harry1983
04.09.06, 15:41
Jak spora część mieszkańców zdążyła zauważyć, w tym roku także odbyły się dożynki.
Problem tylko, że na placu budowy - no bo inaczej nie można nazwać rozgrzebanej (co jest normalne w trakcie remontu) III Aleji.
Nasuwa mi się jedno pytanie :
W jakim normalnym mieście urządza się dożynkowy kiermasz na placu budowy ?
Po co w takiej sytuacji blokować centrum miasta, jak można było to spokojnie zorganizować na promenadzie?
Rozumiem, Jasna Góra blisko, a uroczystości odbywają się tam, więc aleje blisko, ale przynajmniej w tym roku, ze względu na
remont można było spokojnie zroganizować to na promenadzie.
Jak ta Aleja będzie wyglądać po remoncie, jak w trakcie przewinęło się przez nią kilka tysięcy ludzi ?
Kompletna głupota i brak wyobraźni władz - inaczej tego nazwać nie mogę.
Teren powinien być zamknięty całkowicie na czas remontu i otwarty w momencie jak bedzie skończone - już sobie wyobrażam
solidność tego remontu, zwłaszcza, że paru osobom zależy, żeby był skończony przed wyborami.
Zadajmy sobie pytanie : czy remont ma być zrobiony solidnie, czy ma być po prostu zrobiony ?
Pomijając wszystkie inne względy, jak Częstochowa wygląda widziana oczami uczestników tych dożynek, którzy przyjechali z różnych miejsc w Polsce i nawet z zagranicy ?
Uprzedzę wszelkie domysły zarówno Rzecznika Leśnikowskiego jak i Prezydenta Wrony, jakoby była to kampania wyborcza - pytam jako obywatel tego miasta : dlaczego władze pozwoliły na coś takiego ?
Czy w naszym mieście naprawdę nie da się nic zrobić solidnie ?