Dodaj do ulubionych

Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae

IP: *.prenet.pl 01.11.06, 21:37
Super już nie mogę się doczekać :)
Obserwuj wątek
    • Gość: xx Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.icis.pcz.pl 01.11.06, 22:37
      Ja tez :))

      Mialem okazje ozmawiac z "Marconim" - widac bylo ze duzo zapalu wlozyli w te
      sprawe. Mysle ze wyjdziego cos niezwyklego.
      • Gość: mlx Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.man.czest.pl 01.11.06, 23:42
        właśnie wysłuchałem promomixa i czuje ze bedzie o tym głośno ! zwłaszcza
        ostatnia piosenka przypadła mi do gustu (nie pamietam nazwy utworu, sorka dla
        ortodoksyjnych wyznawców j. kaczmarskiego).

        co tu duzo mówic rewelacja!
        • Gość: onka Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 08:28
          Też się nie mogę doczekać!
          Baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo mi się podoba :)

          a jakby ktoś jeszcze nie słyszał:
          www.habakuk.art.pl/broda/Habakuk_Kaczmarski_promo_mix.mp3 :)
          • Gość: ja Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 10:20
            rewelacja, lepsze niż oryginały
            super
            • rujawi Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae 02.11.06, 14:15
              pomysł świetny... dzięki temu młodzi dostaną szanę poznania wspaniałych
              opowieści Kaczmarskiego
              www.nasznocnik.prv.pl
          • Gość: evito gratuluje pomyslu IP: 84.114.188.* 02.11.06, 11:29
            uwazam ze mozna ocalic od zapomnienia piosenki ktore oddawaly nastroje mlodziezy
            okresu komunistycznego jezykiem obecnej mlodziezy . Swietny pomysl . Piosenki
            Kaczmarskiego byly dla mlodziezy jego pokolenia swiatlem, nadzieja , ze warto
            jest walczyc ze zlem te same wartosci mozna przekazac jezykiem obecnych 20 latkow.
          • Gość: evito swiezny pomysl IP: 84.114.188.* 02.11.06, 11:30
            uwazam ze mozna ocalic od zapomnienia piosenki ktore oddawaly nastroje mlodziezy
            okresu komunistycznego jezykiem obecnej mlodziezy . Swietny pomysl . Piosenki
            Kaczmarskiego byly dla mlodziezy jego pokolenia swiatlem, nadzieja , ze warto
            jest walczyc ze zlem te same wartosci mozna przekazac jezykiem obecnych 20 latkow.
          • Gość: M4TEO Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 17:29
            Muniek niewiadomo po co...jak zwykle słaby.
    • Gość: Yanusch Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.krak.tke.pl 02.11.06, 10:52
      Też się postaram o płytę :)
      A tak na marginesie: w tym roku w Siekierezadzie w Bieszczadach w któryś
      sierpniowy wieczór, Kaczmara sobie hip-hopowaliśmy. Poleciał z głośników jakiś
      badziewny hip hop a my dalejże go zagłuszać do rytmu słowami Epitafium, Murów i
      Obławy... To była najlepsza impreza na jakiej byłem.
    • Gość: :O) Boze, dokad ten swiat zmierza???? IP: 194.46.43.* 02.11.06, 10:57
      Totalne kuriozum muzyczne. Jamajska wersja utowrow slowianskiego barda. Takie
      dziwota muzyczna mozliwa jest tylko w Polsce.
      Prosze mnie zle nie zrozumiec, ja uwielbiam mieszanie stylow, brzmien itd...
      Nie lubie jednak kiedy narkotyki brna zbyt daleko i kilku slowianskich
      wiesniakow, w wyciagneitych swetrach i zamszowych butach stara sie stworzyc
      dzielo... a tworzy zenujaco-patetyczna kiche, ktora to potem staje sie
      kultowa... a to jest jeszcze smutniejsze.
      Szacunek dla Kaczmarskiego i szacunek dla reggae (ale z osobna).
      Do autorow projektu: zajelibyscie sie czyms porzadnym w zyciu a nie takimi
      pie..mi.... Ale moze ja sie myle i lepiej ze chlopaki maja jakies zajecie
      nizby meili wino po bramach trabic.
      • Gość: takitam Re: Boze, dokad ten swiat zmierza???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 11:02
        no po prostu cudowny post, prawdopodobnie równie cudowny jak jego autor...skąd takie spięcie w Tobie, proponuję posłuchać reggae, może zniknie spięcie owo:) poza tym, faktycznie, lepiej, że coś robią niż mają pić wino...może czasem lepiej pić wino niż pisać durne i zajadłe rzeczy
        pzdr
        • Gość: :O) zajadle rzeczy? IP: 194.46.43.* 02.11.06, 11:06
          Reggae slucham, Kaczmarskiego tez przerobilem i uwielbiam te dwie rzeczy (ale
          osobno) - nie potrafisz czytac ze zrozumieniem? Zauwazylem to wyraznie w
          poprzednim poscie.
          Projekt uwazam za czysto patetyczny i jest to moja osobista opinia. Szanuje ze
          to ze Tobie ten projekt sie moze podobac i wymagam od ciebie szacunku mojej
          opinii.
      • Gość: iapetus Re: Boze, dokad ten swiat zmierza???? IP: *.vlan221.raven.lubman.net.pl 02.11.06, 11:04
        Ej, panie dzieju, skądżeś się pan urwał?? Abnegacją i szarganiem cudzej pracy
        niczego się nie zbuduje. Siądź i napisz coś, czego ludzie będą chcieli słuchać
        (Habakuk), co ich zainspiruje, da nadzieję i siłę (Kaczmarski) a nie wyzywasz
        artystów od wieśniaków i winożłopów!
        • Gość: :O) Re: Boze, dokad ten swiat zmierza???? IP: 194.46.43.* 02.11.06, 11:11
          Jest muzyka dobra i zla (w moim i Twoim mniemaniu). Nigdy czegos takiego nie
          napisalbym o zadnym z projektow (np) J. Coltrane. Nigdy czegos takiego nie
          napisalbym o zadnym z projektow Marley'a czy Kaczmarskiego. Jednak ten projekt
          wydaje mi sie czysto kuriozalny i dlatego pisze to co na ten temat mysle.
          Pamietaj ze ten dyskurs jest tutaj konstruktywny. Nie zamkne sie tylko dlatego
          zeby nikogo nie obrazic. Sam bylem, jestem i bede (i chce byc krytykowany),
          zwyczajnie pozwala mi to zauwazyc gdzie twki blad. ROZUMEIEM TWOJA OPINIE NA
          TEN TEMAT I JA SZNUJE, TY USZANUJ MOJA - KIEDY TO TWIERDZE ZE TO JEST MUZYCZNE
          ZERO.
          • Gość: xx Re: Boze, dokad ten swiat zmierza???? IP: *.icis.pcz.pl 02.11.06, 14:02
            Twoja opinia jest na zasadzie - nie podoba mi sie, wiec jest jest ZEREM.

            Do tego nie stronisz od roznych zbednych okreslen, ktore nic nie wnosza, a
            tylko moga obrazic inne osoby.
          • Gość: Michał Re: Boze, dokad ten swiat zmierza???? IP: *.smsnet.pl 02.11.06, 18:49
            Cóż, zgadzam się.
            Beznadziejna płyta.
            • Gość: xx Re: Boze, dokad ten swiat zmierza???? IP: *.icis.pcz.pl 02.11.06, 19:42
              Plyty jeszcze nawet nie ma na rynku, no i z pewnoscia jej nie slyszales, a juz
              wydajesz opinie.

      • Gość: kiks Re: Boze, dokad ten swiat zmierza???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 11:47
        Hej, ty sluchales tego promo mixu (link w poscie powyzej)? To jest rewelacja!
        Dogmatyczny sprzeciw jest hmmm... zalosny? Piosenki musza zyc, a zyja gdy sie je
        spiewa. Ja rozumiem ze najchetniej zamknalbys je w muzeum i juz nie wypuscil, na
        szczescie inni maja troche inne podejscie do kultury.
        • Gość: :O) Kiks... IP: 194.46.43.* 02.11.06, 12:14
          Kiks, sluchalem tego i uwazam ze jest to beznadziejny wykwit, ktory przypomina
          co najwyzej jakies niezreczne karaoke (szczegolnie Muniek, ktorego generalnie
          bardzo lubie).
          Ja bym Kaczmarskeigo absolutnie nie zamknal w muzeum, w muzeum nie zamknalbym
          rowniez reggae (ktore kocham), natomiast ten projekt jest ZALOSNY!!! Okropne
          brzmienia, okropne wokale. Sfatygowane i niepewne linie melodyczne... jednym
          slowem - zart, ktory jak widze jest traktowany bardzo powaznie. Mysle ze sw.p.
          Kaczmarski sie juz przewraca w grobie.
          -----------
          Zadziwiajce jest to jak daleko mozna posunac granice kiczu i mimo to zebrac
          dobre recenzje.
      • Gość: Lukasz Re: Boze, dokad ten swiat zmierza???? IP: *.cable.ubr04.haye.blueyonder.co.uk 02.11.06, 12:27
        a slyszales o takim "kuriozum muzycznym" jak Twinkle Brothers i Trebunie Tutki?
        • Gość: :O) Lukasz IP: 194.46.43.* 02.11.06, 12:44
          Tak slyszalem, ale co to ma do rzeczy. Przeczytaj swoje pytanie jeszcze raz i
          prosze znajdz wspolny mianownik z opisywanym tematem. Jezeli widzisz
          jakikolwiek zwiazek, prosze nie kontynuuj tej rozmowy.
          -------
          Opisywany projekt to dokladnie tak jak zebrac paru (np) amerykanow w USA i
          kazac im zagrac Coena lub Dylana w wersji goralskiej z Tatr. Kuriozalne i
          niepotrzebne.

          Pozdrawiam.
          • Gość: x-style@o2.pl Re: Lukasz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 23:09
            MIX kultur

            Roots and Culture
      • Gość: Romper Stomper Re: Boze, dokad ten swiat zmierza???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 12:39
        Gość portalu: :O) napisał(a):
        > Nie lubie jednak kiedy narkotyki brna zbyt daleko i kilku slowianskich
        > wiesniakow, w wyciagneitych swetrach i zamszowych butach stara sie stworzyc
        > dzielo... a tworzy zenujaco-patetyczna kiche, ktora to potem staje sie
        > kultowa... a to jest jeszcze smutniejsze.
        Po tym co napisales nie wymagaj aby ktos szanowal twoje zdanie.
        Chlopaki z Habakuka nie maja po 17 lat tylko po 30pare. Zamiast jechac ich od
        wiesniakow mogles sprawdzic na stronce ich osiagniecia i jak sie ubieraja,
        jezeli to dla ciebie takie wazne. Z narkotykami juz cie w ogole ponioslo,
        generalizujesz, rozsmieszyl mnie twoj przyklad Coltrane'a, taa on nagrywal
        plyty na trzezwo? hahaha, smiech na sali. Jedyne do czego sie nie przyczepie
        to, ze moze ci sie nie podobac promo, ale moze przed wydaniem osadu lepiej
        poczekac na plyte i wysluchac ja cala? Nie pozdrawiam.
        • Gość: :O) Romper IP: 194.46.43.* 02.11.06, 12:48
          Coltrane walil here as tzreszczalo, natomiast zmienil kurs jazzu na dobre (i z
          tym nie dsykutuj). Twoj Habakuk to slowianksie reggae ktroe nigdzie nie zajdzie
          i nie wniesie do muzyki nic oprocz kuriozalnych eksperymentow i patetycznych
          prob grania slowianskiego reggae. Ciekawe co ci faceci beda grali za 10 lat? Na
          pewno nie reggae.

          A ja pozdrawiam! :O)
          • Gość: Romper Stomper Re: Romper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 14:23
            1. Nie uwazam, ze Habakuk gra reggae.
            2. Po drugie grubo cie ponioslo o tych slowianskich wiesniakach, dragach i
            reszcie. I nie przeprosiles za to. Mam tylko nadzieje, ze powiesz to kiedys
            ktoremus z chlopakow w twarz.
            3. Po trzecie nie ma u ciebie konsekwencji - narkotyki i Coltrane; i naprawde
            nic do niego nie mam, i nie obchodzi mnie czy gra nacpany czy nie, dobry czy
            zly jazz, i czy na widowni jest 5 czy 250 rownie dobrze nacpanych
            niespelnionych jazzmanow ;) teraz ja generalizuje, ale nie moglem sie
            powstrzymac :)
            4. Napisales, ze sluchasz reggae - Marleya, wlasnie to jest smutne, ze ludzie
            posluchaja Marleya i uwazaja sie za znawcow tego gatunku.
            5. To promo nie oddaje nawet w 1/100 klimatu jaki jest na plycie.
            6. Gdzie bedzie Habakuk za 10 lat? Jezeli tylko beda robili swoje, za co sa
            szanowani to nie matwie sie o to. "Nigdzie nie zajdzie"? - co masz na mysli?
            Ciagle ewoluuja (porownaj 1 i 4 plyte), z frekwencja na koncertach nie ma
            problemu. Ze wszystkich polskich zespolow zwrocono sie wlasnie do nich w
            sprawie J.Kaczmarskiego.
            Pytanie mam tylko gdzie ty bedziesz za 10 lat, niech zgadne - wylewal swoje
            frustracje na necie tak jak teraz, nucac "znowu w zyciu mi nie wyszlo" ;)
            Tym razem pozdrawiam.
            • Gość: :O) Re: Romper IP: 194.46.43.* 02.11.06, 14:41
              Reggae slucham i to duzo (mniej niz jazzu, ale wydaje mi sie ze mam pojecie)
              Marley'a wsponaialem poniewaz kazdy go zna i nie chcialem tutaj udawac znawcy i
              chwalic sie ze lubie np: Barrington Levyeg'o, Lincoln Thompson, Johnny Clarke,
              Horace Andy, wczesnego Peter Tosh'a. Uwielbiam stare produkcje: Lee Perry'ego
              i np. Coxsone Dodd. Wystarczy Ci czy ma te monotonie ciagnac.
              Z drugiej strony tez bylem studentem i tez mialem Kaczmarskiego nagranego na
              starych kasetach, pilowalem na smierc.
              Romper, nie bede tutaj dluzej dyskutowal. Lubie reggae i lubie Kaczmarskiego,
              jednak ten projekt jest tak jak wspomnialem - zenujacy.
              Zenujace jest dla mnie tez granie reggae w Polsce. Mowisz mi ze ci faceci nie
              graja reggae... hmmmm, ja sie zgadzam nie jest to zadne reggae (slowianie nie
              powinni grac reggae ani hip hopu, tak jak afrekanie nie powinni grac death
              metalu, albo muzyki goralskiej z Tatr)... do tego tylko przpadkowo ci gosciowie
              (niektorzy z nich) wygladaja jak slowianscy rastafari i ich okladki plyt tez
              przypadkowo wygladaja na rasta (ogolna konwencja).
              Za 10 lat? Ja robie w swoim zyciu to co robi dobrze, a oni? Moze bede
              produkopwac, moze beda grac... ale na pewno beda odnosic sie do tewgo swojego
              naiwnego reggae z pewna doza rezerwy...

              Jezeli urazily cie moje wczesniejsze epitety - otrzyj lzy czlowieku, mialem
              niezly ubaw smarujac pierwszego posta :O)...

              Pozdrawiam i zycze milego weekendu.
              • Gość: Romper Stomper Re: Romper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 16:03
                No prosze jednak nie samym Marley'em i jazzem zyjesz :) Mile zaskoczenie. Tylko,
                ze znowu generalizujesz. Chlopaki z Habakuka nie maja po 17 lat, nie chodza w
                wyciagnietych swetrach i zamszakach, nie mowia do siebie "bracie i siostro",
                zaden z nich nie ma dredow, i nie wala win w bramach. Trudno Ci to pojac chyba,
                bo jak pierwszy post byl dla jaj to w tym znowu zahaczyles o to - "do tego tylko
                przpadkowo ci gosciowie (niektorzy z nich) wygladaja jak slowianscy rastafari".
                Wierz mi to nie sa kolesie, ktorzy sa zaslepieni ideologia rasta. Wystarczy
                porownac teksty piosenek 1 -> 4 plyta.

                Wspomniales o H.Andy i naszla mnie ochota na posluchanie Skylarking :)

                Pozdro i rowniez zycze milego weekendu, ale to dopiero jutro! :/

                Ktos napisal, ze marni muzycy :) to dlatego sa zapraszani goscinnie do roznych
                projektow :D

                I jeszcze jedno gdyby nie ten pomysl z wydaniem piosenek J.Kaczmarskiego w tych
                wersjach to ja bym nie poznal jego tworczosci, nawet w takiej ilosci. Poezji
                spiewanej nie znosze, ale tez nie napinam sie w necie ze do d..y i w ogole. I
                takie jest glowne zamierzenie dotrzec do mlodych, ktorzy jeszcze J.K. nie slyszeli.

                Pozdrawiam.
      • Gość: x-style@o2.pl Re: Boze, dokad ten swiat zmierza???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 23:02
        Pokaż że myślisz, tworzysz, podziel się linkiem chętnie zobaczę. Bo krytykować
        ludzi jest łatwo, gdybyś chociaż znał 10% historii tego zespołu może wykazałbyś
        jakiś szacunek. Pokaz babilończyku czy stać Cię na coś poza piciem wina w bramie.
    • Gość: iapetus Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.vlan221.raven.lubman.net.pl 02.11.06, 10:59
      Fpytkę :D
      • azajda Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae 02.11.06, 11:11
        Wolę orginał ale to też może być:)ciekawa interpretacja i dosyć dobrze się słucha
        • Gość: gość Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 11:42
          Posłuchacie zobaczycie :) Ja już słyszałem pare utworów moim zdaniem koło
          prawdziwego Rege to nie leżało. Miodzio :) będzie się podobało wszystkim
          babciom i dziadkom też :). Ja rege nie lubie ale to jest miodzio :)
    • onan_barbazynca Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae 02.11.06, 12:18
      Jeśli to Habakuk, to musi być dobre:)
      Nie mogę się już doczekać kiedy wrzucę to do odtwarzacza, a może nawet pod igłę,
      jeśli wydawcy będą tak mili
    • Gość: terence Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.elb.vectranet.pl 02.11.06, 12:38
      Świetnie! Także nie mogę się doczekać! Lubie zarówno piosenki Kaczmarskiego jak
      i uwielbiam muzyke reggae. Bardzo dobry pomysł...

      ....................................
      "nie lubie tych co myślą że na wszystko
      najlepszy jest cios w pochylony kark"
      • niewazny Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae 02.11.06, 14:10
        to co sie o tym "przedsiewzieciu" mowi mija sie z prawda, kiedy poslucha sie
        tych nieszczesnych probek
        styl przypomina bardziej disco-polo z bardzo cienkimi niewyrobionymi "glosami"
        jednym slowem: znowu ktos nas oklamal!
        autorzy kompletnie nie rozumieja tekstow Jacka i wypaczaja ich tresc grajac je
        w rytmie goralsko-discopolowym
        dobry utwor to muzyka i slowa
        byloby lepiej, zeby nie grali
        jednym slowem: glosiki zenujace (Pacia powinna zrobic kolejna wersje z goralami
        zywieckimi(nie obrazajac gorali), muzyka oookroopna i nie jest to zadne
        reggae, ..pomysl moze i dobry, ale to trzeba umiec zrobic
        mysle, ze moglby to Marley przerobic(a moze oni wzespol wycinaja Tam od czasu
        do czasu pare kawalkow, ale zeby posluchac trzeba by Tam byc
        ..zgadzam sie z tym co napisal ten gosc..bodajze z Irlandii
        • Gość: :O) niewazny IP: 194.46.43.* 02.11.06, 14:20
          dzieki, juz myslalem ze caly swiat zwariowal. Skad wiesz moj IP? gdzie to
          sprawdzales?

          Pozdrawiam.
          • niewazny Re: niewazny 02.11.06, 15:05
            to akurat nie problem :)
            tez pozdrawiam
            p.s.
            w ogrodzie botanicznym byles ;))



            Gość portalu: :O) napisał(a):

            > dzieki, juz myslalem ze caly swiat zwariowal. Skad wiesz moj IP? gdzie to
            > sprawdzales?
            >
            > Pozdrawiam.
            • Gość: :o) Re: niewazny IP: 194.46.43.* 02.11.06, 15:10
              No to mnie tutaj calkiem zgubiles... nie wiem czy ogrod botaniczny to jakas
              przenosnia haahahaaha. Tak nie do konca jestem w IRL ale to nie wazne.
              Zycze milego weekendu.

              A do wszystkich ktorzy tutaj wychwalaja ten kicz: nie dajcie sie zwariowac i
              posluchajcie np. 'Sun Ship' Coltrane'a - to jest dzielo, to jest geniusz.
              • Gość: Romper Stomper Re: niewazny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 17:12
                Gość portalu: :o) napisał(a):
                > A do wszystkich ktorzy tutaj wychwalaja ten kicz: nie dajcie sie zwariowac i
                > posluchajcie np. 'Sun Ship' Coltrane'a - to jest dzielo, to jest geniusz.

                A Coltren'a tez sluchalasz mixu kilkunastu utworow czy calosc? :P bo tak dobrze
                potrafisz ocenic cala plyte po fragmentach.

              • Gość: wazny Re: niewazny IP: *.stb.ubr06.dals.blueyonder.co.uk 04.11.06, 23:14
                A no bo to ma byc problem? Wiadomo, jak Irlandia to Dublin i piekny Ogrod
                Botaniczny (skad to zainteresowanie dla niewaznych?)
                A do tego poufalosci z Jackiem i benc z niewaznego waznym sie stajemy.
    • Gość: orodreth Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 13:49
      gdyby ci goscie nie falszowali, to jeszcze moze daloby sie to zniesc, chociaz
      nie rozumiem, po co tyle perkusji, elektrycznych instrumentow i jakichs
      udziwnien
      • Gość: Medyk Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.acn.waw.pl 02.11.06, 15:00
        > kaczmarski tez nie mial genialnego glosu (choc lepszy od reggaeowcow) i tez
        > slabo gral na gitarze, ale w konwencji spiewajacego poety to dopuszczalne.

        Czy jesteś pewien, że mówisz o Jacku Kaczmarskim? :)
        Każdy kto choć trochę interesował się graniem na gitarze i Kaczmarskim, wie, że
        Kaczmarski grał cholernie dobrze na gitarze.. Nie był to Segovia ale szczerze
        nie znam drugiego barda, który by tak dobrze operował tym instrumentem.
        Co do głosu posłuchaj takich utworów jak "Bob Dylan" i przykładowo "Jan
        Kochanowski" zobacz jak różnie stylistycznie są one odśpiewane , nie wspomnę o
        dykcji Jacka..
        Tak naprawdę wykonać utwory Jacka tak dobrze jak on sam to robił jest cholernie
        trudno, jest wielu naśladowców ale może kilku z nich jest w stanie się do tej
        jakości zbliżyć.

        • Gość: orodreth Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 15:14
          > Czy jesteś pewien, że mówisz o Jacku Kaczmarskim? :)
          > Każdy kto choć trochę interesował się graniem na gitarze i Kaczmarskim, wie, że
          > Kaczmarski grał cholernie dobrze na gitarze..

          znam na pamiec wiekszosc piosenek kaczmarskiego, wiec mozna z pewnym
          przyblizeniem stwierdzic, ze "troche sie interesuje" :)

          > Nie był to Segovia ale szczerze
          > nie znam drugiego barda, który by tak dobrze operował tym instrumentem.

          przyznaje, ze jezeli chodzi o cos, co jedni nazywaja gra na pudle, a inni
          biciem, to nie ma sobie rownych, ale magia kaczmarskiego niewatpliwie nie bierze
          sie z jego umiejetnosci gry na gitarze...

          > Co do głosu posłuchaj takich utworów jak "Bob Dylan" i przykładowo "Jan
          > Kochanowski" zobacz jak różnie stylistycznie są one odśpiewane , nie wspomnę o
          > dykcji Jacka..

          sluchalem, sluchalem. :) nie powiedzialem, ze nie umial spiewac w roznych
          stylistykach, tylko ze nie mial glosu (porownaj go chocby z gintrowskim).

          > Tak naprawdę wykonać utwory Jacka tak dobrze jak on sam to robił jest cholernie
          > trudno, jest wielu naśladowców ale może kilku z nich jest w stanie się do tej
          > jakości zbliżyć.
          >

          wiem wiem, tez probowalem :)
    • Gość: Kleofas to się nie przyjmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 14:17
      U Kaczmarskiego jest sporo patosu i nie da się go oddać w stylistyce reggae.
      Teatr Rozrywki w Chorzowie nagrał niedawno płytę "Krzyk wg Jacka Kaczmarskiego"
      i wyszło im to całkiem nieźle, bo o tym pamiętali. Podobnie jak Acid Drinkers i
      ich wykonanie "Quasimodo". Ale nie wyobrażam sobie tekstów Kaczmarskiego
      wykonywanych w konwencji reggae.
      • Gość: Mormon Cienkie to, rzeczywiście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 15:08
        Lepszy orginał. Naprawdę.
      • Gość: pisdogazu Eee tam. IP: *.nott.cable.ntl.com 02.11.06, 17:33
        Pierdzielenie. Kazdy tekst mozna zaspiewac do kazdej muzyki i jednym sie to bedzie podobac, a drugim nie. Jezeli corka kaczmarskiego nie ma nic przeciwko i twierdzi, ze tacie by sie spodobalo, nie widze problemu. Nie ma czegos takiego, jak profanacja. Jak sie nie podoba, nie trzeba sluchac, ot co.
    • Gość: Tolo ..gdyby nie Muniek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 15:58
      Pomijajac komercyjny aspekt i towarzyskie sympatie zespołu, to Muniek wiecej
      psuje niż... Bez niego rzeczywiscie mogłoby to byc cos naprawde WIELKIEGO, bo
      szczerosci Habakukom nie sposób odmówić i a muzycznie to jedyny polski reggae
      band z pomysłami..no i bez obciachu ;)
    • kawa_malinowa Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae 02.11.06, 16:46
      posluchalam.
      jesli komus sie to podoba, rozumiem (mniej lub bardziej, raczej mniej :)), nie
      mam nic przeciwko takim "zabawom", ale kaczmarski to kaczmarski i wracam do
      starych wykonan.
    • mar.was Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae 02.11.06, 17:26
      Słuchałem tego i nawet przy dobrych chęciach żadnego plusa przy takim projekcie
      bym nie postawił.
      Piosenki (próbki) brzmią jak jakieś kolędy i pastorałki wziete do kupy. Część
      zalatuje góralską manierą okraszoną słabą elektroniką w tle. Sama aranżacja tych
      utworów sprawia duży dysonans i jak dla mnie jest in minus.
      Być może produkt finalny będzie lepszy ale tego co można wysłuchac to jest
      pomyłka. Jedyny utwór który mógł się podobać to "Arka Noego" ale to moja
      subiektywna ocena.
      No i pomysł z Muńkiem to chyba przesada; groch z kapustą.
      Reggae w tym wykonaniu spłaszcza tekst i mało z tego przekazu zostaje.
      Tak czy inaczej jestem na nie, ale poczekajmy na finał.
      ---
      I umieć nie spaść, kiedy piersi pęd rozpiera
      A spadłszy, szepnąć jeszcze — equus polonus sum!
    • Gość: marx Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 19:24
      czego te ciury częstochowskie nie wymyślą, brak konceptu, to się biorą za
      czyjąś twórczość, w tym wypadku J. K. - to żałosne.
      • Gość: xx Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.icis.pcz.pl 02.11.06, 19:41
        Brak konceptu i argumentow do wypowiedz, wiec zostaja tylko wyzwiska :(((
    • Gość: Kasia Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 19:59
      to jest beznadziejny pomysl nalezy uszanowac przeszlosc a jak nie macie pomyslow
      na tekst do wlasnych piosenek to nie piszcie i nie spiewajcie!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Romper Stomper Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 20:36
        Gość portalu: Kasia napisał(a):
        > to jest beznadziejny pomysl nalezy uszanowac przeszlosc a jak nie macie pomyslo
        > w na tekst do wlasnych piosenek to nie piszcie i nie spiewajcie!!!!!!!!!!!!!!!

        Kasia chyba nie zrozumiala artykulu <rotfl>
        • Gość: onka Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 22:32
          pewnie go nawet nie czytała ;)
    • Gość: Ewa uszy więdną... IP: 195.116.125.* 02.11.06, 22:35
      Jacek Kaczmarski w rytmie reggae?? Poroniony pomysł. Zgadzam się z O:) ja też
      lubię reggae i lubię twórczość J.K. ale zdecydowanie osobno nigdy razem. I nie
      przekonuje mnie tzw. idea dotarcia z muzyką Kaczmarskiego do młodych- po
      pierwsze dla tego, że nie będzie to już jego muzyka bo przerobiona a po drugie
      muzyka J.K. jest nierozerwalnie związana z jej charakterem- poezją śpiewaną, nie
      wyobrażam sobie, żeby np. śpiewać o Katyniu czy powstaniu Warszwskim podskakując
      do tych tekstów w rytm reggae, poza tym jeśli młode pokolenie ma niewielkie
      pojęcie o historii to trudno, żeby teksty J.K. mogly dla nich cokolwiek znaczyć
      i być przez nich zrozumiane. Poza tym uważam, że Habakuk to nestety marny
      zespół, którego kolejne piosenki i płyty są sztampowo do siebie podobne i nie
      mają totalnie żadnego przesłania. Próba zrobienia popularności poprzez
      wykorzystanie twórczości Kaczmarskiego wydaje mi się po prostu niesmaczna i w
      złym guście, jak słusznie ktośzauważył nie są to muzycy mlodzi więc niech
      korzystają ze swoich doświadczeń a nie żerują na cudzej twórczości. I argumenty
      w rodzaju tego, że Habakuk gromadzi dużą publiczność niestety wcale nie świadczą
      o dobrym graniu , wystarczy spojrzeć na tłumy zbierające się przed koncertem
      pierwszej lepszej "gwiazdeczki" przeciętnego popu.
      Do Orodreth- a ja się nie zgadzam jakoby Gintrowski miał lepszy głos od
      Kaczmarskiego, wręcz przeciwnie nigdy mnie ani barwą ani siłą nie zachwycal i
      jego wykonań słuchalalm tylko gdy gral razem z Kaczmarskim. A co do gry na
      gitarze Kaczmarskiego no cóż- jeśli tak lekko ją oceniasz spróbuj chwytać chwyty
      gitarowe prawą ręką bez przekładania strun na gitarze- gra Kaczmarskiego to
      prawdziwiy rarytas.
      • Gość: xx Re: uszy więdną... IP: *.icis.pcz.pl 02.11.06, 22:43
        Juz Lao Che zagral o Powstaniu Warszawskim w sposob calkowicie niestandardowy i
        to sie sprawdzilo.

        A slowa o Habakuku jako marnym zespole swiadcza po prostu o nietolerancyjnosci
        w stosunku do rodzajow muzyki ktore Ci nie odpowiadaja - to jest kwestia
        upodoban i jak cos komus nie pasuje to nie ma na to rady, ale nie ma co
        wyciagac daleko idacych wnioskow ze to co mi nie pasuje jest slabe.

        Dodam ze z pewnoscia Habakuk nie zeruje na czyjejs tworczosci - wyastarczy
        przeczytac artykul. Slowa o zerowaniu sa po prostu niesmaczne.
        • Gość: ewwa Re: uszy więdną... IP: 195.116.125.* 02.11.06, 23:06
          Niesmaczne wydaje mi się ale tylko i wyłaćznie to połączenie. Poza tym Lao che
          wzorowało się na własnych tekastach i własnym pomyśle. Muzyka Kaczmarskiego
          powstawała w innych warunkach, była odpowiedzią na problemy innych czasów i
          trudno to przetłumaczyć dla dzisiejszej młodzieży na dzisiejszy sposób. Nie da
          się poza tym sprowadzić reggae i Kaczmarskiego do stwierdzenia, że odnoszą się
          do tej samej walki z niesprawiedliwością czy złem bo to po prostu smieszne.
          Nie jestem nietolerancjyjna, oceniam Habakuka w taki sposób bo mam porównaie do
          wielu zespołów reggae (na prawdę lubię tę muzyke) i wywodzących się z lub
          podobnych do reggae i niestety Habakuk wypada tu bardzo słabo. wiele młodych,
          nawet bardzo mlodych zespołów, które nie mają jeszcze takiego doświadczenia
          życiowego jak ludzie z Habakuka pisze lepsze teksty i tworzy ciekawszą muzykę.
          Ale to już kwestia gustu a gusta nie podlegają dyskusji.
          • Gość: xx Re: uszy więdną... IP: *.icis.pcz.pl 03.11.06, 11:31
            No wlasnie - jest kwestia stylu wypowiedzi - kazdy ma prawo do swoich gustow,
            ale nie mozna na tej podstawie ze jakas muzyka komus nie odpowiada wyrazac sie
            w stylu "marny zespol".

            Ja osobiscie bardzo cenie muzyke Habakuka, to jest moje osobiste zdanie, z
            ktorym ktos inny moze sie oczywiscie nie zgadzac. Taka jest cala sztuka.

            Dodam tylko ze sam Habakuk uznawany jest powszechnie za czolowy polski zespol w
            swoim gatunku. Swiadcza o tym chociazby zagrane koncerty - to gdzie te koncerty
            sa grane, w jakim towarzystwie, atmosfera na koncertach no i oczywiscie
            frekwencja. Ja sam bylem na kilku koncertach Habakuka - to byly niezapomniane
            wrazenia. Mam tez pole do porownan z wieloma innymi zespolami - wlasnie na
            podstawie koncertow, gdyz jednak koncerty sa dla mnie najbardziej miarodajne.

            Nie na darmo Habakuk zbiera na koncertach tlumy swoich zwolennikow, a Habakuk
            jest bardzo dobrym ambasadorem Czestochowy w calej Polsce - dla wielu mlodych
            osob Czestochowa kojarzy sie z JG i ... Habakukiem - o niczym innym za bardzo
            nie maja pojecia.

            • Gość: Ewwa Re: uszy więdną... IP: 195.116.125.* 03.11.06, 19:09
              Wiesz możesz lubić Habakuka i ja nie zamierzam z tym polemizować, Ty masz swoje
              zdanue, ja mam swoje, nie wiem skąd bierzesz stwierdzenia typu, że Habakuk to
              czolowy zespół w swoim gatunku bo skoro tak to zdecydowanie wolę bardziej
              niszowe zespoly a jednak równie licznie przez słuchaczy odwiedzane na koncertach
              bo przyanjmniej ich muzyka do mnie trafia, a Habakuka nie. Na koncercie bylam
              raz i nigdy w zyciu nie poszlabym poraz drugi i nie zgadzam sie z Tobą jakoby to
              oni byli ambasadorami Częstochowy- dla mnie większymi ambasadorami jest T.Love )
              czy Rażeni Piorunem (choć obu zespołów nie lubię) swego czasu byly zespoły typu
              Makle Fakle. Całe szczęście, że nie jestem lokalną patriotką bo nie znioslabym
              myśli, że Częstochowę kojarzy się tylko z Habakukiem.
              • Gość: xx Re: uszy więdną... IP: *.icis.pcz.pl 04.11.06, 19:03
                Czestochowa jest kojarzona nie tylko z Habakukiem, ale Habakuk jest znakomitym
                ambasodorem naszego miasta w calej Polsce. Wystarczy od czasu do czasu wychylic
                nosa poza Czestochowe i zobaczyc gdzie i w jakim towarzystwie daja koncerty. To
                elita polskiej muzyki w tym gatunku.
          • Gość: xx Re: uszy więdną... IP: *.icis.pcz.pl 03.11.06, 11:32
            P.S. Jak jakas muzyka mi nie pasuje, to jej po prostu nie slucham, a nie
            oglaszam wszem i wobec ze mi "uszy więdną".
    • balcerowiczjestok Dobry pomysł, kiepska realizacja 02.11.06, 23:43
      Stwierdzenie, że piosenki z promocyjnego miksu są lepsze niż oryginały, samo
      dla siebie jest dostatecznie wymowne, by pozostawić je bez komentarza.
      Jakiekolwiek wartościowanie tych dokonań w kategoriach "lepsze" czy "gorsze od
      oryginału" nie ma zresztą najmniejszego sensu. Jest Jacek Kaczmarski, są
      wykonawcy utworów Kaczmarskiego, są i ich interpretatorzy, są wreszcie
      naśladowcy. Naturalny porządek. Każdy jest lepszy albo gorszy - w swojej
      sytuacji, w swojej roli.

      Czy sposób na dotarcie do młodych? Nie, Kaczmarski nie musi pozyskiwać
      młodzieży, młodzi ludzie słuchają go chętnie, cenią go, dociera do nich jego
      twórczość. Nie trzeba naginać tego, co zostawił po sobie poeta, by przybliżyć
      jego dzieło młodym. Przekonuje chyba liczba użytkowników Forum poświęconego
      autorowi "Murów", z których większość nie ukończyła dwudziestego roku życia,
      przekonuje żarliwość toczonych tam przez nich dyskusji! Kaczmarski nie jest dla
      młodych kimś obcym! A że znaczna część młodzieży nigdy nie sięgnie po jego
      piosenki... Jest niby artystą niszowym? Na tej samej zasadzie i "słowiańskie"
      reggae może uchodzić za zjawisko niszowe. W końcu nie w tym rzecz, żeby wszyscy
      młodzi słuchali Kaczmarskiego.

      Pewnie więcej jest fanów reggae niż Jacka. Są widać tacy, którym jedno
      odpowiada i drugie, a najchętniej dwa w jednym. Ale, ale. Te zapowiedzi, które
      są na próbce, to - jak dla mnie - porażka totalna i skończona. I NIE CHODZI
      bynajmniej o to, że wtłaczanie Kaczmarskiego w inną muzyczną szatę niż jego
      własna jest niedopuszczalne. Nie, broń Boże, pod tym względem ta próba jest ze
      wszech miar godna uznania. Jeśli ktoś się zdobywa na podobne eksperymenty, to
      oznacza jedno: Kaczmarski żyje! Żyje nie tylko życiem swoim, ale i wtórnym, a
      to najwyższy dowód, że jego twórczość nie jest hermetyczna, że może trwać, że
      musi trwać, że jest potrzeba, by trwała.
      Nie w tym sensie spaprano więc tę robotę, że usiłowano mieszać rzeczy do siebie
      nieprzystające. Chodzi o to, że zabrano się do SAMEJ PRACY - według mnie
      oczywiście - trochę chyba na siłę. Aranżacje "Dylana" czy "Niech..."
      przykładowo zupełnie mijają się z sensem, to reggae dla reggae, zupełnie bez
      Kaczmarskiego, nieważne, że podparte jego tekstami. Nie widzę najmniejszego
      sensu ponownego adaptowania "Murów". Tu trzeba wielkiego geniuszu, na miarę
      Jacka, by z wyiterpretowanego do cna utworu wydobyć coś nowego. "Źródło" niby o
      czym? Już lepiej nawet - serio! - weszła w nie Patrycja Markowska w swej
      solowej refleksji.
      Są, rzecz jasna, także dobre kawałki. Świetny, pachnący jakże bliskim w końcu
      Jackowi Staszewskim, ale i oryginalnym Brelem "Pijak", nastrojowy "Cień" i
      wreszcie wybitna, głęboka, wszechogarniająca "Modlitwa o wschodzie słońca" -
      ale to już przecież nie piosenka Kaczmarskiego.
      Słowem, przedsięwzięcie potrzebne, dobrze, że się narodziło, dobrze, że ze
      znanymi nazwiskami (Staszczyk i Żydzi z krakowskiego Kazimierza), dobrze, że
      nie dystansuje się od niego szukająca rozpaczliwie swojej szansy Patrycja
      Kaczmarska. Zobaczymy, jaka będzie całość. To, co można usłyszeć w
      prezentowanych fragmentach, wypada żenująco, ale miejmy nadzieję, że to jedna z
      prób, że pójdą za nią następne, poważniejsze, doskonalsze.

      Oby tylko nikt nie próbował przerobić na reggae "Epitafium dla Wysockiego"!
    • Gość: szcz Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.czestochowa.agora.pl 03.11.06, 17:53
      Kochani, ten spór jest częściowo bez sensu. Można się sprzeczać czy nagrania i
      aranżacje są fajne czy nie. Zapewne jednym się podobają bardziej, innym mniej.
      Ale ideologiczna „debata” czy wolno tak interpretować Kaczmarskiego to bzdura.
      Przecież piosenki Stanisława Staszewskiego w oryginale tez były komponowane dla
      feceta z gitarą, a nie z myślą o takiej rozbuchanej instrumentalizacji, jak na
      płytach Kultu „Tata Kazika”. A dzisiaj wszyscy znamy „Celinę” albo „Inżynierów
      z Petrobudowy” (notabene obie te piosenki nagrał też Kaczmarski) w wersji Kultu
      a nie Stanisława Staszewskiego. Trudno, ale nikomu sie żadna krzywda nie stała.
      • Gość: me Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 20:03
        Zgadzam się z tą opinią, a od siebie dodam jeszcze, ze tylko dzieki aranzacjom
        Kultu w ogole znam tworczosc Stanislawa Staszewskiego. I wiele jest osob takich
        jak ja. Nigdy nie dotarlibysmy do tych swietnych piosenek w wersji oryginalnej.
        Cos pieknego by nas ominelo.
        Dla mnie tzw. 'poezja spiewana' jest forma nieprzyswajalna. Nie moge sluchac
        powaznych tekstow spiewanych przez barda z gitara. Organicznie tego nie trawie.
        Coz, taki guscik.
        Dzieki adaptacji tworczosci Kaczmarskiego na zupelnie inna forme muzyczna
        mnostwo ludzi o podobnym do mojego guscie ma szanse poznac kawal swietnej
        poezji. Moze beda nucic piosenki Jacka, ktorych wczesniej nigdy nie chcieli
        sluchac.

        Czy Jacek Kaczmarski mialby cos przeciwko temu, ze ktos zaczyna sluchac Jego
        piosenek dopiero, gdy podane sa w zupelnie innej formie, niz on sam je tworzyl?
        Mysle, ze raczej nie. Przeciez po to spiewal, by go sluchano. Wiec niech
        sluchaja Go nowi. A jesli on nie mialby, czemu ktokolwiek mialby miec?

        I, czy popularyzowanie wartosciowych tresci (a kazdy chyba zgodzi sie, ze
        wlasnie teksty Jacka sa bardzo mocnym elementem Jego tworczosci artystycznej) -
        nie polega na tym, ze dociera sie do coraz to nowych odbiorcow?
        To sie jakby samo nasuwa.
        Mozna spierac sie o dobor piosenek na plyte, o aranzacje - ale to sa problemy
        znawcow tematu. Dla mnie, osoby nie znajacej nic procz Murow i Oblawy (i nie
        lubiacej sluchac tych piesni w oryginalnych wersjach)- takie problemy nie
        istnieja. Wszystko jest nowe i swieze. Moze ta plyta potrzebna jest tym, ktorzy
        nie znaja Kaczmarskiego?

        Kwestia gustu jest czy podoba sie komus melodia, brzmienie, czy stylistyka.
        Ale nie ma chyba potrzeby dyskutowac o sensie jako takim tego projektu.
        • Gość: Ewa do: me IP: 195.116.125.* 04.11.06, 15:16
          Wiesz gdybanie czy Kaczmarskiemu by się to spodobalo czy nie jest trochę
          przesadzone, sam sobie pomyśl czy Tobie by siępodobalo w takiej sytuacji?? Gdyby
          ktoś moje piosenki przerobił na np hiphopowe to chybabym się w grobie
          przewróciła. Artyści wybierają taki a nie inny gatunek muzyki bo również tym
          gatunkiem chcą coś wyrazić, dlatego reggae jest muzyką bardziej skoczną niż
          pasywną, dlatego alternatywny rock może być bardziej liryczny, mieszanie pewnych
          gatunków jest trochę nie do przyjęcia, zresztą wystarczy wysłuchać tych probek-
          śpiewanie o Obrazie Muncha nie brzmi jak Krzyk ale jak jakaś totalna ironia albo
          naśmiewanie się, nie wszystko da się zmieszać i przerobić. Nawet docierane do
          nowych obiorców musi mieć jakieś granice, nie wiem czy KAczmarskiemu zależałoby
          na tym, żeby ludzie bezrefleksyjnie nucili w tramwaju jegop teksty. Poezja
          śpiewana ma to do siebie, że niesie ze sobą jakieś przesłania, w przyapdku
          Kaczmarskiego ważne i świetnie wyrażone często metaforycznie przesłanie, samo
          podśpiewywanie sobie pod nosem bez względu na muzykę nie ma sensu jeśli się nie
          rozumie tego, czego się śpiewa- a w rytmie reggae niestety te teksty zupelnie
          tracą na znaczeniu skoro nawet Krzyk nie brzmi jakby krzyczano.
    • Gość: oes Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 21:50
      przeczytałem opinię gościa ":0)"




      przeczytałem post gościa o nicku : ":0)"
      (jeden z ciekawszych ostatnio postów na tym forum niestety)
      i zgadzam się
      ale ja tego tak fajnie nie skwituję
      więc piszę tylko, że jestem tego samego zdania a reggae znam na 4 z plusem
      • Gość: Tak Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.06, 16:13
        stawianie sobie ocen i to jeszcze powyżej dostatecznej...ciekawe może Roman G
        wdroży to w zycie;)
        reasumując: panu O) i pani Ewie proponuje przeczytać ksiązke Grazyny Preder
        p.t.' Pozegnanie barda" .Jest to zapis rozmów z Jackiem Kaczmarskim, z których
        wywnioskować mozna ze był to mega otwarty gość( w przeciwieństwie do was)i
        napewno w grobie sie nie przewraca.
        poza tym ocena płyty po przesłuchaniu kilkuminutowych fragmentów jest jak ocena
        samochodu nie uruchomiając silnika.
        pozdro dla sfrustrowanych krytyków.
    • adrian_borys Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae 03.11.06, 23:41
      Nasza klasa w wersji reggae? Mury? to może być całkiem ciekawe :)
      • Gość: Mr.F Dj Slecta Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.pai.net.pl 09.11.06, 17:40
        SUPER POMYSL
        gdzies można już tego posłuchac ? jesli tak prosze o linka
        jesli nie mozna posluchaxc nigdzie jeszcze to niech się zamkną ci co
        krytykują . Mysle ze sam Kaczmarski by sie cieszył . Coś mi sie wydaje tylko ze
        a mury runą " nie będzie a powinny być bo to sztandarowy numer . w pierwszej
        chwili pomyslalem ze mury powinny być w wersji ska ale jak sie zastanowilem to
        powinnien byc numer w starym stylu roots reggae . tylko habakuki nie grają
        czystego roots ale mogli by mury zrobuić jeszcze wolniej niz kaczmarski w stylu
        troots reggae total stricly . ja bym tak zrobil na ich miejsu
        • Gość: shaggy Re: Piosenki Kaczmarskiego w wersji reggae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 11:17
          mp3.t-love.art.pl/ulotki/bardowie_rocka_maly.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka