Dodaj do ulubionych

Czy leczycie dzieciaki prywatnie u pediatry

    • carmita80 Re: Czy leczycie dzieciaki prywatnie u pediatry 24.11.09, 20:55
      Nie
    • julinekk Re: Czy leczycie dzieciaki prywatnie u pediatry 24.11.09, 22:13
      Sluchajcie, kobiety, co wy tak namietnie leczycie u tych pediatrow?
      nie chce sie czepiac, ale od jakiegos czasu dziwi mnie ilosc postow
      dotyczacych leczenia dzieci i to na wszystkich dzieciecych forach.
      Moj syn ma 4,5 roku i pediatre widzial raz, 5 min po urodzeniu.
      Jedyne choroby jakie mial to przeziebienia, nigdy antybiotyku, co
      najwyzej Calpol.I nie nalezy do super odpornych, tu gdzie mieszkam
      to norma. Nie mam na celu chwalenia sie,tylko ciekawi mnie to
      zjawisko. Ok - nie mieszkam w Polsce, moj syn jeszcze w zeszlym tyg
      latal po dworze w krotkim rekawie mimo ze bylo z 10 stopni, ale to
      chyba nie jest cale wytlumaczenie. Bede wdzieczna za proby
      wyjasnienia.
      • ga-ti Re: Czy leczycie dzieciaki prywatnie u pediatry 25.11.09, 00:04
        W zeszłym roku syn poszedł pierwszy raz do przedszkola i odwiedzaliśmy pediatrę średnio 2 razy w miesiącu (w okresie październik - marzec). Głównie były to przeziębienia, raz oskrzela, kilka razy "żołądkówki" - wirusy z rozwolnieniami, wymiotami, bilans 4-latka + do tego drugie dziecko, które preważnie zarażało sie od brata i wychodzi dośc imponująca ilośc wink
        W tym roku lepiej (puk, puk, aby nie zapeszyc), od września tylko 2 razy. Acha, nie biegam do lekarza z każdym kichnięciem, ale już katar, kaszel i temperatura, zwłaszcza u 2latki jest dla mnie wskazaniem do pokazania sie lekarzowi. Pewnie gdybym miała płacic to pojawiałabym się rzadziej wink
        • lukrecja34 Re: Czy leczycie dzieciaki prywatnie u pediatry 25.11.09, 06:49
          tiaa-już to widzę-10 stopni i krótki rękaw..wczoraj u nas było tyle i może po
          zastanowieniu założyłabym kurtkę dżinsową na golf..
          a co do zasadności chodzenia po pediatrach-moje dziecko jest żłobkowe i choruje
          średnio raz w m-cu..i co-mam czekać aż się dorobi zap. płuc po to tylko,żeby do
          lekarza nie iść?
          nie przegrzewam dziecka ale nie rozbieram w listopadzie do krótkich majtek w
          imię bóg jeden raczy wiedzieć jakich zasad..
          • julinekk Re: Czy leczycie dzieciaki prywatnie u pediatry 25.11.09, 10:08
            alez ja go nie rozbieram w imie zasad, co wiecej, z checia bym mu
            zalozyla i golf i kurtke, bo mi same jest zimno. Tylko ze jemu jest
            naprawde cieplo i sam sie rozbiera. Chodzi do szkoly, wczesniej do
            przedszkola i nie mowie ze wcale nie chorowal- tylko ze zawsze to
            byly krotkie 3dniowe najwyzej przeziebienia. Powodow do odwiedzania
            lekarza brak. A juz jak czytam, ze dzieci zlobkowo- przedszkolne
            spedzaja pol miesiaca w domu dopoki sie nie wychoruja to sie
            naprawde dziwie. Ja tego zjawiska po prostu nie znam.
            pozdrawiam.
    • mamasi Re: Czy leczycie dzieciaki prywatnie u pediatry 25.11.09, 10:36
      Nie lecze prywatnie dziecka.Mam super pediatrę w przychodni.Jakbym
      nie miała to bym zmieniła dziecku lekarza a nawet przychodnię, bo po
      co mam płacićsmile
      • carmita80 Re: julinekk 25.11.09, 13:40
        JA ciebie doskonale rozumiem, tez nie mieszkam w PL, mam dwoje dzieci 7 i 2
        lata, pediatre moj mlodszy widywal co pol roku przez pierwsze dwa lata w celu
        kontroli(taka procedura) bo urodzil sie 3 m-ce za wczesnie, ale ze radzil sobie
        swietnie to byl traktowany jak normalne dziecko. Moje dzieciaki zaczely zlobek
        gdy mialy 10 m-cy, chorowaly naprawde rzadko i zazwyczaj na 5-7 dniach sie
        konczylo, starsza corka jest teraz w szkole, pediatry to ona w zyciu nie
        widziala (po urodzeniu, ale to standard). U nas jest 12 stopni wieje i pada, ze
        malego przewraca, ale do ogrodu to on wybiega bez kurtki i czapki, raz nie
        zauwazylam i poszedl na boso, biegal po mokrej trawie chyba z 10 min i zdrowy
        jak rybka. To w przedszkolu go cieplej ubieraja na spacery niz ja. Tez nie
        jestesmy wyjatkowi, nie znam (znajomi)ciagle chorujacych dzieciakow, biegania
        wiecznie do lekarzy a juz prywatnie to jeszcze nie slyszalam. Ja tez staram sie
        zrozumiec skad sie to bierze, ale jak na razie to tylko z brakiem zrozumienia
        sie spotkalam a czasem i gorzej. Jest na tym forum watek o witaminach jakie mamy
        podaja dzieciom, dwie podaja m.in. zyrtek (lek na objawy alergii) jako srodek na
        gluta zlobkowego oraz profilaktycznie i to podobno lekarz tak doradzil, no rece
        opadaja.Zauwazylam jakas lekomanie, juz najmniejszy katarek, a czasem jeszcze
        jego brak (ale np. ktos z domownikow ma) jest leczony, roznego rodzaju kropelki,
        spreje (stosuje pisownie jak mowie po polsku)leki ciezsze typu Eurespal lub
        jakies odpowiedniki no i bardzo czesto ZYRTEK. Ja niczego nie stosuje, daje
        szanse organizmowi, a jesli dziecko ma kaszel to sesje w zaparowanej lazience
        pomagaja lepiej niz syropki, a jesli zdarzy sie ze nie pomoga to wtedy idziemy
        do lekarza ogolnego po porade. Ubieram dzieci stosownie do pogody, a czesto lzej
        (ruszaja sie wiecej niz my dorosli). Dieta normalna - wszystko w rozsadnych
        ilosciach. Zadnych aptecznycvh wspomagaczy. Odpisywalam juz na rozne watki
        podobnie, czesto odpowiedzi byly w stylu, to ciesz sie ze masz zdrowe dzieci,
        zobaczymy za pare lat itp. Kazdy moze miec ale do tego potrzeba zmiany w
        postepowaniu z dziecmi, zmiany organizacji zlobkow i przedszkoli (w panstwowych
        25-30 dzieci 2 op. i pomoc) wiec nic dodac i wreszcie kompetentnych lekarzy,
        ktorzy beda wiedzieli jak leczyc, a nie tylko diagnozowac alergie, wycinac
        migdalki i przepisywac baktrim i eurespal na katar. Pozdrawiam
        • julinekk Re: julinekk 25.11.09, 20:28
          co za szczescie ze nie jestem jedynym takim dziwadlem na tym forumsmile
          Ja rozumiem ze ta lekomania pogarsza sprawe i robi sie zamkniete
          kolo, ale gdzie to sie zaczyna? Z moich obserwacji to jednak zbyt
          cieple ubieranie (brak hartowania dzieci). Oczywiscie zaraz sie
          odezwa mamy ktore nie ubieraja dzieci bardzo cieplo a mimo to one
          choruja albo w druga strone -ubierajace cieplo, ktorych dzieci nie
          choruja. Mysle ze to sa jednak wyjatki.
          Ciesze sie ze mnie rozumiesz. Pozdrowienia
    • opale Re: Czy leczycie dzieciaki prywatnie u pediatry 25.11.09, 15:35
      Mój pediatra przyjmuje zarówno w przychodni jak i prywatnie. ze
      starsza córką, jak przydarzy sie jakieś większe choróbsko, staram
      sie chodzić do przychodni, ale niestety nie zawsze udaje mi sie tam
      dostać .Młodsza ze wzgledu na swoje wczesniactwo ma zapewnioną
      panstwowa opieke do 2 roku zycia w przychodni przyszpitalnej dla
      wcześniaków, a na jakies wizyty głównie zwiazane ze szczepieniem
      chodze jednak prywatnie
      • mirszy Re: Czy leczycie dzieciaki prywatnie u pediatry 25.11.09, 21:38
        Pediatra to jedyny lekarz, do którego NIE chodzę prywatnie. Mam
        super lekarkę w przychodni i jak już muszę to właśnie tam idę. Z
        pierdołami typu katarek nie chodzę, leczę sama domowymi sposobami.
        W tym roku byłam raz - na bilansie czterolatka. I raz - sama - po
        receptę na lekarstwo uodporniające.
    • agusiak.1 Synek ma 2,5 lata. 25.11.09, 21:49
      Od roku chodzimy prywatnie. Wizyta to koszt 30 zł, a czasami nawet
      20 (Ostrzeszów). Lekarka, młoda, konkretna i prawie zawsze udaje sie
      synka wyprowadzić na syropach, a nie na antybiotykach. Do przychodni
      chodze tylko na bilanse a i tak sie denerwuje. Kiedyś poszłam
      wczesnie rano do przychodni bo maly coś źle wygladał i chcialam by
      pediatra tylko go osłuchała i sprawdziła czy może pójśc do żłobka.
      Poszłam wcesnie rano mając nadzieje, że będę pierwsza i zdążę
      jeszcze do pracy. oczywiście pierwsza byłam ale lekarka spóźniła sie
      40 minut i do pracy już nie mogłam pójśc chociaz mały był zdrowy.
      Dostał tylko jakąś dziwna wysypkę. Oprócz tego za każdym razem
      dostawał Bactrim. Nie mówiąc juz o tym, że nikt ze mna nie
      przeprowadzal konkretnego wywiadu. Nie wiem na co ida te nasze
      składki zdrowotne. Niech mi to przeleją na moje specjalne konto.
      Będe wiedziała co robię z tymi pieniędzmi.
      • agusiak.1 Polecam stronę 25.11.09, 21:50
        www.znanylekarz.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka