Dodaj do ulubionych

moja corka jest chlopczyca

11.01.10, 12:55
moja corka ma 3 lata i 8 m-cy. od malego bardziej interesowaly ja
samochody niz lalki. nie przeszkadzalo mi to nigdy, bo sama nigdy
nie bylam z tych "dziewczecych dziewczyn". teraz jednak zaczyna mnie
to troche denerwowac i nie wiem, czy wyrosnie z tego, czy przejdzie,
czy jej tak zostanie... mala od wrzesnia chodzi do przedszkola, jej
najlepszym kolega, niemal od pierwszego dnia, jest oczywicie,
chlopiec, na szczescie bardzo fajny i grzeczny, z tego co wiem w
grupie trzyma sie glownie z chlopakami (grupa jest mniej wiecej pol
na pol dziewczynek i chlopcow). w domu zabawy sa wylacznie
samochodzikami i zwierzatkami, dwie lalki leza w kacie, a kazda
zabawa konczy sie polowaniem, strzelaniem, walczeniem, gryzieniem
sie zwierzatek itp. Jak jej sie cos nie podoba, to macha rekami,
robi miny, ktore wiem, ze przejela od jednego z chlopcow itd. Nie
zalezy mi, zeby dniami i nocami bawila sie Barbie i chodzila w
rozach, ale czasami z zazdroscia patrze na corki kolezanek, ktore
siedza grzecznie i z kolezankami bawia sie w proszona herbatke dla
lalek i misiow... czy ktos tak mial/ma? Pocieszcie mnie i
powiedzcie, ze tak i ze przeszlo wink
Obserwuj wątek
    • black-mama Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 12:59
      Ja byłam takz chłopczyca, nie chciałam chodzić w sukienkach,nigdy
      nie bawiłam sie lalkami, trzymałam z chłopakami, bawiłam się
      samochodami, w wojnę itd..praktycznie całe przedszkole i może
      jeszcze troche w podstawówce, potemn jakos przeszło i jestem jak
      najbardziej kobieca smile
      • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 13:07
        to, ze kiedys nie bedzie kobieca to w sumie mnie mniej martwi,
        bardziej mnie po prostu denerwuje, ze te jej zabawy takie
        monotematyczne i chlopiece. ja probuje jej wytlumaczyc, ze moze
        zwierzatka zamiast walczyc to by sie razem pobawily, no to chwile sie
        razem bawia, po czym nagle jedno drugie zjada... I irytuje mnie, ze
        przejmuje od chlopcow takie typowo chlopiece, agresywne zachowania,
        jak jej sie cos nie podoba to "walczy" czyli wymachuje mi przed nosem
        rekoma, strzela itp.
        • hankaskakanka Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 13:15
          moja ma 2 lata i miesiac i lalek, grnkow, kuchni nie uznaje. bawi sie zwierzakami, traktorem (zamilowanie do rolnictwa, hehe), maskotkami z bajek np. dobranocny ogród, jak w lekarza, to jest oczywiscie weterynarzem Fredem z kreskowki, lubi rysowac i zeby jej ksiazeczki czytac, no klocki jescze. generalnie zadnych zabawek dziewczecych. wozek, lalki kurza sie w kocie i juz nic takiego jej nie kupuje. tyle, ze mnie to nie martwi szczegolnie. opieki i czulosci moze sie uczyc na zwierzakach niekoniecznie na lalce bobasie wink
          nic sie nie przejmuj.
          • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 13:23
            nie przeszkadzaloby mi to kompletnie, gdyby nie to, ze przejmuje
            zachowania chlopcow, wiem, ze to taki stereotyp, ze dziewczynka to
            grzeczna i spokojna, a chlopakow wszedzie pelno, walcza o swoje itd.
            u mnie bylo odwrotnie, moj brat do rany przyloz, a ja wlasnie z tych
            zacietrzewionych, wiec mozliwe, ze corka ma to po prostu po mnie,
            ale nie zmienia to faktu, ze mnie irytuje, kiedy ja cos mowie, jej
            sie to nie podoba, wiec wymachuje mi rekoma przed nosem, pluje albo
            strzela z wymyslonego pistoletu - bo wiem, ze sa to zachowania
            przejete od chlopcow z przedszkola. sa na to jakies sposoby?
            • mama_kotula Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 13:30
              Alika, ale wymachiwanie rękami i plucie kiedy coś się nie podoba nie jest
              "stereotypowe".
              Tak się zachowują i chłopcy i dziewczęta.
              Rozumiem, że wymachiwanie i plucie jest chłopięce, a histeria i globus - dziewczęce?
              • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 13:56
                > Alika, ale wymachiwanie rękami i plucie kiedy coś się nie podoba
                nie jest
                > "stereotypowe".
                > Tak się zachowują i chłopcy i dziewczęta.
                > Rozumiem, że wymachiwanie i plucie jest chłopięce, a histeria i
                globus - dziewc
                > zęce?

                staram sie nie byc stereotypowa, zwlaszcza, ze jak bylam mala to ja
                bylam ta co pluje i macha a moj brat ze stoickim spokojem znosil
                wszystko, ale jakos w moim otoczeniu trafily sie same stereotypowe
                dziewczynki, ktore w ramach protestu w histerie wpadaja i tyle, a to
                chyba mniej by mnie wkurzalo niz to jej "walczenie" wink
                • mama_kotula Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 14:03
                  Cytatjakos w moim otoczeniu trafily sie same stereotypowe
                  dziewczynki, ktore w ramach protestu w histerie wpadaja i tyle, a to
                  chyba mniej by mnie wkurzalo niz to jej "walczenie" wink


                  Zapewniam cię, że byś nie wolała tongue_out
                  Jedyne, co się mojej córce z "damskiego" zestawu ostało, to urzadzanie histerycznych szlochów i fochów raz na jakiś czas.

                  Wolę wymachiwanie i strzelanie, naprawdę. Jak wymachuje i strzela nie mam ochoty jej zrobić jakiejś strasznej krzywdy tak jak przy histerii tongue_out
                  • lavinka Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 15:54
                    Jako że w okresie dorastania(13-20) miewałam ataki histerii(ze
                    spazmami włącznie), ot hormony mi szalały, uwierz wolałabyś bym
                    zachowywała się jak facet. Rzeczywiście jesteś ofiarą stereotypów.
                    Skąd wiesz,że zmałpowała to po kolegach a nie koleżankach? Teraz
                    dzieci nie są chowane wg sztywnych wzorców i co ciekawe obserwuję,że
                    to dziewczyny właśnie bardziej "fikają". Chłopcy zdają się być raczej
                    mało asertywni, ale dziewczynki to masakra absolutna często smile

                    Jeśli do Ciebie strzela,błagam,zareaguj jakoś. Znaczy nie klapsem
                    oczywiście,ale wytłumacz,że takim zachowaniem niczego nie osiągnie,
                    bo się jej nie boisz ani nie dasz szantażować. Im człowiek jest w tym
                    stwierdzeniu bardziej stanowczy,tym szybciej dzieciak odpuszcza
                    widząc,że to nic nie daje.

                    W sumie co za różnica po kim ona to ma i kogo małpuje? Bym się
                    skupiła na tych wybuchach agresji,a nie szukała "winnych" na
                    zewnątrz.
                    • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 18:57
                      > Skąd wiesz,że zmałpowała to po kolegach a nie koleżankach?

                      wiem stad, ze akurat znam tego chlopca, od ktorego przejela te
                      zachowania

                      > Jeśli do Ciebie strzela,błagam,zareaguj jakoś. Znaczy nie klapsem
                      > oczywiście,ale wytłumacz,że takim zachowaniem niczego nie
                      osiągnie,
                      > bo się jej nie boisz ani nie dasz szantażować

                      no wlasnie tlumacze, tlumacze, ignoruje, tlumacze, ignoruje... i
                      skutku zadnego, dlatego zaczyna mnie to irytowac, bo ciagnie sie
                      chyba z dwa miesiace

                      Bym się
                      > skupiła na tych wybuchach agresji,a nie szukała "winnych" na
                      > zewnątrz.

                      szczerze to nie wiem, gdzie szukac przyczyn wybuchow agresji, bo
                      mloda reaguje tak na wszystko, co jej sie nie podoba, czyli nie
                      tylko na zakazy, ktore staram sie ograniczac, a tez np. na
                      propozycje zabawy, ktora jej sie nie podoba. dodam, ze zadnych
                      specjalnych zmian w jej zyciu nie bylo, zadnego nowego rodzenstwa,
                      przeprowadzki itp.
                      • lucusia3 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 23:42
                        Koledzy kolegami, a wiesz co twoja córcia ogląda w telewizji? A nie ma tak, że u Ciebie, u dziadków, leci ciągle telewizor w tle i nikt się tym nie interesuje, no po za trzylatką, która chłonie bez komentarza.
                        To, że się bawi lalkami, to nie jest problem, ale to zabijanie i strzelanie do Ciebie, to już myślę, coś nie tak. I nie w kolegach bym się za bardzo doszukiwała winy, bo chłopcy to nie urodzeni mordercy, bo w tym wieku dziecko nie jest jeszcze na tyle społecznie rozwinięte, żeby należeć do grupy rówieśniczej, a nie do rodziny. Ja bym szukała przyczyn właśnie w rodzinie. Może Twoje seksistowskie zachowanie? może brak akceptacji dla niej jako takiej? Nic o Was nie wiemy, żeby móc opiniować.
                        Jedno jest pewne - kochaj ja taką jaka jest i nie zmieniaj zabawek jakimi się lubi bawić, ale nie pozwalaj na agresję. "Agresja wynika z frustracji" - to komunał, ale niestety prawdziwy.
                        • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 13.01.10, 12:40
                          > Koledzy kolegami, a wiesz co twoja córcia ogląda w telewizji? A
                          nie ma tak, że
                          > u Ciebie, u dziadków, leci ciągle telewizor w tle i nikt się tym
                          nie interesuje
                          > , no po za trzylatką, która chłonie bez komentarza.

                          ten problem odpada, bo ja nawet kablowki nie mam ani zadnej innej
                          telewizji, tylko odtwarzacz dvd i puszczam jej przed spaniem jakas
                          "Mala ksiezniczke" czy cos i tyle jest jej ogladania. U dziadkow
                          odlada czasami mini-mini, innych rzeczy raczej nie, bo jak jestesmy
                          u dziadkow to zazwyczaj razem i wtedy kontroluje co jest aktualnie
                          na ekranie.

                          > Jedno jest pewne - kochaj ja taką jaka jest i nie zmieniaj zabawek
                          jakimi się l
                          > ubi bawić, ale nie pozwalaj na agresję. "Agresja wynika z
                          frustracji" - to komu
                          > nał, ale niestety prawdziwy.

                          ale ja ja kocham jaka jest, nie chce jej zmieniac, jedynie pozbyc
                          sie tych zachowan. tylko brakuje mi koncepcji jak, skoro zadne
                          tlumaczenia ani ignorowanie nie pomaga, a klapsowania i innych
                          takich metod nie uznaje. dodam, ze z pochwalami jest ciezka sprawa,
                          bo ja staram sie ja chwalic ile mozna, a ona wtedy zazwyczaj sie
                          obrusza albo robi miny (np. ja mowie, "o, sama umylas rece, brawo",
                          a ona na to "nie brawo!")
                          • lavinka Re: moja corka jest chlopczyca 19.01.10, 18:24
                            Wychodzi na to,że agresja faktycznie jest przejawem frustracji a może
                            nawet i kompleksów. Twoja córa z jakiegoś powodu czuje się nie dość
                            dobra dla siebie samej. Twoje pochwały nic nie dadzą, dopóki ona nie
                            nauczy się radzić sobie z własnymi porażkami. A to długo trwa.
                            Dorosły człowiek nie leczy się z kompleksów w kilka miesięcy a co
                            dopiero małe dziecko, które nawet nie rozumie znaczenia tego słowa.

                            Chyba jednak trzeba przeczekać, bo to jej wewnętrzny problem. Jeśli
                            się nasili... może dziecięcy psycholog?

                            Żałuję, że za moich dziecięcych czasów nie była popularna ta
                            instytucja, łatwiej byłoby mi przebrnąć przez rozwód rodziców. A
                            charakterek to miałam taki,że Twoja córa miałaby przy mnie aureolę wink
        • sapalka1 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 12:12
          Zawsze możesz spróbowac zainteresować czymś nowym córkę. Niekoniecznie lalkami wink
          Naśladowanie zachowań innych dzieci jest denerwujące, ale normalne i przejdzie.
    • mama_kotula Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 13:29
      No a jak nie wyrośnie to co, zabijesz?

      Dzieci bardzo wyczuwają nieakceptację i rozczarowanie sobą.

      Ja nic nie robię z tym, że moja córka robi to, co twoja, a dodatkowo do tego notorycznie mówi dupa i największy ubaw ma jak ktoś za przeproszeniem puści bąka (no to akurat korygujemy) . Powoli z tego wyrasta, ale też nie na "grzeczną dziewczynkę", tylko po prostu na normalną sześciolatkę.

      W proszone herbatki nie bawiła się nigdy, bo to nudne jest wink
      Grzecznie też nigdy nie siedziała.
      Od przyszłego roku szkolnego jest zapisana do sekcji wspinaczki w domu kultury i mam nadzieję, że do tego czasu mi domu nie rozniesie i się nie zabije, skacząc po szafach i wisząc na karniszu.
      • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 13:54
        kotula, pewnie ze nie zabije, chociaz czasami mam na to ochote wink
        nie jestem nia rozczarowana, tylko mnie to po prostu wkurza, bo
        wiem, ze jest madrym, zdolnym dzieckiem, a przejmuje jakies
        kretynskie zachowania. nie mam problemu z tym, zeby trenowala karate
        zamiast baletu, tylko te plucie, strzelanie itd. naprawde mnie
        nerwowo wykancza... wiem, ze nie ona jedna, ze dzieci sa rozne, ze
        niektore dziewczynki tez tak maja, a niektorzy chlopcy nigdy w zyciu
        sie tak nie zachowali, ale... eh, chyba wygadac sie musialam i tyle
        wink
        • mama_kotula Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 14:03
          Cytateh, chyba wygadac sie musialam i tyle
          wink


          Amen big_grin
        • methinks Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 14:03
          Wybacz Alika, ale czy wg Ciebie zabawa w proszona herbatke jest przejawem
          niebywalej inteligencji i wymaga nieprzecietnych zdolnosci, natomiast zabawy
          chlopcow - nawet poscigi albo walki, ale z roznymi scenariuszami - sa przejawem
          zidiocenia?

          A jeli chodzi o plucie - to jest po prostu objaw zlego wychowania, czy to u
          chlopcow, czy u dziewczynek.
          • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 19:00
            > A jeli chodzi o plucie - to jest po prostu objaw zlego wychowania,
            czy to u
            > chlopcow, czy u dziewczynek.

            hehe, czyli moje dziecko jest po prostu zle wychowane? big_grin niewazne,
            ze zanim poszla do przedszkola to przez 3,5 roku w zyciu na nikogo
            nie naplula, nawet zupa jako niemowlak, wiec jest to po prostu
            przejete od jakiegos dziecka z przedszkola i wiem nawet jakiego - no
            ale tak, moje dziecko teraz pluje, wiec jest zle wychowane, tak?
            • lucusia3 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 23:45
              A nie przyszło Ci do głowy, że była mniejsza?
              Po pierwszym pluciu w domu trzeba było natychmiast powiedzieć, że absolutnie sobie tego nie życzysz i konsekwentnie się tego trzymać -przestać się z nią bawić, pozbawić własnej uwagi, zając się swoimi sprawami. To zazwyczaj działa.
              • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 13.01.10, 12:41
                To zazwyczaj działa.

                moze zazwyczaj dziala. u mnie nie zadzialalo. co myslisz, ze ja
                powiedzialam "brawo, coreczko, jestem z ciebie dumna, rob tak dalej!"
                albo natrzaskalam jej po tylku?
            • methinks Re: moja corka jest chlopczyca 13.01.10, 02:29
              Tak. Takie rzeczy sa nie do zaakceptowania.
              • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 13.01.10, 12:44
                no to gratuluje idealnego dziecka, ktore ma idealna mamusie.
      • lacitadelle bąki i sceny wycięte z "love actually" 12.01.10, 13:37
        mama_kotula napisała:

        > Ja nic nie robię z tym, że moja córka robi to, co twoja, a dodatkowo do tego no
        > torycznie mówi dupa i największy ubaw ma jak ktoś za przeproszeniem puści bąka
        > (no to akurat korygujemy) .

        Oglądał ktoś sceny wycięte z "love actually"?

        O tym jak mama Emma Thompson została wezwana do szkoły, bo jej syn napisał, że
        jego wymarzonym świątecznym prezentem byłyby widoczne bąki? Prześmieszne smile
      • lmblmb a mój syn jest "gejem". 23.01.10, 22:50
        mama_kotula napisała:

        > No a jak nie wyrośnie to co, zabijesz?

        Nie, na siłę w sukienkę i już.

        Moja córka pwrawdzie nie strzela, ale rozumie ścisłe rzeczy. Mój syn za to
        gotuje, wymyśla wierszyki i gra na klawiszach; delikatność ma na poziomie geja...

        > Dzieci bardzo wyczuwają nieakceptację i rozczarowanie sobą.

        ...dlatego też pozwalam mu gotować, a córce kupię laptopa (Eee).

        (Muszę jednak przyznać, że czasami muszę powstrzymywać się od śmiechu, kiedy mój
        syn - wtedy ośmiolatek - stwierdza "w żółtej koszuli ci nie do twarzy")

        > W proszone herbatki nie bawiła się nigdy, bo to nudne jest wink

        Nie przypominam sobie, żeby moja siostra w ogóle robiła takie rzeczy. Dla mnie
        to jakieś nienormalne.
    • kasia.46 Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 15:36
      a mój 2letni syn bawi się lalkami, ma nawet własną, której nadał
      imię Aga, spi z nią, zabiera na spacery, w sąsiedztwie ma same
      koleżanki więc je naśladuje, niedawno urodziła mu się siostra, więc
      nie będzie inaczej, przejdzie muwink
    • hugollina Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 15:52
      a ja bym sie chyba cieszyla- osobiscie mam alergie na zachowania malych
      kobietek... mozecie na mnie rzucac gromy, ale taki jest fakt i pisze jako mama
      chlopca i dziewczynki
      te lalki sa okropne (brrr, barbi, czy tez syrenki), zabawy w dom, ksiezniczki
      monotematyczne i duzo mniej rozwijajace niz sprawdzanie praw fizyki za pomoca
      samochodzików... i jeszcze wszyscy twioerdza, ze mala panna to taki kretynek-
      dla chopców zbawki manipulacyjne na przedszkolnego mikolaja, dla dziewczynki-
      okropna chinska lalka, bo przeciew panienki maja sie wprawiac w swoich rolach...
      w szkole dla chlopcow ksiazka, dla dziewczynek pet shopy- no wola to pomste do
      nieba!
      obrazanie, rozowosci, histeria, szlochanie z byle powodu- oj, ledwo moge przez
      to przejscsad
      czekam z niecierpliwoscia az mala bedzie mogla trenowac jakies sztuki walki
      (jeszcze co najmniej roksad ).
      tez sie tylkio wygadac chcialam,
      • mama_kotula Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 16:04
        Hugollina, bo te całe pretend plays są rozwijające, tyle że w innym kierunku - w kierunku rozwoju nie tyle intelektualnego, co emocjonalno-społecznego. Który jest równie ważny.

        Co nie zmienia faktu, że ich nie znoszę tongue_outtongue_outtongue_out

        I że też poniekąd myślisz stereotypowo, bo chłopcy też się bawią w pretend plays, a nie tylko sprawdzają prawa fizyki samochodzikami. Choćby takie, w których samochodzik spieprza, a policjant go goni i daje mu w łeb.
        • hugollina Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 16:13
          pretend plays są rozwijające, tyle że w innym kierunku -
          > w kierunku rozwoju nie tyle intelektualnego, co emocjonalno-społecznego. Który
          jest równie ważny


          no wiem, ze sa rozwijajace;P
          no ale ja ich nie znosze w wykonaniu dziewczynek, poza tym mam wrazenie, ze
          chlopców zabawy sa bardziej rozwijajace: bawia sie w starzaków, policje,
          zeolniezy, piłkarzy etc
          a panienki tylko te mamauski i ksiezniczkisad

          oczywwiscie, ze mysle streotypowo, bo mi sie te zabawy bardzo ni epodobaja, i
          juz! wymagaja rekwizytów, ktorych nie jestem w stanie zaakcpetowac, np
          koszmtrkowatych barbi
          BTW, moj syn sparawdzał prawa fizyki, moj maz tewierdzi,z e mezczyzni sa lepsi w
          parkowaniu, bo bawia sie samochodzikami.
          i wiem, ze jestem niesprawiedliwa i okropna, ale trudno mi zaakceptowac niektore
          z tych zabaw, no i ja sie po prostu tak bwiac nie chce, a garaz etc moge zlozyc,
          po torach pospuszczac samochody etc
          ale napisama, ze sie chce tylko wygadacwink
          • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 16:44
            > chlopców zabawy sa bardziej rozwijajace: bawia sie w starzaków,
            policje,
            > zeolniezy, piłkarzy etc

            no tak, zapomnialam jeszcze o tych standardach: pomiedzy zabawa w
            polowanie a zabawa w porywanie jest jeszcze zabawa w policjantow i
            zlodziei i strazakow smile

            > a panienki tylko te mamauski i ksiezniczkisad

            moja akurat ma uczulenie na slowo "ksiezniczka" smile tzn bardzo lubi
            bajke i ksiazki "Swiat malej ksiezniczki", natomiast w zyciu nie
            bawila sie w ksiezniczki, jak kiedys powiedzialam do niej "moja
            ksiezniczko" to sie obrazila, a na bal przebierancow kazala znalezc
            przebranie smoka (juz zapowiedziala, ze na nastepny bal przebierze
            sie za tygrysa)
          • mama_kotula Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 17:30
            Cytatno ale ja ich nie znosze w wykonaniu dziewczynek, poza tym mam wrazenie, ze chlopców zabawy sa bardziej rozwijajace: bawia sie w starzaków, policje, zeolniezy, piłkarzy etc a panienki tylko te mamauski i ksiezniczkisad

            E tam, to tylko wrażenie.

            Panienki bawią się w dom, w księżniczki, w szpital, w pałer rendżerski tongue_out, w weterynarza, w sklep i inne formy zabawowe, w tym walki sumo i ekhem dom publiczny (to w wieku późniejszym na koloniach letnich tongue_out). W przedszkolu córki panienki bawią się w oblężenie twierdzy, niechlubną zabawę polegającą na zamykaniu niewinnej ofiary płci męskiej w ubikacji i trzymanie drzwi wink.
            Moja Anka w tym właśnie momencie bawi się w Harry'ego Pottera i napieprza Avadą Kedavrą w boguduchawinnego brata.

            Mój syn sprawdzał prawa fizyki.
            I córka też sprawdzała.
            Czego to dowodzi?
            Niczego tongue_out
            • mama_kotula Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 17:33
              A zauważ, że inaczej bawią się dziewczynki, które mają dostęp do "chłopięcych"
              zabawek wink - np. te, które mają starszych braci.
              • phantomka Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 19:33
                A ja to wlasnie lubie w swojej corce, ze jest taka chlopczyca i
                dziekuje opatrznosci, ze mi sie lalkowa corka nie trafilasmile Ma
                zdecydowanie ciagoty do zabaw chlopiecych i z chlopakami dobrze
                sobie radzi (czyt. ma u nich posluchsmile ) Wczoraj chciala kupic sobie
                jakis bubel podczas WOSP. Stanela przed straganem majac do wyboru
                migajace serce albo miecz- wybrala miecz. Mnie np. irytowaloby
                spokojne dziecko, bo ja sama bylam/jestem bardzo zywiolowa.
          • uwolnic_cyce Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 15:31
            hugollina napisała:

            bawia sie w starzaków, policje,
            zeolniezy, piłkarzy etc

            Nie chcę się czepiać ale po jakiemu to jest?
    • morekac Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 20:48
      Trudno, żeby najlepszym kolegą była dziewczynka.Nie, to nie
      przechodzi tak łatwo, ale da się z tym żyć - jest duża szansa, że
      twoja córka będzie zaradną, silną kobietą - jeśli nie będziesz jej
      na siłę udziewczyniać. Poszukaj sobie innych zmartwień - jak już
      lubisz się martwić...
      • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 21:25
        Poszukaj sobie innych zmartwień - jak już
        > lubisz się martwić...

        hehe, i za to lubie to forum - zawsze mozna liczyc na to, ze znajdzie
        sie ktos kto nie odpusci sobie mozliwosci odpowiedzenia z sarkazmem big_grin
    • kara13 Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 22:16
      Oj u nas było tak samo. Teraz ma 4,5 lat i już zaczela bawic sie
      lalkami smile Daj jej czas
    • kasiak37 Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 22:30
      no przestansmile.Mojej najlepszymi na swiecie zabawkami sa kolejki.Przygoda zaczela
      sie od drewnianych torow i pociagow,teraz juz przeszla na najwyzszy poziom,bo
      budowane sa tory do kolejek elektrycznych.Malo tego,dokupowane sa elementy jak u
      kolekcjonerowtongue_out a i same lokomotywy i wagony to rzecz niemalze muzealna bo po
      taciebig_grin
      Lalek ci u nas dostatek ale leza samotnie w kontenerach i czekaja na swoje
      czasy.Tylko jedna sypia w drewnianym lozeczku ale nie ma co liczyc na
      zainteresowanie dziewczecia.A o herbatkach z lalkami czy misiami to pierwsze
      slyszetongue_out
      • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 11.01.10, 22:45
        > no przestansmile.Mojej najlepszymi na swiecie zabawkami sa kolejki.

        jak juz napisalam wczesniej, nie przeszkadza mi to, ze woli auta od
        lalek, na gwiazdke dostala od mikolaja (czyli mnie smile ) kolejke i
        spedzamy godziny razem sie tym bawiac smile co mi przeszkadza to sposob
        w jaki reaguje na moje zakazy czy polecenia, no ale moze po prostu
        podswiadomie boje sie, na co ja bedzie stac za kilka/nascie lat wink
        ja tez mialam taki charakterek i pamietam, ze niezle dalam popalic
        rodzicom wink chyba nie mam za bardzo co liczyc na zmiane, tylko
        musze poszukac rozsadnego sposobu na koegzystncjewink
        • pychu Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 07:24
          Boszszsssz kobieto !!! Ja zawsze wolałam auta. Do tego stopnia, że czasem
          dostawałam je jako prezent. A teraz nie wyobrażam sobie życia bez tuszu do rzęs
          i 11 cm obcasów wink. Nie masz się czym martwić.
    • leneczkaz Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 08:49
      Ja byłam meeega chłopczycą. Tylko samochody i klocki + zwierzeta. JAk byłam
      starsza to rower, rolki, zimą -sanki i ślizgawki. Wspinałąm się po drzewach i
      budowach.
      Wiecznie poobijane kolana, wezwania do szkoły, bo się biłam.

      Teraz jestem kobieca, zadbana. Przeszło mi jak miałąm ok 12 lat. Z chłopaczka
      stałam się małą kobietką tongue_out
      • lejdi111 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 11:00
        a mój syn ma 4,3 roku i w przedszkolu obraca sie głównie w dziewczęcym
        towarzystwie. Wprawdzie nie bawi sie lalkami i wózkami ale w inne zabawy np bank
        czy poczta, lekarz.
    • myfanawy Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 11:45
      "czasami z zazdroscia patrze na corki kolezanek, ktore
      siedza grzecznie i z kolezankami bawia sie w proszona herbatke dla
      lalek i misiow... czy ktos tak mial/ma? Pocieszcie mnie i
      powiedzcie, ze tak i ze przeszlo"

      A co jest lepszego w "proszonej herbatce dla lalek i misiow" ? Dla mnie to brzmi
      jak najnudniejsza zabawa na swiecie, podobnie jak grzecznie siedzace dziewczynki
      wieja nuda.

      Nie "przejdzie". Po prostu lalki, misie, sukienki, kokardki sa dla takich dzieci
      rownie fascynujace co dajmy na to, radiowa audycja z udzialem politykow. Ja
      bylam rasowa chlopczyca od urodzenia, zero lalek, wszystkie zabawki to jakies
      militaria, samochodziki, w przedszkolu i pierwszych latach szkoly - sami
      koledzy. Nigdy nie wiedzialam co sie robi z takmi duzymi lalkami-bobasami -
      jednego, ktory nawinal mi sie pod reke pomalowalam dlugopisem big_grin A juz Barbie to
      byla dla mnie zagwostka - w co sie bawic czyms takim ? Lepiej pobiegac po
      podworku i postrzelac kapiszonami do kolegi.

      Kiedy wyroslam z zabawek, zaprzyjaznilam sie z dziewczynami, ale do dzisiaj nie
      nosze sukienek, butow na obcasie, maluje sie tylko do pracy. Choc jak
      najbardziej wyszlam za maz, duzo wczesniej niz wiele moich "kobiecych" kolezanek smile

      Dodam, ze rodzice nie zwracali na to uwagi, ale doskonale pamietam niechec z
      jaka odnosily sie do mnie wychowawczynie, dajac mi do zrozumienia, ze jestem
      gorsza od moich kolezanek. Musialo bolec, skoro utkwilo mi to do dzisiaj.
    • titta Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 11:50
      Ja tak mialam. Nie przeszlo. Do dzisiaj wole towazystwo chlopcow wink
    • wredny_widelec Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 11:52
      > lalek i misiow... czy ktos tak mial/ma? Pocieszcie mnie i
      > powiedzcie, ze tak i ze przeszlo wink

      Jeśli pytasz, czy córka w wieku 16 lat też bedzie machać rękami i udawać, że
      strzela, to odpowiem, że prawdopodobnie nie suspicious ale że będzie nosić wysokie
      obcasy, to nie obiecam.
      Jako dziecko też najbardziej lubiłam zabawy ruchowe: berka, granie w piłkę,
      sanki, wojnę albo zabawę w Indian, a przynajmniej w milicjantów i złodziei.
      Samochodzików nie znosiłam, za to uwielbiałam budować z klocków lego, a "w dom"
      bawiłam się dokładnie dwa razy - z córką sąsiadów, która innej zabawy nie znała
      (w "proszone herbatki" - w życiu, nawet nie wiedziałam, że jest taka zabawa). A
      do tego wszystkiego kochałam kolor różowy. Czy przeszło - trudno powiedzieć,
      różowego już nie noszę, ale też dawno nie bawiłam się w Indian ani w milicjantów smile
      • titta Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 12:16
        Chmm...ja nie tak dawno z kolezanka z pracy dopadlam komplet figurek
        pilkarzy z jajek niespodzianek i boisko dla nich. Ku niejakiemu
        przerazeniu meskiej widowni entuzjastycznie rozegralysmy mecz big_grin A
        oni chyba wola juz proszone herbatki wink
    • deodyma Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 11:59
      e tam...
      kiedys z tego wyrosnie.
      normalne dziecko, niezaleznie od plci, bawi sie lalkami i
      samochodami, wiec to nic dziwnego, ze akurat Twoja corka woli bawic
      sie autami.
      moj syn bawi sie samochodami i lalkami.
      ja sama bylam chlopczyca i wolalam z czasem towarzystwo chlopcow, bo
      lepiej sie z nimi dogadywalam a dzioewczynki jak na moj gust, byly
      zbyt grzeczne i takie wydelikaconebig_grin
      bylam wiecznie umorusana, roztrzepana a jak bylam starsza, mialam
      wlosy obciete na krotko, na zapalke i niemal wszyscy mysleli, ze
      jestem chlapakiembig_grin
      z czasem mi to przeszlo, ale bylam taka chlopczyca gdzies do 16 roku
      zyciabig_grin
    • listekklonu Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 12:45
      A czy jeśli po maturze pójdzie na "męską" politechnikę też będziesz się martwić,
      bo przecież mogłaby ten czas wykorzystać na malowanie paznokci i chodzenie na
      zakupy do galerii handlowych?
      • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 12:54
        > A czy jeśli po maturze pójdzie na "męską" politechnikę też
        będziesz się martwić
        > ,
        > bo przecież mogłaby ten czas wykorzystać na malowanie paznokci i
        chodzenie na
        > zakupy do galerii handlowych?

        hehe, myslalam, ze przeciwienstwem "meskiej" poltechniki jest raczej
        "zenski" uniwersytet, niz salon kosmetyczny i centrum handlowe smile no
        niezle zdanie masz o kobietach big_grin
        • haldeman79 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 13:22
          alika77 napisała:

          > > A czy jeśli po maturze pójdzie na "męską" politechnikę też
          > będziesz się martwić
          > > ,
          > > bo przecież mogłaby ten czas wykorzystać na malowanie paznokci i
          > chodzenie na
          > > zakupy do galerii handlowych?
          >
          > hehe, myslalam, ze przeciwienstwem "meskiej" poltechniki jest raczej
          > "zenski" uniwersytet, niz salon kosmetyczny i centrum handlowe smile no
          > niezle zdanie masz o kobietach big_grin

          Polibuda czyli szeroko rozumiane studia inżynierskie, gdzie dominuje matematyka,
          fizyka, chemia i takie studia mogłaby wybrać Twoja córka.
          Co w tym złego w przypadku dziewczyny?
          • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 18:50
            > Polibuda czyli szeroko rozumiane studia inżynierskie, gdzie
            dominuje matematyka
            > ,
            > fizyka, chemia i takie studia mogłaby wybrać Twoja córka.
            > Co w tym złego w przypadku dziewczyny?

            a czy ja napisalam ze cos w tym zlego? znam kilka dziewczyn po
            polibudach i niczego im nie brakuje. rozbawilo mnie tylko, ze jako
            przeciwwage do politechniki ktos stawia galerie handlowe i malowanie
            paznokci big_grin
        • listekklonu Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 13:38

          > > A czy jeśli po maturze pójdzie na "męską" politechnikę też
          > będziesz się martwić
          > > ,
          > > bo przecież mogłaby ten czas wykorzystać na malowanie paznokci i
          > chodzenie na
          > > zakupy do galerii handlowych?
          >
          > hehe, myslalam, ze przeciwienstwem "meskiej" poltechniki jest raczej
          > "zenski" uniwersytet, niz salon kosmetyczny i centrum handlowe smile no
          > niezle zdanie masz o kobietach big_grin

          Nie mam zdania o kobietach jako całości. Mam zdanie na temat konkretnych kobiet
          i konkretnych mężczyzn.
          Zabawy, które uważasz za chłopięce, mogą znaleźć kontynuację na przykład w
          postaci technicznych zainteresowań. Natomiast zabawa lalkami barbie przekłada
          się w późniejszym wieku na zainteresowanie ciuchami i kosmetykami, a nie
          przedmiotami humanistycznymi.
          Podobnie zresztą z zachowaniem - stereotypowo chłopiec powinien być rozrabiaką,
          a dziewczynka potulną owieczką. Odpowiedzmy sobie jednak na pytanie, które cechy
          będą bardziej promowane, kiedy dziecko dorośnie? Czy lepiej być bierną i
          grzeczną osobą, czy jednak raczej przebojową i walczącą o swoje?
          Nie mam córki, ale przyznam Ci, że cieszyłabym się, gdyby miała takie
          zainteresowania jak Twoja córka smile
          • lacitadelle Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 13:48
            > Zabawy, które uważasz za chłopięce, mogą znaleźć kontynuację na przykład w
            > postaci technicznych zainteresowań. Natomiast zabawa lalkami barbie przekłada
            > się w późniejszym wieku na zainteresowanie ciuchami i kosmetykami, a nie
            > przedmiotami humanistycznymi.

            iii tam, u mnie się nie przełożyła zupełnie.

            > Podobnie zresztą z zachowaniem - stereotypowo chłopiec powinien być rozrabiaką,
            > a dziewczynka potulną owieczką. Odpowiedzmy sobie jednak na pytanie, które cech
            > y
            > będą bardziej promowane, kiedy dziecko dorośnie? Czy lepiej być bierną i
            > grzeczną osobą, czy jednak raczej przebojową i walczącą o swoje?

            tu też w przypadku moim i brata stało się zupełnie odwrotnie, ja potulna
            owieczka (która pozwalała się bić, bo wiedziała, że bratu się w końcu znudzi i
            będzie mogła spokojnie bawić się barbie) jestem teraz bardzo przebojowa i walcząca.
          • mama_kotula Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 15:32
            CytatZabawy, które uważasz za chłopięce, mogą znaleźć kontynuację na przykład w postaci technicznych zainteresowań. Natomiast zabawa lalkami barbie przekłada się w późniejszym wieku na zainteresowanie ciuchami i kosmetykami

            Nawet jeśli zabawy "dziewczyńskie" są bardziej w kierunku rozwoju emocjonalno-społecznego, a "chłopięce" w kierunku rozwoju intelektualnego, to powyższe jest imho zbytnim uproszczeniem i zbyt daleko idącym wnioskowaniem, a nawet - rzekłabym - myśleniem życzeniowym.
    • bubster Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 12:49
      O w mordę....
      Jest dziewczynką, więc ma podzielać jedynie suszny model społeczny -
      Barbie i kwiatki?
      Jest Twoją córką, więc MUSI lubieć tylko te zabawki, na które Ty jej
      pozwalasz?
      Czyli za 20 lat bedziemy czytac posty Twojej córki "mama mnie nie
      nauczyła, że mogę być sobą"?
      • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 12:58
        ok, nie lubie sie powtarzac, ale jesli nie przeczytalas calego watku
        to powtorze: nie chodzi o zainteresowania i o to, czym sie bawi, ale
        o sposob zachowania jako taki i o sposob reagowania.

        > Jest Twoją córką, więc MUSI lubieć tylko te zabawki, na które Ty
        jej
        > pozwalasz?

        moja corka nie MUSI miec tylko tych zabawek, na ktore ja jej
        pozwalam, bo generalnie ona sama sobie je wybiera, a moje kryterium
        wybierania to: bezpieczenstwo, cena i zabawka odpowiednia do wieku.
        wiec pozwalam jej sie bawic czym chce, jesli nie stanowi to
        zagrozenia dla niej i dla otoczenia tongue_out
        • bubster Re: moja corka jest chlopczyca 13.01.10, 07:36
          alika77 napisała:

          > ok, nie lubie sie powtarzac, ale jesli nie przeczytalas calego
          watku
          > to powtorze: nie chodzi o zainteresowania i o to, czym sie bawi,
          ale
          > o sposob zachowania jako taki i o sposob reagowania.

          jak to nie? napisałaś "czasami z zazdroscia patrze na corki
          kolezanek, ktore siedza grzecznie i z kolezankami bawia sie w
          proszona herbatke dla lalek i misiow... "


          >
          > > Jest Twoją córką, więc MUSI lubieć tylko te zabawki, na które Ty
          > jej
          > > pozwalasz?
          >
          > moja corka nie MUSI miec tylko tych zabawek, na ktore ja jej
          > pozwalam, bo generalnie ona sama sobie je wybiera, a moje
          kryterium
          > wybierania to: bezpieczenstwo, cena i zabawka odpowiednia do
          wieku.
          > wiec pozwalam jej sie bawic czym chce, jesli nie stanowi to
          > zagrozenia dla niej i dla otoczenia tongue_out

          zacytuję jeszcze raz "czasami z zazdroscia patrze na corki
          kolezanek, ktore siedza grzecznie i z kolezankami bawia sie w
          proszona herbatke dla lalek i misiow... "


          Dlaczego się wycofujesz? Chcesz żeby córka pasowała do stereotypu
          grzecznej dziewczynki, zamiast być sobą. Niewygodnie Ci z tym? to
          przestań.
          • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 13.01.10, 12:48
            > Dlaczego się wycofujesz? Chcesz żeby córka pasowała do stereotypu
            > grzecznej dziewczynki, zamiast być sobą. Niewygodnie Ci z tym? to
            > przestań.

            nie wycofuje sie, moze zle to ujelam w pierwszym poscie. kiedy
            pisalam "czasami z zazdroscia patrze na corki
            > kolezanek, ktore siedza grzecznie i z kolezankami bawia sie w
            > proszona herbatke dla lalek i misiow... " mialam na mysli to, ze
            one siedza w miare spokojnie i nie strzelaja, nie walcza, nie
            poluja. moglyby rownie dobrze siedziec spokojnie bawiac sie
            samochodzikami to by na jedno wyszlo, napisalam o lalkach bo tak mi
            sie skojarzylo. chodzilo mi o zachowanie a nie o przedmiot zabawy.
            • bubster Re: moja corka jest chlopczyca 19.01.10, 17:22
              Czy ona jest niegrzeczna czy po prostu żywa?
              Jak to drugie to bym sie nie przejmowała, a nawet może to być na
              plus - ludzie z wesołym usposobieniem mają łatwiej w życiu bo są
              bardziej lubiani.
    • jaspers Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 13:08
      A dlaczego tak to cię martwi? Czemu chcesz aby bawiła się lalkami
      grzecznie a nie po "chłopięcemu"?
      Generalnie nie widzę problemu, jak twoje dziecko lubi w ten sposób
      spędzac czas to chyba nic w tym złego.
      Ja też byłam chłopczycą i to jaką smile Fakt, u mnie jednak był to
      symptom odmiennej orientacji seksualnej, ale wiem że w większości
      wypadkach dzieci z tego wyrastają. Z moich spostrzeżeń i doświadczeń
      wynika również, iż dziewczynki które mają zainteresowania zabawą
      chłopięcą, w życiu dorosłym są bardziej samodzielne i generalnie
      radzą sobie o wiele lepiej niż takie "niunie". Absolutnie nie chcę
      nikogo obrażać. Głowa do góry, jak teraz postrzela z karabinu to
      potem przynajmniej nie da sobie wejść teściowej na głowę.
      Pozdrawiam
    • kolorowe-kredki Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 15:26
      Wyląduje mała na politechnice i tyle smile
    • lavinka Jakbym siebie widziała 12.01.10, 15:46
      Czy wyrosłam na chłopczycę? Nadal mam słabość do koparek i uwielbiam
      modele samochodów(choć nie mam prawa jazdy). Ale poza tym jestem
      kwintesencją niezdarnej "blondynki". smile

      Nie przejmuj się, nie ma czym. Mój brat na ten przykład wolał bawić
      się lalkami i jakoś mu to nie zaszkodziło wink

      No,tyle że chodziłam po drzewach, po ruderach chadzam do dziś. W
      sukienkach nierzadko wink

      Generalnie to nie przechodzi, ale też nie ma się czym przejmować. Do
      tej pory częściej koleguję się z facetami,w życiu chyba nie miałam
      przyjaciółki. Ale też nie boleję nad tym. Po prostu mam bardziej
      męskie hobby,ale też często spotykam sporo dziewczyn, które
      mająjużoddawna założone rodziny,a przyznają że w dzieciństwie wolały
      samochody od lalek.

      Pytanie, czego się tak naprawdę boisz? Wyczuwam obawę o przyszłą
      orientację seksualną córki. Uwierz, to nie ma nic do rzeczy. Lesbijką
      nie zostaje się od zabawy samochodami, więcej, to wcale nie jest
      objaw. Zresztą jak się ma ok.4lat poznaje się świat cały,calusieńki.
      Wydaje mi się,że teraz w sklepach z zabawkami dużo ciekawsze zabawki
      są dla chłopców. Dla dziewczyn są tylko różowe lalki,misie i domki
      dla lalek. Nudą trąci na kilometr. Wszystko wg jednego schematu.

      Rada? Radzić nie będę,bo nie ma co. Jeśli Twoje obawy się potwierdzą,
      współczuję, bo homoseksualistom w naszym kraju nie żyje się
      najłatwiej. I pewnie Twoja córka nieźle się przez to nacierpi. Ale
      też nie ma co się "martwić" na zapas. Bo i co to za zmartwienie?
      Grunt,że zdrowa i szczęśliwa. To powinno być Twoim priorytetem, a nie
      gdybanie i analizowanie zabaw.
      • pychu Re: Jakbym siebie widziała 12.01.10, 15:56
        Heh przypomniała mi się ulubiona zabawa osiedlowa i uwierz - nie była "kobieca".
        Otóż na osiedlu mieszkała starsza wredna pani, która zawsze się darła na dzieci
        przez okno. Razem z koleżanką znalazłyśmy......na śmietniku rurę do odkurzacza i
        tłukłyśmy jej nią w pręty na balkonie. UBAW NA CAŁEGO !!!! Dzisiaj już tego nie
        robię wink. Ale kiedyś byłam bardzo zadziorną chłopczycą. Jeździłam u wujka
        traktorem, a dzisiaj z chłopczycy pozostała mi tylko ...... szybka jazda
        samochodem smile Nie przejmuj się. Pozwól córce być sobą. Za kilka lat będziesz się
        z tego śmiała.
      • alika77 Re: Jakbym siebie widziała 12.01.10, 19:07
        > Pytanie, czego się tak naprawdę boisz? Wyczuwam obawę o przyszłą
        > orientację seksualną córki.

        uwierz mi, to akurat mi przez mysl nie przeszlo, glownie dlatego, ze
        jest to cos, czego nie zmnienie, a nie zaprzatam sobie glowy
        rzeczami, na ktore nie mam wplywu. co nie zmienia faktu, ze
        wolalabym aby nie miala innej orientacji seksualnej, ale to glownie
        ze wzgledu na nia, bo jak sama napisalas, homoseksualistom nie zyje
        sie w Polsce latwo.
        • lavinka Re: Jakbym siebie widziała 19.01.10, 18:03
          Doczytałam później,ze chodzi o sam fakt agresji.

          Pytanie,czy przeszkadzłaby Ci ta agresja u chłopca? Chłopcu
          pozwalałabyś na to a u córki Cię to razi, bo jest dziewczynką?
          Wyczuwam nie tyle stereotyp, co jakiś dziwny sposób wychowania, który
          mówi że chłopcom wolno więcej niż dziewczynkom. Nie pochwalam tego
          podejścia, ale to Twoje dziecko i nie będę Cię krytykować. Zauważam
          tylko fakt będąc osobą z zewnątrz. Ale też mogę się mylić,w końcu
          swoje zdanie opieram na podstawie kilku postów.
        • okrent9 do aliki77 19.01.10, 20:28

          > > Pytanie, czego się tak naprawdę boisz? Wyczuwam obawę o przyszłą
          > > orientację seksualną córki.
          >
          > uwierz mi, to akurat mi przez mysl nie przeszlo, glownie dlatego,
          ze
          > jest to cos, czego nie zmnienie, a nie zaprzatam sobie glowy
          > rzeczami, na ktore nie mam wplywu. co nie zmienia faktu, ze
          > wolalabym aby nie miala innej orientacji seksualnej, ale to
          glownie
          > ze wzgledu na nia, bo jak sama napisalas, homoseksualistom nie
          zyje
          > sie w Polsce latwo.

          To, jak się w Polsce (Francji, Holandii, USA) żyje homoseksualistom,
          zależy OD CIEBIE.

          Zarzekasz się, że wcale nie obawy o to, że Twoja córka może być
          lesbijką, powodują Twoją frustrację jej zabawami, a mimo wszystko
          trochę jednak wygląda na to, że tak właśnie jest. Jeśli niepokoi Cię
          u niej jakaś na Tobie wyładowywana agresja, to może powinnaś
          skontaktować się z jakimś psychologiem dziecięcym, żeby dotrzeć do
          sedna problemu i jakoś mu zaradzić. Ale Ty jednak piszesz, że
          właśnie z zazdrością patrzysz na córki innych mam, bo te dziewczynki
          są bardziej "dziewczyńskie", "różowe" i "barbiowe". Potem dodałaś,
          że sama jako dziecko byłaś chłopczycą - więc jeśli teraz przeszkadza
          Ci to w Twojej córce, to trochę tak, jakbyś chciała powiedzieć, że
          przeszkadza Ci to w Tobie samej. Może kiedy byłaś dzieckiem wpojono
          Ci nachalnie takie stereotypy (chłopcy = autka, strzelanie,
          dziewczynki = lalki, gotowanie)? I swojej "chłopczycości" nie
          akceptowałaś całe życie, w wieku dorosłym się od niej uwolniłaś
          (nosisz róż? wink ), a tu dziecko Twoje rodzone wycina Ci taki numer,
          tak jakby Cię na nowo demaskowało. I co, może wyrośnie na lesbijkę?
          A może nawet tak, i będzie szczęśliwa? I może - o Boże, zaraz mi się
          dostanie - i może ona będzie szczęśliwsza od Ciebie, która TYLE
          zrobiła, żeby być tą różową, barbiową, macierzyńską, gotującą, żoną
          w heteroseksualnym małżeństwie?..

          Gdyby moje dziecko po pójściu do przedszkola diametralnie zmieniło
          swoje zachowanie i podejrzewałabym, że przejęło złe nawyki od kolegi
          czy koleżanki, z którymi tam na co dzień przebywa, zwróciłabym
          przede wszystkim uwagę wychowawców w przedszkolu na ten problem - bo
          jeśli problemem jest INNE dziecko, a nikt dorosły tego nie zauważa,
          to jakim cudem TY masz sobie potem dać radę ze swoim dzieckiem.
          Gdyby interwencja wychowawców w przedszkolu nie zaradziła problemowi
          (tzn. ów kolega mający zły wpływ został np. poddany terapii i już
          się tak nie zachowuje, a Twoje dziecko nadal tak), to szłabym do
          psychologa dziecięcego.

          Z Twoich postów wynika, że jesteś osobą dość inteligentną, by sama
          wpaść na takie rozwiązania. Z jakiegoś powodu na nie nie wpadłaś.
          Wpadłaś na forum i na nim przestawiasz swój kłopot, a kiedy wszyscy
          pocieszają Cię, że co najmniej połowa dziewczynek lubi "chłopackie"
          zabawy, Ty nie pozwalasz się pocieszyć.


          Nota bene, te z pocieszań, które sugerują, że z chłopczyc
          wyrastają "normalne heteroseksualne kobiety które wychodzą za mąż i
          potrafią nosić sukienki", uważam za seksistowskie. I może nawet
          homofobiczne.
    • kallipygos Oj, biedna jesteś, naprawdę. 12.01.10, 17:45
      Jeśli znajdę moment, to Cię tu umieszczę, bo z takim podejściem naprawdę na to
      zasługujesz. heteroseksualisci.blox.pl/html
      • alika77 Re: Oj, biedna jesteś, naprawdę. 12.01.10, 19:04
        buhahahaha big_grin tylko tak moge to skomentowac big_grin big_grin big_grin
    • olala_29 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 18:47
      Moja ma siedem lat i jej zostało. Jest mądrą, zdrową dziewczynką wrażliwą i
      dobrą a że woli krótkie włosy, judo, samochody, łażenia po drzewach itp. to co z
      tego?

      A kto powiedział, że dziewczynka ma chodzić w różach i bawić się lalkami?

      Więcej luzu, a co inni powiedzą ... olać!
    • delayla ja tak miałam i mam nadal 12.01.10, 19:42
      Nadal moimi najlepszymi kumplami są faceci i to z nimi trzymam.
      Nigdy nie bawiłam się lalkami, zawsze lego, samochody i GI Jeo.
      Dziewczęce ploty i zajęcia mnie nudzą.
      Wolę motocykle, piwo i filmy akcji.

      Zatem nie przeszło, i?
      Moje życie jest jakieś gorsze czy uboższe od życia różowych blond barbie?
      • alika77 Re: ja tak miałam i mam nadal 12.01.10, 20:17
        > Moje życie jest jakieś gorsze czy uboższe od życia różowych blond
        barbie?

        w ktorym momencie zasugerowalam, ze lalki sa lepsze od samochodow?
        pytajac czy jej przejdzie mialam na mysli jej zachowanie, machanie
        rekoma, strzelanie itd., a nie zainteresowania. jak dla mnie to do
        emerytury moze bawic sie kolejka
    • exray Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 20:07
      Czy nie masz innych problemów ? i nie cieszysz się np. z faktu ze jest zdrowa?
      bo takie zachowanie raczej choroba nie jest..
      • alika77 Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 20:14
        i nie cieszysz się np. z faktu ze jest zdrowa?

        srednio, bo caly miesiac przesiedziala w domu chora, a teraz po
        tygodniu przedszkola znowu w domu.

        > bo takie zachowanie raczej choroba nie jest..

        kwestia zainteresowan - owszem, choroba nie jest i powtorze po raz
        kolejny, nie to jest sednem sprawy, mam gdzies czym sie bawi, czy to
        samochody, czy lalki. problemem stalo sie jej zachowanie, a to jak
        wiadomo czasami moze byc objawem choroby (np. ADHD), chociaz
        uprzedzam od razu wszelkich krytykow, jestem daleka od diagnozowania
        jej i przyczepiania jakichs latek
        • morekac Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 23:02
          Monotematyczne i chłopięce zabawy przejawem ADHD... AjĆĆ..
    • misself Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 20:23
      alika77 napisała:
      > nie przeszkadzalo mi to nigdy, bo sama nigdy
      > nie bylam z tych "dziewczecych dziewczyn". teraz jednak zaczyna mnie
      > to troche denerwowac i nie wiem, czy wyrosnie z tego, czy przejdzie,
      > czy jej tak zostanie...

      A Ty wyrosłaś?
    • culebre Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 21:13
      To nie zazdrość, nie ma czego. Córki koleżanek zapewne zasilą bezmózgie legiony
      zakupoholiczek z horyzontami ukształtowanymi przez ambitną literaturę typu
      katalog Avanti i magazyn Party. Co będzie wiązało się z koszmarnymi dekadami
      herbatek i obiadków dla tępych "lalek" i spasłych "misiów", a następnym
      wypłakiwaniem się na forach o niedzielnym terrorze ww. "proszonych" obiadków.
      Twoja już teraz wie, co robi...
    • agnieszka_z-d Re: moja corka jest chlopczyca 12.01.10, 21:45
      Oooo cudowny wątek, aby wylać całą moją frustracjęsmile
      Nienawidzę tej dziwnie dziś pojmowanej dziewczęcości. Wszystkie zabawki (nosz
      kuźźźwa nawet żelazko i toster, ba! nawet ewentualny młotek) - RÓŻOWE.
      Ciuszki - głównie różowe, w ramach fantazji projektanta fioletowe i czerwone,
      ewentualnie zmixowane z białymi rajstopkami i princeską jeansową.
      No i czemu moje Dziecko kocha biegać, jeździć na rowerze, pod choinkę
      najbardziej ucieszyło się z koparki i łyżew, a jest Dziewczynką? Mam osoby w
      bliskim otoczeniu, które się dziwnie na to patrzą, co mnie osobiście wkuźwia
      niemożebnie. Moja Laska nie bawi się lalkami. No czasem jak popatrzy latem na
      dworku jak inne Dzieci wożą lalki w wózkach, to i Ją nachodzi chęć na takie
      zabawy - na krótko. Ma kuchnię, ma toaletkę... i tak sobie stojąsmile
      Najbardziej ulubiony jest oczywiście Kolega, Koleżanki się nudząsmile
      Oczywiście bawi się czasem w gotowanie, w piaskownicy robi baby i lody, w domu
      lata ze mną na szmacie, odkurzaczu i mopie. Ale poza tym kocha swoje auto na
      sterowanie, klocki, koparkę i dźwig, rower i hulajnogę. Marzy o deskorolce i
      aucie na pedały. Oraz piłkach, ciągle nowych piłkachsmile
      A te zabawki i zabawy typowo dla Dziewczynek są tak strasznie nudne i
      nierozwijające. Nie rozwijają zdolności logicznego myślenia, wyobraźni
      przestrzennej, nie uczą kombinowania, nawet nie sprzyjają rozwojowi motorycznemu
      - zero!
      Herbatki, księżniczki i przebieranie lalek... Oczywiście w świecie
      wszechobecnego różu... No bomba po prostu.
      Aaaa - no i chłopczyk ma być urwisowaty, a przy okazji ciekawy świata,
      wszędobylski, umiejący wszędzie wejść, zadawać kłopotliwe więc tym ciekawsze
      pytani... a dziewczynka ma... leżeć i pachnieć? Być grzeczna, potulna,
      przytakiwać, słuchać się, pomagać i lubić stroić oczywiście koniecznie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka