Płać, jakżeś gapa

11.09.08, 23:29
"Należy pamiętać, że adresatami są profesjonalni uczestnicy rynku" rodzina frima 4 osobowa dla przykladu. Super komentarz.
    • Gość: yach Płać, jakżeś gapa IP: *.mofnet.gov.pl 12.09.08, 06:52
      Dlaczego prawo chroni naciągaczy, jeżeli nie ma pisemnego
      potwierdzenia zamówienia, to w myśl dobrego prawa wysyłający winien
      udowodnić w sądzie, że umowa została zawarta
      • forrek Re: Płać, jakżeś gapa 12.09.08, 08:37
        A po kiego mieszać do tego sąd?? Wypowiedź jest jasna: nie chce, to niech
        odeśle. Jak nie chce odsyłać to niech schowa w szafie i poczeka na ruch
        wydawnictwa. A najlepiej wysłać poleconym (za potw.odb), że mamy ich własność i
        wezwanie do odbioru z informacją o naliczaniu opłaty za magazynowanie.
    • Gość: Romper Stomper Re: Płać, jakżeś gapa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 08:36
      Czegoś tu nie rozumiem. Przedsiębiorca, który daje się zastraszyć
      tym oszustom, a raczej osobie na infolinii? Z całym szacunkiem, jaki
      z niego przedsiębiorca?
      Miałem podobną sytuację. Przyszła faktura na nie zamówione
      wydawnictwa, odesłaliśmy pismo, że nic nie zamawialiśmy i dalsze
      wezwania do zapłaty będą traktowane jako próba wyłudzenia i
      skierujemy sprawę do sądu. Od tego momentu cisza ze strony "Wiedza i
      Praktyka".
      Bardzo mnie rozbawiła logika wypowiedzi p.Roberta Wierzbickiego
      szefa ds. public relations w "Wiedzy i Praktyce" (swoją drogą taka
      pozycja w firmie z taką renomą, rodzina musi być dumna) - "Nasi
      przedstawiciele najpierw dzwonią do firm i pytają, czy chcą dostać
      egzemplarz bezpłatny. Skoro przedsiębiorcy się zgadzają, to wysyłamy
      płatne numery, jeżeli nie zostaliśmy poinformowani, że klienci nie
      chcą ich dostawać." hehe, genialne!
      Z tego co pamiętam w rozmowach telefonicznych z
      przedstawicielami "takich" firm nigdy nie zostałem zapytany czy chcę
      dostawać płatne numery. W takim razie sam muszę przewidzieć następny
      ruch firmy i uprzedzić.

      A co do tych katalogów branżowych to samo uaktualnienie i odesłanie
      formularza nie spowoduje zawarcia umowy i późniejszej opłaty w
      wysokosci kilkuset E. Jak już się czyta coś drobnym druczkiem to
      warto przeczytać całość. Podpis i firmowa pieczątka na odesłanym
      formularzu zobowiązują do zapłaty. Ale najlepiej taką korespondencję
      od razu wyrzucić do kosza.

      Niestety obie firmy nadal naciągają i funkcjonują dzięki ludzkiej
      naiwności, lenistwu i strachowi.

      Pozdrawiam i udanego weekendu życzę.

    • Gość: rek Płać, jakżeś gapa IP: 195.16.88.* 12.09.08, 11:24
      Do mnie też zadzwonili czy chce dostać bezpłatny egzemplarz
      zgodziłam sie ale potem dostałam nastepny i z fakturą do zapłaty
      wiec zadzwoniłam do nich a oni na to że muszę zapłacic bo własnie
      nie oddzwoniłam do nich i nie poinformowałam że nie chce dostawac
      tych gazet powiedziałam im że jak do mnie zadzwonili to mi
      powiedzieli ze jak bede chciala to mam zadzwonic do nich że chce
      zeby mi przysyłali ale pan powiedzial ze ja miałam oddzwonic jak nie
      bede chciała odwrócił wszystko co mówił wcześniej poczym na koniec
      powiedział że to chwyt reklamowy a ja mu na to że nie zapłace
      przysłali mi z windykacji pismo że mam uregulowac wiec wtedy już sie
      bardzo zdenerwowałam i zadzwoniłam i powiedziałam krótko jak mi
      udowodnicie że dostałam ten drugi egzemplarz płatny to Wam zapłace
      a ponieważ to nie przychodziło poleconym to ja tego nie dostałam
      zaginęło na poczcie potraktowałam ich jak oni mnie i mam spokuj nie
      zapłaciłam oszustom
    • Gość: Roman. Płać, jakżeś gapa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 15:01
      ...bzdura- nie odsyłać nie płacić.Poczekać na komornika. Ciekawe z
      czym przyjdzie? Skoro nie było umowy nie ma sprawy. Proste.
      • Gość: maniuś serwatka Re: Płać, jakżeś gapa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.08, 15:14
        wiele racji w tych komentarzach, ale byłoby dobrze, gdyby się
        wypowiedział prawnik z praktyką w tym zakresie. Do mnie wczoraj
        telefonował jakiś cwaniaczek i chciał mi przysłać "za darmo" 2 płyty
        z serii z muzyką klasyczną (jedyna opłata, to za opakowanie 10 zł).
        Nie mogłem się go pozbyć. Ostatecznie nie zgodziłem się na
        przysłanie mówiąc, że nie mam odtwarzacza i w ogóle źle słyszę.
        • bluegrazyna Re: Płać, jakżeś gapa 13.09.08, 10:50
          wiele racji w tych komentarzach, ale byłoby dobrze, gdyby się
          > wypowiedział prawnik z praktyką w tym zakresie. Do mnie wczoraj
          > telefonował jakiś cwaniaczek i chciał mi przysłać "za darmo" 2
          płyty
          > z serii z muzyką klasyczną (jedyna opłata, to za opakowanie 10
          zł).
          > Nie mogłem się go pozbyć. Ostatecznie nie zgodziłem się na
          > przysłanie mówiąc, że nie mam odtwarzacza i w ogóle źle słyszę.

          Miałam podobny przypadek ,człowiek namolnie dzownił po kilka razy
          dziennie .
          I mam sposób ,W momencie kiedy usłuszę ,że mogę dostac za
          darmo .Mówie ,ze ja tu tylko sprzątam ,a szefowa jest rok na
          urlopie !!! LUdzie zrozumcie za darmo podwójnie kosztuje ??
          I jaki interes ma gośc który chce sprzedac za darmo!!!!
      • bluegrazyna Re: Płać, jakżeś gapa 13.09.08, 10:53
        A jak sprawa trafi do sądu w Cz-wie ,to wszystko się zdarzyc moze .
        Nawet nakaz o zapłatę ...
    • Gość: Gitarzysta Re:Patrz co podpisujesz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.08, 12:59
      Zanim cos podpiszesz przeczytaj to 40 razy , rano 10 razy,w poludnie
      10 razy, na wieczor 10 razy,i nastepnego ranka jeszcze raz 10 razy.
      W biznesie pospiech jest zlym doradca.Ostatnio,byl program SPRAWA
      DLA REPORTERA pani Jaworowicz,gdzie kobieta swoim podpisem stracila
      dorobek calego swojego zycia.Byla latwowierna,po prostu miala
      GOLEBIE SERCE.
    • Gość: Robert Wierzbicki Re: Płać, jakżeś gapa IP: *.aster.pl 13.09.08, 15:04
      Robert Wierzbicki – rzecznik wydawnictwa.


      Drodzy Państwo, na wstępie chciałem przeprosić naszego czytelnika –
      uczynimy to również pisemnie - za niedogodności na jakie został
      narażony. Przyczyn tej sytuacji jest kilka, zaraz je Państwu
      przedstawię i pozostawię do oceny. Na wstępie jednak chciałem
      podkreślić, że cytowana przez dziennikarza wypowiedź, nie jest moją
      wypowiedzią odnoszącą się do tej sprawy, nigdy przed ukazaniem się
      artykułu nie wypowiadałam się dla autora tekstu, oraz nie
      komentowałem w/w sytuacji. Przedstawiona wypowiedź jest kompilacją
      fragmentów moich wypowiedzi w zupełni innych sprawach!


      Pokrótce przedstawię teraz schemat sprzedaży naszych publikacji.

      Sprzedaż prowadzona przez Wydawnictwo Wiedza i Praktyka jest
      szczególnym rodzajem sprzedaży - zwanym sprzedażą na próbę, którą ją
      przepis art. 592 Kodeksu cywilnego. Podobny model sprzedaży
      wprowadziły ostatnio firmy Plus GSM, czy Logitech.

      Nasze wydawnictwo istnieje na tynku już 10 lat, sprzedajemy
      publikacje profesjonalne i doradcze dla księgowych, specjalistów ds.
      płac, specjalistów. ds. BHP, podatków itd.. W znacznej części
      sprzedaż odbywa się poprzez telemarketing – tzn. że dzwonimy do osób
      potencjalnie zainteresowanych tematyką, przedstawiamy ofertę naszych
      publikacji i proponujemy złożenie zamówienia na poradniki z
      możliwością ich bezpłatnego przetestowania, przy czym informujemy
      ile wynosi okres próby i że po tym terminie przy braku rezygnacji ze
      złożonego zamówienia wyślemy kolejny numer publikacji wraz z
      fakturą – zgodnie z zamówieniem.

      Jeżeli Klient złoży zamówienie wysyłamy potwierdzenie faksem, lub e-
      mailem i wysyłamy zamówiony tytuł wraz z listem od redakcji, gdzie
      ponownie informujemy, że publikacji została wysłana z godnie z
      zamówieniem i że Klientowi przysługuje okres próby, wyjaśniając
      ponownie model sprzedaży oraz podają dane kontaktowe w przypadku
      pytań.

      Sprzedaż na próbę pozwala Klientowi, po złożeniu zamówienia,
      testować produkt pod kontem przydatności przez okres nawet 30 dni,
      jednak jest to sprzedaż pod warunkiem zawieszającym, że Klient uzna
      przedmiot sprzedaży za ważny, co oznacza, że ma prawo zwrócić
      produkt jeżeli chce z zamówienia zrezygnować lub UWAGA: poinformować
      tylko, że rezygnuje z zamówienia (tel. faksem, lub e-mialowo) jak w
      opisanym w gazecie przypadku, a nie jak sugeruje redakcja –
      obligatoryjnie odesłać.

      Jeśli natomiast odbiorca nie podejmie wskazanych wyżej czynności, w
      wyznaczonym mu terminie, będzie zobligowany do opłacenia otrzymanych
      faktur, gdyż zgodnie z art. 592 § 2 Kodeksu cywilnego w takim
      przypadku przyjmuje się, że kupujący uznał przedmiot sprzedaży za
      dobry i zgodnie z umową (taką samą umowę zawiera się codziennie w
      sklepie kupując produkt – nikt przecież nie wypisuje pisemnego
      zamówienia) jest zobligowany do zapłaty za produkt. Wbrew pozorom
      jest to model sprzedaży preferowany np. wśród księgowych, bhp-owców,
      spec. ds. płac, którzy dzięki temu nie muszą się martwić o
      zamawianie każdego numeru publikacji osobno.

      Jednak, w każdym momencie trwania umowy kupujący może zrezygnować z
      otrzymywania dalszych publikacji i rozwiązać zawartą umowę ustną
      informując wydawnictwo o tym fakcie telefonicznie bądź pisemnie
      (również pocztą elektroniczną). W takim przypadku odbiorca nie
      będzie otrzymywał dalszych aktualizacji lub kolejnych numerów
      newsletterów, jest zobowiązany jedynie do zapłaty za publikacje już
      otrzymane przed rozwiązaniem umowy.

      Zapraszam Państwa do dowiedzenia naszej strony, gdzie mogą Państwo
      znaleźć więcej informacji o naszej firmie i modelu działania.
      Z poszanowaniem
      Robert Wierzbicki
      • Gość: Robert Wierzbicki Re: Płać, jakżeś gapa IP: *.aster.pl 13.09.08, 15:05

        Adres www naszego wydawnictwa: wip.pl/www/owydawnictwie.php

        • Gość: PawelG Re: Płać, jakżeś gapa IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.08, 17:53
          Panie Rzeczniku,
          sprawa dotyczy mojej osoby. Może ja przedstawię fakty, jak to dokładnie było.

          Zadzwoniła do mnie pracownica firmy, w której Pan pracuje. Dzwoniła kilka razy,
          w końcu zgodziłem się na otrzymanie bezpłatnego egzemplarza waszej gazety, ale
          zaznaczyłem, że nie będę jej prenumerować (Pan twierdzi, że akurat ta rozmowa
          nie została przez Państwa nagrana...co potwierdziłoby moje słowa). Mogę ją
          przejrzeć, ale nic więcej! W lipcu otrzymałem owy bezpłatny magazyn. Obejrzałem
          go i odłożyłem na półkę. Miesiąc później otrzymałem od Was fakturę na kwotę
          ponad 170 PLN za prenumeratę kwartalną i drugi list, w którym prawdopodobnie
          była gazeta. Zdziwiła mnie ta faktura, gdyż firma, na którą została wystawiona,
          nie istnieje już od dwóch lat. Zadzwoniłem do was i wyjaśniłem sprawę. Kobieta,
          z którą rozmawiałem, potwierdziła, że chce rozwiązać z wami umowę.
          Odpowiedziałem, że nie chce jej rozwiązać, bo jej z wami nie zawierałem. Nie
          macie mojego podpisu, e-maila, ani potwierdzenia telefonicznego zawarcia umowy.
          Owa pracownica poinformowała mnie, że przyślę do mnie fakturę, którą muszę
          zapłacić. Na co odparłem, że nie zapłacę. Ze sprawą pojechałem do rzecznika
          konsumentów w Częstochowie i do Gazety Wyborczej.

          Z waszej strony nie otrzymałem żadnych przeprosin, za to męczycie mnie kolejną
          fakturą za zerwanie umowy, której z wami nie podpisywałem. Fakturę wam
          odesłałem. Oświadczam, że jeżeli dostanę od Państwa jeszcze jedno wezwanie do
          zapłaty, to sprawę skieruje bezpośrednio do UOKiK oraz do ponownie mediów.
          Możemy również spotkać się w sądzie, ciekawy czy wtedy nadal będziecie
          twierdzić, że podpisałem z wami umowę.

          Z poważaniem
          Paweł Gąsiorski
    • Gość: Thomas Żar Re: Płać, jakżeś gapa IP: *.apus-net.pl 13.09.08, 15:26
      kłamca zawsze kłamie, nawet jak mówi że kłamie
    • Gość: Robert Wierzbicki Re: Płać, jakżeś gapa IP: *.aster.pl 13.09.08, 19:05
      Witam serdecznie


      Panie Pawle, nasze przeprosiny jeszcze do Pana nie dotarły, gdyż o sprawie
      dowiedziałem się dopiero wczoraj – w wyniku publikacji Gazety. Źle się stało, że
      zmusiliśmy Pana, aż do sięgnięcia pomocy mediów, zapewniam, że jak w każda tego
      typu sprawie zostanie ona wyjaśniona na Pana korzyść. Korespondencja z pełnym
      wyjaśnieniem zostanie do Pana skierowana już w poniedziałek. Każdy wniosek od
      Klienta rozpatrujemy indywidualnie, również w sprawach reklamacji, za którą
      uważam Pana sprawę.

      Co do opisanej przez Pana sytuacji, nie twierdzę, że cały proces sprzedaży
      przebiegł bezbłędnie, najwyraźniej gdzieś pomiędzy naszym sprzedawcą (choć
      pracują dla nas uznane firmy telemarketingowe) a Panem wdarł się tzw. szum
      komunikacyjny i stąd problem z interpretacją sprawy.

      Co do danych na temat Pańskiej firmy. Nasza oferta skierowana jest do firm,
      przedsiębiorstw i instytucji. Dane zakupujemy od brokerów baz danych – m.in.
      Panoramy Firm, Telekomunikacji Polskiej i innych, wszystko wskazuje na to, że
      dane Pańskiej firmy były właśnie w jednej z takich baz, a jej sprzedawca nie
      dopełnił obowiązku weryfikacji, nie mniej dzwoniąca do Pana osoba powinna
      potwierdzić aktualność danych, wygląda na to, że obowiązkowej czynności nie
      dokonała, za co najmocniej przepraszam, bo gdyby tak się stało sprawy
      prawdopodobnie by nie było.

      Nie mamy nagrań rozmów, gdyż ich nie nagrywamy – pracujemy nad systemem, który
      pozwoli nam rejestrować sam akt złożenia zamówienia, ale póki co takiego nie
      posiadamy. Sytuacje, takie jak Pańska – opisana w Gazecie- niestety się zdarzają
      i ich główną przyczyną jest zazwyczaj nieporozumienie przy modelu sprzedaży,
      jednak z naszych analiz i audytu zewnętrznego wynika, że w skali roku jest to
      mniej niż pół procenta wszystkich spraw skierowanych do nas od Klientów.
      Niemniej nie powinny mieć miejsca w ogóle, nad czym intensywnie pracujemy
      wdrażając coraz to bardziej pro-Klieckie rozwiązania, za co zostaliśmy 2
      nagrodzeni wyróżnieniem Firma Przyjazna Klientowi oraz Medalem Europejskim.

      Raz jeszcze przepraszam za zaistniałą sytuację i pragnę wyjaśnić, że otrzymana
      przez Pana faktura, nie jest fakturą za zerwanie umowy, ale fakturą korygującą w
      stosunku do tej którą otrzymał Pan z pierwszą publikacją po okresie próby,
      opiewa ona w kwotę za otrzymane publikacje do dnia rezygnacji, czyli jest to
      faktura mniejsza o 78 zł. Tak jak mówiłem, sprawa zostanie rozwiązana na Pana
      korzyść, a skontaktujemy się w tej sprawie już w poniedziałek.

      Robert Wierzbicki
      Wydawnictwo Wiedza i Praktyka



      • bluegrazyna Re: Płać, jakżeś gapa 13.09.08, 19:16
        cha ,cha gadał chłop do obrazu ,a obraz do niego ani razu

        Człowieku ,Robercie jeżli umowa nie została zawarta nie
        mozna jej rozwiązac .A cała reszta to próba naciągania klientów na
        kasę .
        I nauczka dla nas jest taka , nic nie brac za darmo , przerywac
        połączenia ,nie dac sie oszukac .
        Ja już zapłaciłam frycowe ....
    • Gość: mIKI Re: Płać, jakżeś gapa IP: *.eranet.pl 13.09.08, 22:26
      Ludzie, przecież zamówienie przez telefon jest tożsame z zakupem w sklepie,
      zamówieniem przez Internet (tyle, że tutaj prawo mówi tylko o 10 dniowym okresie
      testu), zamówieniem listownym np. z katalogu. A kto Wam powiedział, że musi być
      podpis - jeżeli Pan napisał powyżej że się zgodził na przysłanie to z czym
      problem Mam wrażenie, że się o tym zapomina!! Ludzie komuna się skończyła!! NIE
      MA NIC ZA DARMO!!

      Jeżeli tutaj ktoś złożył zamówienie na publikację, która jest abonamentowana, to
      musi mieć tego świadomość, zwłaszcza, że jak tutaj piszą i na stronie też -
      informują o tym, nie ukrywają.

      PS - jestem za tym, żeby wszystkie firmy stosowały "sprzedaż na próbę" - kupiłem
      w erze usługę blueconnect i zasięg internetu mam tylko przy oknie - a tak
      przetestowałbym i byłoby z głowy - dziękuje nie działa.

      • bluegrazyna Re: Płać, jakżeś gapa 14.09.08, 11:38
        Ludzie, przecież zamówienie przez telefon jest tożsame z zakupem w
        sklepie,
        > zamówieniem przez Internet (tyle, że tutaj prawo mówi tylko o 10
        dniowym okresi
        > e
        > testu), zamówieniem listownym np. z katalogu


        człowieku a jak dokumentowe jest zamówienie przez telefon ,skoro
        rozmowy nie sa rejestrowane ????
        Dzwoni tele zwykle stacjonarny ,podnosisz słuchawkę ,mówisz NIE ,NIE
        NIE .nic nie chce ,ani na próbe ,ani za darmo .... i odkładasz
        słuchawkę .A dzwoniący zrobił notatkę,że wyraziłes zgodę .
        Iprzysyłają ci na Twój adres jakąs makulature ....
        I co ,jezeli nie listem poleconym ,to na własny koszt masz odsyłac.
        Przecież to klasyczny sosób na wyłudzenie >>> .
        Te firmy wciskaja ci nie zamówiony towar , bezwartosciowy.
        NIe potrzebne mi żadne poradniki i przestarzałe Dz.U .
        W dobie internetu korzystam tylko z Internetu>>>
        • Gość: PawelG Re: Płać, jakżeś gapa IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.08, 15:13
          Dziś bądź jutro materiał o tej sprawie będzie w TVN24.

          Pozdrawiam
          PG
    • Gość: Maciek Re: Płać, jakżeś gapa IP: 82.177.133.* 20.05.09, 09:46
      Właśnie się dowiedziałem że mam zapłacić po 49 zł za dwa cienkie zeszyty z
      wydawnictwa Wiedza i Praktyka bo niby zamówiłem egzemplarz próbny. Egzemplarz
      próbny owszem otrzymałem ale niestety w ogóle go nie otworzyłem bo go nie
      zamawiałem.
      Rozmowa oczywiście nie była nagrywana, maja pełne zaufanie widać do swoich
      pracowników.
      • Gość: Maciek Re: Płać, jakżeś gapa IP: 82.177.133.* 21.05.09, 10:06
        A jednak przychylili się do mojej prośby i mogę zwrócić wszystkie otrzymane
        numery. Zobaczymy jak to się skończy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja