Dodaj do ulubionych

50-latki na Forum

    • Gość: xx Re: 50-latki na Forum IP: 80.54.171.* 18.11.06, 09:44
      Widze że paczka się zawiązuje.Ja ostatnio nieczęsto się wpisuje, ale cały czas
      śledzę ten wątek. Fajnie że tak się układa po myśli przedkładając na miłe
      spotkania. Ja mimo to -przynajmniej na razie mogę pomarzyć, gdyż pracuje i
      przeważnie po południu.Mimo tego chciałem wszyskim życzyć Wszystkiego
      najlepszego. /A może się znamy, tylko nie wiemy o tym /Pa.
      • anna.scott Re: 50-latki na Forum 18.11.06, 14:42
        Bardzo możliwe...
        Częstochowa czasami zdaje się być małą wioską, gdzie każdy każdego zna i
        wszystko o nim wie...
        To cieszy, ale z drugiej strony trochę szkoda, że tak naprawdę nic nie można
        zachować tylko dla siebie...
        • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 18.11.06, 17:50
          Witam Was Kochani.
          Cos jakos tak cisza w eterze.
          Kiedy bylem w Czestochowie w czerwcu, mialem przyjemnosc napic sie dobrego
          piwka w ogrodku piwnym na placu Bieganskiego(tuz kolo Ratusza).
          Czy ten ogrodek jeszcze istnieje?
          Czy mozna wiedziec w jakim lokalu byliscie wczoraj?
          Nie znam zupelnie nowych lokali w Czestochowie,a chcielibysmy gdzies z zona sie
          wybrac,zjesc dobry obiad,czy wieczorem posiedziec przy kawie.
          Nie lubimy halasliwej muzyki,gwaru.
          Doskonale czujemy sie w przytulnej,zacisznej kawiarence.
          Jaka mozecie polecic restauracje/kawiarnie?
          Ostatnio bylismy w restauracji "Sfinks".Calkiem przyjemny lokal.

          Dzis w nocy mozna zaobserwowac ciekawe zjawisko na niebie.
          Tylko niebo takie pochmurne.
          Trzeba spogladac w kierunku poludniowym.
          Mozna to zjawisko dostrzec golym okiem.Nie zdradze o co chodzi.

          Teraz jedziemy z malzonka uczyc nasza latorosl jazdy samochodem.
          Czy w Polsce jest mozliwe uczenie jazdy samochodem prywatnie?.
          U nas tak robi wiele osob,poniewaz to o wiele tansze niz nauka jazdy w osrodku
          szkoleniowym.
          Znikam ,bo dziecku pilno do jazdy.
          Napisze pozniej. Pa.(Hej då).
          • anna.scott Re: 50-latki na Forum 18.11.06, 18:02
            Gość portalu: niewazne napisał:

            > Dzis w nocy mozna zaobserwowac ciekawe zjawisko na niebie.
            > Tylko niebo takie pochmurne.
            > Trzeba spogladac w kierunku poludniowym.
            > Mozna to zjawisko dostrzec golym okiem.Nie zdradze o co chodzi.

            Leonidy. :)

            Byliśmy w Monte Negro na Śląskiej. Klimat akurat dla Ciebie, dość cicho,
            przytulnie...
          • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 18.11.06, 19:13
            > Teraz jedziemy z malzonka uczyc nasza latorosl jazdy samochodem.
            > Czy w Polsce jest mozliwe uczenie jazdy samochodem prywatnie?.

            Hmm...nie wiem jakie są aktualne przepisy, ale chyba nie ma w Polsce takiej
            możliwości nauki jazdy ...prywatnie. Owszem można się podszkolić w jazdach
            ale zaliczyć trzeba kurs nauki jazdy w ośrodku państwowym. Zdać teorię i
            praktykę. Co do tego drugiego...to coś ciężko z tym zdającym...:(
            Zdają po kilka a nawet kilkanaście razy :(((
            Ja sama mam dłuższą przerwę i przyznam się, że nie jeżdżę, choć mam prawo jazdy.
            Muszę poćwiczyć z mężem albo wykupić godziny jazdy u profesjonalnego instruktora.
            Jeździłam do 2000 roku...a teraz ta przerwa. Oj...ciężko,ciężko, gdyż paraliżuje
            mnie jakiś strach.
            A przydałoby się, przydałoby. I ja byłabym zadowolona ...a i czasem mąż...też!
            Hi,hi.hi
            Pozdrawiam :)
        • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 18.11.06, 18:48
          anna.scott napisała:

          > Częstochowa czasami zdaje się być małą wioską, gdzie każdy każdego zna i
          > wszystko o nim wie...

          Anno! Ta uwaga dotyczy nie tylko Czestochowy.
          I nie kazdy kazdego. Dzis Cz-wa to bardziej skupisko blokowisk, niz miasto,
          gdzie sa wiezi sasiedzkie i familijne siegajace pokolen. W kazdym razie coraz
          mniej takich wiezow.
          Blok, to nie kamienica, ulica i dzielnica... Polnoc, czy Bleszno, albo Rakow
          [nowy] to nie Stradom, Srodmiescie, czy Zawodzie..
          Zawsze mam drobna satysfakcje kiedy czytam opowiesci Haladyja o czestochowskich
          ulicach, a to z tego powodu, ze jemu trudno zyc bez Kusiby:)))
          Mnie na szczescie jeszcze taki przewodnik nie jest potrzebny:)))

          > To cieszy, ale z drugiej strony trochę szkoda, że tak naprawdę nic nie można
          > zachować tylko dla siebie...
          >
          Lekko chyba przesadzasz. Choc dzis o to trudniej:)))
          Ciekawskich wiecej.

          Ale czasem jest fajnie.
          W Paryzu spotkalismy zupelnym przypadkiem syna naszego znajomego, w Vancouver
          kiedys jeden z czzestochowian zapytal zone o jej dawne miejsce pracy i okazalo
          sie, ze pracowala z jego ojcem, a ja spotkalem kolezanke ze szkoly:)))
          Jak jeszcze dodam, ze na takim spotkaniu jak wasze wczorajsze poznalem kuzynke,
          ktorej nie mialem okazji wczesniej poznac, to niech bedzie ...wioska:))
          Najlepszego!
          • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 18.11.06, 20:06
            Wstyd mi sie przyznac,ale ja nie wiem gdzie lezy ulica Slaska.
            Czy to dawniejsza Swierczewskiego?
            • anna.scott Re: 50-latki na Forum 18.11.06, 20:18
              O ile dobrze pamiętam, to "Śląska" była wcześniej "Modzelewskiego".
              A "Świerczewskiego" obecnie jest "Piłsudskiego".
              • Gość: covered Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 20:34
                Dodam, że ul. Śląska jest w pobliżu naszego Ratusza (z boku)
                Biegnie prostopadle do Aleji.
                Na ul. Śląskiej jest tez Urząd Miasta.
                ...
                Wieczorem nasz Ratusz i Popówka są pięknie podświetlone i dają niesamowite
                wrażenia !!!
                Pozdrawiam i zapraszam, aby obejrzeć te zmiany !!!
              • Gość: ;-) Re: 50-latki na Forum IP: 80.50.253.* 18.11.06, 20:45
                > O ile dobrze pamiętam, to "Śląska" była wcześniej "Modzelewskiego".

                a jeszcze wcześniej "śląska" ;-)
                • anna.scott Re: 50-latki na Forum 18.11.06, 21:19
                  Tak, wiem o tym. :)
                  • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 18.11.06, 21:44
                    Czy takie forumowe spotkania zamierzacie kontynuowac az do......lata?
                    Czy jest taka szansa,nawet,gdyby sie zalamal ten watek z przyczyn roznych?
                    • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 18.11.06, 22:00
                      Gość portalu: niewazne napisał(a):

                      > Czy takie forumowe spotkania zamierzacie kontynuowac az do......lata?
                      > Czy jest taka szansa,nawet,gdyby sie zalamal ten watek z przyczyn roznych?

                      Trudno przewidzieć drogi przyjacielu ;)
                      Spotkania pewno będą, gdyż już się znamy i nawiązaliśmy kontakty poza forumowe.
                      Znamy swoje adresy @ , gg, telefony...czy tez inne komunikatory.
                      A czy wątek dotrwa ?...Nie wiem.
                      Nasze loginy są jednocześnie adresami do poczty na gazeta.pl
                      Zawsze więc możesz nawiązać jakiś kontakt prywatny.
                      Pozdrawiam cieplutko :)
                      b.
                    • anna.scott Re: 50-latki na Forum 18.11.06, 22:42
                      Myślę, że to zbyt cenne i sympatyczne osoby, żeby zrywać kontakt. Uważam, że
                      można nawet mówić o zaczątkach przyjaźni.
                      A poza tym... Obiecałeś nam, Nieważne, spotkanie latem... A może się mylę? ;)))
                      • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 18.11.06, 23:38
                        Gosc portalu nna Scott napisala:
                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Myślę, że to zbyt cenne i sympatyczne osoby, żeby zrywać kontakt. Uważam, że
                        można nawet mówić o zaczątkach przyjaźni.
                        A poza tym... Obiecałeś nam, Nieważne, spotkanie latem... A może się mylę? ;)))

                        Droga Aniu.
                        Wyrazilem pewne obawy o nasz watek i tak na wszelki wypadek zapytalem o
                        przyszlosc Waszych spotkan.
                        Woman-ka1 wyjasnila mi to dokladnie.Dziekuje.
                        Niczego bardziej nie pragne jak spotkac sie z Wami.
                        Tyle tylko,ze nie jestem Bondem,Richardem Gere czy Roger Moorem.
                        Ot... zwykly chlopak z "tamtych"lat.
                        Jesli ktos spodziewa sie jednego z wyzej wymienionych,to bedzie zawiedziony.
                        Zab czasu tez zrobil swoje.
                        Jedno slowo,jedno spojrzenie,jedna lampka wypitego wina.....i juz Was znam.
                        No i Aniu wiesz....bylas najlepsza.Pamietam.
                        • anna.scott Re: 50-latki na Forum 19.11.06, 00:23
                          Oj, kurczę, to nie o to chodziło!
                          Chodzi mi tylko o spotkanie, integrację, a nie... wiesz co.
                          No i znowu mi wstyd będzie, bo to tak, jakbym była roszczeniowa... :((((
              • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 18.11.06, 21:17

                Juz wiem ,gdzie to jest.Przy skwerku przy Poczcie.


                U nas wkrotce rozpoczyna sie okres Adwentu(4 piatki przed wigilia).
                W mieszkaniach,firmach,instytucjach zaczyna sie dekorowanie swiateczne.
                W oknach swieca sie lampki adwentowe,sklepy kusza do dokonywania zakupow
                swiatecznych i wszystko to w takt cichych koled,ktore plyna ze sklepowych
                glosnikow.
                W sklepach,na ulicach mnostwo swiatecznych mikolajow,balwanow na
                nartach,sankach,lyzwach i Bog jeden wie na czym jeszcze.
                Ludzie zyja atmosfera zblizajacych sie swiat.
                Od tego tygodnia rozpoczal sie okres urzadzania tzw."Julbord"-co w jezyku
                polskim oznacza - swiateczny stol.
                Firmy zapraszaja swoich pracownikow na firmowe przyjecie do
                restauracji,zajazdow,statkow,dworkow czy nawet zamkow w zalezniosci od
                mozliwosci finansowych firmy.Oczywiscie wszystko to na koszt firmy.

                Moim zadaniem,jak zreszta co roku jest mycie okien,sprzatanie itd.
                Zona zajmuje sie pichceniem w kuchni,a ja nie przeszkadzam jej w tym,chyba,ze
                musze zmielic mak.Swieta obchodzimy po polsku ze wszystkimi tymi smakolykami
                jak:pierogi z kapusta i grzybami(uwielbiam)barszcz czerwony z uszkami(uwielbiam)
                karp(uwielbiam)makowiec(uwielbiam)czy sernik.
                Dzielimy sie oplatkiem i spiewamy koledy.
                Choinka zawsze musi byc naturalna i zawsze jest to jodla krolewska.Droga...ale
                swieta sa raz w roku.

                W Szwecji swieta Bozego Narodzenia rozpoczynaja sie 24 grudnia o godzinie 15.00.
                Wtedy wszystko zamiera.
                Ludzie spotykaja sie wtedy ze swoimi rodzinami.
                W telewizji pokazywany jest corocznie program"Kalle Anka i jej
                goscie"W,Disney`a.
                Ten program to rozpoczecie wielkich swiat.
                Szwedzi spozywaj swiateczna szynke w dzien wigilii.Nie obchodza postu.
                Kosciol szwedzki jest podobny do polskiego z ta roznica,ze kobiety tez moga
                wykonywac poslugi koscielne i czesto udzielaja slubu w kosciele.
                To tyle na razie.Wiecej innym razem.
    • woman-ka1 Re: Zagadka z moich zbiorów:) 20.11.06, 19:04
      Tak tu cicho o zmierzchu...
      Wyszperałam coś z moich zbiorów i mam pytanie.
      Kto wie, co przedstawiają te zdjęcia ?
      www.empikfoto.pl/albumy1/119678/268457/7054906_100_3292.jpg
      www.empikfoto.pl/albumy1/119678/268457/7054909_100_3206.jpg
      Pytania nie są trudne, szczególnie to jedno należy do łatwych !
      Nie ma mnie tam, więc proszę się nie doszukiwać mojej osoby ;D
      pozdrawiam :)
      • anna.scott Re: Zagadka z moich zbiorów:) 20.11.06, 19:08
        Rzym, Hiszpańskie Schody?
        Nie byłam w Rzymie, więc to niejako strzał.
        • woman-ka1 Re: Zagadka z moich zbiorów:) 20.11.06, 19:25
          Brawo ! anno.scott :)
          Faktycznie, tak wyglądają w zwykły, szary dzień te słynne schody !!!
          Niczym nie przypominają tych z filmowych przekazów TV, podczas słynnych pokazów
          mody.
          Tyle, że zawsze pełno tu ludzi z całego świata.
          ...
          To drugie foto będzie trudniejsze do rozpoznania...
      • Gość: Pako Re: Zagadka z moich zbiorów:) IP: *.apus-net.pl 20.11.06, 20:00
        A ja myślałem, wpadło Co cos za dekolt. Izwinitie aszybku.
        • woman-ka1 Re: Zagadka z moich zbiorów:) 20.11.06, 20:13
          Gość portalu: Pako napisał(a):

          > A ja myślałem, wpadło Co cos za dekolt. Izwinitie aszybku.

          Oj Pako, Pako....
          Toć wyraźnie napisałam, że nie ma mnie na tych fotkach !!!
          Ale cieszę się, że zaglądasz;)
          Owszem, jest tam moja współtowarzyszka podróży (piękna kobieta w kapeluszu)
          Ach, te Warszawianki !
          • Gość: Pako Re: Zagadka z moich zbiorów:) IP: *.apus-net.pl 20.11.06, 20:36
            Pamiętam, pamiętam....
            Och rzecz to była niespotykana, ta Warszawianka tatuowana.
            Od samej szyi aż po kolana.
            A tak poważnie. Często tu wpadam przelotem. Lubię ten wątek. Nie starcza mi
            czasu żeby częściej pisać bo terminy gonią, klienci dzwonią, a jak ta
            lokomotywa. Jak umrę, to pewnie jeszcze z tydzień potrwa zanim to do mnie
            dotrze.
            Pozdrawiam serdecznie.
            • misiakilla Re: Zagadka z moich zbiorów:) 20.11.06, 20:51
              Monte Negro?
              A ja Wam polecam PopArt na Slaskiej. Spokojna knajpka do pogadania. Moze
              nastepny razem i mnie w koncu uda sie dortrzec ;)
              • Gość: niewazne Re: Zagadka z moich zbiorów:) IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 20.11.06, 22:21
                Witam Was.
                Nawiazujac do Twoich zdjec Woman-ko1,stwierdzic musze,ze zdjecia te sa zrobione
                dzien po dniu,a wiec14/6 i 15/6.
                Logicznie myslac nie moglas pokonac trasy z Rzymu(14/6) do Brukseli (15/6).
                W tym wypadku nie jest to zatem Parlament Europejski.
                Dnia 15/6 musialas przebywac jeszcze na terytorium Italii.
                Stawiam na siedzibeUNESCO(United Nations Educational,Scientific,& Cultural
                Organization).No nie wiem na 100%,ale stawiam na te organizacje.


                • woman-ka1 Re: Zagadka z moich zbiorów:) 20.11.06, 22:56
                  Witam również;)
                  Nie, nie, nie. Obie fotki są z terytorium Włoch.
                  W Belgii byłam ponad rok temu. Bruksela - siedziba króla i parlamentu oraz
                  licznych organizacji międzynarodowych jest umowną stolica UE.
                  Natomiast w Strasburgu znajduje się siedziba Parlamentu Europejskiego.
                  Budynek i otoczenie Parlamentu prezentują się wyśmienicie !!!
                  Jak tylko dodam jakieś foteczki na stronę www to Wam zaprezentuje ;) przy okazji.
                  Wiedziałam, że to drugie zdjęcie będzie trudniejsze do odgadnięcia.
                  Tylko ktoś, kto tam był ma szanse na odpowiedź.
                  Niemniej, jest to charakterystyczny i bardzo drogi obiekt na ...
                  i tu jeszcze nie zdradzę.

                  Jeśli lubicie takiego typu zagadki to pokuszę się o jeszcze parę fotek:
                  www.empikfoto.pl/albumy10/119678/258778/7015074_100_4133.jpg
                  www.empikfoto.pl/albumy10/119678/258778/7013809_100_4039.jpg
                  www.empikfoto.pl/albumy10/119678/258778/7012684_100_3924.jpg
                  Zgadujemy ??? miłej zabawy !!!
                  • Gość: niewazne Re: Zagadka z moich zbiorów:) IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 20.11.06, 23:13
                    No to strzelilem gafe!!!!!
                    Ale tym razem to Cie przechytrzylem!!!!!
                    Po koleji:
                    1.Wodospodady rzeki Krka
                    2.Split lub Dubrovnik
                    3.Plitwickie Jeziora
                    Jesli tym razem nie zgadlem to sie juz klade spac.
                    • woman-ka1 Re: Zagadka z moich zbiorów:) 20.11.06, 23:29
                      Tak prawie...prawie 100 % poprawnie.
                      nr. 2 to Dubrovnik
                      Gratuluje orientacji ;)
                      Ja tez już się zbieram i życzę wszystkim przyjemnych snów;)))
                      ps. Myślę, że takie zagadki to tez jakaś wiedza :)
                    • Gość: niewazne Re: Zagadka z moich zbiorów:) IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 20.11.06, 23:33
                      Czy ta blondynka w rozowej bluzeczce w ciemnych okularach i kolorowych
                      spodniach to.....Pani Woman-ka???Czy sie nie myle?????????
                      • Gość: niewazne Re: Zagadka z moich zbiorów:) IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 20.11.06, 23:35
                        Powinno byc wodospady.Za blad przepraszam
                      • woman-ka1 Re: Zagadka z moich zbiorów:) 20.11.06, 23:44
                        Miły "nieważne"....nie ma mnie na żadnej z tych fotek !!!
                        Potwierdzić mogą to osoby z tego wątku, które spotkały się ze mną:)
                        To i tyle na dzisiaj.
                        Dobranoc ;)
                        • Gość: niewazne Re: Zagadka z moich zbiorów:) IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 21.11.06, 00:06
                          A czy jest mozliwosc obejrzenia fotki z Matka Chrzestna watku?
                          Tak niesmialo pytam.
                          • Gość: Wlodek Re: Zagadka z moich zbiorów:) IP: *.vf.shawcable.net 21.11.06, 05:12
                            Spodobalo mi sie to zdjecie ze Schodami Hiszpanskimi w Rzymie.
                            Kiedy mialem okazje po nich chodzic jedna ich czesc zajeta byla przez jakas
                            ekipe krecaca reklamowki z dziedziny mody. Damskiej w dodatku, co stanowilo
                            dodatkowa atrakcje:))
                            Poniewaz nie bylem uczestnikiem zadnej wycieczki, wiec moglem swobodnie po
                            Rzymie sie poruszac. Wystarczyla mi mapa i rozklad przystankow autobusowych i
                            pare milakow na butelke zimnego Birra Peroni:)))
                            Atmosfera rzymskiej ulicy stanowila zupelna atrakcje po doswiadczeniach z
                            koncowki "rezymu". Z tych moich krotkich z koniecznosci rzymskich wakacji z
                            sentymentem wspominam dlugi spacer po Forum Romanum, bazylike Santa Maria
                            Magiore, rynek na Piazza Argentina z odglosami polskich sprzedawcow
                            wszystkiego:)))
                            Ale tez i dziewczyne grajaca na flecie miedzy stolikami na Piazza Navona.
                            i taka scenke z Ponte Milvio, gdzie przygladalem sie z mostu wedkarzowi
                            lowiacemu w Tybrze jakies plotki, ktore potem rzucal za siebie i ta "zdobycz"
                            po chwili stawala sie lupem szczura, ktory buszowal za plecami wedkarza:))
                            Przytrafila mi sie tez w autobusie ciekawa rozmowa z mieszkanka Lotwy, czy
                            Estonii, ktora wyjechala z USSR chyba na zydowskich papierach. Po wymianie
                            kilku zdan ona spytala co zamierzam dalej robic. Odpowiedzialem, ze wracam do
                            Polski, a ta drzacym glosem powiedziala, ze ona powrotu juz nie ma, bo dostali
                            od Gorbaczowa bilet wylacznie w jedna strone..
                            I jeszcze cos. "Summertime" grany na dnie dusznej stacji metra Octaviano przez
                            saksofoniste zbierajacego liry do kapelusza. Takiego wykonania juz nigdy dotad
                            nie udal mi sie uslyszec.
                            To bylo doswiadczenie ktorego juz my Polacy nie musielismy przerabiac na
                            wlasnej skorze.
                            Do dzis mam znajomego makarona z ktorym o paru sprawach da sie pogadac:))
                            W kazdym razie gdym mial glosowac za pierwszenstwem w jakims rankingu stolic
                            europejskich, to chyba stawialbym na Rzym.

                            A tak po prawdzie, to wywolaliscie duchy tymi zdjeciami:)))
                            Najlepszego
                            Wlodek
                            • Gość: covered Re: Zagadka z moich zbiorów:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 08:49
                              Podoba mi się Włodku, że tak pięknie wspominasz Rzym.
                              A jeszcze bardziej podziwiam Cię za to, że potrafisz
                              cudownie w treści przekazać nam swoje wspomnienia...
                              Ja tylko dodam, że oficjalnie schodów jest 137.
                              Ale jeśli ktoś powie 138, to chyba też nie jest błędem,
                              ponieważ tak naprawdę to jest ich 137 i pół !!!
                              Pozdrawiam :)
                              • Gość: Wlodek Z moich zbiorów:) IP: *.vf.shawcable.net 21.11.06, 20:42

                                Gość portalu: covered napisał(a):

                                > Podoba mi się Włodku, że tak pięknie wspominasz Rzym.

                                Dzieki za dobre slowo.
                                Mam na prywatny uzytek sposob na zapamietywanie roznych miejsc, ktore trafilo
                                mi sie odwiedzic.
                                I to bez wzgledu na to czy owe miejsca znajduja sie w Polsce, czy w innym
                                kawalku swiata.
                                Po pierwsze nie lubie wycieczek z przewodnikiem. Czasem nie da sie tego
                                uniknac, ale poza klusem po zaplanowanych punktach "do zaliczenia" niewiele
                                daja. W moim przypadku dotyczy to zarowno zwiedzania miast, jak i np muzeow.
                                Miejsca i klimat istniejacy wokol nich. Jak sie tego nie odczyta, to pozostaje
                                pocztowka, a nie zdjecie z "dusza"...
                                To troche tak, jak kiedy czytasz ksiazki o wybitnych alpinistach i po jakims
                                czasie trafia ci sie drobne politerackie spotkanie z tuzem taternictwa i
                                alpinizmu. Moze relacje ksiazkowe sa skladniejsze, bardziej wyczyszczone, ale
                                jak w realu facet opowiada o wyscigu z Mesnerem, to juz przenosisz w inny swiat
                                i inne klimaty.
                                Wroce na moment do tego Rzymu i saksofonisty. Na Octaviano krzyzuja sie dwie
                                linie metra, bylo wtedy duszno i bylem dosc zmeczony lazeniem po Rzymie, a na
                                dodatek umowiony z ludzmi. Niby nic nie powinno zwrocic mojej uwagi na to
                                miejsce. W koncu zdarzylo mi sie w zyciu pare takich stacji 'zaliczyc" w
                                roznych miejscach. I pewnie by tak bylo, gdyby nie ow szczuply facet stojacy w
                                narozniku podestu miedzy poziomami i grajacy z niesamowitym wyczuciem
                                Summertime Gershwina..Tlum - zajety wlasnym pospiechem - przeplywal obok, a on
                                czul jedynie to co da sie wydobyc z instrumentu...

                                To taka fotka z klimatem ze zbiorow mojej pamieci:))
                          • woman-ka1 Re: Zagadka z moich zbiorów:) 21.11.06, 21:15
                            Gość portalu: niewazne napisał(a):

                            > A czy jest mozliwosc obejrzenia fotki z Matka Chrzestna watku?
                            > Tak niesmialo pytam.

                            Taaa...drogi "nieważne" to nie problem zobaczyć moją osobę in real.
                            Problemem jest umieszczenie TUTAJ fotki. TUTAJ, na publicznym forum.
                            Jestem równie nieśmiała jak Twoje pytanie.
                            Ale jeśli napiszesz do mnie to spełnię Twoje życzenie :)
                            woman-ka1@gazeta.pl
                            Pozdrawiam cieplutko ;)
                            b.
    • Gość: covered Re: Kłopoty użytkowniczki sieci:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 11:07
      List od użytkowniczki:

      Dzień dobry,
      chcę skopiować film na dyskietkę i gdy dam kopiuj pojawia mi się Komunikat, że
      na dysku A nie ma wystarczająco miejsca. Potem daje "skopiuj skrót" I wtedy mi
      się film mieści na dyskietce.
      Problem jednak powstaje, gdy chcę go uruchomić na innym komputerze .
      Dlatego, że pojawia mi się komunikat "skrót nie został znaleziony", równocześnie
      na moim komputerze ten film normalnie uruchamiam.
      Co z tym mogę zrobić ?

      I odpowiedź:

      Droga użytkowniczko, do swojej torebki nie zmieści Pani swojego futra.
      Karteczka z tym, że futro ma Pani w szafie, do torebki się jednak zmieści.
      Tak więc dopóki jest Pani w domu, a przeczyta Pani karteczkę z torebki,
      że futro jest w szafie, bez problemu je Pani tam znajdzie.
      Gorzej, gdy będąc u przyjaciółki wyciągnie Pani karteczkę z torebki i przeczyta,
      że w szafie ma Pani futro. W szafie u przyjaciółki może Pani długo szukać, ale
      tego futra tam Pani na pewno nie znajdzie.

      Jeszcze podpowiedź:

      Torebka=dyskietka

      Futro=film

      Karteczka=skrót

      Szafa=komputer

      mól w szafie=wirus komputerowy

      sąsiad w szafie=hacker

      małżonek wracający z podróży służbowej a zaglądający do szafy=BSA

      (Business Software Alliance)

      Jasne... jak słońce ???
      Z uśmiechem :D:D:D
      • ja_corka spotkanie beze mnie:-( 22.11.06, 04:53
        Szkoda ze nie bylam, nie poznalam, nie porozmawialam, ale przysiegam nie z
        wlasnej winy.
        Ot sila wyzsza, ale moze na nastepne dotre?
        Tych co juz znam wespomionam baaaarrrdzo mile
        a i przyjaznie tez trwaja do grobowej dechy



        OJ, CO TO BĘDZIE, CO TO BĘDZIE

        Dawniej gdy chciałam z kimś pogadać
        To isc musiałam do sąsiada
        Musiałam ubrać się ogarnąć,
        Włożyć pantofle albo palto.
        A dzisiaj ... to jest niesłychane
        aby pogadać nawet gęby
        otwierać nie trzeba wcale.
        Na komóreczce stukam literki
        a naciskając „ Wyślij” już wiem
        Że za momencik całe gadanie
        znajdzie u kogoś się na ekranie
        Nie masz komórki?...kłopot niewielki.
        Bo prawie każdy komputer ma
        Na klawiaturze mam wprawę taka,
        że listu stronę napiszę w chwilkę
        Dodam rysunek, jakąś ikonę
        Gdy kliknę „wiślij” poleci stronka
        A wiecie jaka to jest wygoda?
        Gadać nie musisz,
        a przy pisaniu spokojna głowa
        bo przecież błędów nikt nie rozpozna
        Komórka nie ma znaków z kreseczką,
        Na kompie wielkich liter też brak.
        Nie.... są rzecz jasna
        Lecz w wielkim biegu
        wszystko się z małej pisze
        To fakt.
        Tylko się boje, że za lat parę
        będziemy sami chyba mumiami.
        Bo bez kontaktów tych osobistych
        gadać będziemy wszyscy palcami.
        Nikt nie zobaczy czy my płaczemy ,
        czy z listów może się w glos śmiejemy .
        Każdy przed sobą będzie grał ,
        do ekraników. się będzie śmiał
        Tylko wyjaśnij mi jeden z drugim
        jak to z przyrostem będzie ludności
        gdy erotyczne listy w ekranie
        zastąpią ludziom kopulowanie.

