Dodaj do ulubionych

A gdzie praca dla tych zwykłych ???????????

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 05:41
Wszystko tylko po studiach i z językami, a najlepiej, żeby byli młodzi i z
doświadczeniem.
A kto przyjmie do pracy takich "zwykłych", ze ŚREDNIM wykształceniem
technicznym, "jeszcze młodych" z doświadczeniem, ale bez języków?????
Restrukturyzacje dały nam w d..e, pozbawiły pracy, a my też chcemy jeszcze
pracować.
Jesteśmy może nawet bardziej dyspozycyjni od młodych, bo to przecież dzieci
już odchowane, życie ustabilizowane i co najważniejsze, nie musimy być
w pracy mniej wydajni i gorsi od młodych. Tylko te języki.....
Jestem jedną z takich młodych i szukam pracy.
Obserwuj wątek
    • Gość: angrusz Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 07:56
      to trzeba było się uczyć tych języków . Wiadome to było od dawna. A nie
      zakładac kosz na głowę anglisty .
      Teraz trzeba płacić za te grzechy. A poziom technikum to za mało na pracę
      lepiej płatną .
      Znam ten poziom z miejsca pracy
      • Gość: ... Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 08:11
        Jak nie masz nic mądrtego do powiedzenia, to chociaż nie obrażaj innych
        Nie wszyscy mogą być prezesami, asystentkami, ktoś musi też na was pracować.
        Budować wam domki, piec chlebuś, szyć ubranka, więc może więcej szacunku
        dla zwykłych ludzi pracy... I nie każdy musi, nie każdy zna jezyki!
      • Gość: ania Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 14:12
        o jakis ty madry ciekawe co takiego ucza na tych studiach pozniej wychodza
        takie glaby uwazam ze osoba po technikum ze srednim wyksztalceniem moze dawac
        sobie swietnie rade w pracy niz uczony na studiach..... a tyle studentow juz
        wyjechalo
    • Gość: ktoś Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 08:45
      kiedyś się mówiło ze jesteśmy republiką radziecką przy obowiązkowym j.rosyjskim
      a teraz czyją jesteśmy republiką że w polsce jest wymagany OBCY język, powinno
      się zabronić mówić w jęz.polskim w polsce
    • anna.scott Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? 21.11.06, 08:55
      Ale się porobiło.
      Kiedyś dzwoniłam w sprawie ogłoszenia, które pięknie brzmiało: pracownika z
      wyższym wykształceniem i znajomością angielskiego i/lub innego języka
      zachodniego do składu komputerowego. Podczas rozmowy wyszło jednak, że chodzi o
      obsługę maszyny offsetowej, zakładanie matryc i drukowanie. Po prostu czysto
      fizyczna praca. Kiedy się zdziwiłam i zapytałam, po co im osoba z wyższym
      wykształceniem i znajomością języków obcych, skoro to może robić osoba po
      zawodówce i tylko po przeszkoleniu (akurat mam znajomego, który obsługuje
      offset), pani mi sucho oświadczyła, że teraz jest tak na rynku, że mogą sobie
      wybierać, a im się zamarzyło, że ich maszynę będzie obsługiwać magister. Pewnie
      przy pracy będzie głosił sonety Szekspira w oryginale.
      Kurczę, ludzie. Przecież nie możemy być społeczeństwem samych magistrów! Nie na
      każdym stanowisku potrzebne jest wyższe wykształcenie i nie wszędzie będzie
      wykorzystywana znajomość języków obcych.
      To chory układ.
      • Gość: angrusz Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 10:44


        Szanowny kolego ,

        Święta racja , nie każdy musi znać języki obce by solidnie wykonywać swoje
        obowiązki . Ale uczyć się w szkole każdy powinien i nawet ten , który kończy
        technikum powinien umieć się porozumieć w jakimś języku obcym - a w technikum
        uczy się ich dwóch - . Poziom wiedzy uczniów jest jednak żałosny i tu jest wina
        przede wszystkim ucznia.
      • Gość: Nowijka Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 15:25
        Ja nawet znam przyczyne takiej racji bytu.
        Zbyt niski poziom na studiach. Każdy głupi teraz kończy studia, a gdyby tak nie
        było to studia konczyliby tylko niektórzy, a matura byłaby wiecej warta.
        Ale własnie "zwykłych" ludzi nam własnie potrzeba do pracy.
        W moim przedsiebiorstwie od zaraz przyjma 20 spawaczy na dobrych warunkach i
        nie ma, a jak juz przyjdzie to alkoholik.
        • Gość: Szukam pracy Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 21:36
          A nie potrzebuje Pan osoby (informatyk) do optymalizacji np. procesów produkcyjnych?
        • Gość: zainteresowany Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: 89.174.23.* 21.11.06, 22:47
          mozesz zdradzic o jakim przedsiebiorstwie mowisz? dobre warunki tzn?
      • Gość: Janosik Rozmowy z katem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:04
        "Kiedy się zdziwiłam i zapytałam, po co im osoba z wyższym
        wykształceniem i znajomością języków obcych, skoro to może robić osoba po
        zawodówce i tylko po przeszkoleniu (akurat mam znajomego, który obsługuje
        offset), pani mi sucho oświadczyła, że teraz jest tak na rynku, że mogą sobie
        wybierać, a im się zamarzyło, że ich maszynę będzie obsługiwać magister. Pewnie
        przy pracy będzie głosił sonety Szekspira w oryginale."

        Fragment ksiązki "Rozmowy z katem" (Moczarskiego!):

        Któregoś dnia dyskutowaliśmy na tematy populacyjne. Gdy Stroop stwierdził, że
        ludy słowiańskie i wschodnie są daleko płodniejsze niż Niemcy - zapytałem, czy
        Himmler nie zastanawiał się, że rozrodczość Rosjan, Białorusinów i Ukraińców
        mogłaby zagrażać (po wojnie wygranej przez Hitlera) zarządcom niemieckim.
        - W rozmowach i planach na ten temat w sztabie SS-Reichs-fuhrera dyskutowaliśmy
        o niebezpieczeństwie szybkiego rozwoju ludnościowego autochtonów. W początkowej
        fazie zagospodarowywania Ukrainy ludność ta byłaby nam potrzebna, szczególnie
        przy zintensyfikowanej gospodarce rolnej i przetwórczej. Ale później, w miarę
        mechanizacji rolnictwa i przemysłu, mielibyśmy z pewnością za dużo Ukraińców.
        Istniały rozmaite koncepcje rozstrzygnięcia problemu. Ja miałem swój plan, ale o
        tym mówić panom nie będę. Kilka razy zastanawiałem się nad tajemniczymi
        projektami Stroopa w dziedzinie obniżenia potencjału ludnościowego Ukrainy. Ale
        poza metodą rozstrzeliwań, mordów, przesiedleń za Ural i wygłodzenia niczego nie
        mogłem wymyślić.
        (Naturalnie usiłowałem rozumować w płaszczyźnie hitlerowskiej, to znaczy
        niemoralnie.) Po pewnym czasie, przy okazji rozmów na inne tematy, odkryłem
        projektowaną metodę Stroopowskiego "ludobójstwa na raty". Mianowicie
        rozmawialiśmy któregoś dnia o narkotyzowaniu i alkoholizowaniu się. Stroop, jak
        już wspomniałem, był zwolennikiem umiarkowanego spożywania napojów alkoholowych.
        Miał również i swoją opinię o stopniu alkoholizowania się innych narodów. O
        Francuzach mówił, że to kraj alkoholików "winnych", chorujących od nadmiernie
        spożywanego wina na narodowe cierpienie, na marskość wątroby. Anglosasi, według
        niego, stale zalewają się whisky ("Churchill był wiecznie pod gazem"). "Polacy,
        Rosjanie, Ukraińcy i Skan-dynawowie to pochłaniacze napojów spirytusowych."
        - Dlaczego Ukraińcom nie dać wódki, jeżeli jej tak pożądają - powiedział kiedyś.
        - Również trzeba im pozwalać śpiewać, bo śpiewają rzeczywiście ładnie. Jeżeli
        wódka, mocna wódka, byłaby tania i wszędzie do nabycia, to Ukraińcy byliby nam
        wdzięczni za udostępnienie im takich rozkoszy. Innego znów dnia, mówiąc o
        milionowych nakładach książek i publikacji radzieckich, Stroop powiedział do
        Schieikego:
        - Oczywiście - produkcję drukarską w języku rosyjskim czy ukraińskim
        ograniczylibyśmy do nielicznych gazet, śpiewników, modlitewników i literatury
        rozrywkowej.
        - Ale w każdym domu ukraińskim czy rosyjskim - odpowiedział Schieike - znajdują
        się od lat wydawnictwa sowieckie, publikowane tanio i w dużych nakładach przez
        Związek Radziecki. Biblioteki domowe, instrument samokształcenia ludności
        okupowanej przez nas Ukrainy, utrzymywałyby i pogłębiały ich odrębność oraz
        patriotyczne postawy.
        - Na to jest wyjście - zauważył Stroop. - Należałoby otworzyć specjalne sklepy
        monopolowe, gdzie sprzedawano by o każdej porze i po niskiej cenie mocne
        alkohole, ale tylko za dostarczoną makulaturę książkową i gazetową.
        Zrozumiałem, co miał na myśli Stroop, gdy wspominał o niemieckich projektach
        działań antypopulacyjnych na terenach ZSRR. Tylko w jego głowie mógł się
        narodzić taki plan, zaakceptowany przez Himmlera. Polegał on na r o z p i c i u
        narodu ukraińskiego (i innych narodów ZSRR) oraz zdegenerowaniu w ciągu dwóch,
        trzech pokoleń. Takie same zamiary miał Hitler i mafia SS wobec Polaków;
        rozpoczęto je realizować w 1939 roku, od początku okupacji.
        Ludobójca Stroop upiekłby (gdyby się to udało) przy jednym ogniu dwie pieczenie.
        Doprowadziłby do powszechnej choroby alkoholowej narodu ukraińskiego, do
        psychicznego i biologicznego karlenia ludności. Jednocześnie, za wódkę,
        odbierałby Stroop istotę dóbr kulturalnych: słowo drukowane. Szatański pomysł!
        Chcieli wykończyć "podludzi" kulą, obozami zagłady, a w przyszłości - również
        alkoholem!"

        Dzisiaj juz nie uzywa sie takich (prymitywnych) metod... chociaz ludzie
        (niestety) wyrzucają na śmietnik ksiązki... :-(( nie mowiąc o ich czytaniu...

        Dobro kulturalne - słowo drukowane, świadczy to o danym narodzie... inną cechą
        każdego narodu jest język... jaką sytuacje mamy w Polsce? na "każdym kroku"
        wymagana jest obecnosc jezyka obcego (praca) ... to moze od urodzenia uczyc
        dzieci tylko np. angielskiego lub innego jezyka obcego... po co uczyc
        polskiego?? na nic sie nie przyda... prosze mnie źle nie zrozumiec, nie twierdze
        ze nie nalezy sie uczyc jezykow obcych...nalezy..chocby po to by poznawac inne
        kultury, inne narody... inną sprawą jest to że za DARMO!!! oddajemy im
        wykształconych mlodych Polaków... przeciez to my, społeczeństwo łozymy na ich
        edukacje a potem albo ci wykształceni ludzie opuszczają Polskę, pracując dla
        zachodnich firm (jaki zysk ma z tego Polska???) albo pracują tu w kraju także
        dla obcych koncernów... kiepsko to wszystko wygląda i kiepsko wygląda przyszłość
        Polski...

    • Gość: angrusz Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 11:02

      Jakiś czas temu ukazały się anonsy o poszukiwaniu pracy na stanowisku
      związanym z handlem zagranicznym.
      Wysłałem swoją ofertę . Uważam , że mam dobre przygotowanie.
      Ale cóż po dwóch miesiącach oczekiwania dzwonię i co się okazuje . Już
      przyjęto . Ale ale , najpierw po podniesieni usłuchawki jest " słucham ?? " .
      Więc pytam się czy dodzwoniłem się do prywatnej osoby , no bo jeśli to
      instytucja to każdy pracownik przedstawia się najpierw .Tam nie wiedziano o
      tym - "WULKAN" S.A.
      Po uzgodnieniu , kto co powinien ,zacząłem dopytywać się co się dzieje w
      sprawie mojej oferty . I okazuje się , że już dawno kogoś przyjęto . CO !!!
      To firma nawet nie potwierdziła przyjęcia oferty i zapewnienia o rozpatrzeniu
      jej . Sądziłem , że poważne oferty , są rozpartywane po osobistej rozmowie z
      kandydatem. Na taką mnie nie zaproszono . Oczywiście nawet po rozmowie może
      okazać się, że jest ktoś lepszy . To zawsze sobie trzeba powiedzieć " mogą być
      lepsi ale spróbuję " . Nie ,nie było nawet zaproszenia mnie na taką rozmowę .
      Może tyle było ofert , że firma nie jest w stanie na nie nawet mailem
      odpowiedzieć . Czy rzeczywiście tak było ???
      Ot zwyczaje. A co będzie , gdy trzeba odpowiadać na pisma klientów , mniej lub
      bardziej poważne ??
      No cóż wymagania wielkie ale zwyczaje mniej niż powiatowe. Ot WULKAN !
      I po co się pchać za granicę ?
      • Gość: hmmm Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 11:17
        Poczekaj jeszcze troche jak wiekszosc wyjedzie ,w koncu ile mozna pracowac za
        900 zl? Wtedy beda blagac zeby przyjsc do pracy !
        • takijeden81 Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? 21.11.06, 12:48
          niestety muszę stwierdzić że Polska idzie na dno a te gnidy na wysokich
          stanowiskach nie zdają sobie z tego sprawy albo udają że jest dobrze.do dziś mam
          takią śmieszną sytuację przed oczami która mi dużo wyjaśnia.mianowicie jak w
          naszym TESCO pewnego razu moim oczom ukazał się pseudomenadżer czyli koleś w
          białej koszuli który może i też tam g...o zarabia ale cóż on robił? pchał
          koszyki spod kasy do wyjścia :)niestety nie miał go kto w tym wyręczyć.zaczyna
          się od najniższych stanowisk ale to i tak dojdzie do góry jak nikt w tej Polsce
          się w porę nie obudzi.
          • Gość: ... Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 13:10
            Szanowny angruszu
            • Gość: ... Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 13:23
              szanowny angruszu!
              gdybyś czytał trochę uważniej, wyszło by Ci, że akurat jestem kobietą.
              I uczyłam się w szkole języka, wtedy rosyjskiego. Niestety, jak pewnie
              wiesz, teraz tylko english. Ty, wybacz, jesteś chyba takim młodym gniewnym,
              ja chyba trochę starsza, co nie znaczy, że stara.
              I jak ktoś tu słusznie wspomniał, nie koniecznie znać języki, na produkcji.
              To takie widzimisie niektórych pracodawców, bo niestety większość z tych
              biznesmenów też nie zna żadnego języka.
              Więc może zanim się zapędzisz w ocenach, najpierw się zastanów co piszesz!!!
    • Gość: Adam Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 13:15
      Mam studia i komunikatywny jezyk angielski i 9 miesieczne doswiadczenie zdobyte
      na stazu w duzej panstowej firmie i tez wszedzie napotykam wymagania 3 lata
      doswiadczenia, placa 1200 netto max to rekord w tym miescie, jade do UK w tym
      miesiacu. Pozdrawiam
    • Gość: Adam Tak sie zdobywa prace w IV RP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 13:16
      Minister budownictwa Andrzej Aumiller spłaca dług wdzięczności wobec polityków
      Samoobrony. Kilka dni temu jednym z jego najbliższych współpracowników została
      córka wicemarszałek Sejmu Genowefy Wiśniowskiej - pisze "Dziennik". Nowym
      nabytkiem administracji jest Sylwia Wiśniowskaszukaj. Przejęła obowiązki
      dyrektora sekretariatu ministra. Zastąpiła wieloletniego urzędnika służby
      cywilnej Andrzeja Grabowskiego, którego Aumillerszukaj odesłał na przymusowy
      urlop. Sylwia Wiśniowska, gdy dziennikarz "Dziennika" zapytał o jej
      doświadczenie zawodowe, zmieszała się, zaczęła się jąkać i odesłała do...
      rzecznika prasowego. Ten na początku nie wiedział, o kogo w ogóle chodzi. Zaś
      pani wicemarszałek przyznała z rozbrajającą szczerością, że córka przed
      zatrudnieniem w ministerstwie "nie pracowała jakiś czas".
      • Gość: ... Re: Tak sie zdobywa prace w IV RP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 13:37
        Ale ja nie mam ambicji współpracować z ministrem Aumillerem (co nie znaczy,
        Ze nie jestem ambitna)
        Jak mówią znam swoje miejsce w szeregu i potrzebuję pracy na miarę swioch
        możliwości, a potrafę sporo, a jak nie to potrafię się szybko nauczyć.
        Pracowałam w końcu 30 lat, to chyba doświadczenie też posiadam.
        Tylko ten feler nie mam "wyższych", nie znam angielskiego, no i najgorsza
        przypadłość, JESTEM KOBIETĄ i w związku z tym nie mogę być ślusarzem,
        spawaczem i ze względu na wiek asystentką, chociaż jestem osobą praktyczną,
        pomysłową i zorganizowaną. To tyle dla jasności, gdyby ktoś jeszcze nie
        zrozumiał o co mi chodzi.
        • ka-8 Re: Tak sie zdobywa prace w IV RP 23.11.06, 10:53
          Gość portalu: ... napisał(a):

          > Tylko ten feler nie mam "wyższych", nie znam angielskiego, no i najgorsza
          > przypadłość, JESTEM KOBIETĄ i w związku z tym nie mogę być ślusarzem,
          > spawaczem i ze względu na wiek asystentką.

          Windows prawda, kobiety jezdza ostatnio jako kierowcy (kierowniczki?) ;) TIRow
          (co prawda malo ich) czy autobusow miejskich (ostatnio np. w Gliwicach szukali
          bezrobotnych kobiet do przyuczenia na kierowce autobusu) i jakos sobie radza
          mimo ze zwykle kojarzy sie takie zawody jako meskie. Jezeli nie trzeba mosic
          workow z cementem (ciezki wysilek fizyczny), nie widze szczegolnie roznicy czy
          za rzeczonym wczesniej kolkiem bedzie siedziala kobieta czy mezczyzna, i dotyczy
          to wiekszosci zawodow.
    • Gość: yes Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.man.czest.pl 21.11.06, 13:37
      Dla zwykłych - England.
      • Gość: ... Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 14:41
        Ale ja chcę w Polsce, nie do England.
        Przecież tyle jest ofert pracy,
        tylko trochę więcej rozumu u pracodawców...
    • Gość: KR Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 14:42
      Cóż, pracodawcy, chcecie nas: młodych, wykształconych, znających języki obce i
      mających wieloletnie doświadczenie!. Jednocześnie wymagacie od nas pełnej
      dyspozycyjności, zaangażowania i przebieracie w naszych niekończących się
      stertach CV, rozsyłanych przez nas maniakalnie wszędzie, gdzie tylko się da. W
      zamian oferujecie umowę na pół roku z pensją maksymalnie 1200PLN brutto. Dzieki;)
      Kiedy już okazuję się, że nie zostaniemy Key Account Manager, Project Manager,
      Account Payable Manager, Account Receivable Manager, General Ledger and Fixed
      Assets Manager....zaglądamy do ogłoszeń drobnych, drobną czcionką napisanych
      trafiając na ogłoszenia ukochanych przez nas pośredników Workerów, Work Serwisów
      i innych, z którymi chętnie podzielimy się naszą marną pensją. Jeśli już trafimy
      i zaproszą nas na miłą rozmowę w "jednej z czołowych i dynamicznie rozwijących
      się firm", o których nigdy nie słyszeliśmy i nie ma ich nawet w internecie,
      dostajemy propozycje świetnej pracy - akwizytora z wynagrodzeniem prowizyjnym...
    • Gość: Ewa Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: 195.116.125.* 21.11.06, 15:05
      Hm problem chyba w tym że nie tylko dla tych zwykłych ale nawet dla tych po
      studiach i z językiem (jak w moim przypadku angielski na całkiem niezłym
      poziomie) rynek pracy nie oferuje nic. A pracodawca jak ma możliwośc wybierać-
      kogoś po średnim i kogoś po studiach to czemu w moim sklepie nie mialby pracować
      mgr?? Gdyby praca dla tych ze studiami byla nie rzucali by się na pierwszą
      lepszą robotę za 700 zeta pracując na kasie w supermarkecie albo wciskając
      kołdry ludziom przez telefon. Dopóki nie ma pracy dla nich pracodawcy mogą
      zawyżać wymagania, zaniżać pensję i niestety to robią. Ja też bym chciala
      pracować tu w Polsce ale jeszcze trochę i też wyjadę, bo w moim zawodzie moge
      prędzej dostać pracę w UK od ręki i za lepsze pieniądze niż tu czekając na
      zbawienie i "wysylając cv gdzie popadnie". O to Polska własnie.
    • Gość: gora Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 18:32
      up
      • Gość: up Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 12:27
        up
    • Gość: Anzelm Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 19:44
      Senator Kutz powiedzial wlasnie ze w tym kraju jest "ustrój terroru
      ekonomicznego", trudno się z tym nie zgodzić...
    • Gość: gosc Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.gre.pl 22.11.06, 20:59
      A ja sobię mysle ze lepiej zatrudnic po technikum ukonczonym do 90 roku niz
      wiekszosc mgr po platnych studiach
      • Gość: angrusz Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 07:05


        Masz rację
        • Gość: do angrusz Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.realestate.net.pl 23.11.06, 07:31
          Częstochowa Ci angrusz dziekuje, że nie zostałes radnym. Takiego pajaca dawno nie czytałem. Jestes magistrem chemii i g.ó.wno umiesz. dodatkowe studia podyplomowe nigdy nie zrobią z Ciebie człowieka o humanistycznych umiejętnościach. To się posiada, albo i nie. Twoja wada to brak zdrowego rozsądku. Podsumowali Cie ludzie podczas wyborów dając mizerne 189 głosów :)
          • moquai Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? 23.11.06, 10:42
            ja albo jestem jakis dziwny albo mam farta, chociaz w czepku sie nie urodzilem.
            uważam, że jest w polandii sporo pracy i tej dla pracownikow fizycznych i dla
            umyslowych, i dla znajacych jezyki obce i dla nie znajacych. nawiazujac do
            tematu, pare lat temu jak jeszcze nie bylo bumu emigracyjnego na tak duzą skalę
            jak dziś znalazlem prace w 2 miesiace po obronie magisterki. po prawie 3 latach
            (1560 netto) powiedzialem dość i w ciagu 3 miesiecy znalazlem robote 2x lepiej
            platna w duzym zagranicznym koncernie (i gdzies mnie to nie zdziwilo, bo przez
            ten czas mialem kilkanascie ofert pracy).ból ze trzeba wyjezdzac, ale z drugiej
            strony to tylko 100 km.teraz takie czasy, że pracujesz tam gdzie praca jest a
            nie gdzie są korzenie. trzymam kciuki za tych co w polandii sie staraja o
            prace, tym co wyjechali - mowie wyjezdzajcie dalej, stworzycie lepsze warunki
            dla pozostałych.
    • ka-8 Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? 23.11.06, 10:48
      Takiej pracy mozna by szukac w duzych zakladach produkcyjnych ale akurat w
      Czestochowie, poza TRW, Gomma i chyba Guardianem to wiele ich nie ma, ani wiele
      sie nie buduje. Na szeroko rozumianym Slasku owszem, jest tego coraz wiecej, ale
      w Czestochowie jakos nie widze szczegolnie szybkiego rozwoju i przyrostu takich
      wlasnie miejsc pracy. Zreszta... wlasciwie zarowno o produkcyjnych, jak i
      bardziej kwalifikowanych pracach nie mozna powiedziec ze rozkwitaja w
      Czestochowie mimo dobrej koniunktury dookola...
      • Gość: ada gosć Re: A gdzie praca dla tych zwykłych ??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 13:13
        Sluchaj ! Syty głodnego nie zrozumie. Ja podobnie jak Ty jestem po technikumi
        też uczyłam sie jez.rosyjskiego.,też szukam pracy w swoim rodzimym mieście.To
        jakie są oferty ,albo raczej ich brak to sama wiesz. Nie przejmuj się niektórymi
        formułowiczami,zawsze sie znajda tacy co tylko czekaja żeby komuś dopiec.Są
        ludzie i taborety i nic na to nie poradzimy.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka