Dodaj do ulubionych

Przesadzam?

14.12.09, 11:16
4,5 letnia córeczka znajomej waży 24 kg, przy wzroście 115 cm.
Wygląda jak napąowana a ciało ma jak z waty a ona w nią pcha
jedzenie na siłe, witaminy, tran i kaszke sinlac robioną tak, że
łyżke mona postawić. Szkoda mi dziecka sad Romawiałam z nią
wielokrotnie, ale ona uważa, że czym dziecko wieszke tym lepiej i
jest bardzo z tego dumna. Jak z nią rozmawiać a może to ja
przesadzam?
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: Przesadzam? 14.12.09, 11:23
      Masz rację, ale jej dziecko-jej decyzja, nie wtrącałabym się na siłę, skoro
      kobieta niereformowalnasad
    • budzik11 Re: Przesadzam? 14.12.09, 11:27
      Czy ty masz jakąś wagową fobię? Sprawdziłam w wyszukiwarce twoje posty - połowa
      z nich poświęcona jest wadze, wzrostowi i/lub wyglądowi twojego lub innych dzieci.
      Przesadzasz. Nie twoje dziecko, nie twoja sprawa.
      • budzik11 Re: Przesadzam? 14.12.09, 17:40
        Aha - moja córka ma 4 lata, waży 21kg i ma 114cm. Zarówno wzrostem jak i waga
        wychodzi poza siatki centylowe. Nie jest gruba, nie jest nawet przy kości - jest
        normalną, proporcjonalną dziewczynką.
        • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:15
          No widzisz a tamta jest tylko 1 cm wyższa od twojej córci a aż 3 kg
          cięższa. To bardo dużo przy takim wzroście.
      • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:13
        Tak, jestem stuknięta na punkcie zdrowego odżywiania i nie tuczenia
        dzieci. Sama miałam ten problem ze starszą córcią, bo była bardo
        duża i gruba. Lekarka mówiła, że jeszcze nie widziała tak duego
        dziecka. Dlatego teraz zwracam na to uwage.
    • leneczkaz Re: Przesadzam? 14.12.09, 11:29
      A pediatra tego nie widzi?
      Mój maż w 10 lat ważył 90 kg. Trauma nie z tej ziemi uncertain
      • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:16
        Na bilansie 4 latka miała 112 cm i 22 kg i pediatra im podobno
        powiedział, że jest ok.
    • alpepe Re: Przesadzam? 14.12.09, 11:31
      moja cóka ma 130 cm, waży 27 kg i ma 7 lat.
      Nie przesadzasz, matka robi córce krzywdę.
      • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:18
        Tylko jak jej to uświadomić? Ona uważa, że dziecko musi mieć swoją
        wage, żeby potem miało z czego rosnąć. Tak jakby chudzielce nie
        rosły.
        • deodyma Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:39

          scarlet_s napisała:

          > Tylko jak jej to uświadomić? Ona uważa, że dziecko musi mieć swoją
          > wage, żeby potem miało z czego rosnąć. Tak jakby chudzielce nie
          > rosły.




          nie przetlumaczysz, chocbys za przeproszeniem sie zesrala, ale taka
          jest prawda.
          ostatnio maz mowil mi, ze facet z ktorym on pracuje, ma dziecko w
          naszym wieku, czyli 2-latka.
          przechwalal sie w pracy, ze jego syn zjada 3 porcje obiadu dla
          doroslego czlowieka.
          maz zrobil wielkie oczy i powiedzial, ze krzywde dziecku robi, ze
          jak tak dalej pojdzie, to jego syn bedzie po prostu grby i to jest
          tylko kwestia czasu.
          no i tamten sie wsciekl i zawrzeszczal mezabig_grin
          maz machnal reka a ja powiedzialam mu, ze niepotrzebnie sie w ogole
          odzywal, bo takiemu nie przetlumaczysz.
          a syn tamtego rzeczywiscie robi sie coraz grubszy, ale to ich sprawa.
    • edit38 Re: Przesadzam? 14.12.09, 12:03
      Szkoda dziecka ale jeśli rodzice nie widzą problemu po zwróceniu im uwagi to
      myślę że nie powinnaś na siłę z tym walczyć bo to nie Twoje dziecko a wg siatek
      centylowych wychodzi że dziecko jest raczej proporcjonalne. Niby waga powyżej 97
      centyla ale wzrost też jest w tych granicach.
    • w_miare_normalna Re: Przesadzam? 14.12.09, 13:13
      nie wiem czy to taka zła waga biorąc pod uwagę, że mojej bliskiej
      znajomej syn skończy w lutym 3lata i waży 21 kg.
      ten to dopiero ma tupet w jedzeniu. Rozepchała mu tak żołądek, że co
      15 min. woła jeść, je 2 obiady, potrafi zjeść cały talerz ziemniaków,
      buraki i 3 skrzydełka. Byłam tego świadkiem, niestety ona nie słucha
      nikogo!
      • batutka Re: Przesadzam? 14.12.09, 14:59
        a ja nie uwazam, ze przesadzasz
        masz zupelna racje
        co innego karmic zdrowo, racjonalnie swoje dziecko, a co innego przekarmiac tak,
        ze dziecko staje sie grube
        jesli w dziecinstwie naprodukuje sobie zbyt duzo tkanki tluszczowej, ktora nigdy
        nie ginie, to juz zawsze moze miec problemy z waga, a raczej nadwaga
        wystarczy, ze powiedzialas kolezance co o tym myslisz i wystarczy
        jesli ona dalej robi swoje, to trudno - szkoda tylko dzieciaka, ale Ty nic na to
        nie poradzisz
        • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:22
          Dziewczynka nie może odejść od stołu, jeżeli nie zje wszystkiego,
          krzyczy się na nią jak nie chce jeść kaszki, itp. Jak na to patrze
          krew mnie zalewa i zawsze musze coś skomentować i wychodzi sprzeczka.
          Ona codziennie je kotlety indyka, kaszke sinlac, która polecana jest
          raczej dla niejadków... Skoda gadać sad
    • figrut Re: Przesadzam? 14.12.09, 15:23
      Niech sobie uzmysłowię. 115 cm. i 24 kg. wagi. Mój siedmioletni chudzielec
      116cm. i waży 18,5 kg (3 centyl). Gdyby dodać mu 5,5 kg. i odjąć jeden centymetr
      wzrostu, do reklamy Michelin byłoby mu bardzo daleko. Byłby "przy kości", ale
      raczej nie byłby spasiony.
      To jest Twój sposób widzenia i ja tu w ocenie na podstawie Twojego postu byłabym
      baaardzo ostrożna, bo Ty swoimi postami pokazujesz nam swoją fobię wagową, więc
      możesz mieć skrzywione przez fobię widzenie.
      Dodam tylko, że moja córka w przedszkolu ważyła 30 kilogramów. Chuda nie była,
      rozlana również nie, choć na miano "przy kości" zasługiwała jak najbardziej.
      Wyrosła i dziś nie ma śladu po dawnej wadze i okrągłej buzi.
      • batutka Re: Przesadzam? 14.12.09, 16:06
        figrut napisała:

        > Dodam tylko, że moja córka w przedszkolu ważyła 30 kilogramów. Chuda nie była,
        > rozlana również nie, choć na miano "przy kości" zasługiwała jak najbardziej.
        > Wyrosła i dziś nie ma śladu po dawnej wadze i okrągłej buzi.

        autorce watku nie chodzilo chyba o to, ze dziecko jest okragle, tylko o to, ze
        jego matka przesadza z dokarmianiem go, chyba tak to zrozumialam
        co innego wyrosnac z pulpetowatego niemowlaka (prawie wszystkie sa takie), a co
        innego przekarmiac dziecko, ktore przez to moze nabawic sie nadwagi, ktorej
        ciezko mu sie bedzie pozbyc
        chodzi o racjonalne odzywianie
        ja nie wiem jak karmi ta mama, ale wnioskuje, ze chyba przesadza
        • batutka Re: Przesadzam? 14.12.09, 16:09
          batutka napisała:

          > ja nie wiem jak karmi ta mama, ale wnioskuje, ze chyba przesadza

          chociaz same witaminy i tran nie czynia z dziecka otylego
          napisz doklaniej jak karmione jest to dziecko, bo moze normalnie je, a po prostu
          taka jego uroda, z ktorej (jak pisaly dzieczyny) wyrosnie

          no, ale tak czy inaczej, nic nie poradzisz na to smile
          • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:30
            No więc z tego co wiem jest tak:
            -śniadanie: kaszka sinlack (bardzo gęsta), za godzine banan, potem w
            predskolu śniadanie i obiad
            -obiad w domu, zwykle kotlet z indyka ziemniakami i buraczkami
            -deser, zwykle ciasto drożdżowe lub słodycze
            -kolacja: gęsta kaszka sinlac
        • figrut Re: Przesadzam? 14.12.09, 16:10
          Batutko, wrzuć w szukajkę Scarlet a dowiesz się z niej, że ona ma bzika na
          punkcie wagi. Utkwiła mi w pamięci właśnie z powodu tej wagi. Ludzie z fobią
          miewają skrzywione postrzeganie problemu którego fobia dotyczy. Gdyby była to
          sucha relacja zwykłej obserwatorki bez parcia na wygląd i wagę, wtedy miałybyśmy
          tu bardziej klarowny i niezależny obraz.
          • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:31
            Nie, kochana, nie mam bzika, porostu bardzo zwracam na to uwage. A
            wymiary tej dziewczynki mówią same za siebie.
        • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:26
          Ja sobie zdaje srawe, że jestem lekko zboczona na punkcie zdrowego
          odżywiania i wagi dzieci, ale staram się racjonalnie na to patrzeć.
          Moje dzieciaki n. jedzą codziennie słodycze, ale jak córeczka była
          taka grubsze słodycze były tylko w weekandy.
      • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:24
        Może i jestem przewrażliwiona na punkcie wagi, ale dziewcynka
        powinna być drobniejsza. Tera jest pulchna a za kilka lat będzie
        porostu otyła, jeżeli matka nie zmieni nic w jej diecie.
        • budzik11 Re: Przesadzam? 15.12.09, 10:56
          scarlet_s napisała:

          > Może i jestem przewrażliwiona na punkcie wagi, ale dziewcynka
          > powinna być drobniejsza
          . Tera jest pulchna a za kilka lat będzie
          > porostu otyła, jeżeli matka nie zmieni nic w jej diecie.

          A dlaczego powinna być drobniejsza? Bo tobie się nie podoba taka, jaka jest??
          Co z tego, że może będzie pulchna? To twoja sprawa? Nie ma to jak mamuśki które
          czepiają się innych - a to, że czapeczki nie ma, a to, że bez kocyka, że je, że
          nie je itp.
          BTW-
          Sinlac wcale nie jest jakąś specjalną kaszką "polecaną dla niejadków" - to
          normalna kaszka, tyle, że nie wymaga mleka.
          • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 11:01
            i jest bardzo tucząca...
            A grubemu w świecie nie jest dobrze sad Szczególnie kobietom.
            • lacitadelle Re: Przesadzam? 15.12.09, 11:53
              > A grubemu w świecie nie jest dobrze sad Szczególnie kobietom.

              no, właśnie dzięki ludziom takim, jak Ty.
              • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 12:27
                Mylisz się.
                Miałam kiedyś grubą koleżanke i wiem jak jej dieci dokuczały i jakim
                wysiłkiem było dla niej wejście po schodach. Nie życzę tego nikomu.
                • bj32 Re: Przesadzam? 15.12.09, 17:14
                  "wiem jak jej dieci dokuczały"
                  To raczej kwestia braku wychowania chyba, a nie otyłości, nie
                  sądzisz? Ze mnie mieli polewkę, bo nosiłam okulary. I to nie była
                  wina diety czy mojej mamy.
                  "jakim wysiłkiem było dla niej wejście po schodach"
                  A to już inna bajka. Co nie zmienia faktu, że pulchne czy duże
                  kobiety wcale nie muszą być paskudne. Ba! Są mężczyźni którzy wolą
                  taki "kawał baby", niż takie chuchro jak jawink
            • budzik11 Re: Przesadzam? 15.12.09, 12:10
              scarlet_s napisała:

              > i jest bardzo tucząca...

              Co ty opowiadasz?? Nie masz pojęcia, o czym piszesz. Sinlac ma 417 kcal w
              100g., pierwsza z brzegu, dla przykładu kaszka mleczno ryżowa Nestle 5 owoców
              ma 425kcal
              .


              > A grubemu w świecie nie jest dobrze sad Szczególnie kobietom.

              Dzięki takim właśnie "życzliwym", którzy wmawiają innym, że są za grubi, za
              chudzi, za bladzi, za... jacyś tam i wpędzają innych w kompleksy.
              Poza tym - o ile mnie pamięć nie myli - sama napisałaś, że nawet lekarz nie
              stwierdził u dziecka nadwagi. To TY twierdzisz, że dziewczynka jest za gruba.
              • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 12:31
                budzik11 napisała:
                > Co ty opowiadasz?? Nie masz pojęcia, o czym piszesz. Sinlac ma
                417 kcal

                > w
                > 100g., pierwsza z brzegu, dla przykładu kaszka mleczno ryżowa
                Nestle 5 owocó
                > w
                > ma 425kcal
                .
                >

                Jak zrobisz ją dwa razy gęstszą i będziesz jadła dwa ray dziennie po
                szklance to się nie utuczysz?

                > Dzięki takim właśnie "życzliwym", którzy wmawiają innym, że są za
                grubi, za
                > chudzi, za bladzi, za... jacyś tam i wpędzają innych w kompleksy.
                > Poza tym - o ile mnie pamięć nie myli - sama napisałaś, że nawet
                lekarz nie
                > stwierdził u dziecka nadwagi. To TY twierdzisz, że dziewczynka
                jest za gruba.

                Mała wage ma na 98 centylu a wzrost na 96, czyli jest lekka
                dysproporcja. Lekarz widział ją 8 miesięcy temu i było ok. Jednak
                chodi mi tu o odżywianie, przy którym dziecko szybko nabawi się
                nadwagi.
                • budzik11 Re: Przesadzam? 15.12.09, 12:51
                  scarlet_s napisała:


                  > Jak zrobisz ją dwa razy gęstszą i będziesz jadła dwa ray dziennie po
                  > szklance to się nie utuczysz?

                  Każdą inną kaszkę też możesz zrobić 2x gęstszą. Swoją drogą, to ja robiłam
                  dzieciom kaszki na swoim mleku, a to jak wiadomo utrudnia gęstnienie kaszki.
                  Sypałam więc kaszkę do oporu, nie patrząc na przepis. Jakoś dzieci nie utuczyłam.

                  >

                  > Mała wage ma na 98 centylu a wzrost na 96, czyli jest lekka
                  > dysproporcja.

                  No i co z tego? Mojej córce lekarz na bilansie 2-latka wpisał 1,5 kg nadwagi, z
                  wykrzyknikiem (w ogóle nie mieściła się w siatce), a już pół roku później ten
                  sam lekarz przepisał córce syrop na apetyt i zlecił badania krwi bo zaczęła
                  chudnąć. Nie, że mniej przybrała, ale spadła na wadze. Sama z siebie, nie
                  stosowałam żadnej diety - po prostu zaczęła wyrastać. Dziś ma 4 lata i ostatnie,
                  co można o niej powiedzieć, to że jest gruba, czy nawet nabita. Jest szczupłą,
                  zgrabną dziewczynką.

                  Lekarz widział ją 8 miesięcy temu i było ok. Jednak
                  > chodi mi tu o odżywianie, przy którym dziecko szybko nabawi się
                  > nadwagi.

                  Nawet jeśli - co ciebie to obchodzi? To nie jest twoje dziecko. Poza tym - czy
                  wszyscy muszą być szczupli, jak odlani z jednej formy? Tak cię kole w oczy że
                  ktoś ma czy może mieć parę kilo nadwagi? Obraża to twoje uczucia estetyczne, czy
                  co? Bo jeśli nawet ma nadwagę, to jest to jego probelm, głównie zdrowotny, a nie
                  twój.
                  • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 13:10
                    budzik11 napisała:

                    > Każdą inną kaszkę też możesz zrobić 2x gęstszą. Swoją drogą, to ja
                    robiłam
                    > dzieciom kaszki na swoim mleku, a to jak wiadomo utrudnia
                    gęstnienie kaszki.
                    > Sypałam więc kaszkę do oporu, nie patrząc na przepis. Jakoś dzieci
                    nie utuczyła
                    > m.
                    >

                    To gratuluje.


                    > No i co z tego? Mojej córce lekarz na bilansie 2-latka wpisał 1,5
                    kg nadwagi, z
                    > wykrzyknikiem (w ogóle nie mieściła się w siatce), a już pół roku
                    później ten
                    > sam lekarz przepisał córce syrop na apetyt i zlecił badania krwi
                    bo zaczęła
                    > chudnąć. Nie, że mniej przybrała, ale spadła na wadze. Sama z
                    siebie, nie
                    > stosowałam żadnej diety - po prostu zaczęła wyrastać. Dziś ma 4
                    lata i ostatnie
                    > ,
                    > co można o niej powiedzieć, to że jest gruba, czy nawet nabita.
                    Jest szczupłą,
                    > zgrabną dziewczynką.

                    No właśnie 2-latka to taki wiek, że wiele dzieci jest okrągłych,
                    moja też taka była. Ale 5-latki zwykle wyrastają już i są wysokie i
                    szczupłe a ta dziewczynka robi się jakby coraz bardziej okrągła a za
                    4 miesiące będie miała już 5 latek, więc niestety nie wyrasta.

                    > Nawet jeśli - co ciebie to obchodzi? To nie jest twoje dziecko.
                    Poza tym - czy
                    > wszyscy muszą być szczupli, jak odlani z jednej formy? Tak cię
                    kole w oczy że
                    > ktoś ma czy może mieć parę kilo nadwagi? Obraża to twoje uczucia
                    estetyczne, cz
                    > y
                    > co? Bo jeśli nawet ma nadwagę, to jest to jego probelm, głównie
                    zdrowotny, a ni
                    > e
                    > twój.

                    No właśnie. To nie ma żadnego związku ze mną, chodzi mi tylko o
                    dziecko, które z ślicznej dziewczynki zmienia się w grubaska sad
                    Jednak porozmawiałam jeszcze raz spokojnie z matką i na tym koniec,
                    więcej nic jej nie powiem. Ja swoje zrobiłam i następnym razem jak
                    się zacznie taka rozmowa to się ugryze w język, bo do niektórych nic
                    nie dociera.
                • bj32 Re: Przesadzam? 15.12.09, 17:21
                  "Mała wage ma na 98 centylu a wzrost na 96, czyli jest lekka
                  dysproporcja."
                  Scarlet, zlituj się! Dwa centyle Cię bolą? Jakby była różnica 20, to
                  owszem... Ale dwa??
                  Bratowa męża też miała takiego kota... W efekcie córka wzrost miała
                  na 90 centylu, a wagę na 50, była przezroczysta i dużo chorowała, bo
                  kochająca mamusie nie tylko ciasta, ale i drugiej porcji rosołu jej
                  odmawiała. Sama też się wiecznie odchudzała, bo "za szerokie biodra".
                  Widać w liceum pielęgniarskim nikt jej nie wyjaśnił, że kości się nie
                  da odchudzić...
                  • amaf Re: Przesadzam? 15.12.09, 19:21
                    jeju 2 centyle to wogóle nie jest żadna dysproporcja
                    to jest dziecko, a nie labolatorium!
                    a jak ma 2 centyle mniej niż wzrostowo to co niedożywienie już??
                    dziecko nie ma dysproporcji nawet jak jest różnica jednej klasy na
                    siatkach centylowych np wzrost 50 centyl a waga 75
    • koza_w_rajtuzach Re: Przesadzam? 14.12.09, 16:25
      Moja czterolatka waży 16,5 kg i bynajmniej chuda nie jest (choć gruba też nie),
      ale mierzy 99 cm (no może już do metra doszła).
      Jeśli dziewczynka ma 115 cm, to znaczy, że jest bardzo wysoka i ta waga przy tym
      wzroście chyba nie jest jakaś gigantyczna.
      • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:32
        Zgadzam się, nie jest gigantyczna, ale... przy takim odżywianiu
        niebawem będzie.
    • deodyma Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:33
      na Twom miejscu nic bym jej nie mowila.
      przyjdzie dzien, gdy uwage zwroci jej lekarz i bez diety sie wtedy
      nie obejdzie, bo bedzie kazal dziecko odchudzic.
      znam przypadek, gdzie niespelna 3 letnie dziecko, wazy 20 kg,
      rodzice pchali w niego jedzenie, bo im grubsze, tym zdrowsze
      przeciez.
      lekarz sie czepnal matki i powiedzial, ze dziecko musi przejsc na
      diete, bo jest za grube.
      • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 09:40
        Prawde mówiąc to mój 3-latek waży jakoś w podobie, ale ona ma 111-
        112 cm wzrostu, więc wygląda chudo.
    • lauresia Re: Przesadzam? 15.12.09, 10:50
      A ja się nie dziwie scarlet ze ma bzika na punkcie wagi, ja tez mam bzika i myślę że każda kobieta która miała problem z wagą swojego dziecka. U mnie tego problemu już nie ma ale nadal śledzę wątki na temat wagi , przyrostów i zdrowego odżywiania ,Tak już mi zostało .Pozdrowienia dla Scarlet smile
      • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 11:04
        Dzięki smile
        Ja tam chce mieć piękne i sprawne dzieci a nie grubaski i tyle smile
        • ania19771 Re: Przesadzam? 15.12.09, 13:55
          scarlet_s napisała:

          > Ja tam chce mieć piękne i sprawne dzieci a nie grubaski i tyle smile

          I na tym powinnaś skończyć -twoje dzieci twoja sprawa ...
          Powiedziałaś jej co myślałaś i na tym koniec...

          Jak Ty byś się czuła jakby Ci ktoś ciągle truł że źle żywisz swoje dzieci ze nie dbasz o ich zdrowie bo je "głodzisz" (według czyjegoś rozeznania)...no pomyśl ???

          Ona widzi to inaczej-wysłuchała Cię ale robi po swojemu bo uważa że tak jest dobrze ty robisz po swojemu bo tak ty uważasz....

          Nie rozumiem.

          Scarlet-przeczytaj sobie ten watek...nie chcę Cie oceniać ale dziwnie to wygląda -obsesyjnie bronisz swoich zasad-ok ale nie narzucaj ich innym NIE ROZKAZUJ!!!!!
          • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 15:06
            Absolutnie nikomu nie rokazuje, tylko tłumacze. Ja mam swoje zdanie
            na ten temat i uważam, że matka robi jej krzywde i tyle, ale już nie
            zamiarzam się jej czepiać, bo swoje już zrobiłam i więcej chyba nie
            mogę.
            • batutka Re: Przesadzam? 15.12.09, 15:51
              troche przesadzacie
              nie widze nic zlego w tym, ze matka zwraca uwage na to, zeby nie utuczyc dziecka
              oczywiscie nie mozna glodzic, dziecko ma sie porzadnie najesc, ale z tego co
              pisze scarlet mala je dwa duze obiady, no i od stolu nie moze odejsc jak nie zje
              do konca czyli wmuszane jest w nia jedzenie jak by nie patrzyl
              nie chodzi o to, ze ludzie sie smieja z otylych, bo to nie ma wiekszego znaczenia
              chodzi o to, ze dzieci grube sa narazone na to,ze w przyszlosci beda otyle, a to
              przeciez juz choroba
              wlasnie to, w jaki sposob sa karmione dzieci, owocuje jak beda wygladaly w
              przyszlosci - oczywiscie nie zawsze, ale czesto
              racjonalnie odzywianie nie ma nic wspolnego z przekarmianiem i zmuszaniem
              dziecka do jedzenia
              • batutka Re: Przesadzam? 15.12.09, 15:53
                co oczywiscie nie zmienia faktu, ze mamie, ktora wmusza w dziecko jedzenie zeby
                "dobrze" wygladalo nikt nie przetlumaczy, ze zle robi
                i dlatego uwazam, ze scarlet nie powinna juz nic na ten temat mowic mamie tej
                dziewczynki
              • scarlet_s Re: Przesadzam? 15.12.09, 15:58
                nie wspominając już o cukrzycy...
                • figrut Re: Przesadzam? 15.12.09, 16:44
                  Czy to dziecko wygląda tak ?
                  https://images38.fotosik.pl/161/b7332a8f02ea2511.jpg
                  Jeśli nie, to daj żyć tej kobiecie, bo granicy gdzie kończy się zdrowie a
                  zaczyna choroba, raczej nie przekroczyła. Jeśli masz parcie na zdrowe żywienie,
                  stań przy jakiejkolwiek kasie w markecie i nauczaj matki dzieci, które za
                  normalne, codzienne zakupy uważają czipsy, mentosy, kremy czekoladowe, kulki,
                  płatki i muszelki czekoladowe do mleka, cukierki i jogurty słodzone tak mocno,
                  że po jednym małym normalnie odżywiający się człowiek ma przesyt słodkości.
                  Większość dzieci jest zapychana byle czym, a jednak aż takiej otyłości w
                  przedszkolach i podstawówkach nie widzę.
                  Moja córa ważyła dużo. Bardzo dużo jak na przedszkolaka, ale nie przekroczyła
                  granicy za którą zaczyna się choroba, więc obcym, opiece i Bóg wie komu tam
                  jeszcze g...o było do tego.
                  • bj32 Re: Przesadzam? 15.12.09, 17:28
                    "aż takiej otyłości w przedszkolach i podstawówkach nie widzę."
                    Przejdź się latem na odkryty basen. Zobaczysz aż taką otyłość. Serio:
                    widywałam już spaślaki takie, ze litość i trwoga. A "zdrowa żywność"
                    z fastfoodów i cola nie pomaga. Ja mam wielkie szczęście, że w życiu
                    bym hamburgera do pyska nie wzięła, a i dzieć nie ma parcia na
                    MacDonaldsy, ale jednak problemy żywieniowe w kraju są...
                    • figrut Re: Przesadzam? 15.12.09, 17:39
                      Jako matka przedszkolaka i pierwszoklasisty, nie widuję takiej otyłości zbyt
                      często w szkole i przedszkolu. W klasie mojego syna jest jeden "duży" chłopiec.
                      Piszę "duży", bo on w zasadzie nie tyle jest otyły, co naprawdę duży, wysoki,
                      nabity. Z dzieci naprawdę otyłych widuję dwójkę (rodzeństwo) na całe miasteczko.
                      Chodzą z rozstawionymi nogami, bo tłuszcz na nogach nie pozwala im ich złączyć.
                      Zdecydowaną większość to ja widzę raczej bardzo szczupłą, a nie z nadwagą.
                      Kuzynka moich dzieci również należy do dużych dzieci. Jest wysoka i mocno
                      nabita. Mimo 7,5 roku wygląda na 10 lat, ale to nie kwestia otyłości, a genów.
    • plynny no pewnie 15.12.09, 18:23
      zajmij się dziewczyno swoimi sprawami a nie innych na siłę uszczęśliwiasz.
      nie masz co robić?
      to w jakimś hospicjum pomagaj a nie nos w nie swoje sprawy wsadzasz.
      • margo_kozak Re: no pewnie 15.12.09, 23:34
        PRÓBUJE PODTUCZYC MOJEGO ROCZNIAKA SINLAKIEM ALE TO jAKIS BADZIEW
        CHYBA BO NIC MU FAŁDY nie rosną, i jak chudy byl tak nadal jest
        tongue_out

        sorki za capsa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka