Dodaj do ulubionych

Weszłam na www.bezdzieci.pl

04.12.09, 20:05
No właśnie. I złapałam niezłego doła. W sumie nie jestem ani za dziećmi
ani przeciw dzieciom, niech sobie ludzie robią co chcą. Dawno jednak nie
zetknęłam sie z taką falą nienawiści. Wow. Przywodzi mi to na myśl jakieś
faszystowskie organizacje, które zagrzewają się same do gotowości
nienawistnymi hasłami. Epitet "wrzeszczący bachor" w co drugim poście.
Jakieś dziwne sformułowania o "smierdzących cieczach wylewających się bez
kontroli z dziur""odnóżach, którymi coś obrzydliwego próbuje nas dotykać"
ha i moje ulubione: "do dzieci czuje się wstręt, wstręt tego samego
rodzaju, co do psich kup leżących na chodniku". Polecam lekturę, dziwne
doswiadczenie
Obserwuj wątek
    • pitu_finka Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 04.12.09, 20:12
      Niech sobie każdy robi co chce. Ja tylko martwię się tym, że to moje dzieci będą
      pracowały na ich emerytury.
    • karro80 Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 04.12.09, 20:27
      He - wrzeszczący bachor to ja tez stosuję, bywa, że głównie na swoje
      własne i kochanesmile

      Zresztą jak nie miałam to tak mi sie kojarzyło - idziesz do kogoś,
      jest dziecko no fajne dziecko, ale jak zaczyna wrzeszczeć to od razu
      masz ochotę uciekac jak najdalej. Ale nienawiści czy wstrętu nie
      czułam nigdy natomiast bardzo zgadzałam się z przysłowiem, że dzieci
      są piękne jak spią i jeść nie wołająwink

      Można nie przepadac za dziećmi, ale żeby to było motto życiowe
      lub "dzieciofobia" wręcz? Trochę kiepskie takie życie.
      A o tolerancji słyszeli?
    • rosario.o Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 04.12.09, 20:33
      Ja tam nie zaglądałam i jakoś mnie ciągnie. Ale... każdy ma prawo do
      swoich poglądów. Osoby bezdzietne z wyboru nierzadko są napiętnowane
      w swoim środowisku (bo u nas przecież nie można nie chcieć), więc
      stworzyły sobie miejsce, gdzie mogą odreagować frustracje.

      Pewnie zaraz rozpęta się tu dyskusja, jak to można nie chcieć mieć
      dzieci, przecież to takie wspaniałe. Ja uważam, że jak ktos nie
      chce, to wręcz nie powinien mieć, bo po co? Sam nie będzie
      szczęśliwy, dziecko tym bardziej. Niech każdy żyje jak chce.
      • agar2208 Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 04.12.09, 21:45
        Ja również rozumiem, że nie każdy chce miec dziecko, że nie każdy sie do tego
        nadaje. To jest oczywiście ich wybór.
        Jednak czytając tamte wypowiedzi, uważam, że większośc z tych ludzi ma jakieś
        powazne problemy psychiczne.
        Porównują dzieci do włochatych obrzydliwych pająków, do psiej kupy, nazywaja
        dzieci wstrętnymi bachorami , że dzieci śmierdzą odchodami i mlekiem, że są
        nieproporcjonalnie zbudowane, że są pomarszczone.
        Jedna osoba pisze, że obrzydza ja sperma, ale nie fizycznie, tylko psychicznie,
        bo niesie za soba mozliwośc zapłodnienia.
        Pisza , ze widok kobiety w ciaży wzbudza w nich wstręt, ze w domach w których są
        dzieci smierdzi oliwka i mdłymi kosmetykami pomieszanymi i odchodami.
        Same powiedzcie, czy to nie jest chore????
        Masakra dla mnie to jakaś psychoza. Oczywiście ie fakt, ze nie chcą dzieci,
        tylko sposób ich rozumowania i sposób w jaki to piszą.
    • ata99 Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 04.12.09, 21:23
      W gruncie rzeczy to są bardzo nieszczęśliwi ludzie, chociaż sami temu
      gorliwie zaprzeczą. Próbują obrzydzić w dziecinny sposób coś, czego nie
      mogą mieć.Żałosne i smutne.
    • aurita Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 04.12.09, 21:40
      > Polecam lekturę, dziwne doswiadczenie

      eee wole dzieci z Bullerbyn poczytacsmile
    • mika_p Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 04.12.09, 22:26
      Heh.
      Weź sobie użyj forumowej - tej ogólnej, nie małodzieckowej wyszukiwarki - i
      poszukaj postów nicka 18_lipcowa1: jeszcze z rok, półtora temu kapała jadem w
      tematach okołodziecięcych, a teraz jest gorącą zwolenniczką spania z dizeckiem i
      nawet postarała się o rozwiązanie problemów z karmieniem piersią, zamiast dać
      sobie spokój.
    • annasi23 Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 04.12.09, 22:33
      Próbuję ich zrozumieć. Może faktycznie czują się jacyś osaczeni lub wyobcowani?
      Taka nienawiść nie pojawia się znikąd.
      Tyle, że ci sami, którzy piszą o wrzeszczących śmierdzących dzieciach,
      obrzydliwych niczym psia kupa na chodniku, sami nimi byli. Byli tak samo okropni
      - wydalający, wymiotujący, wymagający uwagi, wrzeszczący, śmierdzący i obrzydliwi.

    • mama-ola Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 04.12.09, 22:45
      Poczytałam. Moim zdaniem, niektórzy rozsądnie argumentują
      i wyjaśniają swoje stanowisko. Mnie w każdym razie przekonują
      argumenty przeczytane na tamtym forum.
      Znam trochę bezdzietnych z wyboru i uważam, że to jest OK, o ile
      obydwie osoby w parze mają taki sam pogląd. (Bo jak tylko jedna, to
      już jest krzywdzące).
      Jeden mój bezdzietny kolega zwykł dowcipkować: Skąd się biorą
      dzieci? - Z głupoty. Mnie ten dowcip rozśmieszył, jak go usłyszałam
      po raz pierwszy smile Na moją samoocenę wpływu nie miał, rzecz
      jasna wink
      • agar2208 mama-ola 04.12.09, 22:56
        Masz rację niektórzy sensownie i rozsądnie argumentują swój wybór, tak chcą i
        już. Jednak pozostali moim zdaniem powinni leczyc się psychicznie. Bo to co
        piszą to nie są wypowiedzi normalnego zdrowego człowieka.

        • mama-ola Re: mama-ola 04.12.09, 23:08
          > Bo to co
          > piszą to nie są wypowiedzi normalnego zdrowego człowieka.

          Chodzi Ci o te kupy i włochate pająki? No tak, to jest ostre, ale
          jest takie, bo jest anonimowe. Poza tym to jest forum na
          temat "psioczmy na dzieci", ludzie piszą takie rzeczy, bo one są tam
          oczekiwane i każdy chce się popisać wymyślnym epitetem czy
          oryginalnym sformułowaniem, żeby się wyróżnić.
          Nie przywiązywałabym do tego takiej wagi wink Nie wydaje mi się, by
          to świadczyło o chorobie psychicznej. Powiem coś niepopularnego: ja
          nie lubię zwierząt, np. psów. Brzydzą mnie, nie mam ochoty ich
          głaskać itd. Myślę, że jakby jakiś psiarz przeczytał, co czuję, to
          by też chciał mnie leczyć psychicznie... A ja się sobie wydaję
          zupełnie zdrowa smile
          • agar2208 Re: mama-ola 04.12.09, 23:23
            Wiesz pies to zwierze, a dziecko to człowiek.
            Mnie przeraziło to co tam przeczytałam. I to nie jest normalne co tam piszą. Jak
            można juz nie wspomnę o dziecku, ale w ogóle o człowieku coś takiego wypisywac.
            Czytając ich wypowiedzi nasuwa mi się na myśl Hitler i jego poglądy.
            A co do psów, to moja siostra ich nie lubi ale nie mówi o nich takich rzeczy ,
            jak Ci ludzie o dzieciach.
            • mama-ola Re: mama-ola 05.12.09, 14:01
              > Wiesz pies to zwierze, a dziecko to człowiek.

              Różnica taka, że psa nie musisz mieć, a dziecko "musisz", bo każdy
              pyta, nakazuje, zapewnia, że pokochasz, straszy, że zrobi się za
              późno itd. Stąd poziom agresji większy i słownictwo bardziej
              odstręczające - żeby do nagabujących dotarło, że się nie chce na
              serio. Żeby nagabujący uznali, że bezdzietni są nieromalni,
              zwyrodniali i nierokujący poprawy itp. Wtedy będzie z nimi spokój.

              Ja np. jestem nieco niereformowalna w tym względzie tongue_out Co prawda
              nie nagabuję nikogo na dzieci, ale jak ktoś mi mówi, że nie chce ich
              mieć, to sobie myślę: na pewno chce, tylko nie może i tak mówi, żeby
              nie było przykro albo żeby nie pytano, jak tam rokowania na ciążę.
              Serio tak myślę, no nie umiem inaczej... tongue_out Dopiero jak usłyszałam,
              że koleżanka, która mówiła, że nie chce mieć dzieci, szuka urologa,
              co by jej męża wysterylizował, to pojęłam, że serio nie chce mieć
              dzieci (wcześniej za chiny ludowe do mnie nie docierało). I co sobie
              o niej pomyślałam? "To nie jest normalne" - że pozwolę sobie
              pożyczyć sformułowanie smile A ja - przypomnę - nikogo nie wypytuję o
              to, kiedy będą mieć dzieci, nie nawamiam itd., co dopiero osoby,
              które myślą i czują jak ja, ale poruszają ten temat? Te to dopiero
              muszą być irytujące! Wówczas wymyśla się na ich potrzeby włochatego
              pająka, odnóża, kupy... Z tym że cioci nie wypada czegoś takiego w
              oczy powiedzieć, a fajnego sformułowania szkoda, żeby się
              zmarnowało, to się leci z nim anonimowo na forum, żeby błysnąć wśród
              tych, co przyklasną.
              Pozdrawiam, idę Mikołaja wypatrywac, co tam przyniósł dla moich i
              innych ukochanych dzieciaczków smile
              • bracialwieserce Re: mama-ola 07.12.09, 21:35
                To straszne. Skoro tak myślisz to tak jak byś komuś powiedziała, że nie chcesz
                samochodu lub innej rzeczy lub 6 dzieci a ktoś by Ci tak samo pomyślał. Wymagasz
                tolerancji od innych samej uważając, że każdy ma "ukryte" zamiary i kłamie!? A
                może po prostu ktoś naprawdę nie chce? Wiesz co to różnica zdań i postaw życiowych?
    • deodyma Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 04.12.09, 23:16
      a ja moze tam wejde i sie z debili ponabijam?
      ale to juz nie dzissmile
    • efidorek Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 05.12.09, 09:07
      e tam, niech sobie piszą, co chcą, grunt, zeby moich dzieci nie
      tykali wink
      • hanna26 Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 05.12.09, 09:44
        Wiecie, ludzie są różni i niektórzy tak właśnie myślą, jak tam
        piszą, a niektórzy nie.
        Kiedyś miałam taką nieprzyjemną sytuację z moją najstarszą córką.
        Mała miała wtedy jakieś 2-3 lata. Pamiętam, że jeszcze nie chodziła
        wtedy do przedszkola. Bawiła się w parku piłką, i ta piłka potoczyła
        się do nóg siedzącej na ławce kobiety. Pani tak około trzydziestki.
        Córka podbiegła po tę piłkę, zatrzymała się na moment niepewnie
        kilka kroków przed ławką. A ta kobieta do niej tak mniej
        więcej: "Zjeżdżaj stąd ty cholerny bachorze!". Zatkało mnie ze
        zdziwienia, bo mała niczym jej nie sprowokowała, a piłka nawet jej
        nie dotknęła, tylko poturlała się do jej nóg. Córka się przeraziła i
        rozryczała, a kobieta kopnęłą piłkę gdzieś w krzaki, po czym wstała
        i sobie poszła. Nie wiem, może to była jedna z tych bezdzietnych,
        tak sobie teraz pomyślałam. wink
        Ale z kolei ja też znam dwa bezdzietne małżeństwa, bardzo fajni
        ludzie, nie przepadają za dziećmi i mówią o tym szczerze, ale nie ma
        w nich żadnej nienawiści. Przyjaźnimy się, są naprawdę ok.
        Więc ludzie są różni, większość tamtych na forum to może faktycznie
        trochę zwichrowani, zagubieni w swojej niechęci ludzie.
        • donkaczka Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 05.12.09, 10:24
          dzieci to wymiana cos za cos
          niestety wymiana w ciemno, nie wiesz co stracisz, nie wiesz co zyskasz, a
          odkrecic sie nie da

          naprawde tak reklamujecie znajomym bezdzietnym rodzicielstwo? i zadajecie pytania?
          ja mam sporo bezdzietnych znajomych, ale postawe mam raczej zniechecajaca i
          ostudzajaca zachwyt, bo nasze dzieci lubia sie prezentowac mocno prokoncepcyjnie
          i wzbudzac cieple uczucia wink
          ja raczej mowie o minusach, o cenie jaka sie placi
          choc podsumowanie jest zazwyczaj takie - drugi raz zrobilabym to samo smile

          do trzydziestki bylam bezdzietna z wyboru, mialam fajna prace, sporo kasy,
          wesole zycie
          dzieci nie chcialam, nie lubilam (do dzis nie przepadam za cudzymi, ale staram
          sie byc mila big_grin), wrzaski irytuja mnie do dzis, choc rozumiem ich zrodlo najczesciej
          teraz rzewnie wspominam bezdzietne czasy, imprezy, wyjazdy, szwendanie po
          miescie, ale jakos nasycilam sie takim zyciem na tyle, ze dzis cale to
          uziemnienie, klocki, ciastolina nie bola - tych kilka lat moge poswiecic
          zwlaszcza, ze teraz uziemiona w domu zajmuje sie rzeczami, ktore mnie pociagaly,
          ale nie mialam na nie czasu albo checi, ciagle bedac w biegu - odnawiam meble,
          dlubie w ogrodzie, szyje, gotuje
          takie pierdolki, ktore pozwalaja nie zwariowac i daja poczucie, ze cos fajnego
          oprocz dnia swistaka sie dzieje


          ale czasem tesknie za spokojem, za solowym wyjsciem do miasta i polazeniem po
          sklepach, posiedzeniem na kawie z ksiazka - poki najmlodsze do przedszkola nie
          pojdzie, moge tylko pomarzyc


          generalnie rozumiem zachwyt rodzicielstwem, ale i wybor zycia solo
          i obie drogi moga byc slepym zaulkiem, ktorego sie pozaluje, wybor nalezy do
          nas, co wolimy zaryzykowac - zal za dziecmi i samotnosc na starosc, czy zal za
          straconymi na szarpaniu latami i zmeczenie na starosc
          • batutka Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 06.12.09, 23:42
            donkaczka - nic dodac, nic ujac smile mam tak samo
        • deodyma Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 05.12.09, 13:01

          Kiedyś miałam taką nieprzyjemną sytuację z moją najstarszą córką.
          > Mała miała wtedy jakieś 2-3 lata. Pamiętam, że jeszcze nie
          chodziła
          > wtedy do przedszkola. Bawiła się w parku piłką, i ta piłka
          potoczyła
          > się do nóg siedzącej na ławce kobiety. Pani tak około
          trzydziestki.
          > Córka podbiegła po tę piłkę, zatrzymała się na moment niepewnie
          > kilka kroków przed ławką. A ta kobieta do niej tak mniej
          > więcej: "Zjeżdżaj stąd ty cholerny bachorze!". Zatkało mnie ze
          > zdziwienia, bo mała niczym jej nie sprowokowała, a piłka nawet jej
          > nie dotknęła, tylko poturlała się do jej nóg. Córka się przeraziła
          i
          > rozryczała, a kobieta kopnęłą piłkę gdzieś w krzaki, po czym
          wstała
          > i sobie poszła. Nie wiem, może to była jedna z tych bezdzietnych,
          > tak sobie teraz pomyślałam. wink







          a ja bym podeszla na Twoim miejscu do tej baby i zapytala, czy
          jebnac ja w ten glupi, pusty lebbig_grin
          rozumiem, ze nie wszyscy przepadaja za dziecmi, ale bez przesady.
          wszystko ma swoje granice.
          • memphis90 Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 05.12.09, 20:21
            Ja bym kazała jej iść po tę piłkę. To przecież MOJA piłka i z jakiej racji się
            nią bawi i to tak nieudolnie, że wpada w jakieś krzaczory?
            • hanna26 Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 05.12.09, 20:49
              No właśnie później, gdy to sobie przypominałam, też myślałam,
              dlaczego na nią nie wrzasnęłam. Ale to był dosłownie moment i po
              prostu zgłupiałam. Ale z kolei mój mąż powiedział, że całe
              szczęście, że nic nie zrobiłam, bo nie wiadomo, jakby ona wtedy
              zareagowała - a może spróbowałaby coś zrobić dziecku? Obydwoje wtedy
              doszliśmy do wnisku, że być może była to osoba chora psychicznie.
              A teraz przyszło mi do głowy, że niestety - wcale nie musiała być to
              osoba chora. I że takich zdrowych, ale żyjących jakąś dziwną
              nienawiścią osób jest całkiem sporo. sad
              • deodyma Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 07.12.09, 10:09
                sa takie baby.
                ja i maz wybuchowi jestesmy, wiec gdyby nie dajboze na nasze dziecko
                trafila taka, mialaby przerabane.
                ja sama nigdy w zyciu nie odezwalabym sie w taki sposob do dziecka.
                do doroslego owszem, ale to wtey , gdyby na maksa wyprowadzil mnie z
                rownowagi.
    • tijgertje Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 05.12.09, 11:01
      cmielak_2 napisała:
      W sumie nie jestem ani za dziećmi
      > ani przeciw dzieciom, niech sobie ludzie robią co chcą. Dawno
      jednak nie
      > zetknęłam sie z taką falą nienawiści.

      Nie? Slabo czytasz forumwink wez chocby tu poczytaj uwazniej a
      wczesniej czy pozniej przekonasz sie, ze "jak sie wejdzie miedzy
      wrony, trzeba krakac tak jak one". Jak ktos wyrazie nieakcepowany na
      forum poglad, to go malo nie zjedza. Przyjrzyj sie blizej wojnom
      miedzy zwolennikami karmienia piersia a butelka, spanie z rodzicami
      i samodzielnego. Czasem jest w tym tyle nienawisci, ze az dziw
      bierze, ze te same osoby ociakaja miodem wyrazajac sie o wlasnych
      dzieciachwink Cudze dzieci dla wiekszosci ludzi wcale nie sa takie
      fajne, grzeczne i slodkie jak wlasne i ze by sie o tym przekonac,
      wcale nie trzeba wchodzic na orum dla ludzi nie chcacych miec
      dzieci. Niestety w spoleczenstkie panuje wiele stereotypow, m.in, ze
      kazda kobieta ma instynkt maciezynski i jako kobieta moze sie
      spelnic tylko zostajac matka. Wybor nie posiadania dzieci nie jest
      akceptowany i zyjac w takim spoleczenstwie niestety wiekszosc
      bezdzietnych buduje jakis mur obronny. Sama uwielbiam dzieci, od
      zawsze mialam z nimi mnostwo kontaktow, marzylam o sporej wlasnej
      gromadce. Niestety, zycie pisze rozne scenariusze. Syn urodzil sie
      niespelna 2 lata po slubie. Pojecia nie masz, jak "zyczliwi" ludzie
      przy KAZDEJ rozmowie pytajac czy juz jestem w ciazy i DLACZEGO
      jeszcze nie potreafili mi obrzydzic cudze dzieciwink Niektorzy wrecz
      uwazali, ze skoro mojemu mezowi sie nie spieszy, to powinnam go
      przymusicuncertain Po pol roku takich komentarzy nie wytrzymalam,
      przestalam odwiedzac i przyjmowac znajomych z dziecmi, zapowiadajac,
      ze dopoki wlasnych miec nie bede, to mnie nie zobacza. Na szczescie
      (albo nie) nie musieli jednak zbyt dlugo czekacwink Wcale sie zatem
      nie dziwie nienawistnym wypowiedziom ludzi bezdzietnych, ktorych
      spoleczenstwo (czasem nieswiadomie) traktuje jako gorszy rodzaj
      czlowieka. Ja po pol roku mialam dosc, nie chce myslec, co by bylo,
      gdyby taka sytuacja miala potrwac dluzej. Pewnie bym kogos golymi
      recami w koncu ukatrupilawink Niespelna rok po porodzie komentarze
      zaczely sie znowu, ale wowczas bardzo ostro co niektorych
      potraktowalam i dali mi spokoj, nie rozumiejac, jak bardzo te
      komentarze mnie bola. Posiadanie jednego, a nie pieciu potomkow to
      nie byl moj wybor, a koniecznosc medyczna i niektorzy roznicy nie
      mogli pojac, ale teraz mam to daleko gdzies.
      • awtorek Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 05.12.09, 12:30
        Oczywiste jest, że nie każdy MUSI mieć dzieci. Faktem jest również, że w naszym
        społeczeństwie istnieje presja na małżeństwa bezdzietne. Do tej pory nie jestem
        w stanie pojąć pytań typu "kiedy planujecie powiększyć rodzinę?". Świadczy to
        dla mnie nie tylko o kompletnym braku wychowania ale też braku wrażliwości i
        subtelności. Jest mnóstwo par, które się starają o dziecko, a napotykają jakieś
        problemy i bardzo się stresują z tego powodu i takie pytania są dla nich po
        prostu dramatem.

        Jednak, jawne demonstrowanie takie żywej niechęci do dzieci to też jakiś obłęd.
        Rozumiem, że osoby bezdzietne może irytować płaczące niemowlę w autobusie ale
        tak jak one same domagają się tolerancji dla siebie, niech wykażą ją również
        wobec małych dzieci, a nie porównują je do psiej kupy... Bez komentarza.
    • jakw Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 05.12.09, 12:53
      Najpierw piszesz, że złapałaś doła po lekturze, o fali nienawiści
      itp, a potem polecasz. Ma to sens? Raczej nie. Nie jest to pewnie
      strona dla ciebie - nie wszystkie strony w necie nadają się dla
      każdego.
    • zebra12 A mnie zastanawia jedno 05.12.09, 14:15
      Wchodziłam kiedyś na teki jedno forum i zastanawiałąm się tam
      głośno, co znaczy pojęcie dzieci. Czy nie lubią ogólnie gatunku
      ludzkiego do 18 r.ż, czy też może do 10-tego, a może tylko do
      piątego? Nie udzielono mi odpowiedzi, ale w ramach miłości bliźniego
      i szeroko pojętej tolerancji - wywalono mnie z forum tongue_out

      Uważam, że poniżanie drugiego człowieka, naśmiewanie się z niego
      powinno być karalne!
      To tak jakby ktoś o kobietach mówił, że
      przypominają mu fekalia itp. I choć lubię psy, rozumiem, że ktoś
      może ich nie lubić. Ale czy trzeba od razu podkładać trutki psom
      sąsiadek? I analogicznie: można nie chcieć mieć dzieci, nie lubić
      ich sposobu bycia, hałasu, obowiązków, ale nie trzeba od razu
      naśmiewać się z nich i porónywać z rzeczami odrażającymi.
      To moje zdanie.
      • agar2208 Re: A mnie zastanawia jedno 05.12.09, 19:50
        Ja nadal podtrzymuję, że Ci ludzie nie maja po kolei w głowie i powinni sie
        leczy, bo może im kiedyś potoczy sie piłka dziecka pod nogi i z tej nienawiści
        zabiją za to.
        Dla mnie to są chorzy psychicznie ludzie i już.
        • mamciulka-nikulka Re: A mnie zastanawia jedno 06.12.09, 19:00
          Bo ci ludzie urodzili się dorośli, nie płakali, nie przechodzili mutacji,
          głupich zajawek, głupawych odzywek i w ogóle zawsze byli fajniii.

          Swoją drogą lepiej, żeby tacy ludzie nie robili sobie dzieci, bo po co mają je
          później krzywdzić swoją nietolerancyjną postawą. Od razu przypomina mi się taka
          jedna matka, która na osiedlowym placyku siedziała z koleżanką a ich dzieci się
          bawiły. Synek jej przyszedł do niej z płaczem na skargę, że inne dziecko coś tam
          mu zabrało (owszem, jego biadolenie było męczące), a ta najpierw w ogóle nie
          reagowała, a jak zareagowała to wydarła się na całe podwórko: "ZAMKNIJ MORDĘ" !!!
    • carmita80 Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 07.12.09, 00:04
      Ludzie wyrazajacy tego rodzaju opinie, poglady potrzebuja pomocy, nie chodzi
      bynajmniej o to zeby pokochali dzieci ale zeby przestali nienawidziec dzieci i
      rodzicow. Bylam na tej stronie, zdecydowanie nie polecam, niestety w internecie
      mozna znalezc wszystko, od stron zawierajacych wartosciowe tresci po najgorsze
      plugastwo. Smutne.
    • brookeforrester Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 07.12.09, 21:59
      Usmialam sie...!Zgadzam sie z Cmielakiem2 w wiekszosci, dopoki nie mialam dzieci
      nie wydawalam na nich czesc ochow i achow a teraz zyc bez nich nie moge wink
      Najlepsze sa watki gdzie sie zastanawiaja... po co to wszystko..
      "Co do mody na rodzicielstwo to (jak pisze Viento) pewnie duze znaczenie maja
      firmy produkujace artykuly dla dzieciakow, to ogromny rynek zbytu, o ktory warto
      dbac".
      Gdyby ich rodzice mieli takie podejscie..big_grin
      • brookeforrester Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 07.12.09, 22:01
        Z tijgertee sie zgadzam (mialo byc smileprzepraszam jesli przekrecilam nicka)
    • karolina10000 Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 08.12.09, 09:57
      Tylko współczuć takim ludziom. Musza byc bardzo zranieni.
      Smutne.Taka nienawiść do kogokolwiek jest chorobą duszy.

      "chcesz zobaczyc Boga, spójrz w oczy dziecka"
      • bracialwieserce Re: Weszłam na www.bezdzieci.pl 08.12.09, 11:00
        Nie wszyscy tam piszą w tym tonie więc robienie tragedii też niewskazane. Po
        drugie w dobie internetu a zwłaszcza tego co się dzieje na forach czasem także
        tu - nie widzę większego odstępstwa od "normy internetowej". To, że to jest
        czasami brutalne?! To nie zależy od tego czy się dzieci ma/ nie /chce/nie
        lubi/nie cierpi etc. tylko od wychowania i ogólnego obycia. Bo człowiek w
        przeciwieństwie do zwierząt nawet jak czegoś nie dostanie od rodziców/sam nie
        skorzysta to ma jeszcze rozum, wolna wolę i ZAWSZE może SPRóbować zmienić to
        czego pozbawiło go wcześniejsze wychowanie. To ogromnie trudne ale nie
        niemożliwe! Nie uważam aby tak specjalnie ktoś nienawidził dzieci - to bardzo
        silne, niszczące uczucie i w realu rzadko kto je odczuwa! Czy mówiąc nienawidzę
        zimy - żywimy ochotę rozwalić świat jakąś bombą co by zanegować wszystko?
        Konkretne odczucie raczej prowadzi do złych rzeczy a z historii wiadomo do
        czego. Przy czym wydaje się mi, że porównywanie kogoś do Hitlera czy jego metod
        jest przegięciem w druga stronę! Ci ludzie po prostu nie lubią/cierpią dzieci!
        Nie uważam tego za dobre ani za złe. Jakiś tam pan nie ładnie nazwał kobietę
        posiadająca dziecko, określił ją jako "maciorę" - to świadczy o tym, że pan ten
        nie potrafi stosować zamienników i o braku kultury a może chwilowo był wkurzony
        i.......... Ale to nie kwestia bycia dzietnym /nie. Na forach kobiety niektóre
        są "milsze" dla siebie bardziej. Niestety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka