Gość: miki
IP: 2.4.STABLE* / 10.30.68.*
09.10.03, 14:34
Byłem w dospelu po mały świstek i przyznam że zostałem zaskoczony - to nie
firma, tylko twierdza. Wszystko z biuriowcem włącznie ogrodzone, na słupach
co 10 metrów kamery, reflektory, skierowane zarówno na plac jak i na pole
wokół. Przy furtce budynek ochrony, ochorniarzowi trzeba sie wyspowiadać po
co do kogo i dlaczego sie idzie....
Dospel to legalna, oficjalnie działająca firma, ma zapewne wielu
kontrahentów, a wchodzi się do niej jak do ambasady ;) albo kartelu
narkotykowego ;)
Najbardziej rozbawiły mnie te kamery skierowane na łąkę na której pasło się
stado krów.