Dodaj do ulubionych

Do mam niejadków

23.10.09, 09:20
Temat pewnie wałkowany 1000 razy, ale może pod innym kontem.

Otóż jestem mamą niejadka sad
Synek odżywia się chyba powietrzem i energią słoneczną bo po porstu nigdy nie
jest głodny. Nawet rano wstaje najedzony..

Próbowaliśmy metody "nie zje tego posiłku, zje ze smakiem następny". I tak oto
moj syn w sobotę zjadł ok 6 rano 150ml. mleczka, potem sucharka i ... o 17
*(!!) pół słoiczka obiadku indifferent
Więc stwierdzając, że nie dam mu danego posiłku trzeba wziąć jako normę, że on
go po prostu nie zje i nadal nie będzie głodny..

Posiłki mleczne biorę z kosmosu, bo synek nie lubi już ani jogurtów ani
serków. Nawet Danio mu nie wejdzie, nie mówiąc jż o naturalnych z owocami czy
dźemem. Nie chce jeść kaszek, a mleczko rano i wieczorem ok 100-150ml.

Zaczynam rozumieć matki które dają parówki i danonki i inny śmietnik żeby
dziecko jadło cokolwiek. Bo ciężko jest matce patrzeć na dziecko które nic nie
chce wziąć do ust.


Syn lubi jedynie suchy (świeży) chleb, makaron z pesto no i uwielbia soki
warzywno- owocowe (robimy codziennie świerze).
Co do niezdrowych przekąsek- kocha cheerosy (tu patologiczne skrzywienie bo
płącze za nimi, ciągnie nas do kuchni i woła daj daj pokazując miejsce gdzie
były- a już nie ma..), paluszki, yyyyy no cos slodkiego jak od nas ugryzie to
napewno lubi ale jemu nie dajemy. A i chętnie je batoniki Hipp. No ale
przekąski to sporadycznie i na wyjściach jakiś. Miałam mniejsze opory mu coś
dać jak jadł inne rzeczy...

I nie wiem co robić? Uznać to za nową normę, że moje dziecko je tyle co
wróbel? Pchać na siłę? Dawać jeść to co lubi?

Ciężko będize mamom dzieci chętnie jedzących mnie zrozumieć, bo sama nie
rozumiełąm dopuki mnie to nie spotkało. Jak wiesz, że Twoje dziecko od kilku
ładnych godzin nic nie jadło i nie jest absolutnie głodne.. sad
Obserwuj wątek
    • kasica_1980 Re: Do mam niejadków 23.10.09, 09:59
      dokładnie to rozumiem, moje dziecko niedawno skończyło rok i jest z tych właśnie
      niejadków. najlepiej lubi parówki i chrupki kukurydziane. mleka nie lubi,
      jedynie danonki jakoś zje.ja jeszcze ją karmię,chociaż pomału chciałabym to
      zmienić , może potem będzie mieć większy apetyt.
    • epreis Re: Do mam niejadków 23.10.09, 10:00
      uznać to zan omrę i odpuścić, mój syn pelen posilek zjada tylko jeden- tak nromalnie, jak zje ładnie śniadanie, to obiadu skubnie, kolacji być może wcale nie ruszy.

      raz na jakiś czas ma bunt i potrafi kilka dni NIC nie jeść (np ostatni 3 dni żył na jednym jabłku), potem nagle mu się odmienia i nadrabia- futruje wszystko co zobaczy...
      pierwszy taki atak miał w okolichach 10 miesiąca życia, teraz ma 4 laa i stała zagrywka...przyzwyczaiłam się i nie naciskam...

      córka do 1,5 roku była niejadkiem- właściwie tlyko na piersi. nie sposób było ją karmić czymś innym, potem jej przeszło i teraz jest takim małym pasibrzuchem wink
      • ewcia-k26 Re: Do mam niejadków 23.10.09, 10:08
        No nie wiem, ja bym chyba zawału dostała, gdyby dziecko nie jadło
        przez 3 dni. A ja myślałam, że mój to niejadek smile Ja bym mimo
        wszystko zapytała o radę lekarza. Może jest coś, co przeszkadza
        dziecku w jedzeniu. Nie można tego zlekceważyć. Jeśli to jego natura,
        to choć będziesz spokojna gdy badania będą zrobione. Ja staram się
        dawać dziecku to, co lubi. Oczywiście w miarę rozsądku.
        • epreis Re: Do mam niejadków 23.10.09, 10:20
          jak miał 10 miesięcy przez 2 dni nie jadł nic, na 3 dzień zjadł jednego małego danonka, na 4 dzień jedną kanapkę, 5 odrobinę zupy..
          wtedy byłam u lekarza codziennie- teżź przerażona,
          wyniki miał robione przy okazji kilku pierwszych takich napadów, zawsze świetne, więc lekarz kazał odpuścić(zwłaszcza, że później nadrabia)
          więc wyluzowałam, teraz żartujemy, że do muzeum trzeba gop wysłac bo jak włącza mu się bunt na jedzenie to nawet na widok czekolady którą mu dawałam potrafił sie drzeć jakbym go otruć chciała...

          moje dziecko nic nie lubi, a jak lubi to hehe jednorazowo wink
        • slonko1335 Re: Do mam niejadków 23.10.09, 10:21
          Wiem co znaczy niejadek w domu. Mam tą nieprzyjemność posiadać dwie takie
          sztuki.....choć ta młodsza bardziej reformowalnawink
          Niestety niejadztwo u moich dzieci zawsze było lub jest powodowane chorobą
          jakąś, na pewno nie błędami z żywieniu bo świństw i niezdrowych przekąsek nie
          dostają, ja akurat nie wyznaję zasady lepszy batonik czy parowka niż nic, wolę
          nic prawdę mówiąc....
          Podstawowe pytanie brzmi jak waży Twój niejadek? czy zawsze były problemy z
          jedzeniem czy tylko ostatnio? czy równomiernie na siatkach centylowych się trzyma?
          Jeżeli wszystko pod kątem wagi w porządku to odpuść sobie, jeżeli nie to trzeba
          poszukać czemu tak się dzieje.
          • leneczkaz Re: Do mam niejadków 23.10.09, 10:39
            Słonko Ty moje mój niejadek był wcześniej po prostu wybredny. Nie lubił mleka o
            czymś już kiedyś pisałąm. Potem znaleźliśmy mleko któe lubi to jogutrów i serków
            nie chce (mimo, że kiedyś jadł..).. Soki lubił od zawsze i to ma jedyna
            pociecha, że jakiś wit. dostaje. Ole ona ma takie fazy, że coślubi, a potem już
            nie lubi (a ja durna nakupię i stoi ;p). Ale ja mam dokłądnie tak samo indifferent

            Waży ok 10 kg. Jest na 25 centylu i tak było zawsze więc ok.

            Raz miał coś podchodzącego pod anemię (nazwali to anemią słoikową O_o) bo ponoć
            za mało mięcha jadł, ale anemią wielką (taką do leczenia) to nie było.


            Tyle, że on etraz to woóle na łyżeczkę się obraził i jak widzi łyżkę to się na
            krzesełku wygina, albo znika pod blatem albo zatyka.. USZY (hahahaha , nie wiem
            co on ma z tym zatykaniem uszu ;p)

            W sumie to mogą być też zęby, bo 13 m-c idzie a on tylko jedynki ma, więc czas
            najwyższy (ale innych objawów brak)


            • slonko1335 Re: Do mam niejadków 23.10.09, 12:16
              Nie jest alergikiem? Przekonałam się kilkakrotnie, że jak któreś z moich dzieci
              czegoś stanowczo odmawiało to potem się okazywało, że ma na to coś alergię. Alka
              to ma taką w ogóle paskudną, nie dostaje wysypki, tylko ma opóźnioną reakcję na
              alergen po 24-48 godzinach od podania, boli ją brzuszek albo jest problem z
              kupami, więc ciężko wydumać co jej szkodzi....
              A te soki to przecierowe dajesz? one są bardzo pożywne więc potem dziecko może
              nie chceć jeść.
              Mój ostatnio obraził się na jedzenie, lekarka oczywiście tłumaczyła ząbkami,
              choć mi nie pasowało bo zębów ma dużo a wcześniej ich rośnięcie jeść mu nie
              przeszkadzało, no ale tłumaczenie, że 4 i 3 są najgorsze uśpiło moja czujność i
              takim to sposobem dziecko dłuższy czas męczyło się z zapaleniem ucha i dlatego
              jeść nie chciałsad
              Póki na siatce centylowej nie spada, obserwowałabym tylko, no może zrób dla
              świętego spokoju morfologię jak była ta niby anemia bo przy anemii tez brak
              apetytu...
              • leneczkaz Re: Do mam niejadków 23.10.09, 16:45
                Dziś zjadł ładnie .. nawet bardzo ładnie. Alergii nie ma ale może mieć jakieś
                nietrawienie laktozy czy hmmmmmmm co jest w mleku, bo mój tata tak ma, że po
                mleku to umiera dosłownie..

                Soki robi mu mama z marchwii oraz innych warzyw i owoców. Pożywne i wartościowe,
                także to jego śniadanie nr. 2 ..
                • mika_p Re: Do mam niejadków 26.10.09, 22:59
                  Zdolność do trawienia laktozy zanika koło 4. roku życia, chyba że się ją spożywa
                  regularnie. To, ze dorosły tata fatalnie reaguje na mleko nie znaczy, że małe
                  dziecko też będzie. Poza tym, najwięcej laktozy jest w mleku, a produkty
                  fermentacji mleka, takie jak jogurty, kefiry, niemal w ogóle jej nie zawierają,
                  o ile nie są zagęszczane mlekiem w proszku.

                  A nie masz wrażenia, że twoje propozycje idą w zupełnie złym kierunku? Kaszki,
                  soczki, batoniki, cheeriosy, danio - słodkie. Może zjadłby jogurt naturalny z
                  koperkiem. Może wolałby wziąć warzywo czy kawał mięska do ręki.
                  • leneczkaz Re: Do mam niejadków 27.10.09, 07:13
                    > A nie masz wrażenia, że twoje propozycje idą w zupełnie złym kierunku? Kaszki,
                    > soczki, batoniki, cheeriosy, danio - słodkie. Może zjadłby jogurt naturalny z
                    > koperkiem. Może wolałby wziąć warzywo czy kawał mięska do ręki.

                    No ja napisałam, że on je normalnie warzywa, soki tylko home made, mięsko
                    zmieksowane albo pulpecik ale zje.
                    Kiedy zaś przestał jeśc to nawet ww. słodkości proponowałam i był na 'nie'.
    • michalinaa80 Re: Do mam niejadków 23.10.09, 10:24
      moja mała może nie jest aż takim niejadkiem ale miewa gorsze dni
      jedzeniowe i wtedy ją karmię w czasie zabawy, układa klocki badź
      ogląda książeczki a ja myk łyżeczkę do buzi, albo przy reklamach,
      wtedy jest tak zainteresowana tym co w tv, że daje się nakarmić.
      Wiem, że te metody nie są dobre wychowawczo hehe ale w takich
      sytuacjach dla mnie ważniejsze jest aby mała zjadła a nie to czy to
      jest dobre czy złe, że dziecko jada przy tv badź zabawie. Jak ma
      dobre dni jedzeniowe to jada bez tych wspomagaczy. Czasami jeszcze
      działa muzyka, jakaś wpadająca w ucho: teraz na topie jest czołówka
      z "Brzyduli", córka słucha jak zaczarowana i wtedy ją karmię. Ja mam
      z kolei problem, bo mała nie chce jeść moich cud, miód pysznych
      zupek smile tylko te słoiczkowe buuu...
      • leneczkaz Re: Do mam niejadków 23.10.09, 10:40
        Tyle, że jak nasz niejadkiem jest ZAWSZE to już normą by było oglądanie bajek/
        reklam w czasie jedzenia, a tego nie chcę..
    • efidorek Re: Do mam niejadków 23.10.09, 11:19
      po pierwsze nie mów, ze jest niejadkiem, bo wtedy na pewno nim
      zostanie wink
      uwierz, że to może minąć. Moja starsza córka miała okres skrajnego
      niejedzenia w okolicach pierwszych urodzin, trwało to jakieś 3-4
      miesiące. i minęło, choć przez kolejne dwa lata przerobiliśmy
      conajmniej kilka napadów niejedzenia, każdy trwający około 2-3
      tygodnie. Aktualnie ma trzy lata i nadal nie jada dużo, ale jada
      regularnie i w miarę zróżnicowane rzeczy, nie jest przesadnie
      wybredna, porcje zjada średniej wielkości, czasem zaskakująco dużo,
      czasem skubnie jak ptaszek. Powiem brzydko: staramy sie to "olewać".
      Myślę, ze tylko taka postawa uchroniła ją przed zostaniem prawdziwym
      niejadkiem, czyli dzieckiem z autentyczną fobią. Moim zdaniem to my
      rodzice robimy z naszych dzieci niejadki, bo nasz lęk o nie odbiera
      nam zdrowy rozsądek - wiem coś o tym, bo kiedy mała nie jadła przez
      3 miesiące dostawałam rozstroju ze zmartwienia, zdarzało mi się
      płakać po kątach, kiedy odmawiała kolejnego posiłku, naprawdę
      tragedia, cały czas jednak z mężem wspieraliśmy sie w myśleniu i w
      zachowaniach takich, które nie robią z jedzenia "szopki" w myśl
      zasady "wszystko zrobić, aby zjadło"
      • aniaolawa Re: Do mam niejadków 23.10.09, 15:59
        mojemu niejadkowi zrobiłam w tygodniu badania i okazało się ,że skąpa dieta
        mojego alergika i jego niechęć do jedzenia doprowadziła go do ostrego niedoboru
        żelaza...
    • betty842 Re: Do mam niejadków 23.10.09, 18:19
      Mój dwulatek nic nie jadł dopóki nie zaczęłam dawać mu witamin w
      syropie.Jakiś miesiąc temu zaczęłam dawać mu mulitisanostol.Po
      tygodniu regularnego przyjmowania odzyskał apetyt.
    • komediaxxx Re: Do mam niejadków nie wiem co robic 23.10.09, 20:23
      Witam mam problem z moim 2 latkiem od czasu gdy urodziłam drugie
      dziecko ( 8 miesięcy temu) starszy syn przestał jeść normalne
      jedzenie. w chwili obecnej je tylko mleko z sinlakiem. dodam że
      morfologia w normie, ma 98 cm i waży prawie 17 kg.wszystkie próby
      podania mu innego jedzenia kończą sie zawsze wymiotami. Boje sie że
      to juz powoli zamienia się w jakąś fobie. Pooradźcie co robić ,czy
      może poczekać ze samo przejdzie.Młodszy syn je wszystko , stosownie
      do wieku
      • leneczkaz Re: Do mam niejadków nie wiem co robic 23.10.09, 21:13
        To raczej nie jest problem żywieniowy a psychologiczny (psychiczny?).
        Ale młody dobrze waży jak na 2-latka.
      • betty842 Re: Do mam niejadków nie wiem co robic 24.10.09, 08:24
        Z twojego malucha kawał chłopa jest. Mój dwulatek 96 cm waży niecałe
        14 kg.Tak jak napisała leneczkaz problem małego jest problemem o
        podożu psychologicznym.Nie wiem ja ci pomóc.Kiedyś widziałam program
        gdzie chłopiec miał fobię przed jedzeniem (dlatego że rodzice mieli
        manię czystości,nie pozwalali mu się brudzić anie jeść samemu).Jakaś
        pani radziła rodzicóm aby włączali dziecko do robienia jedzenia (np
        pizza) a potem żeby dziecko samo ją zajadło.Mogło się przy tym
        brudzić do woli.Innym razem dostał np serek homo i każdy miał
        zanużyć w nim palec i polizac,bili sobie brawo,itd.
        • epreis Re: Do mam niejadków nie wiem co robic 24.10.09, 09:56
          moja 1,5 roczna córcia 9,5 kg.

          synek w wieku 3,5 roku ważył 14 kg
        • babcia47 Re: Do mam niejadków nie wiem co robic 26.10.09, 15:01
          Tak jak napisała leneczkaz problem małego jest problemem o
          > podożu psychologicznym.
          niekoniecznie..sinlac jest bardzi słodki i zawiera duzo
          fruktozy..sama do niedawna nie wiedziałam jakie to paskudztwo i jak
          moze wpływac na zdrowie człowieka a tym bardziej małego dziecka,
          podobny problem moze być u Leneczkaz, jezeli mały dostaje zbyt duzo
          soków warzywno-owocowych..nie bez przyczyny ostrzega sie przed tym
          by podawac niemowlakowi do roku, nie więcej niż 150 ml soków lub
          owoców..ze względu na nadmiar fruktozy włąśnie, która daje puste
          kalorie, uczucie pozornej sytosci, łatwo otłuszcza i przeciąża
          wątrobę, powoduje otyłość, uposledza wchłanianie niektórych waznych
          składników odżywczych, oczywiście nie od razu a po jakimś czasie
          podawania jej w nadmiarze, nawet nadmiar tłuszczów z fastfudów nie
          jest do tego stopnia odpowiedzialny za masową otyłośc
          na "zachodzie", co fruktoza dodawana "radosnie" do wielu gotowych
          produktów.. rozmawiałyśmy kiedyś o fruktozie z karro80
          na "jedzeniu"..sama sie zdziwiłam co znalzłam w necie na jej temat,
          bo wcześniej też sadziłam że jest "zdrowsza" od zwykłego cukru, a
          ograniczenie tych 150ml soczków przecierowych, to tak na wszelki
          wypadek..zalinkowałam zacytowane badania i choć link nie chodzi, ale
          mozna przekleic do przeglądarki
          • leneczkaz babciu 26.10.09, 15:24
            ale sok jest 80% marchwiowy + owoce lub warzywa..

            nie wiem czy to jest przecierowy.. hmm no taki z sokowirówki wink
            ale owoce to dodatek smakowo- zapachowy a nie główny składnik.

            syn wypija taki sok raz dziennie, po przyrządzeniu ok 150 ml.
    • annw5 Re: Do mam niejadków 23.10.09, 21:59
      O jak ja Cie rozumiem, az za dobrze. Kamil nie jadl 2 lata, to byl koszmar,
      zabawianie, pokazywanie cudow na patyku - wszystko dzialalo na chwile i
      potrzebne byly coraz to inne bajery, zeby go czyms zajac i wepchac lyzke do
      buzi. Byl przebadany na dziesiata strone, wszystkie wyniki byly dobre. Potrafil
      glodzic sie i tylko pic przez 3 dni (a moze i wiecej dni, tego nie wiem, bo mu
      wcisnelismy czwartego dnia). Budzil sie w nocy, plakal, tylko chcial pic, po tym
      15 minut spania i znow pobudka na picie. W dzien chodzil i szukal po podlodze
      okruchow (czyli glod czul, a mimo wszystko byla jakas bariera). Wiec na
      zabawkach zaczelam ukladac mu szynke, chleb, ser zolty - wtedy zjadal. Gdy
      zblizaly sie drugie urodziny, zauwazylismy pewien trend: po okresach glodu,
      przychodzil okres jedzenia czego popadnie, smakowalo wszystko, wiec przestalam
      sie przejmowac, bo po 2 tygodniach niejedzenia, byly 2 tygodnie wcigania jak
      odkurzacz. Wyluzowalam. Odkad skonczyl 2,5 roku pieknie je, wprost nie moge sie
      napatrzyc (i patrze tak juz 6 miesiecy, bo obecnie ma 3 latka i miesiacsmile Mysle,
      ze ogromny problem tkwi w nas. Teraz wiem, ze im bardziej naciskalam, tym gorzej
      szlo ( a jak sie udalo to wymiotowal). Jak odpuscilam to jadl i tak jest do
      teraz. A nawet powiedzialabym, ze teraz troche mu ograniczamy i nie dajemy
      slodyczy, bo troche duzo na wadze mu sie przybralosmile Glowa do gory i wiem, ze
      latwo sie mowi (bo sama ryczalam i nie spalam po nocach z powodu niejedzenia
      mojego dziecka, mialam obsesje: ile leka wypil, ile ugryzl kesow itd.), ale
      potrzeba troche dystansu, bo mozna oszalec.
      Trzeba szukac tego co dziecko polubi. Kamil do tej pory ma swoje ulubione
      potrawy i wlasnie to dostaje do jedzenia. Serkow, sera bialego sie nie chwyta,
      jogurt jakos wejdzie, no to nadrobimy serem zoltym, jarzyny i owoce tez srednio
      mu wchodza, wiec daje mu witaminy.
      Poza tym, mozna starac sie dawac kaloryczne posilki. Pamietam ze byl etap kiedy
      Kamil calymi dniami nie jadl, ale przez sen doil flache, no wiec, buch do tego
      mleka kasza i zaciaglam mu to zoltkiem, co drugi, trzeci dzien. Poza tym, sinlac
      do mleka, bardzo wartosciowy posilek, ktory polecila nam lekarka. Nie wiem w
      jakim wielku jest Twoje dzieciatko. Kamil duzo sinlacu dostawal, owocow samych
      nie chcial ale z domieszka sinlacu byly juz ok.
      Poza tym , konsultowalismy sie ze specjalista od zywienia (bylismy wtedy w USA)
      i kazal wykluczuc lub znacznie ograniczyc soki, poniewaz sa sycace, wszelkie
      paluszki itp., to zapychacze, z dziecku wiele nie trzeba. Kamil nie dostawal nic
      miedzy posilkami, ewentualnie woda lub rozcienczony sok do picia.
    • zebra12 Mało jest prawdziwych niejadków 24.10.09, 08:50
      Większość rodziców okresla niejadkiem dziecko, które ich zdaniem nie
      je tyle, co powinno. Tymczasem badania i waga wskazują, że wszystko
      jest dobrze.
      Skrajnym przypadkiem jest moja koleżanka, która wciąż załamuje ręce,
      że jej syn NIC nie je. synek ma 4 latka, waży 34 kg... i wygląda jak
      pączuś. Oczywiście je, ale jej zdanie, to, co je, to prawie NIC.
      Tymczasem do 3 roku życia zjadał w nocy po 2-3 butle kaszy z mlekiem
      i jajkiem. W dzień więc jadał mniej, ale jednak.
      Jeśli dziecko nie ma awitaminozy, jest wesołe, aktywne i trzyma się
      w swoich centylach, to jest dobrze. Soki owocowe, zwłaszcza
      przecierowe trzeba traktować jak posiłek.
      Miałam córkę niejadkę. Spadała poniżej 3 centyla, miała anemię,
      chorowałą, wymiotowała jedzeniem, gdy chciałam, by cokolwoek zjadła.
      Był czas, że jadła wyłącznie karmiona nieświadomie przez sen. Gdy
      skończyła rok, powoli jej minęło.
    • tenisistka0-4 Re: Do mam niejadków 24.10.09, 11:28
      Tak naprawdę nic nie możesz zrobić.przecież go nie będziesz karmić
      na siłę bo będzie tylko gorzej.MÓj drugi syn tak miał do 5-6
      roku,teraz normalnieje ale lekarz zalecił mi podawanie mu przez cały
      okres Rexorubia-homeopatyczne uzupełnianie minerałów i mineralizacji
      kości.miałam problem bo przez moment tego nie było i sprowadzałam
      ale teraz jest znowu.poczytaj sobie na www.lehning.pl
    • 0-jus-tyna Re: Do mam niejadków 24.10.09, 23:03
      Leneczko czegos nie rozumiem. Ja sie zalilam ze mmam niejadka , nie
      gryzie , nie zuje. a Ty dawalas mi rady.Mowilas ze Maskio pozera
      wszystko , mama na obiad przygotowuje mu specjalny obiad :
      pulpeciki , ziemniaczki i marchewke.Moj jest troszke starszy 16 m-y.
      Dalej jest niejadkiem albo jak to mowic wybrenym . Chetnie zjada
      sinlac z owocami i domowe zupki( te z konserwatami i ze wzmacniaczem
      smakusmile.Daje to w ostatecznosci .A ja bym sie nie marwila na Twoim
      miejscu skioro Maksio jest na 25 cn. Moj jest na 3 i to ja mam
      powiedziec ze jestem mama niejadka
      • myelegans Re: Do mam niejadków 25.10.09, 03:07
        Dzieci w 2 roku zycia przestaja jesc w takim tempie i ilosci jak w
        pierwszym, kiedy to potroily wage urodzinowa i dobrze, boz gdyby w
        takim tempie przybieraly na wadze to mielibysmy 50kg 4 latkow.
        Dzieci przechodza przez fazy wzmozonego wzrostu skokowo co kilka
        miesiecy i wtedy jedza, pomiedzy tymi fazami tylko utrzymuja to co
        nabraly, wiec jedza o wiele wiecej.
        Zamiast skupiac sie nad tym, ze dziecko nie jadlo od 6 godzin zobacz
        co je na przestrzeni tygodnia. Zapisuj wszystko co zje
        nieprzymuszany przez tydzien i wtedy sie przekonasz, ze jak na swoj
        wiek je dobrze.
        Mowi to matka 5-latka, ktory od zawsze byl w 25 centylu wagowo i 75-
        90 wzrostowo. Bywaly dni, kiedy maly zyl powietrzem, jedyne, co
        robilismy to sadzalismy go z nami WSPOLNIE przy stole, stawialismy
        jedzenie, po posilku zabieralismy talerz niezaleznie od jego
        zawartosci. NIgdy nie podawalam smieciowego jedzenia, tylko dla
        kalorii. MIedzy posilkami w koszyku na stole sa zawsze owoce, wiec
        owoca moze zjesc i do picia woda.
        Byly dni kiedy zyl powietrzem, a pozniej nadrabial. Za kazdym razem
        jak zaczyna jesc chetnie, ze smakiem i prosi o jedzenie, to wiem, ze
        beda musiala kupic nowe buty i nowe spodnie, bo z wszysktiego
        wyrasta, tak sie zdarza raz na 3-4 miesiace, czasami rzadziej.
        Pomiedzy tym, moze w dalszym ciagu zyc powietrzem.
        Nie wygrasz, to nie Twoja decyzja ile bedzie jadlo, a dziecka. Wiem,
        ze to duzo kosztuje. Dla spokoju sumienia zrob badania krwi i moczu,
        jak OK. to po prostu stawiaj talerz, ile zje to zje, jak rozmarze,
        to tez dobrze i bez komentarza i nalegania koncz posilek.
      • leneczkaz Re: Do mam niejadków 25.10.09, 11:24
        No właśnie pisałam, że mały lubił określone rzeczy i musiałam trochę pogłówkować
        (np. dodawać kaszkę, albo jogurt) ale jadł..
        A potem przestał na dobre indifferent

        A dziś nie je, tylko żre tongue_out
        Do godziny ósmej miał za sobą butlę mleka, kanapke i 2 serki O_o

        Właśnie wstał i krzyczy dada i pokazuje obiadek (opakowanie) a jest trochę po
        11-tej.

        Chyba odbija sobie tydzień niejedzenia tongue_out
        • babcia47 Re: Do mam niejadków 26.10.09, 15:07
          > Chyba odbija sobie tydzień niejedzenia tongue_out
          ano własnie..chyba bardziej mam stresuje sie "niejadkostwem" niż
          mały nim jest..zrobił sobie głodówkę a teraz nadrabiasmile To prawda,
          że po roku dzieciom przewaznie spada apetyt ale krzywdy sobie zrobić
          nie dadzą i nadrobia tym prędzej, im mniej emocji na tym punkcie
          okazuje mama i otoczenie, bo to też wpływa na malucha
    • palina22 Re: Do mam niejadków 25.10.09, 10:32
      u mnie problem z jedzeniem wyglada tak maly(2 lat) zobaczy ze cos
      gotuje pomaga mi i czeka az mu naloze dostaje talerz zobaczy zje
      kesa i juz koniec rodosc opada koniec jedzenia w tej chwili zyje
      samym piciem pije miete od 7 do 11 wypil juz 3 butelki po 200 ml
      oprucz picja wypija jeszcze 3-4 dziennie mleka bebiko tak 170ml i to
      wszystko od czsu do czsu ugryzie jabłko i odda wazy 13 kg i ma 91 cm
      • bobovitj Re: Do mam niejadków 26.10.09, 13:25
        tak sobie czytam o dzieciach nie jadkach moj synek je duzo i tak
        zwane zdrowe jedzienie i jak mial 2 latka to mial identyczny wzrost
        jak Twoj synek a wazyl 13,6kg.czyli prawie tak jak Twoj.
        i zastanawiam sie co moj robi z tym jedzeniem????
        rano miska kaszy manny na mleku z miodem, banan ,2-4biszkopty.2
        sniadanie kanapka.obiad 2 daniowy(zupa zawsze talerzyk kawal mieska
        lub rybe ziemniaki lub kasza warzywka. deser jogurt lub serek owoc
        czasem jeszcze kanapka.kolaja podobnie jak obiad.
        moze on ma tasiemca?????
    • azi102 Re: Do mam niejadków 26.10.09, 11:23
      Witam Was, ja tez mam problem z moim 2 latkiem. Mały wazy tylko 12
      kg, jest na 10 centylu (cały czas od urodzenia utrzymuje 10 centyl)
      Nie chce mi jeść, tylko parówki i kluski. Mięsa wogóle. Teraz przez
      3 dni nie jadł wcale. Sera nie chce. nie wiem jak go zachęcić do
      jedzenia. I ma jeszcze jeden problem wypróżnia się raz na tydzień z
      tym ze nie są to takie klasyczne zaparcia bo on zrobi kupkę łatwo
      ale ogromne ilości i tak rzadko sad( w tym tygodniu idziemy na
      morfologię, poradźcie mi coś..
      • epreis Re: Do mam niejadków 26.10.09, 11:53
        wyluzuj, przejdzie mu wink

        to jedyna dobra rada- u nas sie sprawdza- bylo dokladnie jak u ciebie, no ok..gorzej..
        moje dzieci czasem i 3 centyla nie ogladaly.
        twoj jest ciagle na tym samym, moze niusko- ale rosnie i utrzymuje ten centyl- a to jest juz prawidlowe
        • gryzellek Re: Do mam niejadków 26.10.09, 12:19
          Witam mamy niejadków!
          Mój synek ma 15 miesięcy waży 13,2 kg wzrostu ma około 100cm,wiec jest wysoki. A
          urodził się 2400 i 47cm (malutki) Od urodzenia był na sztucznym,ponieważ wogóle
          nie miałam pokarmu po cc. Zawsze bardzo ładnie jadł. Już od 3 miesiąca
          wprowadzałam mu marchew jabłka itp.
          Kryzys nastąpił po 12 miesiącu,kiedy już prawie wszystkiego spróbował i zabrakło
          mi pomysłu na nowości w menu. I tak 2 miesiące jadł tylko samo mleko w dodatku
          tylko 2 razy dziennie na dzienna drzemkę i na wieczór do spania i tylko po
          180ml. Po wizycie u pediatry dostaliśmy ZENTEL na odrobaczenie i powoli wszystko
          wraca do normy. Nasza lekarz wychodzi z założenia,że dziecko od 1 roku życia do
          7 powinno być odrobaczane raz na rok profilaktycznie.
          Cóż u nas to chyba pomogło,mimo to ,że żadnych robaczków w kupce nie
          zobaczyłam,ale podobno wcale nie muszą być widoczne.
          Mój jak nie jadł raz na dzień podawałam mu ORSALIT na uzupełnienie
          elektrolitów,bo miał też żadkie kupki.
          Może i wam to pomoże,zapytajcie swoich pediatrów.
      • myelegans Re: Do mam niejadków 26.10.09, 13:06
        Jezeli od zawsze byl w 10 centylu, to widac taka jego uroda. Czy Ty
        i maz nalezycie do "duzych" ludzi?
        Z kupa, to tez moze byc taka uroda.
        Niejedzeniem miesa bym sie nie przejmowala, moj przez 2 lata byl
        wegetarianinem na zyczenie, i znam duzo dzieci znajomych z pracy,
        ktore tak jak rodzice sa wegetarianami i sa zupelnie zdrowe.
        Odpuscilabym. Zdrowe dziecko sie nie zaglodzi.
    • azi102 Re: Do mam niejadków 26.10.09, 14:26
      dzieki dziewczyny, my z męzem też jako dzieci byliśmy szczupli.
      napiszę jak zrobię mu badania krwi i kału, pozdrawiam
      • grzalka Re: Do mam niejadków 26.10.09, 23:15
        a mnie śmieszy jak czytam o dwulatkach ważących 14 kg- tyle wazy mój 5-letni
        syn, na 2 latka ważył trochę ponad 9 kg

        też miewa okresy, kiedy je tylko jeden posiłek dziennie, w wakacje żywił się
        wyłącznie warzywami i owocami, ja się nigdy nie dałam wkręcić w żadne cyrki, nie
        liczę i nie zapisuje ile czego je moje dziecko, dzięki czemu on je wtedy gdy
        jest głodny i tyle ile ma ochotę

        zdrowy, nie choruje, wyniki dobre

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka