Gość: Darek
IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl
12.12.02, 16:47
Jutrzejsza Gazeta napisze zapewne o tym, że 17 bm. Wrona razem ze Szczuką,
Janikową i Kasprzykiem pojadą do Wawy walczyć o hutę.
Cieszy mnie sam fakt walki. Ważne jest również to, że nowy prezydent robi
wszystko na co go stać dla dobra nas wszystkich (czyli miasta). Jeszcze
niedawno komunistyczni posłowie Janik i Kasprzyk odmawiali woli współpracy z
prezydentem, a po ich wypowiedziach (polecam odwiedzić stronę biura prasowego
UM) można było sądzic iż jedynym ich progamem jest sabotowanie działań 'nie
ich prezydenta'. Pan Wrona zdołał zjednać swych antagonistów dla wspólnej
sprawy i chwała mu za to.
Wiem, wygląda na to że pieję peany na cześć Tadka Windziarza.
Możecie tak to rozumieć. Jednak bardzo zależy mi na losie mojego miasta i
cieszę się że wreszcie mamy prawdziwego gospodarza. Nie uwikłany w układy tak
jak poprzednicy (Janik i Maras'm), pracowity, potrafiący współpracować ze
wszystkimi. Ostatnio np. starosta częstochowski ziemski Ireneusz Skubis (PSL)
przyznał, że po raz pierwszy od czterech lat nawiązano współpracę między
starostą a prezydentem. Co więcej - reaktywowano klub wójtów, burmistrzów,
starostów i prezydentów - nieformalny zalążek ewentualnego województwa.