Dodaj do ulubionych

LIPIEC 2005 !!! macierzyństwo ;-))

10.07.05, 11:03
Dziewczyny!
chyba czas zacząć nowy wątek wink z każdą chwilą przybywa nowych mamuś i
szkoda stracić kontakt wink

w tym wątku zapraszam do rozmów o przewijaniu, kupkach, ubrankach,
pieluszkach, karmieniu i o czym tylko chcecie wink

mój synio troszke się pośpieszył bo załapał się jeszcze na czerwiec
(22.06.2005) , no ale i tak od początku miał być lipcowy wink

pozdrawiam
Asia i Kubuś (18dniowy)
Obserwuj wątek
    • kaska.to Re: LIPIEC 2005 !!! macierzyństwo ;-)) 10.07.05, 11:59
      ja mam nadzieje,ze niedlugo bede miala o czym pisac, juz nie moge sie
      doczekac.a teraz zosataje nam tylko korzystac z Waszych rad i juz nabytych
      doswiadczen,Mamusie...smile
      Pozdrawiam,
      Kasia
      --
      border="0"
      src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;28/st/20050716/dt/6/k/45b4/preg
      .png"></a>
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPIEC 2005 !!! macierzyństwo ;-)) 10.07.05, 18:55
          Agatka! urodzisz urodzisz ... a widzisz ... straszyli Cię szybkim porodem i to
          przedwczesnym a tu dzidzia ma to wszystko gdzieś i ani myśli wychodzić ... no
          ale kiedyś będzie musiał hihihi widać dobrze mu w brzuszku u mamusi wink))

          a co do osobnego forum to chyba przegapiłam tą dyskusję jak byłam w szpitalu bo
          nic nie wiedziałam, że zamierzacie założyć osobne forum a nie wątek ... więc z
          góry przepraszam !!!
        • marianka.m Paris, 10.07.05, 20:36
          nie ma innego wyjścia... wcześniej czy później urodzimy wszystkie! wink

          U mnie zupełnie nic się jeszcze nie dzieje. Brzuch twardnieje sporadycznie
          wieczorami lub jak się nachodzę. Poza tym, cisza i szczerze mówiąc w ogóle nie
          dociera do mnie, że to może być już za chwilę. Obstawiam, że się opóźnię, ale
          jak będzie, zobaczymy... W tym tygodniu pakuję torbę.

          Fajnie, że nasze wątkowe "już-mamy" będą opisywały swoje spostrzeżenia, dla
          nas - późniejszych to idealna ściąga. smile

          Pozdrowionka!!!
          --
          ♂ czy ♀?
          Zagadka rozwiązana - czekamy na synka smile
          • paris4 Re: Paris, 11.07.05, 09:11
            Trochę nie tan wątek na takie zwierzenia, ale trudno. Marianko dla mnie też
            poród i dziecko w tej chwili to czysta abstrakcja. Mi się to wydaje wręcz
            niemożliwe, że ja będę rodzic jakieś dzieckosmile Najgorsze to, że nie wiem czy
            już sie przeterminowałam czy nie bo u mnie zterminem skomplikowana sytuacja.
            --
            pozdrawiamy Agata i Olek (39tc)
      • polihymnia Karmienie i ulewanie 10.07.05, 19:30
        dziewczynka_bez_zapalek napisała:
        > a ja to mojego małego chyba przezwyczaiłam za bardzo do cyciusia ...
        >chyba traktuje cyca jak smoczek bo tak najłatwiej zasypia ...

        U mnie podobnie. Mały poleży pół godziny spokojnie, a potem szuka cycusia.
        I zasypia też przy piersi. Trochę się martwię, bo ciągle by jadł (wykręca
        głowę i otwiera japkę, przysysa się do swojej ręki lub np. do mojej szyi
        jak go trzymam), a potem strasznie ulewa. Tydzień temu jak był pediatra
        na wizycie domowej stwierdził, że to niedojrzałość układu pokarmowego,
        ale Kubuś ulewa moim zdaniem duże ilości mleka. Sama nie wiem co o tym
        myśleć.
        Mam też problem, bo nie mogę karmić na leżąco - małemu mleko leci wtedy
        nosem. A w nocy najfajniej karmi się przecież na leżąco (śpiąco, hihi).
        Nie dokarmiam Kuby mlekiem modyfikowanym, jednak sama raz dziennie
        serwuję sobie zioła na laktację. Nie jestem pewna czy się najada -
        potrafi spać jednym ciągiem nawet 5 godzin, a czasem budzi się w nocy
        już po 1,5h na karmienie. Do przychodni idę dopiero za dwa tygodnie i
        wtedy dowiem się ile mały przybrał na wadze. Może okaże się, że nie mam
        powodów do zmartwień. Oby.
        Asia
        --
        Moja Anulka
        Kuba1
        Kuba2
        • mama75 Re: Karmienie i ulewanie 10.07.05, 23:09
          o jejku jaki on malutki ! - dopiero na zdjeciu z mama widac jaka drobinka smile

          ja tez juz chce!
          --
          src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
          alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: Karmienie i ulewanie 11.07.05, 10:31
          Asiu! mój Kubuś strasznie podobny do Twojego wink) hhihihi
          ja byłam w tamtym tygodniu na kontroli i mój maluch przytył ... na wypisowym ze
          szpitala miał 2730g a teraz miał 3100g więc całkiem nieźle jak na 2
          tygodnie ... mam tylko właśnie z nim problem bo ciągle szuka cyca i płacze non
          stop jak nie dostanie ... no i coś nie chce spać w dzień ... godzinke pośpi a
          potem kilka godzin płaczu bo cyca by chciał a przecież wisiał nie będzie non
          stop ... męczące to jest strasznie ...


          cieszę się tylko, że kąpiel uwielbia wink ciepła woda czyni cuda wink
          • polihymnia Re: Karmienie i ulewanie 11.07.05, 11:18
            Mój w sumie wisi ile chce. To znaczy jak jęczy próbuję zmienić mu
            pozycję - kładę go na brzuszku, na drugim boczku, na leżaczku, na
            przewijaku, włączam pozytywkę. Jak już nic nie pomaga, przystawiam
            znów do piersi. Staram się go jak najmniej nosić, ale karmienie
            według planu to na razie nie dla nas. I tak Kuba je średnio co
            godzinę jak nie śpi i co 3h jak śpi. Jest to o tyle męczące, że mam
            jeszcze drugie dziecko, którym też muszę się zająć, a dziś mąż poszedł
            pierwszy dzień do pracy. Na razie nie jest źle, bo ok. 10.00 Anię zabrali
            do sibie dziadkowie, a ja zostałam sama z małym (Ania wróci z tatą ok.
            15-tej), ale ciekawe jak będzie jutro.
            Zmykam, bo Kuba właśnie nie chce zasnąć beze mnie smile
            --
            Moja Anulka
            Kuba1
            Kuba2
            • bombeleek Re: Karmienie i ulewanie 11.07.05, 13:08
              witam,
              widzę, że nie tylko ja mam taki problem. Oliwka co prawda nie płacze ale
              zasypia tylko przy cycu, i trochę mnie to martwi. Budzi się do jedzenia mniej
              więcej co 3 godz i zasypia przy cycu, a jeśli nie tak jak np dzisiaj od 10 rano
              nie śpi tylko leży w łóżeczku i rozgląda się .Od czasu do czasu woła na zmianę
              pieluszki lub na jedzonko a o spaniu chyba zapomniała. Nie wiem czy to normalne
              dla 9 dniowego szkaraba.
              Fajnie, że można się tu podzielić swoimi obawami.juz dodałam ten wątek do
              ulubionychsmile
              pozdrawiam wszystkie karmiące mamuśki
              --
              src="lilypie.com/days/050701/2/0/1/+3"
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: Karmienie i ulewanie 11.07.05, 16:16
                no mój przedwczoraj miał mega okres czuwania a raczej placzów jak cyca nie miał
                i też zastanawiam się czy pol godziny snu na 6godzin czuwania to
                wystarczające ...

                no ale dziś wystawiłam go na balkon i usnął momentalnie w ciągu 5 minut bez
                płaczu i co najważniejsze bez cyca !!! szkoda że w nocy zimnojest hihih
                mogłabym go tak wystawiać co rusz byleby spał więcej wink
                • aagulek mamy kolejną Mamę! 11.07.05, 19:25
                  z ogromną radością informuję, że Paris-Agata została Mamą dziś o 17.35,
                  tradycyjnie cytat z smsa:"Niespodzianka. Urodziłam o 17.35 Aleksandra. Waga
                  2750 wzrost 54 10 punktów. Poród trwał 3, 5 h jestem w szoku, ale szczęśliwa."

                  Gratulacje dla całej rodzinki i buziaki dla Maleństwa smile
                  --
                  tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
                  • magda742 Re: mamy kolejną Mamę! 11.07.05, 21:27
                    czesc dziewczyny, strasznie malo udzielam sie po porodzie bo mamy same problemy
                    ze mna i z Agata - Agata ma notoryczna kolke i ciagle plcze bierze juz esputican
                    i roznie jej to pomaga, my mamy niezly skret, ja tez mam problemy, nawal
                    poczatki zapalenia piersi, antybiotyk, ciagle gdzies jezdzimy po poradniach
                    laktacyjnych, lekarzach, jutro np. ortopeda, bo z miednicowego polozenia Agata
                    ma dysplazje bioderek i czeka ja zalozenie jakiejs rozworki czy cos takiego masakra,
                    jak troche sie unormuje sytuacja to napisze wiecejsad
                    --
                    --
                    Moja Fasolka
                      • aagulek Re: do mamuś !!! 12.07.05, 21:00
                        witam, my dzis po pierwszej wizycie u pediatry, powiedzial ze witamine D3 we
                        wrzesniu bo teraz to slonko jest i naturalna, mamy skierowanie na usg bioderek,
                        lekarz byl jakis niekontaktowy, ale bylismy tam tylko dlatego ze nasz wybrany
                        ma urlop, aha i to bylo w prywatnej przychodni wykupilismy karte, a jutro do
                        sluzby zdrowia idziemy na zapoznanie sie z pediatra tak na wszelki wypadek i po
                        skierowania na badania w szpitalu w zwiazku z bakteria po urodzeniu...aha
                        krewka nam leci z pepuszka, kazali mocno smarowac spirytem, nie klasc na
                        brzuszku i nie masowac, dzis zaczynam pic koperek zobaczymy czy gazy ustapia,
                        nie sa jakos strasznie dokuczliwe, przynajmniej sie do nich przyzwyczailismy..u
                        nas upal dal sie mocno we znaki ale Magdalenka dzielnie znosila podroz autem i
                        zakupy na spiocha smile, pozdrawiam, Agnieszka
                        --
                        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
    • coronella Re: LIPIEC 2005 !!! macierzyństwo ;-)) 12.07.05, 21:04
      Witajcie smile Ja byłam na granicy czerwca i lipca, i cała ciazę zastanawiałam się, który miesiąc wybierze mój synek.
      Wybrał lipiec, tak więc 5 lipca o godz. 20:10 zostałam mamą po raz drugi smile
      Nie wiem czy będę mieć czas zeby chociaż poczytać to, co piszecie, ale melduję się w wątku lipcowym smile


      --
      Dorota, mama Pawełka (07.2005)
      i Dominisi (02.2003)
        • magda742 witamina D 13.07.05, 12:13
          a my dajemy wit. D, od 2 tygodnia zycia, lekarz nm zapisala a i ortopeda
          powiedzial, ze owszem slonce naturalne, ale przeciez dzieci sie chroni od tego
          slonca, wiec zdecydowanie zalecil podawac
          --
          --
          Moja Fasolka
          • aagulek Re: witamina D 13.07.05, 12:49
            witam, a dzis pani pediatra z przychodni panstwowej przepisala witaminke i
            kazala brac po kropelce, moze byc na lyzeczce z pokarmem...a na zolta skore
            Magdusi kazala podawac wode z glukoza, po tygodniu ma blednac...
            pozdrawiam,Agnieszka
            --
            tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
            • coronella Re: witamina D 13.07.05, 14:18
              Hmm, dziwne teorie ma ta pani... skóra ma zblednąć po wodzie z glukozą??? PO niej co najzywej możesz zacząć tracic pokarm, bo dziecko będzie sie zasycać glukozą zamiast mlekiem mamy.
              Malucha na piersi nie trzeba niczym przepajać. A skóra sama zblednie.

              Co do D3- jej nadmiar jest jeszcze gorszy niz niedobór, w taka pogodę weżcie maluszki na spacer, będą miały jej pod dostatkiem.

              Moja starsza córka wyrosła na sliczną panne bez nawet kropli D3 ani zadnych innych syntetycznych swiństw


              --
              Dorota, mama Pawełka (07.2005)
              i Dominisi (02.2003)
              • julka72 witam:) 13.07.05, 15:12
                Witam wszystkie Mamusie! Ledwo zdazylam zameldować sie w cz. III Lipcowek, a
                juz zostalam mama, w zwiazku z czym mam nadzieje spotykac sie z wami tutaj. Moj
                synek ma juz 10 dnismile Na razie najwiekszy klopot mamy z karmieniem, poniewaz
                prawa piers jest poharatana i zastanawiam się, czy nie posciagac pokarmu do
                butli przez pare dni, zeby dac jej dojsc do siebie. Boje sie tylko, ze jak Maly
                dostanie butelke, to zapomni o cycu raz na zawsze, a tego bym nie chciala..
                Aha! W takie dni, jak dzis moj synek tez domaga sie jesc (a raczej pic)
                czesciej - tak co poltorej godziny. W nocy jest lepiej - chociaz wczoraj
                mielismy parogodzinny koncert placzu - czyzby kolka? Z pojawieniem sie malego
                czlowieka na swiecie pojawilo się tysiac roznych pytan... I tak juz zostaniesmile
                Pozdrawiamsmile
              • magda742 przepajanie glukozą 13.07.05, 16:12
                a właśnie ma sens przy żółtaczce, dziecko wysikuje bilirubinę z moczem, im
                więcej sika tym szybciej schodzi żółtaczka, dlatego ma sens przepajanie, zreszta
                przy tych upałach... nawiasem mówiąc moja córka była przepajana glukozą w
                szpitalu, przy fototerapii strasznie chciało jej się pić i to jej naprawde pomagało
                --
                --
                Moja Fasolka
      • polihymnia Re: spacer-jak ubrać żeby nie przegrzać ??? 14.07.05, 13:57
        Ja przy temperaturze dzisiejszej czyli 25st. i wiaterek ubrałam Kubusa w
        pajaca z krótkim rękawem i krótkimi nogawkami + skarpetki. W cieniu i
        przy wietrze przykrywałam kocykiem. Wczoraj było cieplej i nie było wiatru
        więc w parku okryłam go tylko tetrową pieluszką. Oczywiście obowiązkowo ma
        na główce cieniutką czapeczkę. W domu leży przy otwartym oknie w body z
        krótkim rękawem i w skarpetkach. Jak śpi okrywam go powłoczką na kołderkę.

        --
        Moja Anulka
        Kuba1
        Kuba2
    • zwierzaku Re: LIPIEC 2005 !!! macierzyństwo ;-)) 14.07.05, 09:06
      witam wszystkie szczęliwe bo rozciążone już. mam pytanko czy jako swieże mamusie
      korzystacie z książki "język niemowląt" zaklinaczki dzieci? jak to się sprawdza?
      chętnie poczytam waszych opini bo książka bardzo mi się podoba.

      pozdrawiam cieplutko
      nadal 2w1 39tydz
        • magda742 ubieranie na spacer 14.07.05, 14:04
          ja przy takich temperaturach jak dzis i wczoraj czyli ok. 30 stopni Agate
          ubieram w cieniusienka koszulke do pasa, pampers i nakrywam tetra, bez skarpetek
          i bez czapki! i tak jest cala goraca, nie wolno przegrzewac naszych pociech
          --
          --
          Moja Fasolka
        • coronella Re: odnośnie koperka ... 14.07.05, 15:46
          koperek potrafi narobić więcej złego niz dobrego. Jesli dziecko ma problemy z gazami i boli go brzuszek, lepiej dać mu kropelki, np infacol, które pomagaja w wydalaniu gazów. Są obojętne dla organizmu, nie wchłaniają sie, sa wydalane z moczem, a zmniejszają napięcie powierzchniowe w jelitkach.
          Koperek może powodować kolki wtórne. Podany w nadmiarze, lub dzieciom z wrazliwszym przewodem pokarmowym, przyśpiesza jego prace powodując zbieranie sie gazów i skręty jelit, co dziecko odczuwa bardzo bolesnie. Czyli zamiast leczyć, jeszcze pogarsza. A mamy, myśląc, że dziecko ma kolkę, poja je nadal koperkiem.


          --
          Dorota, mama Pawełka (07.2005)
          i Dominisi (02.2003)
          • bombeleek spanie 14.07.05, 18:25
            mam pytanko, czy zwiększa się okres czuwania waszych dzieciaczków? zastanawiam
            się czy to normalne,bo moja Oliwka codziennie dłużej baraszkuje a mniej śpi.
            Raz dziennie (szkoda, że nie w nocy) śpi ponad 4 godziny a tak to ucina sobie
            krótkie drzemki. Oliwka urodziła się z bardzo suchą skórą i teraz na dodatek ma
            potówki na szyjce i nóżkach. Znacie jakis sprawdzony sposób aby się tego
            pozbyć, bo z jednej strony muszę natłuszczać skórę, a z drugiej wysuszać
            potówki.
            Fajnie, że można się tu podzielić doświadczeniami. pozdrawiam i zmykam do
            mojego bąbelka
            --
            src="lilypie.com/days/050701/2/0/1/+3"
            • dziewczynka_bez_zapalek Re: spanie i potówki 15.07.05, 08:55
              Bambelku! mój Kubuś to ma takie dni, że nie śpi po 5 godzin a potem też jakoś
              zasnąć nie może na dłużej i budzi się co godzina ... bywa to męczące bo płacze,
              widać, że ledwo na oczka patrzy ale i tak nie zasypia ... no i też ma tak, że w
              ciągu dnia ma taką dłuższą drzemkę (zazwyczaj po spacerku) ... zresztą budzi
              się praktycznie co 2 godziny ...no a jak wychodzimy na spacer to momentalnie
              zasypia !!! dlatego biorę go na balkon jak się da żeby przekimał troszke ...
              widać auta go usypiają skutecznie !!! a w nocy to różnie ... raz ma tak, że
              budzi się co godzina a raz co 3 ...


              odnośnie potówek to ja nie smarowałam niczym ... miał na główce praktycznie
              całe czoło w potówkach ale po prostu lżej go ubierałam i otwierałam okno bo po
              prostu w pokoju w którym śpimy był wrzątek ... może też go lżej ubieraj i
              czapeczkę zakładaj tylko kiedy naprawdę wieje albo tylko po kapieli ???
              • bombeleek Re: spanie i potówki 15.07.05, 09:40
                cieszę się, że nie jestem sama i że inne dzieci zachowują się podobnie jak moja
                Oliwka smile
                Dzisiaj np. nie śpi już od 6 rano i tak wisi przy cycu, ucinając sobie 15
                minutowe drzemki.
                dodatkowym problemem jest to, że bardzo odparza ją pampers i musimy trzymać ją
                w tetrze, a to z kolei wiąże się z tym,że nawet jak sobie zaśnie to za chwilę
                się budzi bo ma mokro. oj ciężkie dni się zapowiadają, ale i tak jest kochana
                miłego dnia życzymy
                --
                src="lilypie.com/days/050701/2/0/1/+3"
        • sylwia_26 Re: URODZIAŁAM!!! 15.07.05, 07:38
          Cześć dziewczynki.12.07. o godz.11.26 przyszedł na świat mój kochany synek
          Mateusz.Mam więc juz przy sobie całe 3810 gram i 57 cm szczęścia.Pisałam smsa
          do Vanike, ale widocznie nie miała czasu Was powiadomić.11.07 o 23.30 dostałam
          pierwszych skurczy co 5 minut, tak więc poród trwał 12h,było ciężko ale dało
          się wytrzymać.Od wczoraj jesteśmy w domku.Miałam troche problemów z
          karmieniem,ze względu na wklęsłe brodawki,ale z pomoca kapturków jakoś sobie
          radzę.Mateuszek jest kochany i choć czasami daje nieźle popalić, dzisisj
          przespał prawie całą noc.Pozdrawiam Wszyskie rozdwojone mamusie i oczywiście
          jeszcze te 2w1.Buziale papa
          Sylwia + 3 dni szczęścia
    • natalia433 Re: ja tez sie dopisuje!!! 15.07.05, 13:52
      witam!wrescie i ja moge sie do was dolaczycsmile we wtorek 12 lipca o godzinie
      7.45 urodzlam Martynke, waga 3510g i 58cm. oboje z mezem jestesmy zakochani po
      uszy w coreczce!!! dzisiaj pierwszy dzien jestesmy w domu, Dawidek oszalal na
      punkcie siostrzyczki i ciezko go od niej oderwac ale mam nadzieje ze z czasem
      ochlonie troszke.
      Narazie to by bylo na tyle ale mam nadzieje ze pozniej znajde czas zeby troszke
      z wami popisac.

      pozdrawiam!!!
      -- Natalia
      Dawidek (lipiec 2003)
      Martynka (12lipiec 2005)
      • magda742 a jak Wasza waga? 15.07.05, 14:13
        dziewczyny dużo schudłyście po porodzie? dużo Wam zostało do wagi przedciążowej?
        mi jeszcze 2 kilko i juz stoi w miejscu od dłuższego czasu, chyba to sam tłuszczyksad
        --
        --
        Moja Fasolka
        • aagulek Re: a jak Wasza waga? 15.07.05, 18:46
          witam, jako ze moj pobyt w szpitalu sie przedluzal trudno bylo okreslic jak to
          jest z waga bo wiadomo inne niz w domu i nijak sie nie zgadzalo, jak wrocilam
          ze szpitala czyli niemal 2 tygodnie po juz nie bylo kg z ciazy ale bylo ich
          raptem 8-9 bo 1 kg stracilam lezac na patologii. Maz sie wczoraj zdziwil jak na
          spacerze wskoczylam w spodenki sprzed ciazy i lepiej w nich wygladam niz
          wczesniej, a zdziwil sie bo ostatnio oblekalam sie w dlugie indyjskie suknie
          wiec nijak linii sie nie dopatrzyl, a w domu tylko w bieliznie co z tym workiem
          zamiast brzucha nie wygladalo tak atrakcyjnie, widze ze juz okolo 1 kg znika
          znowu, wiec moje ogromne nadzieje pokladane w karmieniu piersia chyba znajda
          odzwierciedlenie w rzeczywistosci, oby oby smile, z cwiczeniami i pasem na brzuch
          poczekam po 6 tygodniach, co zbliza sie nieuchronnie,pozdrawiam,Agnieszka i
          Magdalenka
          --
          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
    • sprezyna23 CZEŚĆ MAMUSIE!!!! 15.07.05, 16:55
      W końcu mam chwilkę, żeby napisać.
      Mój maleńki synek jest aniołem-je i śpismile))
      Ja nie czuję się jeszcze rewelacyjnie, ale dochodzę powoli do siebie.
      Najgorzej jest, kiedy spoglądam w lustro i zauważam jakieś nowe rozstępy na
      pośladkach, ciało nie tak jędrne jakbym chciała, itp.
      Trochę mnie to dołuje.
      Jak Wasze samopoczucia?
      Pozdrawiam-Aga

      --
      www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
      • aagulek Re: CZEŚĆ MAMUSIE!!!! 15.07.05, 18:52
        Aga a ile Maluszek ma tygodni?bo ja tez myslalam ze nasz Magdusia to aniolek :-
        ) , co do samopoczucia to jestem ciut niewyspana ale nie moge narzekac ponoc
        bedzie gorzej wink, krolewna chyba zasnela az sie boje zajrzec pod te pieluszke
        co Jej dla wyciszenia na buzke zarzucilam, oczywiscie pozniej latalam sprawdzic
        az sie rozbudzala i sie sama nakryla...bylam na zwiadach - spi smile...a co do
        ciala i figury to ja zawsze (po liceum) bylam przy sobie wiec jakos sie nie
        przejmuje, tym bardziej ze jak pisalam powyzej zgubilam kg, bardziej martwia
        mnie mega rozstepy, awans na zebre mam jak w banku wink niestety jakos mimo ze
        zbledly wczesniej teraz sie zczerwienily, wiec musze uwazac jakie bluzeczki
        zakladam bo strasza jesli za krotkie.. a goraco w Warszawie jak w piekle wiec
        samopoczucie nedza tymbardziej ze Magdusia bardzo wrazliwa na wiaterek i ma
        natychmiast czkawke.. pozdrawiam, Agnieszka i Magdalenka
        --
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
        • bombeleek waga i czkawka 15.07.05, 19:45
          cześć, u mnie z wagą jakoś nie mogę dojść do porozumienia, bo całą ciążę
          ważyłąm się tylko u gina a w szpitalu to wyszło, że po porodzie ważę 4 kg
          więcej niż przed. takie są rozbieżności w wadze na patalogii i w wadze na
          porodówce. ale po ubraniach widzę, że jeszcze nie mieszczę się w stare ubrania,
          więc muszę chyba trochę poczekać.
          co dajecia dzieciaczkom na czkawkę, bo moja panna ma ją nałogowosmile i sama nie
          wiem z czego,
          pozdrawiam i zmykam gotować krochmal do kąpieli bo mamy straszne problemy ze
          skórą ( bardzo sucha, łuszcząca się a do tego potówki)

          --
          src="lilypie.com/days/050701/2/0/1/+3"
        • mama75 brzuszek... 15.07.05, 19:47
          ok - to juz wiem, ze jest szansa ze przy karmieniu zgubie moje kilogramy, a jak
          jest ze skora na brzuchu ?
          czy dlugo "sie wstepuje"? trzeba cwiczyc ? jesli tak to jakie cwiczenia (procz
          basenu) ?
          --
          Aga


          src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
          alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
          • aagulek czkawka i brzuszek 15.07.05, 19:54
            witam ponownie smile, na czkawke ponoc cieplo dziala, ale mi jedna pani
            powiedziala w szpitalu ze kropelka cytryny i podaje ale Mała tak lapie
            zachlannie powietrze ze sie boje ze sie dlawi ale daje bo dziala a zal mi Jej
            strasznie mimo ze ponoc dziecko sie nie meczy, a duuupa tam meczy sie jak stary
            sie meczy to i mlody tez, prawda? no taki upal a my zamkniety balkon bo sie
            boje bo tylko lekki wiaterek a nawet i nie a ona juz czka....co do brzuszka hmm
            ponoc brzuszki pomagaja ale to po 6 tygodniu po wizycie u gina jak powie ze
            wszystko ok to mozna cwiczyc..pozdrawiam,Agnieszka i Magdalenka
            --
            tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
    • marianka.m Dieta mam karmiących 16.07.05, 07:57
      Drogie mamusie,

      napiszcie, proszę, jak wygląda Wasza dieta. Tyle się słyszy na ten temat, a
      opinie bywają sprzeczne. Jedna teoria - jeść wyłącznie według listy "produkty
      dozwolone - produkty zakazane", druga - nie przesadzać i próbować
      jeść "normalnie", jeśli szkodzi maluszkowi - rezygnować. Jak to wygląda na co
      dzień u Was? Czy naprawdę tylko gotowany ziemniaczek, marchewka i pierś
      kurza? smile
      --
      ♂ czy ♀?
      Zagadka rozwiązana - czekamy na synka smile
      • kaska.to Re: Dieta mam karmiących 16.07.05, 08:15
        hej,
        wlasnie pomyslam o tym samym,zeby Was zapytac.wiem, ze kazda z nas bedzie mogla
        lub juz moze jesc rozne rzeczy to zalezy od naszych pociech,ale od czego
        zaczynalyscie, co jest takie "neutralne" jesli mozna uzyc takiego slowa.
        pzodarwiam,
        Kasia
        ps. jak ja chcialabym byc juz z Wami.... dzisiaj teremin,ale....
        --
        border="0"
        src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;28/st/20050716/dt/6/k/45b4/preg
        .png"></a>
        • bombeleek Re: Dieta mam karmiących 16.07.05, 11:32
          ja też jestem zainteresowana jadłospisem, bo jak narazie gotowane mięsko,
          marchewka i jabłka, a powinna ta dieta być urozmaicona. napiszcie co jecie.

          --
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26491519
          • 7venezia Re: Dieta mam karmiących 16.07.05, 17:14
            Hej, ja tez jestem ciekawa co jecie. Moja dieta ciut uboga - rano buleczka
            pszenna z dzemikiem lub danio waniliowym, na obiad zupka na piersi (ha ha - o
            ile mozna to nazwac zupka), czasem z kaszka, czasem z ziemniaczkiem itp a na
            kolacje znowu kanapeczka lub dzemik, dzis zamierzam zjesc makaronik z
            twarozkiem.
            Co z owocami? Czy tylko jablko? czy mozna surowe czy poki co pod inna postacia?
            Napiszcei co jecie!
            Buziaki!

            Monia i Mati
            • natalia433 Re: Dieta mam karmiących 16.07.05, 18:36
              ja karmiac synka jadlam i pilam wszystko na co tylko mialam ochote, jedynie w
              pierwszych dniach stosowalam lekko diete, teraz tez raczej jem wszystko i
              obserwuje reakcje u malej, moj synek nigdy nie cierpial na kolki ani na zadne
              dolegliwosci z brzuszkiem.

              pozdrawiam!!!
              --
              Dawidek (lipiec 2003)
              Martynka (12 lipiec 2005)
            • aagulek Re: Dieta mam karmiących i inne - help! 16.07.05, 18:39
              witam, a ja jem miesko no schabowy czy filet z kurzej piersi wrzucony na
              patelnie z olejem byle sie krew sciela i wrzucony do garnuszka i podparowany,
              ziemniaki, ryz, makaron, na sniadanie i kolacje kanapki z wedlina lub bialym
              serkiem tartare, hochland czy jakis inny do smarowania, czasem z pomidorem,
              jablka i nektarynki, biszkopty i herbatniki petitiki, jogurty naturalne, serek
              wiejski, bieluch i nie pamietam co, aha lody Grycana smietankowe - pychota,
              zakladam ze to nie dlatego Magdusia robi sobie przerwy np od 3 do 6 zamiast
              spac, nonstop wisialaby na cycu, dzis mamy atak histerii ja wysiadam, szukam
              fachowej pomocy jesli chodzi o karmienie i uspokajanie, mama mi wmawia ze mam
              chudy pokarm, dzis po 100 ml na noc spala 5,5h ale miala pore aktywnosci 3
              godzinna kiedy to dla uspokojenia ja karmilam cycem wiec sie pewnie najadla,
              ogolnie Mala jest histeryca straszna a ze wzgledu na ciut krwawiacy pepek i lek
              przed przepuklina reaguje na placz tylko cycem, smoczka nie akceptuje,
              najgorsze w tym ze mimo ze ma cyca w buzi to w calej zlosci go nie czuje i
              wyje...a ja mam chec razem z nia...ratunku...Aga
              --
              tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
              • polihymnia Re: Dieta mam karmiących i inne 16.07.05, 21:22
                aagulek napisała:
                >mama mi wmawia ze mam chudy pokarm

                Mnie już jak karmiłam córkę wszyscy próbowali wmawiać, że mam chudy pokarm.
                Ani moja mama, ani jej siostra i siostrzenca nie karmiły piersią więc ja też
                na pewno mam mało pokarmu. A okazało się, że córka przybiera na wadze
                prawidłowo i karmiłam ją piersią do roku. I teraz też zamierzam wykarmić
                swoje dziecko. Choć już dziś usłyszałam, że powinnam synka dopajać herbatką,
                a nie tak co chwilę przystawiać do piersi. A wczoraj teściowa mi tłumaczyła,
                że jak będę tak słabo jadła to mi braknie mleka (miałam jej ochotę powiedzieć,
                że krowa daje mleko choć pije tylko wodę i żre trawę big_grin).

                Jeśli chodzi o dietę to ja aż boję się spróbować czegoś nowego. Ania miała
                okropne kolki, poza tym już od pierwszego miesiąca okazało się, że ma
                alergię na mleko i jego przetwory. Nie chcę przechodzić znów tego samego.
                Póki co jem pieczywo z dżemem morelowym, pasztetem wieprzowym ("Duda", nie
                zawiera jajek) lub wędliną, krupnik, chudy rosół, barszcz, mięso gotowane
                lub pieczone, czasem smażone, ryby. Z owoców jabłka (surowe), z warzyw
                marchew i buraki, z łakoci "Herbatniki holenderskie półsłodkie (nie
                zawierają jajek). Jutro chyba się odważę i zjem na śniadanie plasterek
                żółtego sera.

                Kubuś skończył 3 tygodnie (właściwie to skończy jutro w południe big_grin).
                Położony na brzuszku coraz dłużej podnosi główkę, skupia też wzrok -
                pokazałam mu dziś kolorową zabawkę, przyglądał jej się przez chwilę, a
                potem nawet dwa razy machnął rączką w jej kierunku, udało mu się trafić
                i zagrzechotała.
                Na wizytę do przychodni idziemy za tydzień- wtedy na pewno dostaniemy
                witaminki (nasz pediatra jest zwolennikiem podawania dzieciom witamin).

                Jeśli chodzi o moją wagę to w ciąży przytyłam 20kg - zostało mi jeszcze 6kg
                do zrzucenia. Ćwiczyć nie zamierzam przynajmniej do czasu wizyty u gina po
                połogu, a pasa ściągającego nosić na pewno nie będę (jak się czymś ściskam
                czuję się słabo).
                Ogólnie czuję się dobrze. Szwy już prawie wszystkie puściły. Jestem tylko
                zmęczona nocnymi pobudkami ( a w dzień dospać nie mogę, bo moja 2,5-latka
                nie śpi już dawno w ciągu dnia). Ale jest ok, jakoś radzę sobie z dwójką
                dzieci. Do Ani przychodzi tylko prawie codziennie na 2h moja siostra -
                dzięki temu mogę zrobić obiad.

                Pozdrawiam wszystkie mamusie. Buziaczki dla dzieciaczków.
                Asia
                --
                Moja Anulka
                Kuba1
                Kuba2
                • kasie Witam dziewczyny! 17.07.05, 06:48
                  Czesc dziewczyny dolaczam do Was!
                  Natalia 433 , Sylvia 26 mamy nasze skarby urodzone dokladnie tego samego dnia!
                  Ja tez rodzilam 12 tego. A z Syvia...to czas jest nawet podobny. Ja skurcze
                  dostalam 00.30 a mala urodzila sie o 12,26smile Ale zbieg okolicznosci.
                  Mamy juz nasza Ewusie po tej stronie brzuszka.
                  Dziewczyny musze sie wyzalic troszke bo zle mi bardzo...plakac mi sie chce
                  ciagle, przykro mi ze jestesmy tu sami(rodzina tyle tysiecy km od nas),czasami
                  mnie to przeraza ze wszystko na naszych ramionach. Mala wczoraj w nocy dala mi
                  popalic pila od polnocy do 5 rano.
                  Polozna mowi ze to super bo mala ma zoltaczke i czeste picie pomoze jej to
                  zbic...ale ja juz nie moglam. Do tego bolace cycki, obolaly tyleczek, ruszac
                  sie ciezko.Wiem ze moj nastroj to glownie pewnie efekt hormonkow i niewsyapania.
                  Kocham moja Ewunie bardzo bardzo...ale siedze nad nia , karmie i placze!
                  Ah niech juz bedzie lepiej...
                  --
                  lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
                  border="0" /></a>
    • 7venezia bialy nalot na jezyczku 16.07.05, 19:50
      dziewczyny - mojemu synkowi bardzo czesto sie ulewa po jedzeniu,a od wczoraj
      zauwazylam bialy nalot na jezyczku i wewnatrz ust - czy to pozostalosc po
      niestrawionym mleczku? Mam nadzieje, ze to nie plesniawki.
      pozdrowionka dla Was
      M&M

      • coronella Re: bialy nalot na jezyczku 17.07.05, 10:43
        A czy jesz nabiał? Mleko, jogurty, serki, cokolwiek.
        Może to być uczulenie, lub nietolerancja na jakis składnik diety mamy, najczęściej własnie na nabiał.
        A czy na bużce lub ciałku nie zauwazyłas jakiś zmian? krostek, plamek, suchych miejsc?

        Dzieci często ulewają i jest to normalne. Poprawia się ok 3-4 miesiąca, ale może trwać nawet do roku.
        Nadmierne ulewanie już jest powodem do obserwacji, i najczęściej świadczy o jakiejś alergii.


        --
        Dorota, mama Pawełka (07.2005)
        i Dominisi (02.2003)
        • 7venezia Re: bialy nalot na jezyczku 17.07.05, 15:50
          z nabialu jem tylko serek Danio waniliowy, na cialku i buzce synus nie ma
          zadnych zmian, tylko ta buzka cala w srodku biala. musze to chyba skonsultowac
          z pediatra. Po cieciu dostawalam przez tydzien antybiotyk i moze stad sie
          zrobily te plesniawki? nie wiem co myslec...
    • dziewczynka_bez_zapalek Re:krzyki i zero snu ... 17.07.05, 08:50
      mój Kubuś stał się płaczliwy ... wczorajszy ranek to był horror ... darł się
      cały czas i tylko jedzonko go uspokajało czy to podane cycem czy butlą ... no i
      tylko na rączkach był spokój przez chwilę. dziś też krzyczy i chyba jutro
      wybierzemy się do lekarza zobaczyć co mu jest bo to nienormalne żeby nie spał
      10 godzin a tylko drzemał 5 minut i krzyczał ...
      • kasie Re:krzyki i zero snu ... 17.07.05, 11:03
        Asiu, a moze to tak zwany skok wzrostowy...chyba ok. 2 potem 4 a potem 6 tyg.
        dzieci tak maja ze nawet przez 2 -3 dn i jedza non stop i placza.zaczynaja
        wiecej jesc i rosnocsmile Moze to to?
        --
        lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
        border="0" /></a>
        • paris4 Re:Witam 17.07.05, 12:41
          Dziewczyny ja krótko chcę się przywitac.
          Jestem bardzo szczęśliwa a mój synek wydaje mi się 8 cudem świata. Jak się nim
          nie zajmuję to siedzę i gapię się na niego i napatrzec się nie mogę. Tez tak
          macie?
          Najgorsze sa chwile kiedy ma kolki a już je niestety miewa bo krzyczy
          przeraźliwie i nie bardzo można mu pomócsad(( ale ogólnie póki co jest spokojnym
          dzieckiem, ale ma jeszcze zółtaczkę, wiec to pewnie dlategosmile))
          Niebawem postaram się właczyc do dyskusji cyckowo-kupkowo- kolkowych a na razie
          spadam
          --
          pozdrawiam
          Agata mama Aleksandra (11.07.2005)
    • mama75 pepuzek - co ubieracie ? 17.07.05, 12:39
      dziewczyny - wlasnie mnie tknelo smile

      co zakladacie dziecku na okres pielegnacji pepuszka (pierwsze 1-2 tygodnie) ?
      sama koszulka + pampers ? tutaj kurcze nie ma pieluch jednorazowych "z
      wycieciem", wiec sama bede musiala bawic sie w wycinanie.

      Moze macie jakies inne patenty na ubieranie dziecka w takie upaly ?
      Jeszcze nie urodzilam, ale u nas od ponad miesiaca czasu upaly grubo ponad 35
      stopni i martwie sie jak malego ubierac.
      --
      Aga


      src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
      alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
      • aagulek Re: pepuszek - co ubieracie ? 17.07.05, 12:56
        witam, my normalnie podwijalismy pampers by pepuszek byl odkryty i tyle, a w
        upaly Małą ubieramy w body z krotkim rekawkiem i skarpetki i przykrywam
        kocykiem lub tetrowka, Magdalenka to zmarzluch, tylko troszke wiaterku nawet z
        okna a ona czka, wiec przykrywamy, a na noc od wczoraj poszewka z kolderki,
        pozdrawiam,Agnieszka i Magdalenka
        --
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
        • dzia74 Re: pepuszek - co ubieracie ? 17.07.05, 14:33
          witamsmile)
          ja Maciusia ubieram w długi rękawek i długie śpiochy.
          pani pediatra powiedziala ze Maluch do 3 tygodni powinien
          miec raczki i nozie opatulone.
          potówek nie ma wiec chyba jest ok.
          Przykrywam tylko flanelowa pieluszka.

          Pozdrawiamy
          Anka i Maciuś
            • bombeleek kupki 17.07.05, 21:43
              jaką konsystencję mają kupki waszych dzieciaczków, bo mnie trochę martwi,że
              Oliwcia ma baardzo lużne kupki,takie lejące, pomarańczowe. Nie boli ją brzuszek
              i robi kupkę codziennie czasem 3 dziennie, ale obawiam się czy nie są za
              rzadkie.Dosam, że karmię ją tylko piersią i czasem dopajam glukozą, bo ma gęstą
              krew i kazali dużo dziecko poić i często przystawiać do piersi.

              i jeszcze pytanko z innej beczki jak zrobić, żeby zamiast tego linku na dole
              było imię mojej córeczki?
              --
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26491519
              • dzia74 Re: kupki 17.07.05, 23:15
                Macius ma dokładnie takie same kupki smile))
                wiec chyba wszystko w porzadku smile))

                heheheh, my na serio tu teraz o kupkach bedziemy pisały wink)
                Uściski
                Anka
              • kaska.to Re: kupki 18.07.05, 11:18
                oj, dziewczyny, jak ja Wam zazdroszcze, ja tez chce juz rozmawiac o
                kupkach...wiem,ze sie powtarzam,ale juz nie moge, minal termin a ja nic.i
                brakuje mi Was na tamtym forum i dlatego sobie przychodze tutaj i czytam...
                kasia
                --
                border="0"
                src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;28/st/20050716/dt/6/k/45b4/preg
                .png"></a>
                • dzia74 Re: kupki 18.07.05, 21:26
                  Kasik,
                  juz niedługo, zobaczysz smile)
                  cieszymy sie ze sie juz wprawiasz w tematach kupkowych smile)

                  Sciskam serdecznie
                  Anka i Maciuś
            • dzia74 Re: pepuszek - co ubieracie ? 17.07.05, 23:13
              pepuszek jest zaschniety juz teraz, zreszta juz po wypisie ze szpitala byl
              zaschniety. Polozna mowila mi ze ubranko absolutnie nie przeszkadza na taki
              zaschniety pepuszek.
              A poza tym jak ubiera sie maleństwa ktore rodza sie np. zima ????
              Mysle ze ubranka nie sa problemem gdy pepuch jest prawidlowo wysuszany
              spirytusem. A nawiasem mowiac to chcialabym zeby juz odpadl bo strasznie sie
              stresuje przy kapieli zeby nie zamoczyc.

              Pozdrawiam
              Anka
              • magda742 nawał 18.07.05, 13:28
                pewnie juz pisalam ze od urodzenia Agaty walcze z nawalem, no moze jak miala 4
                dni to sie zaczelo az do tej pory, juz jestem zalamana, raz lepiej raz gorzej,
                juz bylam w poradni laktacyjnej z poczatkami zapalenia piersi, piers jak kamien,
                zaczerwienienie, temperatura 39 stopni, cudem unieknelam antybiotyku (jeeden juz
                wzielam jeszcze w szpitalu), troche przeszlo, Agata odessala chore miejsce, juz
                tydzien bylo spokoju, ale takiego w miare tzn. nawal jest bez przerwy, ale nie
                bylo atrakcji w stylu zgrubienia, zaczerwienienie czy temperatura, a od dzisiaj
                znowu powtorka, piers jak kamien, zgrubienie z jednej strony, bol tak straszny
                ze nie mozna reki do gory podnisc ani sie ruszyc, jestem zalamana, juz myslalam,
                ze sie powoli normuje, jeny, kiedy skonczy sie ten koszmar?
                czy ktoras z Was ma podobny problem? Agata ma juz prawie miesiac, a ja sie nadal
                bujam z tymi cyckamisad
                --
                --
                Moja Fasolka
                • aagulek Re: nawał 18.07.05, 13:39
                  Magda, ja sie nie borykam z takim problemem, chociaz raz Magdusia dostala
                  sztuczne mleczko i spala ponad 5 godzin i myslalam ze umre, ale maz ochoczo
                  zabral sie do sciagania, nie wiem jak karmisz, ja na przemian, co 3 godziny no
                  chyba ze urwis chce cyca nonstop ale jakos daje rade, ponoc kapucha pomaga,
                  zajrzyj moze na forum o laktacji..pozdrawiam,Aga
                  --
                  tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
                  • mama75 Re: nawał 18.07.05, 13:50
                    tez slyszalam, ze kapucha jest rewelacyjna - ja na szczescie jeszcze nie
                    musialam testowac, ale wszystko przede mna.
                    Podobno najlepsze sa oklady z lisci mlodej kapusty, ale taka zwykla biala tez
                    moze byc. Polozna mowila, ze najlepiej jest zamrozic pare listkow i pozniej
                    okladac nimi zbolale piersi. Od biedy mozna tez okladac zmrozona pielucha
                    tetrowa.
                    --
                    Aga


                    src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
                    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
                    • magda742 Re: nawał 18.07.05, 14:15
                      oj dziewczyny ja to wszystko juz przerabialam, i kapuste i zimne oklady i
                      wietrzenie i czeste przystawianie... tak tylko chcialam sie wyzalic w sumie albo
                      znalezc kogos z podobnym problemem
                      --
                      --
                      Moja Fasolka
    • dziewczynka_bez_zapalek po wizycie u pediatry ;-) 19.07.05, 14:44
      wczoraj zabraliśmy Kubusia do lekarza w związku z tym, że cały początek
      weekendu przepłakał i w ogóle nie chciał spać ... teraz już jest dobrze ale
      odstawiliśmy cebion multi bo być może po tych witaminkach go tak brzuszek bolał
      (teraz jest ok) no i okazało się, że nasz Złośnik ma już 4kg !!!

      doktor go ważyła 2 razy ... bo ostatnio 2 tygodnie temu miał 3100 ... więc
      przybrał całkiem sporo jak na tyle dni ... no ale je jak oszalały wink
      • dzia74 Re: po wizycie u pediatry ;-) 19.07.05, 15:01
        Asiu,
        jak my byliśmy z Maciusiem u pediatry kiedy mial 7 dni to tez wazył prawie 4
        kg smile) Tylko ze jego waga wyjsciowa była 3760 smile)) Tez nieżle przybiera na
        wadze zarłok jeden smile))

        Pozdrawiam,
        Anka
        • sylwia_26 Re:witam po długiej przerwie :)))) 20.07.05, 14:10
          Cześć mamusie.Długo mnie nie było, bo przez cały oststni tydzień miałam pełną
          chatę gości.Już myslałam że nie wytrzymam, ale na szczęście wszyscy juz
          zobaczyli moje dzieciątko i mam spokój.Mateuszek właśnie słodko spi po swoim
          pierwszym spacerku.Dzisiaj miałam ściagane szwy,brrr....i dopiero mogłam wyjść
          z domu.Mateusz jest kochaniutki, oprócz tego że chyba 3 dni temu strasznie
          ryczał w nocy, jest bardzo spokojny.Oczywiście tak jak wasze dzieciaczki ciągle
          siedział by przy cycu.Czasami jak się przyśsie to nie chce puścić przez
          godzinę.W nocy budzi się przeważnie dwa razy ok.02.00 i 05.00, potem ok.08-
          09.Odkryliśmy z mężem że bardzo lubi być owiniety w ręczniczek kompielowy i śpi
          w nim całą noc.W dzień nie lubi spać, woli leżeć z nami w pokoju, rozlgląda się
          i robi takie miny, że mozna paść ze śmiechu.Wczoraj np. nie spał od 15-00 do
          19.00.Kupki robi musztardowe tak 2-3 dziennie.Jedyne co na razie mnie martwi to
          to że ma bardzo podrapaną buźkę.Położna środowiskowa nie kazała obcinać mu
          paznokietków bo mówi że może wystąpić podrażnienie.Chyba muszę kupić rekawiczki-
          niedrapki.
          Ja czuję się coraz lepiej,brzucha prawie już nie widać- tak na oko 2 miesiąc,
          choć jeszcze w ciuchy z przed ciąży się nie mieszczę sad i siedzieć w końcu mogę
          normalnie.
          Pozdrawiam wszyskie mamusie i postaram się dzisiaj zamieścić zdjęcia naszego
          synulka.Buziaki pa pa
          • aagulek Re:witam po długiej przerwie :)))) 20.07.05, 14:22
            witam, fajnie ze juz nas znowu wiecej smile, co do paznokietkow to chyba
            przesadza, mi zabronili ale w szpitalu obcinac ale w domu szybciutko obcielam
            bo by sie Magdulka zadrapala i tak sie troche poorala w szpitalu, czasem
            zwyczajnie trzeba sciagnac te lapki na raczki, a przy upalach to sobie nie
            wyobrazam je trzymac nonstop..
            pozdrowionka,Agnieszka i Magdalenka
            --
            tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
            • natalia433 Re:witam po długiej przerwie :)))) 20.07.05, 15:09
              hej! ja rowniez obcielam Martynce paznokcie zaraz po przyjsciu ze szpitala,
              polozna powiedziala ze obcinac mozna tylko nie przy samym paluszku tylko
              nalezy obcinac to co wystaje.

              moja mala tez budzi sie wnocy dwa razy i zazwyczaj miedzy 1.00-2.00 a pozniej
              miedzy 5.00-6.00. Jednak przy cycku nie siedzi dlugo, raz dwa wypija mleczko i
              albo lezy i sie rozglada albo zasypia, niestety odczuwam to ze nie oproznia
              piersi do konca bo jakos w ostatnich dniach piersi nie napelniaja sie tak
              bardzo mlekiem. moj Dawidek jak sie urodzil to na okraglo wisial przy cycku
              nawet w nocy co chwila sie budzil zeby podessac troche mleczka.

              pozdrawiam!!!
              -- Natalia
              Dawidek(25 lipiec 2003)
              Martynka(12 lipiec 2005)
      • ania19707 do pysieńki 23.07.05, 14:27
        Moja Nadia też była zółtawa i pediatra mocno sie zastanawiał czy wypuścić nas
        do domu. Pytano mnie czy mała nie jest ospała i czy sama wybudza sie na
        karmienie, a ponieważ tak było oznaczało to,że poziom bilirubiny sie nie
        zwiększa i wypuszczono nas do domku. przy wypisie kazano mi obserwować tę
        ospałość i często karmić. Zatem jeśli Twoje słoneczko zajada twoje mleczko dość
        często, co najmniej co trzy godz. i nie jest nadmiernie ospały tzn. śpi cały
        dzień i noc to moim skromnym zdaniem wszystko jest OKI. Zresztą przy wypisie
        powiedziano mi,że żółte zabarwienie może utrzymac się do miesiąca. oby się
        tylko nie zwiekszało raptownie. Mam nadzieję, że troszkę pomogą moje
        objaśnienia. Pozdrawiam.
        A jeśli masz jeszcze czułą wagę w domku i możesz zważyć maleństwo, to jeśli
        przybiera na wadze, nawet odrobinkę to jest to oznaka, że żółtaczka się
        wycofuje.
        Anka i Nadia
      • kasiaimichael Do pysienka 02.08.05, 15:06
        Czesc
        Przykro mi slyszec ze wciaz zle sie czujesz. To dziwne ze mialas juz 2 razy
        antybiotyk. Jak dlugo go bralas?- powinno sie go brac przez 10-14 dni, wlasnie
        po to zeby zapalenie nie wrocilo. Jesli nadal masz tem podwyzszona to ja na
        twoim miejscu poszlabym po kolejna dawke. Z nieleczonego zapalenia moze sie
        zrobic ropien i potrzebny jest zabieg na tym kanaliku. To co moge ci radzic to
        przede wszystkim ZDEJMIJ KAPTURKI (czy jak sie one tam nazywaja) z piersi- one
        tylko pogarszaja sprawe. Mysle ze gdybym ja je kupila to tez teraz
        wyladaowalabym z zapaleniem bo bylysmy w podobnej sytuacji. Ja prawie po nogach
        sikalam jak karmilam malego z prawej piersi- nie wiem dlaczego bo przystawialam
        dobrze ale po jakims czasie sie prawie unormowalo i teraz tylko boli przez
        pierwsze 5 secund. Po drugie rozbierz sie do majtek, malego tez i zapakuj sie
        do lozka- nawet na 3 dni jesli mozesz- nie wiem dlaczego ale kontakt cialo do
        ciala dziala dobrze na to zapalenie. Niech wszystko inne czeka albo niech zrobi
        maz. Ty MUSISZ ODPOCZYWAC. Po trzecie karm z tej piersi nie rzadziej niz z
        drugiej, najlepiej karm co 2 godziny i pozwol malemu do konca ja oproznic.
        Przed karmieniem z tej piersi zanuz ja w umywalce albo miseczce z bardzo ciepla
        woda- taka zeby sie nie poparzyc ale tez jak najbardziej goraca. Masuj wtedy
        miejsce stwardnienia- wiem ze boli ale to jedyna szansa zeby bylo lepiej.Po
        skonczonym karmieniu zrob zimny oklad. Wez uderzeniowa dawke witaminy C przez
        kilka dni 300mg przez 3 dni, ibuprofen wg zalecen na ulotce,i echinacee, poza
        tym polecaja jesc surowy czosnek- sprobuj jak na to twoje dziecko. Poza tym
        podobno cuda dzialaja oklady z nasion kozieradki pospolitej na twarde miejsca.
        Trzeba zmacerowac te nasionka potem zmielic na papke a przed przylozeniem do
        biustu podgrzac owinac w pieluszke i do bolacego miejsca. Sprobuj i daj znac
        jak ci idzie. Powodzenia i trzymam kciuki.
        Kaska
    • dziewczynka_bez_zapalek uczulenie ??? 21.07.05, 17:10
      hm... małego wysypało na całej buzi, szyjce i ramionkach ... i do tej pory nie
      mogę dojść po czym ... nie mam pojęcia co takiego zjadłam ;-(

      a jak tam z kupkami ??? wasze maluszki też mają przerwy ??? mój wcoraj nie
      zrobił i przez noc też ... dałam mu czopek i reakcja była natychmiastowa tzn
      ledwo włożyłam ten czopek od razu walnął kupe na pieluszke ;p nawet nie zdążył
      zadziałać wink
      • natalia433 Re: uczulenie ??? 21.07.05, 17:32
        a moze Kubus jest uczulony na jakis kosmetyk albo proszek do prania lub cos
        podobnego, jezeli uwazasz ze nic takiego nie zjadlassmile

        moja Martynka nadal robi kupke po kazdym jedzonku,ale pamietam ze moj synek
        robil sobie nawet kilku dniowe przerwy, wiem ze pediatra nam odradzala czopki
        lub jakiekolwiek wspomagacze bo dziecko moze sie latwo uzaleznic i przestac
        robic kupke samemu, nalezy je podac tylko wowczas jezeli dziecko widocznie sie
        meczy i prezy.

        pozdrawiam!!!

        Natalia
        --
        Dawidek(25 lipiec 2003)
        Martynka(12 lipiec 2005)
        • aagulek Re: uczulenie ??? 21.07.05, 17:56
          Asia a pralas wszystkie ubranka?kocyki?my pralismy nawet wklad w gondoli i
          foteliku do auta, a wiem ze niektorzy nie, moze cos uzywaliscie innego niz
          zawsze?
          co do kupek to Magdalenka nadal robi co jedzenie, czasami sprawia Jej to bol,
          poplakuje, w sumie ja to nazywam walka z kupa, ale szybciutko idzie, ponoc
          pomaga podraznienie termometrem, ja slyszalam inna wersje, ktora zastosowalam
          patyczek do czyszczenia uszu,delikatnie i kupka siknela na pieluszke, mysle ze
          tak samo zadzialal czopek, na razie nie ma sie co przejmowac, podczytuje
          majowki i kwietniowki, pozniej dzieci moga nie robic kupki kilka dni i to tez
          norma.. pozdrawiam,Agnieszka
          ps a tak wogole to brakuje mi normalnego naszego forum, pisze u czerwcowek i
          tam jakis porzadek jest, kazdy post tematyczny a u nas rzeczywiscie balagan i
          trudno sie znalezc np po kilku dniach nieczytania, no i wogole nas jakos malo...
          --
          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
    • polihymnia Kuba waży 4770g :) .... i a propos uczuleń 21.07.05, 18:51
      Byliśmy dzisiaj u pediatry, bo Kubus ma okropną wysypkę na buzi i
      ramionkach. Przy okazji zważyłam go i okazało się, że w ciągu 3 tygodni
      przybrał 770g (równo 3 tygodnie temu wychodziliśmy ze szpitala i miał 4kg;
      przy urodzeniu 3990g). Dostaliśmy witaminki: Cebion, wit. A, wit. D3 i
      wit. B1 (pediatra kazał zacząć podawać jak mały skończy 4 tygodnie).
      Jeśli chodzi o wysypkę to Kuba wygląda okropnie - ma na buzi i ramionkach
      pełno krostek (jakby trądzik) i jest cały w czerwonych plamach. Lekarz
      niestety nie wie co to za wysypka. Nic takiego nie jadłam co mogłoby
      uczulić małego (żadnych przetworów mlecznych, jajek, owoców). Nie jest
      to reakcja na proszek do prania, bo wysypka byłaby na całym ciele ani
      na pieluszkę, na której śpi, bo wtedy ograniczała by się do twarzy.
      Moja przyjaciółka zasugerowała mi (sama miała takie doświadczenie ze
      swoją córką), że to uczulenie na kaszę - faktycznie, gdzieś niedługo
      przed pojawieniem się krostek u Kuby jadłam kaszę gryczaną z gulaszem
      i krupnik. W każdym razie eliminuję z diety wszelkiego rodzaju kasze.
      A lekarz przepisał Elocom i Fucidin do smarowania na zmianę i zalecił
      kąpiele w kali.
      Asia

      P.S. Aagulek zazdroszczę Ci, że masz czas na czytanie kilku forów wink. Ja
      przy mojej dwójce mam czas siąść do kompa tylko kiedy Ania jest u dziadków
      lub z tatą na spacerze, Kuba śpi, a obiad i pranie zrobione.
      --
      Moja Anulka
      Kuba1
      Kuba2
      • aagulek Re: Kuba waży 4770g :) .... i a propos uczuleń 21.07.05, 22:45
        Asia, ale za to teraz koncert urzadza, ja juz nie mam sily, kregoslup mi
        wysiada, zle przystawiam do piersi bo sie strasznie mecze...cala ciaze moj
        skrzywiony w paragraf kregoslupek byl grzeczny no to teraz nadrobi zaleglosci :-
        (..no i to forum to taki nalog ze niestety kosztem np prasowania czy snu jak
        Mała spi wink a juz nie wiem czy sie na drugie dziecko zdecyduje..tak bardzo
        chcialam a teraz...pozyjemy zobaczymy.. lece zrobic jej butle bo znowu bedziemy
        tanczyc pol nocy...chyba sie nie najada moim mlekiem na noc, sama nie wiem,
        eksperymentalnie nawet Jej dzis nie wykapalismy, sprawdzamy co ja
        wybudza...buzka, Agnieszka i miesięczna Magdalenka smile
        --
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
        • polihymnia Re: do Aagulek i nie tylko 22.07.05, 13:38
          Może jesz jednak coś co szkodzi Magdalence?
          Mój Kuba urządza nam godzinną aktywność (on wrzeszczy i pręży się, my latamy
          z nim na rękach) około 2 w nocy. W nocy ma problem z wypróżnieniem, je
          strasznie łapczywie, rzuca się przy piersi, łyka mnóstwo powietrza, a potem
          wrzeszczy przez godzinę. W dzień jest całkiem fajnie, choć mój łakomczuch
          szybko napycha sobie brzuszek (w dużej częsci powietrzem), a potem sporo
          ulewa i często jest głodny.

          Jeśli chodzi o karmienie piersią to ja jestem uparta. Postanowiłam wykarmić
          swoje dziecko i łatwo się nie poddam. Piję herbatki laktacyjne, trzymam
          ostrą dietę, przystawiam małego tak często jak chce i jestem dobrej myśli
          - przybiera na wadze więc wszystko w porządku. I tak jest lepiej niż przy
          córce. Też byłam na diecie, przez pierwszy miesiąc wyłam przy karmieniu,
          bo Ania strasznie "pogryzła" mi brodawki, a przez pierwsze 3 m-ce malutka
          jadła średnio co 20-30 min.

          aagulek napisała:
          >a juz nie wiem czy sie na drugie dziecko zdecyduje..tak bardzo
          > chcialam a teraz...pozyjemy zobaczymy..
          Myślę, że góra pół roku i zaczniesz myśleć o drugim big_grin
          Pierwsze m-ce są najtrudniesze, a potem... Maluch zacznie przesypiać noce,
          spać w dzień o w miarę uregulowanych porach, zabawiać się samemu. Będzie
          coraz bardziej kontaktowy i samodzielny. A potem będzie miał 2-3 latka i
          zacznie się od Ciebie oddalać i zapragniesz znów takiej małej istotki,
          zależnej tylko od Ciebie smile
          Asia
          --
          Moja Anulka
          Kuba1
          Kuba2
          • natalia433 Re: do Aagulek i nie tylko 22.07.05, 17:47
            Ja jak urodzilam Dawida to przez pierwsze tygodnie zastanawialam sie jak
            kobiety daja rade z dwojka dzieci i wiecej! a to sie tak szybko zapomina ze jak
            maly mial roczek to juz marzylam o drugim dziecku a teraz sobie swietnie daje
            rade i w ogole nie narzekam zreszta przy drugim naprawde wszystko jest o wiele
            latwiejszesmile

            pozdrawiam!!!

            Natalia
            --
            Dawidek(25 lipiec 2003)
            Martynka(12 lipiec 2005)
          • natalia433 Re: Karmienie, smoczek, butelka!!! 22.07.05, 18:03
            dziewczyny zastanawiam sie czy ktoras z Was podaje juz smoczka? ja zaczynam
            uczyc mala ale jakos nie chetnie go ssa! synka nie uczylam ale jak mial roczek
            zabral smoczka coreczce mojej znajomej i juz nie chcial oddac odstawialam go
            wtedy od piersi wiec duzo nam ten smoczek ulatwil.

            Karmienie piersia+ butelka czy ktoras moze tak karmi bo ja zaczelam wprowadzac
            butelke z mieszanka raz dziennie 30ml.nie po to by sie najadla tylko po to zeby
            umiala korzystac z butelki i zeby znala smak "sztucznego" mleka.
            U Nas karmienie jest o tyle klopotliwe ze Martyna ssie malo mleka i zaraz
            zasypia i spi przez 2-3 godzinki, nie oproznia mi dobrze piersi i czuje ze
            mleko mi zie przepala przez co mam go coraz mniej. Mam jednak nadzieje ze uda
            mi sie jeszcze troche pokarmic!

            pozdrawiam!!!

            Natalia
            --
            Dawidek(25 lipiec 2003)
            Martynka(12 lipiec 2005)
            • megan05 Reto ja sie tu melduje 22.07.05, 19:01
              15.07.05 przyszedl na swiat moj drugi synek 4kg 800 i 60cm oczywiscie przez
              cc.Wiec urodzilam olbrzyma wyglada na dobre miesieczne dziecko, A najlepszy
              numer na usg wychodzila mi dziewczynka i tak wlasnie przygotowalismy sie na
              powitanie a tu numer ale ciesze sie jest sliczny i zdrowy. Na razie staram sie
              karmic piersia ale w szpitalu dokarmiali mi go bo ciezko go bylo wykarmic wiec
              daje mu troche sztucznego butelka bo tez chce go przyzwyczaic do
              butli .Pozdrawiam
            • aagulek Re: Karmienie, smoczek, butelka!!! 22.07.05, 19:38
              witam,no i efekt taki ze wczoraj mimo brkau kapieli Mała szalala, ale
              umiarkowanie bo od 21 do 24, czyli znowu miedzy karmieniami, kota mozna dostac,
              ale zjadla jakies 20ml bo zasnela u meza na rekach podczas jedzenia, ale nie
              dziwne jak mi cyca oproznila..a dzis przespala..uwaga 4,5 godziny w ciagu dnia,
              pewnie na noc sobie odbije...wogole to smiszna ta nasz Magdulka, wzdycha jak
              stary i pierdzi rownie glosno az czasami meza pytam czy to nie on wink..a
              wlasnie moze to wzdecia?pije koperkowa herbatke hippa polozna mowila ze lepiej
              niech sie mamusia wybaczy niz ma sie dzidzia meczyc wink..no i na laktacje tez,
              a na noc bede dawac jedna piers do oproznienia i butle i juz, jakos
              przezyje..potem mi sie nierowno napelnia, bo z drugiej piersi sie tylko zdazy
              napic a juz i tak bylo ze nic nie pomoglo i i tak butle dostala wiec nie bede
              sie katowac, musze pozyczyc od kolezanki laktator to bede madrzejsza a tak boje
              sie zastoju, choc malzonek spieszy chetnie z pomoca wink..aha a smoczek, no
              Magdusia skonczyla miesiac i nie ma mowy o smoczku, dlawi sie i juz..tu sie
              chyba poddam..ale z butli jest ok, tak samo jak przy cycu gdy go wypusci nerwi
              sie strasznie mimo ze brodawka w ustach..ale ten typ widocznie tak ma,
              histeryca po mamusi bedzie pewnikiem...pozdro, Agnieszka
              --
              tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
              • polihymnia Re: Karmienie, smoczek, butelka!!! 22.07.05, 21:04
                Ja podaję smoczek. Kuba ma czasem problem z zassaniem go, ale ogólnie ssie.
                Przydaje nam się na spacerach i w nocy przy zasypianiu (w dzień w domu woli
                zasypiać przy cycu), no i w krytycznych sytuacjach jak mały się drze,a ja
                muszę pilnie zająć się Anią. Poza tym Kubusiek ma dużą potrzebę ssania i
                ssie kciuk jak trafi nim do buzi,a ja wolę by ssał smoczek zamiast palców
                (od smoczka łatwiej odzwyczaić).
                Asia
                --
                Moja Anulka
                Kuba1
                Kuba2
                • edyciorka Witam wszystkie mamusie!! 22.07.05, 23:24
                  Cześć! Jestem mamusią 2 tygodniowego Patryczka (07.07.05r) i 2 letniego Kamila
                  (02.04.03r.) Mam nadzieję, że uda mi się często tutaj do Was zaglądać. Obecnie
                  jest mi dosyć ciężko maluszek domaga się ciągle cycusia a starszy braciszek
                  jest strasznym łobuziakiem i wogóle mnie nie słucha. Ale może to jakoś się
                  ułoży. Nie będę tu nażekać. Pozdrawiam wszystkich PAPA
            • dziewczynka_bez_zapalek Re: Karmienie, smoczek, butelka!!! 23.07.05, 11:27
              smoczek wprowaliśmy gdzieś w pierwszym tygodniu życia maluszka, niestety nie
              dało się obejść bez bo strasznie krzyczał a smoczek go uspokoił, choć i tak
              teraz czasami nie chce smoka ssać i wypluwa go ile sił wink))

              ja karmię piersią i butelką (teraz mamy NAN1, wcześniej Bebiko ale coś brzuszek
              go po tym bolał i zmieniliśmy tydzień temu), mały się nie najadał, miałam mały
              kryzys pokarmu (malutko przynajmniej jak dla Kubusia), poza tym jakbym chciała
              karmić tylko cycem to pewnie by siedział przy cycu ze 3 godziny zanim by się
              najadł ... wprawdzie teraz czasami się denerwuje jak daje mu cyca bo wiadomo,
              że z butelki łatwiej leci a tu musi się namęczyć ...

              najpierw dają mu cyca, wyssie i jak przestanie ssać to butla idzie w ruch ...
              jak mu się odbije to jak jeszcze chce to dostaje drugiego cyca, którego w sumie
              traktuje już jako darmowego smoczka wink
              ładnie przytył więc służy mu to zmienne karmienie wink


              Asia i Kubuś (35dniowy)
              • kasie Re: Karmienie, smoczek, butelka!!! 23.07.05, 12:28

                Czesc dziewczyny!
                Ja chcialabym sporobowac Ewke karmic tylko piersia,bo podobno jak juz sie
                dokarmia dzidzie butelka to pokarm stopniowo zanika.Tu tak niby mowia ze kazda
                mama ma dosc pokarmu dla swojego dziecka.Im wiecej dzidzia ssie tym wiecej sie
                go wytwarza...poki co dajemy rade, zobaczymy jak bedzie dalej.
                Dlugo zajmuje to czasem zanim Ewka sie naje...czasami ma posiedzenia
                kilkugodzinne(na szczescie tylko w dzien) ale jakos cierpliwosc jeszcze mamsmile
                Czasami kusi mnie zeby dac jej smoczka...ale poki co sie powstrzymuje. Podobno
                to tez wpywa na ilosc pokarmu bo dzidzia zaspakaja ta potzrebe ssania przez
                ssanie smoczka zamiast piersi.
                Jak dlugo damy rade nie wiemsmile Zobaczymysmile
                Ewka tez wydaje smieszne dzwieki...czasami prycha jak maly konik...ale nic nie
                pobije pierdzenia i robienia kupy...grzmoty takie ze az sie sama nieraz
                przestrasze jak leze kolo niejsmile
                Zdecydowanie ma to po tacie...chyba no bo po kim?
    • pysienka Witam:) 23.07.05, 12:28
      uff nareszcie Was znalazłam, no bo nie wiedziałam gdzie jestescie i gdzie mam
      Was szukac. No wic witam po dłuuuugiej przerwie i ostro zabieram się do
      nadrabaiania zaległości.
      • kasie Re: Witam:) 23.07.05, 12:31
        Czesc Pysienko...a ktorego urodzilo sie Twoje malenstwo? Bo nic nie wiemsmile
        Czytam forum tak z doskoku wiec troszke mi ucieklosmileTermin mialysmy ten
        sam...ale nie wiem czy urodzilas wczesniej?
        • pysienka Re: Witam:) 23.07.05, 12:44
          hej urodziałm 13 o 7.45. Tak własnie przypuszczałam że pewnie urodze 13:0 od
          teraz to moje szczesliwa liczba smile) a Ty kiedy urodziałs bo ja juz we wszytskim
          się pogubiłam na razie próbuję się zoorganzowac.
    • pysienka Żółtaczka 23.07.05, 12:43
      Dziewczyny pomóżcie mi, bo nie wiem co myślec, Pawełek spedził kilka dni więcej
      w szpitalu z powodu wysokiego poziomu bikliburyny, ciagle był pod lampami, a
      mnie przywozono go tylko na karmmenia. cięzko mi było jak go tak bardzo
      zabierali. Wypisali nas jak spadła. I teraz jestesmy w domku i położna zwróciła
      mi uwagę ze troszke jest zółty i kazał podawac mu glukozę. Martwię się
      strasznie i boje że bedę musiał go oddać do szpitala. dziewczyny poceszcie
      mnie, może niepotrzebnie się zamratwiam może to jest normalne. Dodam ze
      niektóre dzieci w szpitalu były zółciejsze i poziom biliburyny miały mniejszy
      niż Pawełek. Sama nie wiem co mysleć czy ta glukoza pomoże coś??? Cezkam za
      słońce ale nie ma gosad
        • bombeleek glukoza, dokarmianie ... 23.07.05, 16:30
          Moja Oliwcia chyba nie lubi glukozy. W szpitalu kazali ją dopajać glukozą, bo
          miała gęstą krew ale zauważyła, że ile wypije tyle zwróci wcześniej czy
          później. Wyjątkiem były upalne dni, kiedy ochoczo piła glukozę i całą wydalała
          z moczem a nie drugą stroną.
          Dzisiaj Oliwcia kończy 3 tyg i chyba tez będę musiał ją dokarmiac butlą, bo
          taki żarłoczek się z niej zrobił, że zaczyna mi brakowac pokarmu.teraz w dzień
          budzi się do karmienia co 1,5 godz, bo chyba jest głodna. dobrze, że noce w
          miarę przeszypia i je tylko o 2 i póżniej o 6.
          pozdrawiam i zmykam bo się Mała obudziła
          --
          Moja Oliwcia
      • kasie Re: Żółtaczka 24.07.05, 02:07
        Czesc Pysienko!
        Ja urodzilam 12- tego o 12.26smile
        Wiesz co mi polozna powiedziala ze trzeba pilnowac zeby dzieci z zoltaczka duza
        pily, twojego mleka albo troszke dopajac glukoza...bo to pomaga zbic
        zoltaczke,no i do sloneczka wystawiac..ale u nas tez ztym krucho.
        Moja Ewka przez zlotaczke byla bardzo senna i przesypiala mi cale noce (od 22-8
        rano)ku mojej radosci ale polozna powiedziala ze dopoki jej ta zoltaczka nie
        zejdzie to mam ja budzic na karmienie co 3-4 godz. zeby pila duzo.
        U nas zwalczylismy juz prawie ta zoltaczkesmile
        Pozdrowionka dziewczyny!
        --
        <center><p style="background:white;"><font face="verdana,arial,sans-serif"
        size="1" color="black">Ewunia</font><br />
        src="www.lilypie.com/pic/050719/afcb9f8.jpg" alt="Lilypie Baby Pic"
        border="0" /><img src="
    • 7venezia problemy z ulewaniem pokarmu 23.07.05, 16:53
      dziewczyny, martwie sie bo Mateuszkowi po kazdym jedzeniu (karmie piersia)
      ulewa sie pokarm. Czasem jest go tak duzo, ze maly od razu za kilka chwil chce
      jesc. Wydaje mi sie, ze to ulewanie sie nasila, byla wczoraj u nas pediatra,
      ale powiedziala, ze dopoki maly przybiera na wadze to sie nalezy martiwc, ale
      jak sie tu nie martwic gdy czasem z malego az chlusta pokarm, zalewa calego
      siebie i mnie. Jak sobie z tym radzic? zmienilam juz pozycje karmienia na
      bardziej pionowa i i tak sie ulewa. Doradzcie cos!

      Monia i Mati
      • kamaha Re: problemy z ulewaniem pokarmu 23.07.05, 18:01
        znalazlam Was i moge sie dolaczyc do pisania.
        Moniko, mam ten sam problem z Mikolajem , ale dopiero od trzech dni. Maly
        skonczyl trzy tygodnie, zaczal wiecej i czesciej jesc. robi to strasznie
        lapczywie,polyka duzo powietrza ale nie zawsze chce mu sie odbic, jak go
        odkladam to po jakims czasie ulewa mu sie duzo pokarmu.
        Chyba na razie to przeczekam i zobacze za kilka dni.

        Magda
        • pysienka Spanie 23.07.05, 18:13
          Mój mały praktycznie spi i je, w nocy wczoraj przespał 5 godzin, w dzień
          potrafi tez spać od 3 godzin do 4. Czy Wasze dzieciaczki tez tak spia???
          Budzicie je na karmienie czy dajecie im po prostu spac tyle ile chcą i karmicie
          jak same się upomną???
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: Spanie i odnośnie ulewania 23.07.05, 19:21
            ja Kuby nie budzę na jedzenie, zresztą nigdy nie przespał więcej niż 4 godziny
            (zarówno w dzień i w nocy) ostatnio to chętnie śpi bo ostatni tydzień to prawie
            wegetował z krótkim snem i długimi okresami czuwania i jedzenia prawie non
            stop.

            wychodzę z założenia że jak śpi to nie jest głodny i sam wie kiedy ma się
            obudzić i coś spapusiać wink

            przez 2tygodnie budził się w nocy dosłownie co 2 godziny, półtorej a teraz od
            kilku dni śpi tak od 22 do 2 czasem 3 w nocy a potem to pobudka koło 6 rano ...
            więc teraz nie jest źle, no i co najważniejsze okresy czuwania w tym czasie to
            jakaś godzinka zanim ponownie zaśnie, bo przedtem to się męczyliśmy z nim
            nieraz po 2 czy 3 godziny ;-(

            odnośnie ulewania, Kubuś nie ulewa odkąd pilnuję, aby po każdym posiłku odbiło
            mu się, tylko jest ten problem, że po cycu nie zawsze może się odbić, po
            butelce łatwiej wink także dzieciaczki do pionu i odbijać trzeba bo inaczej
            momentalnie jak odłożymy w pozycji horyzontalnej dzidzie to czkawka i
            ulewanie ...
            • 7venezia Re: Spanie i odnośnie ulewania i witaminy 23.07.05, 19:41
              Ja Mateusza tez nie budze na jedzenie - on sam sobie reguluje, kiedy jest
              glodny - czasem budzi sie po 2 godzinach a czasem, podobnie jak Wasze dzieci -
              po 4.
              Co do naszego ulewania - czesto mimo tego, ze mu sie odbije to i tak, gdy tylko
              polozymy go, to mu sie ulewa. Lekarz mowi, ze on moze byc malym lakomczuszkiem
              i zjadac wiecej niz potrzebuje (czasem, gyd bardzo dlugo ssie, to w momencie
              wyposzczenia piersi z buzi juz mu sie leje spora ilosc). Mysle, ze gdyby sie
              nie najadal to by plakal.

              Asia, a dokarmiasz Kube z butelki wlasnym pokarmem czy jakas mieszkanka? Czemu
              tak?
              A, i co z witaminami? My powinnismy dzis zaczac brac D3 i Cebion.
              • polihymnia Re: odnośnie ulewania 23.07.05, 21:03
                Kuba też baaardzo dużo ulewa. Je łapczywie i sporo. W czasie jedzenia
                kilka razy podnoszę go do odbicia, ale niewiele to zmienia. Potrafi ulać
                zaraz po odstawieniu albo nawet pół godziny później (zresztą mam wrażenie,
                że ulewa niemal cały czas, no chyba że śpi). Oczywiście jak uleje większą
                ilość mleka to potem od razu znów chce jeść. Jednak ładnie przybrał na
                wadze, generalnie się najada, bo śpi po ok. 3 h, a pediatra mówi, że
                ulewanie wiąże się z niedojrzałością układu pokarmowego - więc się
                specjalnie nie przejmuję. Staram się tylko, by małemu się porządnie odbiło
                po jedzeniu.
                Asia
                --
                Moja Anulka
                Kuba1
                Kuba2
                • aagulek witamy nową Mamę - edyciorka 23.07.05, 22:03
                  witamy i zaraszamy do dyskusji smile mam nadzieję, że wspomożesz swoim
                  doświadczeniem, pozdrawiam,Agnieszka i Magdalenka
                  --
                  tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
      • beti1970 może ma reflux? 04.08.05, 16:34
        to jest takie słabe zamykanie zwieracza żołądka - mój syn tak miał, trzeba te
        dzieci trzymać cały czas pod kątem około 35-40 stopni, nie kłaść na brzuchu. są
        specjalne mieszanki mleczne na reflux pęczniejące w brzuszku i zatrzymujace w
        nim mleko. jak dziecko ciągle ulewa to ma tak jakby cały czas zgagę i
        podrazniony przełyk.