Dodaj do ulubionych

Więcej dróg dla rowerów!

IP: 80.54.171.* 18.08.06, 21:45

dobre ale lekko nierealne w najblizszym czasie ..

vide : ostatnio nawet zostałem "zaszczyczony" mandatem w wys 50 zł za jazde po
"chodniku" ...

---------------------------------------------------------------
rowerzysto : pamiętaj ! pies w niebieskim kubraku - twój wróg !
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.stermobiel.nl / 193.173.20.* 18.08.06, 21:56
      mieszkam teraz w Holandii i tuy nie ma zadnego problemu wiem pewnie powiecie no
      bo to Holandia.... ale tutaj rower ma pierwszenstwo przed samochodem drogi
      rowerowe sa wszedzie super oznaczone .... napewno nie od razu, ale powoli by
      miasto moglo isc tym tropem i zaczac cos tworzyc ...
      • Gość: Johnny Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 03:25
        Ha. Brawo. Nie czytałem tego posta, a zdążyłem odpowiedzieć na inny podając za
        przykład Holandię. Byłem tam w 1991r. na polu namiotowym oddalonym jakieś 10km
        od Amsterdamu i szokiem na tamte czasy byla dla mnie ścieżka rowerowa po której
        de facto szedłem, bo nie wiedziałem co to za kolory na kostce. Rowerzyści
        którzy mnie doganiali mówili coś do mnie, ale w końcu któryś po angielsku i
        zrozumiałem (nikt nie pyskował, ani nie obijał się o mnie używając łaciny). U
        nas niestety ścieżka rowerowa kończy się czasem znakiem "zakaz wjazdu rowerów",
        podobnie jak chodnik na Szajnowicza przy Wawrzynowicza (pisałem już o tym). Ale
        tego długo nie zmienimy, podobnie jak rowerzystów i wariatów korzystających z
        rowerów aby udowodnić innym kto ma szybszy...
    • Gość: Zuzka Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:05
      chciałabym żeby to była prawda .....
    • Gość: Johnny Więcej dróg dla rowerów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:18
      Nie rozumiem odpowiedzi w stylu "nie czuję się pewnie, bo piesi mają nie
      przewidziane zachowania". Sam jestem pieszym i po Czestochowie poruszam się MPK
      i PKS. Tam gdzie są ścieżki rowerowe zgoda, można mieć pretensję jeśli ktos z
      pieszych tego nie zauważa i wchodzi na drogę tylko dla rowerów. Ale jak
      rowerzyści ze sporą prędkością wymujają pieszych, np. w Alejach, z lewej i z
      prawej, to jak pieszy ma się czuś pewnie. Rzecznik Komendy Policji powiedziała
      niedawno: rower to taki sam pojazd jak samochód, więc jesli nie ma ściężki
      rowerowej proszę jechać jezdnią. I nas pieszych to nie obchodzi, że rowerzysta
      się boi samochodu. My obawiamy, że jakis rowerzysta nas staranuje, bo niektórzy
      urządzają sobie wyscigi po chodnikach, tak jak motocykliści po Szajnowicza-
      Iwanowa. Szanujmy się nawzajem. Ja osobiście nie cierpię rowerzysty na
      chodniku, na wycieczki polnymi drogami!!
      • Gość: Krakoo Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.czest.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 01:32
        'rower to taki sam pojazd jak samochód'
        Proponuje robic testy zderzeniowe rower vs. samochod wzorem EURO NCAP...
        A nas rowerzystow nie obchodzi, ze pieszy 'lazi' po drodze dla rowerow! I do
        tego w losowo wybranych przez siebie kierunkach...
        Nie popieram jazdy chodnikiem, ale niestety czasami trzeba, tylko trzeba to
        robic z glowa...
        • Gość: Johnny Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 03:08
          Testy Ok, wyjda na Twoje. Ale może najlepiej w tym wypadku skupić się na
          kulturze kierowców, a nie pieszych, chociaż ci ostatni też się gubią, a czasami
          jest to spowodowane tym, że nie mają alternatywy dla wejścia na "ścieżkę".
          Popatrz na skrzyżowanie szajnowicza i Wawrzynowicza. Jak tam przejść z kier.
          północnego na przystanek? Podobnie za Dekabrystów - no platanina chodników i
          ścieżek rowerowych. I to jest ten zachód co do dostosywania dla potrzeb ruchu
          rowerów? Byłem w Holandii i tam żaden rower mi nie "wchodził" w paradę ani ja
          jemu. Cytat o rowerze jako pojeździe jest z ust pani Lazar z Policji...
          • Gość: Krakoo Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.czest.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.06, 23:43
            Co prawda, to prawda. U nas drogi rowerowe i chodniki sa projektowane tak, zeby
            ladnie wygladaly, a nie zeby dobrze sluzyly... Efekt? Czy to pieszy, czy
            rowerzysta, kazdy sobie skraca droge, bo po co jezdzic/chodzic na okolo? Tym
            bardziej, ze np. zakrety na sciezkach rowerowych sa czesto... kwadratowe! (sic!)

            Najbardziej to wkurzaja mnie 'wyprowadzacze' psow: idzie taki po jednej
            stronie, piesek po drugiej i gdzie tu przejechac, jak na calej szerokosci drogi
            dla rowerow jest smycz?!
    • Gość: dd to chyba jakis kabaret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:37
      rowrzysci mówia że dla nich niebezpieczenstwem sa piesi?????????? to jakis
      kabaret bo to rowerzysci sa niebezpieczni dla pieszych. rozumiem ze to piesi
      maja sprzet z metalu i rozpedzaja sie do duzych predkosci niebezpiecznych dla
      rowerzystów..... czy tu ktos krytycznie mysli?
      • kontrasto Za malo rowerzystow!!! 18.08.06, 22:50
        Za kazdym razem jak czytam wypowiedzi moich ziomkow z Czestochowy na temat
        rowerow to wychodze ze skory. Wlasciwie to takie bardzo polskie: dopoki nie
        bedzie sciezek, rowerzysci nie beda mile widziani; rowerzysci najlepiej na
        polne wycieczki itd...
        Hierarchia jest taka: Pieszy, Rowerzysta, Kierowca. Pierwszy ma najwieksze
        prawa, ostatni najmniejsze. Ostatni musi uwazac, poniewaz to z jego winy ginie
        95% ludzi w ruchu.
        Ci rowerzysci, ktorzy rozpedzaja metalowe maszyny do niebezpiecznych predkosci
        powinni byc zatrzymywani i karani.
        Sama jazda po chodniku nie powinna byc powodem do wlepiania mandatu, a jedynie
        moze upomnienia i to delikatnego. Nie moge uwierzyc ze w Czestochowie w ktorej
        bilet Mpk kosztuje 2 zl, przystanki sa obskurne, a autobusy czesto w kiepskim
        stanie jest tak malo rowerzystow.
        Studiujac na Politechnice Czestochowskiej, kiedy dojezdzalem do niej autobusem
        zajmowalo mi to 40 minut. Jadac na rowerze 15. Oszczedzalem czas, pieniadze a
        sylwetka do tej pory zostala swietna. Jedynym problemem jest narazanie sie na
        niebezpieczenstwo ze strony kierowcow wariatow, ktorych u nas jest niestety
        50%.
        Zeby ktos nie mowil, sam jestem kierowca, wiec znam problem takze od drugiej
        strony. Ale jak widze rowerzyste przed soba, to nie przyspieszam tylko hamuje,
        a jak trzeba jade za nim spokojnie nawet przez 2 minuty.
        • Gość: mav Re: Za malo rowerzystow!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:59
          Odnośnie kierowców wariatów. Dziś widziałem panią, która rozmawiała w
          samochodzie przez telefon trzymając go w prawej ręce, a biegi zmieniała lewą
          (!!!), tudzież zapinała pasy, bo wyjeżdżała z parkingu.
        • Gość: Johnny Re: Za malo rowerzystow!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 03:18
          Słuchaj mądralo. A skąd niby autobus jedzie na Polibudę 40 minut?? Najdłuższa
          linie miejske czyli 19 i 33 jadą od pętli do pętli w maksymalnych wariantach 57
          minut. Ich pętle leżą daleko obok centrum, nawet czasem daleko od "cywilizacji"
          jak niektórzy mawiają. Więc pytam skąd ty jeździłeś? Do Politechniki z Alei
          jedzie tramwaj jakieś 4 minuty. Jak jechałeś 1/3 czasu co autobus to łamałeś
          pewnie przepisy, a obowiązują Cię te same co auta, czyli raz jezdnią - raz
          chodnikiem. A miasto nie ma obowiązku budowy ścieżek rowerowych, rowerzysta
          jest uczestnikiem drogi w myśl przepisów, nie uczestnikiem ruchu na chodniku.
          Wyjątkiem są drogi typu Promenada Niemena
    • Gość: Jaś Więcej dróg dla rowerów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:43
      Jak można się czuć bezpiecznie jeżdżąc rowerem bez świateł,odbasków itp
      rzeczy,na dodatek często gęsto na bani,przejeżdżając w poprzek przez przejścia
      dla pieszych? Przecież gdyby wszyscy kierowcy samochodów podchodzili tak
      beztrosko do sprawy to co dzień masa ludzi trafiała by na cmentarz.Nawiasem
      mówiąc proponuje rowerzystom zasiąść za kierowicą i na własnej skórze zobaczyć
      jak to jest.
      • kontrasto Re: Więcej dróg dla rowerów! 18.08.06, 22:55
        Kolego, zasiadam za kierownica i patrze jak jest.
        Poza tym dla Twojej wiadomosci: wiekszosc kierowcow robi tak jak mowisz,
        dlatego wysylamy jako narod 4krotnie wiecej ludzi na cmentarz niz to jest w
        zachodnich spoleczenstwach.
        A teraz ja mam propozycje: Przesiadz sie na miesiac na rower. Jesli sie na to
        zdecydujesz to bierz najlepiej zawsze ze soba rozaniec, a przed jazda odmow
        kilka razy modlitwe do Sw. Krzysztofa.
        • Gość: aba Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 23:12
          strasznie denerwuje mnie jedna sprawa. Kiedy rowerzysta jedzie po chodniku jest
          od razu wielka afera, bluzgi ze strony pieszych itp. kiedy pieszy łazi po
          sciezce rowerowej i zostanie zwrocona mu uwaga przez rowerzyste, od razu sie
          oburza. dlaczego rowerzysci dostaja mandaty za jazde po chodnikach itp a piesi
          łażący po sciezkach rowerowych nie?
      • harry1983 Re: Więcej dróg dla rowerów! 20.08.06, 11:44
        Gość portalu: Jaś napisał(a):

        > proponuje rowerzystom zasiąść za kierowicą i na własnej skórze zobaczyć
        > jak to jest.

        No tak się składa, że mam prawo jazdy 6.5 roku - jeżdżę praktycznie codziennie - i CAŁY ROK (w odróżnieniu od "kierowców" którzy zimą przesiadają się w autobusy) i w swojej 6.5 letniej karierze za kółkiem nie przypominam sobie przypadku, żeby mi wyjechał jakiś rowerzysta - co wg. Was jest tak prawdopodobne. Oczywiście nie twierdzę, że nie ma takich przypadków, jednak mnie się nie zdarzały, a jeśli już to tak sporadycznie, że nia pamiętam żadnego, więc aż tak nagminne to nie jest.

        Najczęstsze przypadki z rowerzystami jakie znam, to jazda bez świateł w nocy, albo po pijanemu (głownie na wsiach) ale widząc takiego omija się z daleka.

        Temat był wałkowany 100 tysięcy razy, już naprawdę szkoda pisać, bo efektów nie ma.

        Ja proponuję inny eksperyment - proponuję wszystkim, którzy tak sie drą na rowerzystów, żeby wsiedli na rower i pojeździli nim chociaż tydzień non stop, nie używając samochodu - i pojeźdzcie tak jak rowerzystom każecie - zgodnie z przepisami. Zobaczycie, czy się da przy takim stanie infrastruktury.

        A w to, że za kierownicą wszyscy tacy bezbłędni i prawidłowo jeżdżą też nie uwierzę.

        Johnny :
        Myślisz, że się nie da 15 minut na Polibudę - no to Cię zaskoczę - z Północy (A) ok 10 min, ze starego Błeszna ok 15-20 min, ode mnie z domu max 5 min.

        Jak masz wyobrażenie o rowerzystach "5 letnie dziecko z mamą na spacerze" to raczej jesteś w błędzie - większość znanych mi rowerzystów jeździ w ruchu miejskim znacznie szybciej od autobusów - z Lisińca do Placu Biegańskiego jadąc tak jak dwunastka - tą samą trasą - potrafię się wyrobić kilka minut przed autobusem, a będzie z min. 8 km. Tramwaj też można przegonić, więc to nic trudnego, skoro wydaję się to niemożliwe - skoro Ty tak nie możesz, nie znaczy, że inni nie potrafią.

        > Po to jest komunikacja masowa, aby z niej korzystać.

        Jeździłeś kiedyś autobusem w czasie godzin szczytu, przy 35 stopniowym upale ?
        Np z Rakowa na Grabówkę ? (12) Albo z Rakowa na Północ ? (24)

        Pojeźdź kilka dni, to zrozumiesz, czemu wybieram rower.

        teral napisał :

        > Masz zdecydowaną rację jeśli chodzi o niską świadomość rowerzystów
        > przejeżdżających przez przejście na rowerach

        A co powiesz na temat niskiej świadomości pieszych,którzy łażą po ścieżkach rowerowych ?

        Jakby chodzili po ulicy, to policja i straż miejska ich goni, ale na to są ślepi. Natomiast rowerzysta na chodniku to bandyta - rozstrzelać na miejscu.

        > na wszystkich zlotach i
        > spotkaniach powinno się więcej uwagi na tą sytuację zwrócić
        > wszystkim "łańcuchom". Wjazd rowerzysty przy prędkości kilkakrotnie szybszej > od wejścia pieszego powoduje nieuchronne przykre albo wręcz tragiczne
        > konsekwencje
        > dla rowerzysty w konfrontacji z samochodem- ostatnio po zwróceniu uwagi
        > takiemu rowerzyście zostałem wyzwany od najgorszych - , bo on ma zielone
        > światło" - takie było tłumaczenie pajaca - nawet gdyby miał rację niech każdy > łańcuch pomyśli - lepiej zsiąść i jeździć dalej niż nie zsiadać i przejeżdżać
        > gwarantując sobie miejsce na tzw. - kwaterze

        Częściowo masz rację - niby tak jest w kodeksie, tyle, że przepis jest w większośći przypadków martwy - rowerzyści to specyficzna grupa - nie lubią zwalniać, zatrzymywać się - bo tracą energię, aby ponownie się rozpędzić - dlatego się przejeżdża przez przejścia, zamiast przechodzić - trudne do zrozumienia ?

        Piesi to też specyficzna grupa - zawsze pójdą taką drogą, gdzie mają najbliżej - nawet, jeśli prowadzi przez ruchliwą ulicę, czy trawnik.

        Oba przypadki udowodnione naukowo.

        Nie widzę osobiście nic złego w przejeżdżaniu zamiast przechodzenia przez pasy, pod warunkiem, że się myśli i ma oczy dookoła głowy - przejazd przez przejście potrwa 1-2 sekundy, przechodzenie 5-10.

        Jak jakiś idiota będzie ciął na czerwonym to bardziej się narażam przechodząc, niż jadąc (czas przebywania na przejściu) a jak już we mnie wjedzie, to żadna różnica czy jestem na rowerze czy nie - obrażenia będą podobne.

        Na spotkaniu z Marcinem Hyłą (jak nie wiesz kto to jest to polecam www.google.pl) omawialiśmy jeden ciekawy fenomen - otóż w cywilizowanych krajach na 1 km ścieżki rowerowej przypada jakieś 10-15 sekund czasu "opóźnienia" - czyli czekania np. na światło bądź przestoje wynikające z innych utrudnień - takie są standardy Europejskie.

        W Polsce ten czas miejscami dochodzi do kilku (!) minut, a przeciętnie wynosi ok 2 min. Normy przekraczamy kilkakrotnie.

        Na koniec :

        Gość portalu: Jaś napisał(a):

        > Nawiasem mówiąc proponuje rowerzystom zasiąść za kierowicą i na własnej
        > skórze zobaczyć jak to jest.

        Nawiasem mówiąc proponuję kierowcom zasiąść na siodełku i na własnej
        skórze zobaczyć jak to jest.

        Kij ma dwa końce, a proca trzy - proponuję też czasem wczuć się także w rolę pieszego kontra dwie grupy - kierowcy i rowerzyści.
        • Gość: Johnny Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 03:29
          Odpowiadama na to co mnie dotyczy.
          Jeśli chodzi o jazdy z Grabówki, to nie korzystam, bo nikogo tam nie znam i
          chwała Bogu, bo Rocha to utrapienie, ale jeśli chodzi o Raków, czy Północ, to o
          co biega. Ze swojego Trzech Wieszczy jeździłem na Kucelin 19, która jechał
          czasami ponad 35 minut i co z tego. Pewniejsze to jak tramwaj, bo na
          Niepodległości jak motorniczy będzie miał ciężką nogę to można wylądować na
          sąsiednim torze. Obecnie jeżdżę bardzo częto na Orkana i to od siebie 19 , jak
          i 26/27 z Centrum. Korki są ciągle na Krakowskiej. Mnie to nie przeszkadza i
          nie tragizujmy, że autobusem się jedzie nie wiadomo ile/
      • Gość: Sussi Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: 80.48.49.* 22.08.06, 19:58
        Gość portalu: Jaś napisał(a):

        > Jak można się czuć bezpiecznie jeżdżąc rowerem bez świateł,odbasków itp
        > rzeczy,na dodatek często gęsto na bani,przejeżdżając w poprzek przez przejścia
        > dla pieszych? Przecież gdyby wszyscy kierowcy samochodów podchodzili tak
        > beztrosko do sprawy to co dzień masa ludzi trafiała by na cmentarz.Nawiasem
        > mówiąc proponuje rowerzystom zasiąść za kierowicą i na własnej skórze zobaczyć
        >
        > jak to jest.

        Z twojej wypowiedzi można wywnioskować, że wszyscy rowerzyści to pijani debile,
        którzy jeżdżą bez świateł. Owszem jest takich mnóstwo tak samo jak kierowców,
        którzy jadą po piwku lub czymś mocniejszym, niejednokrotnie widziałam także
        takich mądrali, którzy samochodem po alejach w nocy lub wieczorem jechali bez
        świateł. Kto jest bardziej niebezpieczny dla otoczenia pijany kierowca czy
        rowerzysta? Kto stwarza większe zagrożenie nieoświetlony rowerzysta czy gość
        jadący nieoświetlonym samochodem? ( nie oznacza to że bronię rowerzystów którzy
        jeżdżą bez świateł czy pijani).
        A co do beztroskiego podchodzenia do sprawy rowerów to spora część kierowców
        jest wręcz ślepa na rowerzystów. Przez 5-6 miesięcy w roku jeżdżę do pracy na
        rowerze i przynajmniej 2-3 razy w tygodniu zdarza mi się, że jestem zmuszona
        przepuścić na skrzyżowaniu samochody, pomimo że mam pierwszeństwo tylko, dlatego
        że niektórzy kierowcy widząc nadjeżdżający rower nie mają wcale zamiaru się
        zatrzymywać. Raz nawet jeden bardzo „uprzejmy pan” aż wysiadł ze swojego
        wspaniałego samochodziku (po tym jakby o mały włos mnie przejechał), aby mnie
        pouczyć, że rowerzysta na skrzyżowaniu zawsze jest zobowiązany przez kodeks
        ustąpić pierwszeństwa. Swoją drogą cały czas się zastanawiam, dlaczego skoro był
        przekonany, co do swojej racji, gdy zaproponowałam, że zadzwonię po policję
        szybciutko wsiadł do samochodziku i się oddalił.
    • Gość: kierownica Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: 212.87.244.* 19.08.06, 00:21
      Przede wszystkim: więcej dróg rowerowych lub wyznaczonych pasów do jazdy
      rowerem na jezdni (Pan Wrona ostatnio przywieszał nasz herb w Krakowie, to może
      sobie popatrzeć jak to w tym mieście wygląda - mnóstwo wyznaczonych pasów dla
      rowerów!).
      Po drugie: likwidacja głupiego zakazu jazdy rowerem środkiem Alei - to właśnie
      tutaj powinni jeżdzić rowerzyści.
      Po trzecie: sprawdzanie stanu technicznego rowerów - jeżdżą o zmroku bez
      świateł, pasków odblaskowych, bywa, że z niesprawnymi hamulcami.
      No i podniesienie stanu świadomości i wiedzy o ruchu drogowym wśród
      rowerzystów: jak widzę, że rowerzysta jadący po chodniku na skrzyżowaniu
      schodzi z roweru i prowadzi rower, a nie jedzie,przez pasy, to przecieram oczy
      ze zdumienia - tak rzadko to się zdarza (a tak powinni robić, zgodnie z
      przepisami i zdrowym rozsądkiem). Kierowca nie ma szans zahamować, gdy skręca,
      a znienacka mu wpadnie na pasy rowerzysta.
      • kontrasto Re: Więcej dróg dla rowerów! 19.08.06, 10:52
        ""Kierowca nie ma szans zahamować, gdy skręca,
        a znienacka mu wpadnie na pasy rowerzysta"" i wtedy ... kierowca ginie na
        miejscu.

        p.s. Jezdze zawsze ze swiatlami i super sprawnymi hamulcami, bo tylko tak czuje
        sie bezpieczniej w otoczeniu kierowcow szalencow... Co do sprawnosci rowerow,
        to jest jak jest i mowiac o jakichs kontrolach technicznych dajesz tylko wode
        na mlyn tym biednym policjantom. Oni i tak juz wlepiaja mandat kazdemu
        rowerzyscie pod byle pretekstem, bo tak najlatwiej: nabiegac za przestepcami
        sie nie trzeba, piratow drogowych probowac zatrzymac i dogonic nie trzeba (bo
        to takie niebezpieczne, a warunkow i tak nie ma), a drobna kasa jest, no i
        pochwalic jest sie czym: Zatrzymano 1200 pijanych rowerzystow. Z czego 2/3 bylo
        po 2 browarach... Super.

        Bardzo prosze podac mi jakies sensowne statystyki ile osob zginelo z giny
        rowerzystow. Ja postaram sie podac odpowiednie statystyki ile osob zginelo z
        winy kierowcow. Obawiam sie jednak ze stosunek bedzie jak 1 do 1000.
        • kontrasto Re: Więcej dróg dla rowerów! 19.08.06, 11:52
          Zadalem sobie trud zeby odnalezc odpowiednie statystyki, przytaczam je wiec:

          Statystyka wypadkow za 2003r. na terenie Polski. Czyja byla wina w wypadkach:

          l.wyp. l.zabitych l.rannych %wszystkich wyp.
          Kierującego 41370 4382 54835 81%
          Pieszego 8446 1064 7664 16,5%
          Pasażera 126 8 129 0,3%
          Inne 1136 206 1384 2,2%

          Wniosek jest taki ze nawet jesli przyjmiemy ze rowerzysci to grupa "inne", to
          powoduja oni 20 razy mniej wypadkow w ktorych ktos ginie, i prawie 40 razy w
          ogolnej skali wyp.
          • Gość: Krakoo Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.czest.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 12:33
            Nie wiem czy mozna isc tym tropem. Osoba jadaca rowerem to przeciez tez
            kierujacy. Wydaje mi sie, ze takie przypadki moga nie nalezec do grupy 'inne'.

            Swoja droga zastanawia mnie fakt, ze jak zlapia pijanego kierowce, to potem
            podaja w gazetach ze mial... no wlasnie, zawsze conajmniej 1 promil (ostatnio
            czesto 2 lub nawet 3 i wiecej), a jak zlapia rowerzyste, to po prostu pisza, ze
            zlapali. Pewnie wypil 1 mocne piwko i alkomat pokazal 0,3. Ukarac trzeba bo
            norma przekroczona, ale glupio pisac, ze mial tak malo i ludzie beda znowu
            gadali, ze sezon ogorkowy...
            Ponadto bardzo interesuje mnie jaki jest odsetek pijanych rowerzystow w
            miescie? Bo z tego co wiem bardzo znaczna ilosc takich przypadkow, to jakis
            dziadzio jadacy na starej 'kozie' po wiejskiej drodze od rowu do rowu, a po
            zlapaniu wrzucany jest w statystykach do jednego wora, zwanego 'rowerzystami'...
            :/
      • Gość: teral Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 20.08.06, 07:44
        Masz zdecydowaną rację jeśli chodzi o niską świadomość rowerzystów
        przejeżdżających przez przejście na rowerach - na wszystkich zlotach i
        spotkaniach powinno się więcej uwagi na tą sytuację zwrócić
        wszystkim "łańcuchom". Wjazd rowerzysty przy prędkości kilkakrotnie szybszej od
        wejścia pieszego powoduje nieuchronne przykre albo wręcz tragiczne konsekwencje
        dla rowerzysty w konfrontacji z samochodem- ostatnio po zwróceniu uwagi takiemu
        rowerzyście zostałem wyzwany od najgorszych - , bo on ma zielone światło" -
        takie było tłumaczenie pajaca - nawet gdyby miał rację niech każdy łańcuch
        pomyśli - lepiej zsiąść i jeździć dalej niż nie zsiadać i przejeżdżać
        gwarantując sobie miejsce na tzw. - kwaterze
    • Gość: Magda Więcej bezpieczeństwa dla pieszych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 11:31
      Zgadzam się: mało jest ścieżek rowerowych, piesi chodza po tych ścieżkach.
      Ale również prawdą jest, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach między pieszymi.
      Jeżdżą bardzo szybko, często slalomem. Ostatnio prawie na mnie wpadli , gdy
      wychodziłam z bramy. Jechali po chodniku bardzo szybko.
      Wydaje mi się ,że kultura obowiązuje obydwie strony.
      • kontrasto Re: Więcej bezpieczeństwa dla pieszych 19.08.06, 12:01
        W tym ze rowerzysci jezdza miedzy pieszymi, nie widze nic zlego, sam jezdze
        miedzy pieszymi. Problem pojawia sie gdy rowerzysci jezdza tam bardzo szybko i
        slalomem. Dlatego Ci powinni byc natychmiast karani.
        Jesli chodzi o sciezki, to pewnie ze jest ich malo. Niestety wlodarze miasta
        nie maja pojecia o rowerach. Sami nie jezdza dlatego maja gleboko w dup.e
        rowerzystow. Ale jest inny problem: znacznie glebszy. Chodzi o to ze kierowcom
        wydaje sie ze droga jest dla tylko dla nich. A po drugie nie zalezy im na
        zdrowiu drugiej osoby. Jesli widze rowerzystow jadacych obok siebie: super,
        niech sobie porozmawiaja, do tego jest rower zeby byla rekreacja. Zwalniam.
        Patrze. Z naprzeciwka nic nie jedzie. Wyprzedzam lewym pasem 2 m. od
        rowerzystow.
        Co robi wiekszosc kierowcow? : przypiesza, trabi przez minute, ze uszy puchna.
        Efekt: obaj rowerzysci o malo nie dostaja zawalu, obaj chwieja sie na rowerach
        podowodujac niebezpieczne sytuacje. Nie wsiadaja tez wiecej na rower, bo skoro
        nie czuja sie bezpiecznie to nie jezdza. Oto dlaczego mamy malo rowerzystow w
        Cezstochowie. Slabe drogi i brak sciezek to nie jedyne powody.
        • Gość: Sussi Re: Więcej bezpieczeństwa dla pieszych IP: 80.48.49.* 22.08.06, 20:22
          kontrasto napisał:

          Jesli widze rowerzystow jadacych obok siebie: super,
          > niech sobie porozmawiaja, do tego jest rower zeby byla rekreacja. Zwalniam.
          > Patrze. Z naprzeciwka nic nie jedzie. Wyprzedzam lewym pasem 2 m. od
          > rowerzystow.

          Pomimo że dużo jeżdżę na rowerze w tej kwestii z Tobą się nie zgodzę. Moim
          zdaniem rowerzyści nie powinni jeździć obok siebie po ulicy – ale to jest moje
          zdanie.
          Mnie natomiast dzisiaj zirytowały światła na skrzyżowaniu Puławskiego - 3-go
          maja (chyba tak się te ulice nazywają nie znam dobrze ulic po nazwach) Jechałam
          sobie o godzinie około 6-tej rano do pracy oczywiście ulicą no i niestety na
          światłach miałam pecha bo za mną ani z przeciwka nie jechał żaden samochód a
          czujniki w asfalcie są tak rozmieszczone że roweru nie wyłapują więc miałam do
          wyboru zjechać na chodnik lub czekać aż nadjedzie jakiś samochód włączą się
          zielone światła. Pozdrowienia dla ludzi którzy montują takie sygnalizacje świetlne
    • Gość: jarek_rowerzysta Re: Może za 10-15 lat coś się zmieni . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 15:31
      w tej kwestii.
    • Gość: jasiu... W Częstochowie jest coraz więcej rowerzystów. IP: *.gre.pl / 212.160.86.* 19.08.06, 15:52
      I ta tendencja będzie się utrzymywać. Coraz więcej osób (sam jestem tego
      przykładem) wykorzystuje rower nie dlatego, że brakuje im na inny środek
      lokomocji. Przyczyna jest prosta. Rower staje się najszybszym środkiem
      komunikacji. Nie bez znaczenia jest też fakt, że rowerem można podjechać
      dokładnie pod miejsce, które nas interesuje (np. pod same drzwi sklepu) i tam
      przypiąć rower za darmo. Nie musimy szukać miejsca do parkowania, kart
      parkingowych, kupować biletów, czy czekać na kolejne autobusy.

      Oczywiście, ze nie wyobrażam sobie życia bez samochodu, ale rower staje się dla
      mnie coraz ważniejszy. Może właśnie dlatego nie interesuje mnie jakie autobusy
      kupiło MPK, ale sposoby przejazdu przez Częstochowę są dla mnie bardzo istotne.
      Jeśli przyjmiemy, że rowerzyści stają się problemem dla pieszych, to świadczy
      właśnie o tym, że jest ich coraz więcej. Może w końcu i niezdecydowani piesi
      kupią sobie jakieś tańsze rowery i przejdą na drugi koniec barykady.

      W naszym mieście nikt nie zwraca uwagi na potrzeby rowerzystów. Sam jeżdżę na
      treku i dla mnie osiągnięcie prędkości ok. 30 km/h nie jest problemem (to wcale
      nie maksimum!). Właśnie dróg rowerowych umożliwiających jazdę z podobnymi
      prędkościami (szosówki są dwa razy szybsze) mamy prawo się domagać. Absolutnie
      nie na miejscu są tu wystające krawężniki i studzienki, krzywa, byle jak
      położona kostka, czy przeplatanie drogi rowerowej z chodnikiem. Śmiem twierdzić,
      że w Częstochowie w ostatnich latach nie wybudowano ani jednego metra ścieżki
      rowerowej. Czemu piszę "w ostatnich latach". Ano bo ścieżką w miarę normalną
      (choć strasznie zapuszczoną) była kiedyś ścieżka wzdłuż promenady. Asfaltowa,
      oddzielona od pasażu dla pieszych. Kiedyś ktoś umiał taką ścieżkę zaprojektwać,
      dzisiaj cofnęliśmy się i zamiast ścieżek buduje się niebezpieczne i dla
      rowerzystów i dla pieszych trakty z kostki.

      Chciałbym zrozumieć, co miał na myśli p. Augustyn, wypowiadając: "Na pewno
      przyjmiemy je do wiadomości" (o ankiecie). Czyżby samo zapoznanie się z wynikami
      (no właśnie to się stało - do wiadomości wyniki zostały mu podane) było jedynym
      efektem tej akcji. Wiadomości można przyjmować i wykorzystywać, ale można też po
      przyjęciu ich nigdy nie zrobić z nich użytku. Prosimy o wyraźniejszą deklarację
      i mniej dyplomatyczne wypowiedzi.
      • Gość: Johnny Re: W Częstochowie jest coraz więcej rowerzystów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 03:31
        Wybacz, ale dlaczego piesi mają przesiąść się na rowery. gdzie masz miejsca do
        przypinania ich w centrum np. k/sklepów? Akurat ja jako miłosnik komunikacji
        opowiadam się, jak cały nasz klub, do czegoś innego - aby ograniczyc ilość
        samochodów, którymi po centrum podróżuje jedna osoba. Po to jest komunikacja
        masowa, aby z niej korzystać. Spróbuj wjechać samochodem w ściłe centrum
        Wrocławia, Krakowa, Chorzowa... Tramwajem tak, rowerem jak najbardziej.
        Samochodem już nie. Ekologia jest zachowana, a ludzie do tramwajów, które stają
        coraz cichsze przyzwyczaili się. Tyle, że Częstochowa to dobre (w dziwactwie)
        miasto...
        • Gość: jasiu... Re: W Częstochowie jest coraz więcej rowerzystów. IP: *.gre.pl / 212.160.86.* 20.08.06, 20:35
          No to ci odpowiem, czemu ja przesiadłem się na rower. Po pierwsze daje mi to
          możliwość jakiegoś dodatkowego ruchu i (mam nadzieję) pomoże dłużej zachować
          sprawność. Była kiedyś taka akcja "Uciekaj przed zawałem na rowerze" i chyba coś
          w tym jest. Zauważam dość dużo ludzi, czasem w wieku bardzo poważnym, dla
          których rower stał się źródłem codziennego ruchu.

          Nie małe znaczenie ma fakt, że łączę przyjemne z pożytecznym. Kilka kilomentów
          dziennie na siodełku i przy okazji oszczędność czasu, który muszę i tak stracić
          np. na dojazd do pracy, czy sklepu. Wiadomo - nie zawsze (np. pogoda) da się
          jechać rowerem. Komunikacja masowa jest potrzebna. Ale wcale nie mniej, niż
          dobra sieć dróg rowerowych.

          Zsumuj sobie: czas dojścia do przystanku, czas oczekiwania na autobus
          (przynajmniej 3 minuty wcześniej tam jesteś), czas podróży, no i jeszcze czas
          dojścia z przystanku do interesującego cię miejsca. A że jesteś np. 15 minut za
          wcześnie (rozkłady!) to te minuty też dolicz. Łatwiej ci będzie zrozumieć
          rowerzystów, którzy startują niemal sprzed drzwi swojego domu. A jeśli jedziesz
          autobusem i czeka cię jeszcze przesiadka, to wówczas rowerek (np. z Północy na
          Wyczerpy) jest bezkonkurencyjny.

          Zauważył to dawno zachód, szczególnie Holandia, gdzie rower stał się
          najpopularniejszym ŚRODKIEM TRANSPORTU OSOBISTEGO. Właśnie środkiem transportu,
          a nie gadżetem do pojeżdżenia sobie poza miastem. Im prędzej nasze władze to
          zrozumieją tym prędzej będziemy mówić, że różnice pomiędzy zachodem i wschodem
          się niwelują.

          Tym bardziej, że to właśnie w naszym mieście idzie wszystko najgorzej, jak to
          tylko może iść. Nawet kolor ścieżek jest odwrotny niż we wszystkich miastach nie
          tylko w Polsce, ale chyba w całym swiecie. I po co się tak wyróżniać? Żeby
          pielgrzymi i przyjezdni schodzili (jak u siebie) na zielone?
          • Gość: Johnny Re: W Częstochowie jest coraz więcej rowerzystów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 03:34
            No dobrze rekreacja rekreacją. Ale ja nie jadę autobusem dla przyjemności
            zwykle. A jak mam jakiś bagaż mniejszy bądź większy, to co? Zawsze chodzę z
            torbą na ramieniu, czesto mam coś w ręce też. A do autobusu z domu mam ok. 100
            sekund, od rodziców ok. 60 sekund, od znajomych nie więcej jak 1,5 minuty
            spaceru szybkim krokiem. Wielki mi wysiłek. Mając sieciówkę nie obchodzi mnie
            to, czy pada czy nie, a ponadto to że wypicie piwa nie powoduje mi komplikacji
            w powrocie do domu...
            • Gość: Frantic Re: W Częstochowie jest coraz więcej rowerzystów. IP: *.pools.arcor-ip.net 22.08.06, 19:33
              Nie wiem czy wiesz, ale jest cos takiego jak koszyk. W tym koszyku zmiesci Ci
              sie bagaz mniejszy, a czasem badz wiekszy. Jesli masz bardzo duzy bagaz to i
              autobusu nie polecam
    • Gość: mik Czemu tutaj tez nie ma wrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.06, 10:23
      Czemu tutaj tez nie ma wrony
    • Gość: crazy Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.trustnet.pl 20.08.06, 23:11
      i słusznie.

      jeżdze na rowerze. Jeżdzę również samochodem.

      i walcze z rowerzystami-debilami od momentu, jak na wyjeżdzie z ulicy osiedlowej
      jeden taki jadący z 50 km/h po CHODNIKU wpie#$%% mi sie na maskę samochodu. Jemu
      się nic nie stało, ja miałem pół błotnika do wymiany od jego kierownicy.
      Wezwałem policję i co ? oczywiście "MOJA WINA". on dostał własnie 50 zł za jazdę
      po chodniku, a ja miałem ponoć zachować "szczególną ostrożność" (!). Ciekawe
      jak, jak on jechał w takim tempie, że nie miałem żadnych szans zrobić cokolwiek.
      ja tez dostałem 50 zl i ... 6 punktów (!).

      Od tego czsu jestem wrogiem rowerzystów, a juz szczególnie tych jadących po
      chodniku.

      Żeby rowerzyscie cokolwiek zrobić, to musiałoby się stać nieszczęscie, np.
      musiałby najechać pieszego i pieszy musiałby być poszkodowany. A tak, to
      dostanie debil 50 zł, a to przeciez zero kary. Punktów karnych żadnych, bo
      przeciez nawet prawa jazdy miec nie musi.
      • Gość: storima Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.dsl.club-internet.fr 20.08.06, 23:31
        Moj kolega, Polak w Kalifornii, posiada manie na punkcie rowerzystow.
        Gdy z nim jade samochodem, to co rower widzi facet to przeklina.

        -----------

        Inna rzecz. We Francji w dalszym ciagu czest sie zdarza, ze kierowca otwiera
        drzwi zaparkowanego samochodu, nie patrzac w boczne lusterko. Stad lapie
        rowerzyste na drzwi. W Stanach normalni kierowcy, zachowuja sie....
        normalnie--patrza w lusterko zanim otworza drzwi. To taka wspolna refleksja
        moich amerykanskich kolegow poruszajacych sie po Paryzu na rowerze.
      • Gość: Frantic Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.pools.arcor-ip.net 21.08.06, 10:20
        Jak na moj gust powinni Ci dac 200 zl. mandatu i 13 punktow karnych, tak zebys
        za drugim razem stracil prawo jazdy. Oczywiscie ze masz zachowac szczegolna
        ostroznosc! Cokolwiek sie stanie pieszemu lub rowerzyscie to Ty jestes winny
        (tylko w skrajnych przypadkach wtargniecia na jezdnie, kierowca nie posiada
        winy). Gosc nie mogl jechac 50. Pomylilo Ci sie z Twoja predkoscia...
      • lookas.prv.pl Re: Więcej dróg dla rowerów! 21.08.06, 11:25
        Gość portalu: crazy napisał(a):

        > i słusznie.
        >
        > jeżdze na rowerze. Jeżdzę również samochodem.
        >
        > i walcze z rowerzystami-debilami od momentu, jak na wyjeżdzie z ulicy osiedlowe
        > j
        > jeden taki jadący z 50 km/h po CHODNIKU wpie#$%% mi sie na maskę samochodu. Jem
        > u
        > się nic nie stało, ja miałem pół błotnika do wymiany od jego kierownicy.
        > Wezwałem policję i co ? oczywiście "MOJA WINA". on dostał własnie 50 zł za jazd
        > ę
        > po chodniku, a ja miałem ponoć zachować "szczególną ostrożność" (!). Ciekawe
        > jak, jak on jechał w takim tempie, że nie miałem żadnych szans zrobić cokolwiek
        > .
        > ja tez dostałem 50 zl i ... 6 punktów (!).


        Ciekawe jak zdobyłeś prawo jazdy. Chyba każdy kierowca powinnen słyszeć o czymś
        takim jak "strefa zamieszkania"? A może po prostu za bardzo przywłaszczyłeś
        sobie ulicę dla siebie? Pamiętaj, że ulice, chodniki i pobocza nie należą
        jedynie do dobrych-i-słusznych-samochodów, tylko trzeba być przygotowanym na
        wszystko - szczególnie w strefie zamieszkania, gdzie reguły z ulicy nie obowiązują.

        50km/h powiadasz? No no, to chyba jakiś kolarz zbłąkany z Tour de France był.
        Tyle to z niejednej górki ciężko wyciągnąć - może jeszcze coś przebarwiłeś na
        swoją korzyść? Może to jednak nie był rowerzysta? :-)


        > Od tego czsu jestem wrogiem rowerzystów, a juz szczególnie tych jadących po
        > chodniku.
        >
        > Żeby rowerzyscie cokolwiek zrobić, to musiałoby się stać nieszczęscie, np.
        > musiałby najechać pieszego i pieszy musiałby być poszkodowany. A tak, to
        > dostanie debil 50 zł, a to przeciez zero kary. Punktów karnych żadnych, bo
        > przeciez nawet prawa jazdy miec nie musi.


        Takie generalizowanie świadczy tylko o płytkości Twojego umysłu (mocne słowa,
        sorry). Za takie podejście do jakichkolwiek uczestników ruchu powinni Ci zabrać
        prawo jazdy i wysłać na terapię, bo tacy jak Ty wprowadzają na nasze ulice złe
        zwyczaje i niezdrowe sytuacje. Stało się, trudno - wyciągnij z tego wnioski dla
        siebie i daj żyć innym.

        Za aferę "łowców skór" też gnębisz wszystkich lekarzy jakich spotkasz?


        ________________________
        www.lookas.prv.pl
      • harry1983 Re: Więcej dróg dla rowerów! 21.08.06, 13:14
        Gość portalu: crazy napisał(a):

        (nie będę cytował, bo za długie)

        Sądząc z tego co piszesz, była strefa zamieszkania, a skoro

        > jeden taki jadący z 50 km/h po CHODNIKU wpie#$%% mi sie na maskę samochodu

        Więc jak jechał po chodniku, to co TY tam robiłeś ?
        wjechałeś na chodnik ?

        Moim zdaniem wjechał Ci na przejeździe - on jechał prosto, Ty skręcałeś, albo nie ustąpiłeś pierwszeństwa - tak to widzę, choć kłócił się nie będę, bo przy tym nie byłem.

        A jeśli był znak "strefa zamieszkania" to sorry Vinetou, ale poczytaj kodeks - niektórym się wydaje, że jak potrafią prowadzić samochód, to umieją jeździć - natomiast za cholerę nie znają przepisów.

        > Żeby rowerzyscie cokolwiek zrobić, to musiałoby się stać nieszczęscie, np.
        > musiałby najechać pieszego i pieszy musiałby być poszkodowany. A tak, to
        > dostanie debil 50 zł, a to przeciez zero kary. Punktów karnych żadnych, bo
        > przeciez nawet prawa jazdy miec nie musi.

        Widzisz, Ciebie wk....a takie coś, a mnie np to, że jak jest ciąg pieszo rowerowy - vide ścieżki AK, Niepodległości i pieszy mi wlezie to też może policja orzec o mojej winie - bo na takiej drodze pieszy ma pierwszeństwo, i udowodnij teraz, że wlazł Ci pod koła.

        Poza tym nie rozumiem logiki coniektórych - ludzie, wy chyba nie potraficie myśleć.

        Jak rowerzysta będzie miał swoją wyznaczoną i oddzieloną drogę, to nie będzie musiał jeździć ani chodnikiem, ani ulicą - czy to jest tak trudne, że tylu ludzi z władzami włącznie nie potrafi tego zrozumieć ?

        Johnny :

        Co do autobusów, to nie chodziło mi tyle o czas, co o "klimat"

        Scenka : Jadę sobie kiedyś autobusem, na dworze + 35 (lipiec albo sierpień był) w autobusie zaduch jak cholera, okna pozamykane, śmierdzi, więc podchodzę do okna i otwieram, kumpel otwiera drugie - oczywiście zaraz się do nas przyczepiła jakaś stara baba, że jej wieje i jej zimno, no to tłumaczymy jej grzecznie, a ta drze się na cały autobus i lecą hasła, że "ta młodzież to takie chamstwo teraz, wogóle starszych nie szanują" i gadaj z kimś takim w autobusie - nic tylko wziąć i &^@*&^#@*#^.

        A na rowerku jadę sobie na powietrzu, nikt na mnie nie włazi, nie ryzykuję, że ktoś mi rąbnie portfel, nie muszę wdychać zapachu ludzi, którzy nie wiedzą, co to jest woda i mydło.

        Dociera ?

        Jeżeli nie, to zrób taki eksperyment w najbliższe upały w godzinach szczytu - proponowana trasa : 24 Jesienna - Kukuczki albo w drugą stronę.

        A co do wyprowadzaczy psów na ścieżkach - mój kumpel kiedyś prawie powiesił psa :D bo szedł jakiś dziadek z psem, ścieżka bodajże na promenadzie, no i koleś wjechał między psa a dziadka ;) pies przeżył, bo kumpel w ostatniej chwili zauważył i jak wjeżdżał w smycz to już hamował ;)

        Piesi są nieprzewidywalni - zwłaszcza dzieci i emeryci, dlatego tyle się mówi, żeby ścieżki były FIZYCZNIE oddzielone - a MZD wie lepiej, i robi takie jak na AK.

        Popatrzcie jak wygląda ścieżka przy Aleji Pokoju - nie jest pozbawiona wad, ale jeśli chodzi o rozgraniczenie, to jest zrobiona dobrze.

        Niestety, do UM, MZD i innych takich - nie dociera.
        • Gość: crazy Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 21.08.06, 17:07
          precyzując, do wszystkich, którym się wydaje, że wiedzą lepiej:

          wyjazd z parkingu na Kościuszki, koło fryzjera Gawrońskiego. Wytaczasz się
          samochodem wolniutko (bo inaczej się praktycznie nie da, już pomijając fakt, ze
          jest marna widoczność i w obie strony jadą samochody) no i chodnik oczywiście
          tak: trzeba po nim przejechać, choć to w sumie chodnik jest przerwany na okazję
          wyjazdu drogi osiedlowej (która oczywiście pierwszeństwa nie ma, gdyby ktoś się
          zaraz miał czepiać)

          Również ja się wytaczałem nie widząc rowerzysty - przez krzaki jest ok 10 metrów
          widoczności w każdą stronę. Rowerzysta hamował, co było widać na kostce - dość
          mocny ślad ok 4metrowy a i tak się załapał na mój błotnik.

          Niestety nie dało się go zauważyć. niemniej _nie_powinno_go_tam_byc.
          Jak już jedzie po chodniku, to chociaż niech to robi wolno.

          Oczywiście wiem, że zaraz mnie krzykacze "rowerzysci" zakrzyczą, ze to jednak
          moja wina, niemniej zarówno krzyczenie na forum o mojej winie, nie znając
          faktów, jak i ten wariat jadący po chodniku potwierdzają moją niestety opinię o
          rowerzystach.
          • lookas.prv.pl Re: Więcej dróg dla rowerów! 21.08.06, 21:17
            Nikt tutaj nie rozstrzyga o Twojej winie/niewinie. Tylko chodzi o Twoje
            generalizowanie i z lekka przesadzasz w opisie tego "złego rowerzysty". Daję
            głowę, że nie jechał 50km/h.


            > Oczywiście wiem, że zaraz mnie krzykacze "rowerzysci" zakrzyczą, ze to jednak
            > moja wina, niemniej zarówno krzyczenie na forum o mojej winie, nie znając
            > faktów, jak i ten wariat jadący po chodniku potwierdzają moją niestety opinię o
            > rowerzystach.

            Ty również nie znasz wszystkich rowerzystów, więc dlaczego krzyszysz na forum?
            Akurat takim zachowaniem potwierdzasz negatywną opinię o polskich kierowcach.


            ________________________
            www.lookas.prv.pl
          • harry1983 Re: Więcej dróg dla rowerów! 22.08.06, 18:10
            Gość portalu: crazy napisał(a):

            > precyzując, do wszystkich, którym się wydaje, że wiedzą lepiej:
            >
            > wyjazd z parkingu na Kościuszki, koło fryzjera Gawrońskiego. Wytaczasz się
            > samochodem wolniutko (bo inaczej się praktycznie nie da, już pomijając fakt, ze
            > jest marna widoczność i w obie strony jadą samochody) no i chodnik oczywiście
            > tak: trzeba po nim przejechać, choć to w sumie chodnik jest przerwany na okazję
            > wyjazdu drogi osiedlowej (która oczywiście pierwszeństwa nie ma, gdyby ktoś się
            > zaraz miał czepiać)
            >
            > Również ja się wytaczałem nie widząc rowerzysty - przez krzaki jest ok 10 metró
            > w
            > widoczności w każdą stronę. Rowerzysta hamował, co było widać na kostce - dość
            > mocny ślad ok 4metrowy a i tak się załapał na mój błotnik.
            >
            > Niestety nie dało się go zauważyć. niemniej _nie_powinno_go_tam_byc.
            > Jak już jedzie po chodniku, to chociaż niech to robi wolno.
            >
            > Oczywiście wiem, że zaraz mnie krzykacze "rowerzysci" zakrzyczą, ze to jednak
            > moja wina, niemniej zarówno krzyczenie na forum o mojej winie, nie znając
            > faktów, jak i ten wariat jadący po chodniku potwierdzają moją niestety opinię o
            > rowerzystach.


            Wg tego co napisałeś, zwyczajnie włączałeś się do ruchu - a skoro tak, to masz obowiązek ustąpić WSZYSTKIM bez wyjątku, zwłaszcza, jeśli przejeżdżasz po chodniku - i nie ważne, czy tam będzie pieszy, rowerzysta, czy miś uszatek - włączasz się do ruchu, i MUSISZ ustapić pierwszeństwa każdemu.

            Jeżeli nie wierzysz, to poczytaj kodeks.
            W takim wypadku decyzja policjantów była słuszna.

            > Niestety nie dało się go zauważyć. niemniej _nie_powinno_go_tam_byc.

            Twoje tłumaczenie to typowy przykład tłumaczenia każdego, kto nie ma pojęcia o przepisach, a pcha się za kierownicę.
    • Gość: malaja Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 16:17
      Przyznam szczerze, że należę do tych, którzy zsiadają z roweru na przejściu dla
      pieszych (z wyjątkiem przejść z wyznaczonym "przejazdem" dla rowerów - skoro są
      dla rowerów, to chyba można przez nie przejeżdżać). Co nie oznacza, że w
      przypadkach wyjątkowych (np. powinnam być w pracy za 2 minuty:) nie zdarza mi
      się postępować inaczej:)
      Jeżdżę w zasadzie na krótkich trasach (praca - dom - sklep - bazar na
      promenadzie) i nie jestem w stanie na moim gruchocie rozwinąć zawrotnej
      predkości.
      A jeśli chodzi o promenadę, to po miesiącu jazdy tamtędy dwa razy dziennie
      przerzuciłam się ze ścieżki na jakże wygodniejszy trakt dla pieszych. Po
      pierwsze - nikt mi nie wyskoczy zza krzaków, kiedy sobie jadę z górki, a nawet
      jeśli wyskoczy, to mam dużo miejsca, żeby gościa wyminąć. Po drugie - lepsza
      nawierzchnia (ścieżka jest w strasznym stanie). A tak w ogóle to nie znoszę
      chodzić, ani jeździć promenadą i ostatnio wolę kluczyć pomiędzy blokami.
      Nie przepadam też za jazdą AL.AK, choć tam w ostatnim czasie, wydaje mi się,
      ludzie trochę bardziej świadomie snują się po chodnikach i rzadziej ignorują
      zielony kolor kostki pod nogami. Ale generalnie potrafię być niemiła i jak jadę
      zielonym - to jadę :) Jeszcze nikogo nie rozjechałam :)

      Pozdrowienia dla wszystkich rowerzystów :)
    • Gość: czest Więcej dróg dla rowerów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 17:59
      „Na pewno przyjmiemy je do wiadomości, jak wszystkie sugestie ze strony
      stowarzyszeń - obiecuje Augustyn.” - buchachacha
      • Gość: Krakoo Re: Więcej dróg dla rowerów! IP: *.czest.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 22:46
        Tez sie tego obawiam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka