Gość: Camel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.02.06, 21:48
Myślałem że spędzimy z żoną i córką miły wieczór. Zabrałem rodzinę do teatru
na spektakl "KOROWóD". Ludzie !!!!!!!! poprostu załamałem się i wstyd mi było
przed rodziną. Powinniśmy się tam bawić BO TO śWIęTO ZAkochANYCH (patrz
Rodzina) , a tu przyszło nam przeżywać psychodeliczny przekaz piosenek Marka
Grechuty w wykonaniu teatru z Bielska, scenografia to: 6 prześcieradeł, 9
starych telewizorów, stare gazety, klatki magazynowe, jakaś anorektyczka .
Wykonawcy do bani poza jedną aktorką (dobry głos) a było ich parunastu,
prowadzący na początku loterie do bani - jak by robili to pierwszy raz. WSTyD
I JESZCZE RAZ WSTYD!!!!!
P.S. Wykonanie piosenek przez Grechutę to w poorównaniu do "Korowodu" istny
kabaret no i sam Pan Marek kabareciarz przcież z krwi i kości jest . HAHAHA!!!