Gość: przyrodnik
IP: 80.51.222.*
28.02.07, 07:25
Broszura była robiona wyłącznie dla kasy. Dzieci niczego sie z niej nie
dowiedzą - o tym niech świadczą niepodpisane zdjęcia roślin (za wyjątkiem
bluszczu, którego każdy zna). A dlaczego??? Działaczom (czytaj:
krzykaczom) "Przytulii" brakuje podstawowej wiedzy na temat przyrody - nie
znają sie na roślinach, nie znaja przepisów dot. ochrony środowiska i
przyrody (pomysł "Przytulii" - chronimy czestochowskie rzeki - hahaha,
ciekawe jak - zamkną nadzór wodny i zapchają wszystkie rury ściekowe???).
Cały wysiłek, jaki w to włożyli to kilka paskudnych zdjęc (za wyjątkiem K.
Pierzgalskiego - bo takich nie umieją te oszołomy robić!!!) i przepisanie
tekstu z książki prof. Hereźniaka. Powtarzam jeszcze raz - broszura była
robiona dla kasy i wartości ddyaktycznej nie ma żadnej.