Dodaj do ulubionych

Pytanie do elementu nalywowego

25.03.06, 14:33
Z jakich okolic przybyliscie (lub wasi przodkowie) do Gliwic?
Obserwuj wątek
    • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego 25.03.06, 15:07
      arnold7 napisał:

      > Z jakich okolic przybyliscie (lub wasi przodkowie) do Gliwic?

      Zdefiniuj pojecie 'element naplywowy'?
      Jakie znaczenie maja przodkowie? Jak daleko siegac w przeszlosc? W tym sensie
      tez jestes elementem naplywowym, mam na mysli Slask naturalnie. Chociaz w
      samych Gliwicach jestes elementem naplywowym przy okazji przejazdu, czy pobytu
      czasowego.
      Codzienne uzywanie A4 powoduje, ze jestes rownoczesnie elementem naplywowym
      i odplywowym:)

      IMHO, w swej masie forumowicze tu piszacy nie przybyli, ale urodzili sie w
      Gliwicach, ewentualnie na Slasku. To jest ich ziemia. Masz co do tego jakies
      watpliwosci?
        • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego 25.03.06, 15:50
          W dalszym ciagu bede podnosil fakt urodzenia i zamieszkania.
          Mam w zwiazku z tym dwie hipotetyczne relacje zwiazane z okresleniem 'element
          naplywowy' i pytania. Czy Turek, urodzony w trzecim pokoleniu w Berlinie jest
          w stosunku do mieszkanca Kolonii, ktory dopiero co przybyl do Berlina i nie ma
          autochtonow wsrod przodkow elementem naplywowym? Kim wiec jest Niemiec z
          Kolonii? Czy ja, mieszkajac ponad dwukrotnie dluzej w moim doroslym zyciu w
          Pennsylvanii, niz w Polsce jestem elementem naplywowym w kontrze do wlasnie
          przybylego mieszkanca NJ, ktory kupil tu dom, ale nie urodzil sie i nigdy w
          Pennsylvanii nie mieszkal, ani nie ma przodkow-autochtonow? Kim wiec jest
          Amerykanin z NJ?
            • arnold7 Re: Pytanie do elementu nalywowego 25.03.06, 18:08
              liza1000 napisała:

              > Jak nazwać element w postaci arnold7 , który ze Śląskiem komunikuje się za
              > pomocą internetowych Forum ?
              > Przecież element arnold7 nie jest mieszkańcem Śląska, a nawet Polski.

              Oczywiscie, Katowice to nie Polska, ale na pewno Slask:)
              • liza1000 Re: Pytanie do elementu nalywowego 25.03.06, 18:14
                arnold7 napisał:

                > liza1000 napisała:
                >
                > > Jak nazwać element w postaci arnold7 , który ze Śląskiem komunikuje się z
                > a
                > > pomocą internetowych Forum ?
                > > Przecież element arnold7 nie jest mieszkańcem Śląska, a nawet Polski.
                >
                > Oczywiscie, Katowice to nie Polska, ale na pewno Slask:)
                >
                >

                Trafiłam ! Ty chłopcze cierpisz na nie tyle megalomanię co na chorobliwą
                nienawiść do otaczającej Ciebie rzeczywistości. Trudno ale można to jesze
                wyleczyć jeżeli jestes młody , jeżeli nie jesteś to mozna Ciebie spisac na straty.
                  • liza1000 Re: Pytanie do elementu nalywowego 26.03.06, 00:39
                    arnold7 napisał:

                    > Bredzisz, a moze po prostu za duzo wypilas?
                    >
                    >
                    Proszę o wyłuszczenie zarzutu pełnym zdaniem albo przyjmyjemy za pewnik , że
                    jest Pan obarczony kompleksami uniemożliwiającymi prowadzenie normalnego ,
                    cywilizowanego dyskursu nt Pańskiej klasyfikowanej przez medycynę przypadłości ,
                    potocznie w naszych warunkach nazywanej "przypie..niem się do wszystkiego co
                    polskie".
                    Życze wnikliwej autoanalizy swoich dotychczasowych wystapien na forum.
                    Każdą (podobno nawet Panską) chorobę uda się wyleczyć.
          • Gość: Derreck Re: Pytanie do elementu nalywowego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.03.06, 20:39
            odpowiedz jest bardzo prosta. Zarowno Turek jak i Kolonczyk sa na terenie B/BRB
            obcymi. Autochtonami staja sie dopiero po asymilacji, co oznacza przejecie
            kultury autochtonow.
            w przypadku elementu naplywowego na Slask po 1921 lub 1945 ta asymilacja
            nastapila w bardzo niewielu przypadkach. A raczej to polska i polacy zaczeli
            narzucac autochtonom swoja "kulture". Dlatego tez nalezaloby raczej mowic o
            okupacji slaska.
            • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego 25.03.06, 22:30
              Gość portalu: Derreck napisał(a):

              > odpowiedz jest bardzo prosta. Zarowno Turek jak i Kolonczyk sa na terenie
              >B/BRB obcymi. Autochtonami staja sie dopiero po asymilacji, co oznacza
              >przejecie kultury autochtonow.

              Dla celow dydaktycznych przyjmijmy, ze po opuszczeniu Polski i Slaska jestes
              mieszkancem Monachium i Bawarii.
              Czyli kolego Derreck w miejscu obecnego miejsca zamieszkania, po poddaniu sie
              asymilacji stales sie autochtonem bawarskim i przestales byc Slazakiem, w tym
              sensie Twoja produkcja na forach slaskich traci racje bytu:) Jezeli nie ulegles
              jeszcze asymilacji, wniosek narzuca sie sam, jestes elementem naplywowym, obcym
              i probujesz narzucac swoja "kulture" autochtonom, tak? Juz nawet nie chce
              wnioskowac, ze okupujesz Bawarie:)
              Wychodzi wiec na to, by byc w zgodzie z logika, wszyscy Slazacy, ktorzy
              opuscili Polske i Slask, przenoszac sie do Niemiec i poddajac sie asymilacji,
              stali sie tamtejszymi autochtonami, przestali wiec byc Slazakami (czemu wiec
              wylewaja gorzkie lzy na forach slaskich?:), lub tez ciagle (tu przypominam,
              gdyby przyszlo Ci do glowy uzyc argumentu Slaska jako czesci Niemiec, casus
              Kolonczyka, na ktory tak latwo dales sie zlapac:), sa elementem naplywowym,
              de facto wiec sa Gorolami w miejscu swojego obecnego pobytu.
              Dzieki, ze to potwierdziles, od dawna to podejrzewalem:)

              PS; Arniemu nie dorastasz do piet, on wyczul podpuche na kilometr:)
                • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego 25.03.06, 22:43
                  Dla pieniedzy?
                  Bo nie powiesz mi przeciez, ze Slazacy wyjezdzajacy w latach
                  70-tych, a szczegolnie 80-tych kierowali sie innymi przeslankami. Nie uwierze:)
                  To byla czysta emigracja ekonomiczna, do koryta. I wcale ich nie potepiam, ale
                  pieprzenie teraz o przywiazaniu do ziemi brzmi bardzo falszywie. Zupelnie inna
                  sprawa ma sie z tymi, co zdecydowali sie zostac. Oni maja mandat do krytyki.
                    • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego 25.03.06, 23:01
                      Ty zoatales. Zostal tez Slezan, Eichendorf, Herman5, Sett, Bartoszcze i wielu
                      innych. Zostalo Was 173 tys. Dlatego zawsze z uwaga wsluchuje sie w Wasza
                      krytyke panstwa polskiego i Polakow. Bo w przeciwienstwie do niektorych dupkow
                      z Niemiec, podkreslam niektorych, zarzuty brzmia niejednokrotnie logicznie
                      i zgadzam sie z nimi.
                        • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego 25.03.06, 23:45
                          Zdrowie. Wracam teraz do podatkow. Parafrazujac slowa Linekera, ze pilka nozna
                          to taka gra, w ktorej i tak zawsze zwyciezaja Niemcy, moje dysputy niezaleznie
                          od tematu i tak koncza sie na podatkach:) Na strony RAS nie planuje dzisiaj
                          zagladac, a i mam wrazenie, ze Ty jestes daleki od nynania:)
                          Pozdr.
                      • liza1000 Re: Pytanie do elementu nalywowego 26.03.06, 01:33
                        somepoint210 napisał:

                        > Ty zoatales. Zostal tez Slezan, Eichendorf, Herman5, Sett, Bartoszcze i wielu
                        > innych. Zostalo Was 173 tys. Dlatego zawsze z uwaga wsluchuje sie w Wasza
                        > krytyke panstwa polskiego i Polakow. Bo w przeciwienstwie do niektorych dupkow
                        > z Niemiec, podkreslam niektorych, zarzuty brzmia niejednokrotnie logicznie
                        > i zgadzam sie z nimi.

                        Komentarz miał być inny. Ale po przemyśleniu powyższego tekstu ogarnął mnie
                        smutek który stłumił złość.
                        Wyżej wymienieni nie są przecież jedynymi słusznymi krytykami naszego państwa.
                        Tyle że im idzie o coś innego , innego niż "nieślązakom".
                        Nie sa nawet ich szpicą.
                        To My , obywatele RP mamy najwięcej do zarzucenia naszemu panstwu i robimy to od
                        lat gremialnie , poprzez teksty w mediach , lokalne sprzeciwy w sprawach
                        drobnych może , ale dotyczących nas obywateli , którym chce sie narzucić
                        niekonsultowane z nami dyrektywy ustalane w magistratach bez udziału lokalnych
                        środowisk ; kończąc na nieuczestniczeniu w wyborach co jest chyba najlepszym
                        dowodem na brak zaufania do panstwa.
                        Ale to przecież coś zupełnie innego od jawnej nienawiści do panstwa polskiego
                        deklarowanej w mniej czy bardziej czytelny sposób przez wielu z odwiedzających
                        ten portal internautów z gembami nafutrowanymi banialukami o tradycyjnej
                        śląskiej uczciwości , pracowitości i tolerancji jakby te walory zarezerwowane
                        były jedynie dla mitycznej nacji ślaskiej!
                        Sam tytuł wątka eliminuje element tradycyjnej śląskiej tolerancji>>>
                          • liza1000 Re: Pytanie do elementu nalywowego 26.03.06, 03:24
                            Gość portalu: niezorientowany płciowo na zicher Obserwator napisał(a):
                            > Dlaczego kobieto jestes tak upierdliwa?

                            Zdziwiony kiedy uzyjesz jego "sposobu na jestestwo w sieci" ?
                            Pozwole sobie użyc Waszego nibysląskiego powiedzonka - "Wal sie na ryj ciulu" .
                            Albo - "Całuj mie w rzić tandemie".
                        • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego 26.03.06, 15:32
                          Spokojnie Lizo. Mowilismy o Slazakach, ktorzy sa obywatelami polskimi, choc nie
                          czuja sie Polakami. Jako wazny fakt, ktory Ci umknal dodam, ze nie czuja sie
                          takze Niemcami. Jako obywatele polscy maja prawo do krytyki, tak jak kazdy inny
                          obywatel polski, w sumie niezaleznie od wyznawanej tozsamosci.
                          Przeciez nie napisalem, ze my Polacy nie krytykujemy panstwa polskiego w ogole.
                          Robimy to znacznie czesciej w kazdej mozliwej formie. Glos obywatela polskiego
                          o innej tozsamosci jest jednak zawsze akcentowany i widoczny mocniej, niz
                          krytyka padajaca z ust przecietnego Polaka.
                          Natomiast zgadzam sie, ze zarzuty obywateli polskich z tozsamoscia inna, niz
                          polska sa czesto nienaturalnie krzykliwe:)
                    • liza1000 Re: Pytanie do elementu nalywowego 26.03.06, 00:54
                      arnold7 napisał:

                      > My zostalismy Some.
                      >
                      >
                      Dopiero co czytałam że Pan nie mieszka w Polsce. Pan ma powazne problemy z
                      akceptacją rzeczywistości. To się udaje wyleczyć.
                      Naprawdę powinien Pan spróbować , to nie kosztuje więcej niż permanentna trauma
                      jaką Pan dotąd przeżywa.
              • Gość: Derreck Re: Pytanie do elementu nalywowego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.06, 10:19
                zakladajac, ze mieszkam jako Slazak czy tez Kolonczyk w Bawarii i nie asymiluje
                sie z bawarska kultura pozostane Slazakiem lub tez Kolonczykiem - i wcale nie
                chce nikomu poza Slaskiem mojej kultury narzucac. Okupantem tez nie jestem, bo
                jestem czescia tego samego narodu :), a jezeli wrocimy do przykladu bawarii, to
                my slazacy powinnismy byc wdzieczny dzielnym chlopakom z FK Oberland, ktorzy
                wspierali nas w ciezkich chwilach w naszym Heimacie.
                • myha1 Re: Pytanie do elementu nalywowego 26.03.06, 11:49
                  Gość portalu: Derreck napisał(a):

                  >
                  > jestem czescia tego samego narodu :), a jezeli wrocimy do przykladu bawarii,
                  to
                  >
                  > my slazacy


                  gdybyś miał szacunek o jakim trąbisz ,to dla przypomnienia Ślązacy piszemy z
                  dużej literki....
                • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego 26.03.06, 15:19
                  Gość portalu: Derreck napisał(a):

                  > zakladajac, ze mieszkam jako Slazak czy tez Kolonczyk w Bawarii i nie
                  asymiluje
                  >
                  > sie z bawarska kultura pozostane Slazakiem lub tez Kolonczykiem - i wcale nie
                  > chce nikomu poza Slaskiem mojej kultury narzucac. Okupantem tez nie jestem,
                  bo
                  > jestem czescia tego samego narodu

                  Jestes elementem naplywowym, obcym w miejscu obecnego zamieszkania, nie wazne
                  czy to Berlin, czy Bawaria, wlasciwie upraszczajac, jestes imigrantem:) Obecni
                  mieszkancy Slaska nie sa obcymi, bo sie tu urodzili, to ich ziemia. Sa czescia
                  narodu.
                  Swoja droga dwa posty wyzej Kolonczyk byl obcym, by pozniej zmaterializowac sie
                  jako czesc narodu:))) Nie zmienia to faktu, ze Slazacy opcji niemieckiej,
                  szczegolnie emigracja (nazywam ja emigracja korytowa:) z lat 70-tych i 80-tych
                  jest emigracja sricte ekonomiczna. Jestes po prostu Gastarbeiter:) Czescia
                  narodu i ewentualnie Bawarczykami, Berlinczykami, Kolonczykami itp. moze
                  zostana Twoje pociechy:) A na razie pracuj nad integracja:)
                  • aka10 Re: Pytanie do elementu nalywowego.Some... 26.03.06, 16:10
                    Some:
                    "Czescia
                    narodu i ewentualnie Bawarczykami, Berlinczykami, Kolonczykami itp. moze
                    zostana Twoje pociechy:) A na razie pracuj nad integracja:)"

                    Some!Nie w sensie prawnym.Pociechy beda sie nazywaly emigrantami drugiego
                    pokolenia.Dopiero pociechy tych pociech beda mogly byc 'rodowitymi'
                    Bawarczykami.
                    Pozdrawiam.
                      • Gość: alois Re: Pytanie do elementu nalywowego.Some... IP: *.dedicated.hosteurope.de 26.03.06, 16:48
                        Gość portalu: dereck napisał(a):
                        > i tu sie mylisz. albo sie stana (nawet w pierwszym pokoleniu) albo nigdy. To
                        > przeciez proste.

                        masz racje derrick, ale czy oni to zrozumieja? sam moglbym tutaj rzucic pare
                        przykladow z NRW. Jezeli Ausländer lub Aussiedler (juz tutaj maja nasi
                        przyjaciele z polskich Gliwice problemy w rozumieniu) obracaja sie w kregu np.
                        polonii, to trzeba naprawde wielu pokolen, by sie z tzw. Leitkultur
                        zasymilowac. W innych przypadkach nastepuje to o wiele szybciej. Czesto w
                        przypadku Aussiedlerjuz w 1-szym pokoleniu. Ja np. od momentu opuszczenia
                        Slaska ZE WZGLEDOW POLITYCZNYCH (a troche czasu juz uplynelo) na terenie
                        Niemiec jeszcze nigdy nie spotkalem Polaka lub osoby mowiacej po polsku. Bo
                        moze takich kontaktow nigdy nie szukalem, albo nigdy w moim otoczeniu Polak nie
                        przelecial mi przez droge. Niewazne. od czasu do czasu tutaj na tym forum
                        sprawdzam, czy jezyk ten jeszcze znam. Tak jak czynie to z moim francuskim i
                        angielskim. Nistety wielu Polakow czyni z jezyka polskiego kryterium bycia
                        rodakiem. A to jest jawny przerost formy nad trescia. Niestety.
                    • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego.Some... 26.03.06, 16:44
                      Witaj Aka, dlatego uzylem trybu warunkowo-zyczeniowego "moze zostana":)

                      A w ogole to interesujacy temat.
                      Temat integracji imigrantow ze spoleczenstwem przyjmujacym. Mozna dostrzec
                      rozne koncepcje integracji imigrantow w panstwach europejskich. Ha, na przyklad
                      Szwecja:) Szwedzi od 1975 roku prowadza polityke wielokulturowosci (czyli
                      przeciwnie do Niemcow, zwlaszcza ostatnio), ktora zastapila wczesniejsza
                      polityke asymilacji. Struktury opiekuncze calkowicie kontroluja proces
                      integracji. Podstawowymi czynnikami polityki integracyjnej w Szwecji sa;
                      rownosc (np; do opieki socjalnej), wolnosc wyboru (np; tozsamosci kulturowej
                      i narodowej-znow stoi to w kontrascie z Niemcami), wspolpartnerstwo (rozumiane
                      jako np; wlaczanie w struktury polityczne panstwa). No i do tego dochodzi
                      liberalna polityka nadawania obywatelstwa (zupelnie inaczej, niz Niemcy
                      pietrzacy coraz wiecej biurokratycznych wymogow). Problemem jest brak poparcia
                      spoleczenstwa dla polityki wielokulturowosci, ale to mozna zaobserwowac w
                      kazdym panstwie europejskim, polityka mieszkaniowa i tworzenie ghett
                      narodowosciowych (tu znam to na przykladzie Danii i Kurdow), bezrobocie i zbyt
                      wielka ilosc uchodzcow wsrod imigrantow, slabiej integrujacych sie ze
                      spoleczenstwem przyjmujacym.
                      Pozdr.
                        • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego.Some... 26.03.06, 16:56
                          Ja takze ci wspolczuje, ale coz wymagac od fanatyka slasko-niemieckiego
                          i do tego bedacego elementem naplywowym, obcym w miejscu obecnego pobytu.
                          Frustracja?

                          PS;Radze poczytac o polityce wielokulturowosci prowadzonej przez Szwecje, nie
                          zaszkodzi inny punkt widzenia. Na szczescie Niemcy nie tworza polityki
                          integracyjnej w Szwecji)
                            • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego.Some... 26.03.06, 17:10
                              Gość portalu: derreck napisał(a):

                              > a co powiesz o Niemcach w Polsce, ktorzy sa na swoim i sa ciagle
                              przesladowani?

                              A co mnie obchodza Niemcy w Polsce? I gdzie sa przesladowani, maja dwoch poslow
                              w Sejmie, czyzbys sugerowal, ze ich reprezentanci przesladuja swoja wlasna
                              mniejszosc?:) Dobre. Super. Co za gbur z tego Krolla:)

                              > czy to wypedzenia, pozbawianie mienia, zakaz poslugiwania sie jezykiem
                              > niemieckim (czego nie bylo w odniesieniu do polskiego nawet za Bismarcka i do
                              > 1942 na Annabegu). Czy Polska troszczyla sie kiedykolwiek o tych
                              swoich "innych obywateli?

                              Ble, ble, ble. Typowy placz sfrustrowanego dupka:) Mowimy o terazniejszej
                              integracji, gdybys nie zauwazal. Chcesz, zeby Polska zaczela integrowac
                              mniejszosc niemiecka, prowadzac polityke asymilacji stosowana przez Niemcy?
                              Ja sie calkowicie zgadzam:))) Brawo:)
                                • somepoint210 Re: some, czego ja nie rozumie 26.03.06, 17:41
                                  Gość portalu: derreck napisał(a):

                                  > sa pewne fakty, o ktorych ja tu pisze, ale i o ktorych inni juz czesto pisali.
                                  > Dlaczego ty (i tobie podobni) nie chcesz tych faktow po prostu przyjac do
                                  > wiadomosci i o nich dyskutowac? czyzby byly one dla ciebie za niewygodne i
                                  > dlatego jedna twoja argumentacja jest ich osmieszanie?

                                  Powinienes zdecydowanie uzyc cudzyslowu przy ich prezentacji:)
                                  Niewygodne? Przeciez pisalem o 173 tys. obywatelach polskich krytykujacych
                                  panstwo polskie. Bardzo wyraznie podkreslilem, ze nie czuja sie Polakami...i co
                                  bardzo frustrujace dla ciebie nie czuja sie takze Niemcami:) Psubraty, nie chca
                                  nalezec do wspanialego narodu niemieckiego:)
                                    • somepoint210 Re: some, czego ja nie rozumie 26.03.06, 17:56
                                      Masz zapewne na mysli miszcza i czytanie "miedzy wierszami", czy to choroba
                                      cywilizacyjna pokolenia emigrantow ekonomicznych do Niemiec z lat 70-tych i 80-
                                      tych?:) Jezeli to masz na mysli, to na forum prowincjonalnym znajdziesz
                                      tylko "miszczow", ktorzy sa w stanie o takich tematach "dyskutowac":) Popros
                                      miszcza, by zalozyl watek o orgazmach emigrantow korytowych do Niemiec, bedzie
                                      w sam raz w linii prezentowanych "faktow":)
                                      • myha1 Re: 26.03.06, 18:03
                                        somepoint210 napisał:
                                        Popros
                                        > miszcza, by zalozyl watek o orgazmach emigrantow korytowych do Niemiec,
                                        bedzie
                                        > w sam raz w linii prezentowanych "faktow":)


                                        właśnie Some miałam poradzić naszemu koledze derreckowi, aby udał sie
                                        do "kurnika" zarządzanego przez miszcza ...tam może przeżyje bez udawania kilka
                                        orgazmów ;)))
                                        ...tu się biedaczysko nudzić musi okrutnie .


                                        :))))
                                        • somepoint210 Re: 26.03.06, 18:09
                                          Tez mi przyszlo na mysl, ze ich zycie seksualne jest watpliwej jakosci.
                                          Zdaje sie, ze wazniejsza jest dla nich przynaleznosc orgazmu do niemieckiej
                                          narodowosci, niz sam fakt jego zaistnienia:)))))
                                          • myha1 Re: 26.03.06, 18:14
                                            somepoint210 napisał:

                                            > Tez mi przyszlo na mysl, ze ich zycie seksualne jest watpliwej jakosci.
                                            > Zdaje sie, ze wazniejsza jest dla nich przynaleznosc orgazmu do niemieckiej
                                            > narodowosci, niz sam fakt jego zaistnienia:)))))




                                            some, co można wiedzieć o przeżywaniu orgazmu , jak sie na forum spędza całe
                                            dnie i noce ???
                                            ;)
                                            No , ale to zdaje się jest zamiast :)

                                            ...biedni tylko Ci partnerzy życiowi....jeśli są :)
                                            • somepoint210 Re: 26.03.06, 18:35
                                              A wiesz, ze tez o tym pomyslalem kilka dni temu, czujac niewypowiedziana
                                              sympatie i wspolczucie dla ich partnerek:) Spedzac przyslowiowe 24/24 na forum,
                                              pracujac w systemie trzech zmian (jak brat czyjejs zony) musi wplywac na zycie
                                              rodzinne i seksualne. Gdzie tu miejsce na kultywowanie tradycji slaskich?
                                              No chyba, ze forum jest substytutem orgazmu, tradycji i geszichty:)))
                  • Gość: derreck Re: Pytanie do elementu nalywowego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.06, 16:27
                    czy wasze pociechy na Slasku staly sie Slazakami? watpie. Turek urodzony w
                    Berlinie nie staje sie automatycznie Niemcem/Berlinczykiem, tak jak Polak
                    urodzony na Slasku nie staje sie automatycznie Slazakiem, czego wielu z was by
                    pragnelo:)
                    a dlaczego? bo przerwaliscie ciaglosc kulturowa tych ziem!

                    wracajac do twojego pojecia twojej "emigracji korytowej", to po pierwsze
                    mentalnosc Slazakow jest inna, a po drugie nie jestem tutaj nauczycielem
                    Zainteresuj sie prosze nastepujacymi tematami: "Die deutsche Frage", "das Tor
                    bleibt offen". powodzenia. Pistulka podal juz tutaj bardzo dobry przyklad, ktory
                    mozna by mnozyc bez konca.
                  • arnold7 Re: Pytanie do elementu nalywowego 26.03.06, 18:09
                    Wez pod uwage Some, ze w miejsce Slazakow, ktorzy wyjechali w latach 70-tych i
                    80-tych przybylo (dotyczy to rozniez Gliwic) sporo ludzi z sasiedniej Polski i
                    w odroznieniu do wielu dzieci czy wnukow powojennych repatriantow jest to, przy
                    okazji w calkowitej zgodnosci z Twoimi argumentami dotyczacymi Slazakow
                    mieszkajacych od tamtego czasu w Kolonii czy Bawarii, typowy element naplywowy.
                    Co do dzieci i wnukow ludzi przybylych z Polski na Slask zaraz po wojnie -
                    wielu z nich zapewne zasymilowalo sie - w tamtych czasach Slazacy stanowili
                    tutaj nadal wiekszosc, czesto pochodza z malzenstw mieszanych, ale napewno jest
                    tez grupa czujaca sie na Slasku nadal obco, nie majaca zadnych powiazan
                    rodzinnych z autochtonami i nie chcaca znac skomplikowanej historii tej ziemi.
                    To rowniez element naplywowy.

                    • somepoint210 Re: Pytanie do elementu nalywowego 26.03.06, 18:29
                      Moze nie jest to 'typowy' element naplywowy, ale element wbudowany w procesy
                      wewnetrznych migracji ludnosci na obszarze danego panstwa. Ten proces bedzie
                      sie nasilal i zanik cech regionalnych wlasciwych dla danego obszaru bedzie sie
                      wzmagal, bo w przeciwienstwie do Kolonczyka w Berlinie, na Slasku jest to
                      element dominujacy. Natomiast urodzeni tu w trzecim, a nawet juz w czwartym
                      pokoleniu, choc ciagle przez Ciebie okreslani elementem naplywowym juz takim w
                      moim przekonaniu nie sa, ich ojcowie bowiem w duzym stopniu poddali sie
                      integracji regionalnej, w tym wypadku slaskiej (choc powierzchownej), ciagle
                      pozostajac na wysokosci Vaterlandu Polakami. Istnieje grupa, ktora integrowac
                      sie nie chce lub tez nie widzi ku temu powodow ze wzgledow powiedzmy
                      kosmopolitycznych.
                      • arnold7 Re: Pytanie do elementu nalywowego 26.03.06, 18:42
                        Wlasnie przed chwila napisalem, ze nie wszystkich majacych przodkow z tego
                        powojennego naplywu okrelam jako element naplywowy, natomiast migranci
                        korytowi, ci przybyli z polskich wiosek i malych miasteczek w latach 70-tych
                        czy 80-tych, to w wielu przypadkach typowy element naplywowy, bo choc
                        autochtoni sa mniejszoscia na Slasku, to jednk mieszkaja tu w calkiem sporej
                        ilosci i wydaje mi sie, ze nasza obecnosc jest odczuwalna nawet w tak
                        zgorolizowanym miejscu, jak centrum Gliwic.

                        W kazdym razie chyba nadal nikt nie odpowiedzial na tytulowe pytanie.