        06.05.2003 r. JOANNA
        • Gość: Angela Re: Prośba o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 09:50
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=52372212
          To link do posta od opiekunów ognisk środowiskowych. W ubiegłych latach pieknie
          pomagali wszyscy - Kozia działa na pełnych obrotach, a teraz kolejne ognisko
          prosi o wsparcie. Tym razem finansowe - potrzeba 500,00 na autokar - dzieciaki
          maja wyjazd w góry do Małego cichego - górale daja nocleg, znalazły sie środki
          na jedzenie, ale potrzeba na autokar. Wyjazd jest już w piatek, ale kierowca
          może tydzień poczekać na kasę. Proszę nie pozostawajcie obojętni.
          • Gość: sms Re: Prośba o pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 17:06
            Angela, chyba troszkę za późno trafił tutaj ten post.
            Szkoda, że nikt nie podszedł do sprawy poważnie.
            Należało uwiarygodnić sprawę poprzez zalogowanie się, podanie dokładnego konta
            wraz z nazwą fundacji.
            I drążyć temat aż do skutku !!!
            To jest tylko moje spostrzeżenie.
            Czy to jest nadal aktualne ?
            Bo z wiadomości z linku pisze, że tylko do 22 listopada.
            Może jest możliwość wpłaty bezpośredniej w ośrodku ?
            Podaj adres, jeśli jest taka możliwość.
            Pozdrawiam.
            • Gość: Angela Re: Prośba o pomoc do SMS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 14:02
              Nadal są potrzebne pieniądze. Adres - Orla 4/8 - Szkoła Podstawowa nr 19. Dziś
              od godz. 16.00 będzie tam kierowniczka Ogniska wraz z panią Wiesławą Szmidel.
              Do godz. 19.00 Ognisko jest czynne - potem zamykają szkołę ((. Jeśli
              porezbujesz więcej informacji podaję nr tel. kontaktowego : 502-78-59-45 - p.
              Maria. Pozdrawiam i dziękuję.
              P.S. Jeśli chodzi o konto i nazwę organizacji to wszystko jest podane w
              pierwszym wpisie w owym wątku - Skrzat55 podaje wszystkie informacje.
    • woman-ka1 Nadzieja umiera ostatnia :( 22.11.06, 10:24
      Witam Was Kochani.
      Wiecie z medialnych przekazów o tej wielkiej tragedii w kopalni Halemba.
      Należy ona do pierwszej trójki najbardziej niebezpiecznych kopalń węgla kamiennego.
      Są pierwsze ofiary śmiertelne.
      Akcja ratunkowa wciąż trwa...
      I tylko mam taka refleksje, że prawie co roku w okresie przed Barbórkowym
      zdarzają się takie nieszczęścia. Czy to jakieś fatum ?
      Połowę mojego życia przemieszkałam w Katowicach.
      I pamiętam, jak mocno przeżyłam pierwsze tąpnięcie.
      Mieszkałam na XI pietrze wieżowca.
      Żyrandol się rozkołysał do średnicy prawie pół metra.
      Drzwiczki mebli pootwierały się...naczynia poprzesuwały.
      Niesamowite to wszystko było i straszne dla mnie.
      Potem już, z czasem przyzwyczaiłam się do tego.
      To tylko tąpnięcia...niegroźne - wmawiałam sobie.

      Czekam na dobre wieści z Halemby.
      Nadzieja umiera ostatnia.
      • anna.scott Re: Nadzieja umiera ostatnia :( 22.11.06, 10:41
        Ja również kilka godzin przeżyłam w niepewności. Mam przyjaciela, który pracuje
        w kopalni w Rudzie Śląskiej, nie pamiętałam tylko, w której pracuje.
        Zadzwoniłam, ale nie było połączenia, wysłałam sms-a, ale nie dostałam
        potwierdzenia, że dotarł. Zamarłam i modliłam się niemal, co się z nim dzieje.
        Odezwał się chyba około 23.00. Telefon miał wyłączony, ponieważ był pod ziemią.
        Dopiero na powierzchni odebrał wiadomości ode mnie. Na szczęście pracuje
        w "Bielszowicach", a nie w "Halembie".
        Jak się odezwał, to dopiero wtedy usiadłam z ulgą.
        • Gość: .........kobieta59 Re: Nadzieja umiera ostatnia :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 18:16
          A ja jestem żoną byłego górnika.W czasach ,kiedy w naszym rejonie działały
          kopalnie rud żelaza.I chociaż na rudzie nie było metanu,ale wypadków było
          sporo .Faktycznie,przed Barbórką.

          Pozdrawiam serdecznie..

          PS.Womanko miła,nie ma mnie na gg,bo nawalił mi zasialacz do laptopa..
          Jakbyś chciała mi coś przekazać...np.że za mną tęsknisz,wyslij SMS.
          • Gość: niewazne Re: Nocna zmiana IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 22.11.06, 20:39
            ....jeszcze kanapka,jeszcze termos do torby i mozna wyjsc.
            Dobranoc zono,trzymajcie sie dzieciaki...ach prawda,jeszcze jeden pocalunek na
            odchodne.
            Drzwi sie zamykaja,slychac kroki meza schodzacego po schodach i cisza.
            A w telewizji jakis nudny program,dzieci w swoich pokojach do snu sie ukladaja.
            Noc zapada.Pora na spoczynek.
            Tylko te mysli jakies niespokojne.
            Powoli zasypiasz.
            Telefon terkocze na stoliku.
            -tak,slucham..co?, prosze?...tak to ja.Prosze?!O jezu...kiedy??!!nieeee!!!!!
            Cisze nocna przerywa donosny krzyk.
            Swiat wiruje dookola,nogi uginaja sie pod toba,brakuje ci tchu.
            Tylko serce,dlaczego ono tak wali?!
            Dzieci rozbudzone wychodza z sypialni,przecieraja zaspane oczy i pytaja:
            -Mamusiu co sie stalo?
            -Lzy zalewaja ci oczy i nie masz sily wydobyc z siebie glosu...
            -nic,nic drogie dzieci idzcie spac.Jutro porozmawiamy.
            Jutro?-myslisz-co powiesz im jutro-skoro nie chcesz powiedziec im tego dzisiaj?.
            Pospiesznie zakladasz plaszcz i wychodzisz na ulice.
            -Tak,prosze do prosektorium.
            Mijacie puste ulice,skwery,place,ale ciebie to nie interesuje.
            Twoj dzien skonczyl sie wczoraj.
            -Czy Pani moze potwierdzic........
            A Ty nie masz sily wydobyc glosu z siebie,przelykasz sline.
            Tylko te lzy,dlaczego takie slone.
            -Przepraszam,czy Pani....
            -Tak,to moj maz....
            • anna.scott Re: Nocna zmiana 23.11.06, 00:13
              To nie musi być metan, może być zawał serca. To nie musi być noc, może być w
              biały dzień.
              Ale łzy są tak samo słone. I to tak samo boli...
              I dzieci. Właśnie. Jak im o tym powiedzieć? Czy da się to powiedzieć tak, żeby
              nikt nie odczuł straty?...
              • Gość: Wlodek Re: Nocna zmiana IP: *.vf.shawcable.net 23.11.06, 00:48
                To jedno mamy zapewnione, bo nasz bilet wystawiono tylko w jedna strone.
                Kazdy z nas ma wlasna Statione Termini..
                Hindusi wierza w Wielki Powrot i pewnie tez maja w tym swoje racje.
                W kazdym razie ..zal tych, ktorzy doszli do ostaniego Przystanku.
    • Gość: xx Re: 50-latki na Forum IP: 80.54.171.* 23.11.06, 15:54
      Ja też pracowałem w kopalni na chodniku. Wiem co to znaczy.Jak jest dobrze to
      jest dobrze, ale jak coś się dzieje-to się traci oriętację. Jest ciemno,huk,
      trzaski. Nie wiadomo co się dzieje i gdzie uciekać.Komu się uda to ucieknie,
      kto ma mniej szczęście to niestety ......
      • ja_corka Re: 50-latki na Forum 24.11.06, 00:47
        Pociąg

        Przyjechał pociąg do stacji
        „Poznane”
        Wagony czyste i posprzątane.
        Siadłam cichutko w jakimś przedziale.
        Czytam gazetę, czytam wytrwale.
        Pociąg drgnął nagle,
        już rusza ospale
        najpierw powoli jak żółw ociężale
        I już coraz szybciej i szybciej
        Gna dalej.
        Pędzi i pędzi,
        wciąż gna coraz prędzej.
        Ja patrze i nie wiem już
        dokąd tak gna.
        Mija miasteczko i wioski dwie,
        małe jeziorko i mostów parę,
        Mija lasy, pola, góry , rzeki,
        Mknie coraz szybciej w ten świat daleki
        Nigdzie nie staje.
        W ręce mam bilet, lecz w jedną stronę
        Bilet do stacji... "Nieznane"
        A pociąg pędzi
        wciąż dalej i dalej.
        Dokąd tak pędzi,
        i gna z taką siłą?
        Ano...do NIKĄD
        Lat mi przybyło

        25.03.2005 Joanna
        • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 24.11.06, 20:11
          Puk, puk...
          Witam wszystkich ;)
          Do Joanny, co tak pięknie wiersze pisze:
          Czy nie przeoczyliśmy tutaj Twoich urodzinek ?
          Tak na wszelki wypadek Happy Birthday :)
          ja_córko , szkoda że nie byłaś razem z nami na spotkaniu.
          Wiem, że to siła wyższa. Mam nadzieję, że nie zawiedziesz w naszym grudniowym
          spotkaniu...ostatnim już w tym roku.
          Bardzo nam Cię brakowało...

          A przy okazji - Ruda, co z Tobą ??? Żadnych wpisów, żadnych kontaktów...

          Ja dzisiaj wykorzystałam piękną pogodę na...mycie okien.
          Jestem troszkę przepracowana, ale już szczęśliwa, że mam to za sobą.

          I na koniec do anny.scott:
          anno.scott wiem, że zabolało...
          ale jesteś młodą, silną i mądrą kobietą;)
          Nie jesteś sama - masz swoich "szogunów".
          Dasz radę !!!
          .............

          Kraj ciągle w żałobie :(
          Ile jest warte życie ludzkie ?
          • ja_corka grudniowe......Mikolajowe Spotkanko 24.11.06, 21:15
            Witaj Woman-eczko
            Jesli nie bedzie to 18 i 19 grudnia a w domciu NIC sie nie stanie to stawie sie
            pod Ratuszem w umundurowaniu:-)

            Na ktoryms takim spotkaniu mialam dla uczestnikow spo0tkania czapki Mikolajki

            Ale byl ubaw........

            Mam nadzieje ze nastepne spotkanie tez bedzie wesole i radosne.

            A smutasom i tak damy rade\

            C O L E P S Z E

            Mówi kurka do skowronka
            Dziobnij mnie swym dziobkiem.
            Może będę orgazm miała
            Lepszy niż z kogutkiem?

            20.05.2002 Joanna


            D R U G A T A K A

            Czy znajdziesz drugą taką jak ja?
            Ładnie napisze,
            życzenia prześle,
            a jak zaprosisz
            siądzie na krześle
            czas z nią przeminie
            niczym chwilka.
            A kiedy zniknie....
            Cóż będziesz marzył,
            by z nią za rękę
            chodzić po plaży,
            by się przytulić i pocałować.
            I mam nadzieję....
            Nie będziesz żałować

            03.05.2003 Joanna


            K L A S Ó W K A


            Siedzę, myślę, w głowie pustka, a już jutro jest klasówka.
            Jak napiszę toż cholera!. Nic nie umiem, złapię gola!
            To już dzisiaj. Dzwonek dzwoni. Zaraz się rozpocznie lekcja.
            Mnie po plecach pot się leje - kujon obok mnie się śmieje.
            Aleś głupi! Nie bądż frajer. Zaraz wstawię jakiś bajer.
            I klasówki dziś nie będzie, więc się nie bój dobrze będzie.
            Wchodzi belfer. Mina grożna. No panowie więc na dzisiaj
            Mamy w planie klasóweczkę. Napiszemy. Powtórzymy,
            A ja sprawdzę i wystawię oceneczkę.
            Jaki miły - myślę sobie. Kujon obok już się wierci.
            Kujon siedzi, nic nie robi. Belfer temat już dyktuje!
            Zaraz wleję kujonowi, że tak wstrętnie oszukuje.
            Już już rękę swą podnoszę, aby trzasnąć w kark kujona...
            Nagle... budzik ostro dzwoni. Wstań do pracy ! - woła żona.
            12.10.2002 Joanna


            a teraz PAAAA

            Dobranoccccccccc

            • Gość: Ja-corka Re: grudniowe......Mikolajowe Spotkanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 00:15

              HODOWLA MĘŻCZYZNY





              Pierwszy dzień w domu....

              Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki.
              Nie można zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu, ani nawet
              poprzedniej właścicielki naszego nowego pupila. Nie wiemy,
              jak był traktowany i jakie ma nawyki. Na wszelki wypadek nie należy
              wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, lepiej też unikać podnoszenia głosu,
              bo może się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączyć odkurzacz
              żeby go wypłoszyć. Dlatego już od progu przemawiamy do niego łagodnym,
              acz stanowczym głosem. Układamy na kanapie, głaszczemy po głowie
              (ostrożnie, bo może nieprzyzwyczajony) i pozwalamy mu zatrzymać paletko,
              by czuł zapach z poprzedniego domu. Pierwsza noc jest zazwyczaj
              najtrudniejsza, ponieważ może pochlipywać i piszczeć, ale musimy
              wykazać się konsekwencją i nie brać go od razu do swojego łóżka,
              żeby się nie przyzwyczaił.


              Złe nawyki....

              Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się
              pobieżnie, jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca,
              na którym spędził pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji
              horyzontalnej. Często z pilotem od telewizora w dłoni.
              Czasem z gazetą, sporadycznie z książką. Ponieważ mało mówi, mogłoby się
              wydawać, że myśli, ale najczęściej okazuje się, że to tylko złudzenie.
              Gdy czuje głód, opuszcza legowisko i buszuje po kuchni.
              Wtedy najlepiej być w domu i szybko zrobić mu coś do jedzenia.
              W przeciwnym razie w kuchni zastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych
              naczyń, pod stopami lepkie substancje, a wszystko posypane zgrzytającym
              cukrem i okruszkami chleba. W lodówce natomiast puste kartony po mleku.
              W żadnym wypadku nie wolno wtedy bić mężczyzny. Bo ucieknie.


              Karmienie....

              Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet średnio
              zdolna kulinarnie kobieta udźwignie ten ciężar, w niektórych przypadkach
              również i związane z tym koszty. Nie należy się też stresować opinią
              mężczyzny na temat smaku podawanych dań, bo i tak żadna z nas nie potrafi
              gotować tak, jak jego mamusia. Podajemy zatem cokolwiek, byle było ciepłe,
              ponieważ on i tak nie oderwie oczu od gazety lub telewizora. Podobno
              znane są przypadki, że udało się nauczyć mężczyznę, żeby kanapki jadł nad
              talerzem, a nie w łóżku oraz nie podjadał z rondla, ani też nie gryzł
              całego pęta kiełbasy jak barbarzyńca, ale informacje te nie zostały
              potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mężczyzna lubi dostawać jeść
              regularnie i szybciej się wtedy oswaja.


              Pielęgnacja - ubieranie....

              Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru.
              Nikt, kto jeszcze nie hodował w domu mężczyzny, nie zdaje sobie sprawy,
              jaki obowiązek bierze na swoje barki zarówno w dni robocze jak i w święta.
              Pierwszorzędną sprawą jest skompletowanie nowej garderoby.
              W przeciwnym wypadku mężczyzna nie porzuci rozciągniętego podkoszulka,
              wypchanego na kolanach dresu. No chyba, że się na nim rozpadną ze starości.
              Potem już tylko trzeba podsuwać mu rano gotowy zestaw do ubrania, prać,
              czyścić, prasować, przyszywać guziki, zestawiać kolory i chwalić,
              że świetnie wygląda. Bywa, że jedynym znakiem uznania za pielęgnacją
              mężczyzny jest odcisk obcej szminki na jego kołnierzyku.


              Pielęgnacja - higiena....

              Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście
              można wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience
              godzinami. Co za tym idzie, musisz zaakceptować, (bo jeszcze nikt
              nie wymyślił na to sposobu) permanentnie podniesioną deskę, brudną wannę,
              zachlapania w promieniu 5 metrów, niezakręconą pastę, wodę w mydelniczce
              i zdeptany na podłodze, twój osobisty biały ręczniczek.
              W skrajnych przypadkach, dzięki wieloletnim wysiłkom, można przyuczyć
              mężczyznę do obcinania paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na podłogę,
              ale twoje łydki po spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały
              jak po walce z tygrysem bengalskim.


              Pielęgnacja - kosmetyki....

              Zazwyczaj mężczyźni niechętnie używają kosmetyków, ale piankę do golenia
              i dezodorant podbierają z twojej półki, a do tego bezczelnie pyskują,
              że ma za bardzo kwiatowy zapach. Często idą dalej i podłączają się również
              do szamponu i odżywki, pasty i płynu do płukania ust. To jest irytujące,
              ale jeszcze nie naganne. Niepokoić się trzeba, kiedy ubywa brokatowego
              pudru, szminki, a zwłaszcza, kiedy zauważasz,
              że ktoś chodził w twojej koronkowej bieliźnie...


              Zdrowie....

              W przypadku mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą być
              niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście, tylko dla nas.
              Wystarczy stan podgorączkowy albo lekkie skaleczenie i mamy w domu
              rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko
              wyspecjalizowanej opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnień,
              że na pewno nie umrze. Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy jakoś
              przeżyć te erupcje hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek złudzeń, że gdy my
              będziemy umierać w malignie na zapalenie płuc, ktoś poda nam szklankę wody.
              W sytuacji naszej choroby on przyjdzie i zapyta "a co dzisiaj mamy na obiad?".


              Ruch....

              Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak jak kot,
              potrafi przyjemnie przeżyć życie, nie opuszczając zamkniętych pomieszczeń.
              Nie licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu.
              Będzie się wił jak diabeł pod kropidłem, gdy spróbujemy namówić go na spacer.
              Gotów jest wtedy nawet wziąć się za jakąś pracę domową i lepiej nie stawać
              mu w tym na przeszkodzie. Ostatnią deską ratunku, żeby utrzymać jego i siebie
              w kondycji, jest sprowokowanie aktywności seksualnej.
              To nam rozwiąże kwestie jogi, aerobiku, gimnastyki artystycznej,
              hiperwentylacji
              i drenażu limfatycznego. Sposób domowy - tani i zdrowy.


              Mnożenie....

              Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa.
              Tu nie można popełnić częstego błędu czekając, aż mężczyzna sam się rozmnoży,
              ani też żywić nadziei, że wzbogacenie hodowli o drugiego mężczyznę rozwiąże
              tę palącą kwestię. Otóż nie rozwiąże, najwyżej się pozagryzają.
              A zatem pamiętajmy, że w rozmnażaniu mężczyzny musimy mu pomóc
              i odegrać w tym kluczową rolę. Jedyne, co mężczyzna powinien samodzielnie
              mnożyć, to środki na wychowanie potomstwa.


              Kontrola....

              Kiedy nacieszymy się już naszym mężczyzną, a on oswoi się z nami i zacznie
              ufnie jeść z ręki, możemy zacząć delikatnie wypuszczać go z domu.
              Najpierw tylko do pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre sprawowanie
              nawet na piwo z kolegami. Ale trzeba być czujnym. Wprawdzie nie można go
              przykuć do kaloryfera, ani wszędzie mu towarzyszyć, ale, od czego mamy komórki.
              Jak ma czyste sumienie i kocha, to sam się melduje średnio, co godzinę,
              przynajmniej SMS-em. Martwić się należy, gdy za długo
              "abonent jest czasowo niedostępny". Wtedy trzeba przykrócić smycz,
              bo byłoby wielkim marnotrawstwem, gdyby naszego wypielęgnowanego ulubieńca
              używała jakaś flądra. I to za nasze pieniądze.


              Tresura....

              Prędzej wielbłąda przeprowadzisz przez ucho igielne, niż nauczysz czegoś
              mężczyznę. Tresura powinna odbywać się w wieku szczenięcym i jeśli została
              zaniedbana w rodzinnym gnieździe, to nie mamy żadnych szans, żeby to zmienić.
              W wypadku braku elementarnych zasad dobrego wychowania, najlepiej po prostu
              zmienić egzemplarz na inny. Nie usypiać!!! Można przecież oddać w dobre ręce
              irytującej nas od dawna koleżanki, z ostawić w schronisku wysokogórskim,
              bądź porzucić w lesie na parkingu.


              Czas wolny....

              Mężczyznę nabywamy w przekonaniu, że wypełni nam przyjemnościami nasz
              czas wolny. I tu następuje duże rozczarowanie, gdyż okazuje się, że w związku
              z posiadaniem mężczyzny nie mamy już czasu wolnego. Raczej pozostaje nam
              zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał do reszty.
              Niektóre optymistki odnajdują się, oglądając transmisje sportowe,
              lepiąc samolociki, al
              • Gość: Ruda Re: grudniowe......Mikolajowe Spotkanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 00:37

                Właśnie zdążyłem usiąść, kiedy usłyszałem głos z sąsiedniej kabiny:
                "Cześć! Co słychać?"

                Nie mam w zwyczaju prowadzenia konwersacji w WC, i nie wiem, co we mnie
                wstąpiło,

                że – chociaż zakłopotany – odpowiedziałem:
                "No, w porządku!"

                A tamten na to:
                "I co porabiasz?"

                Co za pytanie?! W tej sytuacji – trochę dziwaczne... Odpowiedziałem:
                "Eee, to, co ty... Wiesz..!"

                Właśnie postanowiłem wyjść tak szybko, jak tylko się uda, kiedy padło następne
                pytanie.
                "Mogę do ciebie wejść?"

                Tego już było za wiele, ale postanowiłem zakończyć rozmowę w uprzejmy sposób:
                "Nie... Jestem trochę zajęty!!!"

                I usłyszałem, jak tamta osoba mówi zdenerwowana:

                "Słuchaj, oddzwonię później. Jakiś idiota ciągle mi odpowiada z kabiny obok!!!”




                • iwonnkaa Re:Teraz Tylko logowana!TYLKO!!!!!Skandal 25.11.06, 11:39
                  wPIS WCZESNIEJSZY .......NIE moj.......
                  Dobrze ze tylko dowcip............
                  A nie jakiś obrazliwy !!!!!!!!!!
                  Ale to nie ja ...............
                  Ukłony Ruda
                  • ja_corka Nie pierwszy to juz raz 25.11.06, 12:02
                    kiedy ktos sie podszywa pod cudze nicki.
                    Ale skoro ktos ma za duzy luz pod czaszka tak bywa.

                    logowanie powinno rozwiazac sprawe.
                    Ale coz nie kazdy sie loguje.


                    Pogoda super wiec okienka beda blyszczec.

                    Milego weeckendu :D:D:D

                    i do urn kolezanki i koledzy.

                    NIC O NAS BEZ NAS











                    a co z balem sylwestrowym? Kto do pary?:-(
                    POSZUKUJE
                    • Gość: niewazne Re: Kopernik nie byla kobieta IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 25.11.06, 20:51
                      Witam.
                      Jestem pod wrazeniem wierszy ja-corki.Niebywale,ale znajduje tam wiele cech
                      meskich podobnych do mnie.Wy Kobiety macie o nas zdanie takie jakie Wam
                      pasuje.My mezczyzni jestesmy Wam do tego potrzebni byscie mialy O CZYM PISAC.
                      Kobiety byly zawsze natchnieniem poetow,malarzy,rzezbiarzy,kompozytorow.
                      Mezczyzni to "twor" uboczny,niedoceniany,ale jakze niezbedny Wam do zycia.
                      Bez mezczyzn skazani bylybyscie na dewiacje seksualna,swiat przestalby dla Was
                      istniec,nie moglybyscie sie rozmnazac,z nikim nie klocilybyscie sie tak jak z
                      mezczyznami.Nikt nie kochalby Was tak goraco jak mezczyzni.Zycie byloby dla Was
                      szare,nic nie znaczace.Przyjmujemy zatem krytyke,jako slusznosc i pokornie do
                      stop padamy,jako przystalo nizszemu gatunkowi nad wyzszym.
                      • Gość: niewazne Re: Kopernik nie byla kobieta IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 25.11.06, 20:56
                        skazane zamiast skazani.Przepraszam
                      • ellka25 Re: Kopernik nie byla kobieta 25.11.06, 21:29
                        Witam! Masz rację. Swiat jest tak stworzony, że bez kobiet ani mężczyzn nie
                        dałoby się żyć. Psioczymy jedni na drugich, wynajdujemy ich wady, ale może to
                        nie są wady, tylko cechy przypisane tak kobiecie jak i mężczyżnie.
                        • woman-ka1 A jednak...kobieta ! 25.11.06, 22:06
                          KOBIETA
                          Od grzechu zaczął się jej świat,
                          a że Bóg ją stworzył,
                          a Szatan opętał -
                          jest więc odtąd po dziś dzień
                          raz grzeszna a raz święta,
                          zdradliwa i wierna, dobra i zła;
                          daje rozkosz i rozpacz,
                          przez nią uśmiech i łza;
                          jest jak gołąb i żmija,
                          jest jak piołun i miód,
                          jest jak anioł i demon,
                          jest jak upiór i cud;
                          i szczyt nad chmurami
                          i przepaść bez dna;
                          jest początkiem i końcem...
                          • anna.scott Re: A jednak...kobieta ! 25.11.06, 22:26
                            No to ja też na temat.
                            To taka trochę rymowanka, ale że tematyka niezbyt poważna...

                            OD CZASÓW ADAMA I EWY - DYLEMATY

                            Kiedyś w Biblii napisano,
                            że Bóg żebro Adamowe
                            przemienił w jedną kobietę.
                            I małżeństwo miał gotowe.

                            Każdy mężczyzna teraz
                            ma dylemat - Wybrać! Którą?
                            Aby mu podpasowała
                            rozumem, pięknem, figurą.

                            Jakże Adam był szczęśliwy,
                            nie mając wyboru żadnego.
                            I Ewa - pierwsza kobieta -
                            znając mężczyznę jednego.

                            Dopiero wmieszana w sprawę
                            trzecia osoba Raju -
                            obywatel Wąż rozwalił
                            spokój w cichym Bożym kraju.

                            I tu pies jest pogrzebany,
                            bo (mając przy boku męża(
                            Ewa - nieświadoma zdrady -
                            wybrała innego (Węża).

                            Tak od czasu tejże sprawy
                            dzieje ludzkie zagmatwano -
                            więc zdrady zaczęły się z chwilą,
                            kiedy Ewie wybór dano.

                            Mężczyźni! Choć kobiet jest więcej,
                            nie przebierajcie za bardzo,
                            bo kobiety także czasem
                            męską ofertą pogardzą.

                            Nie złośćcie się na kobiety
                            za moc do zdrady dążeń,
                            wszak to przecież nie ich wina,
                            lecz genetycznych obciążeń.


                            <Pao, 23.02.1990>

                            ;P
                            Ble ble ble
                            Ale się rozhulałam... ;P
                            • Gość: Pako Re: Tak se, króca, myślę... IP: *.apus-net.pl 25.11.06, 22:57
                              czytając to co napisałyście, miłe panie,że trudniej kobiecie być kobietą niż
                              mężczyźnie mężczyzną.
                              Innymi słowy, "Nihil novi in cerebro,".
                              • Gość: covered Re: Tak se, króca, myślę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.06, 23:07
                                Henio był chorobliwie nieśmiały i zakompleksiony.
                                Kiedy kupił komputer, miesiąc upłynął zanim zadzwonił do wsparcia technicznego
                                żeby mu powiedzieli gdzie jest spacja.
                                Trochę się obawiał, że go wyśmieją jednak pan w słuchawce cierpliwie i
                                wyrozumiale wytłumaczył mu w czym rzecz.
                                Po następnym miesiącu Henio znów - ośmielony poprzednim kontaktem - zdecydował
                                się zadzwonić.
                                Tym razem żeby zapytać jak się komputer wyłącza. Oczekiwał kpin, ale ponownie
                                otrzymał profesjonalną i uprzejmą pomoc.
                                Mile zaskoczony przyjemną obsługą zdecydował się zagaić:
                                - Bo wie pan, zawsze myślałem o sobie jak o ofierze losu, ale chyba jednak nie
                                jestem aż takim durniem
                                - Ależ oczywiście, że nie - miesiąc temu dzwonił kretyn nad kretynami, nie
                                wiedział gdzie jest spacja...

                                .........

                                Tak se, króca, myślę...że dobrze,że to był pan Henio a nie np.pani Basia;D;D;D


                          • Gość: niewazne Re: A jednak...kobieta ! IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 25.11.06, 22:35
                            Ona jest wszystkim.
                            Dlatego waz kusil Ewe,nie Adama.
                            Chcial wyrwac od Niej to wszystko,co posiadala.
                            Gdyby mu sie udalo - mielibysmy w raju..... dwoch Adamow.
                            I nigdy nie byloby poczatku.
                            • anna.scott Re: A jednak...kobieta ! 25.11.06, 23:19
                              Ale to okrutne ze strony Boga, że kazał ludziom tkwić w błogiej nieświadomości.
                              Zmądrzeli dopiero, jak zeżarli to jabłko (albo banana... podobno)...
                              Pewnie było czymś nafaszerowane (bomba witaminowa), skoro od razu dostali
                              rozumu... ;P
                              • Gość: Pako Re: A jednak...kobieta ! IP: *.apus-net.pl 25.11.06, 23:34
                                Bóg i jego liczne odpowiedniki istnieją tylko w naszej wyobraźni. W każdej
                                komórce ustroju znajduje się chromosom płciowy, dlatego zagadnienia płci
                                przenikaja nasze życie psychiczne z wiekszość z nas stara się przed tym uciec,
                                często w nerwice, bo nie wie jak sobie z tym poradzić.
                                Na całe szczęście ktoś wymyślił romantyzm.
                                • Gość: covered W obronie...mężczyzn ! Romantycznie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.06, 13:29
                                  Mężczyzna, choć wielki i mocny jak słoń
                                  Wnet mięknie, gdy ujmie kobieca go dłoń
                                  Jest władczy, jest mądry, na wszystkim się zna
                                  A z głupim guzikiem...kłopotów sto ma
                                  Gdy spojrzę na kogoś, kto młodszy niż on
                                  To wnet od niewiernych wymyśla mi żon !
                                  A sam jak Światowid poczwórną ma twarz
                                  Gdy mija kobiety obłudny ten łgarz !
                                  On strasznie jest ważny i wiecznie gdzieś gna
                                  I chce... aby cały podziwiał go świat
                                  Choć dzień cały złoszcząc się głupstwa by plótł
                                  Gdy wieczór nadejdzie, jest słodki jak miód !!!

                                  Mężczyzno, mężczyzno choć tyle masz wad
                                  Bez Ciebie cóż wart, cóż wart byłby świat !!!

                                  To tylko słowa bardzo starej piosenki, ale jakże wciąż aktualne :)
                                  .....
                                  Do Pako:
                                  chyba chodziło Ci o romantyczność ?
                                  Romantyzm kojarzy mi się z epoką...albo z reumatyzmem ;D

                                  Romantycznie...to pojmować tylko tak
                                  Romantycznie - znaczy kocham Ty i Ja
                                  Romantycznie - znaczy szukać nowych prawd
                                  Romantycznie - znaczy zdobyć jedną z gwiazd
                                  Romantycznie - znaczy gorycz trudnych chwil
                                  Romantycznie - znaczy tysiąc przebiec mil
                                  Romantycznie - to jest wierzyć w urok chwil
                                  Romantycznie - to w porywie szukać sił
                                  Romantycznie - znaczy więcej niż Ty sam
                                  niż zrozumieć wprost się da
                                  nieprzytomnie, nierozsądnie, romantycznie...

                                  Miłej niedzieli :)))
    • anna.scott Szukajcie aniołków 25.11.06, 21:59
      Powiedziałam sobie, że jeszcze w tym "tysiączku" się ujawnię. Joasia dała dobry
      przykład.
      Tylko że sądziłam, że nie nastąpi to tak szybko. Do "bomby w górę" za pierwszy
      tysiąc zostało zaledwie kilkanaście wpisów. A więc... Niech tam...

      JEST TAKIE MIEJSCE...

      Jest takie miejsce na Ziemi,
      gdzie skorpiony stają się łagodne,
      mruczą kołysanki prosto w Twoje uszy.
      Wszystko jest radosne, szczęśliwe, pogodne.

      Jest takie we wszechświecie miesjce,
      gdzie nieważny nawet staje się tam czas,
      gdzie można porozmawiać z ciszą
      i można nazbierać sieć gwiazd.

      I jest takie miejsce już blisko,
      gdzie obcy staje się Twym przyjacielem.
      To miejsce znasz dobrze, od zawsze.
      Ono jest w Twoim umyśle, w Twym ciele...

      I kiedy tylko będziesz chciał je znaleźć,
      wystarczy posłuchać ciszy dookoła.
      Twej natury mądrość pomoże Ci zawsze
      odkryć siebie, a w Twoim sercu - anioła...

      <Pao, 30.10.1998>
      • iwonnkaa Re:Poetycznie sie zrobiło.......... 26.11.06, 15:37
        Witajcie..........
        Ale salon poezji mamy............
        Pieknie .........
        A jakie bestyjki zdolne.............
        O tylko gratulować................
        • Gość: annamajowa7 Re:Poetycznie sie zrobiło.......... IP: *.otenet.gr 26.11.06, 16:52
          Witajcie!!!Serdecznie cieplutko(+22)rozanie (ciagle kwitna roze moje
          ulubione)pozdrawiam womanke, kobiete-59,ruda,covered,oraz wszystkich panow na
          tym forum wielce szacownym,kulturalnie prowadzonym, i bardzo dowcipnym
          zarazem.Na wygnaniu musi byc ktos, aby studiowac mogl ktos(czyli moje malenstwo
          lat 21).W Grecji handel juz mysli o swietach, mnostwo gadzetow,lampek,swiecacych
          figur rozmaitych.Boze Narodzenie spedze z Grecka rodzina wielopokoleniowa,na
          codzien bardzo zapracowana,ale bardzo sympatyczna.Postaram sie napisac jak
          wygladaja te swieta u Grekow.Czytalam zalegle posty przez 2 godz.Jestescie
          cudowni, wszyscy, kocham Was.ANNA.
          • woman-ka1 Re:Poetycznie sie zrobiło.......... 26.11.06, 17:13
            I mi te róże zapachniały :)))
            Anno, dziękuję w imieniu nas wszystkich. Miłe to słowa i serce radują.
            Czekamy na Twoje relacje.
            A wiesz, że na przyszły rok zaplanowałam podróż do Grecji ??
            Mam nadzieję, że może kiedyś się spotkamy, tu, na miejscu w Cz-wie.
            Pozdrawiam z bardzo ciepłej, jak na porę listopadową Częstochowy :)))
            • ja_corka Re:Poetycznie sie zrobiło.......... 26.11.06, 17:26
              BOGATY W PALUSZKI

              Ile mam paluszków w rączce?
              pyta mały syn mamusi.
              Chodż kochanie policzymy
              Najpierw mały jest i gruby
              to jest kciuk - tak się nazywa.
              Drugi palec wskazujący,
              którym często pokazujesz
              to chcę, to kup, to mi daj.
              Trzeci palec jest najdłuższy,
              za nim czwarty nieco mniejszy
              a na końcu jest malutki
              to paluszek piąty masz.
              Czy wiesz teraz mój syneczku
              ile w rączce jest paluszków?
              Jak liczyłem razem z Tobą
              to wychodzi, że jest pięć !!!
              Bardzo dobrze.
              A dwie rączki
              ile palców mogą mieć?
              Pięć i pięć to będzie dziesięć.
              -Tyle właśnie palców masz .
              No... Mamusiu a u nóżek?
              Czy też jest dwa razy pięć?
              Tak syneczku i u nóżek
              też paluszków dziesięć masz.
              Czyli razem mam dwadzieścia!!!
              Huraaa !!! jestem tak bogaty,
              bo paluszków mam dwadzieścia.
              Mama śmieje się cichutko,
              bo ma synek jeszcze jeden
              swój "paluszek" przebogaty
              Ale za nim będą biegać
              za lat kilka.... młode panny.


              05.12. 2002 r Joanna

              JAKIE ŻYCIE

              Rodzimy się w bólach,
              rozwijamy powoli,
              uczymy się życia.
              Nie zawsze jest łatwe.
              Mamy swoje marzenia,
              chcemy mieć jak najwięcej,
              zwiedzać kraje, żyć godnie
              i pracować wytrwale.
              Marzą nam się sukcesy,
              aby dzieci nam rosły,
              A gdy wszystko to mamy
              kiedy mamy już "wolne"
              każdą chwilę przeżytą
              chcemy mieć tylko dla nas...
              w górze błyśnie przed nami
              smuga światła - to koniec.
              Po niej idąc w zaświaty
              zostawiamy na ziemi.
              To co było najdroższe
              o co tak walczyliśmy.
              Jedno z nas gdzieś odchodzi
              drugie płacze z tęsknoty
              Wtedy właśnie myślimy
              jakie życie jest kruche
              I czy warto tak gonić
              by mieć wszystko na ziemi ???

              07.12.2002 Joanna

              JAK CHCĘ BYĆ TWOJA

              Chcę być twoja.
              Jak?
              Jak mydło i gąbka,
              które myją twe ciało.
              Jak poduszka i kołdra
              w które wtulasz się nocą.
              Jak szklanka której brzegi
              dotykasz spragniony ustami.
              Niezbedna
              Jak ?
              Jak oczy,
              które widza wszystko.
              Jak światło w nocy,
              chłód latem
              a gorąco zimą.
              Lecz nigdy nie chce.
              Nie chce być
              tylko pyłkiem
              łupieżu,
              który nerwowo strąca
              z marynarki twa ręka

              18.02.2005 r. Joanna



              ALER FREKWENCJA NA WYBORACH.pozazdrościć

              My zawsze musimy TAK????


            • singielek1 Wpis milenijny. 26.11.06, 17:30
              Pozdrowienia dla Forumowiczów z okazji pomyślnego zakończenia drugiej tury
              wyborów na Prezydenta miasta Częstochowy.

              Wpis nr 1.000.
    • Gość: 1001 Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 17:42
      wow jestem 1001:))))
      pozdrawiam
      • pellota Woman-ka 26.11.06, 17:54
        Pozdrowienia dla autorki. Swietny watek.
    • woman-ka1 Witam w nowym tysiączku:) 26.11.06, 17:55
      Dziękuję Wam z całego serca za współtworzenie tego topiku.
      Zawsze pragnęłam aby ten wątek był dobrze odbierany.
      Nie ma tutaj jakiegoś konkretnego tematu.
      Ważne że jest kontakt między nami.
      Że spotykamy się wirtualnie albo realnie.
      Żeby ktoś, kto tutaj wejdzie, uśmiechnął się choć przez moment.
      Że są wśród Was osoby, które tu zaglądają z przyjemnością.
      To taka radość dla oczu i pokarm dla ducha.
      Chciałabym, żeby choć raz wpisały się osoby, które tylko czytają...

      Nie mam recepty na życie i na szczęście...
      ale życzę Wam z całego serca, aby każdy dzień przynosił same radości, a los był
      łaskawy dla Was i Waszych bliskich.
      Wasza jak zawsze pozytywnie zakręcona woman-ka:)

      Żeby nie było tak pompatycznie przygotowałam dla Was piosenkę nawiązującą do
      tematu wątku - miłego słuchania !!!
      voila.pl/cw5v5/index.php?1
      • anna.scott Re: Witam w nowym tysiączku:) 26.11.06, 19:01
        Basiu, czy to oznacza, że Singielek będzie mył "za karę" Twoje okna? ;)))))
        • woman-ka1 Re: Witam w nowym tysiączku:) 26.11.06, 19:16
          anna.scott napisała:

          > Basiu, czy to oznacza, że Singielek będzie mył "za karę" Twoje okna? ;)))))

          anno.scott...Singielek zapewne doczytał się, że moje okna są już...pomyte !!!
          I wiesz co ? Chyba znalazł sobie inny obiekt zainteresowania !
          Wpisami strzela jak wytrawny strzelec !!!
          Przestał polemizować, nie był na ostatnim spotkaniu, "prywaty" nie uprawia...
          Może jest zakochany ???
          Mimo to pozdrawiam Go i gratuluje 1000-go wpisu !!!
          ...
          Ostatnio coraz więcej Panów pisze swojego bloga.
          Ten wydaje się dosyć interesujący:
          zwyczajnyon.blox.pl/html
        • Gość: Wlodek Re: Witam w nowym tysiączku:) IP: *.vf.shawcable.net 26.11.06, 19:22

          anna.scott napisała:

          > Basiu, czy to oznacza, że Singielek będzie mył "za karę" Twoje okna? ;)))))
          >

          Anno! powinien jeszcze wyszorowac podloge, narabac drew i przyniesc wegla z
          piwnicy:))))
          Jedno millenium miala radosnie zamkac fundatorka tego watku i takoz otworzyc
          nastepne.

          Wiarolomnym parowkozercom ...mowimy nasze stanowcze NIE!!!!!

          A wszystkim uczestnikom spotkan w tej zagrodzie zycze NAJLEPSZEGO!
          I milych kolejnych Milleniow.
          Wlodek
          Z zimowego "tom razom", vancouverskiego Dystryktu.
          • woman-ka1 Re: Witam w nowym tysiączku:) 26.11.06, 19:43
            Włodku, wiesz, to naprawdę nie ma znaczenia dla mnie.
            Gdybyście tak czekali i czekali...to być może i tak ktoś przypadkowy
            zrobiłby ten wpis ?
            Nie mam roszczeń ani żadnych pretensji do nikogo.
            Cieszę się razem z Wami i to wszystko :)
            I powiem Ci przy okazji, że studiując archiwa gazety.pl natknęłam się na bardzo
            ciekawe materiały :)))
            Pozdrawiam prawie wiosennie ;))
            ...
            Czy "Andrzejki" tylko tu w Polsce mają taką tradycje ???
            • Gość: niewazne Re: Witam w nowym tysiączku:) IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 26.11.06, 21:49
              "Ja nic nie pragne i nie chce niczego
              Oprocz slow kilku,ktore z serca biegna
              Oprocz usmiechu,procz wspolczucia w oku,
              Oprocz Twej drogiej postaci widoku"

              Witam Cie droga Woman-ko1 w nowym tysiaczku.
              Dlugo zastanawialem sie co wpisac na te okolicznosc,czy moze cos
              z Mickiewicza,Slowackiego,Tuwima,Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej czy innch
              pisarzy.
              Wybralem cos z ziemi slaskiej,z ktora zwiazana bylas przez dlugi okres swego
              zycia,i ktora jest Ci zapewne rownie bliska jak Czestochowa.

              "Jeden z naszych Slazakow,nazwiskiem Hanys Lelek,nie mogac nikaj w kraju dostac
              roboty,wywedrowol na Okecie,kaj sie zglosil za hajcera,do Ameryki.Myslol se
              borocek:jak sie ino dostana do tego kraju,kaj dolary rosnom na stromach,to mi
              juz bieda nic nie zrobi...Ale dostac sie do Ameryki,to jeszcze nie wszystko,o
              czym sie miol nasz Hanys przylezytosc przekonac.W tej obiecanej ziemi dolarow
              bezrobotnych jest wiecej nizby kto myslal.Toz nas Hanys lazil i lazil z dnia na
              dzien,lod rana do wieczora i szukol tej roboty.Nareszcie pewnego dnia szczescie
              mu sie usmiechnelo i dostol robota w jakims wedrownym cyrkusie. Bez dzien
              pomogol ustawiac ten cyrkus.Zas na wieczor zawolol go dyrechtor do siebie,kozol
              mu wdzioc tako skora od niedzwiedzia.Potym zawiedli go na arena i kozali mu sie
              mocowac z prowdziwym niedzwiedziem.Hanys,kiery zmiarkowol,co sie
              swieci,struchlol.Cofac sie z areny bylo go ganba,bo to byl chlop z naszej
              wiary.Zas jak lostanie,pewny byl,ze go ta bestyja rozszarpie...Wiec kiedy sie
              ta walka zaczyno,zblizo sie nasz Hanys po lekku ku niedzwiedziowi i rzyko"Ojcze
              nasz""itd.Wtem podskakuje niedzwiedz ku niemu i pado do ucha:
              -Pieronie glupi,a dyc sie nie boj,bo jo tyz ze Slaska....

              "bery i bojki slaskie"


              Co do wpisu Sir Singielka(1000)powiem tak:
              Na wiosne trzeba tez wypucowac okienka,a na Wielkanoc trzeba jeszcze wysprzatac
              domek i obejscie wokol domku.
              Jak bedzie nieposluszny, to wciagnij go Woman-ko do odkurzacza niech tam siedzi
              za kare!!!
              Pozdrawiam i zycze wielu ciekawych wpisow w drugim tysiac-pleciu.
              • woman-ka1 Re: Witam w nowym tysiączku:) 26.11.06, 23:30
                :D...tak, zaczynam od uśmiechu.
                Bo jak czytam o tych karach dla Singielka, to żal mi się robi :(
                Moje serce jest miłosierne !
                Topik może dojść tylko do 2500 wpisów.
                Potem jest automatycznie usuwany.
                Nie martwię się na ta chwile. To jeszcze dużo nam zostało.
                Może ktoś przejmie stery? Może będzie "50-latki na Forum BIS" ;)

                ...

                Chciałam jeszcze podziękować Wam, którzy mieszkacie poza Polską,
                a tak chętnie uczestniczycie w tym wątku.
                I wierzcie mi, że na naszych spotkaniach zawsze znajdzie się chwilka
                aby wspomnieć o WAS. Odbieramy WAS bardzo pozytywnie. Mamy nadzieję poznać WAS
                w najbliższym czasie (kiedy będzie to tylko możliwe).

                ...

                Tak, jestem związana ze Śląskiem. I dziwna sprawa.
                Nigdy nie nauczyłam się mówić gwarą śląską. Choć dużo rozumiem.
                Czasem, jak się ktoś dobrze wsłucha, to zarzuci mi akcent śląski.
                Ja sama tego nie czuję. Staram się mówić czysto po polsku;)
                ...

                Na koniec dodam 2 linki.
                Jeden - żeby wprowadzić Was w nastrój "Andrzejkowy"
                Uwielbiam tango, więc coś z tego gatunku:
                www.youtube.com/watch?v=8-4ifzbMqXM
                Teledysk może nie jest jakiś super...ale muzyka warta posłuchania.
                Drugi - coś dla ducha. Tez związany z tangiem. Coś, co lubię:)
                Wersja z Moulin Rouge:
                www.youtube.com/watch?v=251UlKwCNU4
                I to wszystko, co miałam na dzisiaj dla Was.
                Miłego słuchania i oglądania ;)
                Dobranoc ...
                • Gość: Wlodek Re: Witam w nowym tysiączku:) IP: *.vf.shawcable.net 27.11.06, 04:11

                  woman-ka1 napisała:

                  >
                  > Chciałam jeszcze podziękować Wam, którzy mieszkacie poza Polską,
                  > a tak chętnie uczestniczycie w tym wątku.

                  - Przy dzisiejszych srodkach technicznych nie ma z tym zadnego specjalnego
                  klopotu. Wystarcza minimalne checi:))) Oczywiscie mozna stac sie - jak ja to
                  nazywam - pieciominutowym Kanadyjczykiem, Amerykanem", czy Mimcem, albo i
                  inna "nacjom".. Zawsze wtedy wychodzi karykatura czlowieka. Jak zas uwazam, ze
                  jesli sie przezylo kilkadziesiat lat w jednym miescie i w dwoch zaledwie
                  miejscach, ma sie z tym miastem zwiazki meldunkowe, kilkugeneracyjne rodzinne i
                  towarzyskie, to glupio udawac czlowieka z nikad. Jestem w tej dobrej sytuacji,
                  ze nie musze wybierac.. rownie dobrze i u siebie czujemy sie w Czestochowie,
                  jak i tutaj. Moze ta aktualna dzielnica ma wiecej atrakcji wizualnych:))
                  I niekoniecznie mniej polskokulturowych"

                  > I wierzcie mi, że na naszych spotkaniach zawsze znajdzie się chwilka
                  > aby wspomnieć o WAS. Odbieramy WAS bardzo pozytywnie. Mamy nadzieję poznać WAS
                  > w najbliższym czasie (kiedy będzie to tylko możliwe).
                  >
                  Jak sie nic nie zawali, to zlecimy z wiosna:))

                  > Tak, jestem związana ze Śląskiem. I dziwna sprawa.
                  > Nigdy nie nauczyłam się mówić gwarą śląską. Choć dużo rozumiem.
                  > Czasem, jak się ktoś dobrze wsłucha, to zarzuci mi akcent śląski.
                  > Ja sama tego nie czuję. Staram się mówić czysto po polsku;)

                  Ja tam lubie Slazakow. Niech sobie co kto chce gada, a ja lubie autentyczny
                  ludek Z Lublinca, Boronowa, czy Czarnego Slaska. Dbajacy o swoja kulture,
                  odrebnosc, porzadek i zawsze mialem szacunek dla ich ciezkiej pracy. Ze
                  Slazakami mialem kontakt od dziecka, a potem wspolpracowalem z tymi ze
                  Lublinca, Boronowa, czy Olesna i nigdy nie mialem z tymi ludzmi zadnych
                  zatargow, a moge o tamtych znajomych do dzis mowic z szacunkiem. Lubie Kutza i
                  jego slaskie filmy. Mam nawet wsrod znajomych tych bajtli, co zwinely
                  Lukaszewiczowi karminadle(?) w Soli Ziemi Czarnej":)) Mieszkaja nawet niedaleko.
                  Nie przepadam natomiast za farbowanymi Slazakami.

                  Najlepszego
                  I dzieki za dobre slowo
                  W.
    • woman-ka1 Św. Mikołaj tuż, tuż... 28.11.06, 10:59
      Dziękuję kokoszanel za podpowiedź;)
      Myślę, że to jest dobry pomysł.
      Zostawiam to do przemyślenia naszym miłym forumowiczom.
      Również Cię pozdrawiam bardzo cieplutko :)
      ...
      Każdego roku miliony ludzi na całym świecie piszą listy do świętego Mikołaja,
      prosząc go o wymarzone prezenty.
      Ciekawa jestem, co tez piszą w listach "dorosłe" dzieci ??? O co proszą ???
      Uwolnijcie wodze fantazji...
      Czekam na wypowiedzi. Te poważne i te...zabawne;P
      b.
      • filoon4 Re: Św. Mikołaj tuż, tuż... 28.11.06, 11:02
        Już ja wiem Kochana co Ty byś chciała od Mikołaja!
      • filoon4 Re: Św. Mikołaj tuż, tuż... 28.11.06, 11:05
        Już ja wiem Kochanie co Ty byś chciała od Mikołaja :-)
        • woman-ka1 Re: Św. Mikołaj tuż, tuż... 28.11.06, 12:44
          filoon4 napisał:

          > Już ja wiem Kochanie co Ty byś chciała od Mikołaja :-)

          Choć bywa...w sercu drgnie mi coś
          I czasem w oko wpadnie ktoś...
          A potem mi się śni
          Szał zmysłów, pożar krwi...

          Lecz powiem, że TO NIE TO ;P
          • filoon4 [...] 28.11.06, 12:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • woman-ka1 Re: Św. Mikołaj tuż, tuż... 28.11.06, 12:58
              Przekroczyłeś Bracie granice dobrego smaku.
              Zgłoszone do usunięcia !
              • filoon4 Re: Św. Mikołaj tuż, tuż... 28.11.06, 13:01
                Przynajmniej nie tak infantylne jak Twoje !
                Nie ma to jak stara baba wygłupia się na forum!
                • woman-ka1 Re: Św. Mikołaj tuż, tuż... 28.11.06, 13:11
                  do filoon4:
                  Nie dorosłeś jeszcze do pewnych spraw.
                  Nie umiesz pisać subtelnie.
                  Jeśli uważasz że uczucia i marzenia należą się tylko nastolatkom - to jesteś w
                  błędzie.
                  W końcu to tylko zabawa, a Ty ją skutecznie zepsułeś swoim wpisem.
                  Pozdr.
                  • filoon4 Re: Św. Mikołaj tuż, tuż... 28.11.06, 13:14
                    Pozdrawiam cieplutko i papatki.
            • ja_corka [...] 28.11.06, 13:14
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • filoon4 [...] 28.11.06, 13:22
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • ja_corka Re: Św. Mikołaj tuż, tuż...list do skrzynki wloz 28.11.06, 13:48
                  Ale prowokacja się udała :-)
                  no i jestes bardzo zadowolony.
                  Teraz to sobie wydrukuj i pokaż Pani w szkole.
                  Napewno podniosa Ci oceny w szkole.
                  3-mam kciuki.
                  Milo jak sie ktos dobrze bawi, nie krzywdzac drugiego.
                  • filoon4 Re: Św. Mikołaj tuż, tuż...list do skrzynki wloz 28.11.06, 13:51
                    U nas w ZK nie ma szkoły, a już napewno Pani, szkoda...
    • Gość: .........kobieta59 Re: do młodych gości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.06, 16:11
      Hej filoonie.Nie wiem,kto Ty zacz,czy ZK czy gimnazjum,ale tak dzielnie
      stawałeś,niszcząc tę amebę Brr-olo.W obronie zwierząt!

      Moje gratulacje.
      W walce jesteś nieugięty jak Leonidas pod Termopilami.Mimo,że jednokomórkowiec
      przetrzymał wszystkich.
      Ale w poezji ? Erotycznej jeszcze ? No,Petrarka to Ty nie jesteś .
      Tak samo i syn Samuela ,o diabelskiej liczbie przy niku anty- arabskim.

      Pozdrawiam.
      • synsama666 Re: do młodych gości 28.11.06, 16:21
        Waleczny jestem to fakt, ale jak każdy wój, po znoju walki, nachodzi mnie
        nieodparta chęć zagłębienia się w krainę bogini poezji. Wybacz, że me pierwsze
        próby tak kalają (a może tylko łaskoczą) Twe ucho. Obiecuję, że teraz więcej
        czasu poświęcę walce z rymami.
        • Gość: .........kobieta59 [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.06, 16:36
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • synsama666 Re: do młodych gości 28.11.06, 16:43
            Gdzie mi tam do hr. Fredry. Ale podobno trening czyni mistrza więc mam nadzieję
            na dalsze recenzje.
            • Gość: Pako Re: do młodych gości IP: *.apus-net.pl 28.11.06, 18:49
              No poszliśta chłopy na całość. Jak mały Kazio po dużym piwie. Ale, nie dziwota.
              U was w ZK zawsze jedna ręka zajęta. Czasem dwie, jak przy okazji, synsama,
              zwany pieszczotliwie sukinkotem, dłubie se dla większej przyjemności w nosie.
              A te szóstki, to jak rozumiem z dzieł waszych, to postawa jaką przyjmujecie,
              kiedy was długoterminowi w celi odwiedzają.
              • synsama666 [...] 28.11.06, 18:51
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • woman-ka1 Daliśmy się sprowokowac ? 28.11.06, 21:11
      Dziękuję panom, którzy zareagowali na wpisy, które tutaj nie powinny się znaleźć.
      Oczywiście rozumiem młodzież, ale wszystko ma swoje granice.
      To samo można przecież osiągnąć używając pięknej polszczyzny.
      Reakcja na takie wpisy zwiększa tylko agresję.
      Nie uniknie się takich sytuacji. Zdarza się to na każdym forum.
      Najlepszym rozwiązaniem jest zignorowanie wpisu i klikniecie KOSZ.
      Zastanawia mnie tylko, co jest powodem , że wchodzą na ten wątek tak młode osoby.
      Cieszyłabym się z tego, gdyby uszanowali "starszych" użytkowników Netu.
      Przecież czas tak szybko mija i ani się nie obejrzą jak im przybędzie lat.
      Stare przysłowie mówi "Starość nie radość - młodość nie wieczność"
      To tyle na dzisiaj;]
      b.
      • singielek1 Re: Daliśmy im ... z godnością i kulturą. 28.11.06, 22:15
        Myślę, że nie było tak źle, a mogło być znacznie gorzej. Skończyło się na
        zalotach i niewinnych groźbach. Każdy prowokator i szaleniec powinien zapoznać
        się z treścią przemówienia (które zachowało się w dobrym stanie), aby mieć
        pełną świadomość co go w przypadku recydywy czeka:
        www.mytempdir.com/1088894
        Ponadto każdy prowodyl i szaleniec powinien również wysłuchać wykładu wybitnego
        międzynarodowego eksperta ds. teorii poprawnej polszczyzny, professora Jana
        Miodka z Uniwersytetu we Wrocku:
        www.kabarety.fani.pl/articles.php?id=557
        zanim popełni kolejną nieudaną prowakację w tym wątku.


        woman-ka1 napisała:

        > Dziękuję panom, którzy zareagowali na wpisy, które tutaj nie powinny się
        znaleźć.
        > Oczywiście rozumiem młodzież, ale wszystko ma swoje granice.
        > To samo można przecież osiągnąć używając pięknej polszczyzny.
        > Reakcja na takie wpisy zwiększa tylko agresję.
        > Nie uniknie się takich sytuacji. Zdarza się to na każdym forum.
        > Najlepszym rozwiązaniem jest zignorowanie wpisu i klikniecie KOSZ.
        > Zastanawia mnie tylko, co jest powodem, że wchodzą na ten wątek tak młode
        osoby.
        > Cieszyłabym się z tego, gdyby uszanowali "starszych" użytkowników Netu.
        > Przecież czas tak szybko mija i ani się nie obejrzą jak im przybędzie lat.
        > Stare przysłowie mówi "Starość nie radość - młodość nie wieczność"
        > To tyle na dzisiaj;]
        > b.
        >
        • Gość: Wlodek Re: Daliśmy im ... z godnością i kulturą. IP: *.vf.shawcable.net 29.11.06, 04:55
          Toscie obywatelu singielek1 wyciagneli upiornergo ducha ze skarpety. Wprawdzie
          pierwszego ostrzezenia cyrana osobiscie nie slyszalem, bom byl zbyt maly
          podowczas, ale nastepne w podobnym tonie i z podkladem "muzycznym" postaci
          pracujacych silnikow czolgowych, to juz niezle pamietam. I tez dotyczylo
          Poznania, bo na Biedrusku stalem pod bronia z ostra amunicja, kiedy Cyran
          straszyl, a Gomulka dostawal slepicy:)) Niejaki Jaruzelski wtedy dorabial z
          bossa MON-u i robil sobie wprawki przed stanem wojennym. A w Gdansku cwiczono
          strzelanie do celow ruchomych przy innych efektach dzwiekowych. Kilku
          czestochowian dorabialo za moich wspolnikow w tej niechcianej przez nas
          ekskursyji.
          A ze dzis takich atrakcji juz nie ma, to sposobem na wyzycie sie tych
          niewyzytych mlodzianow pozostaje chwalenie sie tym co u nich najlepsze w
          marzeniach:)))
    • synsama666 [...] 29.11.06, 06:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: covered Rozładujmy napiecie ;D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 11:20
        Especially for you;)

        voyager1956.wrzuta.pl/film/nitbuqnvLj/sex_w_gorach

      • singielek1 Rozładujmy z godnością i kulturą. 29.11.06, 20:49
        Synusama666 zrób to jak przystało prawdziwemu mężczyźnie z ZK i odejdź z
        honorem (wariant optymistyczny):
        www.cartoonland.de/archiv/harakiri-seppuku/
        Nie bądź mięczak i nie pękaj.
        • woman-ka1 Re: Rozładujmy z godnością i kulturą. 29.11.06, 21:08
          Singielku1 -
          czy nie lepiej już spasować ?
          Zrób to co ja. Włącz sobie jakąś relaksującą muzyczkę.
          Ja dziś słucham Traumzeit...świetna !!!
          Pozdrawiam :)
          • synsama666 [...] 29.11.06, 21:28
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • woman-ka1 Andrzejki 29.11.06, 20:35
      30 listopada przypada dzień św. Andrzeja, a więc i imieniny wszystkich
      Andrzejów. Imię popularne, więc gdyby jakiś Andrzej to czytał...
      Wszystkiego naj, naj, najlepszego!!!
      A może znacie jakieś przysłowia związane z tą datą ?

      Te są związane z nocą św.Andrzeja.

      Święty Andrzej wróży szczęście i szybkie zamęście.
      Każda panna wzrok wytęża, by odnaleźć swego męża.
      Na św. Andrzeja dziewczynom z wróżby nadzieja.
      Noc Andrzeja świętego przyniesie nam narzeczonego.
      Czary mary, wosku lanie, co ma stać się, niech się stanie!
      Której but na progu stanie - pierwsza panna na wydanie.
      Dziś cień wosku ci ukaże, co ci życie niesie w darze.

      A te związane są z przepowiednia pogody:

      Gdy święty Andrzej ze śniegiem przybieży, sto dni śnieg na polu leży.
      Śnieg na Andrzeja dla zboża zła nadzieja.
      Na świętego Andrzeja trza kożucha dobrodzieja.
      Jeżeli na świętego Andrzeja wiatr i mgła, to od Bożego Narodzenia będzie sroga zima.
      Gdy w Andrzeja deszcz lub słota, w grudniu drogi bez błota.

      Ciekawe, czy te z tą pogodą sprawdzą się ?
      • synsama666 [...] 29.11.06, 21:37
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: .........kobieta59 Re: Andrzejki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 22:28
          Synu Samuela.Dlaczegoś tak wojowniczy ? Co za różnica ? Ty jesteś Andrzej,jak
          mniemam ? Bo charakter to Ty masz..ho..ho..

          Wzorujesz się może na innym Andrzeju,o którym Sienkiewicz napisał...'Pan
          Andrzej Kmicic był gorączka wielki '..?

          A wiesz może jak miał na imię prawdziwy Kmicic,który był na ' gardło i banicję
          skazan ' ?

          Właśnie Samuel....Samuel Kmicic..

          Pozdrawiam..:)
      • Gość: niewazne Re: Andrzejki IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 29.11.06, 22:19
        ANDRZEJ

        Zdrowie,od dziecinstwa pelnia sil z poteznych plynaca korzeni;
        cera sniada lecz wrazliwa,latwo zarumieniona od
        przelatujacych plomieni;
        budowa - przesliczna;w starszym wieku,niestety,
        czesto dluga broda
        zaciera smialy,mocny rysunek szczeki,ktora zakrywac
        szkoda.
        Gdy chowany starannie przez madrych pedagogow
        lub w szkolach za granica,
        wzrasta w dzielnosc i stapa razno w ciezki trud, jak
        rycerz z otwarta przylbica.
        Gdy zostawiony sobie,gdy od dziecinstwa nie zajmie
        sie nim aniol stroz ni zbawca nauczyciel,
        niestety! - oto stoi przed nami,mlody,piekny niewolnik ciala,
        dobrowolny kat, typowy okrzyczany uwodziciel.


        W czterdziestym zas roku gnie sie ku ziemi spustoszony
        przez nikczemnosc i nierzad
        i zadne czucie nie pali sie w nim juz,chyba
        do ptakow i kwiatow, i zwierzat.



        • woman-ka1 Re: Andrzejki 29.11.06, 22:32
          Czytając post zaraz przed oczami zobaczyłam sylwetkę mojego szwagra Andrzeja.
          Tylko, że brodę to on zapuścił zaraz po ożenku i do dzisiaj tak trzyma :D
          Jakoś go nie widze w roli uwodziciela ;D tzn. szwagra. Ale może tacy są;P
          No i szkoda, że ten Anioł Stróż tak szybko go zostawił...
          Oj przydałby się mu jeszcze, przydał !!!
        • Gość: niewazne Re: Skad sie wziely Andrzejki? IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 29.11.06, 22:45
          1.Tradycja andrzejek wywodzi sie od sw.Andrzeja - apostola,ucznia Jana
          Chrzciciela,a pozniej Chrystusa.
          Najstarsze zapiski o andrzejkowych wrozbach pochodza z XIIIw.,ale
          prawdopodobnie maja one swoj poczatek w starozytnej Grecji.
          Wedlug innej teorii,kult sw.Andrzeja i zwyczaj wrozenia wywodzi sie ze
          starogermanskich wierzen,zwiazanych z bogiem milosci i plodnosci Freyrem.

          2.Kiedys andrzejkowy wieczor(29.11-wigilia sw.Andrzeja)byl zabawa przeznaczona
          wylacznie dla panien.
          Obecnosc mezatek lub mezczyzn byla zla wrozba.
          Panowie organizowali swoje wieczory wrozb 24 listopada,w wigilie dnia
          sw.Katarzyny,ktora jest patronka kawalerow.
          O ile w katarzynki hulanki przeciagaly sie do bialego rana,o tyle andrzejkowy
          wieczor konczyl sie z wybiciem polnocy,gdyz wtedy zaczyna sie adwent- czas
          postu.

          3. Najhuczniej andrzejki swietowane sa w Szkocji,kraju,ktorego patronem jest
          sw, Andrzej.
          W Polsce wrozy sie przyszlosc szczegolnie matrymonialna.

          Wszystkim kolezankom i kolegom zycze dobrego humoru i spelnienia wrozb.
    • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 08:28
      Drogi żartownisiu !
      Tekst nie mój, login skopiowany...zapomniałeś o mojej stopce.
      KOSZ i zgłaszam do Moderatora.
      • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 08:41
        UWAGA !!!
        Żartowniś użył fortelu !!!
        Założył sobie konto logując się jako VVomanka, czyli VV a nie W.
        Chyba spodobał mu się login :D
        Patrzcie dobrze na te literki.
        Proponuje nie reagować i nie odpisywać na posty żartownisia.
    • modelka_rubensa Uwaga! To nie woman-ka1! 30.11.06, 08:33
      To nie jest wpis woman-ki1. Ktoś podszywa się pod nią. Zamiast "w", na początku
      jest "vv", które wyglądają jak "w".
      VVOMAN-KA1 to nie WOMAN-KA1.
      Ktoś sobie robi głupie żarty.
    • modelka_rubensa Re: Uwaga! To nie vvoman-ka1! 30.11.06, 08:41
      Oczywiście, że nie.
      Żartowniś. ;)
    • modelka_rubensa Re: Uwaga! To nie vvoman-ka1! 30.11.06, 08:42
      Czy to Ty, Filoonku4 vel SynuSama666?
      hehehe
    • jowita52 Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 08:58
      Może Ty woman-ka jesteś starym prykiem, bo napewno nie ja, to jest poprostu
      niesmaczne. Przekroczyłas pewne granice.
      • modelka_rubensa Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 09:10
        TO NAPISAŁA VVOMAN-KA1 (przez dwa V), A NIE WOMAN-KA1.
        Pretensje do żartownisia, który założył podobny wizualnie nick.

      • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 09:11
        do jowita52
        cytat"Moja droga nie wiem dlaczego się czepiasz ? Zawsze reagujesz tak
        histerycznie ?
        Login inny, jak nie widzisz to może okularki ?"
        Jeśli nie rozumiesz fortelu ( login v v zamiast w) to tylko pozostaje mi
        przekonanie, że uparcie maczasz w tym palce !
        Nie będę reagować na Twoje posty !
        Najlepszego !
        • jowita52 Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 09:14
          Jak tak dalej pójdzie to chyba nie będziesz reagowała na żadne posty. Nie
          nadymaj się tak !
          • synsanna666 Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 09:19
            Jowita a ty co? Skretyniala stara panna?
            Czytac nie umiesz, to sie nie wypowiadaj.
            Zlap jakiegos pryka za reke i odmarsz w lepsze jutro. Sio z forum bo mi szyki
            mieszasz.
            • jowita52 Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 09:27
              No nie, jeszcze m od nn to potrafię odróżnić, może niektórzy starsi
              niedowidzący na tym forum się nabiorą. Znikam stąd, bo to forum schodzi na psy.
              Dziecinada!
              • synsanna666 Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 09:36
                Huhuha nasza jowitka nie jest zla
                heheheheheheehehehehehhehehehehehehe
          • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 09:23
            I wszystko jasne !!!
            A taki ładny masz Login :)
            Rolling On The Floor Loughing :DDD
    • mrs.agent Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 09:53
      To się umyć trzeba, a potem wetrzeć balsam nawilżający, to swędzenie przejdzie.
      Gorzej jak swędzi rozum (albo jego brak) :P hehehehe
    • Gość: .........kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 10:45
      :-)))))))

      Johann Wolfgang Goethe
      W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk
      literacki. Zobaczywszy Goethego, krytyk warknął:
      - Nie ustępuję drogi durniom.
      - A jak tak - odpowiedział Goethe i zszedł na bok.

      I tym optymistycznym cytatem żegnam .Szczególnie młodych - bezrobotnych.
      • Gość: Ruda Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 16:40
        Witajcie moi mili.........
        Nawyrabiało sie tu, oj nawyrabiało.........
        Ale najlepiej nie reagowac, bagatelizowac i lekcewazyc.......
        Znudzi sie tym klonom , szybciej niz myslą.........
        Znamy sie osobiscie, i wiemy na jaka wypowiedz kogo z nas stac......
        A takie trole ............
        Niech sobie wezma np sentencje do serca.........
        Bo ona adresowana do nich......
        Lepiej milczec i tylko wygladac na idiote.........
        Niz sie odezwac i rozwiac wszelkie watpliwosci.........


        A cóz My , Ci z pazurem i kultura............
        Spotykajmy sie, śmiejmy i pamietajmy o sobie.........
        A gady ,wróca pod ten sam kamien ,spod którego wylazły......
        Ukłony Ruda
    • ja_corka Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 10:46
      No to mamy dzis andrzejki a ja zmykam do Lazienki.
      Musze remoncik maly zrobic bo jak moja banda zjedzie to bedzie oj bedzie

      A wszystkim
      ANDRZEJOM
      WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO

      STO LAT
      • Gość: Angela Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 12:31
        Witajcie moi mili w ten dziwny dzień. Czy nasze mikołajkowe spotkanie nadal
        aktualne?
        • Gość: de Mello Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 13:56
          dedykacja dla ...VV...które udaje W...




          Mistrz pozwalał każdemu wzrastać duchowo zgodnie z własnym rytmem.
          Nie słyszano, by kiedykolwiek "naciskał".
          On sam wyjaśnił to w następującej przypowieści:
          Pewien człowiek zobaczył motyla, usiłującego wydobyć się z kokonu.
          Wydawało mu się, że motyl czyni to zbyt wolno, zaczął więc
          delikatnie dmuchać.
          Ciepło powietrza przyspieszyło proces, wyłonił się jednak nie
          motyl, lecz jakiś stwór z poszarpanymi skrzydełkami.
          - Nie można przyspieszać procesu wzrostu - podsumował Mistrz.
          Można najwyżej doprowadzić do jego przerwania.

          • ja_corka Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 15:43
            No i co z tym mikolajkowym spotkaniem? Nikt nic nie pisze?
        • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 15:55
          Witajcie !
          Witaj Angela, witaj ja_córka.
          Data spotkania zostanie podana po wstępnych ustaleniach poprzez inne komunikatory.
          Trzeba to wszystko dograć, żeby termin był optymalny dla wszystkich chętnych.
          I pamiętajcie o Koszu dla osobnika, który podszywa się pod mój login.
          Ignorujcie jego wpisy... v v (vv) to nie w !!!
          Pozdrawiam :)
    • jatubylam Re: 50-latki na Forum 30.11.06, 14:50
      Gratuluje watku. Szczery, dojrzaly, przyjacielski.
      Redakcja powinna reagowac i usuwac wpisy ewidentnych trolli.
      • Gość: .........kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 16:38
        Womanko miła.Kosz to za mało.

        PODSZYW ....jest najgorszym wykroczeniem na internetowym forum.

        REDAKCJA....powinna kasować podszywacza ...PO CAŁOŚCI...jak to się praktykuje
        np.na INTERII.

        pozdrawiam
        • Gość: pisia Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 17:39
          tak, ale nasz moderator wywala tyylko wpisy o ktorych wiadomo ze nie wygodne
          dla GORY
          tyle juz koszy poszlo ze powinno sie to juzdawno usunac a jeszcze tebrudy tkwia
          Moderator spi?
          • Gość: .........kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 19:41
            A kto jest GÓRĄ ?

            Premier,prezydent ?

            Bo nie posądzam Redakcji takiej skądinąd poważnej Gazety o atencję dla
            lokalnych kacyków.No,chyba płacą czynsz ?

            Pozdrawiam..
        • synsama666 [...] 30.11.06, 20:33
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: .........kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 20:55
            :)))))))))))

            No,kto ?
          • Gość: .........kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 20:58
            Ja ? ...Synu ?..:)
    • synsama666 [...] 30.11.06, 20:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • iwonnkaa R Synu jakis tam 30.11.06, 23:24
        Pisz sie, pisz.......
        Tyle tylko mozesz..........
        Bo nikt z nas, reki by Ci, na powitanie nie podał.......
        A i siedziec z takim indywiduum jak Ty przy jednym stole , uwłaczalo by Nam.......
        My znamy sie juz osobiście, przyjaznimy, pomagamy.........
        Wiemy ,na co kazdego z nas stac ,i jakie wpisy ,sa lub nie są prawdopodobne....
        Po prostu Forumowa brac to grupa , ludzi wykształconych i oczytanych i bywałych
        w świecie......
        Ty jestes tylko małym, obrzydliwym trolem......
        Twoje wpisy swiadcza tylko o Tobie, są żenujaco prostackiei wulgarne...
        No cóz ,jaki Pan ,taki kram...........
        Celujesz, miernoto w płot............
        Nigdzie w swoim jałowym życiu nie byłes i nic nie widziałes.......
        Leczysz kompleksy, dogryzajac innym.........
        Oj brzydki chłopies , brzydki......
        A mamusia nie mowiła , ze do starszych trzeba z szacunkem..........
        A moze sama tego nie wiedziala, i masz trolu piekny przykład.....
        W kazdym razie , z takim żałosnym osobnikiem sie nie polemizuje........
        Takich sie lekcewazy, i bagatelizuje.............
        Bo tylko w taki sposob mozna reagowaqć , nie immy.......
        Ty ,jak kulturalnie zwracaja Ci uwage ,to nie rozumiesz.........
        żeby zrownac sie z Twoim poziomem , trzeba by sie położyć...........
        Powinienes raczej wiecej mamusi słuchac , lub nauczycieli..........
        i spac z łapkami na kołderce, bo rzuciło Ci sie na mózg..........
        Nie sil sie na odpowiedż, nie dotknie mnie ona jakaby nie była podła..........
        Licza sie dla mnie słowa krytyki wypowiadane przez KOGOś a nie przez podgatunek
        który prezentujesz........
        Nie wysilaj sie bo dostaniesz ruptury mózgu, lub nieliczne zwoje Ci sie
        poprostuja........
        I dobrze radze , nie udawaj dowcipnego........
        Bo ani w Tobie dowcipu ani inteligencji .........
        Raczej jad, i durnota, pomieszana z miernota........
        śpij dobrze parszywcu forumowy, i pamietaj ...łapki na kołderke.........



        Jeżeli kot, oskarzony o zjedzenie funta masła, waży równo funt, to w takim razie
        gdzie jest kot?
        • Gość: sympatyk Re: R Synu jakis tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 00:01
          Bardzo dobre, nareszcie ktos gadowi dał po gebie.
        • synsama666 [...] 01.12.06, 06:29
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • juzsenior Re: R Synu jakis tam 01.12.06, 07:18
            Jak bym cie dorwal kutasie jeden to zobaczylbys co bym z toba zrobil trolu
            jeden, zafajdany smarku niedojebku!
            • synsama666 [...] 01.12.06, 07:38
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • woman-ka1 Re: R Synu jakis tam 01.12.06, 08:15
          Witam !
          Nasz "ukochany Troll" ma świetną pożywkę.
          Będzie zakładał nowe skrzyneczki i loginy żeby sam siebie rajcować !
          Ja mu proponuje żeby otworzył nowy wątek i tak zręcznie operował jak do tej
          pory. Może ktoś się nabierze.
          Sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem.
          My nie damy się nabrać ani sprowokować !
          Bez względu kto pisze, jeśli będzie to post godny KOSZA - taki będzie jego los !
          Miłego dnia :)
          • synsama666 [...] 01.12.06, 08:25
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • woman-ka1 Re: R Synu jakis tam 01.12.06, 08:38
              synsama666 napisał:

              > hahahahahahaa... tak, tak, nawet ja założyłem ten wątek.

              Mogłam się powstrzymać ale nie chciałam.
              Czytaj ze zrozumieniem ! Czyżby inteligencja zawiodła ?
              Nie oczekuje odpowiedzi, gdyż wszystko co piszesz to delikatnie mówiąc "crass
              stupidity".
              Żegnam !
              • synsama666 [...] 01.12.06, 08:53
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: .........kobieta59 Re: R Synu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 08:37
            OBRONA KSANTYPY....tfu...Syna Sama

            Spokojnie moi kochani.Syn szacownego Samuela ma bardzo piękny rys
            charakteru,który na pewno trafi do wielu z Was.Mianowicie ,jak zauważyłam,staje
            do walki z oprawcami dręczącymi zwierzaki.Robi to po swojemu -niemniej robi.
            A wszak wiemy ,że ta cecha osobowości ,jest zwiastunem innych pozytywnych.

            Ja zwrócę się do niego z prośbą ,identyczną jak Petroniusz do Nerona...

            Pisz sobie Synu,bo i tak będziesz pisał....tylko na bogów...nie pisz
            wierszy /erotycznych /....
            Spal Częstochowę !!! Tylko nie pisz ! A zostaniesz we wdzięcznej pamięci
            potomnych..
            Jeżeli Ci dobrze na tym forum,to napisz coś z sensem.Albo bez sensu,ale
            życzliwie.Tego nigdy za wiele.Po co ranić ?Jesteś inteligentny,więc dla Ciebie
            to bułka z masłem..

            Pozdrawiam wszystkich..:-)
            • synsama666 [...] 01.12.06, 08:51
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • iwonnkaa Re: Witaj Damo 59... 01.12.06, 09:35
              Witam raz jeszcze.......
              Ty ,opiekujesz sie cała gromada ,chorych, porzuconych braci mniejszych....
              Wielokrotnie wspominałas o licznych operacjach , Twoich ulubienców, czasami w
              stanie zdrowia beznadziejnym........
              Płakałas nad przywiazanymi w bestialski sposob psami do drzew w lesie i
              ulitowałas sie ,nad trzyłapnym kociakiem.........
              Jest nas ,w tym geriatrycznym klubie, takich zapalencow , kochajacych zwierzeta
              duzo wiecej, a i moj skromny udział, w ratowaniu i wyzywieniu gromady kotówjest
              tez .....
              Obok Ciebie tego przykładem...........
              Damo ,Ty znalazłas w Synu jakimś tam, rys szlachetnosci........
              Stoi to w sprzeczności, z faktem, tak podłego, i gadziego podejscia, do innych
              ludzi.........
              Do bezmyślnego walenia kolcem jadowym, na oślep, a zwłaszcza na zacna Womanke i
              Ja Corke........
              Znamy sie przecież wszyscy doskonale i sama wiesz ze te dwie Damy nie zasługuja
              na tak wulgarną, i prostacka napaść..........
              Biedak nie zdaje sobie sprawy, ze gro z nas a zwłaszcza Ty , w niczym nie
              przypominasz moherowych babć........
              On nie zdaje sobie sprawy, jak My wygladamy i czy czasmi nie obejrzy sie na
              ulicy .........
              Za zadbaną i piekną kobietaąw kwiecie wieku.........
              Sierota mysli , ze wypluwamy sztuczne szczęki, plujac ze złości na jego wpisy.......
              Nie wiemy , czy miernota ma jeszcze rodziców, dziadków...........
              Czy z rownym spokojem i cynicznie naigrawa sie duren z nich , dajac przykład
              kindersztuby ......
              Niech zaciera rączki, i chichocze jak hiena , przed monitorem, wysyłajac na
              nasze wątki jadowe wpisy............
              To jak rzeklam , tylko o nim świadczy..........
              A że pomaga zwierzetom...........
              że je broni??????????
              Wiesz , mysle że czynił to po prostu , by jego wpisy podjudzały, i prowokowały.....
              Takie typy to kopia psa i rzucaja kamieniem w kota.........
              My jestesmy juz sprawdzone w dzialaniu i jak miernota chce sie przekonac niech
              wejdzie w archiwum tak o trzy lata wstecz...........
              Ukłony Ruda
              • synsama666 [...] 01.12.06, 09:46
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • prawdziwy_troll Re: 50-latki na Forum 01.12.06, 09:05
      Wzywaliście mnie, więc jestem. Słucham!
      • Gość: .........kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 09:37
        No cóż.Widocznie się pomyliłam,co w moim wieku jest rzeczą łatwą..

        Staropolskie przysłowie mówi,że Cygan dla towarzystwa dał się powiesić...

        Można tylko domniemywać,że nie chodziło mu o ' każde' towarzystwo...

        Wobec powyższego spadam,jeszcze raz pozdrawiając..
        • zwitter1 Jatubylam to Storima 01.12.06, 09:48
          Ale sie tutaj awantury narobily.
          Jakies nowe trolle robia konkurencje Storimie.
          Ja wiem jedno : Jatubylam to Storima ukryty w spodnicy.
          Pod innym nickiem chce za wszelka cene byc normalny i nie dac sie rozpoznac.
          Jednak takiego wariata zawsze sie wyczuje.
          Pozdrawiam wszystkie prawdziwe Panie.
          Zwitter1
          • synsama666 [...] 01.12.06, 09:57
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: .........kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 09:53
          Miła Ruda..:))))))))))

          Już zrozumiałam,niestety..

          Szkoda.Mimo wszystko szkoda..
          Kocham wszystkie zwierzaki.Kiedyś przemogłam się i pogłaskałam węża.Teraz
          też,jakby.Ale wrażenia z pogłaskania nie były najgorsze.Wąż był miły w dotyku.
          Mimo to,nie mogłam go zaakceptować,patrząc na jego lunch..Teraz też....

          Pozdrawiam serdecznie i do miłego zobaczenia :-))))))))))
          • synsarna666 [...] 01.12.06, 09:57
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • synsarna666 [...] 01.12.06, 09:58
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • synsama666 [...] 01.12.06, 11:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: de Mello Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 12:01
        Uczeń zapadł w sen. Śniło mu się, że znalazł się w raju.
        Jakież było jego zdziwienie, kiedy ujrzał tam Mistrza wraz z
        pozostałymi uczniami.
        Wszyscy pogrążeni byli w medytacji.
        - Czy to właśnie jest rajska nagroda? - wykrzyknął. - Przecież
        dokładnie to samo robiliśmy na ziemi!
        Usłyszał głos:
        - Głupcze! Myślisz, że ci medytujący, których widzisz są w raju?
        Wprost przeciwnie: raj jest w tych, którzy medytują.
        • Gość: de Mello Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 12:07
          Brytyjski Żyd ,Icek ...syn Sama,ma być mianowany przez Królową na rycerza. Już
          sobie wyobraża, jak klęka, Królowa dotyka jego ramienia mieczem, on recytuje
          odpowiednią formułkę łacińską i... jest rycerzem. Ale kiedy nadchodzi jego
          kolej i Królowa mieczem dotyka jego barku, okazuje się, że z wrażenia zapomniał
          tekstu łacińskiej formułki. Ratując sytuację, zaczyna recytować inną formułkę w
          języku obcym jaką zna z Sederu Paschy: "Mah nisztana ha laila ha zeh mi kol ha
          lailot...". Zdumiona Królowa odwraca się do swych doradców i pyta: "Czym różni
          się ten miecz od innych mieczy?"

          Ja Wam odpowiem :

          Jest po prostu TĘPY..
        • Gość: de Mello Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 12:14
          W przedziale kolejowym toczy się rozmowa o sławnych ludziach.
          Przy oknie siedzi inteligent żydowski - Syn Samuela -o imieniu Mosze /nie
          mylić z moszną/ i co chwila wtrąca krótką uwagę, dotyczącą pochodzenia
          omawianej osoby.
          - Zamenhof...
          - Żyd.
          - Spinoza...
          - Żyd.
          - Kolumb...
          - Maran, wychrzczony Żyd hiszpański.
          - Mickiewicz...
          - Miał matkę neofitkę.
          Siedząca obok kobieta wykrzykuje ze zgorszeniem:
          - Jezus, Maria!
          - Też Żydzi.

          Komentarz własny...

          Ten naród jest wielki ,ale wyjątkowo uparty,co widać..
          Jak myślicie,czemu nasz Mosze wybrał sobie akurat tę gazetę ?
          • Gość: de Mello Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 12:20
            Nasz Mosiek,syn Sama, był bardzo pracowity. Zaczął handlować lodami na placu
            Czerwonym,na przeciw banku - jak wiecie - wprost z kartonu. Po roku sprzedawał
            lody z podręcznego wózka a po trzech był już właścicielem małej lodziarni
            stojącej w tym atrakcyjnym punkcie. Któregoś dnia do lodziarni wchodzi znajomy
            Mośka, Abramek..

            - Mosiek, miło cię spotkać po latach! Jak idzie interes?
            - Nie narzekam, a co u Ciebie?
            - Nie jest dobrze. Potrzebuję pożyczki...a może Ty pożyczysz mi 100 zł na
            tydzień?
            - Absolutnie wykluczone!!!
            - Ale dlaczego absolutnie?
            - Abram, widzisz ten bank? Ja mam z nimi taką umowę: ja nie pożyczam pieniędzy
            a oni nie sprzedają lodów.

            Komentarz..

            To dlatego jest ta obsesja na punkcie loda..
            Chodzi o konkurencję,po prostu.
            • Gość: de Mello Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 12:27
              Salcie z łoża śmierci woła męża:

              - Mosiek, Ty chdź tutaj i posłuchaj! Ja teraz umieram, ale za parę dni Ty
              bedziesz musiał iść pod rękę w najlepszej zgodzie z moją matką, a swoją
              tesciową... Ja wiem, że Ty jej nie cierpisz, ale ja Ciebie proszę, Ty zrób to
              dla mnie!...i dla Twego ojca - Samuela..

              - Salcie, jeżeli Ty mnie tak prosisz, to ja to dla Ciebie zrobię, ale ja Ciebie
              powiem tylko tyle: Ja nie będę mieć z tego pogrzebu żadnej przyjemności!

              I dlatego muszę jej szukać na forum internetowym..buuuuuuuuu...

              pozdrawiam - Mosiek,syn Sama / zwanego w rodzinie Szlomą /.
              • Gość: de Mello Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 12:34
                Mosze,syn Szlomy / Sama / mówi do żony Salci:
                - Salcie, nasz budżet podupadł, ty musisz iść zarobić na ulicę.
                Po pierwszym dniu Salcie leży zmęczona w łóżku, a Mosze liczy pieniądze:
                - Ja rozumiem 50 złotych, ale 57?
                - Oj, nie męcz mnie, Mosze, oni różnie dawali, po dwa, po trzy złote..

                A nie warto by spróbować samemu ? I rozkręcić ten lodowy interes ?Skoro żonka
                paskudna ?


                • Gość: de Mello Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 12:51
                  Do ucznia, który okazywał przesadne uszanowanie, Mistrz
                  powiedział:
                  - Światło odbija się od ściany.
                  Dlaczego czcić ścianę?
                  Zwróć uwagę raczej na światło!

                  No właśnie !!!!
                  • synsama666 Re: 50-latki na Forum 01.12.06, 12:54
                    Wykańczanie przez zanudzanie?
        • kataanga Re: 50-latki na Forum 01.12.06, 12:59
          Czyżby próba uśpienia całego forum, wykańczanie przez zanudzanie?
          • synsama999 Re: 50-latki na Forum 01.12.06, 13:14
            Cześć, co tu u Was słychać :-)
            • Gość: de Mello Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 13:54
              ok ,mosze
              • iwonnkaa Re: 50-latki na Forum 01.12.06, 17:35
                Witam, no jak widać zainteresowanie spotkaniem duże........
                Pozdrawiam
                • Gość: .........kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 18:09
                  Iwonko,duże ...

                  Tylko ów starozakonny /podobno / wystraszył wszystkich swą zapowiedzią
                  uczestniczenia...

                  Pozdrawiam ..:-)
              • woman-ka1 Re: De Mello 01.12.06, 21:02
                Przypowieść na dziś.
                PIES, KTÓRY CHODZIŁ PO WODZIE
                Pewien człowiek zabrał swego nowego psa myśliwskiego na próbne łowy. Niebawem
                ustrzelił kaczkę, która spadła do jeziora. Pies przeszedł po wodzie, złapał
                kaczkę i przyniósł ją swemu panu. Właściciel był zdumiony. Ustrzelił następną
                kaczkę. I znowu, gdy przecierał oczy w niedowierzaniu, pies przeszedł po wodzie
                i przyniósł zdobycz. Nie mogąc uwierzyć temu, co widział, mężczyzna zaprosił
                swojego sąsiada na polowanie następnego dnia. I znowu za każdym razem, gdy
                mężczyzna albo jego sąsiad trafili ptaka, pies szedł po wodzie i przynosił go.
                Właściciel nic nie mówił, sąsiad również nie zabierał głosu na ten temat.
                W końcu, nie mogąc już dłużej czekać, wygadał się: „Czy zauważyłeś coś
                nietypowego u mojego psa?”
                Sąsiad w zamyśleniu potarł podbródek. „Tak - rzekł wreszcie. - Gdy o tym myślę,
                to owszem zauważyłem. Ten drab nie umie pływać.”
                Anthony de Mello

                Zaraziłaś mnie:DDD
                Miłego wieczorku :)
                • iwonnkaa ReWitajcie moi mili 02.12.06, 11:01
                  Hej ,moi mili.........
                  Wczoraj ,był chyba cieżki dzień....
                  Mam nadzieje że już słoneczko zaświeciło......
                  Ukłony Ruda
                  • woman-ka1 Re: Pozdrowienia przekazuje... 02.12.06, 11:28
                    Witam Was serdecznie !
                    Jak wiecie przyżyliśmy aż 2 ataki...ale jesteśmy i mamy się dobrze.
                    Ten drugi, to poczytajcie sami:
                    www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3768287.html
                    Dlatego nasz super przyjaciel "nieważne" nie mógł wejść na nasz wątek.
                    Chciał za moim pośrednictwem Was pozdrowić i wytłumaczyć swoją nieobecność na forum.
                    Co tez czynie z wielką przyjemnością :)))
                    b.
                    • ja_corka Re: Pozdrowienia przekazuje... 02.12.06, 17:37
                      no a ja myslalam ze to cos gorszego.
                      Na spotkanie zgadzam sie . Milego wieczorka i Niedzieli
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka