ile czasu spedzają wasze dzieci (tak koło 2 lat) przed tv?
bije sie w piers i przynaje ze z wygody sadzam synka przed tv gdzie
oglada głownie reklamy i wtedy jest spokój na chwile.
dzieje sie to tylko w takich przypadkach jak musze posprzatac,
ugotowac, poprac itp nigdy po to zeby odpoczac! zawsze cos wtedy
robie.
synek lubi ulice sezamkowa i ciurkiem oglada jakies 20 min (to całe
takie siedzenie ciągiem jakie moze wytrzymac na jednej bajce)potem
to juz same reklamy oglada. ale tak czy siak troszke spedza przed
tym tv i nie wiem jak oduczać takiego nawyku o ile mozna to nawykiem
nazwac bo nie ma delirki jak nie jest tv właczony

stopniowo czy poprostu nie właczac tv cały dzien?
dodam ze niestety jak siedzimy w pokoju i nie jest wlaczony tv to
szuka pilota i sam probuje wlaczyc i patrzy tylko w to pudło czy juz
wlaczyl czy nie - a jak wlaczy i zobaczy ekran to buzka mu sie
smieje.
aha - wzrok ma w porządku bo badany 2 razy(nawet dno oka mial badane-
kontrolnie).
PS
umie przezyc bez tv, bo potrafi sie ze mna i mezem bawic ładnie, no
ale tak czy siak czasami dziala ten tv chocby dlatego ze sami tez
chcemy cos obejzec jakies newsy serial itp a jak tylko wejda reklamy
to synek od razu głowa odwrocona i oglada wiec mimo wszystko jakos
tam oglada ten tv.
co robic?czy wasze dzieci tez ogladaja tv? czy tylko ja jestem
nieodpowiedzialna

?