Dodaj do ulubionych

Zalety żłobka?

13.10.09, 10:19
Jestem mamą 13- miesięcznej żłobkowiczki. Moja córka poszła do żłobka bo
zmusiła nas do tego sytuacja (musiałam wrócić do pracy), długo się wahałam jak
to wszystko rozwiązać, niania dla mnie w rachubę nie wchodzi- jakoś bardziej
potrafię zaufać "instytucji" niż obcej kobiecie, którą tylko ja mogłabym
kontrolować. I owszem cały czas mam wyrzuty sumienia, mimo, że widzę, że córce
żłobek się podoba (nie płacze przy rozstaniu, pcha się sama na ręce do pani,
mialam okazję podglądać jak się fajnie bawi)...
Wiadomo najlepszym rozwiązaniem byłaby opieka babć- ale niestety zdrowie im
nie pozwala ( chociaż chęci mają ogromne).
I tak się cały czas zastanawiam- jakie zalety żłobka moga być. Bo tyle się
mówi, że dziecko do 3 roku życia powinno być w domu z mamą, że posyłanie go do
żłobka rujnuje jego psychikę. Z drugiej strony słyszę opinie nauczycielek z
przedszkola starszego synka, że jest ogromna różnica pomiędzy dziećmi
żłobkowymi a pozostałymi na korzyść żłobkowych- są bardziej otwarte, samodzielne.
I tak się teraz zastanawiam ile jest w tym wszystkim prawdy i jakie są Wasze
doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • babeczka27 Re: Zalety żłobka? 13.10.09, 11:00
      Pisze z doświadczenia dwóch żłobkowych synów. Dzięki żłobkowi
      szybiej przebiegło odpieluchowanie, dzieci potrafią bawić się obok/z
      innymi dziećmi, są bardziej samodzielne, są bardziej karne tzn, nie
      mam z nimi problemu w towarzystwie, kiedy gdzieś wychodzimy. Panie z
      dziećmi rysują, wyklejają, malują - ogólnie prowadzą zajęcia
      manualne na co ja w domu zupełnie nie mam siły (i czasu). Dodatkowo
      w każdym roku w pażdzierniku przychodzi ortopeda i sprawdza stan
      kręgosłupa, nóżek itp. Dzieci poznają nowe smaki, jeśli chodzi o
      jedzenie; samo jedzenie jest bardziej zbilansowane. Uczą się jeść w
      grupie z innymi, co podtrzymuje w domu (wspólne posiłki). Mają
      ustabilizowany czas dnia. Mają zajęcia z muzyką, mają bale,
      przebieranki itp atrakcje.
      Jedyny minus to choroby, choć i tu nie jest tak źle, bo patrząc na
      starszego wiem, że w przedszkolu jest z tym znacznie łatwiej. Jednym
      słowem wychorował sie w żłobku, dzięki czemu jego system
      odpornościowy wzmocnił się na tyle, że teraz 'zalicza' jedynie
      okresowe przeziebienia.
      Tyle przychodzi mi do głowy, choć temat obszerny smile Generalnie
      jestem ZA jeśli chodzi o żłobki. Nawet na kilka godzin dziennie.
      • w_miare_normalna Re: Zalety żłobka? 20.10.09, 17:52
        Moja sytuacja finansowa też nie jest najlepsza i powinnam wrócić do
        pracy, jednak w kilku żłobkach gdzie próbowałam składać papiery od
        razu mówiono, że niestety córka z tak zaawansowana astmą nie ma czego
        w żłobku szukać (choruje 2-3 razy w miesiącu) z powodu inhalacji i
        sterydów.
        Cieszę się oczywiście, że siedzę z nią w domu, ale z drugiej strony
        no właśnie pieniądze.
        Pozwoliłam sobie jednak zabrać głoś.Córkę wychowuję sama bo partner
        siedzi od rana do wieczora w pracy, poświęcam jej sporo czasu.Ma 16
        miesięcy i od wczoraj zaczyna robić w nocnik, ładnie łączy już 2-3
        wyrazy, chętnie bawi się z dziećmi i ogólnie jest samodzielna także
        nie myślę, żeby to była zasługa żłobka.
        Takie jest moje zdanie.
        ps: jestem jak najbardziej za żłobkami.
      • aagnie.szkaa Re: Zalety żłobka? 20.10.09, 19:17

        > Jedyny minus to choroby, choć i tu nie jest tak źle, bo patrząc na
        > starszego wiem, że w przedszkolu jest z tym znacznie łatwiej.
        Jednym
        > słowem wychorował sie w żłobku, dzięki czemu jego system
        > odpornościowy wzmocnił się na tyle, że teraz 'zalicza' jedynie
        > okresowe przeziebienia.

        Generalnie, prawda jest taka, ze czeste choroby oslabiaja uklad
        odpornosciowy.
        • memphis90 Re: Zalety żłobka? 22.10.09, 20:55
          > Generalnie, prawda jest taka, ze czeste choroby oslabiaja uklad
          > odpornosciowy.
          >
          Generalnie- nie jest to prawdasmile Układ odpornościowy trenuje tylko i wyłącznie
          poprzez kontakt z zarazkiem- żywym lub tym ze szczepionki. Inaczej nie da się w
          zaden sposób pobudzić odporności. Actimel na pewno nie uczyni z dziecka osoby
          odpornej na przeziębienia i złą pogodę wink Rzecz jasna, w skrajnych sytuacjach -
          u dziecka przewlekle chorego, obciążonego, niedożywionego itd- ciągłe chorowanie
          powoduje pogorszenie zdrowia. Ale u normalnego, zdrowego dziecka odporność
          rozwija się właśnie przez kontakt z drobnoustrojami. Wiadomo- na początku
          dziecko choruje (czy to w żłobku, przedszkolu czy szkole), potem- każdą infekcję
          znosi coraz lepiej. Nie bez powodu najrzadziej chorują osoby na codzień
          stykające się z chorobami...
    • hanczor Re: Zalety żłobka? 20.10.09, 15:44
      Ja też widzę dużo zalet (poza wiecznym chorowaniem)smile Mój w żłobku
      zaczął raczkować, ostatnio chodzić, je sam łyżeczką, uwielbia inne
      dzieci, jak widzi jakieś woła "dzidzi", po koniec miesiąca zaczną go
      sadzać na nocnik, co w domu nie przeszło jeszcze, a między dziećmi
      na pewno załapie wink Jest odważniejszy od domowych równieśników. Z
      pewnością szybciej uczy się wielu rzeczy niż jakby ten czas spędzał
      w domu
      • aagnie.szkaa Re: Zalety żłobka? 20.10.09, 19:14

        hanczor napisała:

        > Ja też widzę dużo zalet (poza wiecznym chorowaniem)smile Mój w żłobku
        > zaczął raczkować, ostatnio chodzić

        A to myslisz, ze w domu raczkowania i chodzenia by sie
        nie ''nauczyl'', lol.
        To naturalna faza rozwoju jest smile

        Z
        > pewnością szybciej uczy się wielu rzeczy niż jakby ten czas
        spędzał
        > w domu

        Jaaasne wink lol
        • hanczor Re: Zalety żłobka? 21.10.09, 08:44
          Dzięki za podpowiedź, bo myślałam,że w domu by się nie nauczył i
          tylko główkę do góry podnosił...
      • hanna26 Re: Zalety żłobka? 21.10.09, 15:40
        hanczor napisała:

        Ja też widzę dużo zalet (poza wiecznym chorowaniem)smile Mój w żłobku
        > zaczął raczkować, ostatnio chodzić, je sam łyżeczką, uwielbia inne
        > dzieci, jak widzi jakieś woła "dzidzi",




        shock shock shock

        Niesamowite, jakie ja mam cuda natury w domu...
        Wszystkie trzy raczkowały.
        Wszystkie trzy nauczyły się chodzić.
        Wszystkie trzy jedzą łyżeczką, a starsze to nawet i widelcem.
        Wszystkie trzy uwielbiają inne dzieci.

        A żadna nie chodziła do żłobka. To chyba jakiś cud?!
    • super-mikunia Re: Zalety żłobka? 20.10.09, 17:33
      Bardziej docenia mnie wink Ma niestety szereszy zakres chwytów
      manipulacyjnych uncertain Potrafi się dzielić smile Po 2 tygodniach chodzenia
      do żłobka nauczył się tańczyć (w wieku 10,5 m-cy) niesamowita
      umiejętność, która sprawia nam i jemu wielką frajdę big_grin
    • ewcia1980 Re: Zalety żłobka? 20.10.09, 18:42
      prawde mówiac nie zauwazyłam żadnych zalet złobka bo wszystkie
      przycmił wielki minus czyli CHOROWANIE.
      • dziub_dziubasek Re: Zalety żłobka? 20.10.09, 19:38
        dziękuję za wszystkie głosy. Młoda żłobkiem zachwycona- po trudnych początkach
        sama pcha się na ręce do pań i za chwilę leci się bawić...
        Kiedy ją odbieram jest nadal pełna energii i uśmiechnięta. Choruje niestety, ale
        myślałam,że będzie gorzej.
        Staramy się z mężem by była w żłobku jak najkrócej- przesunęłam swoje godziny
        pracy, by odbierać ją o 15 (mąż zawozi na 9).
        Mam nadzieję, że ten żłobek to była jednak dobra decyzja.
    • ciociacesia kontakt z innymi dziecmi 21.10.09, 08:38
      sa dzieci którym złobek słuzy a sa takie ktore sie do złobka nie nadaja i tyle.
      skoro twojej małej słuzy to tylko sie cieszyc smile. moja córka az piszczy z
      radosci na widok innych dzieci wiec sobie roje ze moze bedzie jej fajnie w
      złobku, bede chciała ja posłac od wrzesnia...
    • efidorek Re: Zalety żłobka? 21.10.09, 10:29
      myślę, ze trudno jest mówić o zaletach żłobka w kontekście rowoju
      dziecka czy pewnych jego zachowań, bo w końcu nie wiadomo, jak to
      samo dziecko rozwijałoby się czy zachowywało, gdyby nie chodziło do
      żłobka. Dla mnie zauważalnym plusem żłobka jest aktywność, tzn. w
      żłobku zawsze coś sie dzieje, oprócz zorganizowanych zajęć, które
      sprawiają dzieciom dużo radości, "pod ręką" zawsze są rówieśnicy:
      nawet jeśli dziecko jest za małe by bawić się z nimi, ma dużo
      radochy z obserowania ich i z przebywania w ich towarzystwie.
      Zauważyłam, ze moja córka przyzwyczajona do żłobkowych "rozrywek"
      nieco nudzi się siedząc ze mną w domu.
      Pewnie dla dziecka najlepiej jest w domu z mamą, ale większość matek
      nie jest w stanie bądź nie potrafi tak "zaktywizować" dziecka jak
      żłobkowe zajęcia. Prawdą jest też, że dzieci, które przesiedzą trzy
      lata z mamą w domu często mają duży problem z adaptacją w
      przedszkolu, zdarza się, że są nadmiernie "przyczepione" do matek,
      mają problem z samodzielnością itp. Oczywiście nie jest to regułą.

      > Wiadomo najlepszym rozwiązaniem byłaby opieka babć- ale niestety
      zdrowie im
      > nie pozwala ( chociaż chęci mają ogromne).

      niekoniecznie, babcie najczęściej bardzo kochają wnuki, ale
      zaobserwuj np. na placu zabaw dzieci, którymi opiekują się babcie i
      zwróc uwagę na ilość zakazów, nakazów, straszenia, upominania (albo
      braku upominania, kiedy ewidentnie broją) itp., których te maluchy
      doświadczają. Opieka w wydaniu babć to często: posiedź obok babci i
      nie biegaj, bo sie spocisz, przewrócisz, ktoś cię uderzy, zgubisz
      sie itd. Naprawdę dołujące sad

      Dla mnie największą przewagą żłobka nad babciami i nianiami jest
      fakt, że ciocie w żłobku mają wiedzę na temat tego, jak przebiega
      rozwój dziecka, wiedzą, jakie zabawy są odpowiednie dla dzieci w tym
      wieku, wiedzą, czego można realnie wymagać czy oczekiwać od takiego
      malucha, itd. Jesli jeszcze oprócz tego trafiły ci się osoby "z
      sercem", które potrafią przekazywać dziecku swoją "pozytywną
      energię" (wiem z doświadczenia, że takie ciocie zdarzają się w
      złobku), to dziecko będzie podnaprawdę dobrą opieką. Wówczas nawet
      pewne niedociągnięcia wynikające w liczebności grupy czy choroby (o
      ile nie są to poważne i częste choroby), nie wydają się takie ważne.
      • dziub_dziubasek Re: Zalety żłobka? 21.10.09, 11:02
        Akurat w naszym przypadku babcie są super w stosunku do dzieci- obie nie
        potęgują zakazów, a wręcz szaleją z dzieciakami- tylko niestety same chęci nie
        wystarczą, trzeba jeszcze mieć siły a tego brakuje.
        Młoda akurat jest znowu chora, więc znowu mam wątpliwości czy dobrze zrobiłam...
    • jagabaga92 Zalety żłobka (dzis)=wady żłobka (w przyszłości)? 21.10.09, 11:32
      Bo tyle się
      > mówi, że dziecko do 3 roku życia powinno być w domu z mamą, że
      posyłanie go do
      > żłobka rujnuje jego psychikę. Z drugiej strony słyszę opinie
      nauczycielek z
      > przedszkola starszego synka, że jest ogromna różnica pomiędzy
      dziećmi
      > żłobkowymi a pozostałymi na korzyść żłobkowych- są bardziej
      otwarte, samodzieln
      > e.

      Bez przesady z tym rujnowaniem psychikiwink "Rujnowanie psychiki" i
      "trauma" to ostatnio bardzo modne okreslenia i często używane są
      nieadekwatnie do sytuacji, najczęściej w celu spowodowania wyrzutów
      sumienia u matki.

      Sytuacje życiowe sa różne, więc i powody powrotu matki do pracy są
      różne. Po to powstały złobki, żeby matkom ułatwić ten powrót.

      Natomiast opinia nauczycielek z przedszkola Twojego starszego synka
      jest słuszna, że dzieci żłobkowe sa bardziej otwarte i samodzielne. U
      dzieci jest są to pozytywne cechy, ponieważ zawsze czuwają nad nimi
      dorośli. Jednak ja w tej otwartości i samodzielności, a zwłaszcza
      samodzielności upatrywałabym pewne "niebezpieczeństwo" żłobkowe: w
      przyszłości większośc tych dzieciaczków też bedzie bardziej otwarta i
      samodzielna i samodzielnie bedzie podejmowała decyzje, niekoniecznie
      dobre. Jeżeli dziecko z powodu samodzielności popełni jakiś błąd, to
      jest to najczęściej błąd błahy i dorosły szybko wyciągnie z "opresji
      wink", natomiast u starszego dziecka lub nastolatka otwartość i
      samodzielność często niosą negatywne skutki na całe życie (chyba nie
      muszę podawać przykładów...?).
    • mimi-kk Re: Zalety żłobka? 21.10.09, 13:17
      Witam. Mój 18-to miesięczny syn był w żłobku aż dwa dni( zaczął
      chodzic od października)... bardzo mu sie podobało, gdyż jest
      dzieckiem otwartym na ludzi i na nowosci. Niestety od prawie 3
      tygodni walczymy z anginą i gdyby nie babcia to nie miałabym z kim
      go zostawić, gdyż oboje z meżem pracujemy. Ale jak mały wyzdrowieje
      to nadal będzie chodził do żłobkasmile bo tam jest fajnie.
    • camel_3d jedna duza.- 21.10.09, 13:21
      nie trzeba z dzieckiem samemu siedziec caly czas i wymyslac non stop zabawy,
      zeby si emaly nie nudzl.
      w zlobku ma kontakt z dzeicmi i opieke. Jak dl amnei wystarczajaco duza zaleta.
    • night_irbis Re: Zalety żłobka? 21.10.09, 15:48
      Po kilku nieciekawych początkowych miesiącach (notorycznych chorób i afer) teraz
      widzę, że żłobek sprawia mojej córce (20 miesięcy) dużą frajdę. Pomijając fakt,
      że musiałam ją wysłać do żłobka i nie miałam większego wyboru jako pracująca
      samotna matka - to teraz tego kroku nie żałuję.
      Moja córka rano jak słyszy, że idziemy do żłobka "jeść śniadanko i bawić się z
      kolegami i koleżankami" już jest zwarta i gotowa i przyśpiesza mnie przy
      zakładaniu ubrań, żeby jak najszybciej wyjść z domu. A kiedy ją odbieram po
      pracy to widzę z jakim uśmiechem i powiedziałabym żalem, że już musi wychodzić,
      żegna się z Paniami.
      Widzę więc, że trafiły nam się fajne wychowawczynie lubiące dzieci i potrafiące
      się nimi i z nimi zająć.
      Poza tym z plusów - moja dziewczyna jest szalenie nieśmiała (płakała mi i
      uciekała, jak koleżanki nawet mnie odwiedzały w domu). A dzięki żłobkowi widzę,
      że zaczyna coraz bardziej się otwierać i może nie garnie tak do wszystkich z
      uśmiechem, ale i nie ucieka w panice. Widzę, że coraz lepiej rozumuje
      (oczywiście jak na jej wiek) zachowania społeczno-grupowe i potrafi się w grupie
      odnaleźć.

      A więc podsumowując - zarówno ja jestem zadowolona spełniając się zawodowo i
      zarabiając pieniądze, jak i moja córka spędzając czas w fajnym towarzystwie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka