie przychodziła tak późno. Z Huty na Tkacką, choć odległość bliższa, to dojazd jeszcze gorszy.
            Miałam także sytuację, że w pilnej dla mnie prywatnej sprawie musiałam odwiedzić oba te urzędy w ciągu godziny po wyjeździe z pracy.
            A Pan proponuje mi, żebym chodziła pieszo.

            Jeszcze jedno, jestem zdyscyplinowanym kierowcą, nie zapłaciłam w życiu mandatu, chociaż prawo jazdy mam od wielu lat i jeżdzę dużo. Parkuję tak, żeby nikogo nie blokować i śmieszą mnie kierowcy, którzy koniecznie chcą zaparkować pod samymi drzwiami.

            Powtarzam - najłatwiej jest zakazać - psom szczekać, emerytom karmić gołębie, pasażerom wchodzić i wychodzić drzwiami, które są najbliższe, forumowiczom krytykować władze miejskie i ich poczynania.
            Pozdrawiam - kryjąc się za moim wdzięcznym loginem.
            • yanoooosh Re: PRZECZYTAĆ JESZCZE RAZ 28.01.06, 10:17
              up
              • yanoooosh Re: PRZECZYTAĆ JESZCZE RAZ 28.01.06, 10:34
                Puk puk Panie Lesnikowski jest Pan tam??

                czekam na odpowiedz
      • Gość: . Re: MIASTO NIE JEST Z GUMY IP: *.dyndns.info / *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:19
        Tak z ciekawosci spytam. Czesto wzywaja Panstwo do siebie m.in. dytektorow
        szkol, etc. czy zapewniaja im Panstwo mozliwosc zaparkowania? Bo po jednej
        takiej proszonej wizycie pracownicy SOP zrobili zdjecie mojemu samochodowi. Komu
        potem przyslac rachunek?
        • Gość: I.LEŚNIKOWSKI DYREKTOR? SZKOŁY? IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 27.01.06, 09:31
          Jeśli jest Pan dyrektorem szkoły zaproszonym na spotkanie w Urzędzie, to pańska
          wypowiedź mnie szokuje.
          Nikt od pana nie wymagał przyjazdu samochodem. Można było wykorzystać środki
          komunikacji publicznej. Przyjechał pan swoim samochodem dla własnej wygody,
          więc nikt za pańską wygodę i za łamanie prawa lokalnego, czym się pan chwali -
          czyli parkowanie w miejscu niedozwolonym - ze społecznych pieniędzy panu
          płacić nie będzie i nie powinien. Ten wpis jest przejawem arogancji.
          Mam nadzieję, że nie płaci pan sobie delegacji za czas obecności w Urzędzie
          Miasta.





          • Gość: taa Re: DYREKTOR? SZKOŁY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 11:35
            Tylko pewnie ma jeszcze inne rzeczy do zrobienia tego dnia a nie tylko
            odwiedzińki skarbowego, fajnie że masz wolne cały tydzień i możesz poświęcić
            cały dzie nawet na zabawe w jednym urędzie. Niestety nie wszyscy mają taki
            komfort.
          • Gość: xx Re: DYREKTOR? SZKOŁY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 12:37
            Kolejna zalosna odpowiedz I.L. A co jesli narady sie przedluzaja? Bo moze
            dotyczy to przypadku gdy pojazd zostal pozostawiony z godzinna lub dwugodzinnymi
            karta/ami postojowa/wymi jednak okazalo sie, ze np. p. Sobala lub p. Jeziorowski
            rozwinal sie tak, ze czas waznosci karty dobiegl konca? Zreszta wyprawa
            dyrektorow szkol z peryferyjnych dzielnic do UM srodkami komunikacji miejskiej
            to polowa dnia roboczego. Jesli uwaza Pan, ze warto tak tracic czas to prosze
            bardzo. A co w sytuacjach gdy np. dyrektor zostaje wezwany do UM w trybie
            pilnym? Swoja droga to pomysl z delegacja nie jest zly i uwazam, ze znajdzie
            umocowanie prawne. Przeciez to nie jest wycieczka turystyczna, bilety MPK nie sa
            za darmo podobnie jak paliwo.

            Ogolnie rzecz biorac uwazam Pana za aroganckiego demagoga, niestety za bardzo
            niewprawnego demagoga. Az dziw, ze nie kreuje Pan wizerunku np. posla Mateusza
            Piskorskiego z Samoobrony
            (serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3125348.html). Porozumieliby sie
            panowie.

            PS. Od kiedy parkowanie na wyznaczonych miejscach z niewazna karta postojowa
            jest parkowaniem w miejscu niedozwolonym? I gdzie przedmowca sie tym chwalil?
      • ja_iris Tak to prawda,miasto nie jest z gumy ale.... 27.01.06, 07:45
        "Stały posterunek straży spotyka się tam ostatnio z dużym uznaniem", ale
        uznaniem kogo Panie Rzeczniuku???Któż to taki szczęśliwy z tego powodu?Bo
        zapewne nie petentci!Jeśli nie jest Pan zorientowany a z Pana wypowiedzi
        wynika ,że nie jest, to powiem że wczorajszy dzień był dniem raczej martwym w
        Urzędach Skarbowych.Niewiele osób załatwijących sprawy.Oczywiście pod I Urzędem
        nawet palca nie dało sie wcisnąć a co dopiero wspomnieć o samochodzie.Skoro
        proponuje Pan zostawić samochód i dojść pieszo z pełną tektą dokumentów to może
        i zakazć pracownikom Urzędu przyjeżdzania do pracy samochodami??Równie dobra
        paranoja jak i ta Pańska!Dla porównania byłam też w II Urzędzie i tam jakoś nie
        było problemu z parkowaniem.Dni "pitowe" jak je Pan nazwał są tylko raz w roku
        Panie Rzeczniku i wtedy szturm na Urzędy Skarbowe trwa miesiąc góra dwa!
        • Gość: I.LEŚNIKOWSKI ZRÓBMY EKSPERYMENT IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 27.01.06, 09:41
          Rozumiem że pilnowanie porządku jest czymś złym. Przypomnę tylko że kiedyś,
          mniej więcej o tej samej porze roku dyskutowano na forum, w TOP i na łąmach
          prasy o horrorze przed Urzędem Skarbowym i proszono by tam zrobić porządek,
          czyli wystawić posterunek. MPK chciał zrezygnować z kursów pod Urząd Skarbowy
          bo nie mógł z powodu zaparkowanych bezładnie samochodów wykręcić i przejechać.
          Posterunek wystawiono, autobusy jeździły, można poczytać w starych numerach
          wypowiedzi czestochowian.
          Nie cieszą się oczywiście ci, ktorzy zawsze parkują gdzie im wygodnie nie
          bacząc na innych i koniecznie muszą zaparkować dwa metry od wejścia. Ci będa
          zawsze niezadowoleni.
          W sumie to dziwne, że zamiast chwalić straż za utrzymywanie porządku, ma się do
          niej o to pretensje.
          A może zróbmy eksperyment. Podajmy adres "ja_iris" czytelnikom (domowy lub nr
          telefonu) i zakażmy strażnikom pilnowania tam porządku na jakiś czas, prosząc
          by skargi na bezład przekazywać pod ten adres. Zgadza się Pani?
          • ja_iris A może inny eksperyment??? 27.01.06, 11:52
            A może tak wreszcie zacny Pan Rzecznik ruszy się z miejsca,wstanie zza
            biureczka i zobaczy jak to miasto naprawdę wygląda??Ja robię to co do mnie
            nalezy to może i Pan raczy??? Zobaczy Pan jak to z bliska wygląda.Jak sie
            załatwia sprawy w Urzędach ,jak wspaniale się chodzi po śliskich chodnikach
            (Wystarczy lodowisko na Starym Rynku, reszcie mieszkańców nie trzeba tego
            fundować!),ilu wieczorem jest Strazników nie w centrum a w innych dzielnicach
            Częstochowy??I wtedy jak Pan poeksperymentuje to proszę o odpowiedź!A skoro Pan
            taki odważny i taki w porządku to proponuje ogłosić w internecie własny adres!
            • Gość: xx Re: A może inny eksperyment??? IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.06, 12:05
              iris nie denerwuj sie :))

              Miasto jednak dostrzeglo problem i parking w tym roku wybuduje.
              Wiec cos sie z pewnoscia poprawi.

              Ale powiem ci ze nigdzie na swiecie nie jest tak ze miejsc parkingowych
              wystarcza. Bylem w tym roku po raz pierwszy w USA i krazylismy chyba ponad
              godzine po centrum Waszyngtonu zeby znalezc miejsce parkingowe. Tam nikt nie
              postawi samochodu w miejscu gdzie to jest zakazane. Ludzie stawiaja oczywiscie
              samochody stosunkowo daleko i dochodza na piechotke.

              A tak w ogole to duzo jest sprawa pewnej dyscypliny spolecznej. W Polsce jest
              tak ze wszyscy chcieliby zeby bylo super, ale jak dojdzie co do czego to
              okazuje sie ze nie robimy tego co do nas nalezy - ktos musimy stac nad nami z
              batem zebysmy robili to co jest naszym obowiazkiem. Sporo czasu musi jeszcze
              uplynac zeby to sie zmienilo.

              Pozdrawiam serdecznie,
              • ja_iris Re: A może inny eksperyment??? 27.01.06, 13:28
                Szanowny xx"ie :o)Tak ogólnie to jestem niespotykanie spokojnym człwieczkiem
                ale nie lubię jak ktoś próbuje mi zrobić wodę z mózgu.Miasto deczko za późno
                dostrzegło ten problem zresztą nie jedyny.Ja nieststy dość często krążę między
                Urzędami i widzę drastyczną różnicę.Przecież propozycja dojścia do Urzędu z
                zaparkowanego,jedynie na prakingu przy cmentarzu(główne wejście)innego miejsca
                w poblizu nie ma to to samo co ustwienie przed Urzędem Miasta
                informacji"Petenci Urzędu proszeni są o parkowanie samochodów w okolicach
                Poczty bądź Ellei"Czy to brzmi mądrze??Przecież to propozycja osoby która
                sporadycznie załatwia coś w Urzedzie i nie ma pojęcia ile czasami trzeba zabrać
                dokumentów.A co do ślizgawki, to owszem ta na Rynku jest wspaniała ale ta na
                chodnikach nie do przyjęcia!Przeciez w naszym klimacie zima to nie nowość i nie
                jest to jakaś klęska.A za każdą pracę ktoś jest opdowiedzialny, za konserwację
                i przystosowanie do zmiennych jak narazie pór roku także więc nie widzę powodów
                do zachwycania się jak też u nas Sztab Kryzysowy wspaniale działa.
                Też jestem optymistką ale nie aż taka jak Ty xx"ie :o)Niestety mam normalne
                szybki w okularkach, nie różowe :o)Pozdrawiam serdecznie :o) Iris
                Ps.Choć też kocham Częstochowę to za nic nie jest podobna do Waszyngtonu :o)
                • Gość: xx Re: A może inny eksperyment??? IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.06, 15:37
                  Ja tam o niebo wole Czestochowe niz Waszyngton - jestem nawet szczesliwy ze nie
                  jest za barzdzo podobna do Waszyngtonu :))

                  Moja odpowiedz nie dotyczyla opytymizmu czy pesymizmu - mowilem wlasnie ze u
                  nas trzeba by nad kazdym postawic nadzorce z batem zeby laudzie dbali o
                  porazdek czystosc itd. To kwestia niskiego zdyscyplinowania spoleczenstwa.
                  Pod tym wzgldem jestem pesymista. Tylko dosc mam pisania o tym - to tzreba
                  zmieniac latami.
                  • Gość: Angela Re: A może inny eksperyment??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 16:04
                    Takie naleciałości - parkowanie pod samymi drzwiami mają zazwyczaj panowie.
                    Ciekawe czym to jest powodowane??
                    Niestety jest to fakt, że nad każdym z nas powinien stać ktoś i nas pilnowac to
                    wtedy chodzimy jak zegarki, ale wystarczy odrobina luzu to robimy jak nam jest
                    wygodnie.
                    Parkingi, a w zasadzie ich brak jest dużym problemem zwłaszcza przed urzędami.
                    Jeśli faktycznie pojawi sie taki w okolicach I US to bardzo dobrze.
    • Gość: ROBOL nie z TRW Re: Zakaz postoju przed I Urzędem Skarbowym! Skan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:55


      N
      Najłatwiejsze wyjście z sytuacji - postawić Straż Miejską! Pracownicy US i TRW
      mają problem z głowy bo maja swoje parkingi a reszta niech sobie radzi sama!!!
      To jest super rozwiązanie- GRATULACJE!A może tak US pomyślałby o parkingu dla
      reszty!! (ale przecież reszta TO MA TYLKO PŁACIĆ PODATKI I CICHO
      SIEDZIEĆ!!!!!!!!


      • Gość: i Re: Zakaz postoju przed I Urzędem Skarbowym! Skan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 23:21
        tu akutar sie mylisz pracownicy US nie mają swojego parkingu. Własne parkingi ma tylko TRW. Pracownicy US maja ten sam problem z parkowaniem co petenci urzędu. Najczęściej samochody parkowane są na dole przy Dekabrystów albo pod samymi działkami, a jak dobrze można zaobserwować to raczej prywatnym parkingiem nie jest.
    • Gość: arti Re: Zakaz postoju przed I Urzędem Skarbowym! Skan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 08:48
      Częstochowa to bogate miasto! Stać ją na "dworek szaletowy" za 650 tys PLN !
      ale niestety już nie wystarczy na parking przed US!!!!!!!
    • Gość: xx Re: Zakaz postoju przed I Urzędem Skarbowym! Skan IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.06, 11:53
      Parking przed Urzedem jest ujety w planach na ten rok. Wiec powinno sie zmienic
      dosyc szybko na lepsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka