mreck
20.01.08, 10:42
Kiedy miniesz Pasłękę, Pieniężno i Łynę,
To zapadniesz się w lasy, jak w jakąś pierzynę.
A kiedy już zobaczysz psa co zadem szczeka,
To wiesz ze za rogatką Olsztyn na cię czeka.
Wszak i sam Napoleon kiedy tutaj bawił
I od miejscowej dziewki trypra się nabawił,
Na widok tutejszego tęgiego mazura
Westchną w zachwyceniu: Boże co za dziura
Do dzisiaj spór wiodą uczeni badacze,
Co wódz miał na myśli: miejscowość czy krocze.
A gazeta miejscowa, która z tego słynie,
Że ci w nią ekspedientka salceson zawinie,
Tak rzecz całą pokrótce relacjonowała:
Nieważne, która dziura, ważne ze wspaniała!
Uniwersytet mają! że drugiego w świecie,
Sto lat poszukując i tak nie znajdziecie.
Jak ubijać komary tutaj wykładają,
I budowę cepa wdzięcznie objaśniają,
I trudzą się niezmiernie uczone doktory
Jak tu metropolię uczynić - ze zwyczajnej nory.
A na stolcu – prezydent, wielce znamienity:
Zdobny w gronostaje i kutasów kity
Dumnym oczu spojrzeniem toczy dookoła,
I co raz to pachołka miejskiego zawoła:
By stoliczność stolicy mu wnet objaśniono:
Zaczym zbiera się rajców znamienite grono:
Wywołując w ten sposób ten spór zasadniczy:
Czy stolica od stolca, czy stolec od stolicy?
I gadano te sprawę trzy tygodnie równo,
że stolica od stolca, a stolec to …
by bez eksperymentu rzecz się nie obyła
na wycieczkę po mieście rada wyruszyła
a zaczęli od dworca – i tutaj utknęli,
choć do smrodu nawykli to tu się zatchnęli.
Bo i sam Kopernik, kiedy przybył z dala
Jedyne co mógł tam uczynić, to skręcić kupala
Ech Olsztynie wspaniały, sławię cię bez końca
Perło Mazur, gwiazdeczko, która na wzór słońca
od podlaskich mokradeł po żuławskie błota
promieniejesz swym blaskiem jak wstyd i sromota.
Zdobny w zamek, którego nigdy nie zburzono,
(Dla tej prostej przyczyny, że go nie broniono),
Omijają cię w dziejach zawieje i burze
(Bo mogą cię upilnować czterej nocni stróże),
Nikt cie tam nie nawiedzi, bo koła połamie,
Nie zastuka kołatką najeźdźca przy bramie
Grosza też nikt ci nie da, jak sam nie ukradniesz
A im wyżej się wespniesz tym niżej upadniesz!
Tekst ten odnaleziono na śmietniku historii. Podsyłam Leonowi by
wykuł na pamięć,
A co celniejsze fragmenty złotymi zgłoskami na wezgłowiu swojego
łóżka kazał wyryć, żeby mógł się upajać poezją równie wspaniałą jak
jego miasto.