Dodaj do ulubionych

Kochanie całym sercem

10.11.09, 19:56
Po przeczytaniu podobnego wątku zapytuję sięsmile:

Czy możliwe jest kochanie kogoś bez reszty z wzajemnością?

"Możliwe" to znaczy:
- druga osoba nie dostaje nierówno pod sufitem z tego powodu (nie
następuje rozpieszczenie)
- druga osoba to docenia (czyli nie powszednieje jej/jemu to uczucie)
- nadmierne poczucie bezpieczeństwa nie demontuje z czasem związku
(nie następuje powolny spadek starań)
Obserwuj wątek
    • frip0 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:03
      Ja byłem raz zauroczony w kobiecie, niestety bez wzajemnościsad
    • rumunska_ksiezniczka Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:08
      robert.83 napisał:

      > Po przeczytaniu podobnego wątku zapytuję sięsmile:
      >
      > Czy możliwe jest kochanie kogoś bez reszty z wzajemnością?
      >
      > "Możliwe" to znaczy:
      > - druga osoba nie dostaje nierówno pod sufitem z tego powodu (nie
      > następuje rozpieszczenie)

      czyli następuje ciągłe hamowanie i/lub dystansowanie siebie lub drugiej osoby?

      > - druga osoba to docenia (czyli nie powszednieje jej/jemu to uczucie)

      czyli rozumie, że jest to jakiś plan, strategia, taktyka, mająca na celu podsycanie ognia?

      > - nadmierne poczucie bezpieczeństwa nie demontuje z czasem związku
      > (nie następuje powolny spadek starań)

      czyli spadek starań jest powodowany nadmiernym poczuciem bezpieczeństwa? a co daje niewystarczające bezpieczeństwo? i czy jest to równoznaczne ze wzrostem starań? oj, chyba nie.
      każdemu według potrzeb jednakowoż.
      osobiście pachnie mi takie podejście jakąś STRATEGIĄ, może nlp.
      gdzie tu spontan?
      miejsce na PRAWDZIWE odruchy?

      boszszsz, co ty za wątki czytasz? gdzie tak napisano?
      wink
      • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:24
        > osobiście pachnie mi takie podejście jakąś STRATEGIĄ, może nlp.
        > gdzie tu spontan?
        > miejsce na PRAWDZIWE odruchy?

        Niekoniecznie. Nie chodzi koniecznie o to, żeby się hamować czy
        czymkolwiek sterować. Zastanawiam się tylko czy ludzie "kochający
        zbyt całkiem" nie są z definicji skazani na spektakularny kataklizm
        w końcowej scenie.

        władza absolutna korumpuje absolutnie. Miłość absolutna... ??? No
        właśnie.

        I nie mówimy tu o miłości na 2-3 lata, bardziej 20-30smile.
        Czy kobieta zapatrzona w mężczyznę nie zatraci siebie? Będzie go
        nadal fascynować? On będzie ją nadal zdobywał?

        A facet?

        Czy zabujany po pachy gość może być nadal tym pociągającym władczym
        samcem? Przecież skoro jest gotów nosić za "nią" kapcie i sprzątać
        kuwetę jej kota - czy będzie owa "ona" dostawać ciarków pod jego
        wzrokiem?

        A może to właśnie tak ma być - ogień i woda, strach, łzy, powroty i
        trzaskanie drzwiami?
        • rumunska_ksiezniczka Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:51
          ciężko się o tym pisze.
          można kwestię rozpatrywać z najróżniejszych stron.
          mój najdłuższy związek trwał 3 lata i nie uwazam się za autorytet w tych sprawach.

          po pierwsze można zapytać, po co w ogóle robić takie wybiegi w przyszłość, skoro
          i tak wiadomo, że żadne z ludzi naszego pokolenia nie dożyje sześćdziesiątki, a
          jak dożyje, to na pewno będzie schorowane - to ta gorzka, czarna wizja wink

          po drugie, biorąc pod uwagę, jacy dziś samotni/single są egoistyczni, można się
          zapytać, czy ktoś jest w ogóle zdolny do bezinteresownego dawania, a druga
          strona do brania, bez poczucia, że to na 100% transakcja wiązana. to gdzie tu
          miejsce na mówienie o czymś takim jak miłość?

          ja doskonale wiem, o co ci chodzi...
          tak mi się wydaje...
          widzisz, nasunął mi sie od razu obraz ś.p. perepeczko i jego żony. czy wiesz, że
          oni, mimo, że byli małżeństwem, nie mieszkali ze sobą? a byli bardzo szczęśliwą
          parą. czemu ze sobą nie mieszkali? może właśnie po to, by podsycać ogień. by
          wspólne noce, wspólne dni były ZAWSZE świętem, by motylki w brzuchu pojawiały
          się nawet po dziesięciu latach? może tylko po to, by nie oglądać się bez
          makijażu i w papilotach itp.? nie wiem.

          ale z drugiej strony... czy po to tworzy się związek, by żyć na odległość? czy
          to jest miłość, gdy może ją zburzyć/zachwiać śmierdząca skarpetka i kuweta po kocie?

          nasunął mi się taki - znany nam wszystkim - tekst:

          "Miłość cierpliwa jest,
          łaskawa jest.
          Miłość nie zazdrości,
          nie szuka poklasku,
          nie unosi się pychą;
          nie dopuszcza się bezwstydu,
          nie szuka swego,
          nie unosi się gniewem,
          nie pamięta złego;
          nie cieszy się z niesprawiedliwości,
          lecz współweseli się z prawdą.
          Wszystko znosi,
          wszystkiemu wierzy,
          we wszystkim pokłada nadzieję,
          wszystko przetrzyma.
          Miłość nigdy nie ustaje,
          [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który
          zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie."

          nie jestem osobą wierzącą, ale uważam, że MIŁOŚĆ to właśnie powyższe.
          i nie nalezy tego mylić z pożądaniem, zakochaniem...
          miłość to skała.

          tylko, że człowiek nie może być nawet pewny siebie a co dopiero pewny drugiego
          człowieka.
          wydaje mi się, że ufność i wiara zawiera w sobie właśnie jakiś procent skazania
          na spektakularna porażkę.
          ale czy ktokolwiek chce żyć bez szansy na spektakularne fajerwerki?

          i jeszcze mi się przypomniało, że ciepłe kluchy i słodko-pierdzące eciepecie to
          chyba nie to, o co chodzi. wiadomo, potrzebny jest jakiś dreszczyk.
          ale jaki?
          jak nie przekroczyć pewnej granicy igrania, jesli już się podejmuje jakąś STRATEGIĘ?

          JIZAS, ALEM NAPISAŁA!!! ;-D
          • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:07
            Na pewno ten świat nie jest dobrym miejscem do miłości.
            Jest komercyjny, handlowy i kalkulacyjny... cos za coś, wymiana,
            zysk, cena... to są pojęcia podstawowe.

            Ale pomijając już i to. Nie wierzę w powodzenie "strategii" w
            dłuższym okresie. Ok, można przeciągać trochę odpapilocony wizerunek
            nieskazitelnej boginii "genetycznie" pachnącej Lacostesmile.

            Ale prędzej czy póniej fakt miłości bezwarunkowej i tak wyjdzie na
            jaw. Żaden szantaż emocjonalny nie będzie już skuteczny, żadnego
            poczucia konieczności starań nie będzie. A wtedy... pozostaje
            tylko wola starań - na nia nie masz żadnego wpływu, nie
            możesz nad nią pracować, nie możesz wygenerować ani rozpalić...

            Są rzeczy, które albo są, albo ich nie ma. A jeśli są to są jakie
            smile. Miłość za takie coś uważam. Nic się nie da w niej zmajstrować,
            wynegocjować.
            • rumunska_ksiezniczka Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:21
              trudno się nie zgodzić z tym co napisałeś.
              pozostaje wiara w miłość, a jak wiadomo wiara=nadzieja a te tworzą właśnie miłość.
              może przytoczę tekst piosenki, której właśnie słucham:

              disintegration

              Oh I miss the kiss of treachery
              The shameless kiss of vanity
              The soft and the black and the velvety
              Up tight against the side of me
              And mouth and eyes and heart all bleed
              And run in thickening streams of greed
              As bit by bit it starts the need
              To just let go
              My party piece

              Oh I miss the kiss of treachery
              The aching kiss before I feed
              The stench of a love for a younger meat
              And the sound that it makes
              When it cuts in deep
              The holding up on bended knees
              The addiction of duplicities
              As bit by bit it starts the need
              To just let go
              My party piece

              But I never said I would stay to the end
              So I leave you with babies and hoping for frequency
              Screaming like this in the hope of the secrecy
              Screaming me over and over and over
              I leave you with photographs
              Pictures of trickery
              Stains on the carpet and
              Stains on the scenery
              Songs about happiness murmured in dreams
              When we both us knew
              How the ending would be...

              So it's all come back round to breaking apart again
              Breaking apart like I'm made up of glass again
              Making it up behind my back again
              Holding my breath for the fear of sleep again
              Holding it up behind my head again
              Cut in deep to the heart of the bone again
              Round and round and round
              And it's coming apart again
              Over and over and over

              Now that I know that I'm breaking to pieces
              I'll pull out my heart
              And I'll feed it to anyone
              Crying for sympathy
              Crocodiles cry for the love of the crowd
              And the three cheers from everyone
              Dropping through sky
              Through the glass of the roof
              Through the roof of your mouth
              Through the mouth of your eye
              Through the eye of the needle
              It's easier for me to get closer to heaven
              Than ever feel whole again

              I never said I would stay to the end
              I knew I would leave you with babies and everything
              Screaming like this in the hole of sincerity
              Screaming me over and over and over
              I leave you with photographs
              Pictures of trickery
              Stains on the carpet and
              Stains on the memory
              Songs about happiness murmured in dreams
              When we both of us knew
              How the end always is

              How the end always is...
    • claire.ampres Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:09
      Jako osoba najwyraźniej naiwna napiszę Ci tak:
      jeśli spotka się dwoje ludzi, którzy znają wartość miłości, a nie tylko
      zauroczenia, jeśli w tej miłości jest też przyjaźń, jeśli oboje są osobami,
      które potrafią osiągnąć równowagę między rozumem i sercem, rozpieszczeniem a
      dystansem, jeśli chcą chcieć... to jest to możliwe.
      Wierzę w to, nawet za cenę śmieszności, bo chyba tak się takie osoby postrzega.
      • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:25
        > Wierzę w to, nawet za cenę śmieszności, bo chyba tak się takie
        osoby postrzega.

        Wiara nigdy nie zasługuje na śmieszność.
        • claire.ampres Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:30
          W oczach niektórych jestem śmieszna. Plus parę innych przykrych rzeczy.
          Rozwalił mnie tamten wątek, wybacz, że mieszam oba.
          • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:34
            Wolę tam już nie zaglądać.
            Mam swoje zdanie o zdradach od lat niezmienne.
            • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:38
              A nie, czejaksmile. Nie wiem skąd mi się wzięły zdrady. Ty z Martijnem
              i Fripsonem dywagowałaś...
              • claire.ampres Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:43
                I żałuję, że w ogóle weszłam w tę dyskusję. Bo mam ochotę teraz mordować. A
                przynajmniej mocno potrząsnąć takim człowiekiem i wykrzyczeć mu, że się
                cholernie myli. I że niesprawiedliwie i krzywdząco generalizuje.
                Ych!
                • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:52
                  Urocza nawet ta Twoja frustracjawink. Nie przejmuj się, nie morduj
                  już...

                  Generałowie tak mają, że generalizująsmile.
                  • frip0 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:57
                    Robert piszesz kobietom to co chcą przeczytać big_grin
                    • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:13
                      frip0 napisał:

                      > Robert piszesz kobietom to co chcą przeczytać big_grin

                      Nom. Szczególnie jeśli w to wierzę.
                      Czemu miałbym marnować okazję na powiedzenie czegoś miłego? smile
                      • frip0 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:19
                        Wierzysz w to co piszesz??
                        • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:21
                          Aaaa to Cię tak dziwi?smile

                          Wierzę.



                          PS. A co ja takiego piszę co by było takie die do uwierzenia?!
                          • frip0 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:32
                            Robert daleki jestem od oceniania Ciebie, bo nie znamy sie
                            osobiście. Ale szczerze musze przyznać, że od dawna intrygujesz mnie
                            jako człowiek i pisze to zupełnie poważnie bez jajsmile Jestes jedna z
                            dwóch osób na tym forum , które chciałbym poznać bliżej bo mam
                            szacun po prostu.
                            • rumunska_ksiezniczka Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:34
                              a kto jest drugą osobą? kawa?
                              • frip0 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:43
                                To tez facet, mężczyzna przez duże Msmile
                                • rumunska_ksiezniczka Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:44
                                  ale skąd? z wawy?
                                  • frip0 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:48
                                    Rumunska On wiesmile
                                    • rumunska_ksiezniczka Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:50
                                      ale ja nie wiem wink
                                      no napisz, plizzzzz wink
                                      • frip0 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:52
                                        Oj Rumunska Ty wcale nie jesteś wścibskabig_grin
                                        • rumunska_ksiezniczka Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:55
                                          hahaha jasne, że nie wink
                                          a ja go znam?
                                          • frip0 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 22:04
                                            Rumunka ja chyba wezme na Ciebie bicz boży w swoje ręcebig_grin
                                            • rumunska_ksiezniczka Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 22:09
                                              jejku, ale jesteś wink
                                              ja dobrze wiem ale przecież to oczywiste wink
                                              • frip0 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 22:23
                                                Skoro wiesz to po co pytasz??
                              • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:45
                                Weź diabełka. Ta panda (?) jest jakaś niewyrażnasmile.
                                • rumunska_ksiezniczka Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:49
                                  a taka sygnaturka? wink
                            • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:39
                              Schlebia mi to. Mam nadzieję, że damy radę kiedyś zwyczajnie pogadać.
                              Ale powiem Ci, że ja naprawdę miejscami jestem "nic dobrego"smile.
                              • frip0 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:46
                                Wiesz ja po 5 minutach wywołuje nagły przypływ agresji u mojego
                                romzówcybig_grin A tak poważnie to z Tobą musze sie spotkać, no nie
                                wybaczyłbym sobie gdybym Ciebie nie poznałsmile Twoje posty dają dużo
                                do myślenia.
                  • claire.ampres Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:05
                    Ech, zaśmieciłam Ci wątek z tej swojej "flustracji"... przepraszam smile

                    Staram się już głęboko oddychać, za jakieś trzy-cztery tygodnie powinnam już
                    wrócić do pionu wink
                    • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:11
                      Nie przepraszaj tylko się uśmiechnijsmile.
                      • claire.ampres Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:24
                        smile

                        Dzięki.
                • frip0 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:53
                  A ja Ci piosenką odpowiemsmile
                  www.youtube.com/watch?v=QxQA6WMgMBg
                  • claire.ampres Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 21:14
                    www.youtube.com/watch?v=8xsF9fHdAfo
            • claire.ampres Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:40
              No ja akurat o innym wątku, ale tamten o zdradach też jest dobijający.
    • srebrnalza Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:17
      jestem zdania, że jest "możliwe".
    • claire.ampres Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:20
      A Ty Robercie, jak to widzisz?
      • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:32

        Nie wiem, Claire. Ehhh... to wydaje się takie trudne!

        Wiesz co? Mimo zamiłowania do logiki (jakim się czasem chełpięwink)
        przyznaję się - wierzę w to. Ale ja wierzę nawet w disneyowskie
        produkcje, więc wiesz...

        Po prostu... nie wiem czy ten idealny obraz miłości, który każde z
        nas ma gdzieś tam wyryty w jakimś tam mięśniuwink, nie jest arcytrudną
        sekwencją przypływów i odpływów - dominacji i poddania. A może
        wszystkiego w tym samym momencie?
        • claire.ampres Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:39
          Jest trudne, ale nie niemożliwe. Poza tym ja nie patrzę na to jako idealny obraz
          miłości. W idealnym nigdy by się ludzie nie kłócili, zawsze w pół słowa
          rozumieli, choroba nie dopadłaby nikogo, w odleglejszej przyszłości - dzieci nie
          sprawiałyby nigdy żadnych problemów wychowawczych i od razu jak tylko zaczęłyby
          mówić, ich zdania byłyby mądre i pełne zrozumienia dla świata wink
          W mojej wizji jest miejsce i na kłótnię i brudną skarpetę pod łóżkiem, piękno
          zasmarkanego nocha itd.
          To jest arcytrudne, tak. Ale jeśli się trafi na właściwą osobę i jeśli obojgu
          "chce się chcieć" na długie, długie lata... to ja cholera w to wierzę.

          Dzięki, że to napisałeś. Przynajmniej jeden rozsądny facet wierzy w miłość w
          moim pojęciu.
    • raf.1 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:27
      Robert..podkreśl to: z wzajemnością, a nie to: bez reszty .
      Reszta BEDZIE MIAłA SENS. ot jakie to proste..
      • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 10.11.09, 20:33
        Wyszłoby na to samosmile. Powinienem napisać z wzajemnością i bez
        reszty
        .
    • lolcia-olcia Re: Kochanie całym sercem 11.11.09, 15:42
      Tak całkiem bez reszty to wg. mnie nie...
      Z doświadczenia wiem, że zawsze jedna strona bardziej kocha i na
      własnym przykładzie wiem, że raz jedna a raz druga strona bardziej
      zabiega.
      Ciężko by się żyło zbyt sielankowo, a tak zawsze coś się dzieje i
      nudno nie jestsmile
      • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 11.11.09, 18:28
        Może kluczem jest to, żeby naprawdę raz jedna a raz druga strona bardziej wariowałasmile. Może po kilku, kilkunastu latach takiej huśtawki da się osiągnąć to poczucie i pewności i niepewnoścismile.

        Nuda i codzienność niszczy...
        Too much love will kill You... smile
        • lolcia-olcia Re: Kochanie całym sercem 11.11.09, 18:37
          Po kilku latach masz tego dość i rozstajesz się.
          • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 11.11.09, 18:47
            Tylko widzisz... jest problem... bo ciągłe kontrolowanie/dawkowanie/sterowanie uczuciami pośle Cię w cholerę jeszcze szybciej niż cała nuda powtarzalnych dni.

            Ale coś jest na rzeczy. Kilka ostrzejszych spięć, parę przemilczanych chwil - i przypomina Ci się co masz i co możesz stracićsmile.
            • lolcia-olcia Re: Kochanie całym sercem 11.11.09, 19:13
              Z tego co napisałeś wynika, że ja inna jestem, ale cykliczne kłótnie, ciche dni-
              zniechęcają mnie i nie widzę sensu męczyć się dalej.
              • robert.83 Re: Kochanie całym sercem 11.11.09, 19:20
                Wątpię, żebyś "ja inna była". Jesteś kobietą - nie obowiązują Cię zasady logiki i część praw fizykismile.

                Bo wiesz... oboje nie lubimy się szarpać Bóg wie po co, oboje nie lubimy też gnuśnieć... Ale skoro monotonia jest be i poczucie niemonotonii jest be... Czy coś jeszcze zostaje?
                • lolcia-olcia Re: Kochanie całym sercem 11.11.09, 20:04
                  wspaniale powiedzianesmile dziękuję poprawiłeś mi tym humorsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka