Gość: Krzysiek K.
IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl
12.07.03, 10:59
Szanowny Panie N. zgadzam sie z panem że osoba która jadąc na gapę okrada
budżet miasta i MPK ze złotówki albo dwóch i w pełni przysługuje jej miano
złodzieja. To jedna strona medalu. Drugą stroną jest pytanie: czy nie wie pan
przypadkiem co się stało z kilkoma hektolitrami paliwa ,które wywietrzały z
MPK podczas pana poprzednej kadencji dyrektora tej firmy. Jak to nazwać skoro
termin "złodziejstwo" jest już zarezerwowany??? Ja proponuję "zwyczajna
polityka".