Gość: Marek
IP: 212.87.240.*
31.07.07, 21:24
Dlaczego kasjerki w Lidlu paniczne uciekają z kas? Jeśli na moment przy któreś
z kas jest tylko jedna czy dwie osoby, kasjerka zaraz kładzie tabliczkę "kasa
nieczynna" i daje z kasy dyla. Później jeśli ustawi się w czynnej kasie spora
grupa ludzi zaczyna się dzwonienie po którąś z jaśnie pań o zajęcie miejsca w
kasach. Czy tak powinien działać handel zachęcający ludzi do zakupów? Pewnie nie.