Cleopatra - było miło i się skończyło.

21.01.07, 10:56
Cleopatra na Dąbrowskiego. Moja ulubiona knajpka. Ostatnio byłem tam z pół
roku temu i już wtedy dało się zauważyć jakieś zmiany. Mniejsze porcje, mięso
jakby innego smaku - ale uznałem że to przypadek. Wczoraj poszedłem tam na
kolację i nie wiem czy jeszcze kiedyś pójdę. No bo tak: porcje chyba jeszcze
mniejsze, mięso miejscami spieczone na skwarki, talerze kiedyś były ładne,
zdobione a teraz jednolite, nudne. Obsługa: chyba nastąpiły jakieś zmiany bo
nikogo „znajomego” nie zauważyłem. Nowe osoby mi nie przeszkadzają za to
przeszkadza mi to, że kelnerka podając miseczki z sosami zamiast je położyć
rzuca nimi. Zdarza się, człowiek jest tylko człowiekiem i miseczka się mogła
wyślizgnąć ale wypada powiedzieć „przepraszam”. No i jeszcze gó..arze
handlujący kwiatkami. Wejdzie trzech czy czterech, hałasu narobią, drzwi nie
zamkną, łażą między stolikami obijając się o krzesła i ciągłe teksty „kup pan
kwiatka dla pani”. A obsługa na to pozwala bo kolesie po pytaniu „można?”
usłyszeli „tak”. Byznesmeni (wiek 8-10 lat) kwiatki sprzedali, zamówili pizze
i spożywając ją znów robili hałas na cały lokal. W takiej atmosferze nawet
frytki przestały mi smakować. Widocznie stara obsługa siedzi w Irlandii a nowa
nie bardzo wie jak utrzymać dawny klimat knajpki. Szkoda, bo knajpkę naprawdę
lubiłem.
    • Gość: Paolo Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: 89.174.23.* 21.01.07, 11:10
      heheh ci maloletni biznesmeni handlują podobno tez na BC z takimi samymi
      spiewkami;)
      • Gość: W Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 11:38
        i to dobrze niech się chłopaki uczą za młodu roboty :)))
        Ostatnio widziałem ze 2 programy Cejrowskiego o Meksyku. I trzeba powiedzieć że
        tam naprawdę ludzie chcą pracować i mają pomysły ... oczywiście większość z
        nich nie pasuje do Polski bo Polak to panisko. Najbardziej mi się podobało jak
        facet malował pasy na leżących policjantach ... a jego syn zbierał napiwki ...
        prosta zasada ludzie płacą za malowanie żeby policjanty były widoczne. Meksyk
        to duże miasto nim facet obskoczy wszytskie leżące policjanty to trzeba już
        zaczynać od nowa malowanie ... Meksykanin potrafi :)))
    • Gość: zzz Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: 212.160.86.* 21.01.07, 11:36
      za to cleopatra w III Alei nadal jest super. Bylem wczoraj i jak zawsze Ok a
      dosyc czesto tam bywam ;)
      • Gość: xx Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.icis.pcz.pl 22.01.07, 15:08
        Moje wrazenia sa podobne - kilka razy bylem w III Alei i bylo OK. Natomiast raz
        na Dabrowskiego i jedzenie pozostawialo do zyczenia.
    • Gość: zjadacz Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 22:38
      No tak, ale wolę spieczone na skwarek niż zimne. W III Alei niestety zawsze
      (byłam 3 razy) danie jest zimne(niewystarczająco ciepłe-fuj)!!! Mimo hałasu i
      dzieciorów najlepiej mozna zjeść jednak nadal na Dąbrowskiego.
    • Gość: mara Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.prenet.pl 22.01.07, 01:23
      A ja chodzę do Cleopatry w II Alei i tam jest zawsze spokój. Obsługa milutka,
      ale niestety jakość i ilość potraw rzeczywiście jest gorsza/mniejsza niż
      kiedyś... Ale i tak tam czasem wpadam, chociaż niestety coraż rzadziej...
    • Gość: argument Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 03:25
      Dudi_82 cytat Churchilla "Krytykować może każdy głupiec i wielu z nich to robi" idealnie odzwierciedla to co napisales.

      nie podoba sie, to nie chodz. i nie becz jak jakas pi..zda. dzieciaki nie maja na zycie to pracuja jak sie tylko da. wyjdzie taki burak z blokowiska, co za ludzie.

      a jak ci nie pasuje to utrzymuj tego skurw... ktory ma Kleopatre w III Alei. no chyba ze go znasz i wiesz jak traktuje kobiety

      • Gość: tubylec Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 09:36
        Argument. Większego chama niż ty dawno nie spotkałem. Słuchaj ćwoku. Jeśli
        zabieram kobietę na randkę to zapraszam ją na konsumpcję potraw w miłym
        otoczeniu bez niechcianych natrętów. Jeśli idę z kimkolwiek na jakiś posiłek to
        też nie życzę sobie natrętów. Obojętne czy są to małe dzieciaki czy starcy. Za
        to płacę odpowiednią kwotę, bo posiłki w restauracjach są droższe od
        przygotowanych w domu. O właściwe warunki do konsumpcji powinien zadbać
        właściciel lokalu i jego personel. Jeśli tego nie robi to nie jest to
        restauracja tylko zwykła speluna.
        Jeśli kelnerka przynosząc mi posiłek trzaska talerzami i sztućami o stół to nie
        zasługuje na jakiekolwiek wynagrodzenie ani szacunek, bo nie powinna pracować
        między ludźmi. Klienta nie obchodzi jakie ma relacje z szefem i ile zarabia. Ja
        takiej prostaczce nie dałbym napiwku.
        Jeśli pasuje ci chamie trzaskanie talerzami, natręci przy stole to życzę ci aby
        ta psychicznie chora otyła kobieta która wszystkich przeklina spacerując
        przeważnie w III Alei wkładała ci przy każdej okazji brudny paluch do twojego
        żarcia. Ona jest zawsze głodna. Obyś to zrozumiał.
        • l_7 Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 22.01.07, 18:19
          Fakt, straszne chamstwo sie tam porobilo.
          ...i kasza niedogotowana
        • Gość: kubanka Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 20:36
          gdyby nie kolez od pizzy, taki chyba "Areczek " nie byloby tam co zjesc!!!!!
          reszta obslugi beee....
    • Gość: Adrian Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 04:26
      No tak,
      bo nie ma to jak Sfinks - i porcje nieporownywalnie wieksze do tych w Cleopatrze, i generalnie smacniejsze jedzenie, i obsluga super mila i klimat fajnieszy(szczegolnie na gorze) :)
      • Gość: oxoplast Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 21:01
        Do jakości Kleopatry nic nie mam. Dobre jedzenie za rozsądną cenę. Często tam
        chodzę i już kilka ekip kelnerek się zmieniło i nie mam do nich zastrzeżeń.
        Pozdrawiam kelnerki z Dąbrowskiego:)
        Co do dzieci sprzedających kwiatki to owszem mnie tez denerwują..ale nie są
        natrętne i nie zmusza mnie nikt by od nich kupować.
        Natomiast unikam Sfinksa bo żarcie mają obrzydliwe a szaormę z kurczaka to z
        chrząstkami zwykli serwować albo kebab przypalony. Błeee...
    • Gość: olo Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: 85.158.196.* 22.01.07, 07:42
      "Moja ulubiona knajpka. Ostatnio byłem tam z pół roku temu"

      Knajpy, które nie sa ulubione odwiedzasz pewnie raz na dwa lata... Nie
      upiększaj, jak już zdarzyło Ci się wyjść na miasto i nie poczułeś satysfakcji
      to strzel browara w domu i nie zaśmiecaj...
      • Gość: dyzurny nudziarzu Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 11:52
        i zasmiecaczu forum , zaraz po harrym1983 - co temacik nie wyszedl? nie przyjal
        sie ,nie uzyskal popracia? teraz pewnie placzesz w podusie przegrancu
        zyciowy<lol> i juz obmyslasz nowa historie, ktora bedzie g...uzik odchodzic
        forumowiczow
    • Gość: Nowijka Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.07, 15:18
      Twoja ulubiona knajpka i chodzisz tam raz na pól roku??
      Ta przyzwoita cena za którą chcesz takie luksusy to niby te 20zł??
      Lepiej jak gó..arz ci komórę skrobnie niż kwiatka sprzeda??
      Jak zapraszasz dziewczyne na randkę to mógłbyś na tego kwaitaka tak niesknerzyć.
      I przede wszystkim Kleopatra czy Sfinks to tylko troche lepszy fast food, jak
      oczekujesz elegancji to do Bohemy sie wybierz.
      Tyle co sie w Kleopatrze za rachunek zostawia to w dobrej restauracji na
      napiwek, ludzi wiecznie w Kleopatrze pełno to i spieszyła się kelnerka.
      • Gość: tubylec Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 20:54
        Pijesz do mnie? Ja nie powiedziałem, że to moja ulubiona knajpka. Byłem tam
        może ze dwa razy, z konieczności i z pośpiechu. Wcale nie zjadłem ze smakiem.
        Zazwyczaj bywam w innych miejscach. Dlaczego piszę? Zareagowałem teraz na
        chamskie uwagi jakiegoś zbuka tytuującego się Argument, bo nie uważam takich
        jak on argumentów/impertynentów ...choć nie pił do mnie.
        Nie bądź taka do przodu. Jak kogoś zapraszam to tam gdzie mamy ochotę. Nie
        oczekiwałbym w Cleopatrze wyszukanej elegancji lecz najzwyklejszej
        profesjonalnej obsługi a nie jakiejś pindy trzaskającej talerzami o stół. Tam
        gdzie bywam też jest dużo ludzi a kelnerzy nie walą zastawą o blat. To jedno.
        Kwiatki sam wybieram i kupuję gdzie chcę i od kogo chcę. To drugie. Trzecie -
        Napiwki zostawiam w wysokości 10% zamówienia. Na większą filantropię nie mam
        ochoty a kelnerki w dowodzie nie mam. Ja w pracy nie dostaję napiwków.
        A gdzie chodzę to nie powiem. Co cię to obchodzi?
        • pierwiastekx Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 22.01.07, 21:03
          "tubylec" wypowiadasz sie w stylu; <jestem "panisko", czego zarzadam - mam
          wszystko>...raz w miesiacu... po wyplacie..Kazdy ma wybor - po to jest wolny rynek.
          • Gość: tubylec Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 21:19
            Nudny jesteś. Ja jestem za normalnością w gastronomii a ty jesteś uszczypliwym
            dupkiem, który chwyta za słówka i snuje jakieś żałosne domysły. Śmieszny
            przekorniś jesteś.
            Nie powiem ci ile zarabiam, bo to nie twój zasrany interes. Nie odczuwam
            potrzeby siedzenia codziennie w knajpie. Kiedyś to przerabiałem ale mi się
            znudziło. Człowiek się starzeje.
            Z jednym masz rację. Każdy ma wybór. Dlatego nie pójdę do Cleopatry na
            Dąbrowskiego. Jest wolny rynek i ciekawsze miejsca.
            • pierwiastekx Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 22.01.07, 21:29
              Ja rowniez jestem jak najbardziej za normalnoscia;-) we wszystkim. Nie pytalem
              Cie o zarobki.Wiec "o czym Ty do mnie?" Chyba zyjesz w przekonaniu ze "tubylec"
              to ja. Nie. Tak nie jest. Natomiast Ty masz chyba problemy emocjonalne bo
              uzywasz dosc mocnych slow.Za duze mniemanie o sobie i emocje biora gore. Zwroty
              "uszczypliwy dupek" , "zasrany interes" zostaw w swoich 4 scianach.Ostatnie
              zdania jest prawdziwe; kazdy ma wybor.
              hej
              • Gość: tubylec Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 21:39
                Z emocjami nie mam kłopotów. Zwyczajnie nie toleruję złośliwych typów i nazywam
                ich po imieniu. Tak mam w zwyczaju. Ty jesteś złośliwy więc ja nie mam do
                ciebie szacunku. Proste.
                Nie pytałeś ile zarabiam ale sugerowałeś mi wyraźnie, że jestem jakimś prostym
                dziadem który lubi zaszpanować raz na miesiąc po wypłacie żeby się
                dowartościować. Czy nie tak?
                Zbyt wysokiego mniemania o sobie nie mam ale nie podoba mi się kiedy jakiś
                internetowy szympans próbuje sobie używać moim kosztem. Każdy ma z mojej strony
                to o co poprosi.

                Bez odbioru
                • pierwiastekx Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 22.01.07, 21:56
                  Zakoncze ta pyskowke wlsnie teraz - bo po 1- niestety nie piszemy w tym momencie
                  na temat posta, a po 2 naprawde masz problemy emocjonalne. Za duzo myslisz i tym
                  wypadku, atut to niestety nie jest.

                  Ps. Napisalbym/wyslalbym Ci ta wiadomosc na priva ale niestety nie zauwazylem
                  abys byl zalogowany.
                  bez pozdrowien.
    • Gość: smakosz kuchni ind Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.07, 18:10

      Faktycznie ta restauracja chodzi powoli na psy .Od kilku lat bywam tam minimum raz w tygodniu ,ostatnio to raczej przyzwyczajenie i lenistwo -bo jest najbliżej. Niestety zarówno obsługa , jak i jakość podawanych potraw zmusiła mnie do tego , abym poszukał czegoś innego . Jeszcze pół roku temu jedzenie było wyśmienite , miła obsługa . A teraz - będąc chociazby w poprzednim tygodniu dostałem shaormę z kurczaka , której nie mogłem przełknąć - dodam ,że nie była z obracanego rusztu , tylko z patelni utytłana w ogronej masie tłuszczu -tfuu . Wywnioskowałem ,że właścicielowi nie opłaca się włączać rusztu ,a może jest zepsuty. Na danie czekałem 45 minut ,bo kelnerka niosąc dla mnie pierwszą turę wyrżnęła całość na podłogę . Żałuję ,że upomniałem się o to danie ,bo naprawdę było wstrętne ! Kelnerki są coraz gorsze ,a zmiany następują średnio co miesiąc . Wynika to pewnie z faktu ,że właściciel płaci im groszę , więc dlaczego miałyby się starać .
      Proszę , doradźcie mi , gdzie można dobrze zjeść w okolicy placu biegańskiego. Czy w cleopatrze w II i III aleji jest lepiej ?
      • Gość: kasia Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 13:06
        taaak kelnerki sa okropne. Ostatnio mialam przyjemnosc znalesc w surowce wlosa.
        gdy zawolalismy kelnerke zeby zabrala to danie i przyniosla bez zbednych
        dodatkow, wyskoczyla z pytaniem: chodzi pani o to zebym surowke wymienila na
        nowa??? odechcialo mi sie tam jesc na bardzo dlugo... chociaz kiedys bardzo
        czesto tam bywalam ze znajomymi
    • dudi_82 Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 22.01.07, 18:29
      argument – cytat z podpisu tyczy się ludzi, którzy krytykują tylko po to żeby
      krytykować. Żyją żeby krytykować i do tego krytykują nie na temat – takich na
      forum nie brakuje. Ja moją krytykę opieram na faktach. Rozumiem, że Tobie nie
      przeszkadza niemiła atmosfera w restauracjach, pubach, barach, spelunach – ale
      nie wszyscy są tacy jak Ty.
      „Dzieciaki nie mają na życie to pracują” – zabiłeś mnie :). Te dzieciaki za
      zarobioną kasę kupiły pizze w Cleopatrze. To nieźle teraz się żywią Ci, co „nie
      mają na życie” :).
      Poczytaj „tubylca” bo dobrze mówi.

      Olo – nie powiedziałem, że chodzę tam co pół roku tylko że ostatnio byłem tam
      pół roku temu. Wysil się trochę i zrozum, że to wielka różnica.

      Dyżurny nudziarzu – ale masz kompleksy :). Jak widać parę osób odpowiedziało.
      Niektórzy nawet na temat w przeciwieństwie do Ciebie. Musisz mieć strasznie
      nudne życie skoro nie podoba Ci się to co piszę ja albo harry1983 a mimo to nas
      czytujesz.

      Nowijka – kupy się Twoje gadanie nie trzyma. Nie raz na pół roku, tylko ostatnio
      byłem tam pół roku temu. Spotkaj się z Olem i razem pomyślcie nad różnicą.
      Kiedyś za 20zł było w Cleopatrze ok. Teraz za te same pieniądze jest nie ok. To
      co, za dużo wymagam? Burżuj ze mnie? Czepiam się? Idźmy dalej Twoim
      rozumowaniem. Jak kupujesz w spożywczym barszcz za 0.80zł to rozumiem, że nie
      masz nic przeciw temu żeby ekspedientka Ci go podała brudną szmatą, resztę
      rzuciła na ladę i „dziękuję” nie powiedziała? Przecież 0,80zł to za mało żeby
      Cię obsłużyć z kulturą, prawda? A jak Ci barman napluje do piwa za 3zł to też
      wypijesz bez awanturowania się bo piwo bez naplucia kosztuje 10zł? Nie ważna
      kwota, ważne nastawienie względem drugiego człowieka i namiastka profesjonalizmu
      względem klienta. PRL przeminął ale widzę niektórzy za nim tęsknią.
      Na kwiatka nie sknerzę. Obojętne czy kolesie sprzedają kwiatki, kolczyki czy
      sznurówki do butów. Nie po to idę do knajpy żeby przekrzykiwać handlujących
      gó..arzy. A dziewczynie kwiaty kupuje w kwiaciarni a nie żenującego,
      zwiędniętego i pokrzywionego tulipana od kolesia z knajpy, który bez względu na
      to czy kupię czy nie stawia mnie w złym świetle. Kupie – palant ze mnie że nie
      pomyślałem wcześniej. Nie kupie – sknera pozbawiony romantyzmu. Z resztą nie
      byłem tam na pierwszej czy drugiej randce tylko z dziewczyną, z którą jestem
      półtora roku więc udowadniać niczego nie muszę.
      Lokal był prawie pusty więc stwierdzenie, że kelnerka się spieszyła jest
      nietrafione.
      • Gość: nuuuuuuuuuudziarz Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 19:57
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
        nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz nuuuuuuuuuudziarz
      • pierwiastekx Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 22.01.07, 20:37
        Osobiscie zawsze wybieram Cleopatre II Alei jako, ze to miejsce bardziej mi
        odpowiada. Na Dabrowskiego ceny sa nieco wyzsze, aczkolwiek np pizza jakby
        troszke wieksza lub wiecej dodatkow:-)A teraz to sedna sprawy, czyli wypowiedzi
        poprzednikow.Mysle troche przesadzil autor postu z tym rzucaniem naczyn z sosem.
        Gdyby faktycznie tak bylo to pewnie zawartosc wylalaby sie na stol, a przeciez
        nic takiego nie napisal- wiec domyslam sie ze sie jednak nie wylalo. Jestem w
        tych knajpach co tydzien i jakos sie z tym nie spotkalem. Zauwazylem natomisat
        ze obsluga wymienia sie miedzy soba. Tzn. Czasami tego samego kelnera/kelnerke
        mozna spotkac jednego dnia na Dabrowskiego, a drugiego dnia np. w II Alei. Z
        mojego punktu widzenia obsluga jest grzeczna i uczynna. Nie wymagajmy od ludzi
        nie wiadomo co.Nie spodziewam sie aby ktokowliek gdziekolwiek wlazil mi do tylka
        tym swoim <prosze, przepraszam, dziekuje> aby dosatc napiwek, bo ja nie
        potrzebuje wiele. Ma byc milo i w miare szybko. A czytajac wypowiedz autora
        postu to kurcze stwierdzam, ze spodziewa sie chyba czerwonego dywanu rozlozonego
        przed wejsciem zanim sie w lokalu pojawi. Dzieci z kwiatkami pojawiaja sie w
        wielu miejscach. Nie tylko tam. Wystarczy byc asertywnym i najprosciej w swiecie
        powiedziec zdecydowanie "Sorry maly, ale NIE". Nie potrzebuje, nie chce.I tyle.
        Przynajmniej w moim przekonaniu - zreszta tak robie, bo nie zamierzam od nich
        nic kupowac. Knajp w miescie jest sporo i naprawde jest wiele wiele gorszych
        akurat od niej. W MCdonaldzie daja ludziom posilek na plastikowej tatce, do
        tego, dobrze jest jeszcze ta tacke po jedzonku sprzatanac a smieci wyrzucic do
        kosza.I w sumie za jedzonko wychodzi na dwie osoby tez ok. 20 zl.
        pozdro
    • Gość: argument do burakow z blokowisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 01:53
      czyli dudiego i tubylca

      dla mnie jestescie zwyklymi czestochowskimi brudasami z blokowisk ktore dorwaly sie raz na miesiac do koryta liczac ze za 20zl beda miec Wersal. Jestem panem, jestem wladca jak w miesiacu po wyplacie - dobrze podsumowane hehe

      a przez te swinskie pyski nie przejdzie dzieciakom powiedziec zwyczajne "nie, dziekuje".

      co za wsiury, pewnie przy dziewczynach robia maslane pyski ze nie maja na kwiatka a pozniej wylewaja kompleksy i zlosc na forum. i to incognito


      i do tego jeszcze bezdomnych znaja, co za porazajaca klientela hehe
      nie pasuje ? to spier... na pilsudzkiego. tam podobny sa tacy ja wy




      • Gość: argument Re: do burakow z blokowisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 02:02
        aaa i jeszcze jedno zeby bylo jasne niedoinformowane buraki

        tak zachwalacie Kleopatre w III alei. zanim pojdziecie tam zrec i za 20zl liczyc u kelnerek na Wersal dowiedzcie sie komu tak naprawde dajecie zarobic.

        no chyba ze waszym maciorom (nie dziewczynom, takie swinie jak wy moga miec tylko maciory) jest obojetnie ze utrzymuja znanego damskiego boksera, ktory wali po pysku kazda normalna dziewczyne ktora nie wypina dupy za drina w Don Kichocie.
        • Gość: Arek Re: do burakow z blokowisk IP: *.trustnet.pl 23.01.07, 07:06
          dobre,popieram w całej rozciągłości,ja chodzę do sfinksa i zawsze jestem
          zadowolony na tyle,że zostawiam kelnerowi napiwek bo w porównaniu z kleopatrą
          goście naprawdę się starają i zasługują żeby to docenić,jedzenie też mają lepsze
          i porcje większe ,chociaż denerwujące jest to,że nie ma wydzielonej sali dla
          palaczy i wkóóóóó..a mnie jak buraki obok mnie zaczynają palić podczas gdy jem
          razem z dzieckiem i żoną ,sam jestem nałogowcem ale potrafię sie powstrzymac i w
          domu mnie kultury nauczyli-przy jedzeniu się nie pierdzi ,nie pali i nie mlaska
        • Gość: tubylec Re: do burakow z blokowisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 10:09
          Argument. Tępa, brudna świnio:

          1.Gdziekolwiek bywam nie liczę na Wersal za 20zł tylko na normalną obsługę.
          Widać sam chowałeś się w chlewie i nie wiesz, że można normalnie zjeść, mieć
          podane z uśmiechem, bez trzaskania talerzami i bez niechcianego towarzystwa.
          2.Wypłaty starcza mi od pierwszego do ostatniego.
          3.Wielkopańskich manier nie mam ale lubię NORMALNOŚĆ w swoim otoczeniu.
          Normalne zachowania jakich można oczekiwać od otoczenia w normalnym miejscu.
          Widać tam nie jest normalnie…ale ty głąbie tego nigdy nie zrozumiesz. Raczej
          nie chowałeś się w normalnym środowisku chamie w mordę bity i kopany. Piszesz o
          świńskich ryjach obrażając ludzi których nie znasz. Zerknij na swój ryj przy
          porannej toalecie.
          4.O twoim pochodzeniu można wywnioskować że ulągłeś się gdzieś w lasach z dala
          od normalności. Świadczy o tym twój sposób komunikowania się z ludźmi.
          5.Jeśli ktoś niechciany się naprasza to zawsze mówię: Nie. Dziękuję. Bydle z
          lasu nie musi mnie uczyć takich zachowań.
          6.Nie zachwalałem nigdy Kleopatry z III Alei bo nie byłem tam. Musiałeś mnie z
          kimś pomylić ty pancerny mule.
          7.Maciora to cię poczęła knurze.

          Dłuższa dyskusja z idiotą skutkuje tym, że zazwyczaj człowiek zniża się do jego
          poziomu a ten i tak pokonuje go później doświadczeniem. Ja z dyskusji z
          Argumentem wysiadam. Świń nie pasam, nie będę się z nimi dłużej nurzać w jednym
          łajnie i dysput filozoficznych z nimi nie będę uprawiać.

          Bez odbioru.
          • Gość: Za takie pisanie Re: do burakow z blokowisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 11:02
            to strzel sobie w łab, będzie korzystniej "tubylcu" zasra.....y
            • Gość: tubylec Re: do burakow z blokowisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 11:56
              prawda boli jak mniemam :))))))

              bez odbioru
              • Gość: ania Re: do burakow z blokowisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 14:43
                Ty Tubylec jestes jakis nienormalny. Najpierw piszesz o trzaskaniu sztuccami, teraz okazuje sie ze to byly talerze. Moze w ogole tam nie byles, moze w ogole nie masz kobiety a wszystko co wypisujesz tutaj to Twoje chore urojenia :))

                Powtarzasz ciagle ze lubisz normalnosc. A sam normalnie sie nie zachowujesz. Normalnemu czlowiekowi nie przeszkadzaja dzieci ktore staraja sie dorobic dla siebie lub rodzicow. Do jedzenia Ci nie wskakuja, a kulturalny czlowiek pytany czy chce kupic kwiatka dla dziewczyny mowi tak lub nie. A na pewno nie wylewa zolci na publicznym forum.
    • olivka_82 Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 23.01.07, 15:34
      Oj ludzie, pogubiliście się w wzajemnych oskarżeniach.

      Aniu... to dudi_82 przedstawiał sytuację, a nie tubylec,także zastanów się, do
      kogo masz pretensje.

      O ile mi wiadomo, forum jest to miejsce w którym można się wypowiedzieć na jakiś
      temat, podzielić swoimi refleksjami czy spostrzeżeniami, więc z założenia każdy
      ma prawo wyrazić swoją opinię.Oczywiście można się zgadzać z tą opinią, lub nie,
      no ale żeby zaraz obrzucać się inwektywami??!!No ludzie kochani!!

      Facet chciał podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat knajpki, która według
      niego nieco straciła swój własny urok a wszyscy rzucili się na niego, a później
      na siebie nawzajem, niemal z pazurami.Skąd w was tyle agresji???Czepiacie się
      każdego słówka, a że jak to jego ulubiona knajpka, skoro był tam ostatnio pół
      roku temu, a że niedobry bo dzieciom nie daje zarobić, a że skąpy itd.itp.Żeby
      tego było mało obrażacie siebie, i innych przy okazji,wyzywacie od buraków,
      wsiurów i macior(bez komentarza).Wam się naprawdę tak nudzi??Naprawdę, nie macie
      nic lepszego do roboty??A jeśli się nie zgadzacie z czyimś zdaniem, to chyba
      można to zrobić w kulturalny sposób, no chyba tym się różnimy od zwierząt?(jakoś
      przestaje w to wierzyć).Naprawdę jedyną satysfakcję w życiu sprawia wam fakt, że
      obrazicie kogoś na forum,że kogoś skrytykujecie za jego wypowiedź, że komuś
      "pokażecie", kto tu jest naprawdę superinteligenty?To jest cel i radość waszego
      życia??!Jeśli tak... to bardzo wam współczuję...

      Pozdrawiam wszystkich, którzy mają jeszcze "odwagę" wypowiadać się na forum
      Częstochowy, bo tu za każdą wyrażoną opinię można "oberwać", gdyż nie trafiła w
      gusta sfrustrowanych, leczących kompleksy poprzez chamską krytykę innych, dzieci
      neostrady...
    • olivka_82 Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 23.01.07, 15:35
      Ok, wolę się zawczasu poprawić bo zaraz spadnie na mnie lawina krytyki:)

      we wzajemnych oskarżeniach* :)
      • Gość: inteligencja Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 16:02
        Ale Dudi82 to przeciez Tubylec. Dzieciak nie chcial uzywac brzydkich slow na stalym nicku na ktorym jest znany i zmienil do na Tubylec. Kazdy inteligentny czlowiek po przeczytaniu ich postow dojdzie do tego samego zdania. Tobie nie bylo to dane.

        Forum jest miejscem publicznym. Jesli jakis burak zacznie w takim miejscu wylewac zolc skarzac sie na obsluge lokalu , jednoczesnie nie umiejac sie kulturalnie zachowac w stosunku do biednych dzieci to narazi sie na slowa krytyki. Wystarczylo wspomniec ze nie pasuje mu obsluga lokalu podajac konkretne przypadki ktore odstepuja od przyjetej normy w obsludze klientow. Za to takiemu burakowi przeszkadzalo wszystko. Brzdekanie sztuccami, dzieciak z kwiatkami, mniejsza porcja kurczaka, brak udawanego usmiechu kelnerki.

        • dudi_82 Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 23.01.07, 18:21
          inteligencja - zaskoczę Cię :) Ja i Tubylec to 2 różne osoby :). Gdybym chciał
          napisać to, co napisał Tubylec dlaczego miałbym tego nie pisać jako "dudi_82"? W
          życiu nie napisałem na forum nawet jednego wyrazu pod innym nickiem. No ale
          jeśli Twoja tzw. inteligencja mówi Ci, że jest inaczej to już Twoja sprawa i to
          Ty musisz z tym żyć :).
          A całej reszcie pieniaczy powiem, że przeraża mnie wasza umiejętność wyciągania
          idiotycznych wniosków. Ja powiedziałem "A" a Wy przeczytaliście to jako "B" i
          "C". Nie uczono Was w szkole czytania ze zrozumieniem? Już nawet nie będę
          tłumaczył o co mi chodzi bo Wy i tak wiecie lepiej "co dudi miał na myśli".
          A teraz wróćcie do bluzgania i wydrapywania sobie nawzajem oczu - toż to wasza
          jedyna przyjemność w życiu.
          • Gość: tubylec Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 20:49
            Potwierdzam. Ja to ja a dudi to dudi. Dwie różne osoby.
            Myślę, że niepotrzebnie reagowałem na chamskie zaczepki, bo jak już pisałem
            łatwo jest zniżyć się do poziomu idioty na którego zaczepki się odpowiada.
            Z mojej strony koniec. Powinienem już dawno przyzwyczaić się do tego że
            internet dotarł już nawet do nizin społecznych a na chamowate zaczepki reagować
            pobłażliwym milczeniem.
            Swoją drogą mam pytanie do moderacji. Czy jest możliwość ignorowania postów
            niektórych użytkowników? Czy dałoby się wprowadzić obowiązkową rejestrację i
            zablokować pisanie niezalogowanym?
            • tubylec_czewa Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 23.01.07, 20:53
              Aby nie być gołosłownym sam założyłem sobie przed chwilą konto.
            • Gość: rece opadaja Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 21:37
              tubylec z toba rzeczywiscie jest cos nie tak. ale masz 13 lat i internet od tygodnia :)))

              Konto zaklada sie 1minute, slownie jedna minute. Co za cymbaly w tej Czestochowie. Dziwie sie ze ci wczesniej jeszcze z wami dyskutuja :)))


              • tubylec_czewa Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 23.01.07, 22:26
                Jak cię czytam to współczuję twoim reproduktorom. Jakie znaczenie ma w tym
                momencie ile czasu zajmuje założenie konta? A wziąłeś pod uwagę, że ktoś musiał
                odejść od komputera np. do telefonu, np. do drzwi bo ktoś przyszedł lub
                zwyczajnie się wysr.. ze śmiechu po przeczytaniu kolejnych głupot na tym forum?
          • Gość: olo Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: 80.54.173.* 23.01.07, 22:07
            Może Twój kłopot to to, że zabierasz głos w zbyt wielu sprawach. Wszędzie Cię
            pełno. No ale na tym forum bez stałych bywalców to by pewnie hulał wiatr...
            • dudi_82 Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 23.01.07, 22:26
              Gość portalu: olo napisał(a):

              > Może Twój kłopot to to, że zabierasz głos w zbyt wielu sprawach. Wszędzie Cię
              > pełno. No ale na tym forum bez stałych bywalców to by pewnie hulał wiatr...

              Kłopot? Mam ochotę to się wypowiadam i staram się to robić na temat. Nie uważam,
              że to kłopot.
              • Gość: olo Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: 80.54.173.* 24.01.07, 10:13
                Że to dla Ciebie nie jest kłopot, to widać. Dla innych pewnie jednak tak, bo
                widząc Twój nick pojawia się uczucie znużenia. Dodatkowo widzę, że masz opinię
                mądrali bez doświadczenia życiowego czego powodem jest Twój nick obrazujący jak
                mniemam Twój wiek ;-) Ale może to tylko moja subiektywna opinia.
                Pozdrawiam.
                • dudi_82 Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. 24.01.07, 18:03
                  Gość portalu: olo napisał(a):

                  > Że to dla Ciebie nie jest kłopot, to widać. Dla innych pewnie jednak tak, bo
                  > widząc Twój nick pojawia się uczucie znużenia. Dodatkowo widzę, że masz opinię
                  > mądrali bez doświadczenia życiowego czego powodem jest Twój nick obrazujący jak
                  > mniemam Twój wiek ;-) Ale może to tylko moja subiektywna opinia.
                  > Pozdrawiam.

                  Na forum wypowiadać może się każdy tyle razy ile chce. Jeśli mój nick Cię nudzi
                  omijaj go. Jakaś kosmiczna siła zmusza Cie do czytania mnie? Jeśli widząc mój
                  nick czytasz to, co napisałem to robisz to na własne ryzyko i weź pod uwagę, że
                  mogłem napisać coś, co Ci się nie spodoba. I uwierz mi, że Twoja opinia co do
                  mnie mało mnie interesuje więc nie potrzebnie się wysilasz próbując szkicować
                  mój "profil psychologiczny" - tym bardziej, że odbiegasz od tematu wątku.
                  • Gość: olo Re: Cleopatra - było miło i się skończyło. IP: 80.54.173.* 24.01.07, 21:40
                    To, że nie interesuje Cię opinia innych, to też Twój problem. A jak się to komuś
                    nie podoba, to podejmuje polemikę - wszak po to jest forum. Najważniejsze, żeby
                    się to odbywało na poziomie (to kamyczek do ogródka dużej części forumowiczów,
                    nie do Twojej osoby). Temat uważam za zamknięty.
                    Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja